Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Samiec Alfa

Użytkownik
  • Zawartość

    630
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

689 Świetna

1 obserwujący

O Samiec Alfa

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Tutaj.
  • Interests
    Bóg, duchowość, pieniądze, dziewuszki, fizyka kwantowa.

Ostatnie wizyty

2593 wyświetleń profilu
  1. Czy wrażliwa jednostka jest skazana na porażkę w dzisiejszym świecie? Tak jak najbardziej. Zostaniesz na tyle wyruchany na ile pozwolisz
  2. Made my day!
  3. To się wiąże z ogromnym bólem. Prawda nie jest słodka, więc konfrontacja jej z ich przekonaniami prowadzi do dwóch dróg. Albo ktoś staje się jeszcze większym skrajnym obrońcą pań, albo przechodzi szok wywołany podanymi informacjami o naturze kobiet. Ucieczka od bólu, który będzie spowodowany tym, że ciągle żyli w błędzie. Jak ładnie stwierdził @JoeBlue pigułka jest bardzo gorzka i ciężko ją przełknąć. Samica, ślub, domek, dzieci równa się szczęście. A nagle ktoś twierdzi inaczej i odbierając powód często dla których inni żyją rodzi agresję i gniew, który jest tak naprawdę odpowiedzią na wewnętrzny strach.
  4. Mnie zawsze rozpierdala to, że ludzie wylewają tonę nienawiści, hejtu i przemocy na innych w internecie tak jakby nie mieli nic innego do roboty. Największy ból dupy mają loszki Jak smutne i pełne frustracji musi być życie innych, że ich najlepszą rozgrywką, która oderwie ich od własnego spierdolonego życia jest wyżywanie się na innych. Nie ogarniam tego xD
  5. @Blair Również dziękuję za tą owocną dyskusję. Nie jestem w stanie ogarnąć logicznie emocjonalnego słowotoku, który nie ma pokrycia z niczym.
  6. W swojej wypowiedzi nie wspomniałem ani słowa o tym, żeby utrzymywać cudze potomstwo jeśli tego nie chcemy, więc zamiast zabijać najlepiej oddać i pozwolić mu żyć. Skoro sama tak twierdzisz. To na co mi dyskutować o Twoim sposobie prowadzenia się. Zawsze mogę sobie wychować własnego małego organicznego penisa i go sobie wymienić, żeby był niczym murzyński pyton Łożenie na dziecko, a nie pozwolenie mu żyć. Czyż to nie brzmi jak dwa krańce wszechświata, które tak naprawdę nie mają nic do siebie? Najlepsze sposoby na zakończenie konfliktu to werbalny obraźliwy atak, gdy brakuje już "logicznych" argumentów. To takie dojrzałe.
  7. Legalna aborcja to przyzwolenie na jeszcze większe prucie się panien, które zachodząc po prostu będą usuwać żywą istotę. Mnie bardzo ciekawi jak wasza psychika będzie w stanie udźwignąć to, że zabiliście własne dziecko. Program biologiczny się zawiesi i doznacie wyrzutów sumienie, a może dziecko to kolejne narzędzie w waszych rękach? W ankiecie zaznaczyłem nie. Moje zdanie jest takie. Jeśli płód rozwija się prawidłowo i nie ma żadnych zagrożeń dt. życia matki albo ciężkiego uszkodzenia dziecka to czyste morderstwo. Jestem za aborcją w ciężkich przypadkach. Mniej cierpienia dla rodziców oraz dziecka. A to, że nie umiecie się zabezpieczać to pretensje do samych siebie proszę kierować, a dziecko oddać do okna życia albo do domu dziecka zaraz po urodzeniu niż skazywać go na śmierć. Ta sama sprawa dotyczy gwałtów. Urodź i oddaj zamiast zabijać. W imię tego małego człowieczka, którego nosisz w sobie .Rozstępy i flak? A to czasem nie liczy się charakter i wnętrze? Przecież na 100 % znajdziesz prawdziwą miłość bez względu na to jak wyglądasz
