Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ALPHA HUMAN

  • wpisów
    21
  • komentarzy
    69
  • wyświetleń
    3187

Kupa mięsa

GluX

499 wyświetleń


 

Kupa mięsa

Cytat z mojego dawnego tematu:

Cytuj

Dzisiaj każdy mówi - mój dom, moja żona/dziewczyna, moje ciało, moje pieniądze, mój samochód, mój komputer, moje ciuchy.

Chciałbym Ci opowiedzieć o świecie. Wielki wybuch miał miejsce ok 13 mld lat temu, Słońce powstało 4,5 mld lat temu a potem Ziemia. Na niej powstawało życie i ewoluowało. Pierwsze mikroorganizmy, gady, płazy, ryby - ssaki i potem pierwsze namiastki człowieka ok 4mln lat temu. Ty zostajesz urodzony - czyli przywołany na ten świat i będziesz żył maksymalnie 100 lat. Jak Twoje 100 lat ma się do 13 000 000 000 lat świata?  Zostajemy przyzwani na ten świat i mamy dwa cele podstawowe - jeden niższy - przetrwanie i przedłużenie gatunku oraz jeden wyższy - doznawać świadomości świata. To, że jesteśmy tutaj i dostaliśmy to co dostaliśmy jest dowodem na to, że naszym jedynym celem wyższym jest samopoznanie świata. Przyrównałbym to do kamienia, który wykształcił w sobie ręce - aby poznać kim jest. Tym jest człowiek, rasa ludzka - dla świata. Jesteśmy formą samopoznania świata. Niczym więcej. Nic nie jest nasze, nawet nasze ciało. Bo dostaliśmy je. Wielki wybuch zapoczątkował świat - w raz z nim wszystkie cząsteczki zaczęły lepić świat - planety i gwiazdy. Na planetach zaczęło się lepić życie. Rośliny, zwierzątka, małpy - one ewoluowały w homo sapiens. Teraz Twoja Mama jadła sobie to co dawał ten świat, Twój Tata to samo. Podczas seksu doszło do zapłodnienia i powstałeś Ty. Choć jeszcze nie masz mózgu to od tego momentu lepić Cię będą wszystkie przemiany fizyczno-chemiczno-biologiczne. Każdy Twój kęs jedzenia, to cząstka świata. Każdy Twój oddech to cząstka świata. Więc wszystko co "masz" nie jest Twoje. NIC! Jako człowiek możesz najwyżej zarządzać tym co ma świat. A ma on również Ciebie - nie? Jesteś wolny? Spróbuj zrobić coś poza swój genotyp ze sobą. Nie zapomnij wstawić zdjęć!

 

Źródło

 

A tak szczerze, pora otworzyć oczy - odrzucić prawie wszystko co Ci powiedziano i szukać prawd, które działają.
Jesteś tylko użytkownikiem swojego ciała - to musisz pamiętać. Bo jak napisałem wyżej - nie jest to nawet "Twoje" ciało czy "Twoje" życie.

Dostałeś je - bo rodzice uprawiali seks i doszło do zapłodnienia. Nic więcej, nic mniej. Nie masz żadnego celu, ani żadnego wyższego powodu dlaczego tu jesteśmy.

 

Nie kupuję tego, że jesteśmy istotami duchowymi koniec końców. Studiowałem dzieła z tym związane i za każdym razem coś mówiło mi "że to nie tak", że to znowu jest papka która ma mi umilić życie tutaj - dać jakiś wyższy sens nam. Ale co jeśli go nie ma? Dlaczego w ogóle zakładamy, że jest wyższy sens dla nas? Że odrodzimy się w następnym wcieleniu, że są wyższe energie, które nas kontrolują? Że jest na nas plan tutaj? Co jeśli zostaliśmy "wywaleni" jak klocki lego na dywan i musimy się nauczyć żyć tutaj?

