Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 19.12.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. 22 polubień
    Na specjalne zamówienie Bracia Samcy, mem mojego autorstwa - kto nie czyta chatu:
  2. 21 polubień
    Trochę odświeżę temat. Długo się zastanawiałem, dlaczego polki są tak popierdolone. Szukałem informacji, analizowałem ich postępowanie, obserwowałem rodzinę i znajomych... W różnych analizach bardzo często pojawia się temat wojny. W tym czasie bardzo wielu mężczyzn zginęło i to kobiety musiały przejąć ich rolę w społeczeństwie. Wiele dzieci było wychowywanych bez ojca i nie poznały żadnego męskiego wzorca. Następnie zakładając własne rodziny, powielają schemat rodziców, a raczej matki. Takie rzeczy potrafią się ciągnąć przez wiele pokoleń. To nie jest tak, że jeśli babcia nie szanowała dziadka, to wnuczka z pewnością będzie inna, bo to było dawno i są inne czasy. Postępowanie tej babci obserwowała matka, która powielała je. Następnie swoją matkę obserwowała ta wnuczka. Kiedyś sądziłem, że skoro kobieta była wychowywana bez ojca, to sama będzie dbać o swojego męża i nie dopuści do tego, aby dzieci przeżywały to samo, co ona. Wydawałoby się, że to logiczne. Otóż nie! Kobieta wychowywana bez ojca wie, że matka sama potrafiła zadbać o rodzinę, a skoro ona sobie poradziła, to najwyraźniej ojciec nie był w ogóle potrzebny. Ona idzie tą samą drogą. Nie szanuje w ogóle swojego męża (jeśli go ma), nie docenia, bo dla niej mężczyzna nie istnieje. Nie ma żadnych skrupułów, aby w przypadku rozstania pozbawić dzieci z dnia na dzień ich taty. W końcu mężczyzna jest niepotrzebny, prawda? Kobiety z jej rodziny udowodniły całemu światu, że doskonale radzą sobie bez niego, więc po co dzieciom tata? - One też go nie potrzebują! Analizując ten temat można dojść do wniosku, że rola mężczyzny była marginalizowana przynajmniej od zakończenia wojny. W roku 1964 wprowadzono KRiO, który przypieczętował ten fakt. Według różnych źródeł (niestety nie udało mi się odnaleźć oficjalnych danych, ale nie mam powodu, aby sądzić, że te informacje są nieprawdziwe) i informacji uzyskanych od ludzi starszego pokolenia wiadomo, że do momentu wprowadzenia KRiO dzieci praktycznie zawsze były wychowywane przez ojców. To ojciec zapewniał źródło utrzymania rodzinie i logicznym było, że on jest w stanie utrzymywać dalej dzieci. Oczywiście skala rozwodów była nieporównywalnie mniejsza niż obecnie. Rozwód, to było coś złego. Człowiek po rozwodzie był traktowany przez rodzinę i swoje otoczenie jak ktoś gorszego sortu. To był wstyd nie tylko na osoby, która się rozwodzi, ale przede wszystkim dla najbliższej rodziny. Po wprowadzeniu KRiO rola kobiety urosła do niewyobrażalnych rozmiarów. Dzieci praktycznie zawsze trafiają pod opiekę kobiety, a ojca skazuje się na płacenie alimentów, właściwie uniemożliwiając mu realny wpływ na wychowywanie dzieci. Brak ojca w życiu dziecka jest dla niego katastrofalny w skutkach. Pewne rzeczy są widoczne natychmiast, inne ujawniają się w dorosłym życiu: problem w relacjach międzyludzkich, wycofanie, trudność w nawiązywaniu trwałych relacji, brak wiary w siebie, brak szacunku do innych. Kobiety wychowywane bez udziału ojca mają wtłaczane do głów od małego, że wszystko im się należy, że wystarczy być ładną i znaleźć bogatego mężczyznę, aby ułożyć sobie życie... tak, jak zrobiła to mamusia. Z własnego doświadczenia wiem, że najbardziej popierdolone są te kobiety, które były wychowywane bez ojca lub jego rola w życiu rodziny była przez matkę marginalizowana. Jeśli ktoś w ogóle myśli o jakiejś poważnej relacji z kobietą, to szczerze radzę - przyjrzyjcie się jej rodzicom. Ważny jest sposób, w jaki rodzice odnoszą się do siebie, czy matka liczy się ze zdaniem swojego męża, czy dba o niego, czy go szanuje. Wiele rodzin potrafi dobrze grać, o czym pisałem w jednym z tematów, dlatego trzeba być szczególnie