  8. Wyjechała sobie z koleżanką do innego miasta sobie poużywać z bogatymi kolesiami, niż spędzać Sylwestra z takim leszczem jak Ty. Skoro twierdzisz, że chcesz skupić się na sobie to po co masz tracić swoją energię na nią? Ciśnienie? 100 - 200 zł w łapę i idź zawojuj i je spuść, albo zrób to własnoręcznie Dziewczyna będzie się dobijać tylko po to, by sprawdzić jak radzisz w sobie aktualnie w życiu i czy jesteś warty jej zachodu( Małpa!) .Odpowiedz sobie sam czy w tak krótkim okresie czasu, może coś wpłynąć na Twoje SMV. Skoro nie doszło do zbliżenia to wyraźnie nie jesteś dla niej jeszcze wystarczająco atrakcyjny. One potrafią zrobić wszystko jeśli wiedzą, że jesteś od nich lepszy i masz coś do zaoferowania niż większa przeciętność. Możesz polecieć na totalnego skurwysyna i ją wyruchać jednorazowo, zaproś na wspólne picie, ale na nic więcej nie licz z jej strony. Druga opcja jest taka, że po prostu będziesz jej orbiterem na którego zwróci uwagę tylko po tym jak już się dorobisz, jednocześnie korzystając w pełni z życia. Czyli dostaniesz przechodzony szmelc Osobiście radzę nie zaprzątać tym sobie głowy i skupić się na swoich planach
  9. Po co gniewać się na kobiety, skoro szczęście jest we mnie? Skoro kobiety są jakie są to czemu ma to ma na mnie w jakikolwiek sposób wpływać, skoro spokój i harmonię można odnaleźć w sobie? Dlaczego miałbym tracić swoją energię na nienawiść i gniew skoro mogę ją skupić gdzie indziej? Po co jakakolwiek rzecz z zewnątrz miałaby mnie wyprowadzać z równowagi? Czyżby nie znaczyło to, że nie spełnia często moich, błędnych oczekiwań? Gniew często ma korzenie w poczuciu braku czegoś
  10. " Kurwa znowu do tej jebanej roboty" "Ja pierdole, mógłbym nie wstawać" "Ta praca, te studia sprawiają mi tyle cierpienia" Znajome czyż nie? Każdego dnia większość ludzi budząc się ma od razu taki napływ myśli do głowy. Każdy z nich chciałby nic nie robić, oddać się zupełnie lenistwu. Pozostać w stanie stagnacji i nie wychodzić poza swoją strefę komfortu. Nie zdając sobie sprawy z jednej rzeczy. Lenistwo i stanie w miejscu nie prowadzi zupełnie do niczego. Jest stanem pośrednim między unikaniem chwilowego cierpienia, które może prowadzić do większej nagrody, a popadaniem w jeszcze większe znużenie oraz dryfowanie bez celu. Z braku działania i podejmowania decyzji często popadamy w negatywne myślenie, które prowadzi nas do coraz większego popadania w depresję i ogólnej niechęci do życia. Błędne koło. Praca jest wyzwoleniem, daje poczucie spełnienia, ciężki wysiłek nie tylko psychiczny, ale także fizyczny daje poczucie samozadowolenia z siebie samego. " No kurwa udało się, dokonałem tego, ale jestem z siebie zajebiście dumny" A także napędza do dalszego działania. Zyskujemy wtedy psychiczny napęd, który powoduje, że nie jesteśmy do zatrzymania oraz stajemy się coraz lepsi w tym co robimy. Trzymając ciągle nogę na gazie, w końcu dochodzimy do momentu, w którym stajemy się specjalistami w swojej dziedzinie, mamy pozycję, jesteśmy w końcu kimś. Ale czy to oznacza tak naprawdę zaprzestanie wszelkich działań mających na celu rozwijaniu samego siebie? Ależ skąd. To dopiero początek. Dzięki wyszlifowanym umiejętnościom, które zdobyliśmy dzięki ciężkiej pracy jesteśmy w pełni zautomatyzować siebie samego do podbijania poprzeczki jeszcze wyżej i wyżej za każdym razem jej sięgając. Jesteśmy niczym w pełni wydolna maszyna, która ucząc się popełniając błędy coraz bardziej dochodzi do perfekcji. Perfekcja, ideał. Co mogę opisywać te słowa? Czyżby nie najdoskonalszą istotę we wszechświecie? Znalezienie Boga w swojej pracy jest kluczem do sukcesu oraz perfekcji samej w sobie. Nie ma nic bardziej wspanialszego niż możliwość kreowania własnej rzeczywistości i innych. A co praca niesie ze sobą? Przede wszystkim wzrost samooceny. Bardzo często jak nabieramy wątpliwości co do samych siebie warto spojrzeć na szlak, który już przetarliśmy i w pełni zobaczyć owoce naszej pracy. Docenić samych siebie i darzyć szacunkiem, że ciągle idąc do przodu nie poddaliśmy się, ale wciąż rozwijamy siebie. Nie zyskujemy na tym tylko my. Zyskuje na tym gospodarka, inni ludzie, nasza społeczność. Cały świat właśnie dzięki Tobie może coś zyskać. Dzięki