Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość w 26.06.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 23 polubień
    Oj chłopaki, chłopaki... Przewróciliście moje życie do góry nogami, wybiliście mnie całkowicie z mojej wcześniejszej rzeczywistości i pomieszaliście w głowie tak, że sam nie wiem jak to możliwe. Przeczytałem książki Marka - Kobietopedię, Wyprawę po Samcze Runo, Stosunkowo dobry. Po tej lekturze już nigdy nie będę taki sam, zmieniłem podejście do wszystkiego i wszystkich, a zwłaszcza do siebie. Jestem mniej krytyczny dla siebie - nie wyszło? Spokojnie, następnym razem się przyłożysz i będzie lepiej. Wcześniej, przed otwarciem moich oczu chciałem (tak, chciałem i cały czas bym chciał, już to wiem) być bogaty, teraz, po niecałym miesiącu (bo pod koniec maja kupiłem książki) wiem, że to zupełnie nie o to chodzi i że przez to szczęśliwy nie będę nigdy. Ale jak już nie dążę ślepo do pieniędzy, to w miesiącu czerwiec zarobiłem już prawie dwa razy więcej niż w maju (a to tylko i wyłącznie zmiana podejścia! podświadomość działa cuda), jest identycznie jak pisał Marek - to się dzieje samo, wcześniej nie widziałem takiej możliwości, teraz dookoła siebie widzę tyle rzeczy na których można zarabiać kupę pieniędzy praktycznie zerowym poświęceniem i wkładem, że to jest szok! Widzę jakąś opcje? Po prostu zacząłem to robić. Ludzie w okół (najbliższa rodzina) już zaczęli to zauważać, czekam na spełnienie się schematów z książek - tych kiedy się okaże, że ktoś ma lepiej, ciekawe, czy będą mnie faktycznie próbowali temperować. Zazdrość 2 moich znajomych (parka) już zauważyłem na początku czerwca (moje pierwsze małe sukcesy) - nie cieszyli się tym zupełnie, ogromnie zazdrościli co było widać i słychać, ludzie którzy lubią narzekać na wszystko i wszystkich - nie utrzymuje już z nimi kontaktu. Moja partnerka o ile przed tymi wydarzeniami praktycznie rządziła w związku nie ma już zupełnie nic do powiedzenia. Jestem ja a ona może być w moim świecie o ile się dostosuje do mnie - inaczej możemy się pożegnać tu i teraz. Wcześniej (np. rok 2016) kłótni było kilka w miesiącu - o bzdury, teraz wiem dlaczego - testy, testy, testy, które skutecznie oblewałem. Teraz - w czerwcu była jedna próba sprawdzenia mnie i przesunięcia granic z zastraszeniem mnie odejściem włącznie - uciąłem to bardzo szybciutko stwierdzając, że jak chce odejść, to rozstać się możemy już teraz i po zapytaniu czy to aby na pewno ostateczna decyzja nagle się odwidziało i stwierdziła, że to nerwy i przeprasza. Mhm. Nerwy - ja już to znam i wiem o co chodzi. Nie dam sobą sterować. Jestem inny. Lepszy. Jest mi lepiej. Dziękuję.
  2. 22 polubień
    Po ch*j patologią się zajmować - nie mamy lepszych rzeczy do roboty? W tym czasie można: -pukać inne -robić to co się lubi -czytać ksiażki -jeść pyszne jedzenie -planować kolejne rzeczy w życiu -medytować Życie jest za krótkie, żeby się babrać w spierdoliny umysłowe A jak Ty jesteś w takim towarzystwie to je migusiem zmieniaj.
  3. 15 polubień
  4. 13 polubień
    Dzisiaj zadzwonił do mnie znajomy z prośbą o pomoc w pewnej sprawie (mała pożyczka pieniężna). Odmówiłem grzecznie niewzruszonym głosem do słuchawki. Dlaczego? Z osobą tą miałem kiedyś dobry kontakt na stopie koleżeńskiej. Wiele razy pomogłem mu w pewnych kwestiach, również pożyczając pieniądze. Niestety ta osoba nie wywiązała się wobec mnie z tych kwestii do końca, nie wielkie sumy ale ... Ponadto Wasz Brat Senna był kiedyś w niezłych kłopotach i ta osoba mogła mi pomóc, wiedziała o moich problemach i mimo, to olała mnie. Nie byłby to wielki wysiłek dla tej osoby aby wtedy mi pomóc ale mniejsza o to. Na szczęście, o nic nie poprosiłem mając przysłowiowy nóż na gardle z czego dzisiaj jestem dumny. Wychowany przez matkę bez ojca miałem jebany wzorzec pomagania innym, uczynności, wyrozumiałości dla innych i darzenia innych zaufaniem. Sam nie wiem skąd to kurestwo się wzięło i nie chcę wiedzieć. Kiedy dostałem parę razy mocno po dupie zrozumiałem, że jestem frajerem i dokładnie przyjrzałem się wzorcom i je przepracowałem. Oczywiście skłoniły mnie do tego jak najczęściej bywa doświadczenia życiowe. Jeżeli krzywdzisz siebie pomagając komuś robisz bardzo źle. Więc Bracia wbrew temu co być może macie w głowie zapamiętajcie sobie raz na zawsze do końca życia: Jeżeli ktoś Was o coś prosi (np pożyczka pieniężna) z automatu macie mu odpowiedzieć - nie -. Ludzie to egoiści, każdy jest egoistą, każdy. Ja jestem egoistą, Ty jesteś egoistą. Wpojone wzorce uczynności i pomocy innym są wbrew naszej naturze. Aby dobrze się zrozumieć pisze o sytuacjach kiedy Ty aby komuś zrobić potocznie mówiąc "dobrze" musisz ponieść tego jakieś konsekwencje - np utraty pieniędzy, zasobów, czasu. Działasz wtedy sam wbrew naturze. Nie robisz dobrze, bo krzywdzisz siebie pomagając komuś. Pomagać to nie dobrze dobrane określenie, powinno być dając się wykorzystać komuś pod przykrywką pomocy. Najpierw TY, Twoje sprawy, zasoby, czas, emocje daleko później sprawy innych, prośby innych, emocje innych. I tylko wtedy jeżeli Cie na to stać. Pasożyty jak właściwie określa ich Marek nie mają żadnej litości, skrupułów, poczucia wstydu. Jak im raz pomożesz wyczują ofiarę i będą ja drenować. Wykorzystają Cię ile im pozwolisz i nie licz, że kiedykolwiek odpłacą się wdzięcznością. Oni nie mają poczucia wstydu. Więc wybaczcie, że pisze dość chaotycznie, późna pora.... ale po dzisiejszym telefonie pasożyta do mnie rozpoczynam post o asertywności i zdrowo pojętym samczym EGOIZMIE jak kluczu do prawdziwej męskiej postawy. Acha.... odmawiając poczułem się dobrze. Poczułem, że postąpiłem właściwie. Dla siebie, świata. Nie dałem się wykorzystać co skutkowałoby moim złym samopoczuciem, negatywnymi emocjami i najprawdopodobniej stratami. ( Nawet niedawno Marek miał audycje o asertywności. Nie chce powtarzać po Nim ale temat uważam za tak ważny, że napisałem tego posta. Jak ktoś kojarzy audycję można wrzucić linka)
  5. 9 polubień
    My stulejarze umrzemy w samotności. Nie będzie kogo dręczyć.
