Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 22.05.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. 11 punktów
    masz taki zmysł jak @Vincent ?? "Dziś odbył się ślub 27-letniej piosenkarki i 26-letniego piłkarza" ona rok starsza, w dodatku w wieku : kurwa jakie to schematyczne !!
  2. 5 punktów
    http://www.paranormalne.pl/topic/11976-kobiety-nienawidza-mezczyzn-i-gardza-nimi/ Poczytajcie. Jestem ciekaw waszego zdania o tym tekście, bo było-nie było zawiera sporo prawdy.
  3. 4 punkty
    Jeśli kobieta od samego początku probuje mna manipulowac, coś kreci, moim kosztem chce się w jakis sposob podniesc wyżej, jednoczesnie nie liczac sie ze mna(bo jak mozna z kims sie liczyc jak sie go chce wydymac) to mówie jej prosto w oczy Spierdalaj! O dziwo! Po takiej wypowiedzi podrzuca mi kilka tzw metod łagodzących(uwaga to tylko podpycha) typu; ale misiu, no co Ty? nigdy czegos takiego bym Tobie nie zrobila? nie ufasz mi? to wszystko jej okraszone często łzami metody, aby uderzyc w Twoja wrazliwośćbw celu odsuniecia planowanego uderzenia na potem... Szczerze Panowie wkurwia mnie to niemiłosiernie, czy to u kobiet czy u męzczyzn, mam cos takiego w sobie że brzydze sie nieuczniwosci oszustwem i wykorzystywaniem... Po prostu wtedy puszczaja mi wszelkie hamulce i potrafie konczyc znajomosc, od tak po prostu... Byc moze dlatego ze w czasach swojej nieswiadomosci, bylem bezwzglednie "ruchany" na wszelakich polach, finansowym, miedzy ludzkim i innych Manipulacje dupa dzialaja na slabiutkich chloptasi, ktorzy walą gruche dzien w dzien, naszpikowany rodzinnymi madrosciami chloptas, spuszczajac sie w Pani, ma ego wielkosci katedry, niestety tu jego swiadomosc sie konczy...
  4. 4 punkty
    1 Najem okazjonalny, najłatwiej będzie podać link: http://muratordom.pl/prawo/formalnosci-budowlane/czym-rozni-sie-najem-okazjonalny-od-zwyklego-najmu,132_4836.html + zapoznaj się z linkami w tym artykule. 2 Trudni lokatorzy - tu wszystko zależy od formy najmu i od tego w czym są trudni, co innego gość, który nie płaci najmu i dewastuje lokal, a co innego taki, który robi imprezy i przeszkadza sąsiadom. Drugą grupę stanowią zazwyczaj studenci, no ale takie rzeczy to sobie trzeba planować na etapie zakupy nieruchomości. Jak planujesz wynajmować mieszkanie studentom to nie kupujesz go na osiedlu zamieszkałym przez staruszków . Jak przypuszczam, tobie chodzi o grupę pierwszą, nie płacących, utrudniających usunięcie i niszczących twoją własność. I tu się kłaniają następujące kwestie, z perspektywy lat mogę powiedzieć, że powinno się iść w stronę nieruchomości przeznaczonych pod różne formy działalności: magazyny, garaże, miejsca parkingowe, place pod małą zabudowę handlową - rynek . Ewentualnie nieruchomości, które wynajmuje się pod cudzą działalność gospodarczą. Jeśli nabędziesz np. dom w dobrej okolicy w centrum miasta (nie musi być jakieś strasznie wielkie 20 - 30 k mieszkańców), zaadaptujesz go i wynajmujesz pomieszczenia różnym firmom na biura lub jakieś niewielkie zakłady usługowe typu fryzjer, stomatolog itp. W skrócie najlepiej nie iść w stronę najmu mieszkaniowego. Ale jeśli już musisz, bo np. nie stać cię na sfinansowanie większej inwestycji to: a ) Zakup lokalu - po pierwsze kup tanio, licytacje komornicze, zakupy okazjonalny typu: ktoś musi szybko zmienić miejsce zamieszkania, wyjeżdża na stałe zagranicę, lokal jest częścią spadku i rodzina chce szybko sprzedać aby podzielić się pieniążkami, lokal wymagający gruntownego remontu (tyle, że tu musisz już sobie dobrze koszty kalkulować). Kupując tanio, poniżej wartości rynkowej już na starcie jesteś zarobiony, ja celuję w nieruchomości, które nabywam 20-30% poniżej rynkowej wartości. Dodatkowo kupiłeś tanio + włożyłeś trochę środków na remont, wystrój itp. może się okazać że mieszkanie, które nabyłeś i zmodernizowałeś zwiększyło wartość o 40 - 50% . Np. kupiłeś tanio mieszkanie w dobrej lokacji za 250k pln, włożyłeś 50k pln w remont, a sprzedajesz za 400- 450k. < Opisana metoda jest lepsza na szybką kasę niż dla mieszkań pod wynajem, jak chcesz wynajmować to tnie się maksymalnie koszta remontowe i dostosowania lokalu, bo wiadomo lokator cudzego nie szanuje zazwyczaj. b ) Dostosowanie lokalu - najemca jest istotą ludzką, która nie szanuje cudzej własności, pogódź się z tym i jak szykujesz lokal rób to w określony sposób. W pewnym stopniu zabezpiecza cię przed skutkami negatywnych działań kaucja. Niestety, tylko w pewnym stopniu, zdarzają się jednostki patologiczne. Jasne można iść do sądu, tracić czas i środki, żeby szkody się zwróciły ..... tyle, że twój były lokator może okazać się nieściągalny. Więc lokal należy dostosować tak, żeby ewentualne szkody były jak najtańsze do naprawienia. Przy szykowaniu lokalu kierujemy się zasadą jakość/ cena. Na podłogi dajemy deski podłogowe sosnowe, nie żaden gówno panel, który w wypadku poważniejszych uszkodzeń trzeba wymieniać. A deska sosnowa, jest tania, chodzi z metra kwadratowego w cenie tanich paneli. Na dodatek można ją uszlachetnić nadając dowolną barwę. Efekt dobry, w przypadku uszkodzeń są preparaty do wypełniania ubytków w drewnie itp. Raz na 10 lat zdjęcie starego lakieru, konserwacja, nowy lakier. Meble kuchenne, nie bawimy się w żadną zabudowę, dajemy tani zestaw mebli kuchennych, za kilkaset złotych, jak coś zniszczą wymieniasz komplet i masz w d. Kuchenka elektryczna, lub gazowo/ elektryczna, też nie szalejemy, jakiś tani model, przyzwoitej firmy. Okna, tu są dwie drogi, albo najtańsze plastiki (najtańsze dla tego, że lokatorzy lubią kiepować na ramach pety, masz potopione, ramy z czarnymi dziurami - tak kurwa ludzie robią takie rzeczy, bo to nie ich), albo okna drewniane. Tani plastik ma zaletę taką, że jest tani i zwyczajnie wymienisz uszkodzone okno. Drewno ma taki iż okna/ framugi/ ramy można naprawiać. Glazura do łazienki i do kuchni nie żadne pizdowzorki tylko proste najlepiej jednokolorowe płytki. Zawsze łatwiej dobrać jak ktoś coś zniszczy. A ludzie potrafią niszczyć takie rzeczy z premedytacją, co ciekawsze im coś ładniejsze, droższe i fajniej wygląda tym chętniej to niszczą. Kumpel kiedyś położył w mieszkaniu pod wynajem elegancką włoską, bardzo fantazyjną i drogą glazurę. Jeden z lokatorów nim się wyprowadził potraktował prawie wszystkie płytki młotkiem, 20k pln w samym materiale poszło się pierdolić. Wszelkiego typu urządzenia takie jak baterie, prysznic, sedes itp. bierze się najprostsze konstrukcyjnie modele znanych marek. Łatwa naprawa - tanie części zamienne. Nie bawimy się w kabiny prysznicowe gdyż.... szkło kruche jest Można postawić prysznic w formie brodzika z zasłoną lub tradycyjną wannę. Nie wstawiamy żadnych sprzętów elektronicznych i elektromechanicznych typu TV lub pralki, to prawie zawsze zostaje uszkodzone lub zniszczone. Niech sobie lokator kombinuje we własnym zakresie swoje będzie szanował. Meble w lokalu - jak najmniej, jakaś szafa, fotele, łózko, regał w salonie. Meble kupujesz albo proste drewniane (łatwa naprawa i konserwacja jak w przypadku