 

Zrozumiałem po studiowaniu zakamarków świadomości - że prawda jest brutalna - jesteśmy tylko kupą mięsa spowitą siecią neuronową. I wszystko co mamy w życiu ogranicza nas przez to.
Dlaczego tak uważam? Ja nie uważam, tylko tak jest:

 

LIpDZBk.jpg

Miło? Nie? Jak mi przykro.

A jeśli chodzi o świadomość, to radzę ją traktować jako ciekawostkę i zagadkę, którą nasz umysł na ten moment nie ogarnie. Dlaczego? Są ku temu dwa powody:

 

Pierwsza rzecz to osoby zajmujące się duchowością zawsze odrzucają jedną "duchowość" na rzecz drugiej. Np Kościół Katolicki odrzuca medytację, mantry i wszelkie inne tego typu pojęcia. Natomiast ci wielcy duchowni odrzucają nauki Jezusa, Buddy, Mahometa itp. Ja nie wchodzę w ogóle w tą dyskusję, bo szkoda czasu. Bo jeśli jedni mają rację to większość się myli. A po studiowaniu świadomości wiem, że racja to małostkowa jednostka ograniczonego umysłu. Gdzie w takim razie ta wielka otwartość każdego z tych duchownych ludzi? Zamiast tej całej pobożnej duchowości i astrologii polecam Ci zapoznanie się materiałami takich ludzi jak Friedrich Nietzsche, Napoleon Hill czy Ralph Waldo Emerson. Oni w odróżnieniu od "duchownych" dają Ci realne zasady tego świata, a kto zna zasady ten może używać dźwigni w swoich działaniach do bycia skuteczniejszym.

 

Dwa - stałem raz przed firmą i jakaś babka uwiązała psa przed sklepem. Padał śnieg. Płatki śniegu spadały na pysk zwierzaka. Widziałem po jego oczach, że nie rozumie zbytnio co się dzieje. Nie był w stanie pojąć tego, jego mózg go ograniczał. Gdzie Ty wiesz, dlaczego śnieg to śnieg, a jeśli nie wiesz to wiesz gdzie się dowiedzieć - czyż nie mam racji? I to samo uważam jeśli chodzi o duchowość, świadomość i karmo-podobne zagadnienia. Nasz umysł nas ogranicza w tym, żeby to zrozumieć - nie ma sensu szukać i próbować to zrozumieć. Świat jest wielką zagadką i zapewne jeszcze bardzo długo zostanie. Po co marnować czas na coś, co nie osiągniemy?

 

Jak myślisz, jak daleko jesteśmy od małp? Ja myślę, że jakaś znacząca różnica jest w tym, że mamy tylko bardziej rozwinięty mózg i nic więcej. Cała ta otoczka bycia altruistą i wszechobecnego pomagania: uchodźcom, kobietom, dzieciom, starszym osobom. To takie miłe głaskanie Ciebie drogi Samcu po główce i mówienie "świat jest miły, nic się nie stanie, bądźmy szczęśliwi!". Ale tak nie jest. Za często zapominamy, że jak dopadnie nas choroba, potrąci na samochód czy zaatakuje nas fanatyk religijny to życie się skończy albo pogorszy nas stan. Będziemy jak warzywko, w dodatku robić pod siebie - co według mnie jest najgorszy scenariuszem życia. Ale życie jest realne, nie ma w nim chęci, dobrych myśli - jest za to za dużo uprzedzeń, urazów i ograniczeń oraz za mało REALNOŚCI.

 

Ludzie często zapominają, że jesteśmy zwierzętami - w ulepszonej wersji - takie powiedzmy 2.0 - właśnie są beta-testy jeśli chodzi o działanie społeczeństwa wykwalifikowanego w ustroju socjalistyczno-niby-kapitalistycznym. Za często karzemy się za to, że jesteśmy tym kim jesteśmy i mamy odruchy jakie mamy. Przypominamy wtedy tego psa poniżej, który cierpi na jakiś rodzaj zaburzenia i nie rozpoznaje swoich własnych kończyn. A przecież to on i nie widzi tego kim jest? https://9gag.com/gag/aPB5RPK

O NLP słów kilka

Uważam, że NLP jest jedną z nauk życia, która jest najbardziej efektywna. Teraz wam wyjaśnię w kilku punktach dlaczego.