  6. 8 polubień
  7. 8 polubień
    Po pierwsze gratuluje. Bo to zmiana jakościowa. Jakościowa w sposobie życia. Po drugie - tak, będę próbowali temperować. Nawet nieświadomie. Gdy przebywasz dłuższy czas w grupie przyjaciół/znajomych - szufladkują Cię w pewnej pozycji i roli. Jeśli nagle następuje zmiana i zaczynasz 'błyszczeć' to raz, że zaburza to 'naturalną hierarchię grupy' a dwa - wybijasz resztę grupy z ich strefy komfortu. Bo udowadniasz, że można żyć aktywnie, realizować założone cele i cieszyć się życiem. Więc mogą poczuć się zagrożeni, że ktoś próbuje być od nich 'lepszy'. To normalne. I na koniec taka lekko 'ezoteryczna' uwaga. Prędzej czy później przygotuj się na serie zaskakujących nagatywów 'od świata'. Acha, tak to przewrotnie działa. Siły równoważące. O ile do 'ezo' mam podejście mocno sceptyczne i z lekkim uśmiechem - o tyle zaświadczam swoją osobą, że to 'prawo' działa. Co było dołowane - po jakimś czasie będzie wywyższone, co zostało wywyższone - po jakimś czasie zostanie zdołowane. Wieczna sinusoida. Kontynuuj pozytywną pracę nad sobą! Powodzenia. S.
  8. 8 polubień
    Nigdy nie pozwoliłbym swojej kobiecie na aborcje. Nie chcesz ok, urodz i zapomnij, zrzekniesz się i po sprawie, dla ciebie oczywiście. Ogólnie baby to takie chuje że nasze przy nich to koliberki. Dać im możliwość to będą mordować bez opamiętania, ech te uczuciowe, kochające, matki polki. Tfu....
  9. 7 polubień
    Okej. Oddam ci za ten pierścionek. Przepraszam, że go zgubiłem, ale wiesz, zróbmy inaczej. Wisisz mi 400 złotych za zderzak, pamiętasz jak mi zniszczyłeś prawda kumplu? To już ci tą stówkę daruję, oddaj mi 300 i będziemy kwita. Numer konta masz? Aaa, usunąłeś, to już wysyłam smsem. Dzięki kumplu, że przypominasz, bo na śmierć bym o tym zderzaku zapomniał, taki gapa ze mnie...
  10. 7 polubień
    Oj chlopaku ja nie mialem na oplate mieszkania, ledwo ciagnelem koniec z koncem, ale w tym czasie ruchalen na potege Bylem dobrym barmanem
  11. 7 polubień
    WTF ? Mam nadzieję, że owe '93' w Twoim nicku to Twój rok urodzin - bo wówczas jesteś usprawiedliwiony z taką 'radą'. Ty widziałeś statystyczną polską trzydziestosiedmiolatkę? Przypomina wizualnie Golfa III kupionego od dwudziestego właściciela, miłośnika palenia gumy na światłach i gminnego tuningu. Do autora wątku @Pawel1978 - kwestia mentalności. Polka też będzie rozwiązła jak ktoś jej mocno wpadnie w oko oraz zapewnisz jej że nikt się nie dowie o jej zachowaniu. Bo o opinię w otoczeniu kobieta w Polsce ZAWSZE dba. Może pić, ćpać, wskakiwać Turkom do łóżka - ale to wszystko PO CICHU, tak żeby się nie wydało. Oficjalnie będzie kreować się na klasyczną Matkę Polkę, poświęcającą i wiecznie uciśnioną. Angielki mają to gdzieś, bo tam daleko bardziej zaszła zmiana w trzecią falą feminizmu. Więc mają wywalone, co się o nich myśli. I wiesz co ? Z powyższych opcji wolę już opcję 'polską'. Chyba że patrzysz wyłącznie przez pryzmat okazjonalnego bzykania raz jednej, raz innej. Ale napiszmy szczerze - chciałbyś potem związać się w jakikolwiek sposób z taką panną z trzykrotnie przekręconym licznikiem? Jak taksówkarski Mercedes 124 ? No właśnie... S.
  12. 6 polubień
  13. 6 polubień
    Masz moją odpowiedź. Co wy kobiety macie nasrane w głowie to ja nie wiem. Szanuj swoją matkę że nie skończyłaś jak te foto poniżej. Więcej Ci nie napiszę z szacunku do adwersarza. Zastanów się! :
  14. 6 polubień
    Widzę temat ciekawy. To ja ze swojego doświadczenia coś dorzucę. Moja suka do rozwodu szykowała się prawie rok. Robiła różne działania pozorowane aby znaleźć na mnie haka. Ukradła wspólne oszczędności. Szukałem tej kasy więc zerknąłem na jej konto (będące wcześniej naszym wspólnym) sprawdzała logowania i się doszukała bank dał jej godzinę logowania i nr IP. Założyła mi sprawę na prokuraturze - jeszcze w czasie trwania małżeństwa i wspólnego zamieszkiwania. Wziąłem papugę to pozamiatał prokuraturę i sprawę umorzono też między innymi że już trwał rozwód - zażaliła się a sędzina nazwała ją pieniaczką. Równocześnie pomówiła mnie o molestowanie mojej córki 8 letniej. Na szczęście zdążyła się w między czasie wyprowadzić, bo nie wiem jak by się to skończyło. Biegły psycholog badał córkę i stwierdził że: stwierdził elementy przedstawiania przygotowanych wypowiedzi, dziecko chce spełnić wymagania środowiska w jakim przebywa w kwestii molestowania, opowieścią córki nie towarzyszą adekwatne emocje. Sprawę umorzono. Suka jeszcze dwa razy zgłaszała to samo jednak prokuratura już ją olewała, zgłaszała również fikcyjne pobicia, fikcyjne kradzieże majątku wspólnego itd. Na szczęście prokuratura miała doświadczenie w tych sprawach i wszystko umorzyli. Prokurator na końcu napisał że suka chce mi zaszkodzić wszelkimi sposobami. I teraz po tym całym cyrku zgłosiłem na prokuraturę sprawę o pomówienia i składanie fałszywych wyjaśnień - świętej krowy nie ruszają. A po tym wszystkim prokuratura powinna z urzędu postawić ją w stan oskarżenia. Ponadto co pozytywne zarówno prokuratura i jak i sąd po jej zażaleniu i kłamstwach - napisali że ona mówi jedno a ja drugie, i są to tylko słowa więc nie sposób określić co jest prawdą i spuścili ją w kanał. Nie pomogły jej sfałszowane obdukcje ani założenie niebieskiej karty na ostatnią chwilę. Na co bardzo się żaliła w sądzie podczas rozwodu - że prokuratura nie zamyka bandziora bo ona tak chce i mówi. Także ja mam pozytywne doświadczenia z prokuraturą jak i samą policją bo też ją zlewali po całości. Tam nie pracują głupi ludzie i wiedzą co suki wyczyniają żeby uwalić faceta. W przypadku z początku dyskusji to się działo w walniętym "zachodzie" gdzie wystarczy że suka pokłapie jadaczką i już wszyscy mają pełno w porach. U nas jeszcze tak nie jest. Na koniec pamiętajcie DYKTAFON WASZYM PRZYJACIELEM bo ja porobiłem kilka ciekawych nagrań między innymi i takie jak mnie straszy pomówieniami. W dzisiejszych czasach związek faceta z suką jest wielką niewiadomą i dużym ryzykiem. Dlatego nie dziwię się że w krajach zachodu jest ujemny przyrost bo po co przy takich układach zakładać sobie pętlę na szyję. Rzadko małżeństwo się kończy, że facet nie zostanie obdarty ze swojego majątku - ale musi o to walczyć. Dopóki nie zostanie przywrócona równowaga płci lub naturalny porządek - to społeczeństwa "zachodu" będą się zwijać.