podłogi) lub w sklepie z meblami używanymi retro, znajdziesz za grosze, będzie fajnie wyglądało, jak ktoś zniszczy zutylizujesz i zastąpisz mebel innym. Dywany - zawsze ktoś coś wyleje czy kawę czy wino, upuści peta itp. Generalnie unikasz, ale jak już musisz w jakimś pomieszczeniu położyć dywan to kupujesz dywany używane, za grosze na alledrogo wełniane lub jedwabne, później pranie i konserwacja odpowiednim środkiem do odpowiedniego materiału. Koszt niski, efekt dobry, jak zniszczą - wymiana. Zasada jest prosta w tym kraju lokator traktuje cudza własność jak mienie państwowe za komuny. Wszytko musi być zrobione jak najniższym kosztem przy jak najlepszym efekcie z zachowaniem zasady łatwości naprawy lub wymiany. c ) Dobór lokatorów - klucz do sukcesu. Po latach doświadczeń stwierdzam, że najlepsi lokatorzy to następujące grupy: - studenci - zazwyczaj trochę głośni, ale nie wybredni, płacą regularnie (płeć męska) - starsi ludzie z dobrą opinią, tacy, którzy dla społeczności nie są anonimowi - typu. emerytowani żołnierze/ policjanci/ nauczyciele , tacy ludzie muszą utrzymywać swój wizerunek w społeczności, więc płacą regularnie, są spokojni - lekarza, którzy dojeżdżają na prywatną praktykę - często jeżdżą do 2-3 miast gdzie przyjmują pacjentów, więc np. pan doktor woli wynająć kawalerkę w mieście X niż płacić tam 8x w miesiącu za pokój hotelowy Komu nie wynajmujemy: - studentkom, wieczne kłótnie, stwarzanie problemów, to się pokłócą, któraś się wyprowadzi, pozostałym brakuje kasy bla bla bla... same problemy - samotnym paniom - zaraz zaciąży, gach spierdoli, przestanie płacić czynsz, ewentualnie będzie to tzw. utrzymanka lub zwyczajna prostytutka - same problemy, inni mieszkańcy się skarżą itp. - młodym małżeństwom lub parom, problemy z płatnościami, trudności w ewentualnej eksmisji - cwaniaczkom - jest taki typ ludzi, który zawsze próbuje wyruchać innych, ot tak dla sportu lub zasady d ) Lokalizacja - wiadomo, że tu musisz dobrać stosownie do przeznaczenia, nie kupisz mieszkania dla studentów w okolicy, która jest odległa od np. uniwerku bo będzie mało chętnych, lub w okolicy zamieszkałej głównie przez starsze osoby, bo zaczną się problemy. Tak samo nie kupisz domu na zadupiu z myślą o wynajmowaniu w nim lokali małym zakładom usługowym. Przy lokalizacji trzeba myśleć i tyle. e ) Problemy prawne i eksmisje - tu już się nie rozpisuję na te tematy są setki informacji w sieci, wystarczy posadzić cztery litery przed monitorem i poszperać. f ) Obsługa techniczna lokalu - fajnie jest mieć kogoś kto załatwi za nas sprawy drobnych napraw i czasem zerknie na to co wyczyniają lokatorzy. Jeśli masz jakiś nieruchomości w mieście, którym nie mieszkasz na stałe i jest ich kilka, opłaca sił wynająć pana "złotą rączkę". Tutaj celujecie np. w kogoś kto jest na emeryturze i był przykładowo konserwatorem w szkole lub urzędzie. Taki pan "Zenek" będzie potrafił naprawić kran, czy wymienić gniazdko, pomalować ścianę itp. Jednocześnie raz w miesiącu zrobi obchód po nieruchomościach i sprawdzi co wymaga naprawy i zrobienia, który lokator jest typowym dewastatorem. Macie w ten sposób oczy i uszy na miejscu + naprawę wszystkiego + jest to tanie. Taki pan "Zenek" często się nudzi i za niewielką sumkę wypłacaną co miesiąc chętnie czasem coś naprawi i regularnie dogląda twojego dobytku. Starszy pan ma dodatkową kaskę, czuje się potrzebny, ma trochę ruchu, a ty jako boss masz spokojną głowę i nie musisz każdym drobiazgiem zajmować się osobiście. 3. Czy rynek pierdzielnie za kilka lat? Pokombinuj sobie: - zmniejsza się ilość ludzi w kraju, młodzi wyjeżdżają, a starzy wymierają - pogłębia się rozwarstwienie społeczne, więc żeby utrzymać ludzi w ryzach władza będzie musiała zabezpieczać ich socjalnie oczywiście kosztem właściciela nieruchomości), będzie jeszcze trudniej pozbyć się niechcianego lokatora - nowa ustawa o najmie już w drodze, wynajem mieszkania spółdzielczego - własnościowego stanie się prawie niemożliwy, mógł bym napisać do czego to doprowadzi, ale poczekam aż uchwalą, w każdym razie przekręt taki sam jak ochroną lasów i ochroną ziemi rolniczej Co z tego wynika?
  5. 4 punkty
    BluTie, wbrew pozorom Twój problem jest bardzo prosty. Niestety popełniasz kardynalny błąd szukając walidacji na zewnątrz. A to, co masz między nogami zobowiązuje Cię do odmiennej postawy, czy Ci się to podoba, czy nie. Przede wszystkim nie pisz rzeczy w stylu "przegrywam życie" bo sorry gregory ale Ty masz 20 lat. Ty nie masz pojęcia co to jest życie, Ty ledwo w nie wszedłeś. Najważniejsze umiejętności, nawyki i cnoty jakie zwiększą twoje SMV jako mężczyzny stoją dopiero przed Tobą i są darmowe. Wymagają dużej ilości pracy, poważnego zaangażowania i odpowiedniej postawy, ale nie kupisz ich dobrą posadą ani wyćwiczoną gadką, czy ją posiadasz, czy nie. Przegrywasz życie tylko dlatego, że sam to sobie powtarzasz. Jak mantrę. Chciałbym Ci przypomnieć, że żyjemy w cywilizacji zachodniej, tzw. okcydencie. Twoje "przegrywanie życia" wciąż plasuje Cię w 10% populacji ludzkości żyjących na najwyższym możliwym na tej planecie standardzie życia. Przestań porównywać się do następnych 10% tego odsetku i napędzać własnej spirali depresji, zacznij myśleć jakie perspektywy masz dzięki właśnie urodzeniu się tu, gdzie się urodziłeś. Also - idź do pracy. Na początek do jakiejkolwiek. Poczujesz się lepiej, zarobisz trochę kasy, potrenujesz nad motywacją i dyscypliną. Facet bez pracy to nieudacznik.
  6. 3 punkty
    wypowiem się tylko w moim imieniu.... nie rozminęłaś się bardzo z prawdą.... dupy i spokoju. Wszystko w temacie.
  7. 3 punkty
  8. 3 punkty
    Pięknie napisane @Assasyn, pogrubiłem to naistotniejsze. Pewne wydarzenie w życiu spowodowało, że się przebudziłem, mało brakowało a byłbym ugotowany. Jak bardzo zmieniło mi to postrzeganie samic oraz później trafienie na to bardzo pomocne forum. Kiedyś jak znajdę czas to opiszę, to będzie coś na wzór "Odwlekana opowieść @wroński'ego" tyle, że bez ruskiej mafii w tle. Obecnie w domu to Ja stawiam warunki "czy chcę seksu" i na jakich zasadach. Żona jest oziębła, tak więc nie mam za dużo z tym problemów, po prostu nie śpimy ze sobą. Jakie mam z tego profity ? Nie muszę sie z nią męczyć w łóżku i udawać, że było fajnie. Chaty nie skonczyłem na tip -top (choć bardzo ładna jest -jeszcze), bo......nie ma motywacji (wypadkowa - mam więcej szmalu) Teraz mam więcej czasu i pieniędzy na boku o których ona nic nie wie i nie ma dostępu. Odłożoną kasę przeznaczam na samice, z jedna jestem już prawie 1,5 roku, a drugą poznałem kilka miesięcy temu. Dzieli je spora odległość i przedział wiekowy - około 10 lat. Już niedługo z jedną mam zamiar zakończyć zabawę. Moje życie seksualne poprawiło się bardzo, mam więcej siana, więcej czasu i nie przeszkadza mi, że balustrada nie jest pomalowana (wali mnie to). TERAZ JA Takie są konsekwencje manipulacji i grania dupą. SH. P.S. Oczywiście gdyby moja nie manipulowała dupą i ogólnie traktowała mnie jak mężą, to miałaby o wiele więcej, a Ja odmówiłbym każdym zalotom.
