Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Pingwing

Użytkownik
  • Zawartość

    87
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

54 Świetna

O Pingwing

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Tak powiedział że chciałby spróbować leczenia z powodu tego że życie heteroseksualisty jest łatwiejsze. Poza tym chciałby mieć dzieci i nie uważa wychowywania dziecka w homoseksualnej rodzinie za zbyt dobre. Ale to jeszcze nie teraz, bo dzięki homoseksualizmowi dużo zyskuje. Póki co raz na rok konfrontuje się z seksem heteroseksualnym ale go nudzi po 10 minutach. Krążą plotki że zostanie jakimś rzecznikiem Trumpa - to by było ciekawe
  2. Nie wiem czy znacie Milo Yiannopoulos? Przydomek "dangerous fagot". Konserwatysta gejowski wyśmiewający feministki, poprawność polityczną, środowisko LGBT. W tym filmie jego spojrzenie na lesbijki (tak od połowy) A tu mówi o przyczynach homoseksualizmu i micie gej-genów: Jak widać - gej który mówi jak jest.
  3. Ja strzelam że się nie odezwie. Była w towarzystwie grupy rówieśniczej - będą jej odradzać, opowiadać straszne historie o zboczeńcach, o prostytucji itd. Może ją aż tak pocisły że na ich oczach wywaliła tę wizytówkę. Wszystko zależy od jej podatności na koleżanki.
  4. Moja ex żona ma cześć wymienionych cech. Krejzolka w łóżku, szybkie tempo związku i upodobanie do kłamstw, bajkopisarstwa. Ale przy tym była bardzo sympatyczna i w ogólnie fajna. Natomiast raz mi się trafiła prawdziwa wariatka. Na pierwszej randce już omawiane było wspólne konto, dziecko po roku znajomości itd. Kiedy powiedziałem że jestem w trakcie kupowania domu, przechylila główkę i słodkim, nieco zawiedzionym głosem spytała "ojej, czemu nie poczekales". To mi zmrozilo krew w żyłach i powoli skierowałem rozmowę na zakończenie spotkania. Uznałem że nie dam z nią rady i lepiej odpuścić.
  5. Ja raz tylko poleciłem te forum jednemu koledze bo wciąż wydzwaniał na skypie i opowiadał o swoim małżeństwie. Ale tak nieskładnie że ciężko było cokolwiek doradzić. Ot, został zredukowany do roli przynoszącego pieniądze do domu, wyśmiewanego, śpiącego na kanapie beta-providera. Więc żeby nie wysłuchiwać tego biadolenia, wysłałem mu linka ze słowami "obczaj te forum". I wylogowałem się ze skypa na kilka dni. Kolega po kilku dniach wywalił mnie ze znajomych na facebooku i się nie odzywa. Pewnie skonsultował się z żoną na temat mój i forum, i dostał odpowiednie instrukcje. Ciekawe czy doszli do wniosku że ich problemy w małżeństwie to moja wina. Chciałem żeby założył temat i żeby forum go jakoś pokierowało. Inaczej wyszło, ale też w sumie dla mnie dobrze. Może to odbierzecie jako chamstwo, ale miałem dosyć tych jego historii. Czyli ogólnie polecam polecanie forum Byle nie kobietom.
  6. Nie zauważyłem żeby starzy kawalerzy byli jacyś zdziczali? Pisałeś że to raczej Twoim problemem jest zdziczenie, nieśmiałość, brak odpowiednich wzorców z młodości itd. Właśnie odrobina odpoczynku od opiekunek - moim zdaniem - pomogła by Tobie. Co ta dziewczyna robi w Twoim mieszkaniu? Sprząta, gotuje, pranie robi? Gdybyś sam ogarnął mieszkanie, sam zadecydował co zjesz dzisiaj itd zrobiłbyś krok ku dojrzałości. Która u mężczyzn oznacza niezależność. Też czekam na filmik z youtube z lotu śmigłowcem