uważnym. Dalej powinno się analizować, jaki mają stosunek do dziadków. Jeśli kobieta nie szanuje swojego męża, to automatycznie wpaja swoim dzieciom nienawiść do jego rodziców. Zatem jeżeli kobieta nie lubi dziadków od strony swojego ojca, to coś jest na rzeczy. Dalej należy sprawdzić, czy rodzice wybranki mają znajomych, z kim się spotykają/przyjaźnią. Jakie mają relacje z rodzeństwem i resztą rodziny. Czy jeżdżą na obiadki tylko do rodziców matki wybranki, czy do rodziców ojca, a może rozkładają to po równo? Dobrze jest wiedzieć, jaki jest majątek rodziny. Nie chodzi o ewentualne korzyści z tego płynące, ale dobrze jest wiedzieć dzięki komu rodzina zawdzięcza to, co ma. Jeżeli okaże się, że na wszystko zapracował ojciec wybranki, to należy pamiętać, że ona będzie oczekiwać tego samego. To tylko kilka przykładów. Wyszedł tego dość długi post. To chyba nadaje się na osobny temat, wymaga jednak dopracowania i uporządkowania. Mam nadzieję, że trochę zaciekawiłem Was tym tematem
  3. 18 polubień
  4. 18 polubień
  5. 18 polubień
    Zacznę od spraw najważniejszych. 1. Dzieci. Widzę, że dłuższa przerwa w widywaniu powoduje spadej mojej cierpliwości. Plan poprawy wdrożony. Srogi i konsekwentny ojciec jest im potrzebny. Mi potrzeba wiecej cierpliwości. Mimo wszystko dzieciaki chcą spędzać ze mna czas i gdy przychodzi czas odjazdu wcale ochoczo się nie zbierają. Oczywiście nie chodzi o to, że tam mają źle... One po prostu wiedzą, gdzie jest ich dom. Myślę, że z racji wieku (>4) czują też potrzebę nauki życia od mężczyzny, ojca. Zauważyłem, że starsze dziecko lekko traci na radości życia, tej dziecięcej beztroski jest mniej. Może rozwojowe, może sytuacyjne. Obserwuję. Najcenniejsze jest to, że mam już plan spotkań na długo do przodu co jest zasługą mego spokojnego podejścia, mego sprytu i emocjonalnej glupoty samicy. Sukces! Mogę se życie planować. 2. Samica. Znalazła pracę :). Strasznie mnie to cieszy i życzę jej jak najlepiej. 3. Teściowa. Żyje... święta idą, więc znowu w drzwiach się pojawiła... a może z innego powodu? Żonka pracuje, więc na starą spada ciężar codzienności. Nawet po dzieci jeździ później niż ja czy ich matka. Sama chciała to ma. Mi pasuje. Myślę, że to wszystko wyżej oddziałuje na siebie, a efekty widzę na starszym dziecku. 4. Ja. Panowie, życie jest piękne! W robocie luz. W domu odświeżam to i owo. Z rodziną (rodzenstwo, rodzice) kontakt super. Spedzamy sporo czasu razem w fajny sposób. Z kumplami, ze stara paczka wybieramy sie na narty. Czekam na wiosne - moto, moją milosc pieszczę i szykuję. Organizuję święta u siebie i będę miał dzieci Baby? Zabawa na całego - jak to kiedyś @Subiektywny pisał - spotykam się dla treningu, na kawę, a jeśli coś więcej to też fajnie. To ja decyduje, której? i jaką część siebie dam potrzymać. Jakoś coraz mniej mam ciśnienia na seks, byle jaki seks... Najważniejsze, że wytrzymałem i podziękowałem mężatce, choć sztuka dobra. Pomogło, że już ją nago widziałem zanim znalazła swego obecnego. Jajca spuchnięte ale pewność siebie poziom ekspert! Poza tym jej koleżanka jest wolna i kawa już też była 5. Czy samica chce wrócić? Myślę, że tak. Nie wydaje mi się, że jest to moja projekcja. Widzę wyraźnie zmianę zachowania i podejścia. Odbijam to niby tą naszą męską 'głupotą', brakiem?! intuicji, tym mitycznym nie domyślaniem się. Rżnę głupa ? że po co ma przyjeżdżać, się fatygować... etc. Wiecie, gwiazda ktorą całe zycie zdobywali rycerze... skad ona ma wiedziec jak podrywac mezczyzne. Szanse u mnie ma, ale po bezkonfliktowym rozwodzie. Zanim jednak do tego dojdzie to musi dziewcze zachowac sie jak dorosly - zaprosic na kawe (zarabia niech stawia), pogadac, postarac sie troche... Mnie czas nie goni. Cel minium osiagnalem: dzieci, zmiana siebie, aktywa. Reszte mam w dupie. 6. Są momenty, że gniecie mózg... Ale to już chwila tylko, szybko przechodzi, szybko przeganiam. To już bardzo rzadkie.