  9. 2 punkty
    Wojskowy. ie W/g Ciebie masz za małego i kompleksy z tym związane? Bez urazy. Baba ma się zadowolić tym co ma, jak nie pasuje to niech wypierdala! Odnośnie rozmiaru cycków. Każdemu co pasuje, opinia baby nie ma tu nic do wniesienia. Porównywanie penisa do cycków jest słabe, gdyż penis będzie jaki jest przez całe życie faceta, a cycki po 30-stce już nie są takie jakie były. Im mężczyzna starszy, bogatszy, tym sperma słodsza!
  10. 2 punkty
    Milczenie w związku, forma szantażu emocjonalnego stosowana przez kobiety w celu uzyskania jakichś korzyści. Czytaj pani jebnęła focha, facet nie uległ. Nie dostawała tego czego chciała, zaczęła poszukiwać nowej gałęzi, choćby tymczasowej. Druga wersja, chciała się zwyczajnie zemścić na mężu za krzywdy, najprawdopodobniej wyimaginowane. Chciała zajść w ciążę, żeby utrzymać męża przy sobie, facet się pilnował, więc potrzebowała dawcy, to wersja trzecia. Faceci nie robią demonstracji. Demonstracje o podłożu emocjonalnym robią kobiety, facet podejmuje decyzję, kalkuluje plusy i minusy. Skoro to małżeństwo ze stażem, można śmiało założyć że decyzję podjął racjonalnie czytaj srom mu już oczu nie przesłaniał. Takie gierki są domeną kobiet. Facet podjął decyzję wcześniej. Odszedłby niezależnie od czynników zewnętrznych takich jak śmierć teścia. Natomiast niewiasta chciała wykorzystać śmierć ojca aby go zatrzymać. Facet uległ szantażowi emocjonalnemu i został z kobietą, której miał dość. jak mogło być dobrze? Wszystko zaczęło się sypać. Jedyna opcja, żeby nie uprawiali seksu to ta, że facet tego bardzo nie chciał. W innym wypadku na bank uprawiali, pani daje dupy do momentu aż jest pewna iż mocno chwyci nową gałąź. Sytuacja w domu się ustabilizowała, być może pani zaszła w ciążę, lub uzyskała to co chciała i chwilowo jest zaspokojona jej potrzeba atencji i kontroli. Ewentualnie facet zaczął być bardziej męski i konkretny i/ lub ma w perspektywie sukces zawodowy. Zwyczajnie albo dopięła celu i chwilowo nie potrzebuje drugiej gałęzi lub maż stał się ponownie najlepszą dostępną opcją. Oczywiście, że chce, trzeba trzymać orbitera w zapasie gdyby w małżeństwie "ten zły mąż" znów coś spierdolił. Nie martw się panie zazwyczaj trzymają takich orbiterów 2 lub 3. Nie jesteś w tym klubie sam Kto inwestuje kasę i uczucia w mężatkę? A teraz, krótka notka do reszty braci, zastanówcie się jaka płeć przywiązuje wagę do takich rzeczy, przejmuje się nimi, uważa za upokarzające czy niegodne: Jaka baba powiedziała by kochankowi, że jest w konflikcie milczącym? Napierdzielała by jaki to mąż zły i jak ją krzywdzi. Która płeć ma tendencję do podejrzewania przeciwnej o te same niskie motywacje i działania, typu gierki? I jeszcze kilka innych kwiatków. Przeczytajcie panowie jeszcze raz ten tekst i zastanówcie się kim jest nasz nowy khm khm kolega...
  11. 2 punkty
    Oj panowie, przecież ta pani ma wzrok węża, który trawi przed chwilą połkniętego gryzonia. Nie wierzycie? Idźcie do zoo w czasie karmienia. Jak widzicie taką kobietę to powinna wam się zapalać w głowie lampka [EWAKUACJA].
  12. 2 punkty
    Powiem wam moi mili, że o ile różne Panie lecące na hajs mają miłe twarze, to Pani Marina ma w oczach coś okropnego... to jest Ukrainka?
  13. 2 punkty
    Ja to się czasem zastanawiam, ile to ludzie nie zrobią, żeby zaistnieć na fejsbuniu czy tłitku, czyli jak bardzo są zależni od kreacji, cudzej (zazdrości) opinii na swój temat i swojego "zajebistego" stylu życia, podczas gdy wszyscy inni plebejusze mają się beznadziejnie
  14. 2 punkty
    Myślę, że dodam od siebie parę groszy, gdyż mam dość duże doświadczenie ze stymulantami, i by najmniej nie jestem z tego dumny - dumny jestem z tego, że się ich pozbyłem ze swojego życia. Natomiast to, co napiszę napiszę dla przestrogi. Wszyscy powtarzają jakie to ćpanie nie jest złe i tak dalej i rzeczywiście mają rację, niestety ludzie mają tendencję do chęci spróbowania anyway i takowo było też ze mną. Najwięcej styczności miałem właśnie z amfetaminą i pochodnymi sławnego kiedyś mefedronu (4mmc), mianowicie klefedronem i metafedronem (od lipca 2015 nielegalny). Zaczynałem na imprezach, spodobało mi się. Potem co tydzień. W pewnym momencie sam wpadałem na domówkę z tematem. Potem już rekreacyjnie z dziewczyną. W najgorszym momencie tzw. wjebania nacierałem sam bo żal mi było sypać innym za frajer. Pewność siebie, poczucie totalnego zorganizowania, potrójne W - wszystko jest interesujące, wszystko jest na swoim miejscu, wszystko Ci się uda. Wzrasta ochota na seks, nie ma laski, jakiej byś nie wyłapał; zresztą dziewczyny na spidzie są prostsze niż gra w warcaby, same ładują Ci ręce w spodnie, widziałem na własne oczy co wyrabiały panny po jakich w życiu bym się takich rzeczy nie spodziewał, nie ukrywam też, że sam na tym korzystałem. Niestety to ma swoją cenę. O ile amfetamina jest dość tania i nie trzeba jej ciągle dorzucać, o tyle typowe RC już kosztują swoje i ciągle chcesz następnego szczura. Problem dodatkowo tkwi w tym, że klefedron jest LEGALNY natomiast za fugę idzie się do pierdla, więc coś za coś. No dobra, ale powiedzmy, że chuj w pieniądze. Akurat one są najmniejszą wadą. Bo to nie jest tak, że czujesz się jak Son Goku SSJ666 przez bite 24h i nic Ci potem nie jest, to wszystko zostawia po sobie ślad. Przede wszystkim w głowie. Zjazd można zapić, przeczekać ale po pewnym czasie odwala Ci w głowie, ciężka depresja, tiki nerwowe, uczucie odseparowania od stada jako taka gorsza część społeczeństwa, wkręty w spiski, masakra totalna. Rekreacyjnie co jakiś czas można (na stimy rośnie tolerancja, może nie tak szybko jak na opiaty ale wciąż, pierwszy spotkanie z 3mmc zawsze zapada w pamięć), ale wciąż definitywnie odradzam. Ja też zaczynałem rekreacyjnie i było chwilami naprawdę nisko. Coco Channel powiedziała kiedyś, że najwspanilsze rzeczy w życiu są darmowe, natomiast te drugie są bardzo bardzo drogie. Stymulanty nie są ani tanie ani wspaniałe, ale jeżeli już musisz to upewnij się, że masz wystarczająco silną wolę na powstrzymanie się od więcej. I na zjazd/brak snu polecam alkohol, najlepiej gorzała albo białe wino. Browary zapomnij, prędzej wyrzygasz żołądek. @BigDaddy co do wzwodu to musisz wziąć pod uwagę czystośc tematu , ilość dawki, sposób aplikacji (IV, nos, bomba) i obecność innych substancji, np alkohol. Wbrew pozorom więcej poruchasz na amfetminie niż po gorzale, gorzej gdy zmieszasz to i to, wtedy nawet z odlaniem się są kłopoty.