  15. 5 polubień
    Drogi @Adolf z okazji urodzin (tak mi wyświetliło się na skype, mam nadzieję że nie ustawiłeś lipnej daty) chciałbym złożyć Ci życzenia zdrowia, pomyślności, i jeszcze raz pinięndzy :>
  16. 5 polubień
    Zauważyłam niestety, że dużo matek w miejscach publicznych zachowuje się jak gorylice. Zasady dobrego wychowania mówią nam, że w miejscu publicznym, nie zachowujemy się/nie robimy rzeczy, które mogą przeszkadzać/razić inne osoby. Np. jedziemy pociągiem, chcemy otworzyć okno. Powinniśmy zapytać się przed podjęciem tej czynności - Czy mogę otworzyć okno? Czy nie będzie to Państwu przeszkadzać? inne przykłady: Czy nie będzie Państwu przeszkadzało, że zakarmię piersią dziecko? Czy mogę tutaj usiąść? Czy to miejsce jest wolne? Czy mogę zapalić tutaj papierosa? Czy mogę zwalić przy Pani konia? Ostatnio też nagminnie patrze na matki z wózkami, które notorycznie nie zwracają uwagi na pozostałych przechodniów, czytaj w*&$#@lają się pod nogi.
  17. 5 polubień
    Przyłączam się do Szanownych Przedpiśców, życząc szczęścia w życiu osobistym, dobrego zdrowia, ogrodu zimowego z basenem letnim, eleganckiej limuzyny, spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, wygodnych butów, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci, spokoju od czasu do czasu, jachtu motorowego, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, prezentów od losu, pękatego portfela, szerokiej drogi, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, błyskotliwych ripost, udanych łowów, pasjonującej pasji, szansy na sukces, pozycji lidera, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca, olimpijskiej kondycji, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, pasma sukcesów, jak najwięcej zielonych świateł, w miarę czystego nieba, stu siedmiu lat życia, końskiego zdrowia, pokaźnego konta, wysokich wygranych, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, wielu startów i bezpiecznych lądowań, ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, serca jak dzwon, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia w finansach, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, żeby karta szła, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia, połamania pióra, pomyślności, przewagi słonecznych dni i księżycowych nocy, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych podopiecznych, nienatrętnego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwych podróży, złotej jesieni, poczucia humoru, wiecznej młodości, niewieszającego się komputera, lekkości bytu, ostrego pióra, szybkiego rozwoju gospodarczego, korzystnego układu gwiazd, czytelnych instrukcji, mistrzowskich zagrań, wielkiej przygody, niebanalnych snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, zdrowej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, głównych ról, kreatywności, podróży dookoła świata, ciekawych wciąż wpisów na forum, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dobrej passy, celnych strzałów, trafnych wyborów, spokoju ducha i sumienia, upojnego lata, oddechu od codzienności, godnych przeciwników, cotygodniowych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na giełdzie, korzystnego horoskopu, normalnych sąsiadów, wiary w sukces, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i kilkunastu wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, strumieni szampana, kominka - prawdziwego nie elektrycznego, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, dobrej prasy, celnego oka, siły perswazji, podzielnej uwagi i czterolistnej koniczyny.
  18. 5 polubień
    Bardzo dobrze! Klasyka. Próba wzięcia Cię na poczucie winy. Schemat ma zadziałać tak, że mają Ci się odpalić białorycerskie wzroce, bo ją ,,uraziłeś". Reagujesz w taki sposób: Czy aby na pewno? Może to reakcja obronna/ wymówka? 1. Obrażanie się jest domeną loszek. Takie fochy też można robić, ale ma to większy sens jeśli jesteś już bliżej z dziewczyną np. w związku i się do niej nie odzywasz przez kilka dni, żeby ją ukarać, no i nie przy ludziach w Twojej sytuacji. Według mnie wyszedłeś na leszcza, którego rusza to, że laska się z nim nie przytuliła. Czyżby wpadła Ci w oko? Jak tak, to może za bardzo Ci zależało. A komu zależy bardziej, to przegrywa. 2. Wyjechała Ci z plaskacza, tylko dlatego bo powiedziałeś jej cześć? Dziwne, nie klei mi się to. 3. a) Łapiesz rękę, wykręcasz tak, że ona obraca się tyłem i mówisz jej na ucho, że jeszcze raz tak zrobi, to jej przypierdolisz. b). Sposób Marka. Mówisz jej ciepłym głosem, że ćwiczysz sztuki walki i przez to możesz jej niechcący przyjebać, bo masz taki odruch. Nie chciałbyś tego robić, ale masz już taki instynkt po latach treningu. c) Oddajesz jej z plaskacza a'la typowy muslim. Jeśli jesteście na osobności. Oblany shit test. Pokazałeś jej tą wypowiedzią, że ma przewagę i jest od Ciebie silniejsza. Jeszcze raz. Sposób Marka. Mówisz jej ciepłym głosem, że ćwiczysz sztuki walki i przez to możesz jej niechcący przyjebać, bo masz taki odruch. Nie chciałbyś tego robić, ale masz już taki instynkt po latach treningu. Poza tym masz doskonały przykład tego jak kobiecie np w małżeństwie może odwalać, a Ty jesteś bezbronny jeśli nie masz silniej ramy albo/ lub nie nagrywasz zajścia. Ona prowokuje, a Ty nie możesz zareagować po jaskiniowemu. Potraktuj to jako lekcję życiową w wersji bardzo light.
  19. 5 polubień
    Zamykam ten śmieciotemat, oparty na źródłach niższych lotów niż "Tele tydzień" czy "Pani domu".
