Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Samiec Alfa

Użytkownik
  • Zawartość

    640
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

703 Świetna

1 obserwujący

O Samiec Alfa

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Tutaj.
  • Interests
    Bóg, duchowość, pieniądze, dziewuszki, fizyka kwantowa.

Ostatnie wizyty

2780 wyświetleń profilu
  1. Genialne! Tylko oprawić sobie w ramkę i nad łóżkiem powiesić
  2. @Glux Chciałbym wyrazić swoje zdanie. Strasznie oceniasz innych, jesteś bardzo ofensywny do innych ludzi, którzy nie są na takim poziomie jak Ty. Razi mnie strasznie to, że oceniasz innych przez to, że ktoś jest lepszy lub gorszy przez pryzmat posiadania kasy albo ilość przeruchanych loszek. Twoja pycha zaczyna odsuwać Ciebie od innych ludzi. Uważasz się za kogoś lepszego, Twoja ważność jest na ogromnym poziomie. Twoje kontakty z innymi nie będą się opierać na czystej sympatii co do drugiej osoby, lecz na zimnym wyrachowaniu dt. tego kim jest ona w piramidzie społecznej. Doznasz prędzej czy później sparterowania na dół. Siły równoważące będą musiały Ci coś zabrać, żeby wyrównać to jak bardzo naruszasz równowagę. Nikt tutaj na forum nie chce żebyś podążał tą drogą, bo każdy z nas wie, że prędzej czy później nie będzie prowadzić ona do niczego. Ale widocznie niestety musi się tak stać, żebyś zrozumiał, że dalsze parcie w tym kierunku, którym idziesz wcześniej czy później nie da Ci spełnienia, spokoju, lecz drogę pełną frustracji i braku spokoju. Droga wojownika to nie jedyne wyjście Kolejny temat zostaje odciągnięty od wątku głównego przez Ciebie samego. Twoja może nie dość dokładnie uświadomiona pycha przekłada się na agresję i pogardę do innych ludzi. Prowadząc z Tobą dialog, wewnętrznie czuję się zeszmacony. Tak jak większość osób tutaj. Nie dziw się, więc, że wszyscy wytwarzają swoistego rodzaju dystans do Ciebie. Nie jesteś elastyczny. Skoro w swoich wątkach wspominasz o odrzuceniu ego. Czemu to nie przejawia się u Ciebie otwartością i zrozumieniem? Sam zmierzałem ku drodze do tego jaki to jestem zajebisty, jedyny w swoim rodzaju itp. Szybko zostałem sprowadzany na dół. Nauczyłem się być pokorny i nie oceniać innych oraz mieć w sobie zrozumienie dla drugiej osoby. W tym także dla kobiet. Temat był założony, po to, by poruszyć kolejne zagadnienie dotyczące tego jakie mechanizmy działają u naszych pań i, że nie tylko jak tracimy pieniądze możemy zostać bez nich. Miał służyć w celu edukacji innych na moich oraz błędach pozostałych braci. A nie do prowadzenia kolejnej wojenki między Tobą, a resztą społeczności. Twoja pycha odciąga Cię od tego, że pomimo tego, że grono osób na forum zauważa, że popełniasz błędy nie jesteś w stanie tego przyjąć do swojej własnej świadomości. Odrzucasz fakt, że możesz się mylić. To jak to w końcu jest z tą duchowością u Ciebie? Nie widzisz tego, że wewnątrz Ciebie po prostu wszystko załazi gównem, od którego każdy instynktownie się odsuwa?
  3. Otóż to. Nie raz właśnie jeśli jakaś relacja trwało długo czy też krócej, rozpatrując przy tym zwykły związek czy po prostu zwykłe kolezeństwo. Zawsze, ale to zawsze jak uchyliłem jakąś swoją fizyczną słabość uruchomiał się schemat. Dobra kochana oddana nam istotka, a później zgryźliwa wredna szuja. "Niby wszystko będzie dobrze kotek, ale o mnie się nie martw ja sobie w życiu dam radę nawet jak Ciebie zabraknie, więc możesz umrzeć, bo nie jesteś mi potrzebny "