  15. 2 punkty
    Nie no, bez jaj. Akurat w diecie wegańskiej jest od-chuja rzeczy którymi można się najeść a nawet nażreć jak wieprz. Mi też się to kojarzyło z korzonkami-marchewką-sałątką, ale np. ryż ostro zalany olejem sezamowym, soczewica, fasola, wszystko zalane np. tahini albo hummusem, podane ze smażonymi grzybami itd.- można się nażreć jak świnia. A makaron itd.? Nie rozumiem co mięso ma wspólnego z napchaniem żołądka? Ja też nie wiem czy bym był. Może się skuszę, spróbować nie zaszkodzi. Przy okazji wzrośnie mi umiejętność kreatywnego gotowania, bo trzeba będzie ruszyć głową. Bardzo możliwe, że tak jest. Dlatego dopóki nie spróbuję sam, nie będę się "mądrował". Widać. Nie chodzi mi o życie po śmierci, poza tym reinkarnacja zakłada śmierć twojej osobowości, a skoro i tak nie pamiętasz że żyłeś, to w sumie tak, jakbyś umarł. Chodzi mi o życie jeszcze teraz, tutaj i przyciąganie do siebie złych rzeczy. Poczytaj sobie o fizyce kwantowej, szczególnie teorii strun i posłuchaj audycji Marka, idealnie wszystko zgrywa się w logiczną całość. Ok, pewne luki są i to ciągle sfera domysłów, ale nic sensowniejszego na chwilę obecną nie znalazłem jeśli chodzi o systemy wierzeń w cokolwiek głębszego poza chlaniem, ruchaniem i żarciem. Tymczasem wiara w to, że był jakiś ogromny wybuch, który chuj wie skąd się wziął, który przypadkiem stworzył takie formy życia jak ludzie i całą biosferę jest dla mnie taka samą naiwnością i arogancją/bezczelnością jak raj i 72 dziewice za wysadzenie się w powietrze. Także chodzi raczej o ezoterykę niż wierzenia związane z jakąś konkretną religią - dokładnie to o czym mówił i pisał Marek. Poza tym nawet jeśli świat jest czysto materialny i nie istnieje totalnie nic poza tym co widzimy (w co nie uwierzę, bo było w moim życiu trochę zjawisk niewytłumaczalnych i nie byłem ich jedynym świadkiem) to świadomość, że dokładam się finansowo do biznesu który w ten sposób traktuje zwierzęta trochę mnie jednak wkurwia i martwi. No i względy zdrowotne. Tacy jesteśmy kurwa niby niesamowicie rozwinięci (nawet nie wiemy co się kryje w głębi oceanów i pod ziemią i w dalszym ciągu przerasta nas podróż na najbliżej leżącą planetę), a tymczasem współczesna medycyna od kilku lat nie jest w stanie poradzić sobie nawet ze zwykłą-jebaną-wysypką która ciągle mi wraca, nie ważne ile sterydów wsmaruję w łapy, i z regularnie pękającą skórą na dłoniach. Doktorsy medycyny, a u wielu już byłem i wszyscy cieszyli się dobrą opinią, rozkładają też ręce nad moim burczącym żołądkiem, nietypowymi ruchami jelit, odbijaniem się i uczuciem ociężałości. Idziesz, płacisz 150 zł za wizytę albo kilka tysi za penetrację oralno-analną sondą z kamerą i słyszysz "no pan tak po prostu ma, z tym da się przecież żyć", dostajesz jakieś gówno na receptę za kolejne 200 zł które nie pomaga wcale albo pomaga chwilowo i nara, replay. Pieseł mówi: Wow, such modern, very XXIVth century, so futuristic, much science! Napewno współczesne mięso wypchane jest antybiotykami, sterydami albo czymś podobnym, solą, połową tablicy mendelejewa, konserwantami i innym gównem. Nabiał chyba też zbyt zdrowy nie jest, z tych samych powodów. Tak, wiem - warzywa, owoce i inne rośliny też są pryskane i też często rosną w glebie która ma w sobie wiele metali ciężkich. Ale wydaje mi się że mniej jest w nich syfu niż w mięsie. Oczywiście prawdy nie da się znaleźć inaczej niż doświadczając - bo znajdziemy zaraz 1000 badań naukowych, oczywiście każde będzie sponsorowane przez innych lobbystów i będzie stwierdzało zupełnie przeciwstawne rzeczy. Powodzenia. No to może odpowiedź leży w diecie? Nie wiem. Może będzie lepiej, może będzie gorzej. Jak spróbuję, to Wam powiem. Wydaje mi się że jedząc tyle samo kalorii z produktów roślinnych ile jadłem jedząc "normalnie" nie powinienem nic schudnąć, tak na "chłopski rozum". Tymczasem prosiłbym o zdanie raczej te osoby które przeszły na taką dietę, albo kiedyś próbowały i które budują masę mięśniową bez koksu, bo nie założyłem tego tematu żeby Was nawracać na weganizm, zwłaszcza skoro sam weganinem ani nawet wegetarianinem na chwilę obecną nie jestem i jeszcze jem wszystko. Po prostu rozważam różne opcje i szukam swojej drogi.
  16. 1 punkt
    Od ostatniego czasu chodzi mi po głowie moje jedno z największych marzeń z dzieciństwa, a jest nim własny rower! Nigdy go nie miałem, bo rodzicom było szkoda kasy na to, bo po co mi on i takie tam negatywne uzasadnienia braku realizacji mojego jakże wyuzdanego marzenia. Niniejszym, więc przysięgam i postanawiam, że w ciągu 2-3 miesięcy zarobię sobie na własne cacko. I to takie porządne z wyższej półki!
  17. 1 punkt
    @PexGdynia Ja ją zawsze stosuję na redukcji i każdemu polecam chociażby pro-zdrowotnie - zjadłem już z 2kg tego. Bardzo cenię sobie i polecam
  18. 1 punkt
    Laska dała Ci jasny, wyraźny sygnał, zebys spierdalal, juz Cie nie potrzebuje...W tym momencie i ogolnie przez cala relacje byłes wykorzystywany, i teraz zadajesz nam pytanie czy jest jeszcze szansa byc niewolnikiem czy nie? Jak wolisz... Ty sie zakochales, a Ona traktowala ta relacje jak biznes ? Oczywiscie milymi slowkami i cipą odwrocila Twoj punkt widzenia, tak to jest jak sie czlowiek emocjonalnie uzależni... Zostańmy przyjaciolmi... Przyjaciel, meski przyjaciel w opinii kobiet to typ faceta wycieraczki, czyli moze o Ciebie wytrzec cala swoje gówno... Jesli przystaniesz na taki uklad, niunia w duchu straci do Ciebie okruszki szacunku i bedzie miala polewe ze jestes taki cipowaty w relacji z nią... Robi z Toba jak chce, podejrzewam ze jakby Ci powiedziala bys zatanczyl na jednym uchu i zwalil sobie konia w trakcie, zrobilbys to...Bron Boże to nie zlosliwosc z mojej strony, ale uderzenie w twarz, przyjacielskie bys sie kurwa opamietal i kazał lasce grzecznie spierdalac, uwierz mi, poboli Cie poboli ale przestanie...
  19. 1 punkt
    Tu nie chodzi o to, by nie być szczęśliwym. Chłopakowi się poszczęściło w życiu, zaczął zarabiać poważną kasę to korzysta. Jego święte prawo. Tu chodzi o to by mieć dystans do siebie i nie dać się sępom, które tylko czyhają na ofiarę. Jakim typem kobiety jest Marina nie trzeba mówić. Jakby ktoś nie wiedział to przypomnę, że ta pani wcześniej spotykała się z niejakim "Mrozem". To piosenkarz, dość znany ale z całą pewnością nie zarabia takiej kasy jak Wojtuś. No ale dzięki temu mogła wejść w towarzystwo i przerzucić się na inną gałąź czyt. Wojtka. Niech chłopak używa, ale niech ma na uwadze, że nie on jest taki zajebisty tylko jego portfel/. Skończy się kasa, skończy się miłość. Rozwód, podział majatku. JEGO majątku. Jakie to wszystko schematyczne.