  6. 14 polubień
  7. 12 polubień
    Że z niejednego pieca chleb jadła
  8. 11 polubień
  9. 11 polubień
  10. 10 polubień
    Witam panowie! Wstyd się przyznać ale mam burdel w praktycznie każdej dziedzinie mojego życia. Po książkach De Mello, Osho itd. niby jest świadomość, że są rzeczy ważne i ważniejsze, ale olewanie tego tutaj życia poszło jakby za daleko ;p Dlatego przysięgam przed Wami Braćmi, że się ogarnę! A więc przysięgam: - zacząć mała akcję no fap, bo wymknęło się to spod kontroli delikatnie; - przestać żreć słodycze, fast foody i inne tego typu gówna, dobrze by było odstawić pieczywo, ale z tym może być ciężko; - wytworzyć w sobie nawyk oszczędzania, - ogarnąć konkret samoocenę, bo pomimo wydaje mi się całkiem sporej świadomości, zawsze po 3-4 dniach wydarza się coś co mnie od pracy nad sobą odciąga; - wrócić do sportu, bo się trochę zapuściłem; - zrobić sobie totalnego offa od kobiet gdzieś tak co najmniej do wakacji; - ostatecznie przestać wierzyć, że istnieją gdzieś tam lepsze kobiety - przestać marnować czas na bzdury, a przeznaczać go na rozwój; - wytrwale walczyć o równouprawnienie naszych kochanych pokrzywdzonych i wszędzie dyskryminowanych pań ;> jak wojna to wojna - nigdy więcej nie dać się wtrącić w bycie orbiterem itd Dużo tego, pewnie większość to kwestia samooceny i rzeczy do przepracowania po prostu, ale samo spisanie tego dało mi większą motywację żeby ruszyć ;> Także, jeśli nie podołam to nie jestem godzien się nazwać prawdziwym stulejarzem Pozdrawiam!
  11. 10 polubień
    Mi byla zona lizala rowka ciekawe co jej gach by na to powiedzial jakby sie dowiedzial :-)
  12. 10 polubień
  13. 10 polubień
  14. 9 polubień
  15. 8 polubień
    To nie jest do końca tak. Zapomniałeś dodać jedno słówko. Jest bardzo ważne i brzmi: dzisiaj. Kiedyś kobieta znała swoje miejsce. Od małego była uczona, że ma słuchać męża i zajmować się domem. Kurestwo było społecznie piętnowane, religia i generalnie cała kultura, czyli wszystko to co dzisiaj nazywamy matrixem, działało na korzyść rodziny i długotrwałego związku. Wtedy facet miał silniejszą pozycję i w naturalny sposób sam z siebie zachowywał się jak trzeba: miał bardziej wyjebane, nie dopuszczał baby do ważniejszych spraw, jak mu się coś nie podobało to robił awanturę, czasem przypierdolił (ostatniego nie pochwalam) - i tak zapewniał samiczce zdrową dawkę emocji. Hipergamia samic była w dużej mierze zaspokojona, bo kiedyś każdy facet miał więcej praw i był w oczach społeczeństwa kimś ważniejszym od samicy. Kobieta samotna nie znaczyła nic. Stara panna po 30 była w opinii ludzkiej takim przegrywem jak dzisiaj 40-letni prawiczek. To jeszcze po części działało w pokoleniu naszych rodziców. Dzisiaj wiadomo: mózg mamy rozjebany lewacką popkulturą, samice jeszcze bardziej, i zamiast z samą babską naturą musimy jeszcze się szarpać z chorymi wzorcami z mediów. Dlatego żeby stworzyć normalny związek trzeba kombinować, aktorzyć i się wysilać tak jak Bracia piszą. Zauważcie: żeby robić lasce ten cały roller coaster emocjonalny to facet musi być zmienny, wymyślać problemy z dupy, mnożyć sprzeczności i znaki zapytania, działać nielogicznie. Słowem: zachowywać się jak kobieta! To dla nas nienaturalne... Na dłuższą metę normalnemu chłopu siądzie psycha. Czy warto tak się poświęcać dla dobra swoich dzieci? Sami se odpowiedzcie. To pojebane czasy i tylko pojeby przetrwają.
  16. 8 polubień
    @szuta możesz spokojnie założyć, że jak wskażesz na ulicy dowolną i w miarę atrakcyjną laskę, to robiła z facetami już wszystko.
  17. 8 polubień
    Ten gość ma też pierwszą choinkę w życiu.
