Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 21.09.2017 w Komentarze na blogu

  1. 2 punkty
    Jeśli chodzi o WTC to swego czasu zjadłem na tym zęby. Jest to taki szwindel, że trzeba być imbecylem i kretynem, żeby twierdzić, że to zamach terrorystyczny. Przede wszystkim tak duży budynek NIE MA PRAWA zawalić się praktycznie z prędkością swobodnego spadku ze względu na opory pięter poniżej. Druga sprawa to paliwo (a raczej kerozyna czyli nafta lotnicza), która ma temperaturę spalania ok. 900st C podczas gdy stopy stali używane w budownictwie mają temp topnienia ponad 1400st C. No ale ciemnota z USA wszystko kupi, zresztą jak cała reszta świata po ckliwych filmach z miejsca katastrofy. Średnio inteligentna małpa jest w stanie sprawdzić niektóre wnioski komisji badającej to zawalenie. Od siebie dodam, że oprócz ubezpieczenia, które wykupił Larry Silverstein był tam jeszcze aspekt papierów i dokumentów na temat trylionów (bilionów) dolarów wydanych na zbrojeniówkę, której rzekomo nie można było się doszukać! Trylionów!!! Gdzie przepadły te dokumenty? Ano były w WTC7 kilka przecznic dalej, który też się zawalił chwilę później. O tych paszportach i dziurze po samolocie w Pentagonie o wymiarach 12x12m i silnikach, które wyparowały to już nie wspomnę Swoją drogą nie ma żadnych, ŻADNYCH dowodów, że Osama Bin Laden kiedykolwiek istniał a co dopiero, że został zabity. Amerykanie twierdzą, że pochowali go w morzu hahahahha. Ciekawe dlaczego. 11 Września 2001 USA otworzyło sobie ekspansję na bliski wschód. Warto chociażby teraz przyjrzeć się konfliktowi koreańskiemu, który wg mnie też jest robotą na zamówienie. Nikt nie jest na tyle głupi, żeby tak igrać z USA i twierdzę, że jest to robota służb, żeby w końcu można było zaatakować KP demokracją na skrzydłach. Po co? Ano dziwnym przypadkiem Korea Północna leży na miejscu występowania tzw. metali ziem rzadkich, które to złoża szacuje się nawet na 6 bln USD. Dlatego Rosja i Chiny trzymają rękę na pulsie. Ogólnie WTC to fajny temat do dyskusji. Wielogodzinnej
  2. 2 punkty
    Nie ma czegoś takiego jak matrix. To znaczy jest i nie ma. Dlatego, że ludzie definiują coś takiego, to taki konstrukt istnieje w ich głowach. Pytaniem jest czy nasz cywilizacja mogłaby zajść tak daleko, gdyby nie wciskać w miarę oklepanych, ale "bezpiecznych" zachowań kolejnym pokoleniom. Może nawet dalej nie wiem, to kwestia do rozważań. Matrix przestaje istnieć w tej samej chwili, gdy uświadamiasz sobie według mnie 3 podstawowe rzeczy. Nie ma prawa, autorytetów ty jesteś panem. Mogę pójść i zabić kogo chcę, a on może się bronić, a i może jak zrobię to nieudolnie to mnie złapią i zapuszkują. To był mój wybór. Nie istniej coś takiego, że nie mogę tego zrobić. Mogę zrobić co zechcę, ale poniosę pełne konsekwencje swoich czynów. W moim przypadku autorytet upadł kiedy odpowiadałem nauczycielowi w liceum i byłem bardzo zestresowany ponieważ nie nauczyłem się materiału w odpowiednim stopniu. Odpowiedzi nie ułatwiał krzyczący nauczyciel na mnie i moją klasę (nie mam pojęcia po co się nami tak przejmowała. Chyba wyrzuty za swoje zmarnowane życie. Tylko stres i przedwczesna śmierć ze stresu. Zawał murowany). Nagle mnie naszła myśl, że przecież ta drobna osoba jest nikim w porównaniu do mnie (prawie 2 razy większy jestem :d) i mógłbym ją zgnieść jak robaka. Minuta i nie byłoby jej na tym świecie gdybym zechciał. Jaki to autorytet jeżeli gdybym chciał mógłbym go pozbawić życia, lub chociaż trwale okaleczyć? Nie chciałem tego zrobić, ale nagle sprawa się obróciła to ja miałem władzę na nią. Iluzja prysła. Co znaczą jakieś numerki w dzienniku? Jak bym wtedy chciał mógłby spalić tą szkołę. Świat jest taki jak JA chcę, ale nie ma tak, że inni ludzie nie będą mnie powstrzymywać kiedy wejdę w ich rejon rzeczywistości... Wszyscy są tylko i aż ludźmi jak ciekawie o tym pomyśleć.
  3. 1 punkt
    Nie wiem czy udało Ci się to jakoś tak specyficznie napisać, a może to po prostu medytacyjna muzyczka w tle, która leci, może to niedzielny nastrój (zaraz pomedytuję, potem parę stron Stosunkowo Dobrego od Mareczka), a może to radość, że komuś się udaje, natomiast wpis trafił w me serce Świetny! Powodzenia w rysowaniu, nie znam się, ale imo potencjał jest!