  20. 1 punkt
    Perełki z dzidy http://jbzd.pl/obr/457752/rozmowa
  21. 1 punkt
    Ruszam ruszam około 0,5 kg dziennie żeby tłuszczyk spaliło tzw.ujemne kalorie
  22. 1 punkt
    Obrośnie dopiero jak misio przestanie być gwiazdą, na razie trzyma linię bo dzięki znanemu misowi i ona ma atencję. Misio się skończy zawodowo i medialnie, to albo zacznie tyć, albo zrobi przeskok na innego misia, przy którym będzie mogła "lśnić".
  23. 1 punkt
    1) Wrzucają fotki, bo gdyby tego nie robili sami to wrzucaliby je paparazzi. Niestety będąc znanym sportowcem czy częścią showbiznesu ograniczenie prywatności trzeba i tak wpisać w koszty. Można próbować to kontrolować, albo stać się zwierzyną łowną. 2) Większe problemy z pozostaniem w tym małżeństwie będzie miał on. Zainteresowanie nią będzie sukcesywnie spadać, natomiast nim wzrastać. Biorąc pod uwagę środowisko w jakim obraca się Wojtek, to próby odbicia całkiem zacnej gałęzi będą miały miejsce, a jej atrakcyjność może jeszcze mocno wzrosnąć po najbliższym Euro. 3) Nie wiem co komu do jej urody, to jego wybór i to mu ma się podobać. Życzę powodzenia na "nowej drodze życia", chociaż nie mam zielonego pojęcia jak wygląda trwałość małżeństw piłkarzy. Mimo wszystko jakoś nie wierzę, żeby ta Marina obrosła słoniną po ślubie. 4) Media społecznościowe potrafią też sprawić, że z osoby znanej na wiosce i okolicach stajesz się osobą znaną na globalnej wiosce, okolic póki co nie skolonizowano. Wystarczy dobre ciało i fotogeniczność. Przykład: https://www.instagram.com/anacheri/ - mało znana dziewczyna stała się gwiazdą instagrama.
  24. 1 punkt
    to po co jej ślub potrzebny ? mogli przecież żyć razem bez ślubu
  25. 1 punkt
    Tylko uwazaj, abys nie popadl w prokastrynacje. Latwo sie cos planuje i obiecuje. Naprawde radze Ci, abys napisal swoje cele na kartce - a jeszcze lepiej okreslil sie na forum. W chwilach slabosci zawsze dostaniesz wirtualnego "kopa". Glowa do gory i powodzenia!
  26. 1 punkt
    @BlueTie, tego nie da się czytać. Bez sensu użalasz się nad sobą. Chcesz coś zobaczyć? To moja kumpela z zanikiem mięśni, żyjąca na pieprzonym elektrycznym wózku z wyrokiem.
  27. 1 punkt
    Chłopaki mają rację. Dodatkowo może się okazać, że ktoś zgłosi do prokuratury obrazę uczuć religijnych.
  28. 1 punkt
    jak tak czytam wasze posty... coraz bardziej doceniam ze w wieku 19/20 lat odkrylem redpill .. no i samczych braci
  29. 1 punkt
    Skąd wziąć dziewice na ofiary? Toż to towar deficytowy
  30. 1 punkt
    Śliski temat Marku. Od strony handlowo - marketingowej. Może to być odebrane jako parodia Mszy Św. katolickiej więc w konsekwencji zamykasz Twój przekaz na spora grupę odbiorców. Coś jak pójście w jakąś skrajność, podparcie się czymś. Moim zdaniem nie potrzebne.
  31. 1 punkt
    W miastach wojewódzkich zawsze będzie praca i dalej będą zasysać młodych, perspektywicznych jak i zwykłych roboli z wsi i małych okolicznych miast. Kraków, Wrocław, Poznań nawet Rzeszów - nowootwierane centra outsourcingowe (finanse, IT), w końcu jesteśmy Bangladeszem Europy. Na sukces z wynajmu uważam że będzie ważna: - lokalizacja - lokalizacja - czynnik losowy Jeśli ktoś dysponuje kasą 300-400k to warto kupić gdzieś norkę (150k) celem dywersyfikacji portfela.
  32. 1 punkt
    Może tytuł Wielkiego Mistrza Zakonu Stulejarzy ?
  33. 1 punkt
    W zasadzie nie wiem czy to jest śmieszne czy tragiczne...
  34. 1 punkt
    Koleżko, to co piszesz to powielanie kłamliwych mitów na temat Wilczka, którego źródłem jest książka: "Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji", napisana przez Jacka Tittenbruna, czyli deklarowanego MARKSISTĘ: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Tittenbrun Marginalne sektory? Znaczna większość rynku to właśnie takie proste biznesy. Nawet teraz pomimo panującego kapitalizmu kompradorskiego, 99,8% firm w Polsce to sektor MSP, a same mikro firmy to 96% całego rynku: http://www.parp.gov.pl/raport-o-stanie-sektora-malych-srednich-przedsiebiorstw-w-polsce High-tech to się zaczął rozwijać w Polsce w późnych latach 90-tych. Co to ma do Ustawy Wilczka? Za Rakowskiego i Wilczka wprowadzano ustawy kominowe, nakładające kary na PAŃSTWOWE przedsiębiorstwa za nadmierne wynagrodzenia dla kadr. Ustawa Wilczka pozwoliła na powstanie 2 mln prywatnych przedsiębiorstw i 6 mln miejsc pracy, skorzystało na tym całe społeczeństwo, i to w czasie kiedy w kraju była bieda, wysoka inflacja i inne problemy. Rozkradanie Polski o którym pisze zaczęło się tak na dobrą sprawę dopiero po transformacji ustrojowej. Jeśli ktoś jest tu jest przedstawiany jako bożek to jest nim Leszek Balcerowicz. Od dziecka wmawia się wszystkim, że Balcerowicz wprowadził w Polsce "wolny rynek". O tym że w ogóle coś takiego było jak Ustawa Wilczka to ja się dowiedziałem dopiero w 2010 r. z filmu na YT Roberta Gwiazdowskiego. Nawet teraz jak w TVN-ie mówi się o powstaniu wielu polskich firm na przełomie lat 80-tych i 90-tych, wspomina się tylko o Balcerowiczu, o Wilczku cicho sza.
  35. 1 punkt
    RB1973, to powinno być przestrzegane przez młodych Braci S. jako 8 antyprzykazań w postępowaniu z kobietami. Młodziaki, ksero i nad łóżko.