Twojej ciężkiej pracy jako inżynier możesz wytyczać nowe możliwości oraz technologie, albo jako lekarz ratować czyjeś życie. W obu przypadkach możesz porównać siebie do Istoty Najwyższej, której iskierkę nosisz w sobie. Ale nie tylko jako wybitny specjalista. Jako piekarz, cukiernik, nawet zwykły robotnik musisz umieć dostrzegać to, że robisz nie tylko coś dla siebie za pieniądze, ale też dzięki temu zyskują inni. Dzięki Twojej ciężkiej pracy nad budową drogi karetki mogą dotrzeć o wiele szybciej do potrzebujących i uratować im życie. Dostrzeż, że Twoja praca nie jest bez sensu. Ale jeśli tak uważasz. Zmień ją, albo swoje nastawienie. Dostrzegaj w niej sposób na styl życia oraz sięgaj w niej gwiazd, by kiedyś stanąć wśród nich jako naprawdę zadowolony i spełniony człowiek.
  11. Napiszę Ci to raz i nie będę nawet tracił swojej energii na pisanie więcej postów na ten temat. Musisz sobie wybaczyć. Zachować się jak prawdziwy mężczyzna i umieć sobie wybaczyć to, że nie do końca wszystko poszło po Twojej myśli. Wiem osobiście z autopsji, że wewnątrz jesteś wściekły i rozżalony. Masz prawo taki być. Ale kurwa póki sobie nie wybaczysz tego, nie pójdziesz ani do przodu ani do tyłu. Dalej będziesz stać w tym chujowym miejscu jakim jesteś. Czasu nie cofniesz. Masz 25 lat. Zostanie Ci statycznie jeszcze z 60 lat życia. Serio myślisz, że zmarnowałeś swój potencjał? Wiesz ile możesz osiągnąć w takim przeciągu czasu? Wybacz sobie, a następnie pomyśl o tym co powiedziałem. Z ezoterycznego punktu widzenia uciekasz od własnej karmy, której boisz się sam przerobić. Zainteresuj się tematami dt. huny, podświadomości, modlitwy do Wyższego Ja. Dostaniesz narzędzia do kreowania własnego życia na własnych zasadach. Równie dobrze możesz się zabić tracąc możliwość doświadczania życia. Twój wybór.
  12. Zasłona spadła. Zastosowanie broni przez Asada byłoby strzałem samobójczym dla jego samego, więc wyrażam duże wątpliwości czy naprawdę on za tym stał. Jak zwykle ofiarami są niewinne dzieci i osoby postronne. Fałszywa flaga, która będzie pretekstem do działań militarnych i walki przeciw rosyjskim wpływom. Trump był tylko przykrywką "działania przeciw systemowi". Pewnie nie tylko ja nabrałem się na rzucane przez niego hasła. Wielkie słowa o przyjaźni i współpracy z Putinem zderzyły się z rzeczywistością.
  13. Czy wiedziałeś że...? Ciekawostka nr 23469 Oczywiście, że powinieneś stworzyć sobie obraz tego czego oczekujesz od drugiej strony. Kobiety nie są jedyne w swoim rodzaju, co sam wychodząc z matrixa dostrzegłem. Otóż każda z nich posiada syndrom kameleona. Dostosuje się do Twoich oczekiwań. Wcześniej tego nie dostrzegłem za czasów białorycerskich, ale każda z pań była tą idealną i tą jedyną. Każda z nich posiadała ten sam zestaw cech, które najbardziej mi się w nich podobały. Ale jak to? Te sprytne bestie ciągnęły mnie za język i potrafiły dostosować swoje zachowanie. Jeśli czegoś potrzebowały to za każdym razem zachowywała się tak jak ja chciałem, by się zachowały. Następna i następna. Myślisz sobie " Alf o ch*j tu chodzi" czyżby znaczyło to, że każda gra? A no gra do momentu kiedy trafi się lepszy model. Wtedy wszystko leci wedle schematu i już wychodzi prawdziwa natura.
  14. Płatki róż głaskały jej twarz, tak jakby sami aniołowie rozsypywali ją z nieba. Była to dla niej ważna, a zarazem wzruszająca chwila. Po jej policzku spłynęła łza. Czy łza była oznaką wielkiego szczęści, czy może smutku tego się nie dowiemy. Chciała czegoś innego w głębi duszy, poczuwała się do tego, że nie jest stworzona do zwykłych rzeczy, jej zdaniem była niczym nimfa, która musiała ubruździć swoje stopki przychodząc na ten grzeszny świat. Córka bogów, która za występki przeciw nim została skazana na męki w tej szarej i brutalnej rzeczywistości. Tak bynajmniej