  20. 5 polubień
    Nie no, kilka takich znam a pasje mają bez picu. Jedna, już w sumie dojrzała pani 50+ z niesamowitą pasją i smykałką do biznesu. Oddycha swoją firmą, zasypia i budzi się z nią a chyba jak by się dało to i sex by uprawiała. Budowała ją od kilkuosobowego składu a obecnie ma koło setki pracowników. Do tego stworzyła zaawansowany dział technologiczny, a ten m.in. sprzedaje swoje produkty i rozwiązania światowej korpo, której jej firma była na początku przedstawicielem. Mamy wprawdzie lekką, osobistą zadrę, ale i tak ją podziwiam, mam sporo uznania i jednak sympatii. Następna - uroczo pierdolnięta życiowo, ale bez rzeźby i ceramiki świat dla niej nie istnieje. W zasadzie artyści nie podpadają pod piramidę Masłowa, więc to, że zapomni pójść spać bądź zjeść jak coś szkliwi czy wypala w piecu nie dziwi. Warsztaty u swoich ulubionych artystów to dla niej chleb powszedni. Osobiście nie wytrzymał bym z nią tygodnia i nawet jej fenomenalne ciało nie byłoby wystarczającą rekompensatą jej pierdolnięcia. Blondi - archeologia, starożytność i z przeciwnego bieguna - medycyna. Com ja był przeczołgany po różnych ruinach (mnie to śmiertelnie nudzi akurat) to się w pale nie mieści. Chociaż ciekawostka którą poznałem z nią przy antycznym sraczu w Hierapolis, że panowie podmywali się wspólną myjką/gąbką i prowadzili siedząc obok siebie w trakcie defekacji dysputy, nieco mną wstrząsnęła. Tak, to było interesujące Inna kumpela - totalne odchylenie w kierunku medycyny i patologii medycznych, choć zawodowo zupełnie inna bajka. Siedzi po uszy w publikacjach naukowych, które z pragmatycznego punktu widzenia nie dają jej żadnych korzyści ekonomicznych. No więc ewidentna pasja. Może jeszcze ze dwie bym mógł dodać do listy, jednak większość znanych mi pań, ma głównie "zainteresowania kulinarne" a ich ulubione danie, to danie dupy. W zasadzie focus na potomstwo i wygodne życie sponsorowane przez samca. No schemat i już.
  21. 4 polubienia
    Cześć:) Podzielę się moimi spostrzeżeniami Otóż, mój partner zawsze chciał umieć tańczyć ... ale zawsze były jakieś tam wymówki itp...w końcu postanowił się zapisać na kurs salsy i baciaty (chodzi już ok. 8 miesięcy, 3x w tyg) Dodam, że z natury jest(BYŁ) osobą nieśmiałą w stosunku do obcych kobiet ...Co do tańca...cóż ...szału nie było, choć był w stanie wyjść na parkiet (2 x w ciągu 4 lat). Aktualnie dostrzegam ogromną zmianę na +: - widać że jest pewniejszy siebie/bardziej zdecydowany - złapał bakcyla ...jeździ na festiwale i uczy się - przez to że cały czas tańczy z innymi panienkami nie ma kłopotu podejść i poprosić do tańca...wiec na imprezie nie podpiera filarów tylko tańczy - jest bardziej atrakcyjny Reasumując, polecam zapisanie się na kurs tańca
  22. 4 polubienia
    Po prostu.the best! http://www.wiocha.pl/1446196,4-kobiety-wybieraja-sie-kajakiem-na-wycieczke
  23. 4 polubienia
    Olej typa i tyle. Tylko Cię ogranicza. Zerwiesz znajomość to pójdziesz do przodu uwierz mi wiem z własnego doświadczenia.
  24. 4 polubienia
    Czuje sie troche "wywolany do tablicy" jako wieloletni "emigrant" mieszkajacy w UK... Nie chcesz wspominac o polityce (faktycznie Polski poziom polityki to DNO) lecz mysle, ze w Twoim postrzeganiu (i "przygnebieniu") to jest akurat kluczowe dla zrozumienia tematu. Juz rozwijam mysl... Nie jestes pierwszym i pewnie NIE ostatnim facetem którego zadziwia "szok kulturowy " i "róznica w mentalnosci" pomiedzy Wielka Brytania a Polska. W Polsce od lat dominuje programowanie religijne, nawet podczas tzw "Realnego Socjalizmu" Kosciól w Polsce robil co chcial. Efekt tego jest taki ze jestesmy w Polsce zakompleksieni, Polki programowane od pokolen nie sa otwarte na nowe doznania a ciagle pokutuje w Polsce swiadomosc ocenianie przez innych , "Co powiedza ludzie" "wezma mnie na jezyki" "ksiadz bedzie grzmil na ambonie" Pewnie takie teksty slyszales wielokrotnie... W Wielkiej Brytanii (kraj Protestancki po polowie i Katolicki w drugiej polowie) jest zupelnie inna filozofia. Dodaj do tego setki lat kolonializmu, zdobywania nowych obszarów oraz handlu miedzynarodowego zrozumiesz jak bardzo mentalnosc angielskich (oraz kobiet przyjezdnych) jest tak rózna od hipokryzji Polek. Polki sa ladne w wiekszosci zgrabne, raczej nie ma wiele laleczek z nadwaga. Co jest oczywiste np w mniejszych miejscowosciach w "glebi" Wielkiej Brytanii. Za to nawet te z nadwaga w UK maja branie, sa wyluzowane... Kiedys slyszalem opinie jednej Polki która rozmawiala z kolezanka w Polsce. przekonywala te tlusciutka rodaczke ze "jak przylecisz do UK to sie wyleczysz z kompleksów" dlatego ze tu kazdy murzyn np z Nigerii bedzie taka tlusta swinka zainteresowany... Dla takiego kolezki z Afryki biala polka z nadwaga to bedzie bogini. W Londynie mam wrazenie ze 80 % murzynek ma nadwage wiec ich faceci sa do tego przyzwyczajeni. Piszesz o relacjach miedzy-ludzkich... Czego sie dziwic ? Lata komuny, brak elit na kluczowych stanowiskach, partyjne-panstwo (od lat) brak systemów motywacyjnych w firmach, brak stalej, pewnej pracy, sprawnej administracji... Dziwie sie ze podejmujesz decyzje o powrocie na stale (nie mi oceniac). Frustracja coraz wieksza- to sie niunie nie usmiechaja bo i z czego tu sie cieszyc ? Przecietna hiszpanka czy portugalka to dziewczyna zabawna, wesola, wyluzowana która tanczy (i umie tanczyc !) która sama nawiaze kontakt. Bawiles sie zapewne np z dziewczynami z Indii - znasz ten ich blysk w oku ? Te cieple rozmowy ? Ta ich specyficzna umiejetnosc prowadzenia rozmowy z mezczyzna ? Ja sie czje przy azjatkach rewelacyjnie... A jak dodasz do tego fakt ze maja tak fajne rysy twarzy ze nie musza robic makijazu... To masz komplet ! Gdzie w tym wszystkim sa zahukane Polki ? Kiedys podszedlem (bedac na krótkich wakacjach w Polsce) do studentek. grzeczna