  36. 1 punkt
    bo jesteście starymi paszczurami i szkoda energii ; nie dalej z pół roku temu byłem na spotkaniu z chłopakami poprzedniej pracy znalazły się tam także kilka samic (także z tej pracy) w wieku 27-34 (czyli zegar tyka - bo każda niezależna i inne pierdu) jako że zajęci byliśmy z kumplami wymianą spostrzeżeń na tematy techniczne (i inne) ważniejsze niż adorowanie samic, te w tym czasie spoglądały na nas i coś tam między sobą coś przebąkiwały - niewiele zwracałem uwagi na ich osoby, ledwo co za potrzebą wyszedłem to już mnie dwie w drodze dorwały - w ogniu pytań - jak tam co tam, słyszałam że awansowałeś, słyszałam że to i tamto - no ja pierdole szkoda że podczas lania mnie nie zaczęły przepytywać, ogólnie wszystkie miłe itp. zadzwoń spotkamy się pogadamy itp za czasów biało rycerstwa to może nie kapowałem dlaczego taka atencja teraz widać to gołym okiem; tykający zegar samicy nigdy nie oszukuje
  37. 1 punkt
    Proponowałbym Ci udać się na kilka tygodni do lasu bez jedzenia i zobaczyć jakie reakcje będzie miał Twój organizm. Powinien się uruchomić swego rodzaju instynkt łowiecki, każdy ruch zwierząt wyzwala jakby "adrenalinę", coś jak u kota, który zobaczy coś małego poruszającego się. Wtedy sobie uświadomisz czy jesteś łowcą czy roślinożercą. Ja bardzo kocham zwierzęta, pewnie bardziej niż ludzi (w sumie ludzi to chyba w ogóle ), ale lubię zapolować na rybki pod wodą i gdybym dysponował większą kasą to poszedłbym też za myśliwego. Dzisiaj nurkowałem za rybą i i wyłonienie się większego rybiego kształtu od razu uruchamia we mnie ten łowiecki instynkt. W planach mam spędzić 1,5 miesiąca w Norwegii bez jedzenia (mięsa) i żywienie się tym co sam złapię, w sumie to już bilet na prom kupiony. Taki upolowany obiad z dzisiaj:
  38. 1 punkt
    Widzę kolego że przejmujesz się tutaj nie tym co trzeba. Chuj cię powinny interesować jej motywy bo może i była to małpa co woli trzymać dwie gałęzie ale może też zwykła kurewka co woli dwa baty w cipie zamiast jednego. Zamiast tego idź i złóż Jahwe ofiarę całopalną ze wszystkiego co cię z nia łączy (zdjęcia, listy, upominki) w podzięce za spokojne i bezproblemowe rozstanie. Zaprawdę powiadam Ci: Niejeden rozstanie z kobietą przypłacił utratą majątku, problemami zdrowotnymi i psychicznymi, infamią, konfliktami z prawem, a Ty ZA DARMO odebrałeś jedną z największych lekcji jakie mężczyzna może dostać w życiu: że BABY SĄ JAKIE SĄ.
  39. 1 punkt
    Pamiętać trzeba że kobieta to studnia bez dna, czarna dziura, wieczne niezaspokojone stworzenie i dlatego nie doceniające (no dobra, jak masz o wiele wyższe SMV to będzie udawała że docenia, ale do czasu). Całe życie atencja musi sie zgadzać. Będzie chciała być w centrum uwagi i brać, brać, brać. Energię, czas, emocje (prowokować je także kogo kosztem? otoczenia, twoim). Oczekiwać i rościć, nie odwdzięczy się nigdy gdy nie musi, bo ona chce kar unikać a dla niej dawanie to kara, wysiłek. Ona ma kogos zabawic? Nie potrafi inaczej niz dupą, a i z tym jest roznie. Ona przyjechała raz do ciebie? TO teraz ty przyjedz 10 razy. Rownosc? W zyciu, bo tu chodzi o to by brała ona i bys ty ją chciał bardziej, niz ona ciebie. A ona ciebie chce, a raczej twoją kasę i przejażdżke Bugatti, to wtedy i przyjedzie 10 razy, ale nie mysl ze dla ciebie jako człowieka. Liczy sie tylko interes. Największy miliarder przy kobiecie się nie wzbogaci, tylko stanie się biedakiem. Bo ona będzie brac, brać, brać. Kobiety dla kasy zrobią wiele, nawet nas*** na klatę sobie dadzą, zero granic moralnych. Tylko niech wyczują że nie zostaną źle ocenione, a będą miały z tego interes. Beda tez sypiac z obleśnymi typami jesli mają hajs i moga im podwyzszyc status. Honoru brak. Jak macie wielką chemię i miałbyś siłę to byś mógł uprawiać seks z kobietą cały dzień, noc, a i miesiac. Serio. Gdybym nie poznał ostatniej to bym w życiu nie wiedział jak ta chemia może wyglądać i jak kobieta staje się mocno seksualna, aż kipi z niej seks. Paruje wilgocią z cipki i ona zawsze chce, bo ona tym sie nie męczy. Ona moze miec wiele orgazmów, a nawet nie musi ich mieć. Wystarczy ją posuwać tak na spokojnie, ale w sumie jak jest chemia to moze dochodzic i w 30 sekund. Tak, tak, są takie kobiety i jest takie połączenie. Tylko opinia społeczna w postaci wychodzenia na łatwą je blokowała, a jeśli by tego nie było to spokojnie kto z nią ma chemie, w kim się zakocha to można całymi dniami spędzać w łóżku. I w sumie czasami nawet od kilkanaście minut po rozpoczęciu znajomości... Tylko jest jeden problem. Kobieta także szybko się przyzwyczaja do tego co się jej daje, do wkładu, do emocji także, dlatego nie ma w niej mechanizmu doceniania. Jest wieczne niezadowolenie, niezaspokojenie. Chęć zmienności. Dlatego trzymają się zwichrowanych osobników, dużo łatwiej niż tych z których emocja nie paruje bo są w pełni spokojni. Ci bardziej im imponują (bo same mają problemy emocjonalne), co nie znaczy że będą miały taką chemię. Tylko nie można dawać wszystkiego kobiecie tak jak ona sobie zażąda, bo jak to gardzicielka słabościami wyczuje że jesteś jej niewolnikiem. Kobiety nie chcą mieć kontroli, choć będą kłamały że chcą. To ty masz miec kontrolę nad sobą, nad wszystkimi sferami życia, a do tego nad nią. Wiedzieć czego ona chce, bo kobieta nie wie czego chce. Tylko sądzi że wie, to są tylko jej pobożne życzenia gdy mówi "ja sama daje miłość bezinteresowną, jestem dobra i chce miłego chłopaka". To jej wyobrażnia mówi że czułaby się przy takim dobrze, ale jak nadejdą emocje to jest podporządkowana nim, a nie jej logicznemu zdaniu gdy mówiła je gdy była spokojna. Ja sobie uzmysłowiłem tak, że kobieta jest tak naprawde Bogiem bo oczekuje wielkich rzeczy, nierealnych np w stosunku do sytuacji. Bóg np oczekuje samych dobrych uczynków, kiedy mamy np w otoczeniu same złe osoby, próbujące kopać dołki pod nami.Co mozemy robic? Głaskać ich, nadstawiać policzek czy walczyć o przetrwanie? Często nie będąc do końca "dobrymi" i nadstawiając policzek. Tak samo kobieta, która mówi że pragnie pieniędzy na wycieczkę, zarabiasz jak wół, a ona i tak cie zdradziła bo nie poświęcałeś jej czasu, a wycieczke dał juz jej inny. Nie mogłeś się rozdwoić, ale ona miała wymówkę by dać dupy innemu i usprawiedliwić to twoją winą. Do tego pragnie uwielbienia (klękanie, modelenie = klękanie przy proszenie o ręke), ale jeśli czegoś kobieta nie dostanie to staje się sadystką. Za małe przewinienie potrafi sie bardzo mścić (zsyłać do piekła na cierpienia najgorsze, gdy w życiu 60 letnim popełniało się tylko błędy). Potrafi dowalić 100x mocniej by poszło w pięty, wyrzucić na bruk, zeszmacić, zrobić komuś fatalną opinię, ogołocić, zabrać dziecko, bo... bo nie dawał atencji