  18. 7 polubień
    Żona przyjaciela wrzuciła na Pejsbooka fotki z udziału z ostatnich demonstracji KODu. Mało tego że tam była, to jeszcze zamieściła na FB pełno fotek, jak się obściskuje z Kijowskim, Nitrasem i innymi znanymi aferzystami i mendami z PO... Moim zdaniem to jest obciach i wstyd gorszy od wszystkiego... Nie mieści mi się to w pale, jak można być taką idiotką... Wolałbym kurwa z Rydzykiem fotkę, niż z kimś z tej bandy. Ja rozumiem, że komuś może się nie podobać PiS, obecny rząd itp. Spoko... Ale kurwa łazić na demonstracje KODu , tej Targowicy naszych czasów...? I jeszcze wrzucać to do sieci ? No i kusi mnie, żeby to skomentować na jej profilu...tylko, czy mi to coś da, oprócz zrobienia sobie śmiertelnego wroga ? Niby trzeba uświadamiać ludzi, że są zmanipulowani (u nich TNV24 od rana do nocy leci, non-stop! ) , ale czy cokolwiek trafi do takiej osoby ?
  19. 7 polubień
    Niestety tego typu ludziom nic nie pomoże. Żadne argumenty na nich nie działają. Oni wiedzą swoje. Mają wpojoną przez media nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego. Nie jako polityka, ale personalnie, jako człowieka. Nienawidzą go, choć go nie znają. Według mnie to jest jakieś urojenie. Długo próbowałem tłumaczyć lemingom, że są głupi. Byli to głównie członkowie rodziny ex: - PO podniosła podatki. - To dobrze! Trzeba dbać o budżet! - Dzięki wspaniałym rządom PO dostałeś niższą podwyżkę emerytury niż jeszcze rok temu. - No i bardzo dobrze! Byle by ten Kaczyński nie rządził. - Dobra, przekonaj mnie, że PO to dobrze rządzi i powinienem ich popierać. - Bo Kaczyński.... - Nie mówi o Kaczyńskim! - Bo PiS.... - Nie mów o PiS ani Kaczyńskim. Powiedz, co PO robi dobrze. - Yyyy... Tak wygląda rozmowa z lemingami. Żadnych argumentów. Nawet nie wiedzą, co się dzieje na świecie i w Polsce, ale nienawidzą Kaczyńskiego i tyle. Teraz każdy kto może ciągnie kasę z programu 500+, a jak urodzi mu się dziecko, to leci po becikowe. Nie przeszkadza im, że wprowadził to PiS
  20. 7 polubień
  21. 7 polubień
  22. 7 polubień
    Panowie, Nigdy nie zapomnijcie o jednej rzeczy. Istotnej. Po okresie zalofciania i motylków - kobieta w związku z Wami jest jak krzywe zwierciadło, które doskonale odbija obraz nas samych. Pewnie zastanawiacie się, czemu krzywe? Prosta sprawa, odbija ono nierównomiernie. Wasze zalety i umiejętność życia z kobietą - odbija w normalnej proporcji 1 do 1. Wasze wady oraz nieumiejętność postępowania z kobietą - odbija powielone razy 2 czy nawet razy 3. Chcesz wiedzieć jak potrafisz żyć z kobietą i czy dobrze z nią postępujesz? A przejrzysz się w niej jak w lustrze ! Przy czym największym zmitologizowaniem XX i XXI wieku jest bajka, że związek miłosny z kobietą jest jak obsługa automatu vendingowego - wrzucasz miłość, zaangażowanie, poświęcenie, bycie pomocnym 24/h na dobę, poczucie bezpieczeństwa - a owa 'maszyna' w zamian daje z siebie miłość, zaangażowanie, bliskość i seks. Tak! To nie pierwsza, druga czy trzecia babka, z którą byliśmy była powalona - tylko my schrzaniliśmy robotę. Bo albo daliśmy ciała i związaliśmy się z babką, która od początku nie rokowała (furiatka, borderka, depresyjna 'ratuj mnie permanentnie, rycerzu! Bo się potnę!') czyli należy nam się czerwona kartka - albo nieumiejętnie kontrolując, zakreślając granice i wymagając - nie potrafiliśmy utrzymać w ryzach jej 'kobiecości' - hipergamii, dziecinnych zagrywek, niestabilności, rozkapryszenia, shit testów i pozwalania sobie na coraz więcej. Czyli, no powiedzmy to sobie szczerze, kolejna czerwona kartka dla nas. Jeśli pozwala na to nastolatek czy chłopak 20+ to jeszcze ok, rozumiem, on się uczy. Ale doświadczony 30+ czy znający zasady gry i obcykany życiowo 40+ - ooooo, to już jest słabo. Lustro, Panowie Bracia. Po prostu krzywe lustro. S.