  7. Co z oczu, to z serca. Słyszałem o podobnej sytuacji od znajomego. Wyjechał za granicę zarabiać na żonę. Żona wynajęła pokój jakiemuś facetowi żeby finanse podreperować, no i zdradziła po jakimś czasie z tym lokatorem. To jest schemat znany i stosowany od wieków.
  8. Czyli jednak młody wygląd nie jest problemem. Tylko głód emocjonalnego związku, do którego się przyznajesz. No i brak akceptacji kobiecej natury - którego nie widzisz jako problem. Odrzucasz kobiety chytre na kase i te młode bo pusto w główce mają - bo uważasz że istnieją jakieś bez tego problemu. No niestety, wszystkie są podobne do siebie. Różnią się tylko wychowaniem, stopniem zakompleksienia, talentem aktorskim, cierpliwością - ale podstawowy program taki sam. Żeby się zakochać w kobiecie to trzeba mieć klapki na oczach w pewnym stopniu. Co do nieśmiałości itd. Na studiach miałem warsztaty psychologiczne - coś takiego by Ci pomogło. Takie różne psychozabawy. Prawdę mówiąc nie pamiętam już dokładnie tych zabaw, ale bardzo dużo się z nich nauczyłem o ludziech, ich reakcjach, myślach. Miałem wtedy 20 lat. Poszukaj warsztatów psychoedukacyjnych w grupie. Nie mogę zrozumieć czemu się boisz samotności. Wygląda na to że zawsze z kimś byłeś. Z matką, z matką i dziewczyną, teraz już z dziewczyną tylko. Może czas pobyć trochę samemu? Bez kobiecych porad, bez ich wpływu na Twoje myśli. Cóż złego w tym że byłbyś bez kobiety? Nic. Bo tak po prawdzie, dużo w Tobie z kobiety. Po programiście spodziewałbym się konkretniejszego sposobu pisania. Ułożyłbyś sobie swe posty w jakiś czytelny i spójny algorytm. Interesowałeś się kiedyś psychologią? Robiłeś sobie jakieś testy na osobowość np?
  9. Ale, ale, no to czego oczekujesz? Pisałeś że czytałeś książki Marka, czytałeś forum - powinieneś wiedzieć jakie opinie Cię tutaj spotkają. Jaką "dojrzałą radę" możesz dostać? Jeżeli nastolatka czy 20tka to nie dla Ciebie bo "wiadomo co ma to w głowie". Jeżeli kobiety które lecą na pieniądze też nie dla Ciebie. No to chyba dojrzała rada będzie taka - znajdź sobie 35latkę, albo 40tkę, nawet nie wspominaj o swoich pieniądzach (choć i tak spytają same) i pozwól się poprowadzić do łóżka i pod ołtarz. One są dojrzałe i "wiedzą o co w życiu chodzi" - będzie im wystarczało że masz dwe nogi, dwie ręce i jakąkolwiek pracę. Masz problem. Ale chyba nie wiesz do końca gdzie on siedzi. Czy w wyglądzie na który laski nie lecą. Czy w głodzie emocjonalnego związku jak z tanich romansów. Czy w akceptacji kobiecej natury.
  10. Z buzi nawet sympatyczna. Z zachowania, hmm, no - taka pani z targu warzywnego. Nie jestem na bierząco z polskimi kabaretami i standupem. ale chętnie zobaczyłbym taką delikatną, kobiecą standuperkę Nie zbyt wyzywająco ubraną, ale kobieco. Która tak delikatnie, spokojnie, po kobiecemu wbijałaby szpilę. I żeby przy tym nie robiła głupkowatych min, tylko właśnie miała taki drobny, tajemniczy uśmieszek. Mało, bardzo mało takich utalentowanych kobiet. Na pewno zostałbym widzem. Wracając jeszcze do myśli którą miałem w poprzednm poście.. Poza tym że komedie pokazują obserwacje o kobietach które nie przeszłyby ukazane "na poważnie", pokazują też mężczyzn upokorzonych. Upokorzony mężczyzna jest zwyczajnie śmieszny w taki prymitywny, atawistyczny sposób dla innych ludzi. Bardziej rozwiniętych upokorzony mężczyzna żenuje, ale dla kobiet, dzieci itd to powód do śmiechu. Dlatego też popularność wyśmiewania facetów i pokazywania ich jako łajzy. To się sprzedaje po prostu.