chociażby, albo bo jest gorszy niż nowy i trzeba go kopnąć w jakiś sposób mając wymówkę. I ma skrupuły? Nigdy. Jej się należy, jemu tylko to co złe bo nie zapewnił księżniczce. Kobieta zawsze chce być boginią dla wybranka, ale jak już jest, jak już go wydrenowała do ostatka i nic jej nie może więcej oferować to uznaje za nikogo ważnego, pachołka co najwyżej. I szuka kolejnego, jeśli oczywiście wiek, uroda i sytuacja pozwala. Ktoś pisał że jakby nie epatowanie seksem kobiet, ich wyglądem to i my byśmy tak nie świrowali. Myślicie że ten kto tworzył religie nie miał racji? Religia idealnie opisuje jak stworzyć dobrą kobietę, ale też dobrego mężczyzne. Jaką rolę stworzyć dla danej płci by miała równiej pod kopułą i nie pokazywała swojej złej cząstki. A dziś jesteśmy w świecie gdzie religie sie kończą, religie są powodem wojen, religie są powodem np dyskryminacji. I jak myślicie kto za tym stoi? Ktoś kto zna naturę kobiet i dał im to czego chciały, by powstał chaos, a ludzie byli nieszczęśliwi. Kobieta zawsze bedzie yang "oznacza bierność, uległość, smutek, chłód i zimę, symbolizuje żeński aspekt natury, introwersję oraz liczby parzyste" Jeśli kobieta nie jest dziś bierna tylko rywalizuje (i z mężczyzną) to czy związek bedzie szczesliwy? Niet. Jeśli kobieta nie jest uległa tylko dominującą, to co się dzieje w połączeniu z jej narcyzmem? Gardzi innymi, nie szanuje, zawęża sobie pole doboru mężczyzn bo na wszystkich patrzy z góry jako "lepsza" i co sie dzieje? Jest nieszczęśliwa. Smutek? Smutek jest jej naturą po to by nie wychylała się ze złymi zachowaniami I MĘŻCZYZNA BYŁ W STANIE JĄ USZCZĘŚLIWIĆ (tak, to prawda, stąd sie bierze ich oczekiwanie tego że to my zapewniać mamy). Ale jeśli kobiety dziś są niezależne, męskie, nie potrzebują nas zbytnio, do tego osiągają wysoki status to czym mozna kobiete uszczęśliwić? Studnia bez dna dostała dużo własnych zasobów więc znowu, większość mężczyzn sie nie nadaje i są tylko zabawkami w ich rękach. Bóg wiedział że kobieta ma być pod ochroną mężczyzny, ale wiedział że nie mozna dac jej prawa głosu bo będzie manipulowała, oszukiwała. Mezczyzna miał decydować co da, czego nie. Kobieta nie, bo wtedy wykorzystuje drugiego, czyni zło. I to się dzieje. Szczęście jest? Nie. Chłód i zima to korelacja do tego, że kobieta potrzebuje grzejnika - emocji. Sama jest chłodna, sama nie zapewnia szczęścia. Sama tylko bierze. Szczęście zapewnia nam tylko chemia, kobiecy wygląd, UROK, seks. Nie bierzemy pożytku z kobiecej inteligencji czy zasobów, one nie chcą pełnić tych ról bo nie są dawcami tylko niezaspokojonymi biorcami. Introwersja - cicha kobieta, skromna, nieśmiała, niewinna = kobieca. Na przeciw: Kobieta wyszczekana, obnosząca się, pewna siebie, kierowniczka rozkazująca każdemu i traktująca z góry, winna (brak poczucia wstydu np mnogość partnerów seksualnych i szczycenie się złymi uczynkami). Liczby parzyste - dlaczego, dlatego że kobieta zawsze musi mieć parę by była zadowolona. Dzis doba singielek, niby chcą atencji, niby się "starają", ale są całe życie silne i niezależne, gdzie dominuje zwykły egoizm i brak kompromisów. Tylko oczekiwanie. Zabawiaj kobiety, zabawiaj, ale nie za dużo. Zawsze miej asa w rękawie, sam decyduj czy to dać. Jaka presja jest? Żadna. Nikt kto rości czegoś nie wychodzi na poważnego w towarzystwie, więc to ona będzie płakać w poduszkę. I nie warto tłumaczyć tego, bo i tak nie zrozumie. Chcesz zabawić kobietę to zabawiaj i tyle. Bierzesz odpowiedzialność za to, że jak poczuje że może wykorzystać cię bardziej to będzie próbowała i każdą sztuczką. Wystarczy być czujnym i wiedzieć kiedy powiedzieć pas. Albo jak wolą pas na tyłek, bo jak dzieci chcą i będą chciały być traktowane, choćby miały te 50 lat. Ja np jestem empatyczny i wiem że kobiete boli gdy nie ma tej atencji, ale kobieta zawsze musi wiedzieć że jeśli dostaje atencje to musi wiedzieć na kogo warunkach. Stąd czasem poczuwają się wykorzystywane, bo dziś od kobiet nikt nic nie wymaga (oprócz bycia i seksu), a jak wymaga, to roznoszą plotki że są wykorzystywane i mają złego "chopaka". Bo one dawać nie chcą niczego, a w zamian chcą zawsze dużo więcej i często łamią umowę. Dlatego jak w Islamie, kobiety się trzyma krótko, by nie roznosiły fałszu, nie robiły chaosu, nie epatowały seksem który gorszy, by po prostu było mniej problemów (dziś jak np w sądach czy nawet w rodzinie gdzie jest chaos, a dzieci mają jakieś spaczone role bo matka uczy fałszu, pomiata), a więcej szczęścia. I czy one są tam zdradzane, czy bite (za darmo nie, ponieważ tylko kara ogranicza ich złą naturę, a czy u nas mozna karac kobietę?)... no i sorry kobieta potrafi odczuwac podniecenie do gościa ma wiele kobiet, bo dla niej wtedy jest atrakcyjny, silny i dlatego ona mu wybaczy jeszcze większym podnieceniem... (tak tak, wiele kobiet marzy o gang bangach i we wszystkie dziury, tylko niech to beda dla niej atrakcyjni mezczyzni, a nawet kobiety bo wiele kobiet jest bi), a jak dziś żyjemy tylko chemią, związek trwa 2 lata, bo "szczescie minelo i juz mi sie nie podobjesz, twoje żarty nie działajom" :( a potem skok na nowego kutasa, nowy zabawia inaczej, niby lepiej (bo chemia), a potem dalsze niezadowolenie (niby nie wiadomo czemu, a wiadomo). Cała natura kobiety w praktyce.
  40. 1 punkt
    Jeśli chcą być zabawiane to do cyrku tam sa tacy panowie od zabawiania...
  41. 1 punkt
    Drażni mnie szczególnie moje pokolenie. Widoczne to na pejsbuku jak i w realnym codziennym życiu. Średniawa laska jest wręcz gloryfikowana przez całe stada osobników mojej płci. Wstyd mi, że ktoś podobny mi może się tak poniżać. A gdy zbyt mało atencji, zbyt mało słodkich lajków, wstawia kolejne zdjęcie w tej samej pozie, ale tym razem odsłaniając kawałek dupy czy cycka. Wieczorne wyjście do baru ukazuje te same schematy. Nawet przeciętna, ale ładnie umalowana babka przyciąga śliniących się stulejarzy. Postawią drinka, zabawią, poskaczą wokół. Coś się dzieje. By za kawałek cipki tak się poniżać.
  42. 1 punkt
  43. 1 punkt
    hooy mi po jakiej kolwiek emeryturze jak 1100mi zapierdalaja zeby oddac mi 880?%-) ja rozumiem ze to idzie na psiarnie.straż.nfz i reszte w raz ze szkolnictwem.ale to jest na tyle samonakrecajaca sie maszyna ze jeszcze kradna z tego oraz obecna opłata jest nie współmierna.przykładowo z tego co daja to juz pogrzebu sie nie zrobi.a samo 880pln styknie biednie na samo jedzenie od 1 do 1%-)liczac sobie tak o ze ceny jedzenia oplaty i inne bzdury jak co roku wzrosną i patrzac na europe to minimalna emerytura powinna wynosic 2 koła
  44. 1 punkt
    Unikać płacenia jak to możliwe, a "złotą" fizyczna emeryture chować gdzieś głeboko, no i oczywiście trzeba jej dożyć. Złodziejski system.