  23. 7 polubień
    @RedBull1973 Ja miałem trochę inną wersję... Zarabiałem znacznie więcej niż wszyscy jej kuzyni (którzy byli dla niej jak bracia - tak mówiła), do tego wyciągałem trochę z akcji. Może nie jakieś wielkie sumy, ale jakieś 10 tys.zł w skali roku się zebrało.... No i byłem zły. Bo mamusia tak powiedziała Bo mnie zależy tylko na pieniądzach, dlatego zarabiam tak dużo. Mam dobrą pracę, bo jestem głupi, a głupi ma zawsze szczęście - że też jej cudowni kuzyni i brat takiego szczęścia nie mieli - normalnie pech. Kasiory może nie było jakoś oszałamiająco dużo, ale jakieś 5 tys.zł miesięcznie spokojnie mogłem wygospodarować. Jak na polskie warunki - nie jest to źle. Tym bardziej, że ona nie pracowała. Mnie też zabraniała kontaktów ze znajomymi, choć widywałem się z nimi raz w tygodniu po ok. 2 godziny. Nie wiedziała, jak grać, to grała dzieckiem: "bo dziecko jest małe i kontakt z tatą jest dla niego bardzo ważny" - Ta? - A gdy córka miała 2,5 roczku to z dnia na dzień zabroniła jej kontaktować się z tatą, bo tak kazała adwokatka, bo to rozwód. Teraz córka widzi tatę przez 9,5 godziny w tygodniu. Teraz jest dobrze.... "bo ona sobie nie poradzi"... a ja, jak ten głupi, jechałem do domu, aby pomóc jej wykąpać dziecko. Starsi kumple mówili wprost: "Ja nigdy takich rzeczy nie robiłem, to była sprawa żony". To jest wszystko strasznie popierdolone. Dobrze, że jest to forum. Człowiek przestaje myśleć, że jest inny od wszystkich, a zaczyna dostrzegać, że to wszyscy zwariowali.
  24. 6 polubień
  25. 6 polubień
    Moim zdaniem wszyscy ze sceny politycznej robią dokładnie to samo, strategia "dziel i rządź" jak widać ciągle się sprawdza. I z całym szacunkiem ale Marian Kowalski robi dokładnie to samo. Przykład w materiale @BigDaddy około 5.30 co to wogóle za pytania czy ktoś był na "pierwszym Jarocinie", co to ma do rzeczy? Wprowadzanie kolejnych podziałów, szufladkowanie ludzi ze względu na uczestnictwo w różnych wydarzeniach, zamiast tego jakim jest człowiekiem i co robił. Prawda jest taka że nie ma różnicy czy PIS czy PO, czy SLD, czy nowoczesna. PIS wprowadził 500+ czyli kupił obywateli za ich własne pieniądze. PO podniosło podatki. PIS też je podniesie tylko w formie której nie będzie widać na pierwszy rzut oka, nowa akcyza na samochody, abonament przy rachunku za prąd, zamrożenie pieniędzy stacji paliwowych - odbiją to sobie na klientach. A co będzie dalej? Poucinają wydatki na edukację, służbę zdrowia, służby mundurowe, cokolwiek, podniosą opłaty skarbowe, cokolwiek - ludzie łykną wszystko byle pensja im nie zmalała. Nie ma więc sensu zmieniać świń, tylko zabrać im koryto. Nie chcę wyjść na KUKIZ-owca ale moim zdaniem to była jedyna szansa na jakieś zmiany w tym chorym systemie, bo ich głównym postulatem była zmiana konstytucji i wprowadzenie JOW-ów. Dodatkowo wyniki referendów powinny być obligatoryjne dla rządzących, a obywatele powinni mieć możliwość odwołania posła z danego okręgu właśnie w drodze lokalnego referendum rozpisanego po zebraniu podpisów np. 20% wszystkich uprawnionych do głosowania w danym JOW-ie. Teraz obywatele nie mogą zrobić nic, mogą iść na manifestację przejętą zawsze przez jakąś opcję polityczną i podrzeć ryja. Może rzucić cegłą. A to powinno być proste: [dowolny polityk]- skłamałeś, nie głosujesz tak jak chcemy, robisz jakieś wałki, więc pokazujemy Ci faka i wylatujesz z sejmu i żaden Kaczyński Ci nie pomoże. Dodatkowo konstytucyjny zakaz zadłużania przyszłych pokoleń.