  4. Przeprowadziłem interesujące obserwacje tego jak bardzo można polegać na kobietę, kiedy na przykład chorujemy albo coś nam się stanie. Zabezpieczanie własnej dupy jak zwykle jest na pierwszym miejscu "Ja Ciebie tak wspieram, wyjdziesz z tego, razem uda nam się to pokonać" Zwykłe loszkowate pierdolenie o tym jacy to jesteśmy dla niej ważne. A tak naprawdę zaczyna nami otwarcie pogardzać. Z czasem zaczynają się wredne zagrywki i ogólne całe schematyczne zachowanie loszkowatych dotyczących gardzeniem słabego samca. Oczywiście w międzyczasie szukanie innej gałęzi. Więc jeśli zaczyna się coś dziać z własnym zdrowiem to ostatnią osobę, której powinniście to powiedzieć jest własna kobieta. Rodziłoby się pytanie? A co jeśli ona zacznie poupadać na zdrowiu? Wtedy sobie odpowiedzcie na to jak ona, by was potraktowała gdybyście znajdowali się na jej miejscu. Czyli dosłownie wyruchała na całego Zero współczucia, chłód i podejście do sprawy po męsku to najlepsze zachowanie.
  5. Ciekawym faktem jest to, że według Łazariewa nasza karma jest ściśle powiązana z naszą rodziną. To tak jak my byśmy byli tymi, którzy mają spłacić karmę, a nasze wszystkie niedomagania biorą się właśnie z czynów rodziców, a dopiero ich zmiana pozwoli na to, że się od tej karmy automatycznie uwolnimy. Często pisze o tym, że rodzic może doprowadzić do śmierci własnego dziecka robiąc to najczęściej nieświadomie. Mnie zastanawia raczej to, że skoro ktoś jest uparty jak beton i żadna rozmowa nie jest w stanie nic zdziałać to czemu mam cierpieć i ponosić konsekwencje za kogoś? Co prawda mam już rzadki kontakt ze swoją rodziną, ale zawsze po nim czuję się wewnętrznie " poharatany " i rozbity emocjonalnie. Może ich podświadoma agresja i zazdrość ukierunkowana na mnie w jakiś sposób wpływa na moją duszę.
  6. Nadanie zbyt dużej wagi ziemskim sprawom i zachłysnięcie się własną pychą to powód dla którego większość ludzi chce coś po sobie zostawić oraz kryje się pod tym strach przed tym, że skoro nic nie zostawimy to nikt o nas nie będzie pamiętać. Wychodzi przez to własne niedowartościowanie.
  7. Młody 20 letni chłopak jeśli nie ma bogatych rodziców, fejmu, samochodu jest dla loszki nikim Dlaczego to wszystko jest hejtowanie? Odpowiedź jest oczywista. Tracenie czasu który moglibyśmy poświęcić na coś innego na rozwój siebie, na zarabianie pieniędzy, które będą nam służyć do zdobywania sławy, uznanie w społeczeństwie i tym podobne. To wszystko jest ze sobą skorelowane w prosty sposób. To wszystko działa tylko pod warunkiem, że mężczyzna ma wyższe SMV od swojej wybranki. Nie ma co liczyć na długoterminowe relacje, jeśli Twoja wartość jest niższa od kobiety w danym momencie. Oczywiście możesz liczyć na ONS, ale moim zdaniem nie ma szans na dłuższą relację bez zasobów. W końcu w kobiecym móżdżku do głosu dojdzie natura i od Ciebie spierdoli, a ty zostajesz praktycznie z niczym, innymi słowy przejebałeś swój czas, który mogłeś poświęcić na coś innego. Pakując się w dalsze relacje z kobietami i dalsze poświęcanie swojego czasu nie mając tego co chce kobieta będziesz tylko napędzał to błędne koło. Znam koleżkę, który całe życie latał za kobietami,nie poświęcał swojego czasu na naukę, swoją pasję, tylko ciągle gonił za kobiecym tyłkiem i mam tutaj na myśli przeciętnego zjadacza chleba. I jak rezultaty? A no marnie. Zawsze albo lądował we friendzonie, albo też po prostu jednorazowo poruchał, bez długoterminowej relacji, A mógł ten czas zupełnie inaczej poświęcić i wyrywać najlepszy możliwy towar. Wybór należy do każdego z nas, a forum jest po to, by nie popełniać błędów innych i uczyć się na nich, aby potem spijać śmietankę.
