Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Mnemonic

Użytkownik
  • Zawartość

    304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

315 Świetna

O Mnemonic

  • Tytuł
    Kapral
  • Urodziny 13.07.1971

Contact Methods

  • Website URL
    http://mnemonic.net.pl/

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    3city
  • Interests
    motoryzacja, literatura, filozofia, linux, free OS

Ostatnie wizyty

474 wyświetleń profilu
  1. Cóż... Okazuje się, że i ja mam swój guziczek, po naciśnięciu którego załącza mi się psychol. WYJĄTEK POTWIERDZA REGUŁĘ!
  2. Nigdy, przenigdy nie myśl za kogoś. Nie masz wpływu na innego człowieka, więc nie wiesz co zrobi. To Twoje wyobrażenie nt. jej działania. A jak na razie pokazujesz, że nie masz pojęcia ci ludzi napędza. Zbroja Ci wcale nie zardzewiała, polerujesz ją codziennie. Wszystkie przekonania, wg których funkcjonujesz nadają się do złożenia na najbliższym śmietniku. Jesteś jak alkoholik, który właśnie przestał pić i światopogląd mu się wyjebał. Przez najbliższy miesiąc masz permanentny meeting, czytaj i słuchaj. I nic więcej.
  3. To już jest odwieczny dylemat. Mam pewną feminizującą znajomą. Każda dyskusja z nią przeradza się w ten sam dramat: Bo kobiety były setki lat uciskane przez mężczyzn! Więc teraz czas żeby kobiety po uciskały mężczyzn. Tylko co z tym wspólnego mam ja, Mnemonic? Czy inny statystyczny Kowalski? Nigdy w życiu nie uciskałem kobiety, która tego nie chciała Dalsze faworyzowanie kobiet, zapewnianie im korzyści i zabezpieczeń kosztem mężczyzn będzie miało tylko jeden skutek. Nie tylko rozwodnicy nie będą chcieli się żenić. Kawalerów trzeba będzie ciągnąć do ołtarzy w asyście kordonu Policji.
  4. Otóż to. Rozwód jest strasznym doświadczeniem. Niektóre badania mówią, że stres jest większy niż ten związany ze śmiercią rodzica. Tego samego roku w którym ja się rozwiodłem, mój brat owdowiał. Ja zbierałem się do kupy dużo dłużej niż on. Po wyjściu z sądu po rozprawie rozwodowej porzygałem się na parkingu ze stresu. Nie przydarzyło mi się to po pogrzebie ojca. I żeby nie było niedomówień. Nie mam nic przeciwko instytucji małżeńskiej jako takiej. Mam za to sporo przeciwko ubieraniu jej w te pseudo romantyczne szatki. A przeciwko całemu zestawowi kłamstw i fałszerstw, to już jak Pawlak: będę zawsze.
  5. Jasne. Pełna zgoda. Pod warunkiem, że tego swojego modelu i wyboru nie wciskają innym jak gówno wartego odkurzacza za 40k. @Normalny popierdalasz wśród kumpli w firmie nawijając jaką to zajedwabistą rzeczą jest rozwód? Bo ja nie! Ba. Zdarzało mi się, że ktoś ze znajomych przychodził pogadać, pożalić się jak chujowo mu/jej z mężem/żoną. Nauczyłem się trzymać jęzor po wewnętrznej stronie paszczy. Siedem razy zastanowię się zanim powiem komuś: weź rozwód. Nawet tu, na forum! Ale moim wyrazem szacunku dla cudzych wyborów jest uszanowanie tego co ten ktoś wybrał. I nie widzę powodu, dla którego to @overkill ma być wytrącany ze strefy komfortu, bo jego wybór był inny. Kropa I z mojej strony nie doświadczą przygany tego, że wybrali ponowny ożenek. Ale jeśli będą mi to wciskać na siłę, pierwszy złapię za młotek.
  6. To przekonanie dopiero przebija się modelu społecznego. Żona bliskiego kumpla wiele razy próbowała mnie swatać wbrew mojej woli i wbrew rekomendacjom małżonka. Poskutkowało dopiero gdy zagroziłem, że zacznę jej męża ciągać po knajpach z gołymi babami
  7. pierwsze auto