zaczepka, usmiech u mnie i luz (mój standard w relacjach) uslyszalem w odpowiedzi od ksiezniczki "czego on chce", po prostu odechcialo mi sie z nimi juz gadac... To ma byc studentka ? Brak oglady, kultury echhh szkoda gadac. Wiec calkowicie sie z Toba zgadzam szok kulturowy... Tam nie ma tego. Ty sie usmiechasz, podejdziesz , zagadasz- jest fajnie. Jest usmiech, jakas mila interakcja... I dotyczy to praktycznie wiekszosci nacji Hiszpanki, Portugalki , Wloszki , czy oczywiscie angielki, fajna zabawa, pezproblemowy sex czy inne relacje. Polki to ksiezniczki, sa specyficzne i generalnie NIE warto na nie tracic czasu... Przecietna Polka wrzuci swoja fotencje na FB i ma z 50 lików w ciagu kilku godzin, lewaruje sie strasznie, podbija samoocene. Zaobserwowalem to na profilach Facebookowych Polek w UK. Wina nie jest ich. Wina jest po stronie chlopaków, mezczyzn. Samotni Polacy w UK fiksuja, maja niska samoocene, szczescie dla nich to Polka, matka-polka pioraca im gacie, robiaca loda a w miedzy-czasie chodzaca do pracy na 8 godzin i oczywiscie wierna- jak pies... W dobie TINDERA (bardzo popularnego w UK) gdy przecietna laska moze sobie przebierac w facjatach miedzynarodowego towarzystwa kolesi przebierajac paluszkiem w swoim smartfonie, tacy nieogarnieci faceci sa zagubieni... Zawsze tlumaczylem chlopakom ROZWÓJ OSOBISTY, KARIERA, PRACA NAD SOBA i lalki sie znajda (i to niekoniecznie Polki). Dlaczego zaprogramowana Polka w Polsce czy na emigracji ma sie zmienic ? One sie nie musza starac "Biali rycerze" juz skutecznie nadskakuja nawet najbardziej beznadziejnym sposród nich... Ja mam troche inaczej (na szczescie )Gdy przylatuje do Polski na "goscinne wystepy" nie narzekam na wdzieki i atrakcje ze strony Polek w Polsce. Cala tajemnica tkwi w moim usposobieniu, jestem wyluzowany, usmiechniety, nie szastam kasa (chyba ze któras "zasluzy" ) nie jestem zdeterminowany i spiety . Dzieki takiej postawie na huja chce mi wskoczyc nawet sklepowa z Biedronki nie mówiac juz o starych znajomych dla których moja atrakcyjnosc wzrasta bo jestm NIE z Polski... Poza tym mam wrazenie ze wiele zawdzieczam tez innemu podejsciu które nabylem w UK. Zachowuje sie doslownie identycznie i TU w UK i tam w Polsce. Pozytywne podejscie do zycia, nie zamulanie na nudne tematy przy rozmowie (polityka, religia, smutki) bo to laseczek NIE interesuje. Jest zato zartowanie, dobry humor, a gdy trzeba zdecydowanie i nieugietosc. To dziala i jest fajnie. Spróbuj tak , moze zadziala i u Ciebie... Bedziesz miec mnóstwo FUN-u w relacjach z Kobietami w Polsce, tylko troche sie przestaw. Poczytaj ksiazki Marka Kotonskiego (szczególnie Kobietopedia- polecam) i troche sie nauczysz co i jak...
  25. 4 polubienia
    @jaro670właśnie dzięki temu, doszło do tego, że zdecydowana większość zdradzonych facetów, woli walczyć o związek, małżeństwo z loszką, która ich permanentnie zdradziła, ponieważ ich zdaniem - kobieta weszła w toksyczną relację z drugim facetem, z której trzeba ją wyciągnąć dla jej zdrowia psychicznego...i dobra ich dzieci - zatem dzieci są powodem, dla którego wielu facetów woli żyć w związku, w którym są stale zdradzani i co zgrozo - mają tego świadomość. Gościa nie trzeba naprostowywać - od małego dzieciaka karmią nas biało-rycerstwem i tym jak to trzeba szanować kobiety i zabiegać o ich względy. Jest mi wielce żal moich kolegów, którzy weszli w głębsze związki, także te małżeńskie z kobietami, które lata wcześniej dawały się robić za drina czy browara ale teraz pozują na porządne matki i żony - wszystko za cenę ustatkowania się. Facet zanim zdecyduje się na taki krok jak małżeństwo, zanim odda swoje życie w ręce drugiej osoby, powinien mieć świadomość, że przed nim było jeszcze kilku, a nawet kilkunastu, którzy jego, obecnej, małżonce czyścili komin. Tak samo, powinien mieć świadomość tego, że jego małżonka, gotowa jest na kolejną, łóżkową przygodę z jej partnerami sprzed lat. Przecież ona nosi dziecko w sobie, ona je rodzi, je wychowuje...a facet już nic nie robi - jest łosiem, nieudacznikiem, nie wie jak uszczęśliwić kobietę, nie jest już taki atrakcyjny, przystojny i mądry jak w dniu ślubu. Teraz porównując do tamtego ciacha sprzed lat - jest jak zgniłe jajo...to z kim ma on konkurować, kiedy dawny partner jego małżonki jest zadowolonym z siebie i swojego życia singlem, prowadzi aktywny tryb życia, dba o siebie, nie ma nawet nadwagi, ma fajnie urządzoną kawalerkę...słowem nagle w kobiecie odzywa się jej prawdziwa, zdradliwa natura. Od dwóch, moich, byłych kobiet usłyszałem, że żałują, że ze mnie zrezygnowały...ale one nie chciały mnie takiego jakim byłem wtedy - biały rycerz, z masą iluzji w głowie - one chcą mnie takiego jakim jestem teraz i moje wady, nie mają całkowicie, żadnego znaczenia. Więc tylko czekam na te chwile płaczu i zgrzytania zębów, moich kumpli w małżeństwach i dłuższych związkach - żeby nie było, ja im źle nie życzę ale wiem, że za 5, 10 lat...może krócej poczują w sobie to uczucie straty, że coś ich ominęło - zobaczą wtedy mnie, człowieka bez kobiety a co za tym idzie bez zbędnych zobowiązań, robiącego wszystko na co mam ochotę, człowieka bez zbędnej, tatusiowej i mężowej nadwagi - słowem atrakcyjnego i zadbanego faceta. Ja im życzę aby mieli głowę na karku i nie dali się zrobić tym żmijom, które ich wykorzystują...nie, nie, nie...złe słowo...one ich kochają
  26. 4 polubienia
    Zakręć kurek PLN na początek - jak Putin gaz. Usiądź i obserwuj. Jak wydrze ryj to mow: "kochanie, masz dwie zdrowe ręce to weź się do roboty" i wskaż kuchnię i scierkę. Dodaj, ze jak nie pasuje to drzwi są tam 👉 i dodaj, że jak raz jeszcze glos podniesie to znajdzie swoje rzeczy w worku na śmieci przed bramą - na widoku sąsiadów. Jak sie weźmie do roboty to musisz ją nagrodzić. Proponuję dać do paszczy... Raportuj.