 

-Nasze myśli dostosowują się do rzeczywistości, nie na odwrót. Mam taki uraz do robienia porządków - sprzątania i zmywania naczyń. Po prostu nie cierpię tego i uważam, że nie jest to rzecz dla mężczyzny - w przyszłości wynajmę sobie jakąś sprzątaczkę do mieszkania/domu. Co robię gdy mam sprzątać i zmywać naczynia? Włączam audiobooka i go słucham PRZY OKAZJI - sprzątam. Skupiam się na tym co leci w słuchawkach, a gdzieś tam nawykowo bez użycia uwagi robię swoje. Bo są typowo MECHANICZNE czynności. Tak samo jak spora ilość ćwiczeń na siłowni czy np bieganie na bieżni czy jazda na rowerze stacjonarnym. Dzięki nie skupianiu się na czynności, robię ja z taką lekkością jak oddychanie.

 

Przeczytaj o eksperymencie Skinnera na gołębiach

 

Cytuj

Skinner umieszczał głodne gołębie w klatkach i karmił je w równych odstępach czasu, bez względu na to, jaką reakcję wykonywały. Okazało się, że w wyniku takich wzmocnień gołębie zaczęły się dziwnie zachowywać: niektóre podnosiły jedno skrzydełko, inne kręciły się wokół własnej osi, a jeszcze inne nauczyły się kucać. Skinner tłumaczył to zależnością magiczną – gdy kulka pokarmu wpada do klatki głodnego gołębia, to często wykonuje on akurat w tym momencie jakąś przypadkową czynność (np. podnosi skrzydło lub kręci łebkiem). W „przekonaniu” gołębia pojawienie się kuleczki pokarmu jest związane z wykonywaniem tej czynności. Przypadkowa reakcja, którą akurat wykonuje gołąb, zostaje wzmocniona. Gołąb wykonuje ją więc ponownie, a ponieważ eksperymentator podaje kulki pokarmu bez względu na to, jak zwierzę się zachowuje, to te przypadkowe reakcje znowu są wzmacniane.

 

-Skoro nasze myśli dostosowują się do rzeczywistości, a później wierzymy w prawdziwość myśli to myśli wzmacniają to co się dzieje (trochę jak to powyżej). Ile razy miałeś tak, że kupiłeś auto albo rodzice i nagle widziałeś te auta wszędzie? Nie jest tak? Dodatkowo działa wzmocnienie w programowaniu neurolingwistycznym - na zasadzie co daje mi przyjemne doznania będzie się wzmacniać w zachęcaniu, co daje mi nieprzyjemne doznania będzie wzmacniać w odpychaniu - tak jak poniżej:


a1624fce5003d304346b1430abe40aaf.gif

 

Koty nauczyły się dzwonić, bo dostawały jedzenie za każdym razem.

 

-Ale trzeba też zrozumieć ograniczenie w tym systemie. Gdzieś, kiedyś przeczytałem coś takiego:
 

Cytuj

Jeśli kot usiądzie na gorącym piecu i przypali sobie tyłek to już nigdy nie wejdzie na piec, nawet jeśli będzie zimny.

 

Dlaczego o tym wspominam? KAŻDY z nas, powtarzam, KAŻDY ma jakieś głupie przekonanie z przeszłości - najczęściej dzieciństwa - stało się coś przyjemnego i voilà - mamy już zbudowaną regułę na świat.

Tata bił Cię pasem? Masz uraz do ludzi i syndrom ofiary
Sąsiad Cię zrobił w ciula? Teraz już nikomu nie zaufasz za bardzo
Kobieta Cię zdradziła? Teraz każda to suka, niewarta Twojego czasu
Kolega miał problem z ZUSem? Nie warto prowadzić biznesu w Polsce.