  8. Drogi kolego. Odpuść sobie to całe PUA i inne. Popracuj nad swoją własną pewnością siebie i to samo Ci będzie przychodzić. Zdobywanie kobiet to nie sztuczna gra i spinanie się o to, czy wykonujesz to dobrze czy źle. Dotykanie, granie na emocjach i tym podobne. To ma być dobra zabawa dla Ciebie i dla niej. Loszka wyczuje to, że nie jesteś naturalny tylko grasz kogoś kim nie jesteś. Myślisz, że ktoś kto ma wysoką samoocenę zastanawia się co ma zrobić? Nie on to robi z automatu. Raz bądź sobą. Dwa przeczytaj cały ten temat. Tutaj masz świetnie napisane jaki jest najlepszy sposób na nieustanne towarzystwo płci przeciwnej.
  9. Pracując nad sobą i swoimi emocjami polepszyłem swój standard życia o całe 180 stopni od kiedy w ogóle do tego się zabrałem. Zmiany mogę wyliczać i wyliczać. Co prawda w niektórych obszarach życia zmiany nie są duże, ale zachodzą one stopniowe. Co ciekawe zaobserwowałem, że nie tylko wewnętrzne emocje zaczynam przerabiać, albo spalać karmę jak zwał tak zwał. Pojawiają się problemy ze zdrowiem. Jednak te wszystkie rzeczy są w jednym ciągu takie same jak choroby członków rodziny w linii prostej. Nie miałem jeszcze okazji czytać książki Swami Ramy o której nie raz wspominał @Stulejman Wspaniały w swoich audycjach. W kilku z nich był umówiony przykład tego jak jego uczniowie spalali swoją własną karmę. Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. Jeden z uczniów Swami Ramy miał umrzeć w płomieniach, ale uderzony przez swojego mistrza płonącą gałązką w twarz został oczyszczony, albo też inny jego uczeń miał spaść z urwiska i się zabić, ale tylko się potłukł i nabawił kilku siniaków. Chciałbym bardzo nawiązać rzeczową dyskusję na ten temat Bo też dostaję te "siniaki" i wydaje mi się, że jednocześnie moje emocje, które miały mnie kierować podświadomie w stronę jakiegoś dziadostwa zostają przerobione. Jeśli nie ten dział to proszę o przeniesienie.
  10. @Siłacz Dystans i kontakt tylko wtedy gdy jest on konieczny.
  11. Czy wrażliwa jednostka jest skazana na porażkę w dzisiejszym świecie? Tak jak najbardziej. Zostaniesz na tyle wyruchany na ile pozwolisz
  12. Made my day!
  13. To się wiąże z ogromnym bólem. Prawda nie jest słodka, więc konfrontacja jej z ich przekonaniami prowadzi do dwóch dróg. Albo ktoś staje się jeszcze większym skrajnym obrońcą pań, albo przechodzi szok wywołany podanymi informacjami o naturze kobiet. Ucieczka od bólu, który będzie spowodowany tym, że ciągle żyli w błędzie. Jak ładnie stwierdził @JoeBlue pigułka jest bardzo gorzka i ciężko ją przełknąć. Samica, ślub, domek, dzieci równa się szczęście. A nagle ktoś twierdzi inaczej i odbierając powód często dla których inni żyją rodzi agresję i gniew, który jest tak naprawdę odpowiedzią na wewnętrzny strach.
  14. Mnie zawsze rozpierdala to, że ludzie wylewają tonę nienawiści, hejtu i przemocy na innych w internecie tak jakby nie mieli nic innego do roboty. Największy ból dupy mają loszki Jak smutne i pełne frustracji musi być życie innych, że ich najlepszą rozgrywką, która oderwie ich od własnego spierdolonego życia jest wyżywanie się na innych. Nie ogarniam tego xD
  15. @Blair Również dziękuję za tą owocną dyskusję. Nie jestem w stanie ogarnąć logicznie emocjonalnego słowotoku, który nie ma pokrycia z niczym.