  27. 4 polubienia
    Wyraźnie napisałem, że nie przeszkadza mi karmienie piersią jako takie (podobnie jak inne czynności fizjologiczne). Wręcz jestem entuzjastą karmienia piersią - przeciwciała itp. Jako żałosną uważam ostentację i manifestację. Proste. Nie rozumiem czego nie rozumiesz. Zaraz będziesz grzecznie odwracał wzrok, jak dwóch gejów będzie się walić w dupę na przystanku, gdy będziesz odprowadzał za rękę swojego syna do szkoły. Może też odwrócisz głowę, gdy paru obwiesiów będzie na owym przystanku obmacywało Twoją siostrę/matkę/córkę. Jeśli tak, to OK, odwracaj dalej. Obyczajowość jest jednym z aspektów, które nas odróżniają od zwierząt. Tak, jestem przeciwnikiem robienia ZOO z cywilizacji. W wielu miejscach (choćby muzułmańskich krajach Afryki) bez trudu natkniesz się na srającego na środku ulicy człowieka, bo mu się akurat zachciało, więc "podciąga kiecę". Tylko powiedz mi, gdzie oni są mentalnie i rozwojowo? No sorry. Jest, choć komunikat z przekąsem wskazuje, że i tak tego nie widzisz. Mam dość proste pomysły na rozwiązanie tego problemu - AK47 i ew. Glock w charakterze przybocznego drobiazgu Oni póki co, stanęli na poziomie wymyślania dzidy i uczą się odróżniać lewy but od prawego. Ale może się mylę i kultura kilkukrotnego walenia dziennie czołem w dywan jest lepsza od lotów w kosmos.
  28. 4 polubienia
  29. 4 polubienia
    Marzenia się spełniają! Takie autko sprawiłem sobie na 51 urodzinki. Merc W124, 300 TD, 147 kucy w automacie, skóry, elektryczne fotele, klima, wszystko działa, 95 rok, od właściciela warsztatu, niecałe 300tys., przebiegu. A to wszystko za 8k. Siedzę i patrzę, aż nie wierzę. To jest chłopaki, właśnie prawdziwy samochód, a nie te popierdółki którymi popierdzielacie. Pozdro z Gdyni, kurwa, i piję Wasze zdrowie i mojej babuni. Jestem szczęśliwy!
  30. 4 polubienia
  31. 4 polubienia
    A co do sił równoważących, to Panowie są dwa kierunki: 1. Uczucie wdzięczności- wzbudzacie w sobie za to, co otrzymaliście. Energia, jaką przekazaliście "ważności" (Oooo... w tym miesiącu zarobiłem 2 razy tyle co wcześniej! Jest zajebiście, moje życie jest lepsze i chce więcej!) zostaje przekazana na uczucie wdzięczności, najlepiej ją ukierunkować na wzór typu "Dzięki Ci Boże <Istoto Boska, Wieczna Miłości, itp>. Rozmywa się równoważenie w sposób negatywny. 2. Jedna z ostatnich na ten czas audycji Marka- "Bóg jest ważniejszy o zarobionych pieniędzy", "Bóg jest ważniejszy od mojej dziewczyny" itp. W ten sposób nakierowujecie ważność na Boga- czyli wszystko rozmywa się a Wam w życiu wiedzie się jeszcze lepiej I bardzo ważne! To wszystko musicie odczuć w sobie! We mnie objawia się to uczuciem głębokiego spokoju, cichej radości, głębokiej wdzięczności. Kolego @Siłacz Cieszę się z Twoich sukcesów i trzymam kciuki za kolejne
  32. 4 polubienia
    Adolf, ma to minusy ale ma to i swoje plusy. Ja już wolę tą 'zaściankowość' niż spier ... multikulturalizm Francji, Holandii czy ostatnio Niemiec.
  33. 3 polubienia
    Jesteś za dobry dla ludzi, to twój błąd - oni to zgrabnie wykorzystują ponieważ wiedzą, że im uwagi nie zwrócisz. Twój domniemany przyjaciel kilka razy zasłużył na soczysty ochrzan, nie oczekuj od gościa, który ma oczy cipą porośnięte cudów czy jakieś własnej inwencji twórczej. Po imprezie było ludzi zagonić do tego aby ci pomagali a jak nie - to zrzuta na zwrot kosztów za imprezę. Szanujmy się jak ludzie, jak znajomi ale liczmy się jak żydzi. A co do zgubionego pierścionka, to prawda jest taka, że to jest problem już loszki, że tak dba o prezenty od swojego rycerzyka. Na twoim miejscu nie poczuwałbym się do żadnego obowiązku ani tłumaczenia się z tej sytuacji przed twoim pseudo-przyjacielem, czy o zgrozo - zwrotu kasy za ten pierścionek. Jedyne co możesz zrobić to zdystansować się od tych ludzi, ograniczyć kontakt, myśleć tylko o sobie a nie o tym jak tu całej reszcie zrobić dobrze. Wiedz, że jego zachowanie i postawa względem ciebie wynika z tego jak jego loszka ciebie odbiera. Na pewno nie raz nastawiała go przeciwko tobie, o czym możesz być zupełnie nieświadomy. Zacznij od ludzi wymagać szacunku, stawiać im wyzwania i oczekiwania jakie masz wobec nich, pokaż siłę, nawet jakbyś ich miał nie raz ,,ugryźć" to korona królewiczom z głowy nie spadnie, a nawet jak spadnie to krzywda im się dziać nie będzie.
  34. 3 polubienia
    I widzisz @Catwoman... Chłop swoje a baba swoje... I znowu nic nie rozumiesz i znowu przekręcasz wszystko... Ty to tak specjalnie? Jest różnica w podejściu do tematu w pociągu relacji Wrocław Główny- Gdynia Chylone, gdzie matka jedzie z noworodkiem bo nie ma innej możliwości i musi zająć się dzieckiem i spyta się "Czy pozwolą państwo, że nakarmię dziecko?" - Myślę, iż sam bym jej pomógł, gdyby owej pomocy potrzebowała, gdyż jest to sytuacja w której nie ma innej możliwości. Nawet przebranie dziecka- o ile wcześniej by spytała się- nie stanowiło by mi problemu. Ale jest różnica, gdy idę do knajpy zjeść obiad a baba obok mnie wywala cyca i karmi awanturując się ze wszystkimi, którzy zwrócą jej uwagę, iż mogłaby zrobić to na uboczu przy stoliku w rogu a nie zniesmaczać cycem. Nie wiem czy wyłapujesz te subtelności! @HORACIOU5 Wracając do władczości i Ahmedów. Różnica polega na tym, że tacy faceci jak my- młodzi, niezależni, dobrze rokujący i w jakimś tam stopniu wyrwani z Matrixa i Białorycerstwa- mamy wymagania. Tak. To jest najgorsze co może być. MIEĆ WYMAGANIA!!! Bo Ahmed nie ma wymagań- podejrzewam, że większa część tej populacji nawet nie wie co znaczy słowo "wymagania". Ale za to są śniadzi i pięknie mówią "Ajlawiu" oraz "Juarbiutiful". Czy mnie o to dupa piecze- kiedyś zdecydowanie tak, teraz już nie. Podchodzę do tego na spokojnie, jak do chłodnika. Cóż, panie same zaorają się tym "Welkome refudżes". A potem będzie płacz i zgrzyt zębów, lecz jak to zrozumieją- będzie za późno.
  35. 3 polubienia
  36. 3 polubienia
    Ja to wiem i myślę, że inni też ale mimo wszytsko wybolcował bym teraz swoją byłą
  37. 3 polubienia
    Ślub w XXI wieku to głupota lub nieszczęsny brak wiedzy + indoktrynacja. Już nie mówiąc, że ślub z kobietą cywilizacji europejskiej to już totalny masochizm. Ja osobiście jestem przeciwnikiem małżeństw i nigdy nie wezmę ślubu ani nie założę rodziny, ale jak się tak zastanawiam, że gdyby nagle coś się zmieniło i chciałbym się ożenić, mieć dzieci itp to tylko z konserwatywną muzułmanką.