  26. 6 polubień
    Panowie Stałem się wolnym człowiekiem!, rozwód przebiegł dokładnie wg przepisu, ex sie na wszystko zgodziła bo w alternatywie miała do ujawnienia niezłe szambo, myślę że alimenty na dzieci zostały ustalone dość uczciwie (wcześniej tyle płaciłem za opiekunkę) muszę jeszcze wykombinować tak żeby móc je płacić z dochodu pasywnego, wtedy będę mieć samograj. Teraz pozostaje mi ogarnięcie sobie mieszkania, ale ten temat tez już jest w dość zaawansowanym stadium.... Polecam ten stan, czuje jakby ktoś zdjął mi z pleców tak z 15 kilo...
  27. 6 polubień
    Terencjusz ok. 159 p.n.e: Novi ingenium mulierum: nolunt ubi velis, ubi nolis cupiunt ultro. Znam naturę kobiet: kiedy chcesz - odmawiają, kiedy nie chcesz - wówczas same pragną. S.
  28. 5 polubień
    W świecie gdzie nie ma normalnych kobiet! Nie będzie normalnych facetów! Suki niech zaczną od siebie!
  29. 5 polubień
    Tak odnośnie poglądów politycznych i kobiet... Nigdy nie umowie się z kobietą, która popiera PO, partie z kropką, PSL czy SLD. Nie godzi nawet o poglądy polityczne, ale o prawdziwą głupotę takich ludzi. Ze zwolennikami PiS, Kukiza, Korwina czy Narodowców można porozmawiać. Oni potrafią uzasadnić, dlaczego popierają tę, a nie inną partię. Oczywiście nie wszyscy, ale myślący ludzie są w większości. W przypadku zwolenników pozostałych partii najczęściej powtarza się argument: "... bo Kaczyński". Nie mają żadnego argumentu na poparcie swoich wyborów. Wszystko opiera się na nienawiści do tego "średniego Kaczyńskiego". Zwolennicy SLD twierdzą, że ta partia dba o robotników i komuna była dobra. Ci, którzy popierają PSL najczęściej myślą, że ta partia działa w interesie rolników. Jak ktoś jeszcze chodzi na marsze KOD, feministek i innych oszołomów, to nawet nie chce mi się z nim rozmawiać, bo nie ma o czym.
  30. 5 polubień
    @Przemek1991 dzisiaj zachowujemy się jak pizdy bo nie mamy luzu. Spinamy się o wszystko, bo propaganda tzw. równouprawnienia i feminizmu, cała kultura i prawo działa na niekorzyść białego heterosexualnego mężczyzny. Kurestwo i zdrada kiedyś było dla kobiety wstydem, dzisiaj są wilnością. Dzisiaj się facet boi "stracić" resztki tego co ma, a ma tylko łaskawy dostęp do cipy i więcej żadnych praw. Dlatego się boimy traktować kobiety z pozycji dominującej. I musimy się tego uczyć. To co dawniej było naturalne dzisiaj przychodzi nam z najwyższym trudem. Nie znamy już zasad gry. Nie mamy właściwej samooceny ani podejścia do kobiet, wszystko musimy świadomie poznać i w sobie wyrobić. @Brat JanTo znam z doświadczenia u siebie w rodzinie. Ojciec tak sobie radzi z matką i rzeczywiście wkurwiało mnie to nieraz kiedy byłem młodym, białym i zielonym w sprawach damsko-męskich rycerzem. Czasami nawet ojciec tłumaczył że tak trzeba, bo kobiety lubią się kłócić dla sportu. Ja wtedy nie rozumiałem i mu nie wierzyłem. Dopiero jak zacząłem czytać o uwo, a dużo później posłuchałem Marka i trafiłem na forum, to zacząłem jarzyć. Myślałem że jest dziwny, a jest po prostu mądry. Nie mówię tu oczywiście o awanturach w stylu darcie ryja, bluzganie, bicie i rzucanie meblami. Żadnej patologii i przemocy. Wszystko wśród kulturalnych, wykształconych ludzi. A co właściwie? Ot - droczenie się, przedrzeźnianie, celne riposty w stylu "sąsiad ma ładny samochód? - to idź do sąsiada" , dziecinne zaczepki jak w podstawówce, czasem jakieś fochy z jego strony, "obrażanie się" z byle powodu. W cięższych przypadkach wyjście bez słowa na cały dzień (hobby). Oto arsenał środków, z którego można korzystać. Oczywiście dzieciom to trochę mąci w głowie, ale jak widać rodzina istnieje, jest po swojemu szczęśliwa na ile to możliwe, nikt nie ma z nikim kosy, wszyscy jesteśmy normalni. Na pewno lepsze to niż rozwód, zdrada albo alkoholizm. No ale rzecz dotyczy pokolenia rodziców, i ja nie gearantuje że takie niewinne sposoby dadzą dzisiaj efekt. Na pewno nie na zjebane księżniczki i nie na laski o smv większym lyb równym naszemu
