Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

GluX

Użytkownik
  • Zawartość

    1527
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Ostatnia wygrana GluX w Rankingu w dniu 6 Styczeń

GluX posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

2168 Świetna

O GluX

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    WLKP
  • Interests
    kacper-g10@o2.pl

Ostatnie wizyty

3244 wyświetleń profilu
  1. @Stulejman Wspaniały Więc skoro musisz latać po bibliotekach żeby cokolwiek wypowiedzieć się w sprawie SARMów, niech Twa opinia zamilczy w tym temacie względem mnie, posiłkuj się YT i znawcami suplementów we własnym temacie i własnym zdrowiu. Doucz się w końcu! Na usuniecie tematu się zgodziłem, z powodu tego, że jest to temat kontrowersyjny i go nie chcecie na forum. W zamian prosiłem o nie wspominanie tego względem mnie, tak, żeby temat sam ucichł i ludzie zapomnieli. Taki z Ciebie honory człowiek... Za każdym razem to Ty musisz wywalać brudy na forum. Odwal się z tym w końcu. Umiesz tylko krytykować i mieszać ludzi z błotem, a sam dokonujesz nic w zakresie kultury fizycznej czy zdrowia. Aż mi się przypomniał ten kawał: -Nie mogę schudnąć po urodzeniu dziecka -A ile dziecko ma lat? -6 A taki ze mnie trener - 4 miesiące współpracy: -Dodatkowo naprawiona morfologia krwi i cholesterol @Stulejman Wspaniały @Rnext Sprawdźcie dobrze, co napisałem w temacie, który został usunięty przez moderacje. Nic tam nie przysięgałem. Przestańcie przypisywać rzeczy których nie robię, bo jest to poniżej wszelkiej krytyki. Odpowiadam za to co faktycznie napisałem, a nie za to co wam się wydaje, że napisałem. EDIT: MOJA FORMA W CZERWCU BĘDZIE ZNACZNIE LEPSZA NIŻ TA NA ZDJĘCIU. MACIE MOJE SŁOWO.
  2. @Rnext @Stulejman Wspaniały Rozwiążmy kwestię SARMów raz na zawsze, względem mnie, bo wkurwia mnie to wypominanie. Czekam na konkretne oskarżenia od was drodzy użytkownicy: Przypomnę, że w temacie który założyłem i który był swoistym dziennikiem. Zrobiłem następujące badania - w usuniętym temacie były dane wyniki wątroby o których wspomina Stulejman. Wykonane badania były wszystkie w normach. Dzisiejsza profilaktyka pokazuje, że wszystkie badania są cały czas ok - badam się raz na kwartał. Moje pytanie jest do KAŻDEJ OSOBY KTÓRA KIEDYKOLWIEK MIAŁA CZELNOŚĆ MI WYTRĄCIĆ TEMAT OSTARYNY. JAK TA TRUCIZNA DZIAŁA? LICZĘ NA BADANIA PANOWIE lub METAANALIZY. Nie opinię Marka lekarza rodzinnego, który skończył studia i siedzi na etacie w przychodni czy kogokolwiek z YT(no chyba, że przedstawione są tam badania), bo nawet mieszkańcy Częstochowy mogą nagrywać tam. Poznałem kilku doktorów, tak samo jak endokrynologów i ortopedów - prywatnie i naukowo. To są nic nie znaczący ludzie którzy praktykują pewne schematy i nieczęsto się dokształcają. Liczę na badania, takie jak te: http://thearthritisnews.blogspot.co.uk/2011/05/gtx-announces-that-ostarine-achieved.html?m=1 Czas start - droga jest prosta i ma dwa wyjścia, albo dostanę informację że Ostaryna, a dokładnie Enobosarm lub S-22; GTx-024; MK-2866 lub C19H14F3N3O3 miał skutki uboczne i faktycznie było to trucizną dla mnie i w moim przypadku, oraz faktycznie zrobiłem głupotę życia biorąc to albo KAŻDY Z WAS NIGDY MI NIE WYPOMNI TEGO. Jesteście mężczyznami i macie odwagę, honor oraz odpowiedzialność