Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Pingwing

Użytkownik
  • Zawartość

    91
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

60 Świetna

O Pingwing

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. To może dla samiczek napisz Mężczyznopedię?
  2. Tak a propos dyskusji.. Słowa "sukinsyn" i "bękart" to obraźliwe epitety. Zamienniki chuja itp. Ale przecież bękart to po prostu syn bez zajmującego się nim ojca, syn nieoficjalny, z "nieprawego łoża" itd. Sukinsyn i skurwysyn, to podobnie syn bez ojca, zrodzony ze złej matki. Czyli można by powiedzieć, że w samym języku potocznym mamy już wskazówkę co do dzieci samotnej matki - będą chujami. To już lepiej adoptować sierotę na dziecko, niż brać matkę z dziećmi. Sierota wg potocznego języka, to co najwyżej łajza - ale nie chuj.
  3. Kobieca empatia kończy się na własnej dupie. Trzeba jak dziecku tłumaczyć "a jak ty byś się czuła gdyby ktoś wyciął ci genitalia?" - dopiero wtedy załapią. A przynajmniej zrobią smutną minkę. Upokorzony, upodlony mężczyzna jest dla kobiety śmieszny, od zawsze.
  4. To nie przypadek że feministki są brzydkie, a antyfeministki są ładne. Ładnm kobietom feminizm nie jest potrzebny bo w tradycjonalnizmie się spełniają. Są ładne, więc wszystko podtyka im się pod nos, bez większych starań. Brzydkie kobiety natomiast - cóż, muszą o wszystkie przywileje ładnych kobiet walczyć. Analogicznie - człowiek bogaty nie będzie komunistą, tylko biedny. Bywają wyjątki wśród młodzieży, która jest utrzymywana przez rodziców i narażona na propagandę której nie jest w stanie zauważyć i odrzucić z uwagi na małe życiowe doświadczenie. Ładne dziewczyny wyrastają z feminizmu, podobnie jak biedna młodzież z korwinizmu. Słyszałem gdzieś że popularność tego kobiecego marszu wynikła z tego że tabuny kobiet kupiły bilety na inaugurację Clintonowej na prezydenta. Nie wyszło, to poszyły na inny marsz.
  5. Tak powiedział że chciałby spróbować leczenia z powodu tego że życie heteroseksualisty jest łatwiejsze. Poza tym chciałby mieć dzieci i nie uważa wychowywania dziecka w homoseksualnej rodzinie za zbyt dobre. Ale to jeszcze nie teraz, bo dzięki homoseksualizmowi dużo zyskuje. Póki co raz na rok konfrontuje się z seksem heteroseksualnym ale go nudzi po 10 minutach. Krążą plotki że zostanie jakimś rzecznikiem Trumpa - to by było ciekawe
  6. Nie wiem czy znacie Milo Yiannopoulos? Przydomek "dangerous fagot". Konserwatysta gejowski wyśmiewający feministki, poprawność polityczną, środowisko LGBT. W tym filmie jego spojrzenie na lesbijki (tak od połowy) A tu mówi o przyczynach homoseksualizmu i micie gej-genów: Jak widać - gej który mówi jak jest.
  7. Ja strzelam że się nie odezwie. Była w towarzystwie grupy rówieśniczej - będą jej odradzać, opowiadać straszne historie o zboczeńcach, o prostytucji itd. Może ją aż tak pocisły że na ich oczach wywaliła tę wizytówkę. Wszystko zależy od jej podatności na koleżanki.