 

Teraz coś Ci się zapytam: Jak to kurwa jest, że inni uważają inaczej i mają inne rezultaty? Przypadek losu?

 

Nie!

 

Oni po prostu nie trafili na coś nieprzyjemnego, nie zbudowali na tym przekonania i dalej żyją życiem bez doświadczenia, którego Ty nabrałeś.
Niektórzy spotykają się z wieloma kobietami. Niektórzy mają wiele znajomych i przyjaciół. Niektórzy budują z sukcesem swoje firmy.

 

BNPY0aB.jpg

 

Teraz wracamy do początku:
 

Cytuj

Bo jak napisałem wyżej - nie jest to nawet "Twoje" ciało czy "Twoje" życie.

 

Po co to wspominam? Żebyś zrozumiał, że Twoje ciało, Twój mózg to tylko pudełko. Możesz tam wpuszczać sobie takie węże - jak uprzedzenia typu:

"nie warto nikomu ufać choćby na trochę"

"ćwiczą tylko mięśniaki bez mózgu"

"jestem już za stary na to"

 

A możesz sobie wrzucać takie fajne i co najważniejsze przydatne rzeczy jak:


"Świetnie mi idzie z kobietami!"

"Zarabiam sporo pieniędzy, sporo oszczędzam i ciągle dostaję podwyżki"
"Jestem zdrowy, wysportowany"
"Jestem ważny"
"Zasługuję na szacunek, miłość i przyjaźń wartościowych ludzi i tylko wartościowych"

"Dbam o to co jem, bo kocham siebie - jest to mój wyraz szacunku do samego siebie"
 

 

I teraz najważniejsze!

To nie miłe i ładne myśli sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi - to dobre i skuteczne nawyki i zachowania sprawiają, że jesteśmy radośni. A więc również zmuszanie się do bólu np. "nie jedzenia słodyczy, które są takie dobre" czy "ćwiczeń, które sprawią ból naszym mięśniom". Bo gdybyśmy nie doznawali bólu i cierpienia - szczęście nie miałoby sensu - popatrz na bogate gwiazdy, która zaćpały się na śmierć - czy dzieci zamożnych. Rozumiesz? To po przez zbudowanie nawyków - m.in. konfrontowania się z bólem - daje nam szczęście. Jeśli nadal nie rozumiesz, to zrozumiesz za jakiś czas.

 

Teraz jak podchodzimy do zmiany? Po przez okłamywanie się. H5 zarzucał, że tak nie można i trzeba być szczerym ze samym sobą. Zgodzę się pod warunkiem, że jak już jesteś szczery ze sobą to kurwa coś z tym robisz, a nie jedynie kolejne pogrążanie się w mantrze. Szczerość względem to punkt pierwszy - to latarnia dla statku - wiesz gdzie jesteś i wiesz gdzie jest port - teraz przed Tobą zadanie dobić właściwie do portu do którego wyznaczyłeś sobie cel.

 

Jak to jest że nie robimy rzeczy, które chcemy? A robimy to co nie chcemy? Bo takie jest nasze NLP! (programowanie neurolingwistyczne).

 

Teraz zmiana NLP

 

Jak to zrobić - czyli AlphaHuman by GluX w pigułce.

 

Włączamy muzyczkę, która nas wprowadzi w odpowiedni nastrój i jazda!

 

 

 

1. Zmiana musi być wymuszona w sposób zdecydowany!

 

Zamykasz oczy - wyobrażasz sobie co chcesz osiągnąć.
-Dom?
-Samochód?

-Życie w ciepłych krajach?
-Sporty ekstremalne?
-Złoto na olimpiadzie?

-Spisz wszystko co chcesz - swoje cele! Pamiętaj - cel musi być realny, czyli musi być możliwy do włożenia go np. do magazynu czy bagażnika auta.

 

 

-Teraz spisz zasady, które muszą obowiązywać, abyś osiągnął to co chcesz. Ładne ciało? Sport + dieta + ew. suplementacja.
Lepsza praca? Podjęcie jakiegoś kursu, może studia podyplomowe?