  4. 1 punkt
    @Quo Vadis? W Sobotę chodzi mało osób. Już na K1 które jest po boksie to dziś były 2 osoby. W tygodniu wieczorem więcej - tak ok. 8 osób bym powiedział. Jest trzech trenerów, każdy trochę inaczej podchodzi do zajęć. Ten co w soboty jest to gość jest w porządku, jest cierpliwy - jak się starasz to po kilka razy powtarza mi, że chujowo stoję na nogach i nie mam rotacji bioder i pokazuje. Jak się nie słucha co mówi i robi swoje to wkurw ma 3sek do setki. Dziś młodego chłopaczka wywalił z zajęc i jeszcze na końcu pod szafką go zjebał, za to że naście razy było mówione, że nie używamy nóg na workach bo to boks a chłopaczek hura bura se kopał w worki. Wyleciał w połowie treningu. Ogólnie skupia się dużo na dziewczynach bo je lubi, to małe są po 13 lat mają i tak widać, że im się nie chce. Jak nikt nie patrzy to się plątają itp. Trochę lebiegi z ćwiczeniami i na nich uwagę skupia. Nie wiem po cholerę chodzą na boks jak to wybitnie nie dla kobiet, no ale co zrobię.
  5. 1 punkt
  6. 1 punkt
    Tutaj jest opis ze szczegółami o co w tym biega. http://przeczywistosc.pl/adopcje-zagraniczne-przemilczany-skandal/ http://przeczywistosc.pl/pizzagate/
  7. 1 punkt
    Nigdy nikomu niczego nie udowadniaj, conajwyżej sobie. Inni i tak znajdą sposób, żebyś pozostał tam gdzie byłeś w ich mentalnym wizerunku Ciebie. Pozatym świadczy o Twojej słabości charakteru. Musisz znaleźć w tym autentyczną pasję, więź emocjonalną z pracą która wykonujesz, bo jak Twoje pobudki są tylko zewnętrzne (status społeczny - pokazwaanie innym na co Cię stać - małpy tak robią, mam fajne książki o tym), to gdy pojawią się naprawdę cieżkie kłody w programowaniu - polegniesz !
  8. 1 punkt
  9. 1 punkt
  10. 1 punkt
    Podoba mi się to co napisałeś. Jeśli chodzi o darmowe porno to uważam podobnie, cała masa mężczyzn traci czas i energię na oglądanie i onanizm, powoduje to u nich zanik cech męskich. Poprzez darmowe porno mężczyźni staja się niemęscy (nie umieją panować nad popędami), poprzez ciągłą gadkę o feminizmie i równouprawnieniu kobiety staja się mniej kobiece. Następuje powolny i chyba już nie do zatrzymania proces zacierania się różnic pomiędzy płciami. Wszyscy będą równi. Równość wolność itd. Dzieje się źle.
  11. 1 punkt
    Pamiętam swój pierwszy raz w Akademii Sztuk Walk, wszyscy mili, otwarci, trening mocny, cięzki, myslalem ze mi serducho pęknie, pozatym nawiązałem od tamtej pory wiele znajomości z chłopakami z którymi trzymamy do dziś Tak trzymaj @Tomko sporty walki to fantastyczna sprawa, są momenty w których czujesz sie jak młody Bóg, ta pewnośc siebie i wyrobiony charakter to jest coś Poleca kazdemu, osobiscie trenuje ponad 3 lata, dwa lata boks i od roku przerzuciłem sie w ramach urozmaicenia na MMA
  12. 1 punkt
    A żeś to sformatował. Czytać się nie da edit: Przepraszam, nie sformatowałeś tego. To zwykłe 'kopiuj wklej enter'
  13. 1 punkt
    Co do gardy - nie wiem jak wyglądają wasze treningi, ale jak ja chodziłem na tajski boks, trenowaliśmy między innymi różne kombinacje ciosów w parach (Najpierw ja naparzam combo w kolesia, który się broni, później on mnie atakuje a ja się bronie). Poznałem tam zajebistego ziomka, już zaawansowanego, dawał mi bardzo dużo cennych rad ale najlepsze było jak mnie nauczył trzymać gardę. Po prostu jak staliśmy na przeciwko siebie, a ja tylko o parę centymetrów opuściłem którąś z rąk, momentalnie dostawałem bombę z hasłem "garda". Nie ważne, czy byłem atakującym, czy broniącym się. Opuściłem gardę, on przerywał swoją sekwencję tylko po to, żeby mi pokazać co źle robię Pierdolenie rąk i nóg - normalna sprawa. To jak początkujący kierowca, który myśli o każdej czynności, którą wykonuje. Z czasem wszystko stanie się dla ciebie naturalne - tu jest bardzo ważne, żebyś robił wszystko jak najlepiej technicznie. Błędy techniczne jest strasznie trudno wykorzenić. W domu przed lustrem możesz sobie uprawiać shadow boxing, nabierzesz fajnej płynności, np. lewy prosty - prawy prosty - lewy sierp - prawy podbródkowy. Po czasie to wygląda jak taniec Zajebiście się to czyta @Tomko. Chyba wrócę na salę treningową Masz tu na zajwkę
×