    Ja zarekomenduję Koreę. Auta nowej generacji koncernu Hyundai - KIA, to solidne produkty z całkiem rozsądnymi cenami. Hyundai zawsze budował dobre auta, mają dobre notowania za oceanem. Koncern postanowił zaanektować również EU, stąd od roku 2006 budowa centrum badawczego w Niemczech i fabryki w Czechach i na Słowacji. Ich produkty dzięki temu stały się wreszcie milsze dla oka. Taki i30/CEED czyli kompakt, konkurent dla Golfa, Octavii to mojej opinii dobry wybór. Prostota technologiczna, niska awaryjność, rozbudowana sieć serwisowa, dobra dostępność części oryginalnych i zamienników. Parametr ważny dla autora wątku: mam kumpla ponad 2m wzrostu, 135kg masy i wozi się Hyundaiem wygodnie. Polecam też ich starsze SUV-y, SantaFE i Tucsona.
  8. Byłem już dłuższą chwilę po rozwodzie i zacząłem się spotykać z dziewczyną 10 lat młodszą, czyli wtedy 26-latką. Zrobiło mi się gorąco gdy kiedyś tak niemal mimochodem zorganizowała ad-hoc spotkanie ze swoimi rodzicami, taka mała (a wcale nie niewinna) pułapka. Zapalało mi się już wcześniej, że ogólnie nie ma powodów żeby to śliczne dziewczę kciało czegoś innego niż tak zwana cała reszta pań, cały babski wyż. Z całą mocą ta prawda jebła mnie w spojrzeniu jej ojca. Wyobraźcie sobie szanowni faceta tuż po 50-tce, który spogląda na innego faceta z pewną taką nadzieją, której myśl przewodnia to: - Gościu, może weźmiesz ode mnie ten, w sumie niebrzydki, problem??! Niedługo później panna sama przegięła pałę swoimi fochami i z lekkim już wtedy sercem podziękowałem za dalszą znajomość. Po kilku miesiącach taką okrężną drogą dotarła do mnie wiadomość, że jednak ktoś podjął się tego rycerskiego zadania i pojął pannę za żonę. Ja zaś swoim zwyczajem, dla własnego zdrowia psychicznego, trzymałem się z dala od całego stadka
  9. Może to faktycznie efekt dobrej zmiany? Walka o 500+
  10. A popioły zakopać. Dwanaście lat życia w pizdu właśnie przez takie pierdolenie. Rzadko odzywam się doradzając komuś rozbrat. rozwód czy takie rzeczy. Ale... @Mosze Red ma rację, przełamanie wzorców z domu rodzinnego to nie zabawa dla dziewczynek. Najpierw sam rozpoznaj swoje, bo jej nie zmienisz.
  11. Dziękuję To takie, ochhhhhhh.....
  12. @Eredin witaj w chlebowym klubie . Z chlebem też tak miałem, w zasadzie wciąż mam. Taki świeży, chrupiący chleb z małej piekarni potrafię zjeść niemal cały. Szczęśliwie nikt mnie za to nigdy nie ganił, a dziwne komentarze puszczałem tam gdzie ich miejsce, w niebyt. Z powodu chleba mam ogólne skrzywienie, jako dzieciak zajadałem się chlebem pieczonym przez moją babcię, własnoręcznie w takim starym piecu. Ulubionym przysmakiem od babci był "specjał", czyli pajda tegoż chleba ze śmietaną i cukrem. Dziś tęsknię za chlebem, bo to co jest w sklepach to raczej wyrób chlebopodobny. A z dziwnych nawyków, z których nie chcę rezygnować jest podróżne śniadanie. Lubię podróżować nocą i gdy o świcie otwierają sklepy, zatrzymuję się w jakieś wsi, kupuję świeży chleb lub bułę i do tego śmietanę. Zatrzymuję się w jakimś urokliwym i pustym miejscu i wtryniam tę prostotę kontemplując wrażenia
  13. Ja odpowiadam, że to zależy z jakim sosem. Nawet gdy pytanie dotyczy dzieci BTW. Kiedyś czytałem artykuł nt samotnych mężczyzn. Zirytował mnie tylko. Przedstawiał obraz fajtłapy i fleji, mieszkającego w kawalerce i nie potrafiącego nawet trafić kartonem po pizzy do śmietnika. Napisałem nawet do autorki, zapraszając na swoje prawie 100 m2, gdzie sam sprzątam, piorę, gotuję itp, przy czym praca zajmuje mi 8-12 h dziennie, plus hobby potrafiące zjeść niejedną noc. Może wpaść nawet bez zapowiedzi. Od takich artykółóf nawet nadruk na papierze toaletowym jest ciekawszą lekturą.
  14. Ze stabilnością tej podpory może być słabo Nie jetem przekonany, czy działa tu zasada lepszy rydz...
  15. A ja nie. Eksperyment miał na celu zbadanie zachowania społeczności w warunkach nieskrępowanego dostępu do pożywienia i braku zagrożenia zewnętrznego. Czyli stricte biologicznych bodźców, które czy Ci się to podoba czy nie musisz ogarnąć żeby przeżyć. Ile czasu dziennie poświęcasz na zorganizowanie jedzenia? Z jakim wyprzedzeniem przygotowujesz się do zimy? Czy miejsce w którym mieszkasz jest bezpieczne? Zwróć też uwagę, że popyt na silnie działające substancje (np. narkotyki) jest większy w czasie pokoju niż w czasie wojny. Pomimo cudownie rozwiniętej cywilizacji nasz gadzi mózg musi radzić sobie z emocjami, których nie ma gdzie i jak rozładować. I teraz rozejrzyj się wokół. Mieszkam w miejscu, które w czasie mojej młodości obcy opuszczali biegiem przed zapadnięciem zmroku. Dziś, nastoletni syn moich sąsiadów poświęca ponad 2h dziennie (sic!) na modelowanie włosów. I czy naprawdę mouse utopia nie działa?