Zestaw dobrych ciuchów? Comiesięczne wydawanie określonej sumy na odzież lub oszczędzanie np. na garnitur na miarę.

 

Cokolwiek to jest, ZAWSZE możesz określić co musisz zrobić, żeby coś osiągnąć.

 

-Teraz spisz rezultaty osiągniętych celów

Lepsza praca to możliwość odłożenia większej ilości pieniędzy, większe bezpieczeństwo. Możliwość kupna lepszego auta itd.

Skup się na pozytywnych jak i negatywnych rezultatach.

 

Spodziewaj się, że jak zaczniesz się lepiej ubierać, to zaczną Cię obgadywać i przywiązywać mięso. Musisz być świadomy zawsze ceny tego co chcesz i musisz być świadomy, że zawsze jest druga strona.
 

-Następnie idź na naradę do najbliższej Ci osoby - przedstaw co chcesz osiągnąć, po co chcesz to osiągnąć i dlaczego chcesz to osiągnąć. Jakich rezultatów się spodziewasz oraz jaka jest cena tego - czyli negatywne rezultaty. Opowiedz jaki system jesteś w stanie wdrożyć, aby to osiągnąć - np. siłownia 3x w tyg. Czy nauka j. niemieckiego w szkole językowe. Po proś go o krytykę tego co chcesz zrobić albo pomoc w poszukaniu optymalnego rozwiązania.

 

-Na końcu uporządkuj to co zakładałeś i to co Ci przyjaciel powiedział i spisz wszystko od nowa w oparciu o to co już wiesz i co przedyskutowałeś. Spisz najbliższe działania, które Cię przybliżą do osiągnięcia celu.

 

Zazwyczaj na początku jest to wykonanie 2-5 najbliższych działań.

Na przykładzie języka:
Poszukaj szkoły językowe w okolicy Twoje pracy lub miejsca zamieszkania -> Przedzwoń i sprawdź oferty cenowo i jakie mają opinie -> Ustal jakie godziny nie kolidują z ofertami danych firm -> Zapisz się do najbardziej optymalnej opcji.

 

Po wykonaniu najbliższych działań pozostaje szlifowanie NAWYKU.

 

 

2. Zmiana musi być przyjazna dla Ciebie.

 

Trochę się gryzie z tym czym myślisz, że jest zmiana. Ale to nie prawda. Zmiana jest naturalna i łatwa jeśli wiesz jak. To jak z biciem się - jak trenowałeś sztuki walki to nie jest to dla Ciebie problem, jak nie trenowałeś to zazwyczaj jest.

 

Ja Ci daję teraz CZARNY PAS Kuta-Karate od Sensei Miyagi:

AAEAAQAAAAAAAANnAAAAJDM4NTFjNmE5LWExNDUt

 

-Wyobraź sobie siebie, kim musisz się stać, aby NATURALNIE osiągać to co chces
Wyobraź sobie to raz, bardzo szczegółowo - im więcej bodźców - zapachów, kolorów, dźwięków tym lepiej.

Powtarzaj wyobrażenie min 5 razy dziennie przez minutę.

 

-Okłamuj się w tym, kim chcesz być:

"jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem"

Powtarzaj w wolnych chwilach - np. w toalecie - tak długo, aż stanie się to prawdą.

-Wyobraź sobie, że jeśli coś musisz załatwić u innych osób to emocjonalnie nie mają one więcej niż 5-7 lat i takie też mają potrzeby. Traktuj każdego jak dziecko pod względem emocjonalnym, dla którego ważne jest dobra zabawa. U prawie każdego bardzo dobrze się to spełni.