  45. 1 punkt
    Wy serio wierzycie w tematy typu wojna między Chinami i USA/Rosją na wiosnę tego roku i inne bzdury tego pokroju? Bo jakiś koleś w mundurze z Youtube który nawet nie jest chyba żołnierzem coś takiego sobie wymyślił? W obecnych czasach wystarczy wcisnąć jeden czerwony guzik żeby całą planetę wyjebać w pizdu. Komu to się opłaca? Nikomu. Czy zdajecie sobie sprawę, że: -Gospodarka USA jest w dalszym ciągu największą i najprężniej rozwijającą się gospodarką "jednego kraju" na całej planecie (największa jest gospodarka UE, ale to nie państwo), więc pierdolenie o "zapadającym się USA", mimo wszystko (kryzys, socjalizm itd.) jest dość zabawne. Jeśli USA padnie to cała gospodarka świata padnie (co dobrze pokazał ostatni "kryzys nieruchomościowy"). Po prostu. Więc pisząc: "USA się zapadnie (tak, a Ziemia zmieni orbitę i zamieni się z Marsem) i będzie super" trochę rozmijacie się z powagą. Tak żeby Wam zobrazować jakie dziwne rzeczy wypisujecie: Ew: California, it is often said, would be the world’s sixth- or seventh-largest economy if it were a separate country. Actually, that would be the eighth, according to this map, as France (with a GDP of $2,15 trillion) is #8 on the aforementioned list. Texas’ economy is significantly smaller, exactly half of California’s, as its GDP compares to that of Canada (#10, $1,08 trillion). Florida also does well, with its GDP comparable to Asian tiger South Korea’s (#13 at $786 billion). Illinois – Mexico (GDP #14 at $741 billion) New Jersey – Russia (GDP #15 at $733 billion) Ohio – Australia (GDP #16 at $645 billion) New York – Brazil (GDP #17 at $621 billion) Pennsylvania – Netherlands (GDP #18 at $613 billion) Georgia – Switzerland (GDP #19 at $387 billion) North Carolina – Sweden (GDP #20 at $371 billion) Massachusetts – Belgium (GDP #21 at $368 billion) Washington – Turkey (GDP #22 at $358 billion) Virginia – Austria (GDP #24 at $309 billion) Tennessee – Saudi Arabia (GDP #25 at $286 billion) Missouri – Poland (GDP #26 at $265 billion) Louisiana – Indonesia (GDP #27 at $264 billion) Minnesota – Norway (GDP #28 at $262 billion) Indiana – Denmark (GDP #29 at $256 billion) Connecticut – Greece (GDP #30 at $222 billion) Michigan – Argentina (GDP #31 at $210 billion) Nevada – Ireland (GDP #32 at $203 billion) Wisconsin – South Africa (GDP #33 at $200 billion) Arizona – Thailand (GDP #34 at $197 billion) Colorado – Finland (GDP #35 at $196 billion) Alabama – Iran (GDP #36 at $195 billion) Maryland – Hong Kong (#37 at $187 billion GDP) Kentucky – Portugal (GDP #38 at $177 billion) Iowa – Venezuela (GDP #39 at $148 billion) Kansas – Malaysia (GDP #40 at $132 billion) Arkansas – Pakistan (GDP #41 at $124 billion) Oregon – Israel (GDP #42 at $122 billion) South Carolina – Singapore (GDP #43 at $121 billion) Nebraska – Czech Republic (GDP #44 at $119 billion) New Mexico – Hungary (GDP #45 at $113 billion) Mississippi – Chile (GDP #48 at $100 billion) DC – New Zealand (#49 at $99 billion GDP) Oklahoma – Philippines (GDP #50 at $98 billion) West Virginia – Algeria (GDP #51 at $92 billion) Hawaii – Nigeria (GDP #53 at $83 billion) Idaho – Ukraine (GDP #54 at $81 billion) Delaware – Romania (#55 at $79 billion GDP) Utah – Peru (GDP #56 at $76 billion) New Hampshire – Bangladesh (GDP #57 at $69 billion) Maine – Morocco (GDP #59 at $57 billion) Rhode Island – Vietnam (GDP #61 at $48 billion) South Dakota – Croatia (GDP #66 at $37 billion) Montana – Tunisia (GDP #69 at $33 billion) North Dakota – Ecuador (GDP #70 at $32 billion) Alaska – Belarus (GDP #73 at $29 billion) Vermont – Dominican Republic (GDP #81 at $20 billion) Wyoming – Uzbekistan (GDP #101 at $11 billion) Tyle na temat. Pomijam że 90% wynalazków których używacie wymyślono w USA. -USA mają kosmiczny dług? No i? Kto jest w stanie ten dług wyegzekwować? Od państwa które więcej wydaje na zbrojenia niż większość krajów na tej planecie zarabia w ciągu kilku lat? Poza tym: wszystkie zajebiście rozwinięte kraje mają dług, może poza maleństwami typu Lichtenstein, Szwajcaria ew. krajami kurewsko bogatymi w złoża itd, ale to jest w ogóle inna rozmowa. Ile razy w dziejach świata były podobne sytuacje i dług po prostu umarzano? W chuj. -Gospodarka USA i Chin jest tak mocno powiązana, że "powierzchnia wspólna" wynosi w tym momencie około 55%. Jedno państwo nie może funkcjonować bez drugiego. Mogą się przypchać, szczypać po dupach i sobie grozić, ale w przypadku otwartej wojny obie gospodarki dostały by tak mocno po dupie, że już by się nie podniosły. I cała gospodarka świata by pierodolnęła i Polacy umarli by z głodu i byłoby "The Road" a nie "kolorowy świat teletubisiów USA już nie rządzi huraaaa" W ogóle w teoriach spiskowych jest wiele prawdy, a wiele z nich to nawet nie żadne teorie tylko fakty, ale jeśli wierzycie że można wszystkim odgórnie sterować i przewidywać zjawiska w makroskalii na wiele lat do przodu, to douczcie się z zakresu socjologii. Zbyt wiele elementów, zbyt wiele zmiennych i podzmiennych...ok, wiele rzeczy można wymodelować za pomocą mediów, edukacji i propagandy, ale w niektórych wątkach trochę Was ponosi.
  46. 1 punkt
    O ile sam pomysł faktycznie trąci geniuszem to historia wydaje mi się mało prawdopodobna ze względu na ogromne obciążenie psychiczne dla bohatera opowieści. Jaki trzeba mieć dystans albo nie wiem co, żeby tak na zimno po dwóch dniach (sic!) zaplanować zemstę i ciągnąć to przez pół roku? Wystarczy poczytać historie Braci z forum, żeby zauważyć, że większość reakcji na zdradę to miesiące depresji, picia i kompletnego rozbicia. Co o tym myślicie?
  47. 1 punkt
    Przede wszystkim trzeba rozwijać męskie "sensory". Bo niektóre laski są w tak naturalny (nieuświadomiony) sposób przebiegłe, że nawet się przy takiej nie zorientujesz, że całą zimę w sandałach przechodziłeś a latem będziesz się zastanawiał skąd te odmrożenia? Co nie zmienia faktu - takie zachowanie ze strony pani, jak i każda innego rodzaju próba tresury - katapulta lali poza orbitę.
  48. 1 punkt
    @Salsero Idealna recepta na rozpad związku (małżeństwa). One są naprawdę totalnie popierdolone - żenada. SH.
  49. 1 punkt
    Wracamy do Podkarpacia, gdzie mieszkam. Tu jest wyzysk straszny - ludzie pracują za minimalna, chyba niecałe 1400 na rękę. Jak kogoś "proszą" to ta osoba MUSI się zgodzić, bo inaczej traci pracę. A pracy innej nie ma. Pozostaje uciekać na socjalny zachód, gdzie pracodawca jest ZMUSZANY przez państwo do godnego traktowania pracownika. Jak wiemy, gospodarka tam śmiga, oczywiście pracodawcy płaczą, bo każdy chce się jak najwięcej nachapać, a mu nie pozwalają "lewacy". No i gdzie ma wyjechać stąd facet, co ma dziecko i niepracującą żonę? Nie każdy może wyjechać, nie każdy chce. Ludzie mają zobowiązania, chorych rodziców itd.
  50. 1 punkt
    Pan Zimbardo, jak odnoszę wrażenie, zatrzymał się mentalnie w latach 70tych i tkwi w nich niczym rzep uczepiony psiego ogona. Jego wizja kłopotów w relacjach damsko-męskich opiera się na błędnych aksjomatach: kobietach gotowych na 'poważny' związek i rzesz 'niedojrzałych, uwikłanych w nałogi poronografii i gier komputerowych' wycofanych mężczyzn. Widać, że nie ogrania zmian w zachowaniu kobiet która nastąpiły w ciągu ostatnich 15-20 lat. Podobnie niestety zaczyna zachowywać się Lew Starowicz. Dziwi się, że młodzi mężczyźni nie chcą wchodzić w głębsze interakcje w rówieśniczkami. Pod artykułem ktoś mu odpisał, zgarniając pulę lajków, że gdyby pan profesor sam poobcował z młodymi kobietami i ich roszczeniowością to sam również by się 'wycofał' S.
×