  8. Moja ex żona ma cześć wymienionych cech. Krejzolka w łóżku, szybkie tempo związku i upodobanie do kłamstw, bajkopisarstwa. Ale przy tym była bardzo sympatyczna i w ogólnie fajna. Natomiast raz mi się trafiła prawdziwa wariatka. Na pierwszej randce już omawiane było wspólne konto, dziecko po roku znajomości itd. Kiedy powiedziałem że jestem w trakcie kupowania domu, przechylila główkę i słodkim, nieco zawiedzionym głosem spytała "ojej, czemu nie poczekales". To mi zmrozilo krew w żyłach i powoli skierowałem rozmowę na zakończenie spotkania. Uznałem że nie dam z nią rady i lepiej odpuścić.
  9. Ja raz tylko poleciłem te forum jednemu koledze bo wciąż wydzwaniał na skypie i opowiadał o swoim małżeństwie. Ale tak nieskładnie że ciężko było cokolwiek doradzić. Ot, został zredukowany do roli przynoszącego pieniądze do domu, wyśmiewanego, śpiącego na kanapie beta-providera. Więc żeby nie wysłuchiwać tego biadolenia, wysłałem mu linka ze słowami "obczaj te forum". I wylogowałem się ze skypa na kilka dni. Kolega po kilku dniach wywalił mnie ze znajomych na facebooku i się nie odzywa. Pewnie skonsultował się z żoną na temat mój i forum, i dostał odpowiednie instrukcje. Ciekawe czy doszli do wniosku że ich problemy w małżeństwie to moja wina. Chciałem żeby założył temat i żeby forum go jakoś pokierowało. Inaczej wyszło, ale też w sumie dla mnie dobrze. Może to odbierzecie jako chamstwo, ale miałem dosyć tych jego historii. Czyli ogólnie polecam polecanie forum Byle nie kobietom.
  10. Nie zauważyłem żeby starzy kawalerzy byli jacyś zdziczali? Pisałeś że to raczej Twoim problemem jest zdziczenie, nieśmiałość, brak odpowiednich wzorców z młodości itd. Właśnie odrobina odpoczynku od opiekunek - moim zdaniem - pomogła by Tobie. Co ta dziewczyna robi w Twoim mieszkaniu? Sprząta, gotuje, pranie robi? Gdybyś sam ogarnął mieszkanie, sam zadecydował co zjesz dzisiaj itd zrobiłbyś krok ku dojrzałości. Która u mężczyzn oznacza niezależność. Też czekam na filmik z youtube z lotu śmigłowcem
  11. Co z oczu, to z serca. Słyszałem o podobnej sytuacji od znajomego. Wyjechał za granicę zarabiać na żonę. Żona wynajęła pokój jakiemuś facetowi żeby finanse podreperować, no i zdradziła po jakimś czasie z tym lokatorem. To jest schemat znany i stosowany od wieków.
  12. Czyli jednak młody wygląd nie jest problemem. Tylko głód emocjonalnego związku, do którego się przyznajesz. No i brak akceptacji kobiecej natury - którego nie widzisz jako problem. Odrzucasz kobiety chytre na kase i te młode bo pusto w główce mają - bo uważasz że istnieją jakieś bez tego problemu. No niestety, wszystkie są podobne do siebie. Różnią się tylko wychowaniem, stopniem zakompleksienia, talentem aktorskim, cierpliwością - ale podstawowy program taki sam. Żeby się zakochać w kobiecie to trzeba mieć klapki na oczach w pewnym stopniu. Co do nieśmiałości itd. Na studiach miałem warsztaty psychologiczne - coś takiego by Ci pomogło. Takie różne psychozabawy. Prawdę mówiąc nie pamiętam już dokładnie tych zabaw, ale bardzo dużo się z nich nauczyłem o ludziech, ich reakcjach, myślach. Miałem wtedy 20 lat. Poszukaj warsztatów psychoedukacyjnych w grupie. Nie mogę zrozumieć czemu się boisz samotności. Wygląda na to że zawsze z kimś byłeś. Z matką, z matką i dziewczyną, teraz już z dziewczyną tylko. Może czas pobyć trochę samemu? Bez kobiecych porad, bez ich wpływu na Twoje myśli. Cóż złego w tym że byłbyś bez kobiety? Nic. Bo tak po prawdzie, dużo w Tobie z kobiety. Po programiście spodziewałbym się konkretniejszego sposobu pisania. Ułożyłbyś sobie swe posty w jakiś czytelny i spójny algorytm. Interesowałeś się kiedyś psychologią? Robiłeś sobie jakieś testy na osobowość np?