  31. 5 polubień
    ''Roztrząsając sprawy tego kraju na które i tak nie mam wpływu''
  32. 5 polubień
    @ajland zainteresuj się tematem epigenetyki. I mam dla Ciebie ciekawy cytat:
  33. 5 polubień
    Nie bój nic, w najbliższej rodzinie jest agregat, chyba 2,2 kW. Jak będzie trzeba, to się podskoczy np. chlebek upiec, mrożonki schować. Gaz niech sobie też odcinają, butle są, dysze tylko zmienię. Tak w (nawiasie), to sam się zastanawiam nad kupnem agregatu małej mocy, to już żaden wydatek, przyzwoity można kupić za 350 zeta. tylko jest jeden problem, że jak go na balkonie postawie, to będę najgorszy sąsiad - cichy to on nie jest. Mogę zamontować dwa tłumiki od Simsona Enduro. No i teraz wyobraźcie sobie loszki, którym wydaję się, że są "niezależne i samodzielne" jak u nich już po kilku dniach capi rybami, a u nas np. takiego "szowina" @SledgeHammer'a pali się światełko, lodóweczki chodzą, jest ciepła woda i jedzonko. A i sam bohater tego wpisu, jest codzienie wykąpany i ogolony, pranie zrobione, ciuszki pachną. Z wrodzonej skromności nie napisałem, że jestem przystojny. I tak najlepiej miesiąc albo kwartał, zobaczylibyśmy jakie one są "niezależne i samodzielne". Taki kryzysik by się nam przydał, tak sobie pomyślałem.
  34. 5 polubień
    Kiedyś było inaczej. Kobietom wpajano, że mają umieć gotować i dbać o dom oraz męża. Jeśli będą nieodpowiednimi żonami, to mąż je zostawi i znajdzie sobie inną. Teraz mają wtłaczane do głów, że muszą jedynie ładnie wyglądać i to mężczyzna ma się o nie starać. Jeśli nie będzie starał się wystarczająco mocno, to one mogą znaleźć sobie innego. Mężczyzna ma być szczęśliwy z tego, że kobieta w ogóle chce z nim marnować swój cenny czas. Gotowanie i sprzątanie ją upokarza, bo ona jest niezależna i nie może takich rzeczy robić. Baby od dawna staczają się po równi pochyłej. Niektóre już zauważają, że coś jest nie tak, ale zamiast cokolwiek zmieniać w sobie, żalą się na portalach internetowych, jacy to mężczyźni są źli. Prawda jest taka, że mężczyzna może doskonale funkcjonować w społeczeństwie jako singiel. Baba - nie. Presja społeczna wymusza na nich bycie w związku. Mężczyzna ma własne zdanie i nie poddaje się temu. Miałem okazję poznać kilka takich "niezależnych" singielek. Niektóre były tak bezczelne, że zaczęły mi wyrzucać to, że jestem po rozwodzie... bo one by chciały mieć ślub w kościele, a ja mnie mogę im tego dać. Były naprawdę agresywne i miały pretensję o to, że mężczyźni wiążą się z innymi kobietami, a z nimi nie chcą. Oczywiście to wina mężczyzn, a nie ich. One są idealne. Dodam, że były to panny w wieku 30+. Propaganda medialna sprała im mózg znacznie bardziej niż nam się wydaje. One wierzą w to, że należy im się mąż i małżeństwo. Należy im się, bo są wspaniałe. Jeśli nikt ich nie chce, to wszyscy mężczyźni są źli. One są cudowne i każdy powinien błagać o kontakt z nimi.
  35. 4 polubienia
    w razie problemów nie brać ze sobą kobiety, chyba, że jako towar wymienny
  36. 4 polubienia
    Tu też jest źle. Przynajmniej w stolicy, gdzie mieszkam. Niestety, ale tutaj rządzą korporacje i wychowanie pod nie (uniwerytety ekonomiczne), a tam swoje mądrości wszczepiają autorytety (szefowie, wykladowcy, politycy). Baaardzo duża większość korpoświata to rasowi KODziarze... Także młodzi. Ludzie po prostu przestają mysleć samodzielnie, a łykają jak pelikany to co dostają. Kwestia tylko w jakie środowisko trafią. Szczególnie narażeni są przyjezdni, którzy dostali pracę w korpo. To jakby samego Jezuska za bosą stópkę złapali. I naglę stają się nowocześni, proeuropejscy i lewacieją.
  37. 4 polubienia
    Ale co? Odbija sie jej po wczesniejszym samcu? I to czujes? Czy ma jakies znamiona po nim w buzi? Nie czaje bazy.