  38. 3 polubienia
    Akt I. Księżniczka - Jak długo jeszcze będziecie kłamać? Mało wam serc niewieścich skrzywdzonych? Chór - Jak długo jeszcze będziecie kłamać? Księżniczka - Nie przydadzą się wasze skamlenia, Gildenstern przyniósł list z Ameryki. Oto się wydało. Chór ( Stańczyk ucisza Chór i daje Księżniczce statystyki rozwodowe w Polsce. 83% wnoszących pozew to kobiety, w większości powód to niezgodność charakteru, a nie zdrada małżonka). Kurtyna ( opada ).
  39. 3 polubienia
    Po prostu kobiety trzeba umieć dawkować, tak samo jak z alko, przeholujesz to masz przejebane Mój ulubiony schemat to porobić coś razem, ale coś co mnie kręci, a potem bzykanko i nara.
  40. 3 polubienia
    O gustach podobno nie należy dyskutować jednak to co znalazłeś Bracie to dla mnie dramat. Już nie będę się domyślał gatunku materiału, ale fason/styl koszul jest po prostu niemodny i bez jakiejkolwiek klasy. Jeśli możesz to postaraj się o dodatkowe 100-200 zł i zobacz tu : https://m.zara.com/pl/pl/mężczyzna/koszule/gładkie-c583025.html albo tu : http://vistula.pl/koszule-vst Moja rada: lepszej jakości koszule, ale bez zbędnych wzorków chyba, że na lato do krótkich spodenek z fajną kolorową torbą na ramie. Koszula ma być taliowana co podkreśli męską sylwetkę. Skromny fason w dobrej jakości zawsze jest bardziej interesujący. Koszula jest podstawowym ubiorem męskim dlatego zadbaj o to szczególnie i... dlatego pewnie nasze samiczki tak lubią je nam podbierać Cholera lubię modę, mógłbym tu pisać i pisać, dlatego teraz już się przymknę.
  41. 2 polubienia
    Z tego co przedstawiasz, to ukazujesz się wszystkim jako "Gospoś". Gospoś przyniesie, gospoś załatwi, gospoś zorganizuje, gospoś kupi, posprząta a nawet opierdol przyjmie na klatę. Zainwestuj w siebie, bo ewidentnie jesteś wykorzystywany (nie tylko przez kolegę). Wygląda na to, że ludzie nie chcą Ci się odwdzięczać, bo uważają Twoje zachowanie za normalne (że taki jesteś). Ludzie Cię wykorzystują bo wiedzą, że świadczone przez Ciebie darmowo usługi u osób obcych drogo kosztują. Przelicz swój czas. Zobacz na ile cenisz swoją roboczogodzinę. No niestety, ale czeka Cię walka z samym sobą i nauka grzecznego mówienia "nie", albo mówienia "ok, a masz ... " (10 zł/jakiś fant/ książkę - coś w zamian). Oczywiście popieram Siłacza i Sman'a. Potrącenie. Wisiał Ci, to teraz wisi troszkę mniej.
  42. 2 polubienia
    To jest pranie mozgu. Ludzie starsi oczywiscie sa na nie duzo bardziej podatni, gdyz maja bardzo ograniczony dostep do mediow, nie maja skad czerpac informacji a jak wiadomo kazdy medal ma dwie strony. Czesto to jest radyjko (wiadomo jakie), tvp (na kablowce jest i za free, dobrze mysle?). Dlatego pis tak bardzo wlazi w dupe rydzykowi bo wiedza dobrze, ze bez radyjka by nie wygrywali zadnych wyborow. Pozornie najwiecej jadu i fermentu sieje wlasnie ta partia - a geby maja pelne hasel o walce z nienawiscia i szykanowaniem. To oni sklucili perfekcyjnie polakow do tego stopnia, ze wystarczy gdziekolwiek w internecie wejsc w jakis artykul np. o tym, ze w grecji sa piekne plaze a 3 komentarze potem jest juz "kurwo pisowska, lewaku jebany itp". Zalosne to jest, ze to w mlodym pokoleniu tez widac. Na szczescie to w glownej mierze wojownicy internetu i w starciu bezposrednim jakos moga sie dogadac i prowadzic dyskusje. Pis wrecz perfekcyjnie otumanil starszy elektorat. Oni uzywaja silnych oskarzen, odwolujacych sie do zamachow, patriotyzmu, morderstw, wladzy, zla. Tam nie ma jezyka dialogu - tam jest 0 albo 1. Starsi ludzie sa agresywni bo zaszczepiono im to w glowach - w radiu i w kosciele. Do tego jeszcze dodac tradycje mocno koscielne z tamtego pokolenia i to co powie pan w czarnej szmacie to jest najprawdziwsza i jedyna prawda. Stad przechodza do ataku od razu, nie wdaja sie w dyskusje. Ba, nawet nie mieliby zadnych argumentow na obrone wlasnego zdania. Moja babcia byla tak wlasnie otumaniona przez Radio Maryja. Na slowo "tusk" to az jej zastawka w sercu nie wydalala. "Zlodziej, morderca, zdrajca". No daleko sie nie mijala z prawda, ale nie potrafila w zaden sposob powiedziec dlaczego. Natomiast takie wyrazy jej wpompowali do glowy. Stad uwazam, ze w przypadku jak na tym filmiku to "siadaj kurwa staruchu i zamknij ryj" by tylko pomoglo. Albo do sadu o naruszenie nietykalnosci. Ja bym gnoja po sadach ciagnal dla samego sportu co by skurwysyn osiwial z nerwow.
  43. 2 polubienia
    Pasożyt nie pożyczy z Banku. On doskonale zna mechanizmy. Nie istnieje dla niego pojęcie honoru co w konsekwencji wiąże się z "płaszczeniem". On się nie "płaszczy" on właśnie robi frajerowi wyjebkę. Pożyczając "od znajomego": - nie musi się stresować żadnymi terminami, odda jak będzie mógł według swojego uznania co sprowadza się do tego, że pożyczka przeciąga się w nieskończoność, w przypadku Banku po przekroczeniu terminu spłat natychmiast są wyciągane konsekwencje.... - nie jest obciążony żadnymi kosztami, prowizjami, odestkami - zazwyczaj z premedytacją nie zamierza oddać albo oddać całości....... Często podświadomie usprawiedliwia swoje oszustwo na różne sposoby: On przecież ma tyle pieniędzy, On jest bogaty, On nie ma dzieci i rodziny, oddam mu jak będę miał wreszcie stabilną sytuację (czyli nigdy) itp itd. - Bank pożyczy raz i jak się nie wywiążesz ze zobowiązania nie pożyczy drugi raz, frajera można urabiać ile tylko pozwoli, pożyczać kolejne kwoty bez spłacenia poprzednich - w sytuacji nie oddania pieniędzy (pożyczonych zazwyczaj "na gębę", bez świadków, bez dowodów) generalnie nic pasożytowi nie grozi, zerwie kontakt z frajerem, oleje go, nie będzie odbierał telefonów, oskarży o nękanie i ma spokój. Można poszukać kolejnego gamonia. W przypadku Banku jest nękany, dług ciągle rośnie, nadciąga fala problemów. Pasożyt to wszystko wie i wszystko robi z premedytacją. Spróbujcie takiemu powiedzieć jak zwróci się do Was o pieniądze: - Przecież od pożyczania pieniędzy są Banki. No i kto będzie ten zły?