 

3. Aby mówić o zmianie musi być to powtórzona czynność min. 50 razy.

 

Czyli jeśli się zapisujemy na siłownię i chodzimy 3 razy w tygodniu to skupiamy się na szlifowaniu nowego NAWYKU - i jeśli nie przejdziesz 50 razy sesji treningowej to dopiero się uczysz ćwiczyć, rozumiesz? Nie oczekujesz efektów od razu, one przyjdą ale z czasem - teraz najważniejsze to szlifować i kształcić nawyk. Niech każda sesja będzie najdoskonalsza i dawaj z siebie wszystko. Buduj nawyk WYGRYWANIA!

 

Gdy 50 razy przyjdziesz na trening i zrobisz go świetnie przy użyciu fachowej wiedzy, będziesz miał efekty - na 100% - małe lub duże - ale będzie zmiana, a to już coś!

 

 

Podsumowanie:

 

-Mój sposób jest w jakiś sposób logiczny, ale w gruncie rzeczy nie jest. Bo nie jesteśmy istotami bazującymi na inteligencji, a na emocjach. Więc to na nich musimy grać, żeby mieć efekt. A żeby mieć efekt musimy stworzyć inteligentny projekt - czyli inteligencja ma wpłynąć na emocje - i to chyba jest klucz do tego wszystkiego, aby być szczęśliwym. Umiejętność budowania nawyków emocjonalnych (NLP) w oparciu o to co racjonalne.

 

Przydatne pozycje:
Getting Things Done Książka autorstwa: David Allen
NLP w 21 dni Autorzy: Beryl Heather, Harry Alder
7 nawyków skutecznego działania Książka autorstwa: Stephen Covey
Myśl i bogać się Książka autorstwa: Napoleon Hill
Sukces mimo wszystko Książka autorstwa: Donald Trump

 

 

Spytasz się, a co z nawykami destrukcyjnymi - palenie papierosów, mastrubacja, alkoholizm?

One miną same jeśli wrzucisz swój plan działania w akcje, tak jak na filmie:

https://jbzdy.pl/obr/554633/cala-prawda-o-narkotykach

 

 

 

 

 

 

Jeśli dotrwałeś aż tutaj - specjalny prezent dla Ciebie, czytelniku:

 

Film dokumentalny wart swojego czasu - jak bardzo jesteśmy podobni do małp:
https://www.cda.pl/video/12986043d

 

 

Jesteśmy tylko kupą mięsa, oplecioną liniami nerwów zaprogramowanych przez emocje oraz wyobrażenia - naucz się je programować i wprowadzaj w życie zmiany, bo tylko tak będziesz szczęśliwy, przez bycie skutecznym.

 

quote-no-matter-what-happened-to-you-in-

 

-GluX

 

 

 

 

 

 


5 osób lubią to


3 komentarze


Cytuj

Zgodzę się pod warunkiem, że jak już jesteś szczery ze sobą to kurwa coś z tym robisz, a nie jedynie kolejne pogrążanie się w mantrze.

vs

Cytuj

-Okłamuj się w tym, kim chcesz być:

"jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, 

Na czym polega różnica?

Edytowane przez manygguh

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

@manygguh

 

Bardzo prosta zmiana.

 

Jedno polega na byciu szczerym, zrozumieniu że żyło się w kłamstwie i przekierowanie kłamstwa na swoją korzyść - dzięki czemu stajemy się lepsi.

 

A drugie polega na ucieczce z problemy, bez zmierzenia się z nim w zaprzeczenie (czyli też kłamstwo).

 

To jest taka różnica jak gruba kobieta rozumie, że ma nadwagę i okłamuje się "teraz dbam o siebie i o to co jem" i da jakiś wyraz w działaniu

A druga osoba z takim samym problemem będzie powtarzać "nie jestem gruba, nie jestem gruba", żeby tylko poczuć się lepiej.

Obie się okłamały - ale czy rezultat jest taki sam?

 

Okłamywanie się pozwala nam łatwiej kontynuować nowe postanowienia, które jeszcze są obce dla naszego NLP. A gdy NLP jest zgodne z tym co jest racjonalne - wtedy odnosimy sukces.

 

1 osoba lubi to

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz