Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Samiec Alfa

Użytkownik
  • Zawartość

    650
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

723 Świetna

1 obserwujący

O Samiec Alfa

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Tutaj.
  • Interests
    Bóg, duchowość, pieniądze, dziewuszki, fizyka kwantowa.

Ostatnie wizyty

2942 wyświetleń profilu
  1. Jest pod opieką matki, która karmi, przewija, dba o nie. Czyli robi to co ma robić kobieta. Rozmawiamy o tym kto ma wychować dziecko, a nie zmieniać jego pieluchy. Do takich czynności można wynająć specjalną niańke. Wychowanie zapewnia ojciec dziecku, a nie rozchwiana emocjonalnie istota, która może zrobić z niego zranionego wewnętrznie kalekę, bo nie znajduje ono racjonalnego wytłumaczenia zachowania swojej matki. Przez to ma później olbrzymie problemy ze sobą. Dalej czekam na komentarz dotyczący depresji poporodowej.
  2. Jak gównoburza to po całości. Jeśli stwierdzamy tezę to proszę o jej solidną argumentację popartą źródłami odpowiedniej rzetelnej wiedzy na temat tego, że matka jest potrzebna w wychowaniu dziecka gdy ukończy stosowny wiek. A także tego ciekawego zagadnienia jakim jest depresja poporodowa gdzie matka potrafi przez nieuregulowaną gospodarkę hormonalną po ciąży odrzucić własne dziecko. Ciekawe też czemu młodzi chłopcy w dawnych czasach byli odrywani od towarzystwa swoich matek i poprzez inicjację zasiadali w gronie mężczyzn. Jestem bardzo zainteresowany tym jak udowodnicie mi, że wkład matki w rozwój dziecka jest niezastąpiony. A szczególnie w późniejszym okresie jego rozwoju.
  3. @lola123 Jeśli moja kuśka przestałaby działać to tak i nie widziałbym w tym żadnego problemu.
  4. @lola123Jeśli kobieta by dbała o siebie, ćwiczyła regularnie, odżywiała się. Czyli robiłaby, by wszystko, żeby pociągać mnie seksualnie to czemu nie? :> A jeśli, by nie mogła mnie zaspokoić to zawsze może znaleźć dla mnie swoją zastępczynię, jak robią to kobiety w Azji
  5. Hurr durr. A czy facet, by miał wtedy powód, żeby zdradzić skoro jego druga, jedyna, wspaniała połówka jest tak zajebista i tak o niego dba? Normalny facet, a nie psychopata z którymi się wiążecie, a później płaczecie, że macie serduszko złamane, bo wyruchał, dzieciaka zostawił i sobie spierdolił.
  6. @SennaRot -Lat aktualnie 20 -Studiuję mechanikę -Czytać książki, spędzać czas z przyjaciółmi albo na świeżym powietrzu, jazda na rowerze, lubię pisać, kreować coś, męczę się przy czymś co wymaga ode mnie schematyczności i braku wyzwań, malować, rysować, sztuka, poezja, fascynują mnie inni ludzie, słuchać innych i im pomagać, ogólnie bardzo lubię tworzyć coś z niczego, majsterkować, interesują się także historią, polityką, ekonomią, finansami -Programować oraz znam na poziomie zaawansowanym język angielski @Strusprawa1@gmail.com Nie trafiłeś z tym. Ale szczerze się uśmiałem
  7. Witam serdecznie! Jeśli nie ten dział to oczywiście proszę o przeniesienie. Po roku spędzonym na uczelni technicznej jestem wypluty, rozjechany jak flaki wołowe na gulasz. Jestem dość zawiedziony po tym co są w stanie zaoferować mi studia. Tonę niepotrzebnej wiedzy, której co prawda praktycznie nie będę wykorzystywać, duży stres, wyścig szczurów na każdym kroku. Jestem zmęczony, a także znudzony programem jakim muszę się kierować, by zdobyć upragniony papierek potwierdzający moje kwalifikacje. Większą frustrację wywołuje we mnie fakt, że pomimo, że nie ma żadnych problemów z zaliczaniem przedmiotów jest to, że brakuje mi praktycznie wolnego czasu dla samego siebie. Moje życie kręci się wokół uczelni, a moje sny krążą wokół rachunku różniczkowego i całek Ale założyłem temat nie po to, by pisać o swoich problemach i żalach. Temat powstał po to, byście drodzy bracia doradzili mi w jaki sposób mogę rozwinąć swoje talenty wewnętrzne,aby czerpać z nich profity. Opiszę tutaj je poniżej, jest to zbiór nie tylko moich własnych odczuć, ale także odczuć osób przebywających wokół mnie, więc myślę, że przytoczone tutaj fakty będą miarodajne. - Od zawsze można, by powiedzieć miałem bardzo rozwinięte myślenie abstrakcyjne. I nie myślę o tym tylko ja. Jest to też opinia innych osób, które były lub są pod wrażeniem tego jak dużą mam wyobraźnię. Kiedyś i teraz czytam bardzo dużo książek nie tylko pokroju samorozwoju, ale też historycznych, biografii, z zakresu fantastyki, sf, a także jestem obeznany z pisarzami z dawnego pokolenia. Od małego miałem masę pomysłów, czy to na ulepszanie świata, czy życia innym ludziom. - Posiadam w sobie ponad przeciętną wrażliwość oraz zdolność do logicznego myślenia. Nie dogadywałem się z rówieśnikami. Byłem od nich inny. Interesowały mnie zupełnie inne rzeczy niż przeciętnego małego dziecka czy też nastolatka. Dobrze rozmawia i spędza mi się czas z osobami, które są ode mnie starsze. Zawsze interesowały mnie te "poważne rzeczy", śniłem marzenia o zmianie świata, albo o chęci pomocy. Kiedyś dużo pomagałem innym i szczerze mówiąc czułem się naprawdę dobrze, móc komuś pomóc. Nie chciałem za to żadnej zapłaty. Satysfakcjonował mnie po prostu uśmiech na twarzy drugiego człowieka. Zawsze pomagałem ludziom, którzy byli albo odrzuceni, albo też mieli ciężkie problemy z których umiałem znaleźć rozwiązanie. -Nie mam żadnych problemów z nauką, co prawda był okres w moim życiu kiedy naprawdę się opuściłem, ale wynikało to głównie z tego, że wzorce, które dostałem w pakiecie po prostu się nie sprawdziły. Zaczęło coś zgrzytać. Przedmioty ścisłe czy humanistyczne nie stanowiły i nie stanowią dla mnie problemu, pod warunkiem, że mnie interesują. -Pisałem jakieś tam bazgrołki. Niby co prawda nic, ale każdy był pod wrażeniem tego co wychodziło spod mojej ręki. W sumie to tyle, jeśli coś wam da bardziej jasny obraz to śmiało pytajcie, z chęcią wam odpowiem Za wszystkie porady jestem z góry bardzo wdzięczny.
  8. Lubię dużo młodsze dziewczyny, nie tylko ze względu na to, że mają figlarne ciała oraz przede wszystkim jest w nich większa energia życiowa, pozytywne nastawienie. A przede wszystkim to, że przez to, że jestem starszy, to dla nich sam w sobie jestem kimś od kogo mogą się nie tylko uczyć, ale też beztrosko spędzać czas oraz dawać coś czego ich rówieśnicy nie mają, czyli kolokwialnie mówiąc szacun na dzielni Potrafią docenić to, że mają możliwość kontaktu ze mną wyrażając przez to szacunek do mojej osoby. Wszystko jest na swoim miejscu jeśli postępuje się według zasad gry. Nagrodą jest dla nich przebywanie w moim otoczeniu, bo doceniają mnie, widząc we mnie potencjał. Więc drogie panie czekam na to, żeby zwyzywać mnie od pedofila, zjebanego umysłowo, upośledzonego faceta, bo lubię przebywać w otoczeniu jak i konsumować dziewczyny w wieku od którym ustawa mówi wyraźnie, że jest to legalne. Czuję się naprawdę dobrze obok dziewczyn, które przepełnia wewnętrzna radość z życia i czerpanie z chwili, chociaż jak widzę i obserwuje zmienia wam to się wam z wiekiem nie w tą stronę co trzeba. Ależ proszę bardzo. Idźcie, nikt wam tego nie broni. Tylko później nie wracajcie do nas z płaczem, że Ahmed okazał się kimś zupełnie innym, a wasze życie dla niego jest równe życiu jego psu. Chodź szczerze mówiąc kozy mają tam lepiej niż wy Albo, że mężczyźni są tacy źli, bo nie chcieli przyjąć pod swój dom loszki z setnym przebiegiem i ciapatym dzieckiem. Dziękuję za uwagę i życzę dobrej nocy
  9. A może, by tak zaoferować samczą pomoc? I tym samym zacząć ujawniać większemu gronu co mają kobiety w głowach i jak działa matrix?
  10. Znajdź sobie inne ładniejsze koleżanki i pojawiaj się w ich towarzystwie tak by Cię zobaczyła. Efekt gwarantowany. Wpierw będziesz miał sceny zazdrości typu " Co to za suki", a później dostaniesz to czego chcesz. Musi poczuć się zagrożona. Lepiej jak znajdziesz sobie jakąś kumpelę, z którą będziesz wychodził na miasto No i jeśli ona zachowuje się tak w stosunku do Ciebie, to Ty też tak odbijaj piłeczkę. Coś zaczyna do Ciebie pyskować, Ty mówisz kulturalnie, że nie tolerujesz jej zachowania i przez to wolisz spędzić czas z inną milszą koleżanką. Im więcej kobiet będzie się kręcić wokół Ciebie, tym bardziej jesteś pewniejszy tego, że Twoja wybranka nie będzie sobie pozwalać na takie wyskoki, a nawet podczas okresu Bo będzie trzymać fason, tylko, żeby Ciebie nie utracić.
  11. Genialne! Tylko oprawić sobie w ramkę i nad łóżkiem powiesić
  12. @Glux Chciałbym wyrazić swoje zdanie. Strasznie oceniasz innych, jesteś bardzo ofensywny do innych ludzi, którzy nie są na takim poziomie jak Ty. Razi mnie strasznie to, że oceniasz innych przez to, że ktoś jest lepszy lub gorszy przez pryzmat posiadania kasy albo ilość przeruchanych loszek. Twoja pycha zaczyna odsuwać Ciebie od innych ludzi. Uważasz się za kogoś lepszego, Twoja ważność jest na ogromnym poziomie. Twoje kontakty z innymi nie będą się opierać na czystej sympatii co do drugiej osoby, lecz na zimnym wyrachowaniu dt. tego kim jest ona w piramidzie społecznej. Doznasz prędzej czy później sparterowania na dół. Siły równoważące będą musiały Ci coś zabrać, żeby wyrównać to jak bardzo naruszasz równowagę. Nikt tutaj na forum nie chce żebyś podążał tą drogą, bo każdy z nas wie, że prędzej czy później nie będzie prowadzić ona do niczego. Ale widocznie niestety musi się tak stać, żebyś zrozumiał, że dalsze parcie w tym kierunku, którym idziesz wcześniej czy później nie da Ci spełnienia, spokoju, lecz drogę pełną frustracji i braku spokoju. Droga wojownika to nie jedyne wyjście Kolejny temat zostaje odciągnięty od wątku głównego przez Ciebie samego. Twoja może nie dość dokładnie uświadomiona pycha przekłada się na agresję i pogardę do innych ludzi. Prowadząc z Tobą dialog, wewnętrznie czuję się zeszmacony. Tak jak większość osób tutaj. Nie dziw się, więc, że wszyscy wytwarzają swoistego rodzaju dystans do Ciebie. Nie jesteś elastyczny. Skoro w swoich wątkach wspominasz o odrzuceniu ego. Czemu to nie przejawia się u Ciebie otwartością i zrozumieniem? Sam zmierzałem ku drodze do tego jaki to jestem zajebisty, jedyny w swoim rodzaju itp. Szybko zostałem sprowadzany na dół. Nauczyłem się być pokorny i nie oceniać innych oraz mieć w sobie zrozumienie dla drugiej osoby. W tym także dla kobiet. Temat był założony, po to, by poruszyć kolejne zagadnienie dotyczące tego jakie mechanizmy działają u naszych pań i, że nie tylko jak tracimy pieniądze możemy zostać bez nich. Miał służyć w celu edukacji innych na moich oraz błędach pozostałych braci. A nie do prowadzenia kolejnej wojenki między Tobą, a resztą społeczności. Twoja pycha odciąga Cię od tego, że pomimo tego, że grono osób na forum zauważa, że popełniasz błędy nie jesteś w stanie tego przyjąć do swojej własnej świadomości. Odrzucasz fakt, że możesz się mylić. To jak to w końcu jest z tą duchowością u Ciebie? Nie widzisz tego, że wewnątrz Ciebie po prostu wszystko załazi gównem, od którego każdy instynktownie się odsuwa?
  13. Otóż to. Nie raz właśnie jeśli jakaś relacja trwało długo czy też krócej, rozpatrując przy tym zwykły związek czy po prostu zwykłe kolezeństwo. Zawsze, ale to zawsze jak uchyliłem jakąś swoją fizyczną słabość uruchomiał się schemat. Dobra kochana oddana nam istotka, a później zgryźliwa wredna szuja. "Niby wszystko będzie dobrze kotek, ale o mnie się nie martw ja sobie w życiu dam radę nawet jak Ciebie zabraknie, więc możesz umrzeć, bo nie jesteś mi potrzebny "
  14. Przeprowadziłem interesujące obserwacje tego jak bardzo można polegać na kobietę, kiedy na przykład chorujemy albo coś nam się stanie. Zabezpieczanie własnej dupy jak zwykle jest na pierwszym miejscu "Ja Ciebie tak wspieram, wyjdziesz z tego, razem uda nam się to pokonać" Zwykłe loszkowate pierdolenie o tym jacy to jesteśmy dla niej ważne. A tak naprawdę zaczyna nami otwarcie pogardzać. Z czasem zaczynają się wredne zagrywki i ogólne całe schematyczne zachowanie loszkowatych dotyczących gardzeniem słabego samca. Oczywiście w międzyczasie szukanie innej gałęzi. Więc jeśli zaczyna się coś dziać z własnym zdrowiem to ostatnią osobę, której powinniście to powiedzieć jest własna kobieta. Rodziłoby się pytanie? A co jeśli ona zacznie poupadać na zdrowiu? Wtedy sobie odpowiedzcie na to jak ona, by was potraktowała gdybyście znajdowali się na jej miejscu. Czyli dosłownie wyruchała na całego Zero współczucia, chłód i podejście do sprawy po męsku to najlepsze zachowanie.
  15. Ciekawym faktem jest to, że według Łazariewa nasza karma jest ściśle powiązana z naszą rodziną. To tak jak my byśmy byli tymi, którzy mają spłacić karmę, a nasze wszystkie niedomagania biorą się właśnie z czynów rodziców, a dopiero ich zmiana pozwoli na to, że się od tej karmy automatycznie uwolnimy. Często pisze o tym, że rodzic może doprowadzić do śmierci własnego dziecka robiąc to najczęściej nieświadomie. Mnie zastanawia raczej to, że skoro ktoś jest uparty jak beton i żadna rozmowa nie jest w stanie nic zdziałać to czemu mam cierpieć i ponosić konsekwencje za kogoś? Co prawda mam już rzadki kontakt ze swoją rodziną, ale zawsze po nim czuję się wewnętrznie " poharatany " i rozbity emocjonalnie. Może ich podświadoma agresja i zazdrość ukierunkowana na mnie w jakiś sposób wpływa na moją duszę.