Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mnemonic

Użytkownik
  • Zawartość

    328
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

343 Świetna

O Mnemonic

  • Tytuł
    Kapral
  • Urodziny 13.07.1971

Contact Methods

  • Website URL
    http://mnemonic.net.pl/

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    3city
  • Interests
    motoryzacja, literatura, filozofia, linux, free OS

Ostatnie wizyty

526 wyświetleń profilu
  1. Jak chcesz wiedzieć co jest napisane, to napisz go sam i przedłuż do ewentualnej korekty. Ja nie widzę żadnego powodu do "wspólnego" pisania pozwu. Samo w sobie brzmi jak oksymoron.
  2. Polecam kanał Micha. Gość w rewelacyjny sposób tłumaczy co z czym się je. https://www.youtube.com/channel/UC9SoogoWnlKeUEfvBS4rzrw
  3. Nie powiem Ci co masz zrobić. Mogę powiedzieć co ja zarobiłem. Złożyłem pozew bez orzekania o winie, motyw zdrady małżonki wplotłem w uzasadnienie pozwu. Nie twierdze, że to reguła, ale zyskałem dużą przychylność sądu. Rozwód orzeczony na pierwszej rozprawie.
  4. Ani nie jest mądra, ani się nie zmieniła. To nadal dziewczynka, która przeczytała w życiu więcej niż cztery książki i ma lekko za wysokie o sobie mniemanie. Byłaby mądra nie marnowała by czasu z kimś kogo nie szanuje. Byłaby mądra wspierałaby faceta którego darzy szacunkiem i nigdy nie pozwoliłaby sobie drwić z niego w otoczeniu innych ludzi.
  5. Fake. Wyłudzacz numerów i brama do piekła esemesów premium.
  6. Z alkoholizmem i alkoholikami miałem w życiu do czynienia więcej i częściej niżbym chciał. Porzuć, proszę, mrzonki że alkoholika ktoś w coś wpędził. Każdy z nich wlazł w to sam - i dobrze o tym wiesz. @Adolf wyczerpał temat tego co możesz zrobić praktycznie. Możesz się jeszcze doszkolić teoretycznie z tego jak "działa" choroba alkoholowa i czym jest współuzależnienie, bo na to cierpi Twoja babcia. Cały paskudny dowcip w Twojej sytuacji polega na tym, że instynktownie zachowujesz się w ten jedyny właściwy sposób, stawiasz granice a po ich przekroczeniu wyciągasz konsekwencje. Nawet jeśli są bolesne! W moich oczach i z mojego doświadczenia zrobiłeś już co mogłeś. Nie pozostaje nic innego jak trzymać tę linię. Polecam jednak poszerzenie wiedzy nt. alkoholizmu, zrozumienie pokrętnych ścieżek przebiegu tej choroby spowoduje, że nie będziesz czuł się chu...em dzwonić enty raz po Organa. Trzymaj się bracie!
  7. Aż takie skomplikowane to to nie jest. Chęć, czy nawet konieczność zaopiekowania się kimś słabym, pokrzywdzonym brzmi prawie ludzko. Tyle, że wynika z niskiej samooceny, swoistego lenistwa i bardzo skrzywionej wizji relacji międzyludzkich. W typowo rycerski sposób snułem wizje jak ratuję taką sierotkę, a potem żyjemy długo i szczęśliwie. Tyle, że zawsze było krótko i nieszczęśliwie. Raz długo i nieszczęśliwie. Sierotki wcale nie chcą być ratowane, bycie sierotką zapewnia im stałą atencję takich idiotów jak ja. U podłoża znajduje się przesadna wrażliwość na krzywdę, której zaznało się na własnej skórze. Z tego myślenia da się wyjść, tylko trzeba mieć świadomość, że ludzie którzy pozwalają się nieustannie krzywdzić czerpią z tego dość pojebaną, ale jednak korzyść. Zdrowa jednostka prędzej czy później zapragnie oddać krzywdę, a przynajmniej postawić granicę i nie pozwoli więcej zadać sobie bólu.
  8. Taką najwyraźniej masz strategię. To zawsze jest wybór. Nie zawsze uświadomiony.
  9. Bardziej pojebanego egzemplarza już nie mogłeś znaleźć? @Ragnar, wg mnie to bracie przemyśl swoje dotychczasowe relacje z kobietami. Spójrz na archetyp który dominował, bo zawsze taki jest. I zastanów się skąd pociąg do tego archetypu. Kiedyś zrobiłem taką retrospekcję i odkryłem (o zgorozo :P) całą masę własnych wad do skorygowania. Zawsze ujmowały mnie te wyglądające na słabe, kruche, nieporadne. Gdy zacząłem drążyć temat finalna konkluzja wyszła mi, że jestem idiotą.
  10. @Tomko, to trochę nie tak. Postulaty na tym plakacie zdefiniowane są w taki sposób, że nawet ja nie jestem w stanie się z nimi nie zgodzić. Ja również optuję za powrotem religii do sal katechetycznych przy kościołach. Tak dla przykładu. Czyli przestaje to być manifestacja na rzecz praw kobiet, a zaczyna się ideologiczna przepychanka i gra na niskich emocjach.
  11. @Mateusz z Jeżyc poruszasz trudną kwestię, ale ważną. Z racji tego, że mieszkam w miejscu które było jakie było, robię co mogę żeby już takie nie było. Z mojej strony nie ma zgody na patolę. Gdy byłem młodszy byłem bardziej beztroski i zdarzało mi się spacyfikować sąsiada za silnorękie zachowania w stosunku do dzieciaków i żony. Teraz jak widzę, że ktoś tłucze swojego psa - dzwonię po psy! Z jazdą na podwójnym gazie, czynię jak @Arox. Ale z "fuchami" mam pewien problem. Sam świadczę usługi poza posiadanym kontraktem, w innej dziedzinie bo obowiązuje mnie zakaz pracy konkurencyjnej. Za wykonaną usługę kasuję należność i wystawiam fakturę, co z nią zrobisz Twoja sprawa, ja wykazuję przychód, odprowadzam podatek. Znam gości, którzy po godzinach pracy etatowej dorabiają, czy odprowadzają należny podatek? Pewnie nie. Ale fakt: w tym wypadku nie zgłaszam stosownym organom. Mogę z tym żyć.
  12. Sam sobie odpowiedziałeś. Może ja się mylę. Może ja się nie znam. Może te wszystkie amłeje to dobry interes.
  13. http://www.wiocha.pl/1422006,Panna-mloda
  14. Spełnianie populistycznych zachcianek ludu ma na celu zapewnienie sobie elektoratu i tyle. Żaden obóz natomiast nie ma ochoty zająć się niepopularnymi tematami jak ZUS, służba zdrowia, która nie miała być prywatna, a de facto jest. (I żeby nie było: nie mam nic przeciwko prywatnej służbie zdrowia, odkąd sam zarabiam na swoje życie jestem za, tylko proszę się odwalić od moich pieniędzy, sam sobie wybiorę ubezpieczyciela i pakiet.) Zabawa w Panuf najlepiej im wychodzi. I nie idźmy dalej, przynajmniej nie w tym wątku.