  13. Ale, ale, no to czego oczekujesz? Pisałeś że czytałeś książki Marka, czytałeś forum - powinieneś wiedzieć jakie opinie Cię tutaj spotkają. Jaką "dojrzałą radę" możesz dostać? Jeżeli nastolatka czy 20tka to nie dla Ciebie bo "wiadomo co ma to w głowie". Jeżeli kobiety które lecą na pieniądze też nie dla Ciebie. No to chyba dojrzała rada będzie taka - znajdź sobie 35latkę, albo 40tkę, nawet nie wspominaj o swoich pieniądzach (choć i tak spytają same) i pozwól się poprowadzić do łóżka i pod ołtarz. One są dojrzałe i "wiedzą o co w życiu chodzi" - będzie im wystarczało że masz dwe nogi, dwie ręce i jakąkolwiek pracę. Masz problem. Ale chyba nie wiesz do końca gdzie on siedzi. Czy w wyglądzie na który laski nie lecą. Czy w głodzie emocjonalnego związku jak z tanich romansów. Czy w akceptacji kobiecej natury.
  14. Z buzi nawet sympatyczna. Z zachowania, hmm, no - taka pani z targu warzywnego. Nie jestem na bierząco z polskimi kabaretami i standupem. ale chętnie zobaczyłbym taką delikatną, kobiecą standuperkę Nie zbyt wyzywająco ubraną, ale kobieco. Która tak delikatnie, spokojnie, po kobiecemu wbijałaby szpilę. I żeby przy tym nie robiła głupkowatych min, tylko właśnie miała taki drobny, tajemniczy uśmieszek. Mało, bardzo mało takich utalentowanych kobiet. Na pewno zostałbym widzem. Wracając jeszcze do myśli którą miałem w poprzednm poście.. Poza tym że komedie pokazują obserwacje o kobietach które nie przeszłyby ukazane "na poważnie", pokazują też mężczyzn upokorzonych. Upokorzony mężczyzna jest zwyczajnie śmieszny w taki prymitywny, atawistyczny sposób dla innych ludzi. Bardziej rozwiniętych upokorzony mężczyzna żenuje, ale dla kobiet, dzieci itd to powód do śmiechu. Dlatego też popularność wyśmiewania facetów i pokazywania ich jako łajzy. To się sprzedaje po prostu.
  15. Wiesz, coś w tym jest że kobieca natura jest pokazywana (może być jedynie pokazywana?) w komediach, dowcipach, skeczach kabaretowych czy monologach stand up. No taka jest rola satyry. Taka wyzszych lotów - bawiąc uczy, ucząc bawi.. To wina politycznej poprawności. Oglądałem program w tv angielskiej o telewizji lat 70tych. Był pokazany fragment programu edukacyjnego. Kobieta była pokazana w domu, przy domowych obowiązkach. Lektor tłumaczył jej rolę w społeczeństwie - o tym że zajmuje się domem i rodzi dzieci. Potem był pokazany mężczyzna. Lektor mówi że rolą mężczyzny jest wyjście z domu aby na niego zarabiać. Facet pokazany w kanciapie na budowie, przy planach. Lektor mowi - Mężczyzna nie rodzi dzieci - mężczyzna rodzi idee. I wtedy juz kamera we współczesnym studio i zaproszeni goście zasmiewaja się do rozpuku że mężczyzna rodzi idee. No takie czasy po prostu że mówiąc oczywistości powoduje się śmiech wśród tych którym tloczy się do głowy aktualnie panującą wizję rzeczywistości.