Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Wyświetla najczęściej polubioną zawartość od 15.08.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. 15 punktów
    Aż jestem wielce zaskoczony, że ten temat nie został założony w ,,Rezerwacie" ale mogę się niedługo zapewne mile zaskoczyć, kiedy i tam założysz podobny temat. Powtarzam jak mantrę , po co tobie te rady"? Mało ich dostałeś? Rzekomo książki przeczytane, audycje słuchane ale wniosków nie wyciągasz wcale? Mało tego - ciągle swoją postawę ukierunkowujesz pod zachowania kobiety - tak jakbyś na siłę chciał pokazać, że można być ,,Białym Rycerzem Alpha" - rany jak to brzmi Dalej żyjesz w iluzjach, mało tego - te iluzje wciąż pielęgnujesz, coraz bardziej się w nich zagłębiasz - do takiego stopnia, że nie wyjdziesz z nich. Niby chcesz się zmienić, ale za każdym razem jest dokładnie to samo - po co się tobie produkować? Doradzać? Skoro żadnej z rad nie zastosowałeś, mało tego - kwestionujesz wszystko co jest tobie przekazywane. Taki przykład: Twoja odpowiedź: Wszystkiemu się dziwisz, albo ciężka sprawa i potrzebna pomoc albo nietypowa kobieta i problem jej orgazmu - chcesz być mesjaszem kobiet i rozwiązywać ich emocjonalne rozterki? Proszę bardzo - zbroja musi lśnić - twój podstawowy problem jest taki, że odrzucasz samcze zachowania na rzecz dostosowywania się do kobiety - przykład: Powiedziałeś jej aby ci napisała rano na karteczce? Co ty dzieciak jesteś? Nie umiesz wyznaczyć granic? Więc co zrobiłeś z tą kartką? Powiesiłeś nad łóżkiem? Przepisałeś? Wydrukowałeś sobie jej tekst na nowo? Oprawiłeś w ramkę? Co napisała na tej kartce? Lista życzeń do zrealizowania z twojej strony? Nie napisałeś do tego ile ona ma lat? Jak długo się znacie? Czy to ta sama kobieta od problemu z orgazmem? Ona mówi ci dokładnie tyle abyś ,,bardziej się dla niej starał, perfumy, kwiatki, czekoladki, duperele, słowem lataj za mną beto!" ,,Nie czuję do ciebie podniety, ale twoja kasa to co innego" Z kobietą najlepiej rozmawiać zbywając ją, zmieniając temat - jak już koniecznie chcesz się nauczyć rozmawiać z kobietą - a to ciekawe, że potrafisz zaciągnąć babę do wyra a już rozmawiać z nią nie potrafisz?! Jeśli już tak bardzo chcesz się rozwijać pod kątem rozmów z kobietami, to zrób to dla siebie a nie dla nich, jako, że jesteś bardzo ukierunkowany na zachowania pod kobietę, tym samym tworzysz sobie jakąś, nową, niepotrzebną, kindersztubę w najgorszym tego słowa, możliwym znaczeniu - z kobietą rozmawiaj o wszystkim, nawet na te tematy, które uchodzą za niebezpieczne w relacjach z kobietami - wspólne zasobności, byli partnerzy, marzenia seksualne - czy wyobrażałeś sobie sytuację, w której zacząłbyś rozmowę z kobietą w stylu - ,,Wiesz, dzisiaj w pracy podrywała mnie moja młodsza od ciebie koleżanka i zastanawiam się jaka jest w łóżku?" - nie dość, że pokazujesz, że nie boisz się otwarcie rozmawiać o innych kobietach, do tego robisz jej niezłego matrix'a a potem możesz jej jeszcze dodać - ,,Przestałaś się dla mnie starać, jesteś taka oschła, pewnie dlatego zwracam uwagę na inne kobiety" - podnosisz jej poprzeczkę. Taki dialog powinien się skończyć porządnym lodem z jej strony i całonocnym umilaniem życia sąsiadom No ale dla ciebie to jeszcze nie ten poziom - nie ten poziom - ponieważ, ty chcesz wszystko w relacjach męsko-damskich, rozbijać na czynniki pierwsze! Po co? Zapamiętaj sobie, że kobieta jest dodatkiem do twojego życia, nie na odwrót. Obowiązuje bowiem odwieczna zasada - nie to co mówisz kobiecie, ale ważne jak to mówisz kobiecie W swoim życiu widziałem i słyszałem całą masę, nudnych, wręcz wyreżyserowanych do bólu rozmów o pasjach, pracy zawodowej, związkach, planowaniu wakacji na 10 miesięcy wcześniej - to są właśnie te iluzje w związkach, w których tkwi cała masa facetów, taka ułudna idylla, która płynie lub zastyga, tworząc granitowe nagrobki, czasami świeżo rozpoczętych relacji w uprzednio wykopanych dołach lub korytach. Później te kobiety zmieniają tych facetów na innych, z lekkim rzuceniem tekstu ,,tamten mnie porwał" - bo słowami nacisnął kobiecie na jej guzik, który ją włączył - chcesz rozmawiać z kobietą o emocjach? To rozmawiaj o własnych emocjach a nie o jej emocjach - kobieta się obawia tego lub czegoś co może stracić - obawia się nawet faceta, którego może stracić - stąd czasami duże zaangażowanie kobiety w faceta, które kończy się zaręczynami i ślubem. Ona to robi tobie, ponieważ zwyczajnie kotwiczy w tobie, a po ślubie będziesz zakładać kolejne tematy pod tytułem ,,Ciężka Sprawa - Jak Rozmawiać z Mężatką" Ty jesteś trochę na etapie młodego chłopaka, przed swoją pierwszą randkę i oczekujesz, że ktoś poda ci gotowy wzór na rozmowę z kobietą - wbrew pozorom wielu jest takich, którzy zwyczajnie oczekują porad i wzorów w stylu - ,,powiedz A, potem B i na końcu C" - za dużą wagę przywiązujesz do tego co ona mówi i boisz się jej cokolwiek powiedzieć, jednocześnie wrzuca ci swoim zachowaniem kolejne iluzje - przecież się stara, jest zaangażowana w ciebie - bawi się tobą, ponieważ nie jesteś dla niej wyzwaniem i nie czuje strachu przed tym, że może cię stracić gdyż, sama ciebie wymieni na inny model. Na taki model, który każe jej w nocy spadać bo on idzie teraz spać, ewentualnie może ją bzyknąć po czym ona zapomni o jego rzekomym braku okazywaniu uczuć
  2. 13 punktów
    Są uczucia na temat których warto rozmawiać z kobietą. Np. w razie odczuwania głodu warto podjąć rozmowę żeby się ruszyła do kuchni i coś przygotowała
  3. 12 punktów
  4. 12 punktów
    Uważam, że samotność jest potrzebna i jest kluczowa w zrozumieniu Matrixa i procesów. To czas w którym trzeba czytać, rozmyślać, analizować. Czytasz książki i analizujesz wiedze w stosunku do tego co widziałeś i przeżyłeś. Zauważasz schematy i masz szersze spojrzenie. Matrix czy nawet rodzina (rodzice) w zdecydowanej większości tego nie dają. Trzeba dojść samemu. Do tego potrzebny jest spokój i czas. Jak ludzie mają rozumieć cokolwiek jak nie rozumieją podstawowej kwestii - jak działam ja, mój mózg, moje emocje, na jakiej podstawie podejmuje wybory i co one niosą w konsekwencji..... Manipulacja, podświadomość, wzorce i ich programowanie..... Większość ludzi to zaprogramowane roboty. Rodzą się i są programowani... żyją w przekonaniu swojej wysokiej i ponadprzeciętnej indywidualności a tak na prawdę są tylko kolejnym chodzącym schematem. Dlatego tak mnie cieszy to miejsce, bo widzę jak dużo osób wychodzi z Matrixa. To cieszy i przywraca wiarę w człowieka. Ostatnio jadę z ludźmi z branży samochodem i jeden z nich zaczyna coś do mnie personalnie (że, po 30stce i sam, że, nie mam dzieci, żony, po co tak żyć, ale niedługo przyjdzie na mnie czas i się zakocham i wtedy zobaczę itp itd). W samochodzie jeszcze dwóch gości z branży. Słucham i słucham ze spokojem.Wiem o gościu, że Matrixowy pantofel ( finansami zarządza żona, wypłata na "wspólne" konto, mieszka w domu jej ( wybudowany przez teściów) itp). Nie atakuje jednak go personalnie po co się zniżać do poziomu emocjonalnego frustrata. Skończył mówić. Zaczynam krótki monolog i przedstawiam schemat w dużym uogólnieniu ( Jak to kobieta stara się o chłopa i nalega na ślub i często zabezpiecza swój majątek przed ślubem, jak znika sex zaraz po ślubie, jak facet dziadzieje stając się uzależnionym od emocji i humorów żony! klasyka po prostu nic zdzwyczajnego itp). Nic do nikogo personalnie w samochodzie. Krótko i treściwie. Ogólnie. .... kończę nie za długi monolog i zapada cisza. Niezręczna cisza. Czuję jakby ktoś chciał skomentować ale każdy komentarz będzie pustym farmazonem. Kolejny pustak, który mnie za dobrze nie zna ale chce oceniać i kierować za mnie moimi wyborami sam nie rozumiejąc co się dzieje w jego życiu..... pomyślałem sobie.
  5. 11 punktów
  6. 10 punktów
    Jako że bracia pracuję w IT mam zakres godzinowy o której mogę się pojawić w pracy (6-11). I jestem nonstop hejtowany za przychodzenie rano na 6 bo jak można nie pić wieczorem a potem przyjść na 11 z wielkim kacem. A wiecie dlaczego to robię? Bo czuję się zajebiście jak wychodzę z rana o wschodzie słońca, do tego owiewa mnie rześkie poranne powietrze a czasami nawet w parkach unosi lekka mgła a do tego błogi spokój. Po pół godzinnym spacerze jak wchodzę do biura to nawet kawy nie potrzebuję tyle mam energii. Z poważaniem.
  7. 10 punktów
    Krótko napiszę. Są trzy filary do przepracowania. I Filar. Wzorce podświadome. Stawiania kobiety na piedestale już wspomniane przez @HORACIOU5 oraz strach przed oceną i słynne już co sobie pomyśli. Jak również idealizowanie kobiet oraz poczucie niższości (wpojone głównie przez wychowanie) wobec nich. II Filar. umiejętność rozmowy (flirtu z kobietami). Rozmowa tego typu to nie logika, imponowanie, argumentacja.... to droczenie się, żarty, gra słów, podteksty. To też trzeba zrozumieć jak działa oraz zrozumieć jak technicznie z nimi rozmawiać (podrywać). III Filar Obycie. Obycie z kobietami aby Nasza podświadomość przyzwyczaiła się do sytuacji. Aby czuć się swobodnie. Co z tego, że zrozumiesz dwa powyższe jak zblokują Cię emocje. Zatem do pracy Bracie przeżyj swoje tysiąc zlewek, spalonych akcji, zdobądź obycie. Atakuj, atakuj i atakuj To zawsze lepsze niż bierność i wycofanie się. Pamiętaj! Kobiety wysyłają sygnały ale inicjatywa i prowadzenia w tej kulturze zawsze należy do faceta!
  8. 10 punktów
    @Insightful bo nie przepracowałeś jednej istotnej rzeczy: stawiania kobiety na piedestale. Stąd nie potrafisz się do niej odezwać, bo zastanawiasz się co ona pomyśli jak powiesz to czy tamto. I pamiętaj to, że przeczytałeś coś, nie oznacza, że nagle pewne rzeczy zrobią się same. To Ty masz wyciągnąć odpowiednie wnioski i wdrażać wiedzę w życie, bo nikt nie zrobi tego za Ciebie. Czaisz bazencję, kumasz czaczencję?
  9. 9 punktów
  10. 9 punktów
    @Stulejman Wspaniały kobiety możemy dopuścić do klubu ale tylko jako kelnerki albo tancerki
  11. 8 punktów
    Temat założony żeby nie było, że skupiamy się tylko na męskich problemach, a kobiecie mamy w czterech literach. Będzie zatem merytorycznie 1. Niższe zarobki Przede wszystkim jest to bujda, że kobieta zarabia mniej od mężczyzny "za tę samą pracę". Jest to zwyczajnie niemożliwe, bo wtedy pracodawcy woleliby zatrudniać kobiety, jako tańszą siłę roboczą, a wiemy że tak nie jest. Mężczyźni zarabiają więcej, ponieważ pracują w bardziej wymagających i lepiej płatnych zawodach, biorą więcej nadgodzin, podczas gdy kobiety częściej chodzą na zwolnienia, głównie ze względu na macierzyństwo. Co mogą więc zrobić kobiety żeby więcej zarabiać? Odpowiedź to samorozwój, pracować, uczyć się, rozwijać się i nabywać umiejętności. Oraz uczyć tego własne córki, aby od małego uczyły się zaradności, przedsiębiorczości i finansowej odpowiedzialności a nie tylko jak zdobyć męża, który wszystko za nią zrobi. 2. Gwałty Tym zajmuje się policja, prokuratura i sądy, które trzeba w Polsce w końcu usprawnić. A co jeszcze można zrobić samemu? Na pewno nie zaszkodzi kurs samoobrony, można też pomyśleć o czymś do ochrony, np. gaz pieprzowy. Nie jest to żadne "wybielanie sprawców" jak w swojej "logice" sugerują feministki tylko minimalizowanie zagrożenia. Trzeba to odróżnić od głupich komentarzy typu: "mogła się tak nie ubierać, sama sobie winna". W razie godziny "W" warto wiedzieć jak wygląda zgłoszenie sprawy na policji, żeby zwiększyć szansę na ujęcie sprawcy, zebranie dowodów itd. Dokładnie jest to opisane poniżej: http://wylecz.to/pl/choroby/ginekologia/gwalt-czy-zglaszac-go-na-policje.html#close I kwestia profilaktyczna. Jak pokazują badania znaczna większość gwałcicieli płci męskiej, i to takich którzy atakują wyłącznie kobiety to mężczyźni, którzy doznali w przeszłości krzywdy od kobiety, nierzadko własnej matki: http://womenagainstfeminism.com/the-uncomfortable-truth-about-rape/ http://sabinagatti.blogspot.com/2015/04/gwaty-nie-o-spudnice-tutaj-chodzi.html Dlatego trzeba przestać lekceważyć temat przemocy kobiet wobec dzieci i wobec mężczyzn, bo jak widzimy przynosi to tragiczne konsekwencje. Również należy zacząć na poważnie karać kobiety za składanie fałszywych oskarżeń, bo niewątpliwie działa to także na szkodę prawdziwych ofiar gwałtów. Ważne jest również aby podnieść świadomość w społeczeństwie, że gwałt zazwyczaj nie jest "dla seksu" tylko jest aktem agresji, chęci skrzywdzenia i upokorzenia ofiary, aby ludzie przestali nie dowierzać że kobieta mało atrakcyjna czy starsza mogła także paść ofiarą zgwałcenia. 3. Przemoc w rodzinie Najpierw trochę psychologii. Dlaczego ofiary tak często nie odchodzą od sprawców? Kłaniają się tzw. cykle przemocy w rodzinie: http://www.niebieskalinia.info/index.php/przemoc-w-rodzinie/30-cykle-przemocy-w-rodzinie Prawda że warto mieć taką wiedzę? . Do tego warto wiedzieć jak działa tzw. syndrom sztokholmski: http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/choroby-psychiczne/syndrom-sztokholmski-gdy-ofiara-broni-swojego-kata_45339.html i zespół współuzależnienia: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/52-alkoholizm-i-narkomania/625-koncepcja-i-terapia-wspoluzaleznienia.html Po zorientowaniu się z bycia w toksycznym związku należy z niego czym prędzej uciekać i nie liczyć, że "on się zmieni", nie nie zmieni się, przejdziecie tylko z fazy miesiąca miodowego do fazy narastającego napięcia a potem znowu do fazy ostrej przemocy i tak w kółko. Pamiętajmy również, że przemoc zdarza się także w związkach homoseksualnych, w tym lesbijskich: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/818-przemoc-w-zwiazkach-homoseksualnych.html https://mainweb-v.musc.edu/vawprevention/lesbianrx/factsheet.shtml Dopowiem na koniec, że przydało by się odsunięcie feministycznego lobby od tematu na rzecz profesjonalistów: psychiatrów, psychologów, seksuologów, terapeutów, prawników itp. Nie wiem tylko jak można by tego dokonać, na razie pozostaje chyba tylko stopniowe uświadamianie społeczeństwa. 4. Fałszywe stereotypy Najlepiej obalać je dając własny przykład. Żyjemy w czasach gdzie kobiety wykonują coraz więcej zawodów, lepiej już gorzej ale jednak. Nikogo to już nie dziwi. Jeśli kobiety gdzieś sobie dobrze radzą, pokazują że potrafią. A jeśli gdzieś coś idzie nie tak.... no cóż wychodzi że akurat tam stereotyp nie był aż taki fałszywy. Deal with it . Ale spróbować zawsze warto. Mam nadzieję że temat się Paniom spodoba, zachęcam również do dyskusji
  12. 8 punktów
    To co robi Anderson, to "wampiryzm emocjonalny" - sporo takich gości znałem, i zawsze był jakiś nierozwiązywalny temat, który był wałkowany tysiące razy z każdej strony. Np. kiedyś taki koleżka co tu był na forum, męczył mnie latami o swoim samobójstwie. Słuchałem go godzinami i radziłem, nie rozumiejąc że jemu nie chodzi o pomoc (nie chciał się zabić), tylko mój czas, atencję i zainteresowanie. Tak ją zdobywał ode mnie, bo bałem się że umrze jak mu nie pomogę. Później tak się rozochocił, że rozkazywał mi kto ma na forum zostać wywalony - jak odmówiłem, to "dobry, nieszczęśliwy człowiek" mnie potraktował ohydnie. Tu jest dokładnie to samo. Mamy problem rzekomo nie do rozwiązania (bo przecież go nie wydłużymy), Bracia chcą pomóc, a ten nadal nakręca temat. Nie chodzi o wzrost, a o waszą energię i czas. Nikt wam tego czasu nie zwróci...
  13. 8 punktów
    Nie. Masz zacząć wyciągać wnioski na temat tego, co Ci Bracia piszą oraz zacząć ćwiczyć nad opanowaniem swojego popędu seksualnego. Do tego szczypta pokory wobec świata zewnętrznego, jakim by on nie był i mamy przepis na Twój sukces i spełnione życie, bez obstawiania czy i kiedy dostaniesz wpierdol od znajomków, którym panny obrobiłeś. Co do klubów- jeżeli Panie chcą założyć własny i nas zaprosić- nie widzę problemów. Natomiast, jeżeli mają dołączać do naszych, już istniejących, to ja wszem i wobec oznajmiam, iż będę pierwszą osobą, która opuści zacne klubowe grono, gdyż mieliśmy smaczek tego, jak Panie funkcjonują w tematach o manipulacji. Wychodziło z tego wielkie Nic i wielkie Nic nastąpi. Co do założenia klubu- jeszcze nie myślałem nad tym.
  14. 8 punktów
  15. 8 punktów
    Tak, nie powinnaś wchodzi w związki i każdy w miarę szanujący się facet powinien omijać Cię jak najdłuższym łukiem. Twój post powinien być podstawą podstaw omawianą podczas relacji damsko-męskich. Takie usprawiedliwienia pasywności i tego, że mi "wolno nic nie robić bo jestem kobietą". Ach... Magnifique... Ten post powinno nazwać się "Manifestem bierności" P.S. Wszyscy "ultra samce alfa" nawet nie zwrócą na Ciebie uwagi... No może na przysłowiowe 7 minut. P.S. II Prawdziwie świadoma kobieta, która prezentuje poziom- będzie dążyć do stworzenia zdrowej i szczęśliwej rodziny a to co napisałaś to... sama wiesz co...
  16. 8 punktów
    Nareszcie coś pozytywnego https://www.washingtonpost.com/news/true-crime/wp/2017/08/11/jury-orders-blogger-to-pay-8-4-million-to-ex-army-colonel-she-accused-of-rape/?utm_term=.bce91051660e
  17. 7 punktów
    To powinno być w żarty podszyte prawdą ale tu też pasuje... Panowie i Panie zastanówmy się na jedną kwestią, ten post można potraktować quasi-humorystycznie, ale będzie w nim zawarte sporo prawdy, wskazówek i co robić a czego nie...szczególnie dla Panów... Bystrzaków proszę o wypowiadanie się, zobaczymy kto rozumie a kto nie, taki test! a co, mogę! Zaczynamy Kto wymyślił feminizm? feminizm wymyślił mężczyzna na 100% to pomysł mężczyzny, jak ktoś nie wierzy może poszukać Mężczyźni narzekają, że w naszej armii kobiety mogą być na każdym etacie, stanowisku, bez problemu na pierwszej linii, kto wymyślił taki układ? mężczyźni. Regulaminy dotyczące sprawności fizycznej i tak dalej inne dla kobiet, inne dla mężczyzn, kto o tym decyzje podjął, jak myślicie? Mężczyźni narzekają na niekorzystne dla nich prawo, kto je ustanawia, zajrzyjcie na głosowania tylko od 20 lat to zwrócicie uwagę na to, że Ilu panów było tam i głosowało na tzw. Waszą niekorzyść, ale swoja korzyść?i to żyją sobie za Wasze pieniądze z podatków odciąganych od Waszych pensji przez Was ciężko zarobionych Zaliczanie mężatek, dziewczyn lub żon kumpli, przyjaciół , kierowanie się kutasem a nie rozumem? Gdzie jest męska solidarność?? no właśnie...:) Wojny, bitwy, demonstracja siły, kto jest silniejszy, większy, lepszy, destrukcja, czyj to wymysł?? Ilu facetów przed wyjściem jest pokłóconych z lusterkiem? popatrzcie sobie na mieście, niezła zabawa czasami, porozciągane swetry, fryzura posklejana, kompletny brak wyczucia i gustu? A potem narzekanie że modelka 9/10 nie chcę mu dać dupy Narzekanie na zły stan dróg, infrastruktury, korki, kto tym zarządza i kto to robi? faceci...:) Mechanika samochodowa? nie muszę nic dodawać, kobiet tam brak Teraz test, kto bystry jak wspomniałem to zrozumie o co kaman, jakie jest rozwiązanie tego problemu, a kto tępy zacznie się wykłócać i bronic z dupy argumentów
  18. 7 punktów
    Pewnie locha nie za urodziwa, w Polsce sami Janusze z brzuchem na nią lecieli, o przystojniakach z zasobami mogła pomarzyć, pojechała na erasmusa, została easy pussy, dmuchaną lalą za darmo dla alvaro i diego. Ego podbiło, ale zapewne czuje się jak szmata i stąd takie kompleksy. Teraz wylewa frustracje, że Polacy są do dupy. Najlepiej takim amebom umysłowym nie odpisywać, zobaczy że każdy ma ją w dupie, to wróci do swojego pokoju, naleje lampkę wina i będzie popłakiwać nad swoim życiem do jakiegoś filmu romantycznego.
