Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

GluX

Użytkownik
  • Zawartość

    1826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Zawartość dodana przez GluX

  1. Dobra przedstawiłeś jeden problem i jedną zasadę. Ale nadal nie widzę systemu który byś praktykował żeby dał Ci to co chcesz
  2. @wrotycz Co Ty chcesz mi pokazywać. Napisałeś słowo w słowo to o czym tu piszę
  3. @Mosze Red Blisko - czerpie dużo od postawy Dan'a Gable'a. Nie mniej dziękuję za wyjaśnienie choć czuję niedosyt.
  4. @Drizzt A czy w życiu mamy zawsze taką kontrolę nad otoczeniem? Czy wszystko zawsze wychodzi w praniu przez czynnik losowy? Jak sobie zakładałeś cokolwiek w głowie to w każdym przypadku to się sprawdzało? Czy mamy wpływ na to jakich ludzi spotykamy w życiu? Za dużo niewiadomych w życiu jest. I ze swojego doświadczenia powiem, że kontrola emocji nigdy mi nie wychodziło, za to kontrola zachowania wychodzi mi doskonale. Bo łatwiej mi iść na trening niezależnie czy mi się chce czy nie, czy jestem wyspany i radosny czy niewyspany i markotny. Idę na trening, daję z siebie wszystko i w sumie mało mnie interesuje to co czuje. Ale gdybym się skupiał najpierw na wprowadzaniu w odpowiedni stan poprzez medytację, kotwice itp to: 1) byłbym za bardzo zależny od tego co czuję i musiałbym czekać na odpowiedni moment 2) osiągałbym mniej niż obecnie @Mosze Red Kompletnie nie wiem o czym piszesz, a czytelnicy forum z chęcią poznają lepsze rozwiązania niż moje jeśli jesteś mądrzejszy od mnie: -Jakie mam braki w temacie - konkretne rzeczy -W oparciu o jaki podział mówisz - bo jest ich przynajmniej 3 -Kim jest Blauer? Jakiś link? -Jakie polskie spece? Ogólnie wypowiedź poniżej poziomu chociażby przyzwoitego, a sam gonisz loszki za to ostro odkąd pamiętam
  5. @Mosze Red @Drizzt Mylicie wywoływanie emocji (kotwiczenie, wprowadzanie się w stany) z emocjami samymi w sobie oraz reakcjami na nie. To jak z ogniem - możesz go rozpalić, możesz go zgasić - ale ogień ma określone właściwości w danym środowisku i ognia jako zachodzącą reakcje fizyczno-chemiczną nie zmienisz choćbyś stanął na palcach. Albo jak z pieniędzmi - Pieniędzy nie zmienisz - ale możesz je wydać, możesz je wyrzuć, wydać, zarobić, zainwestować, możesz z nich nie korzystać, mogą być dla Ciebie ważne lub nie - ale będą istnieć i będą pełnić określoną rolę w społeczeństwie, niezależnie od Ciebie. Możesz medytować i uczyć się dystansu względem tego co odczuwasz. Możesz się odurzać i zmieniać swoja percepcję względem emocji. Możesz się kotwiczyć i zbudować w sobie nawyk wywoływania emocji w określonych czynnościach/środowisku. Ale emocji samej w sobie nie zmienisz. Bo Ty i emocje to dwa niezależne byty - bo możesz odczuwać strach i MIMO tego iść do przodu albo możesz odczuwać strach i DLATEGO uciec (Różnica miedzy frajerem a kozakiem mówiąc nawiasem), a po wielu razach odczuwania strachu nauczysz się go ignorować, tak żeby Ci nie przeszkadzał i wielu ludzi w takich chwilach myśli że tego strachu nie ma, ale wystarczy porozmawiać z profesjonalnymi fighterami, którzy stoczyli X walk i ich odczucia przed wejściem na ring - zawsze jest strach i go czują - bo zaraz będzie rozlanie krwi.
  6. @wrotycz Pokaż mi jak kontrolujesz swoje emocje gdy umrze Ci osoba bliska, np. dziecko, bądź rodzic, którego darzyłeś miłością. Pokaż mi jak kontrolujesz swoje emocje gdy napadnie Cię spory pies w środku lasu. Widzisz, nie zrozumiałeś mnie właściwe. Emocji nie da się kontrolować, ale można kontrolować swoje zachowania. Tzn. ćwiczyć reakcje na bodźce. Np. Strach to strach - informacja w gruncie rzeczy - co zrobisz z tym to Twoja sprawa (czyli jakie działanie podejmiesz - zignorujesz czy podążysz). Możesz się wyćwiczysz po przez powtarzalne ruchy i zbudować odpowiedni nawyk na dany bodziec. Ale tak jak mówię, emocji nie da się kontrolować bo są informacjami od świata. Jedyna Twoja kontrola w życiu to te kilka milisekund między bodźcem i reakcją. I te kilka milisekund robi ogromną różnicę.
  7. Ja jestem taki cham, że opiszę wam historyjkę z niedawna: Stoję w Tesco, przy tych warzywach i owocach. Jakiś koleś nakłada sobie chyba pomarańcze, jedna mu spadła na podłogę. Rozgląda się i "ucieka z miejsca zbrodni" szybkich chodem. Gdy zrobił dwa kroki spotkał mój wzrok. Powiedziałem tylko do niego: -No podnieś to On bez zdania, wrócił, podniósł i odłożył na miejsce. Resztę dnia się zastanawiałem dlaczego to powiedziałem...
  8. sądze że cardio powyżej 30min to niezbyt przemyślana inwestycja czasu
  9. Cześć, jako że zauważam, na forum jest trochę osób, które chciałyby zacząć ćwiczyć albo zmienić coś w sobie - np. samopoczucie na lepsze itp - tworzę taki temat. Chcę aby stworzony temat był miejscem gdzie świeżaki spotykają się z wiedzą innych którzy są już trochę dalej - mamy kilku speców już na forum, którzy siedzą w tym dłużej niż ja. Działamy na zasadzie chatboxu - ktoś się pyta -> @NickUżytkownika i odpowiadamy. Po drugie możemy tutaj uzupełniać swoją wiedzę, o nowości kolegów.
  10. Magnez tylko w formie chlorku magnezu - i wrzucamy to do kąpieli i moczymy tyłek. Co do reszty produktów - wystarczy Ci opieranie się na takich firmach jak SWANSON oraz NOWFOODS. Żadnej większej filozofii, po prostu prostota.
  11. Więcej testosteronu 2.0 Witam drodzy Bracia Samcy, w tym artykule/poradniku przedstawię w jaki sposób być bardziej męskim, a więc mieć więcej testosteronu. Korzyści z testosteronu wszyscy dobrze znamy, ale też kilka jest ukrywanych: -Dużo energii -Mocniejsze kości -Świetny nastrój -Zdrowe serce -Większy popęd seksualny -Większe zdolności umysłowe (albo jak kto woli wyższe IQ) -Zwiększona masa mięśniowa -Mniejsza tkanka tłuszczowa Znaczna większość facetów jest męska z natury, trzeba wiedzieć dlaczego tacy nie są, dlaczego efekt końcowy jest odwrotny tzn jest samce są coraz bardziej niemęscy. - Uwarunkowanie społeczne Piramida żywności - przekręt ogromnej skali - wszystko po to, aby zalegające zboże zostało skonsumowane podczas II wojny światowej, kiedy w USA całe mięso poszło dla żołnierzy. LINK DO PIRAMIDY Później, ktoś mądry wpadł na pomysł, żeby tego nauczać każdego w wieku szkolnym. Wszystko po to, abyś mógł żyć na jedzeniu drugiej kategorii, nie głodował i pracował na podatki. Prawdziwa żywność, jest droższa, nie jakoś sporo, lecz jest. A im gorzej się odżywiasz, tym niższy poziom testosteronu Im w społeczeństwie mniej męskich osobników, tym łatwiej im kontrolować to społeczeństwo - może tu podpiąć każdą chyba teorię spiskową, z UFO włącznie, dlatego nikomu z góry nie zależy na Twoim testosteronie, bo po co? Dlatego prawa mężczyzn są coraz bardziej ograniczane, a kobiet zwiększane. Gdzie kobiety przejmują męską kierownicę, tam łatwiej kontrolować. Kobieta nie wyjdzie na ulice i nikogo nie pobije przecież. Wszechobecna celebracja homoseksualizmu - pracowałem i pracuję z kilkoma "ciepłymi". Wiem jedno, 99% z nich to faceci z bardzo niskimi testosteronem, można powiedzieć, że natura nie obdarzyła ich za mocno fizycznością i psychiką. Z kobietami im nie wychodzi, bo te chcą siły, a pociąg seksualny jakiś tam mają i trzeba go zaspokoić. Celebracja tego jest o tyle zła, że hamuje w nasz naturalny męski odruch pogardy dla gorszych fizycznie kompanów. Bo po co Ci był słaby i chuderlawy "ciepły" jaskiniowiec jak musiałeś upolować ogromnego mamuta? Żeby Cię dopingował? Dlatego uważasz, że niski poziom testosteronu jest ok, a 1800 na miesiąc to szczyt Twoich możliwości. Kosmetyki - zawierające spore ilości androgenów, które wpływają niekorzystnie na Twoją gospodarkę hormonalną - więcej: http://www.strengthsensei.com/top-10-androgen-killers/ Bycie grubym jest ok - NIE JEST OK. Ludzie otyli są chorzy - ich układ hormonalny jest w tragicznym stanie, serce pracuje na ciągle podwyższonych obrotach, ciągle się pocą, a stawy modlą się kiedy to wszystko się skończy. To prawie tak samo jak ciągłe przeziębienie. Nie oszukujmy się, dla mężczyzny najlepszy poziom to gdzieś ok 10%, dla osób po 60 - 13-15% Teraz najważniejsze, jak wrócić do formy, czyli bycia samcem z krwi i kości. Tym kim się urodziłeś i masz być. Zaczynamy dobrze jeść - to co wrzucasz do siebie, to później dostajesz w swoim samopoczuciu. Dobrze jeść tzn: -Dużo mięsa, tłustego mięsa - białko to budulec, ale to tłuszcz zwierzęcy jest najlepszy do produkcji testosteronu (testosteron ma bardzo zbliżoną budowę do cholesterolu). Od teraz codziennie musisz zjeść przynajmniej karkówkę/golonkę/boczek/dobrą kiełbasę -Warzywa - 300g dziennie to absolutne minimum. - warzywa mają charakter zasadowy + posiadają minerały i witaminy -Pijemy min 2-3 litry wody dziennie odpowiednio zmineralizowanej (600mg/l to minimum) -Jemy jajka -Węglowodany dopiero wieczorem - trzymaj całą swoją pulę na moment przed snem -Dbamy o ogólny stan naszego układu pokarmowego, a przede wszystkim JELIT - *probiotyki co jakiś czas (raz na 2-3 miesiące profilaktycznie) *kiszonki 2-3 razy w tygodniu *ZUPA MOCY RAZ NA TYDZIEŃ -Wyrzucamy z jadłospisu: *pszenice - mąki, ciasta, makarony, chleb (gluten to okropna sprawa i to co nam robi w organizmie mogłoby Cię przerazić) *nabiał - białko i cukry nie są przez nas dobrze przyswajalne, mogą je pić dzieci, ale nie dorośli. Kefiry, mleko, jogurty, twarogi - to wszystko żegnamy, nie jesteśmy cielakami domyślnie. *cukry - wszystkie napoje słodzone, ciastka, słodycze, unikamy posiłków z wysoką porcją cukru *owoce - fruktoza to okropna sprawa, jest przetwarzana tylko przez wątrobę, a nadmiar idzie od razu w tłuszcz. Jak już to owoce z zawartością glukozy i nie za często. Przestajemy palić papierosy - każdy wie dlaczego. Ja powiem tylko od siebie jedno. Albo palisz i jesteś słaby, albo nie palisz i jest silny - Twój wybór. Suplementacja Witaminy i minerały: -Cynk - (pamiętając o zawartości faktycznej w różnej formach - cytrynian - 34%, siarczan - 22%, glukonian - 13%, monometionina - 21%) dawkowanie 10-40mg, a więc aby dostarczyć 30mg cynku trzeba wziąć 230g glukonianu cynku -Selen - min. 200mcg (osobna porcja w stosunku do cynku) -Witamina D3 - min. 2000 IU (zawsze przy posiłku zawierającego większą ilość tłuszczu) -Witamina A - min. 5000 IU -Witamina E - min. 200 IU Suplementy warte uwagi: -Ashwagandha - dawkowanie 500mg-2g dziennie - przed snem i treningiem -Tongkat Ali - min. 100mg -Bulbine Natalensis - min. 500mg -Wyciąg z korzenia pokrzywy - min. 500mg -Saw Palmetto - min. 500mg Kompleksowe preparaty, warte uwagi: -Now Foods Adam lub Special Two -Orange Traid + Greens Dbamy o relaks i sen. Ważne jest to, aby nie siedzieć do późna na komputerze czy przed TV - ja osobiście polecam poczytać książkę, coś co nam pozwoli odetchnąć po całym dniu latania za pięknymi kobietami i pieniędzmi. Im większy stres tym mniejszy testosteron - jak kogoś stać to polecam masaże - jak nie to pozostaje spacer lub basen, żeby się popluskać. Uprawiamy sport - mając na myśli sport, mówię tu o takim który nam służy - Intensywny i krótki - Najlepiej siłownia, crossfit - tutaj radzę odezwać się do jakiegoś profesjonalnego trenera, żeby ułożył nam plan treningowy i najważniejsze to pokazał jak ćwiczyć - co do diety, nie przekonałbym się - mało osób układa ją, bazując na najnowszych badaniach. Jeśli nas nie stać na siłownię polecam bieganie systemem HIIT - czyli interwały lub tabata w domu Nie biegamy na długie dystansy, nie jeździmy rowerem setek kilometrów, i nie pływamy na basenie godzinami. Chodzi o to, żeby ciało zszokować, na krótko, a potem żeby się regenerowało i było silniejsze. Nie chodzi o to, żeby zużywać swojego ciała na maksa. Porównaj sobie w lekkoatletyce facetów - na 100m i na 10km - sam zrozumiesz. Schudnij - ograniczając węglowodany i wchodzą na dietę z ujemną kalorycznością, niż Twoje zapotrzebowanie. Ważne, bo tkanka tłuszczowa konwertuje testosteron w estrogen. Im więcej tłuszczu tym bardziej jesteś Misiem, a nie Niedźwiedziem. Przy diecie redukcyjnej zachowaj odpowiedni podaż tłuszczy - min. 1g/kg (z czego min. 30% tłuszczy nasyconych) No i ograniczamy alkohol do minimum - najgorsze jest piwo. Pamiętaj drogi samcu - masz być w pełni męski, tak jak Cię stworzył świat, na podobieństwo Boga, a nie świni w oborze. Po pół roku stosowania tych zaleceń dostrzeżesz ogromną różnicę, o której niektórzy mogą zapomnieć. Dzielę się tym, bo sam przebrnąłem przed długą drogę do normalności i chcę, żeby ludzi podobnych do mnie było jak najwięcej.
  12. IDEALNIE. http://www.filmweb.pl/Czlowiek.Ringu
  13. Jak to wygląda w rzeczywistości: https://9gag.com/gag/aoOmKpw
  14. źródło: http://www.mensfitness.com/women/dating-advice/are-you-her-back-plan Jak to wygląda w praktyce? Otóż jako wolny strzelec jestem b. często brany jako opcja zastępcza dla loszki, jeśli ona poczuła, że może mieć lepiej niż w obecnym związku - reguła dotyczy loszek z zakresu 16-35 lat jeśli chodzi o gościa w moim wieku - to niby przypadkiem zawsze dąży do relacji czy spotkania. Takie gadki to u mnie reguła - (koleżanka w 5letnim związku) I nie, Twoja loszka nie jest inna. Z poważaniem, GluX.
  15. @manygguh Bardzo prosta zmiana. Jedno polega na byciu szczerym, zrozumieniu że żyło się w kłamstwie i przekierowanie kłamstwa na swoją korzyść - dzięki czemu stajemy się lepsi. A drugie polega na ucieczce z problemy, bez zmierzenia się z nim w zaprzeczenie (czyli też kłamstwo). To jest taka różnica jak gruba kobieta rozumie, że ma nadwagę i okłamuje się "teraz dbam o siebie i o to co jem" i da jakiś wyraz w działaniu A druga osoba z takim samym problemem będzie powtarzać "nie jestem gruba, nie jestem gruba", żeby tylko poczuć się lepiej. Obie się okłamały - ale czy rezultat jest taki sam? Okłamywanie się pozwala nam łatwiej kontynuować nowe postanowienia, które jeszcze są obce dla naszego NLP. A gdy NLP jest zgodne z tym co jest racjonalne - wtedy odnosimy sukces.
  16. Kupa mięsa Cytat z mojego dawnego tematu: Źródło A tak szczerze, pora otworzyć oczy - odrzucić prawie wszystko co Ci powiedziano i szukać prawd, które działają. Jesteś tylko użytkownikiem swojego ciała - to musisz pamiętać. Bo jak napisałem wyżej - nie jest to nawet "Twoje" ciało czy "Twoje" życie. Dostałeś je - bo rodzice uprawiali seks i doszło do zapłodnienia. Nic więcej, nic mniej. Nie masz żadnego celu, ani żadnego wyższego powodu dlaczego tu jesteśmy. Nie kupuję tego, że jesteśmy istotami duchowymi koniec końców. Studiowałem dzieła z tym związane i za każdym razem coś mówiło mi "że to nie tak", że to znowu jest papka która ma mi umilić życie tutaj - dać jakiś wyższy sens nam. Ale co jeśli go nie ma? Dlaczego w ogóle zakładamy, że jest wyższy sens dla nas? Że odrodzimy się w następnym wcieleniu, że są wyższe energie, które nas kontrolują? Że jest na nas plan tutaj? Co jeśli zostaliśmy "wywaleni" jak klocki lego na dywan i musimy się nauczyć żyć tutaj? Zrozumiałem po studiowaniu zakamarków świadomości - że prawda jest brutalna - jesteśmy tylko kupą mięsa spowitą siecią neuronową. I wszystko co mamy w życiu ogranicza nas przez to. Dlaczego tak uważam? Ja nie uważam, tylko tak jest: Miło? Nie? Jak mi przykro. A jeśli chodzi o świadomość, to radzę ją traktować jako ciekawostkę i zagadkę, którą nasz umysł na ten moment nie ogarnie. Dlaczego? Są ku temu dwa powody: Pierwsza rzecz to osoby zajmujące się duchowością zawsze odrzucają jedną "duchowość" na rzecz drugiej. Np Kościół Katolicki odrzuca medytację, mantry i wszelkie inne tego typu pojęcia. Natomiast ci wielcy duchowni odrzucają nauki Jezusa, Buddy, Mahometa itp. Ja nie wchodzę w ogóle w tą dyskusję, bo szkoda czasu. Bo jeśli jedni mają rację to większość się myli. A po studiowaniu świadomości wiem, że racja to małostkowa jednostka ograniczonego umysłu. Gdzie w takim razie ta wielka otwartość każdego z tych duchownych ludzi? Zamiast tej całej pobożnej duchowości i astrologii polecam Ci zapoznanie się materiałami takich ludzi jak Friedrich Nietzsche, Napoleon Hill czy Ralph Waldo Emerson. Oni w odróżnieniu od "duchownych" dają Ci realne zasady tego świata, a kto zna zasady ten może używać dźwigni w swoich działaniach do bycia skuteczniejszym. Dwa - stałem raz przed firmą i jakaś babka uwiązała psa przed sklepem. Padał śnieg. Płatki śniegu spadały na pysk zwierzaka. Widziałem po jego oczach, że nie rozumie zbytnio co się dzieje. Nie był w stanie pojąć tego, jego mózg go ograniczał. Gdzie Ty wiesz, dlaczego śnieg to śnieg, a jeśli nie wiesz to wiesz gdzie się dowiedzieć - czyż nie mam racji? I to samo uważam jeśli chodzi o duchowość, świadomość i karmo-podobne zagadnienia. Nasz umysł nas ogranicza w tym, żeby to zrozumieć - nie ma sensu szukać i próbować to zrozumieć. Świat jest wielką zagadką i zapewne jeszcze bardzo długo zostanie. Po co marnować czas na coś, co nie osiągniemy? Jak myślisz, jak daleko jesteśmy od małp? Ja myślę, że jakaś znacząca różnica jest w tym, że mamy tylko bardziej rozwinięty mózg i nic więcej. Cała ta otoczka bycia altruistą i wszechobecnego pomagania: uchodźcom, kobietom, dzieciom, starszym osobom. To takie miłe głaskanie Ciebie drogi Samcu po główce i mówienie "świat jest miły, nic się nie stanie, bądźmy szczęśliwi!". Ale tak nie jest. Za często zapominamy, że jak dopadnie nas choroba, potrąci na samochód czy zaatakuje nas fanatyk religijny to życie się skończy albo pogorszy nas stan. Będziemy jak warzywko, w dodatku robić pod siebie - co według mnie jest najgorszy scenariuszem życia. Ale życie jest realne, nie ma w nim chęci, dobrych myśli - jest za to za dużo uprzedzeń, urazów i ograniczeń oraz za mało REALNOŚCI. Ludzie często zapominają, że jesteśmy zwierzętami - w ulepszonej wersji - takie powiedzmy 2.0 - właśnie są beta-testy jeśli chodzi o działanie społeczeństwa wykwalifikowanego w ustroju socjalistyczno-niby-kapitalistycznym. Za często karzemy się za to, że jesteśmy tym kim jesteśmy i mamy odruchy jakie mamy. Przypominamy wtedy tego psa poniżej, który cierpi na jakiś rodzaj zaburzenia i nie rozpoznaje swoich własnych kończyn. A przecież to on i nie widzi tego kim jest? https://9gag.com/gag/aPB5RPK O NLP słów kilka Uważam, że NLP jest jedną z nauk życia, która jest najbardziej efektywna. Teraz wam wyjaśnię w kilku punktach dlaczego. -Nasze myśli dostosowują się do rzeczywistości, nie na odwrót. Mam taki uraz do robienia porządków - sprzątania i zmywania naczyń. Po prostu nie cierpię tego i uważam, że nie jest to rzecz dla mężczyzny - w przyszłości wynajmę sobie jakąś sprzątaczkę do mieszkania/domu. Co robię gdy mam sprzątać i zmywać naczynia? Włączam audiobooka i go słucham PRZY OKAZJI - sprzątam. Skupiam się na tym co leci w słuchawkach, a gdzieś tam nawykowo bez użycia uwagi robię swoje. Bo są typowo MECHANICZNE czynności. Tak samo jak spora ilość ćwiczeń na siłowni czy np bieganie na bieżni czy jazda na rowerze stacjonarnym. Dzięki nie skupianiu się na czynności, robię ja z taką lekkością jak oddychanie. Przeczytaj o eksperymencie Skinnera na gołębiach -Skoro nasze myśli dostosowują się do rzeczywistości, a później wierzymy w prawdziwość myśli to myśli wzmacniają to co się dzieje (trochę jak to powyżej). Ile razy miałeś tak, że kupiłeś auto albo rodzice i nagle widziałeś te auta wszędzie? Nie jest tak? Dodatkowo działa wzmocnienie w programowaniu neurolingwistycznym - na zasadzie co daje mi przyjemne doznania będzie się wzmacniać w zachęcaniu, co daje mi nieprzyjemne doznania będzie wzmacniać w odpychaniu - tak jak poniżej: Koty nauczyły się dzwonić, bo dostawały jedzenie za każdym razem. -Ale trzeba też zrozumieć ograniczenie w tym systemie. Gdzieś, kiedyś przeczytałem coś takiego: Dlaczego o tym wspominam? KAŻDY z nas, powtarzam, KAŻDY ma jakieś głupie przekonanie z przeszłości - najczęściej dzieciństwa - stało się coś przyjemnego i voilà - mamy już zbudowaną regułę na świat. Tata bił Cię pasem? Masz uraz do ludzi i syndrom ofiary Sąsiad Cię zrobił w ciula? Teraz już nikomu nie zaufasz za bardzo Kobieta Cię zdradziła? Teraz każda to suka, niewarta Twojego czasu Kolega miał problem z ZUSem? Nie warto prowadzić biznesu w Polsce. Teraz coś Ci się zapytam: Jak to kurwa jest, że inni uważają inaczej i mają inne rezultaty? Przypadek losu? Nie! Oni po prostu nie trafili na coś nieprzyjemnego, nie zbudowali na tym przekonania i dalej żyją życiem bez doświadczenia, którego Ty nabrałeś. Niektórzy spotykają się z wieloma kobietami. Niektórzy mają wiele znajomych i przyjaciół. Niektórzy budują z sukcesem swoje firmy. Teraz wracamy do początku: Po co to wspominam? Żebyś zrozumiał, że Twoje ciało, Twój mózg to tylko pudełko. Możesz tam wpuszczać sobie takie węże - jak uprzedzenia typu: "nie warto nikomu ufać choćby na trochę" "ćwiczą tylko mięśniaki bez mózgu" "jestem już za stary na to" A możesz sobie wrzucać takie fajne i co najważniejsze przydatne rzeczy jak: "Świetnie mi idzie z kobietami!" "Zarabiam sporo pieniędzy, sporo oszczędzam i ciągle dostaję podwyżki" "Jestem zdrowy, wysportowany" "Jestem ważny" "Zasługuję na szacunek, miłość i przyjaźń wartościowych ludzi i tylko wartościowych" "Dbam o to co jem, bo kocham siebie - jest to mój wyraz szacunku do samego siebie" I teraz najważniejsze! To nie miłe i ładne myśli sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi - to dobre i skuteczne nawyki i zachowania sprawiają, że jesteśmy radośni. A więc również zmuszanie się do bólu np. "nie jedzenia słodyczy, które są takie dobre" czy "ćwiczeń, które sprawią ból naszym mięśniom". Bo gdybyśmy nie doznawali bólu i cierpienia - szczęście nie miałoby sensu - popatrz na bogate gwiazdy, która zaćpały się na śmierć - czy dzieci zamożnych. Rozumiesz? To po przez zbudowanie nawyków - m.in. konfrontowania się z bólem - daje nam szczęście. Jeśli nadal nie rozumiesz, to zrozumiesz za jakiś czas. Teraz jak podchodzimy do zmiany? Po przez okłamywanie się. H5 zarzucał, że tak nie można i trzeba być szczerym ze samym sobą. Zgodzę się pod warunkiem, że jak już jesteś szczery ze sobą to kurwa coś z tym robisz, a nie jedynie kolejne pogrążanie się w mantrze. Szczerość względem to punkt pierwszy - to latarnia dla statku - wiesz gdzie jesteś i wiesz gdzie jest port - teraz przed Tobą zadanie dobić właściwie do portu do którego wyznaczyłeś sobie cel. Jak to jest że nie robimy rzeczy, które chcemy? A robimy to co nie chcemy? Bo takie jest nasze NLP! (programowanie neurolingwistyczne). Teraz zmiana NLP Jak to zrobić - czyli AlphaHuman by GluX w pigułce. Włączamy muzyczkę, która nas wprowadzi w odpowiedni nastrój i jazda! 1. Zmiana musi być wymuszona w sposób zdecydowany! Zamykasz oczy - wyobrażasz sobie co chcesz osiągnąć. -Dom? -Samochód? -Życie w ciepłych krajach? -Sporty ekstremalne? -Złoto na olimpiadzie? -Spisz wszystko co chcesz - swoje cele! Pamiętaj - cel musi być realny, czyli musi być możliwy do włożenia go np. do magazynu czy bagażnika auta. -Teraz spisz zasady, które muszą obowiązywać, abyś osiągnął to co chcesz. Ładne ciało? Sport + dieta + ew. suplementacja. Lepsza praca? Podjęcie jakiegoś kursu, może studia podyplomowe? Zestaw dobrych ciuchów? Comiesięczne wydawanie określonej sumy na odzież lub oszczędzanie np. na garnitur na miarę. Cokolwiek to jest, ZAWSZE możesz określić co musisz zrobić, żeby coś osiągnąć. -Teraz spisz rezultaty osiągniętych celów Lepsza praca to możliwość odłożenia większej ilości pieniędzy, większe bezpieczeństwo. Możliwość kupna lepszego auta itd. Skup się na pozytywnych jak i negatywnych rezultatach. Spodziewaj się, że jak zaczniesz się lepiej ubierać, to zaczną Cię obgadywać i przywiązywać mięso. Musisz być świadomy zawsze ceny tego co chcesz i musisz być świadomy, że zawsze jest druga strona. -Następnie idź na naradę do najbliższej Ci osoby - przedstaw co chcesz osiągnąć, po co chcesz to osiągnąć i dlaczego chcesz to osiągnąć. Jakich rezultatów się spodziewasz oraz jaka jest cena tego - czyli negatywne rezultaty. Opowiedz jaki system jesteś w stanie wdrożyć, aby to osiągnąć - np. siłownia 3x w tyg. Czy nauka j. niemieckiego w szkole językowe. Po proś go o krytykę tego co chcesz zrobić albo pomoc w poszukaniu optymalnego rozwiązania. -Na końcu uporządkuj to co zakładałeś i to co Ci przyjaciel powiedział i spisz wszystko od nowa w oparciu o to co już wiesz i co przedyskutowałeś. Spisz najbliższe działania, które Cię przybliżą do osiągnięcia celu. Zazwyczaj na początku jest to wykonanie 2-5 najbliższych działań. Na przykładzie języka: Poszukaj szkoły językowe w okolicy Twoje pracy lub miejsca zamieszkania -> Przedzwoń i sprawdź oferty cenowo i jakie mają opinie -> Ustal jakie godziny nie kolidują z ofertami danych firm -> Zapisz się do najbardziej optymalnej opcji. Po wykonaniu najbliższych działań pozostaje szlifowanie NAWYKU. 2. Zmiana musi być przyjazna dla Ciebie. Trochę się gryzie z tym czym myślisz, że jest zmiana. Ale to nie prawda. Zmiana jest naturalna i łatwa jeśli wiesz jak. To jak z biciem się - jak trenowałeś sztuki walki to nie jest to dla Ciebie problem, jak nie trenowałeś to zazwyczaj jest. Ja Ci daję teraz CZARNY PAS Kuta-Karate od Sensei Miyagi: -Wyobraź sobie siebie, kim musisz się stać, aby NATURALNIE osiągać to co chces Wyobraź sobie to raz, bardzo szczegółowo - im więcej bodźców - zapachów, kolorów, dźwięków tym lepiej. Powtarzaj wyobrażenie min 5 razy dziennie przez minutę. -Okłamuj się w tym, kim chcesz być: "jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem, jesteś świetnym sportowcem" Powtarzaj w wolnych chwilach - np. w toalecie - tak długo, aż stanie się to prawdą. -Wyobraź sobie, że jeśli coś musisz załatwić u innych osób to emocjonalnie nie mają one więcej niż 5-7 lat i takie też mają potrzeby. Traktuj każdego jak dziecko pod względem emocjonalnym, dla którego ważne jest dobra zabawa. U prawie każdego bardzo dobrze się to spełni. 3. Aby mówić o zmianie musi być to powtórzona czynność min. 50 razy. Czyli jeśli się zapisujemy na siłownię i chodzimy 3 razy w tygodniu to skupiamy się na szlifowaniu nowego NAWYKU - i jeśli nie przejdziesz 50 razy sesji treningowej to dopiero się uczysz ćwiczyć, rozumiesz? Nie oczekujesz efektów od razu, one przyjdą ale z czasem - teraz najważniejsze to szlifować i kształcić nawyk. Niech każda sesja będzie najdoskonalsza i dawaj z siebie wszystko. Buduj nawyk WYGRYWANIA! Gdy 50 razy przyjdziesz na trening i zrobisz go świetnie przy użyciu fachowej wiedzy, będziesz miał efekty - na 100% - małe lub duże - ale będzie zmiana, a to już coś! Podsumowanie: -Mój sposób jest w jakiś sposób logiczny, ale w gruncie rzeczy nie jest. Bo nie jesteśmy istotami bazującymi na inteligencji, a na emocjach. Więc to na nich musimy grać, żeby mieć efekt. A żeby mieć efekt musimy stworzyć inteligentny projekt - czyli inteligencja ma wpłynąć na emocje - i to chyba jest klucz do tego wszystkiego, aby być szczęśliwym. Umiejętność budowania nawyków emocjonalnych (NLP) w oparciu o to co racjonalne. Przydatne pozycje: Getting Things Done Książka autorstwa: David Allen NLP w 21 dni Autorzy: Beryl Heather, Harry Alder 7 nawyków skutecznego działania Książka autorstwa: Stephen Covey Myśl i bogać się Książka autorstwa: Napoleon Hill Sukces mimo wszystko Książka autorstwa: Donald Trump Spytasz się, a co z nawykami destrukcyjnymi - palenie papierosów, mastrubacja, alkoholizm? One miną same jeśli wrzucisz swój plan działania w akcje, tak jak na filmie: https://jbzdy.pl/obr/554633/cala-prawda-o-narkotykach Jeśli dotrwałeś aż tutaj - specjalny prezent dla Ciebie, czytelniku: Film dokumentalny wart swojego czasu - jak bardzo jesteśmy podobni do małp: https://www.cda.pl/video/12986043d Jesteśmy tylko kupą mięsa, oplecioną liniami nerwów zaprogramowanych przez emocje oraz wyobrażenia - naucz się je programować i wprowadzaj w życie zmiany, bo tylko tak będziesz szczęśliwy, przez bycie skutecznym. -GluX
  17. a po co okłamywać się że czarne jest białe? Kawa na ławę: Zostawiłeś loszkę bo Cię nie kręciła na tyle na ile chciałeś. Ona zaczęła zarabiać więcej, więcej hajsu przeznacza na ciuchy, makijaż - spotyka się z lepszymi od Ciebie. Przegrałeś na ten moment jeśli chcesz z nią walczyć - i to jest normalne, bo mamy ego i naturę zwierzęcą (jakieś tam pierdolenie o oświeceniu nie kupuję jednak). Fakt nr 1. Loszka dalej jest loszką zapewne taką jak ją pamiętasz nago - zmieniła się otoczka - makijaż, ubrania, może samochód, zaczeła się spotykać w lepszym gronie. Fakt nr 2. Całkiem możliwe, że przez zmianę środowiska nabrała innej świadomości życia - jest różnica jak nagle ma się 2-3x tyle hajsu co przedtem i wychodzi się z nizin społecznych. Fakt nr 3. Ona poszła do przodu, a Ty nie ? To coś robisz źle, skoro się nie rozwijasz. Ziomek, przegrywasz życie i pytasz się jakie leki mamy Ci dać, żeby się odurzyć i zapomnieć. Rozwiązanie: Przyjmij fakty do świadomości, na klatę, jak mężczyzna. Przyznaj się do porażki jeśli w Twoim mniemaniu jest to porażka. Potem zacznij działać i budować życie bogatszy w nową wiedzę. A co najważniejsze: idź zaruchać. Nikt tak nie lamentuje jak facet bez cipki.
  18. Napiszę Ci typowo sarkastycznie ale i prawdziwie - może wyniesiesz coś z tego sensownego:
  19. @EnemyOfTheState Miałbyś jakieś dobre książki z zakresu ekonomii jeśli chodzi o KSE czy ASE?
  20. @Oddawaj Fartucha Czekam na rezultaty!
  21. Dlatego nie ma nic bardziej seksowniejszego dla kobiety od bogatego, dobrze zbudowanego i uśmiechniętego samca No chyba, że ktoś bogatszy
  22. Dobry artykuł, cześć!
  23. Proszę zauważyć, że pod postem wyzywają tylko faceci, zobaczcie jaka jest reakcja pań - najostrzejsza jest "uważaj, bo zostaniesz przyłapana"