Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 23.07.2017 w Komentarze na blogu

  1. 1 punkt
    @tomek25 no to poniżej masz wypisane po kolei: 01. https://hearthis.at/h5/h5-end-of-year-classic-mix-2014-12-30/ 02. https://hearthis.at/h5/h5-eoyc-2016-contest-entry-mix-2016-10-20/ 03. https://hearthis.at/h5/h5-guest-mix-4-radio-samiec-2017-03-15/Mbm/
  2. 1 punkt
    Wrzucaj lata 2000-2004 :). Teraz będę mieć co w samochodzie słuchać. Dzięki!
  3. 1 punkt
    To dobrze, że w Zorbie odnajdujesz siebie, ale wyciągasz zły wniosek, że jedynym ratunkiem jest uśmiercenie swego ego. Napisałeś, że brakuje Ci odwagi bycia sobą, więc wydaje mi się, że głównym problemem jest to, że nie radzisz sobie ze swymi emocjami i dlatego też przelewasz je na papier, a ściślej rzecz ujmując na klawiaturę. Zaniechanie zdobywania wiedzy nie spowoduje pozbycia się swoich metafizycznych niepokojów. Dowód? Dzieci, z perspektywy czasu wydaje nam się, że dzieciństwo to jedna wielka sielanka, bo zapominany, jak wiele niepokoju nam wówczas towarzyszyło. Wszystko było z jednej strony tajemnicze, a wiadomo, że boimy się nieznanego; z drugiej była ciekawość. Jeden wielki niepokój, coś jak szybka jazda i brawurowe pokonywanie ostrych zakrętów. Ulgę i miłe uczucie odczuwamy, kiedy napięcie ustanie po pokonanym zakręcie. Do czasu aż pojawi się kolejny zakręt… Właśnie dzięki wiedzy możemy pozbyć się swoich metafizycznych niepokojów i dzięki temu uwolnić duszę od próżnego lęku. Lęku a nie strachu. Podam inny cytat z książki: "Każdy człowiek wybiera swoją drogę, a ludzie różnią się między sobą jak drzewa. Czy miałeś kiedyś pretensje do figowca, że nie rodzi czereśni?". Dlaczego więc masz do siebie pretensje, że nie poprzestajesz na przyziemnych sprawach? Dlaczego obwiniasz się za to, skoro jak sam zauważyłeś, nie ponosisz za to odpowiedzialności. Nie tylko Ty boisz się być sobą, nie tylko Ciebie nękają problemy. Dowód, że warto zdobywać wiedzę? Kolejny cytat: "Prawdziwej kobiecie większą przyjemność sprawia dawanie szczęścia mężczyźnie niż doznawanie go". Niejeden z Braci dzisiaj żałuje, że w Twoim wieku nie miał tych żenujących problemików i takich dylematów, dzięki którym być może mógłby sięgać do książek i zdobywać wiedzę na temat relacji damsko-męskich. Musieli się na własnej skórze nauczyć wielu rzeczy, z którymi przecież ludzkość boryka się od wieków, więc wystarczyło jedynie sięgnąć do tego, co na ten temat pisali nasi poprzednicy na tym łez padole.
  4. 1 punkt
    vs Czemu mają być lepsi? Ego się porównuje, ale ego to nie Ty? Czemu Cię to więc boli? Według mnie nie jesteś w środowisku, które jest dla Ciebie. W ramach próbowania rzeczy nowych, spróbuj sprawdzić ezoteryczną teorię o wieku duszy. Przypuszczam, że masz starą, lub mocno dojrzałą. Ludzie na około mają młodsze lub mają dojrzałe, ale siedzą na tyle w matriksie, że po jakimś to z nich wywali. Jak masz starą duszę, a wokół Ciebie są osoby z młodszymi, to nie będziecie nadawać na tych samych falach. Oni z racji niskiej (samo)świadomości nie będą specjalnie iść w górę, a Ty będziesz musiał się męczyć, schodząc niżej. Sam to zresztą opisałeś w przypadku historii z grillem i disco polo. Mam takie coś u siebie i myślę, że to jest przyczyną. https://swiatducha.wordpress.com/2009/01/01/wiek-dusz/ Musisz odkryć swoją misję, co konkretnie masz do zrobienia. Bez tego będziesz się miotał, a frustracja będzie tylko wzbierać poprzez ego. Jeśli temat wieku dusz Cię zainteresuje, to skontaktuj się z prośbą o analizę wieku duszy. Sprawdź też Human Design z dokładnymi, szczegółowymi analizami. Dużo rzeczy się przed Tobą otworzy. Masz potencjał więc go ukierunkuj, żebyś nie odleciał i nie został, jak to napisałeś, wiejskim głupkiem. Piona!