  19. 7 punktów
  20. 7 punktów
    Fantastycznie! Jeszcze jakbyś wyciągał z tego wnioski oraz daleko idące konsekwencję, to było by jeszcze bardziej fantastycznie! A w ogóle oddycha? Czy ktoś to za nią robi? 23 latka nie będzie myśleć o dzieciach, ona jest na etapie sprawdzania otoczenia, skoro mieszka z matką to matka na pewno jest dla niej bardzo dużym autorytetem i z pewnością o każde zdanie pyta matki, wchłania to co mówi i przekazuje jej rodzicielka, załóż, że 75% tego co ona tobie przekazuje - to słowa jej matki. Ale ona trochę jeszcze podrośnie, to im bliżej 30stki, tym bardziej zacznie myśleć systemowo, chyba, że wcześniej matka ją wyręczy ze znalezieniem męża a później z odchowywaniem dzieci oraz ogarnięciem domu - znam takie przypadki. To z czasem stanie się bardzo niebezpieczne dla samego ciebie. Iluzja, sprzedaje tobie to co chcesz zobaczyć i usłyszeć, ciekawi mnie, że nie zauważyłeś jeszcze w jej towarzystwie, otoczeniu innych podobnych do ciebie orbiterów? Łyknąłeś jak pelikanik prawdopodobnie mądrości, które przekazała jej matka - dziewczyna w jej wieku myśli o czymś innym i inaczej patrzy na Świat. Jak to co? Dziewczyna jeszcze jest młoda, może w facetach przebierać, do tego ma obok siebie matkę, która ,,nie da córce zrobić krzywdy" i dopilnuje aby wybór córki był jak najkorzystniejszy, do tego ona sama zdaje sobie sprawę o ewentualnych konsekwencjach ,,złych wyborów" jej koleżanek, o czym napisałeś w kolejnym poście - ona nie chce skończyć jak koleżanki, ona chce być lepsza. Człowieku co z tobą? Wchodzisz w jakieś rozmowy z byłym tej dziewczyny? Powinieneś mu kazać jak najdelikatniej ,,spadać na drzewo" - to nie jego sprawa, a twoja - a on taką sprawą, pokazuje, że wchodzi na twój teren, a dwa, że taką rozmowę zawsze może wykorzystać przeciwko tobie - pokazał, że jest silniejszy w tym momencie od ciebie. A trzecia sprawa - skoro dzwonił do ciebie, to na pewno dzwonił do niej i wcale nie odrzuciłbym tej wersji, że oni cały czas mają kontakt ze sobą. Popatrz - taka wspaniała była, czuła, kochana, wręcz uległa...już jesteś dla niej przyjaciółką z penisem, twoja wewnętrzna zbroja już wypucowana, gdzie jemu do ciebie A jednak zerwali ze sobą to już powinna ci się lampka ostrzegawcza zapalić. Łobuz kocha najbardziej Dostała mocną dawkę, negatywnych emocji, które dalej z pewnością są w jej głowie, od których odpoczywa ale wystarczy, że on się pojawi na horyzoncie, to będzie bardziej zdecydowana do niego wrócić, niż zaczynać nową relację. Pokazał ci twoje miejsce w szeregu, nie wchodź w relację z nią, to jego teren. On ci tylko powiedział, że jak przyjdzie co do czego, to pomimo całej dawki, negatywnych emocji jakie ona miała, to ona będzie gotowa wrócić do niego - bo choćby byli krótko ze sobą, to dla kobiety liczy się emocjonalna intensywność związku. W ogóle z typem nie powinieneś rozmawiać a tak tylko utwierdziłeś go w przekonaniu, że jesteś słabszy od niego. Ma byłego na horyzoncie, który jest w stanie dać jej mocniejsze emocje od ciebie, do tego z pewnością mieli ze sobą cały czas kontakt, mieszkali ze sobą więc ona jeszcze dobrze nie opłukała po seksie z nim - dalej ma go w głowie a tobie tak mówi abyś się cieszył, że możesz coś ugrać. Zapamiętaj sobie, że wszelkie teksty w stylu ,,potrzebuję czasu", ,,mam mętlik w głowie" to nic innego jak tylko kulturalniejsze powiedzenie tobie ,,spierdalaj" tak abyś się nie obraził, oraz nie mógł doczekać się czekającej ciebie podróży. Ona ma nadzieje, że się wszystko ładnie rozwinie traktuj jako ,,zostańmy przyjaciółmi, nie chce tracić z tobą kontaktu" Ponieważ doskonale wiesz, że coś tu nie gra - ona nie gra - nie jest szczera w stosunku do ciebie, do tego jej były wyraźnie swoją postawą pokazuje kto tu jest zwyczajnie silniejszy - mami ciebie iluzjami. Wiesz doskonale, że to nie powinno tak wyglądać ale najgorsze jest to, że ty zwyczajnie sam sobie wmawiasz, że coś między wami będzie - nie liczyłbym na to, że ona się na ciebie zdecyduje. Przy tamtym miała dozę emocji, ty wiesz tylko o tych negatywnych ale nie wiesz nic o tych pozytywnych emocjach, jakie były między nimi. Podczas kiedy ty tak rozmyślasz o niej, ona może rozmyśla już o powrocie do byłego. Co jej dałeś na tych spotkaniach? Nic, kompletne nic, zero - nic z emocji, których pewnie by chciała. Wypytujesz ją o rzeczy, o których nie powinieneś np. o te dzieci - 2 spotkania i rozmowy o dzieciach? Może jeszcze instrukcje BHP jej poczytasz? Jesteś dla niej zwyczajnie nudny, bez emocjonalny, nie stanowisz konkurencji dla byłego - mało tego - nie wyznaczasz granic ani własnej przestrzeni co dobitnie świadczy sam fakt tego, że ustawiłeś się z jej byłym na piwo! KTO TAK ROBI?! Czujesz po kościach, że tkwisz w niczym dobrym, ludzie po latach potrafią mieć flashbacki swoich związków i swoich byłych, a u niej to jeszcze jest wszystko świeże. Dla niej jesteś miłym uzupełnieniem czasu i poważnie zastanów się czy chcesz inwestować swój czas, energię w kogoś takiego? Ja zwyczajnie czuję to w kościach, że nie tego chcesz i oczekujesz czegoś więcej.
  21. 7 punktów
    Panowie Bracia, na forum istnieje możliwość założenia klubów - absolutnie wspaniała opcja. Szczegóły po ang., trza się było języków uczyć a nie kamieniami w szkołę rzucać :)))) https://invisioncommunity.com/news/new-clubs-r1017 Jak ktoś chce jakiś klub założyć, to proszę bardzo napisać jaki chce i jaki ma pomysł. Wszystko muszę zaakceptować osobiście. No i czy dziewczyny z rezerwatu dopuszczamy do klubów? Ja jestem na tak.
  22. 7 punktów
    Napisałem to w innym temacie, ale tutaj chętnie powtórzę - jak to wygląda w praktyce, takie pomaganie domowe - sobota, późny wieczór po 23:00, wracam do mieszkania, w którym moja była spędzała praktycznie cały dzień, jedząc, oglądając telewizję i od łaski robiąc pranie, które czekało kilka godzin na to, aż ja wrócę i wyjmę to wszystko z pralki i powieszę - jej uzasadnienia dlaczego nie zrobiła tego - ,,ponieważ dzielimy się obowiązkami pół na pół" - a w mieszkaniu syf większy, niż zastałem, mimo, że prosiłem aby coś ogarnęła bo nie zamierzam tym razem sprzątać wszystko na chybcika po 22:00 w niedzielę. To nie - nic nie zrobiła, syf większy zastałem, niż wyszedłem do pracy, nawet talerzy po sobie nie posprzątała - teraz wyobraźcie sobie, taką sytuację w tak zwanym małżeństwie - jazda 3x większa, niż to, ale ona jest zmęczona to ona ma prawo, a ja mogę przy okazji posprzątać i pozmywać te naczynia, które ,,kłują mnie w oczy" - jej nie kłuje nic. Co to znaczy wpadł do nas przyjaciel? Czyj przyjaciel? Jej? Jej męża? Skąd ten przyjaciel? Z pracy? Z podwórka? Z kątowni? W ogóle to co za akcja takie wpadanie przyjaciela bez zapowiedzi? A może ten przyjaciel wpada od dłuższego czasu, także w godzinach nieobecności szanownego Pana domu ?? Tym samym potwierdza regułę, że małżeństwo - czy tam inny związek - to nic innego jak tylko układ biznesowy, z umowami regulującymi Twoje prawa i obowiązku a kobiety - tylko prawa oraz ewentualnie możliwości; bowiem żona może coś dla męża zrobić - może ale nie musi - a spróbuj wypłaty nie przyjeść w terminie...oj szlaban na dupkę na 3 miesiące. Ona ma przyjaciela, mąż przyjaciółek mieć nie musi Jak ma się poczuć we własnym domu, to gdzie ma przychodzić zjeść, spać, wykąpać się i zaspokoić potrzeby seksualne - w ogóle irytuje mnie, podejście i nazewnictwo kobiet w temacie seksu, zaraz po ślubie. Dla męża, to jest zaspokojenie potrzeby seksualnej, to zaraz a gdzie i z kim ma się zaspokajać jak nie z żoną? Ma sobie znaleźć przyjaciółkę? Pewnie sobie znajdzie, po kilku miesiącach albo latach seksualnej posuchy, kiedy wymagania spadną do zera, to wtedy każda będzie dobra do łóżka. A kobieta w tej sferze, myśli przyszłościowo Myśli o dzieciach, o profitach płynących z nich, o przedłużeniu gatunku ludzkiego tak się martwi o przyszłość ludzkości, że własny mąż to mały pikuś. Seks w małżeństwie zanika, wszyscy faceci to wiedzą ale nie każdy ma odwagę powiedzieć to głośno, żona mężowi nie musi ,,dawać" - to już jest tylko mąż; ona pójdzie na imprezę firmową i da 3 informatykom, tylko dlatego, że zarabiają więcej. Z tego miejsca wszelkim mężom proponuje aby swoje potrzeby załatwiali na mieście - po pracy na ostrego kebsa, co by pałka porządnie stała, a potem na numerek do divy za 150 PLN - szybko, łatwo i przyjemnie i jak podbudowuje takiego męża. Żona z mężem uprawia seks już tylko w celach prokreacyjnych, raz na kilka lat - a jak seksu miał mało przed ślubem, to po ślubie nie będzie go miał wcale. Zresztą mąż nie ma swojego domu - to jest dom/mieszkanie wspólne, małżeństwa - czyli żony Ale my to wszyscy wiemy, a w ogóle to jaki seks z żoną? Przecież to obrzydliwe
  23. 7 punktów
    No więc drogi @Anderson czy Ty chcesz koło na nowo wymyślać? Jest jak jest i grasz czym masz. Proponowałem Ci już, żebyś uznał siebie za kompletnie nieatrakcyjnego dla kobiet i zajął się swoimi sprawami a Ty wolisz publicznie drzeć szaty, być może nieświadomie karmiąc się atencją. Życie stygnie a dupeczki to jego ledwie okruszek.
  24. 7 punktów
    Nie rozmawiać.Zapamiętaj to sobie. Nie ważne co ona mówi,nie rozmawiasz o swoich uczuciach i basta!Jak będzie wiedzieć,że Ci zależy,to już po Tobie.
  25. 7 punktów
    Dziwi mnie to że niektórzy bracia mają się za takie alfy i omegi w swoich związkach. Wkurw**i się to Cię zleje, każdy ma jakieś poczucie godności. Przebieduje jakiś czas i znajdzie sobie kogoś innego, krzywda jej się nie stanie. Robisz takie rzeczy, nagrywasz ją - rób, Twoja sprawa. Ale nie musisz się tym chwalic na forum byleby bracia przyklasneli, a tymbardziej jej o tym nie mów. Nie bierz moich słów jako atak co do Twojej osoby - potraktuj to jako krytyke. Wiem, zadna krytyka nie jest przyjemna - nawet konstruktywna.
  26. 6 punktów
  27. 6 punktów
    Sądzę że podwyżka minimalnej doszczętnie zniszczy życie ludzi pracy w Polsce, rozbije przemysł i doprowadzi do wojny, głodu, rewolucji i epidemii kokluszu. Robol ma zarabiać 1400zł na łąpę, bo jak więcej mu dać to jeszcze w głowie mu się poprzewraca. Zobacz - w każdym kraju europejskim jest minimalna (w różnych formach), i już prawie upadają ich gospodarki a ludzie uciekają od socjalistycznego państwa w panice do naszego raju.
  28. 6 punktów
    Eh, sami się proszą. O spalenie wioski nocą cichą, nocą spokojną. Kiedy kury śpią już Czerwony Kur obudzić się może Gdzie benzyna nie starcza termit radę dać może. Bim-bam-bom, bim-bam-bom.
  29. 6 punktów
  30. 6 punktów
    To też chodzi o kwestie psychiczną. Taka typowa pani do towarzystwa miała partnerów liczonych w setkach. Nie każdy ma tyle odwagi aby ładować w nią swoje przyrodzenie. Natomiast taka utrzymanka(o ile nie robi tego zawodowo a chce tylko sobie dorobić) może mieć i 10 partnerów ale może mieć i 1-3 partnerów w tym samym czasie. Do tego można uzgodnić z nią regularne badania. Jakoś mniej brzydzi mnie zawieranie układów z taką utrzymanką niż z profesjonalistką. Ryzyko w obu przypadkach jest duże ale skłaniałbym się do stwierdzenia, że jak się trafi na utrzymankę, która skupia się tylko na jednym sponsorze a nie na kilku/kilkunastu ryzyko drastycznie spada. A poza tym mnie wcale nie dziwi, że bogaci faceci wolą utrzymanki niż wiązać się i żenić. Przecież jak ktoś kosi dobre siano to działa jak magnez na materialistki i gold diggerki. Każda patrzy na niego jak chodzący bankomat ale jednocześnie udaje porządna i taką co go jego forsa nie interesuje. On dobrze o tym wie, że kobiety chcą go tylko dla kasy że nie ma tam żadnej iluzji emocji i chodzi tylko o wyzysk. Ma świadomość tej udawanej gry i fałszowania zamiarów przez kobiety. Udają takie wielce zakochane ale kup mi, kup mi tamto sramto. Grają nieczysto i zapewne dochodzi do tego jakiś bad boy kochanek na boku a takiego bogatego goście chce przerobić na beta bankomata. W przypadku utrzymanek karty są wyłożone na stół. Nie ma żadnej gry ze strony loszki i udawanego zainteresowania charakterem, stylem życia itp. Taki koleś ma świadomość że laska w nic nie gra i jest z nim tylko dla kasy a w dodatku taka utrzymanka ma jasne zasady - X ilość ruchania w miesiącu za X złotych natomiast w związku/małżeństwie? Raz może być dobrze ale spróbuj jej ograniczyć dostęp do kasy bo np wydaje za dużo to zrobi Ci miesiąc/dwa blokady do muszelki. Kolejna kwestia - nie ma czegoś takiego jak seks za darmo ale jak ktoś dostał dobre karty od losu i jest np przystojny, ma wysokie smv bądź jest dobry w podrywaniu, dawaniu emocji, wysoce pewny siebie tak że laski mają kisiel w majtkach na sam widok - może poruchać bardzo niskim kosztem lub czasami nawet za darmo loszki 8-10/10. Natomiast co ma powiedzieć cała reszta facetów bez urody, wzrostu, genów, szerokich barków? Mogą spotykać się z pasztetami ale konkurencja ogromna a nie każdemu chce się rywalizować o dostęp do muszli. Dlatego niektórzy mają seks prawie za darmo a inni muszą za niego płacić i nie ma w tym nic uwłaczającego - każda gra tym czym ma. Ktoś jest przystojny - super, wykorzysta to do zaruchania ładnej loszki. Ktoś jest brzydki i dostaje same zlewki ale ma kasę - super, pójdzie na divy albo znajdzie sobie utrzymankę lub wejdzie w związek. Jedno jest pewne - nie każdy ma szanse na darmowy seks a ten kto tak mówi chyba nigdy nie był po drugiej strony barykady to znaczy notorycznie odrzucany za sam wygląd/aparycje. Jedni muszą płacić a drudzy nie, tyle w temacie.
  31. 6 punktów
    To i tak nie macie na co narzekać. Patrząc na swoich byłych znajomych - grupa 1 - główne zainteresowania: białe proszki i zielone rośliny, przebywanie na haju 7 dni w tygodniu, szpanowanie 15 letnimi autami po 15 właścicielu, piski, drifty itd. Byle jakie prace byle się naćpać ambicje zastąpione hajem. Na szczęście jeden z nich pracuję teraz za granicą przez większą część roku ale po przyjeździe do polski kaska z oszczędności wydawana w wiadomo jakim celu. Drugi odstawił wszystko i odizolował się od reszty/urwał wszystkie kontakty i nie odzywa się - wrócił do swojej ex z gimnazjum i wpadł pod straszny pantofel - dziewczyna zabrania mu kontaktu ze starą ekipą(w sumie nie dziwie się ale to i tak chore). Raz była taka sytuacja kolega poszedł na kibel, odbiera za niego telefon jego dziewczyna i po chwili rozłącza połączenie. Zaręczony w wieku 22 lat(minęło już jakiś czas i jego dziewczyna nie ma brzucha więc raczej nie ma szans że wpadli). Narkotyki zastąpione kobiecym narkotykiem. Inni znajomi - za czasów szkolnych normalne 'prawilne' ziomki - obecnie bawią się w kibicowanie na "sprzęt biały" oraz znaczenie terenu sprayem. Trochę przypominają mi kundelków znaczących tereny bo jak napotkają na swojej drodze grubszą ekipę to uciekają szybciej niż nie jeden sprinter. Jeszcze inni - imprezowicze. Klub co tydzień, alkohol na porządku dziennym. Zachwycają się wyglądem loszek, ciągłe tematy to oczywiście kobiety. I narzekania jakie one są ble i fe bo ich notorycznie odrzucają. Pomimo kilku moich prób uświadomienia bezcelowości ich działań dalej jeżdżą podrywać loszki i póki co ruchanie to ich priorytet życiowy. Nareszcie poznałem na studiach ciekawe osoby. Może i mają problemy z relacjami społecznym, są bardziej sztywni niż rozrywkowi ale mogę się od nich wiele nauczyć, nie przechwalają się groszowymi zarobkami, nie mierzą na kutasy, nie adorują urody loszek. Mają za to szeroką wiedze i ciekawe pasje dlatego wole spędzać czas z osobami, które powodują mój rozwój i motywują do działania. W wielu książkach dotyczących relacji można dowiedzieć się że to grupa ma największy wpływ na przemianę danej osoby. Przykładowo osoba spotykająca się na codzień z kolegami niezaradnymi życiowo sama najprawdopodobniej będzie niezaradna. Osoba z dobrym sercem zamknięta na 10 lat w więzieniu wyrobi sobie bardzo szkodliwe wzorce i sama najprawdopodobniej zacznie zachowywać się jak kryminalista(nieświadomie). A osobą chcąca najszybciej odnieść sukces finansowy jeśli dołączy do grupy bogatych ludzi z własnymi firmami itp najprawdopodobniej zacznie przejmować wzorce od innych i sama po jakimś czasie zacznie prowadzić działalność i odnosić sukcesy. Z kim przystajesz takim się stajesz - 100% prawdy.
  32. 6 punktów
  33. 6 punktów
    A ja bym zaprosił te Panie, które poświęciły się dla dobra planety i ludzkości oddając mi swe ciała na chwileczkę zapomnienia. I to by było sprawiedliwe.
  34. 6 punktów
    Sławku, on w przeciwieństwie do Ciebie, ma teraz problem ten problem to - Twoja była - ty już w swoim życiu nie masz tego problemu, on sam wyszedł ze swojego życia, teraz ten problem będzie jemu zatruwać życie. Ty jesteś teraz wolny jak ptak na niebie, masz wiele dróg przed sobą i wiele możliwości, z których możesz skorzystać - pomyśl sam, w czym ona Ciebie ograniczała? Ilu rzeczy nie zrobiłeś z uwagi na nią? Ile planów musiałeś z pewnością przełożyć z uwagi na jej obecność w Twoim życiu? Sam przyznaj przed sobą, że to była g***o warta relacja i g***o warta kobieta. Każdy kolejny facet jakiejkolwiek kobiety, ma jedno zasadnicze zadanie, o którym kobiety, w ogóle nie mówią, traktują to jak powietrze, jak coś czego nie ma - on musi teraz po Tobie wiele rzeczy poprawiać i naprawiać tak aby ona była w pełni zadowolona On teraz musi jej pokazać, że podjęła dobrą decyzję i on jest tym najlepszym, co mogło ją spotkać w jej życiu On jej teraz musi dawać takie emocje, taki poziom adrenaliny aby się ona znowu, szybko nie znudziła - wiesz co zrobiła moja była, po rozstaniu ze mną? Zaręczyła się 3 miesiące później i ja oczywiście życzę im szczęścia, nie złorzeczę innym ludziom, choćby mnie potraktowano jak śmiecia, to ja jestem ponadto, pokazuję, że jestem lepszy - Ty zrób to samo, choćby z uwagi, że mieszkacie 500 metrów od siebie i macie wspólnych znajomych Moja była już będąc zaręczona szukała kontaktu ze mną, Twoja również to zrobi za jakiś czas bliższy albo dalszy. Ty jesteś ten lepszy, to jej strata, że zrezygnowała z takiego gościa jak Ty Ty zaczniesz nowe życie, bez udręki w jej postaci a ona...? To już nie Twój problem - masz 36 lat, o stałym związku pomyślisz mając 40.
  35. 6 punktów
    Człowiek jest istotą programowalną. Jesteśmy programowani od najmłodszych lat, w zasadzie od kiedy tylko pojawiamy się w tym "realnym" świecie. Większość tych problemów między płciowych czy w relacjach z płcią przeciwną wynika z niezrozumienia prawdziwych praw nimi rządzących. Programiści doskonale wiedzą, ze wpojone głęboko do podświadomości wzorce (zwłaszcza z dzieciństwa) są zakorzenione tak silnie, że nawet w przypadku brutalnego spotkania się ich zakłamania z rzeczywistością przejmą one górę i nadal pozostaną. Stąd tez przedefiniowane pojęcia jak miłość, kobiecość czy męskość. Przedefiniowane w zależności od potrzeb społecznych, marketingowych, religijnych itp. Tworzą silne wzorce i zarazem potrzeby, których spełnienie w konsekwencji ma dać mityczne szczęście. Po co to wszystko? Aby kontrolować, sprzedać, zarobić....
  36. 6 punktów
    @Anderson weź się chłopie ogarnij, bo ciągle tylko zastanawiasz się to czy Ci im przypadnie Twój wzrost, a kiedy był temat o muzyce, to nawet o tym nie potrafiłeś podyskutować, tylko wszystko musiałeś sprowadzić do kwestii samic. Wygląda to tak, jak byś każdy aspekt swojego życia analizował przez pryzmat tego, czy przypadnie loszkom do gustu. To może niedługo zadasz pytanie, czy aby Twoje oddychanie się im spodoba, bo może jednak wolą, jak się oddycha jakoś dziwnie? Dostałeś wiele rad od Braci, więc zamiast dalej jojczyć i marudzić, uszanuj poświęcony Tobie czas i weź sobie je do serca ale tak porządnie i na serio, a następnie zacznij ogarnianie swojej podświadomości i mózgownicy, bo to tam tkwi problem, a nie w Twoim wzroście. Mniej użalania, więcej działania.
  37. 5 punktów
    A czy jako nie-kawaler dalej się dziwisz? Ślub to cel samiczki, im droższy, tym bardziej wystawny. Moja ex ma brata, który niedawno usłyszał od ich ojca, że ten ,,da mu 60 tysięcy złotych, byle się ożenił" Natomiast moja ex, która weseli się w przyszłym roku, mimo bardzo wysokich zarobków, żydzi na wszystkim byleby tylko ,,zrobić z misiem wesele jak z bajki" Śluby, wesela są dla kobiet - na ślubie we własnej rodzinie, ładnych, kilka lat wstecz, świeżo upieczona żona mojego kuzyna, ustawiała do pionu jego rodziców wręcz po żołniersku - wszyscy wokół niej stali na baczność. Na podstawie tych przykładów wnioskuję, że koszty nie grają roli - najważniejsze aby doszło do ślubu, niech wszyscy zobaczą tą wielką chwilę zwycięstwa kobiety, którą organizowała w głowie od 5-ego roku życia. Ależ oczywiście, że tak. Pieniądze wydane na wesele, są praktycznie nie do odzyskania, natomiast nadal w naszym społeczeństwie panuje przekonanie, graniczące z pewnością, że ,,wesele musi się zwrócić" Mam parkę znajomych, którzy także w przyszłym roku się pobierają - dodam tylko, że samiczka o zaręczyny walczyła dobre 2 lata, niekiedy grożąc nawet zerwaniem związku - wspólni znajomi już ustalają ,,ile dać do koperty" A ja mam prostą zasadę - jako, że nie wyznaję zasady, że ,,wesela mają się zwrócić" - do koperty włożę 10 złotych, bowiem na tyle wyceniam wartość ich znajomości z moją osobą oraz na tyle wyceniam wartość ich związku - na bogato! Niech się głowią, kto dał do koperty 10 złotych, w moim odczuciu to o 10 złotych za dużo, zwłaszcza, że niektórzy ze znajomych chcą dawać nawet po 500-700 zł. Kto bogatemu zabroni - zresztą ślub i wesele, to impreza dla znajomych pary Do kopert to niech rodzina wkłada - rodzice, chrzestni, ciotki, wujki, dziadki - matka lekarz, ojciec również lekarz, w dodatku już w drugim małżeństwie z inną kobietą, więc młody będzie miał przykład teścia, dlaczego nie wytrzymał z matką młodej - jego przyszłą teściową. Pomimo tych rzeczy, o których wspomniałem wcześniej - nie jestem przeciwnikiem ślubów ani wesel. Przecież małżeństwo, rodzina to podstawowy, motor, napędowy gospodarki krajowej. Poza tym każdy z nas - nawet ja - marzył kiedyś o ślubie z ,,miłością swojego życia" - niektórzy nadal marzą i mają do tego prawo - lepiej marzyć o niespełnionej miłości, niż znaleźć się w niespełnionej miłości, w niespełnionym małżeństwie, które umrze w ciągu kolejnych 2 lat a jedyne co ich będzie trzymać razem to dzieci i poczucie obowiązku wobec przysięgi małżeńskiej - ale to również do czasu. Mnie to zasadniczo na weselach za bardzo nie lubią - bo zawsze wyglądam lepiej od Pana młodego i wszystkich pozostałych mężów, otoczonych kordonem ich żon razem wziętych Zwłaszcza, że mężczyźni po ślubie, doznają pewnego szoku - miał być raj na ziemi, a raju nie ma, miało być szczęście, a jest szara codzienność.