  44. 2 polubienia
    To dla tego międzynarodowa lewica tak bardzo nienawidzi Polaków oni czują podskórnie że Polaka nie urobisz na homosovieticusa, stąd ta wszechobecna nienawiść do Polaków i te wszystkie pomówienia o polskie obozy koncentracyjne i nie jest to tylko wybieg niemieckich dziennikarzy w innych krajach też bardzo chętnie z niego korzystają, do tego te wszystkie Polish jokes i oskarżanie nas o antysemityzm. Kurwa toż to Polacy przodują na liście sprawiedliwych wśród narodów świata tego już te lewicowe oszołomy nie zauważają a może nie chcą zauważyć. Do tego lewicowe BBC tak urabia Brytoli żeby zionęli nienawiścią do polskich emigrantów myśle że nie jest to przypadkowe oni dobrze zdają sobie sprawę że społeczeństwo przez długie lata terroryzowane poprawnością polityczną nie odważy się powiedzieć nic złego o muslimach czy o murzyńskich emigrantach którzy swoim zachowaniem i postawą przyprawiają ich o wrogość którą muszą w sobie jakoś tłumić, to w końcu pierdolnie i po dupie najbardziej dostaną Bogu ducha winni polscy emigranci bo taki przeciętny tępy angol będzie miał w pamięci obraz polaka który zaserwowały mu media jako tępego chama, pijaka, cwaniaka i złodzieja. Tak właśnie oni manipulują dzisiaj społeczeństwem które podatne na ich sugestie może stać się bardzo niebezpieczne. Myślę że taki Soros napewno ma jakieś swoje niezależne ośrodki badania opinii publicznej w każdym z krajów europy i Polska wypada tam „najgorzej” ta nienawiść międzynarodówki trwa już od dobrych kilku dziesięciu lat bo Polacy od zawsze stawiali dzielnie opór czy to prawdziwym komunistom czy to lewicowym popaprańcom jak ma to miejsce w obecnych czasach.
  45. 2 polubienia
    Szczerze po wczorajszym wieczorze kawalerskim dostrzegam że ludzie po tym jak się chajtną zaczynają po prostu dziwaczeć i nie mam na myśli tego że nie potrafią się bawić. Gadki typu, jak się ożenisz to pogadamy, zyje juz z twoją siostra x lat więc wiem na czym polega życie, jak się nie ożenisz to nie jesteś facet. Ogolnie wczoraj po alko zauważyłem kto jaki jest i okazuje się że sfrustrowani swoim życiem są ci co stanęli na ślubnym kobiercu. Nie dość że sami weszli w to bagno to jeszcze każdego wciągną bo jak to się mówi "będziesz miał lepiej ode mnie" Kawalerski prawie bójką się zakończył bo alko zaszumiało i poleciały chwile prawdy i szczerych wyznan
  46. 2 polubienia
  47. 2 polubienia
    Za dużo od baby wymagałeś. Dostęp do cipki był? Lody robiła, żarcie i sprzątanie było? Jeżeli tak to jest to max czego od statystycznej baby wymagać się powinno
  48. 2 polubienia
    „Kochać się w makijażu czy bez”-Nie podważając ważkości problemu natury kosmetyczno-estetycznej trochę to smutne, że w rezerwacie ciągle pojawiają się tylko tematy z dupy. Z góry zlatują się żeby dawać porady niewieście w tarapatach, nie dziwota robiąc sobie jaja. Przecież to nie jest forum kosmetologów. Nie wiadomo czy to wątek na serio czy to tylko taka podpucha żeby było o czym podyskutować wokół konkretnej osoby. A jakby tak sobie powiedzieć: "Ja tez jestem stosunkowo dobra, pomimo tego, że mam krosty, małe cycki czy wstawcie sobie cokolwiek. Poprawię wygląd jak mi medycyna estetyczna czy cokolwiek innego pomoże, ale wada nie będzie mi zaburzać poczucia wartości". Przecież mając problem na tyłku można go jakoś ukryć ale jak go już masz na twarzy to Ci pozostaje tylko odwaga cywilna, raczej trudno się kochać w kasku. Co jakbyś dostała porady kochaj się bez, a w realu jakiś on się wystraszy i ucieknie? Powiesisz się? Przecież jak nie planujesz się kochać jednorazowo z facetem co ma iq poniżej 70 to i tak się skapnie, że coś ukrywasz. A może zacznij prowadzić życie eremitki bo komuś możesz zaburzyć poczucie estetyki? Co to za myślenie mentalnego niewolnika. Taka jesteś, tak wyglądasz, zrób wszystko żeby być najlepszą wersją siebie nie wycofując się z życia, a jak się nie uda być piękniejszą niż teraz to kuźwa trzymaj fason. Nie każdy może być piękny, choć w epoce kultu ciała trudno to przyjąć do wiadomości. Mam koleżankę która jest naprawdę nieatrakcyjna ale z tych przypadków gdzie makijaż nawet nie pomoże, mimo to dba o siebie, maluje się, ubiera kobieco,chodzi systematycznie na siłownię, stara się jak może na miarę swoich możliwości, jest wesoła z natury, zaradna i zarywa facetów. Jak ją któryś odrzuci to próbuje dalej-myślisz że jej nie jest przykro? Ja ją podziwiam i to czego dokonuje w swoim życiu pomimo trudności przy których Ty ze swoim 7/10 w makijażu robisz sztuczny szum.
  49. 2 polubienia
    Przypominam, to jest zabicie życia: nic tego nie usprawiedliwia, nic. Nie tłumacz dzieckiem z gwałtu. Ktoś na nie czeka. Patrz rodiny bez dzietne. Współczuje Kobietom które zaszły pod wpływem gwałtu, ale to nie usprawiedliwia zabójstwa dziecka w swoim łonie. Nie i jeszcze raz kurwa nie. Zrobiło się nowocześnie, TV, Internet, każdy ma swoje zdanie, i ok. Tylko czy szukamy właściwych wzorców? 10 tys lat temu nikt tym się nie przejmował ewentualnie ktoś komuś dał w mordę. Aborcja to wymysł kobiet. Aby ułatwić sobie życie. Facet przeważnie dał by sobie radę z nowym, swoim dzieckiem. To kobieta wymyśliła aborcję aby ułatwić sobie życie! Tru story. Owszem czasami możnowładcy kazali usunąć ciążę, ale ja się pytam. Jak często?
  50. 2 polubienia
    A ja właśnie sobie uświadomiłem, że nigdy na żadnej kobiecie mi tak naprawdę nie zależało Nie wiem nawet po co się ożeniłem. Może dałem sobie wmówić, że każdy musi założyć rodzinę abu być szczęśliwym...