  11. Wiesz, coś w tym jest że kobieca natura jest pokazywana (może być jedynie pokazywana?) w komediach, dowcipach, skeczach kabaretowych czy monologach stand up. No taka jest rola satyry. Taka wyzszych lotów - bawiąc uczy, ucząc bawi.. To wina politycznej poprawności. Oglądałem program w tv angielskiej o telewizji lat 70tych. Był pokazany fragment programu edukacyjnego. Kobieta była pokazana w domu, przy domowych obowiązkach. Lektor tłumaczył jej rolę w społeczeństwie - o tym że zajmuje się domem i rodzi dzieci. Potem był pokazany mężczyzna. Lektor mówi że rolą mężczyzny jest wyjście z domu aby na niego zarabiać. Facet pokazany w kanciapie na budowie, przy planach. Lektor mowi - Mężczyzna nie rodzi dzieci - mężczyzna rodzi idee. I wtedy juz kamera we współczesnym studio i zaproszeni goście zasmiewaja się do rozpuku że mężczyzna rodzi idee. No takie czasy po prostu że mówiąc oczywistości powoduje się śmiech wśród tych którym tloczy się do głowy aktualnie panującą wizję rzeczywistości.
  12. Jeśli młodo wygladasz i wygladales za młodo by przeżyć wszystko to nastolatkowie przeżywają to czemu nie zaprzyjaznisz się z jakimiś młodymi dziewczynami? Możesz udawać dziecko bogatych rodziców i dojrzewać z nimi.
  13. No, pieniądze to nie będzie problem. Tylko też mieszkam w Anglii, więc wiadomo - kwestia urlopu i jego długości.. Będę czekał na raport z lutego Koronę robiłem kilka lat temu. To jest porcelanowa nakładka na oszlifowany słupek. Wziąłem wtedy porcelanę na metalowym wzmocnieniu. Różnica w kosztach to chyba było extra 150-200 złotych. Te całe porcelanowe korony wystarczaly mi na rok -dwa. Możliwe że teraz lepsze są materiały. Ale wówczas pękaly dosyć szybko - szczególnie przy jedzeniu krówek-mordoklejek. Ta na metalowym wzmocnieniu jest rzeczywiście wytrzymała - no tyle że ciut za duża. Odklejala się już kilka razy od tego słupka ale wciąż jest w całości. Połączone Rx
  14. Panowie, mam koronę na jedynce. Problem w tym że jedynki zawsze miałem takie "zajęcze" - czyli większe od innych zębów i wychodzące przed szereg. Koronę robiłem na szybko, i fachowiec zrobił mi tę koronę za dużą. Kiepsko to wszystko wygląda. No i zastanawiam się czy wymienić tę koronę na następną zajęczą tyle że mniejszą. Albo wymienić koronę i przy okazji pomniejszyć drugą jedynkę poprzez właśnie zastosowanie licówki? Chyba by się dało? Ile taki zabieg upiekszający zajmuje czasu? Wykonanie licówki i korony na jedynkach?
  15. Dzieńdobry tu wróż Marek Nie patrząc na zegarek Mówię dziś będzie krótko Dziś zacznę własną nutką Setki pań na liczniku Trzy miliony czytelników Pasją mą jest erotyka Sensem zaś ezoteryka Masz dziś jakiś problem? Spytaj moich kart Lecz pieniądze na stół Jestem tego wart!