myślała nasza bohaterka. Uważała siebie za niewinną i czystą istotkę utkaną ze światłości. Jej usta lekko rozchyliły się w delikatnym uśmieszku, pokazującym śnieżnobiałe ząbki. " Zasługuję na to co najlepsze, przecież jestem taka cudowną istotą jaka mogła przyjść na świat, a oto z mej łaski pojmę śmiertelnika i wydam na świat piękne i zdrowe potomstwo, które będzie rządzić i dzielić świat według własnych reguł." Rozmyślania przyszłej młodej żony przerwał kościelny dzwon, grzmiąc tak jakby chciał ostrzec wszystkich przed nadchodzącymi wydarzeniami. Pan młody wpatrywał się w krzyż wiszący na ścianie w kościele. Jego wzrok szczególnie przykuła uwagę figurka Chrystusa. Nie była ona taka inne typowe przedstawienia męki. Twarz Zbawiciela była uśmiechnięta. Jego ciało jednak było w okropnym stanie. Pełno ran, krwi oraz ślady po uderzeniach biczem kontrastowały z uśmiechem na twarzy ukrzyżowanego. Tak jakby nie przejmował się wcale bólem, ale też już za chwilę będąc po drugiej stronie swojego ojca, który chciał go objąć w swoje ramiona i pogratulować mu, że wytrwał do końca, a jego ofiara wcale nie poszła na marne, a otworzyła bramy raju dla zwykłych śmiertelników. Z zadumy wyrwał go głos księdza, który osobiście miał sprawować pieczę nad całą uroczystością. Nasz bohater miał przystąpić do sakramentu z czystym sumieniem. Klękając w konfesjonale z prawdziwą czułością pocałował złotą stułę. W tym momencie uświadomił sobie, że przed obliczem Boga jest tak naprawdę marnym pyłkiem, szarym grzesznikiem, który dostał łaskę odkupienia swych win. Wewnątrz siebie wiedział, że Bóg jest niczym surowy ojciec, który karze, ale zarazem darzy miłością tych, którzy przy nim trwali i nie opuścili go w chwili próby. A dowodem jego miłości miał być nadchodzący dzisiejszy moment. Jeden z gości weselnych wyszedł na podwórko, by zaczerpnąć świeżego powietrza. Miał nadzieję, że zimny wiatr złagodzi szumiącą głowę. Oczywiście nie mógł się rozstać z butelką wina, więc oparty o werandę cieszył oczy gwiaździstym niebem. Nagle podszedł do niego podwórkowy pies zwany przez wszystkich Burkiem. Skomląc cicho tykając nosem ręki Janka chciał wyprosić coś do jedzenia. Janek nie mógł odmówić psinie. Słynął w okolicy z dobrego serca, a także ze swojej głębokiej wrażliwości, którą znali wszyscy szczególnie uwidaczniająca się po wypiciu kilku głębszych. " Widzisz Burek, przysięgli przed Bogiem wierność. On i ona. Wydawać, by się mogło, że są sobie przeznaczeni, a jednak stało się inaczej..." Zrobiwszy przerwę na głęboki łyk słodkiego wina dokończył swoją myśl "Tak to jest gdy swędzi cipa, a kutas cipce już się nie podoba. Cipka musi szukać nowych wrażeń. Zgadnij Burek gdzie znaleźli pannę młodą. No zgadnij" Piesek przekrzywiając łebek chciał tak jakby pokazać, że rozumie i doskonale wie, ale niestety nie ma jak tego wyrazić. " Burek Ty bestio, widzę, że się domyślasz. Jakże nie inaczej jak nie na sianku ze stajennym! A to Ci dopiero heca! A mówią, że trzeba babę bić, bo jak się nie bije to jej wątroba gnije i głupie pomysły do głowy przychodzą, widać, że starsi mają rację, więc Burek zawsze słuchaj starszych Braci..."
  15. Sucha wiedza ze suchymi zadankami jest chyba najgorszą opcją jaką może być. Fizyka jako nauką ściśle związana z matematyką służy do badania i opisywania rzeczywistości. Szybko się wypalisz przerabiając podręczniki szkolne, bo nic ciekawego tam nie znajdziesz. A szczególnie jeśli chodzi o podręczniki akademickie. Na Twoim miejscu zabrałbym się do tego inaczej. Skupił się na jednej dziedzinie, która Cię z fizyki naprawdę interesuje i fascynuje. Poszerzał swoją wiedzę za pomocą eksperymentów i własnych badań, a nie za pomocą czytania masy teorii. Chyba, że naprawdę kręci Cię matma to nie będziesz mógł się oderwać od wieczornych zadanek