  38. 5 punktów
  39. 5 punktów
    Feminizm jest w naturalny sposób - kobiecym przedłużeniem mechanizmu wyparcia i zręcznie wykorzystuje lukę w BIOSie pań (tak, zostałyście zhackowane ;)). Im większa jest skala braku samoakceptacji, tym bardziej agresywne formy przyjmuje. Wskazał "na gotowo" niby winnych kobiecych niepowodzeń (a tak naprawdę ograniczonych przez naturę możliwości), przenosząc ową "winę" poza kobiety. Np. na okoliczności stworzone przez (wszystkiemu winnych) mężczyzn i ich samych. Nie ma już potrzeby kontestacji, bo wszystko podano na złotej tacy ściemy, tym bardziej, że przez swoją powszechność tworzy złudzenie prawdy objawionej. No i zawsze lepiej być feministką niż Panią Nobody. No i jak każda ideologia - zaślepia, czyniąc niezdolnym do próby obiektywnego oglądu rzeczywistości. Chodząc na codzień po polskim mieście, częściej minę świetnie ubranego i wyglądającego faceta niż kobietę. Te są klonami klonów, ubrane na jedno kopyto, często bez gustu i smaku. Ale pocięte jeansy muszą być, choćby się przez dziury baleron wylewał. Poziom intelektualny dziewczyn w wieku poborowym też pozostawia wiele do życzenia. Np. niedawno jedna lacha poznana w klubie była przekonana że Hemingway miał na imię Edward. A język którym się posługują? Chwast na chwaście, półsłówka, nieumiejętność sklecenia rozbudowanej wypowiedzi. Nie mówię że taki jest ogół, ale ogromna rzesza kobiet taka jest. W kwestii nazywania siebie suką, to proszę, nie schlebiajcie sobie drogie panie. Widziałyście kiedykolwiek sukę, która opiekuje się swoimi szczeniakami? Karmi, wylizuje, tuli, broni. Przy przerażającym, a bardzo często reprezentowanym przez dziewczyny braku odpowiedzialności, chomika bym im nie oddał pod opiekę wyjeżdżając na wakacje. Takie z nich są suki. Niedorobione. Reasumując, jeśli jakaś kobieta głośno krzyczy że jest feministką, to ja słyszę - "jestem kretynką".
  40. 5 punktów
    Spotykacie się od miesiąca, czyli tak naprawdę jej nie znasz. Mimo to postanowiłeś z nią zamieszkać, wziąć na siebie jej utrzymanie. Dziewczyna zmaga się z jakąś przewlekłą chorobą, więc wziąłeś na siebie opiekę nad nią. Wziąłeś na siebie jej emocjonalne problemy. Wszystko to dla osoby której nie znasz, bo nie miałeś czasu jej poznać. Zostałeś perfekcyjnie zmanipulowany. Zostałeś zmanipulowany do tego stopnia że cieszysz się z tego faktu, uważasz to za sukces. Nie jesteś alfa za jakiego chcesz uchodzić. Jesteś stuprocentowym białym rycerzem. A Twoja księżniczka nie jest inna. Jest taka sama jak wszystkie dziewczyny.
  41. 5 punktów
    Skusiłem i się i to zrobiłem. Dałem się wczoraj wyciągnąc na miasto i gorzko tego pożałowałem. W ciągu kilku godzin(4-5) już całkowicie przekonałem się, że lepiej jest siedziec w domu niezależnie od tego czy jest weekend czy nie weekend. Kilka godzin wystarczyło, żeby zobaczyc pełen przekrój matrixa. Zacznijmy od tego, że użeranie się z pijanymi kompanami, którzy palą fajkę za fajką nie należy do najprzyjemniejszego spędzania piątkowego wieczoru. W tych oparach dymu nie można oczywiście poruszac ciekawych tematów- wszystko sprowadza się do rozmowy na temat gipsówek, futryn, okien, malowania ścian, kładzenia paneli. Oczywiście miło coś wiedziec o tego typu rzeczach, ale miałem wrażenie, że to najważniejsza rzecz na świecie. Później oczywiście szpanowanie 12 letnim samochodem, następnie pokaz bezradności wobec kobiety, która swojego faceta po prostu nie szanuje i zabrania mu wyjśc na piwo po tygodniu pracy. Krzyk, złośc i wręcz traktowanie jak przedmiot własności. Później rozmowa na temat mało perspektywicznej pracy i licytowanie się o 50 gr podwyżki na godzinę. Na domiar złego na koniec spotkanie dziewczyn, z których przynajmniej jedna nie grzeszyła skromnością. Myślenie o sobie, że jest piękna, atrakcyjna i szczupła, w rzeczywistości jednak paliła papierosy, piła piwsko zajadając paluszkami. Kwestia czasu jak będzie coraz grubsza. Oczywiście nie wspomnę, że ona to nie jest tak jak wszystkie, że nie zdradzi nigdy chłopaka. Oczywiście rycerze dostawiali się do niej, a mnie zbierało na wymioty. Nie chwalę się ani nie żalę, ale można wyjśc w piątek wieczorem, nie pic alkoholu, a w sobotę miec kaca:)
  42. 5 punktów
    Przecież ona też szuka tylko jednego - żywego portfela. Jeśli facet dba o swoje interesy, szuka seksu czy towarzystwa - to jest dupek i egoista. Jak kobieta szuka tatusia dla bękartów - to facet też jest dupek i egoista, bo nie chce się wiązać z kobietą z dziećmi innego fagasa. Nie oszukujmy się, sama wcześniej szukała na tym portalu głównie seksu z przystojniakami i zabawy, przebierała jak w ulęgałkach, a teraz nagle poważna matka polka się znalazła. Tfu
  43. 5 punktów
    Niesamowicie wkurwia mnie celowe pogarszanie praktycznie WSZYSTKICH produktów dostępnych na rynku,począwszy od srajfonów,plomb u dentysty,po samochody.Poniżej podam kilka przykładów . Obserwując obecne trendy w przemyśle możemy się poczuć jak w NWO A.Huxleya... "Mustafa Mond o początkach bezmyślnego spożycia i bezużyteczności ludzi sprzeciwiających się tejże konsumpcji. Uwielbiam nowe ubranka. A stare ubranka są brzydkie. Zawsze wyrzucamy stare ubranka. Lepszy nowy wzór niż łatanie dziur. Dużo łat nędzny świat." Akumulatory w elektronice normalnym jest,że z czasem tracą swoje parametry i "nie trzymają" tak dobrze jak po zakupie,ale to co robią producenci wkrętarek,laptopów,srajfonów jest podłe mianowicie do wielu urządzeń tego typu montowane są chipy-liczniki ładowań po X ładowaniach chip blokuje lub ogranicza dostępną pojemność akumulatora,nawet gdy użytkownik pokusi się o wymianę samych ogniw na nowe,to ten czip uniemożliwi pełne ich wykorzystanie,nie wspominam już o samsungach,które po wymianie bateri,"aktywują" program bardzo szybkiego opróżniania akumulatora... Kolejnym przykładem dotyczącym elektroniki jest dyrektywa unijna (niemiecka....) o zakazie stosowania cyny ołowiowej w przemyśle eletronicznym,ponieważ ich zdaniem to bardzo szkodliwe dla środowiska,ale zdaje się im zapominać o zdecydowanie mniejszej żywotności takich spoin,a trwałość spoiny wpływa zdecydowanie na okres,eksploatacji danego sprzętu,bo mało kto będzie szukał "zimnego lutu" w telewizorze,który jeszcze niedawno kosztował przynajmniej jedną najniższą krajową,zapominają także o górach elektronicznych