  38. 4 polubienia
    Nawet dziewica nie daje gwarancji. Chociaż w niektórych kręgach modne jest trzymanie "wianka" do ślubu, to nie przeszkadza w opierdoleniu gały na szybko w aucie lub wylizaniu rowa facetowi
  39. 4 polubienia
    Moim zdaniem angażowanie sie w polityke nie majac jakiegokolwiek wplywu na nia to istna strata czasu, nerwow i byc moze ludzi ktorzy moga sie przydac w jakis tam sposob
  40. 4 polubienia
    Jaka jest najmądrzejsza komórka w ciele kobiety..... Plemnik
  41. 4 polubienia
    Mężczyźni mają kłopoty z kobietami, bo interesują się one zbyt wieloma rzeczami, zamiast myśleć tylko o domu. Jeśli potrafi się je wychować tak, by siedziały w domu, nie będzie z nimi kłopotów. Al Capone
  42. 4 polubienia
    Stąpasz bo bardzo kruchym lodzie, to doświadczona rozwódka i do tego starsza od ciebie, lepiej uważaj. Możesz sobie jej tłumaczyć do woli, ona i tak tego nie przyjmuje do wiadomości, ma zupełnie inny plan w stosunku do ciebie. To ty jesteś dla niej "królikiem" do ustrzelenia, dlatego uważaj. Oby nie skończyło się na oskarżeniu o gwałt, jak wszelkie inne środki zawiodą. Tak więc siedzisz Przemko na beczce prochu. Jeśli 1991 z twojego nick'u to twój rok urodzenia, to zapewniam cię, że jesteś dla niej (w jej opinii) durnym młokosem nic nie więdzącym o życiu. Dlatego ma plan rozgrywania cię na drobne, ostrzegam.
  43. 3 polubienia
    Ta siła to WSI długie ramię GRU/BND. Właśnie trwa skoordynowany atak na Polskę. Manifestacje kod, propaganda w zachodnich mediach oraz wyłączanie przez emitela połowy nadajników TVP i awaria systemu PAP. A na dodatek zamach w Berlinie ciężarówki z polską rejestracją.
  44. 3 polubienia
    To jest dobre, poszukaj najbliższej przychodni, szpitala albo dowolnej placówki: https://zip.nfz.gov.pl/GSL/GSL/PrzychodnieSpecjalistyczne Ja wpisałem ogólnie: Leczenie psychiatryczne, województwo mazowieckie, bez powiatu, trochę wyszło. Dobra ta wyszukiwarka jest. Gwarancji na to, że przestaniesz mysleć żaden specjalista psychol nie da. Gwarancję to możesz dostać na toster, ale zawsze można spróbować.
  45. 3 polubienia
    @kootas czy to Ty na tym zdjęciu?
  46. 3 polubienia
  47. 3 polubienia
    Daj jej wylizać swoje kakao i będziecie kwita Ps. Straszny zbok sie ze mnie zrobił... Edit: och! doczytałem, ze juz o lizaniu dziupli bylo... nieważne. I tak sie wypnij, niech liże.
  48. 3 polubienia
    To wszystko jest opium dla ludu i te manifestacje i inne obietnice rządzących. Prawdziwa poprawa bytu polaków to uproszczenie systemu podatkowego, administracji, prawa i przede wszystkim obniżenie podatków. Nie jest to łatwe, zwłaszcza kiedy jest tyle stronnictw i agentur (rosyjskich, niemieckich, amerykańskich, żydowskich i Bóg wie jeszcze jakich). Niech się głupi naród po mordach bije, a my szekle sobie policzymy. Polska wstaje z kolan, żołnierze wyklęci, trzeba bronić demokracji i najlepiej jeszcze skakać z Giertychem na manifestacji KODu. To jest obrzydliwe jak podzielono ten naród i go skłócono, a my ciemne owce daliśmy się na żer wilkom... Albo sobie wszyscy uświadomią, że nie ważne czy PIS czy PO tylko interes Polski i nasze bogacenie się...
  49. 3 polubienia
    Pamietacie jak pisałem o żelazku?... Przed chwilą zajrzałem do ozdób choinkowych, a tam ZONK. Bąbek brak. Się uśmiałem... Cóż tu oceniać? Jedni się przywiązują do człowieka, drudzy do bąbek... Kiedy to było? Nieistotne. Niech dzieci mają ładną choinkę u babci. Podskurnie coś czułem - od 2 tygodni robimy z maluchami łańcuchy i bąbki z bibuły kolorowej W domu będą mieć WŁASNĄ i równie ładną choinkę. Wesołych świąt kochana pierwsza żono!
  50. 3 polubienia
    @PanDoktur Dzięki Tobie zrozumiałem skalę zjawiska: uchodźcy hurtem w nowoczesnym środku transportu jakim jest ponton - mogą przybywać, komar w walizce - świat nad przepaścią.