  5. 1 punkt
    Jak wygrać życie? Jaką filozofią się kierować? Myślę, że nie tędy droga. Trzeba zacząć od sensu życia. Jak to zwykle bywa: daleko szukamy, co blisko mamy. Jeśli przyjmiemy, że sensem życia jest sam fakt naszego istnienia, to w dalszej kolejności musimy poszukać czegoś, co spowoduje, że będziemy uważali, że warto żyć. Wiele koncepcji filozoficznych powstało właśnie dlatego, że ktoś uznał, że warto poświęcić swe życie, aby je opracować. Świat nie zmieni z powodu Twych skarg swych reguł, dlatego nie warto koncentrować się jedynie na swoim wewnętrznym bólu. Dlaczego? Bo im mniej będziesz kierował na niego uwagę, tym mniej będziesz go czuł. To jest tak, jakby człowiek, którego trawi ból fizyczny, zamiast szukał jego przyczyny, to wyłącznie koncentrował się na jego doznawaniu. Z tego też wynika, że nie powinniśmy się uczyć czegokolwiek, aby tylko wiedzieć, lecz aby czynić. Czujesz wewnętrzny ból, bo sądzisz ludzi według swych oczekiwań. Ponadto nie zazdrość ludziom tego imprezowego i mogłoby się wydawać szczęśliwego życia, bo tak naprawdę nie wiesz, co im siedzi w głowie. @Stulejman Wspaniały, na którego się powołujesz, w którejś z audycji wspomniał, że ludzie mu zazdroszczą tego, co osiągnął materialnie, ale dodał również, że oddałby im to wszystko za to, żeby nie mieć IBS-u. Ostatnio było dość głośno o samobójstwie wokalisty Linkin Park, osoby, która jak mogłoby się wydawać miała wszystko, więc musiała być szczęśliwa. Kiedyś też miałem podobne dylematy. Dzisiaj wiem, że trzeba przejść tę drogę. Jakiś czas temu rozmawiałem z pewną osobą, z którą zerwałem ostatecznie kontakt. Powiedziała mi, że rozmowa ze mną dawała jej spokój. Znajomość była dla mnie toksyczna, ale też po raz kolejny pokazała, że najważniejsza jest jednak mądrość, a nie hedonizm. Ludzi ciągnie do innych dlatego, że ci mają coś, czego im brakuje. Kiedy mnie coś zdenerwuje, nie muszę uciekać po używki, lecz wystarczy, że odetnę się od źródła negatywnych emocji i będę mógł pobyć nawet krótką chwilę sam ze sobą. Mądrość daje spokój ducha. Myśli sobie płyną spokojnie, a kiedy mamy jakiś problem, to wystarczy zamknąć oczy i pozwolić im płynąć, a po jakiejś chwili pojawia się rozwiązanie. Dlatego lubię zagłębiać filozofię, ale nie polega to na tym, żeby szukać odpowiedzi na pytanie: jak wygrać życie? jaką filozofią się kierować?; lecz podobnie jak z myślami - na swobodnym przepływie tych cudzych myśli. Innymi słowy "zastępuje" swobodny przepływ swych myśli "cudzymi". Nie wyobrażam sobie, aby czytać np. Spinozę z góry powziętym zamiarem szukania odpowiedzi "jak wygrać życie?"... To można byłoby porównać do sytuacji, kiedy mamy mętlik w głowie i zamiast go uspokoić, dolewamy oliwy do ognia, licząc, że jeszcze większy mętlik pozwoli nam coś konstruktywnego wymyślić. Długo by pisać. Wspomniałeś o Platonie, jednym z jego dzieł są "Dialogi". Może na tym etapie, na którym jesteś, traktuj filozofię jako dialog, dialog z filozofami. Nie pytaj ich o to "jak wygrać życie?", ale postaraj się wsłuchać w to, co chcą Ci przekazać. Następnie spróbuj nawiązać z nimi lub ze sobą samym dialog.
×