coś mi zarzucać? To nie bądźcie w momencie próby loszkami udając niewiniątka w momencie powiedzenia "sprawdzam", które tak bardzo hejtujecie i znacie ich schematy. Mam prawo do tego aby żyć wolnym od tego typu oskarżeń i teraz to egzekwuje. Wóz albo przewóz Panowie. Jeśli nikt się nie odezwie w tym, rozumiem kwestie za zamkniętą i nigdy nie poruszoną. Mam dość tego cebulactwa i bycia znawcą we wszystkich tematach - od polityki, po ekonomię, po medycynę. Tacy z was znawcy, pokażcie mi co umiecie albo zamilczcie na wieki w tej kwestii, w mojej kwestii. @Stulejman Wspaniały I jeszcze jedno, nie wziąłem tego k*rwa, żeby przypakować tak jak Ty mi tutaj imputujesz. Wziąłem to, żeby naprawić kolano po operacji, o dziwo naprawiłem kolano, bark i kręgosłup. Dzisiejszy komfort życia jest o niebo lepszy od tego sprzed kontuzji. I jeśli miałbym wziąć to jeszcze raz na problem ze stawami taki jak miałem wtedy to wziąłbym jeszcze raz. Ponieważ na moim przykładzie nie miało to ŻADNEGO SKUTKU UBOCZNEGO. UŻYŁEM TO JAKO LEK, TAK JAK STOSUJE SIĘ TEN ŚRODEK JUŻ W USA. SAMA NAZWA TEMATU BYŁA "Paracykl czyli Naprawa Stawów" czy jakoś tak. A nie "Niech bice i trice rozpieprzą mi rękawki" czy "Ostatni zryw ku większym łapskom" czy "Jak maksymalnie szybko przypakować mięsień? Która z technik jest najlepsza?". To Ty masz jakąś manię przypakowania i chudnięcia na raz, nie ja. Tak jak sprawa w sądzie - czekam na dowody i werdykt będzie - winny(wtedy was przeproszę wszystkich za całe zamieszanie), lub niewinny i nie wrócimy nigdy do tego tematu. Dyskusja może się odbywać tylko na podstawie przedstawionych badań i opinii ekspertów-praktyków z zakresu wymienionego wyżej, a nie wyrażonych opinii ludzi nieznających się. Jeśli zajdzie potrzeba, zrobię badania jeszcze raz na każdy z wymienionych zarzutów, które będą poza tym co wymieniłem powyżej w cytacie i wstawię zdjęcia.
  3. @Stulejman Wspaniały Dlatego też właśnie pisałem do DeMasty, że nie warto tutaj nikogo pouczać. Twój post jest idealnym przykładem. A co do tego co osiągnąłem: W czerwcu wstawiam zdjęcia z tego co zrobiłem w rok - szczęka Ci opadnie Co do SARMów, wiedziałem że o nich napiszesz. Od października jestem czysty, Ty też kiedyś paliłeś papierosy i pewnie nie jedną osobę poczęstowałeś - to ktoś Cię uważa za palacza wciąż? Tak jak pisałem wcześniej, będzie dużo gadania, zero działa i jeszcze mniej efektów. Dodatkowo widzę ogrom usprawiedliwień ekstra. Ja stąd uciekam, dalej. Nie mieszam się już w dalszą dyskusję. Będę sobie dalej prowadził mój malutki blog na TWOJEJ STRONIE. ~GluX
  4. @DeMasta Wiem, że chcesz dobrze, ale nie ma sensu zbawiać ludzi. Zostaw ich w miejscu tam gdzie są, tam też muszą czynić to co mają czynić. Bo idąc dalej, zostaniesz tylko albo zignorowany albo obrzucony gównem (typowe mechanizmy ego). Po drugie dla znacznej większości piszesz słownictwem zbyt specjalistycznym. W tym wątku będą przeważać magiczne receptury, dekalogi odchudzania i magiczne sztuczki. Ale mało kto porwie się na to, żeby objąć sobie za cel trzymanie zdrowej diety do końca życia, jako wyraz szacunku i miłości do siebie samego. Będą się objadać słodyczami, mając problemy hormonalne i złe nawyki emocjonalno-żywieniowe. A jeśli już to schudną raz, a potem wrócą do poprzedniej formy, bo doznali emocjonalnego