śmieci,które piętrzą się mni. w Afryce,mają one rzekomo trafiać jako pomoc Ciekawe,jakby do tego odnieśli się proimigranccy niszczyciele kultury zachodniej z brukseli... Kolejnym absurdem jest nowa kompozytowa technologia wypełnień stosowana przez dentystów,nie chcę się nad tym rozwodzić,ale jak to możliwe,że mój ojciec ma nadal 30 letnie plomby,a ja,znajomi,co rok co dwa musimy poprawiać rozszczelnione lub ukruszone wypełnienie,zwiększając przy okazji wielkość ubytku.Zmniejszając tym samym ilość zęba w zębie .Nie obchodzą mnie tu konsekwencje stosowania starych amalgamatu i groźnej rteci,której do organizmu nie dostaje się aż tak dużo. Największą wadą kompozytu jest skurcz polimeryzacyjny,tzn.podczas utwardzania zmniejsza swoją objętość powstają kanaliki i jest wymywany... Motoryzacja...tutaj to nawet szkoda strzępić ryja...to jest dramat...wykończenie samochodów wewnątrz delikatnie mówiąc odbiega od oczekiwań,auta za duże pieniądze mają tandetne skrzypiące plastiki,imitacje chromu,aluminium,tego na pierwszy rzut oka nie widać... Za to już nakładane lakiery przez roboty ujawniają "skórkę pomarańczy" na powierzchni,której kiedyś nie było,kiedyś to znaczy jeszcze całkiem nie dawno... Silniki są projektowane dla Niemca i dla Polaka...Niemiec będzie wygodnie i stosunkowo bezawaryjnie jeździł do końca gwarancji,choć nie zawsze #TSI,a Jan Kowalski kupi "igłę" i będzie w nią ładował olbrzymie jak na jego zarobki sumy pieniędzy.Ciekawostką są też ceny części w ASO... czujnik tlenków azotu pot.NOX (tylko i wyłącznie wypływający na ekologię) w Polskim ASO kosztował bodaj 2500zł,a za Odrą jego cena wynosiła około 250 -300 euro,to co prawda jednostkowy przykład na to jak jesteśmy "dymani"...Pomijam już tutaj fakt innych kontroli jakości i różnych sortów produktów na daną część europy. Zauważyłem naprawiając różne swoje sprzęty plagę miękkich śrub,tzn. bardzo często podczas próby odkręcania śruba jest wykonana z gównolitu i ulega takiemu odkształceniu,że często jedyną opcją zostaje jej rozwiercenie.
  44. 5 punktów
    No chłopaki uczcie się teraz zapytajcie typowego chłopaka o to samo, to Ci powie, ma byc miła i ładna, a kobiety wam taka litanię o wymogach pierdo...że segregatorów zabraknie Teraz garść informacji Dlaczego opiekuńczy? bo sama sobą nie może ogarnąć w żadnej kwestii Poczucie humoru? bo kobitki z reguły są nudne są jak flaki z olejem Zdecydowany? bo same sa w hoooy nie zdecydowane... Reszta to śpiewka i efekt wychowania w pewnym kręgu kulturowym, czyli; szarmancki, kulturalny, miły i przebojowy, gentlemen Czyli jak wiemy można to o kant dupy rozbić, bo panie same nie wiedzą czego chcą, więc tego typu osobnik jest traktowany automatycznie jako beta-provider, a mówią tak tylko po to aby nie zostać wykluczonym ze społeczeństwa, a jak wiemy Panie uwielbiają dostosowywać się do panujących trendów, dlatego aby ich dzieci nie były odrzucone, wychowują je tak samo, czyli bądź grzeczny itd, dlatego mamy burdel jaki mamy
  45. 5 punktów
    Jest czwarta możliwość - świadomość bycia kobietą i branie odpowiedzialności za swoje czyny. Skłonność do autorefleksji i stawianie sobie realnych celów. Opcja 1 daje "przyzwolenie" na zmarnowanie życia innej osoby oraz swojego. Opcja 2 daje "przyzwolenie" na ogromne ego. Opcja 3 mówi o tym, że samiec alfa wszystko zmieni, ona nic nie musi robić.
  46. 5 punktów
    Tu macie porady, jedynego, właściwego, trenera, filantropa i naczelnego szkalownika...
  47. 5 punktów
    @Insightful a umiałbyś poprowadzić związek? W razie podryw by Ci się udał, co byś dalej zrobił? Opowiem Ci historie pewnego chłopaka, koleś mial podobny problem do Twojego, pewnego razu udało poderwać mu się jakoś dziewczynę, no i co? gówno... Chłopina był tak zauroczony laską, tak gloryfikował ją że palił wszystko co było do spalenia, w dodatku jego problemy osobowościowe, fobia społeczna która uniemożliwiła mu wyjście gdzieś do klubu, w dodatku kompleksy, cała swoja mowo ciała emanował w taki sposób że nawet Stevie Wonder by zauważył że czuje sie ze sobą tak chujową ze traktuje tą laskę obok jak skarb... Co więcej? kompletna dezorganizacja, problemy i zaburzenia osobowości, tak więc swoja postawą doprowadził do tego że laska go ''wyruchała'' W dodatku był tak onieśmielony że nawet nie wiedział jak się za laskę zabrać, nie dotykał jej( poczucie wstydu) Tak więc zastanów się, bo problemy z podrywem to wierzchołek góry lodowej, zajmij się tym co jest pod spodem... Wyciągaj wnioski z tego co Ci opisałem, podobnie ma się z ludźmi którzy wygrali w totka, byli do tego tak chujowo przygotowani ze nie dość że wydali wszystko, to jeszcze popadli w długi...
  48. 5 punktów
    @light dobra dobra. Teraz zgrywasz niewiniątko, a gdybyś my go zapytali, co mówiłaś, że w końcu wybuchł i to powiedział, to podejrzewam, że nagle sprawa wyglądała by zupełnie inaczej. Ale Ty się przecież tutaj cały czas lansujesz na pokrzywdzoną przez takie zachowanie, bo Ty ponoć nic złego nie zrobiłaś. A jak było naprawdę? Od Ciebie się tego nie dowiemy.
  49. 5 punktów
    Cześć, Poniżej wrzucam link do filmu z polskim lektorem. Od tego filmu zaczęło się moje poszukiwanie i raczkujące wychodzenie z matrixa. Polecam, zwłaszcza młodych zagubionym licealistom i studenciakom. https://www.trt.pl/film/zk17pdbisc/Into-The-Wild-Wszystko-za-zycie-2007-LEKTOR
  50. 5 punktów
    @Oktabryski czy np. mówienie, że pieski nie potrafią ugotować zupy, zbudować promu kosmicznego i najlepiej wiedzie się im pod opieką człowieka a bez niego wałęsają się po ulicach dojadając resztki, jest skutkiem frustracji czy rzeczywistości? Czy jeśli prąd elektryczny może zabić i o tym mówisz, to znaczy masz do niego negatywny stosunek? Skoro śledzisz moje wpisy, przypomnij sobie i te, w których wskazuję na fakt, że obie nasze płcie zostały zrobione w wała. Obie. My tutaj staramy się ten "wał" zdekodować (z oczywistych względów z męskiej perspektywy), co niestety czasem dla niektórych może brzmieć cierpko. I nie przejmuj się tym, że ktoś wyzywa nas od frustratów, bo jeśli komuś przynosi ulgę próba wywarcia takiego nacisku, to na zdrowie. Przejmujesz się cudzą opinią, która akurat w takim przypadku ma przekaz "jeśli nazwę kogoś frustratem to znaczy że sam nim nie jestem". Do pewnego stopnia może się tak oszukiwać, ale tylko do pewnego.
×