katharsis. Nikt nie chce zapierdalać i wykonywać żmudną pracę, nudną, powtarzalną każdego dnia, bez żadnych wymówek, według planu, bez żadnych odstępstw. Większość chce efekt na już, teraz, max jutro. Będzie tu dużo gadania, ale zero działania i jeszcze mniej efektów. (No chyba, że ktoś udowodni mi, że się mylę - za co z chęcią przeproszę go, jeśli poczuł się urażony tym zdaniem) Od dłuższego czasu czytam te wszystkie wątki o odchudzaniu - i tylko czytam, nie oceniam, nie wpierdalam się. Odpuść sobie. A dla wszystkich tych, którzy będą chcieli cokolwiek do mnie napisać, że pierdolę. To mam do was pytanie - postawcie się z drugiej strony: Jesteście trenerami z ogromną wiedzą z zakresu boksu, wytrenowaliście wiele gwiazd (niczym Cus D'amato). Przychodzi do was 2 zawodników Pierwszy mówi - chcę za 4 lata zdobyć mistrzostwo Polski w boksie - zrobię wszystko co mówisz, odstawię alkohol, fajki, chujowe żarcie. Będę wstawał o 7 rano na trening. Będę trenować nawet 2-3 razy dziennie. Drugi mówi - za miesiąc się biję z Sebą z osiedla obok na garażach, chcę żebyś na maksa mnie wytrenował i pokazał wszystkie sztuczki. Muszę go pokonać, bo siara będzie. Seba jest 15 cm wyższy i 20 kg cięższy. Trenuje rugby od 10 lat. Oboje mają tą samą genetykę i warunki finansowo-społeczne. Który osiągnie więcej w życiu? Którego wolałbyś trenować? Z którym wolałbyś współpracować? Którym wolałbyś się pochwalić przed innymi?
  5. "Siła woli" to również nawyk. A jeśli to nawyk to można go się uczyć i wzmacniać. Więc mamy tyle siły woli ile jej wypracowaliśmy wcześniej (świadomie lub nie). Powodzenia @Ziomisław
  6. W tym wpisie zamieszczę tylko filmik z YT - jest opcja napisów PL.
  7. @MoszeKortuxy Nie odrobiłeś pracy domowej i nie przestudiowałeś żadnej z metaanaliz tego eksperymentu, więc jak mam dalej z Tobą rozmawiać? Na podstawie, że Ci się coś wydaje? Czekam na prace opublikowane naukowe za zakresu, które głosisz, szczególnie chodzi mi o jedno przedstawione przez Ciebie przypuszczenie: "homo, bi i hetero seksualizm jest ustalony z góry" BADANIA po proszę. Wybacz mój ton, ale za dużo spędziłem czasu na rozmowach z ludźmi, którym się coś wydaje, a nie, wiedzą. Taki czas zazwyczaj idzie w niepamięć, jest bezwartościowy. Więc podejmiesz wyzwanie i przejdziesz na wyższy poziom czy kończymy rozmowę na tym, że wyraziłeś swoją opinię?
  8. @manygguh Rodzinny może Ci przepisać niektóre badania. Morfo krwi przedewszystkim, chyba LDL i HDL również. Ogólnie słabo to wygląda w PL, ale i tak o niebo jeśli chodzi o zachód - gdzie jedno badanie prywatnie kosztuje 40-120 EUR. Trick najważniejszy, miej dobry powód, a jak lekarz nei chce Ci dać zlecenia to poproś go o odmowę na piśmie - wtedy każdy lekarz da Ci skierowanie
  9. @MoszeKortuxy Zapoznaj się z eksperymentem Calhoun'a i przestudiuj również metaanalizę tego
  10. @Quo Vadis? Odpuść sobie to białko. Wiem, że ego zawodników jest wypierdolone w kosmos - chcą efekty JUŻ, TERAZ, ZARAZ, ZA MIESIĄC. Zamiast skupić się na treningu, dobrze zbilansowanej diecie opartej o racjonalne i skuteczne przesłanki oraz badania naukowe. Również zadbanie wyleczenie czy też naprawa hormonów to dobra inwestycja - co czytam wyniki podopiecznych to najczęstszą grupą z problemami hormonalnymi są naturale, właśnie tacy "zwykli", a nie jak wszyscy myślą Ci na dopingu - a pro po ciekawostki z krainy sportu. Jak masz hajs to zrób badania hormonalne albo zainwestuj w osobę która Ci ułoży coś przystępnego. Wywalanie hajsu w białko bo białko jest dobre to mentalna masturbacja w dalszej perspektywie - bez efektów pozostanie Ci frustracja i zniechęcenie w myśl "wydałem tyle pieniędzy na odżywki, a efektów nie ma". Odpuść sobie to co nie działa albo działa słabo. Skup się na rzeczach najważniejszych najpierw. Nie bądź dzieckiem, które się podnieca czymś co świeci. Zacytuję to co masz w temacie obok "jak zacząć przygodę z siłownią? Podstawy by GluX":
  11. @Faramir Poczytaj czym są superserie - świetnie się sprawdzają w każdym treningu - niezależnie od celu https://www.budujmase.pl/trening/artykuly/6403-superserie-czym-sa-co-sprawia-ze-sa-skuteczne.html @Quo Vadis? Jak ćwiczysz rekreacyjnie to podaż białka = 1,2-1,5g/kg_masy_mięśniowej w zupełności wystarczy, a to ogarniesz spokojnie z odpowiednich nieprzetworzonych produktów dobrej jakości. Białko nie kupuj nigdy ze źródeł roślinnych bo nie jest pełnowartościowe, szczególnie z soi. No chyba, że potrafisz dobierać podaż białka na podstawie braków aminokwasów egzogennych w każdym z podawanych i potrafić je komponować na podstawie wzajemnych uzupełnień/braków.
  12. @aras Jeśli fizycznie niczego nie mówisz na głos, to nie jesteś Ty, a ego. Twój wewnętrzny głos to ego, najczęściej stworzony w wieku 6-9 lat.
  13. Okłamywanie się Za każdą zmianą musi obcować manifest realnej wykonanej czynności, która jest wykonywana w powtarzalny sposób. W poprzednim temacie omówiłem, że najpierw powinno się zacząć od działania, następnie umysł sam się dostosuje, znajdzie swoja motywację, sens i cel w działaniu - w efekcie dostaniemy trwały nawyk, który na autopilocie zawiezie nas w dane miejsce (warto wiedzieć gdzie - ta wiedza odróżnia frajera od kozaka). Ale są szybsze sposoby na to, aby stworzyć nawyk. Wystarczy zadziałać w według pewnych schematów. 1) Okłamuj się w kierunku zmiany Na początku mało co Ci będzie wychodzić, będzie chujowo, niewygodnie, nie będzie się chciało, nie będzie się miało motywacji, ochoty. Trzeba zacząć robić to POMIMO tego wszystkiego. Efektów nie będzie jeszcze długo - co w takim przypadku trzeba robić? OKŁAMYWAĆ SIĘ. Tak dużo piszę o samoświadomości, a tu wyskakuję z okłamywaniem się. Samookłamywanie się to po prostu zmiana kompasu w stronę zazwyczaj przeciwną. Proces polubienia danej czynności. Więc za każdym razem kiedy robisz nową rzecz okłamuj się - mów do siebie w myślach lub na głos jeśli jesteś sam. "Świetnie mi idzie" "Jestem zajebisty" "Ale ja to mam odwagi, żeby to robić" "Już czuję efekty tego" itp. itd. Widzisz, i tak będziesz miał coś w głowie nt. jakiejś czynności. Czy to będzie realne czy bardziej fikcyjna opinia na podstawie jednorazowego doświadczenia? No właśnie, tak działa ego. A skoro i tak się wszyscy okłamują to czemu nie okłamywać się w kierunku, który jest dla nas doby? 2) Uwalnianie emocji poziom ekspresowy Często do czynienia mam u siebie z taką głupią myślą jak "nie jestem godzien czegoś". Niska samoocena to również nawyk. Jak go zmienić? Jak spuścić hamulec ręczny i uwolnić swój potencjał do działania? Prosta sprawa. Szukamy jakieś mantry, która do nas KOMPLETNIE nie pasuje i wyrażamy ją w stosunku do siebie. Najpopularniejsze które ja stosowałem: "Jestem zdyscyplinowany i z łatwością osiągam swoje cele" "Jestem niezwykle efektywny" "Jestem duszą towarzystwa" "Zasługuję na bogactwo" "Kocham siebie i podziwiam" "To zaszczyt patrzeć na moje postępy" Teraz się połóż, zamknij oczy i zacznij powtarzać jedną z takich mantr, które kompletnie do Ciebie nie pasują w kółko. Zaczniesz odczuwać silne emocje - zapewne w brzuchu, gardle lub twarzy. Nie przestawaj powtarzać mantry, patrz na te emocje i je nazwij. Możesz się spytać siebie, skąd się to wzięło - wtedy uzyskasz dostęp wizualno-empiryczny do doświadczenia, na podstawie którego wytworzyłeś sobie daną opinię na ten temat. Patrz i oglądaj - tak długo aż emocja sama opadnie, bo opadnie na 100% - może to trwać max do 12-15min. Powtarzaj to 2 razy dziennie po 15-30 min - po tygodniu gwarantuję Ci odczuwalną zmianę jeśli wykonywać będziesz ćwiczenie poprawnie. Najważniejsze to znaleźć mantrę która jest igłą dla swojego ego. Która uwiera najbardziej, bo im bardziej uwiera, tym bardziej wyparłeś dana emocję. A im bardziej wyparłeś swoją emocję tym mocniejszy masz nawyk uciekania do danej części życia, a więc i dostęp do dobrych stron danego zasobu. Każdorazowo "niszcz" się takimi mantrami, niech boli. Bo tylko po przez to cierpienie możesz się uwolnić. A jeśli idziesz przez piekło, nie zatrzymuj się. Możesz też powtarzać tą mantrę kiedy idziesz gdzieś, jesteś w toalecie czy jedziesz autem. Wtedy skuteczność się danego ćwiczenia się zwiększa. 3) Nagradzaj się. Traktuj siebie jak psa Pawłowa w rozumowaniu emocjonalnym. Połącz swoją czynność z czymś miłym. Np. po każdym treningu włącz sobie serial albo pograj w grę. Jeśli poświęcisz 2h na trening, a potem pograsz 30 min na kompie to i tak jesteś do przodu. A tylko to się liczy - rozwój. Znałem raz osobę która zawsze lubiła sobie zapalić maryśkę po treningu - ale ja takich "połączeń" nie polecam tworzyć. 4) Twórz rytuały. Ja przed każdym treningiem, w drodze na siłownię słucham od 3 lat tego samego kawałka. Wiem, że jak go włączę to idę na trening i jestem na nim w 100% zmotywowany. Moje rytuały to: -zeszyt z rozpiską co dziś robię i jakim obciążeniem -ręcznik na ławkę -mp3 ze słuchawkami do treningu, na mp3 są odpowiednie kawałki staranie wyselekcjonowane kawałki względem wartości BPM. Minusem jest to, że jak przerwę mój "trans" na siłowni to od razu cały trening jest zjebany, ale pilnuję tego bardzo mocno. Żadnego gawędzenia, tylko ciężka praca. Podobne rytuały mam przed nauką. Mój kawałek w drodzę na trening Korzystaj z tych czterech technologii, a wprowadzenie zmian będzie dziecinnie proste. A tutaj masz ciekawe potwierdzenie tego jak ważne jest nastawienie się i karmienie się dobrymi słowami - niezależnie od wyników EKSPERYMENT Z RYŻEM ~GluX
  14. Niech zgubi - mam swoje życie żeby cierpieć, zmuszać się, a w efekcie dokonywać niemożliwego dla innych, więc nie psuj mi planu na życie (wiem, że dobrze życzysz )
  15. Ja bym zbadał Twoje hormony najpierw a potem dał porządny wycisk na treningu i zadbał o dobre jedzenie oraz relaks. Jak to się mówi "w zdrowym ciele, zdrowy duch". Żadna zdrowa fizycznie osoba trenująca nie ma nerwicy czy depresji. Czyli tak jak napisałem: działanie wpływają na myśli. Pozdrawiam.