Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

GluX

Użytkownik
  • Zawartość

    1510
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez GluX

  1. Zmiana

    Zmiana Każdego człowieka dążącego do bycia lepszym sobą będzie ciągle towarzyć wybranka życia – zmiana. Zmiana musi każdorazowo występować u jednostki stale kształcącej się, stale podążającej do swoich wartości, celów i ambicji – ponieważ na świecie nikt nie ma dostępu do jednej, uniwersalnej prawdy, którą można by się poruszać całe życie. A więc poruszanie się jednostki zawsze przypomina błądzenie w ciemnościach, w których pełno pułapek, zasadzek i trudności – tak jest i nic z tym nie zrobimy. To co najczęściej może Cię ograniczać to dwie rzeczy – Ty sam oraz środowisko. Jak widzisz, napisałem „oraz”, a nie „lub”. Każdorazowo ogranicza Cię przeszłość, którą splatasz się i mimowolnie wytworzone relacje z otoczeniem. To nic złego, to naturalny proces – tak jak poznawanie się kobiety i mężczyzny, w efekcie stają się kochankami. Czysta chemia, hormony oraz nasze podstawowe dążenia biologiczne jako osobników stadnych. Nikt z nas nie chce być sam, nawet świadome osobniki – ponieważ w głębi każdy z nas jest taki sam. Niestety ewolucja to bardzo bolesny proces. Ale im szybciej zrozumiesz, że ból oraz poświęcenie się jest naturalną ceną do zapłaty za rozwój – tym będziesz osiągać więcej w życiu. Mit słów „rób to co kochasz” albo „jeśli robisz to co kochasz to nie przepracujesz ani jednego dnia” wrzucam do śmietnika – są zasady dotyczące niewielkiego promila naszego społeczeństwa. Jeśli komuś się udało robić to co kocha i ma z tego serio dobre pieniądze – czapki z głów i uszanowanko. Niestety w większości przypadków – nas, ludzi – jesteśmy zmuszeni do robienia rzeczy niekoniecznie miłych czy przyjemnych, aby dostawać to co chcemy od życia. Naucz się języka obcego, zdaj studia, ukończ kurs, ćwicz codziennie, nie jedz słodkiego, nie pij alkoholu, czytaj codziennie książki, nie siedź do późna przed ekranem itp. Niestety, do takich rzeczy musimy się zmuszać, ale to właśnie dzięki „muszę”, dobrowolnemu „muszę” stajemy się wolni: "musze” ćwiczyć, żeby dobrze wyglądać, a w przyszłości nie mieć problemu ze sprawnością, „muszę” wstać o szóstej żeby dzisiaj wszystko zdążyć zrobić, żeby nie cierpieć w sytuacjach kiedy nie mam pieniędzy, „muszę” się nauczyć na ten przedmiot, żeby zdać studia „musze” usiąść godzinę dziennie, żeby nauczyć się języka – w efekcie zmienić pracę na lepszą. Z natury umysłu, zawsze szukamy najłatwiejszych i najlżejszych sposobów na życie – dlatego program 500+ sprawił, że tak dużo osób przestało pracować ;). Łatwo nam się osiada na mieliźnie życia, w jego szarym kącie, z każdym miesiącem stajemy się bardziej misiowaci, bardziej wygodni, wpadający w rutynę życia. Praca-dom-sklep. Podstawowe potrzeby zaspokojone? Tyle wystarczy. W tym momencie chcę powiedzieć, że jeśli nie masz ambicji to tutaj przestań czytać. Nie interesuje mnie co myślisz, ani kim jesteś – jeśli nie działasz jak człowiek ambitny to nim nie jesteś. Ambicja to dziwka, której się płaci w krwi, zepsuciu, pocie, bólu i cierpieniu. Kto nie jest gotów na zepsucie i śmierć, ten nie jest gotów żyć. Kto nie jest gotów umrzeć teraz, nie będzie wolny nigdy. Bo ogranicza go strach, lęk przed tym co życie ma najlepsze – wariacją najróżniejszych doświadczeń – od szczęścia, przyjemności, uśmiechu po strach, smutek oraz ból. Przeciętny zjadacz glutenu woli jednak nie ryzykować, bo „życie jest niebezpiecznie”. Lepiej siedzieć w domu, chodzić przez 30 lat do jednej pracy – niech każdy dzień toczy się bezpiecznie ku…no właśnie? Ku śmierci. Chcesz, czy nie – umrzesz. Koniec, kropka – nie dyskutujesz, wiesz o tym. Więc czemu nie przeżyć życia jak najlepiej, na własnych warunkach? Jako aparat imitacyjno-naśladowczy musisz rozumieć, że z kim przystajesz takim się stajesz. Towarzystwo to środowisko wtórne Twoich myśli, zachowań i słów – będzie Cię korygować, abyś nie odstawał od niego za bardzo – bo naturalnie lubimy podobnych do siebie, a odmieńców nie szanujemy, bo zaburzają nasz spokój, komfort przekonań. Pamiętaj co się stało z Jezusem ;). Tak więc jeśli będziesz się otaczać sportowcami to mimowolnie zaczniesz ćwiczyć. Zaczniesz otaczać się przedsiębiorcami to sam zaczniesz myśleć jakby tu zrobić biznes + będziesz mógł się poradzić kogoś, kto jest dalej od Ciebie. Zaczniesz się otaczać imprezowiczami i studentami? Zaczniesz przystawać do nich. Narzędzie wykorzystane w sposób przemyślany, pozwala na ogromny skok w rozwoju jednostki, ale tak jak z ogniem – trzeba uważać, żeby się nie poparzyć. Jeśli zaczniesz przystawać do ludzi smutnych i narzekających – sam zaczniesz to robić. Ludzie mało ambitni, siedzący co wieczór na ławce z piwskiem i szlugami? Niedługo kupisz sobie dresik Adasia oraz czapkę z daszkiem. Jesteś w toksycznym związku z kobietą? Niedługo przytyjesz, przestaniesz dbać o siebie – a po dawnym tygrysie zostanie Kłapouchy. Sam, widzisz – jeśli chodzi o towarzystwo – jest jedna zasada. Musi służyć Tobie. I nie ma tutaj odpowiedzi „trochę tak, trochę nie” – albo tak albo nie. Jeśli towarzystwo źle na Ciebie działa, zmieniasz je. Decyzja nie powinna być negocjowalna z nikim poza Tobą. To Twoje życie i w tym momencie bierzesz odpowiedzialność za siebie – bo musisz, bo nikt tego nie zrobi za Ciebie, bo jesteś świadom konsekwencji odwlekania tej decyzji w czasie, bo marnujesz swój limitowany czas w życiu. Nikt nie powinien móc wpływać negatywnie na Twoje wartości poza Tobą samym. Szczerość i pielęgnowanie małżeństwa z samym sobą to największy kapitał, jaki możemy stworzyć – wszystko inne jest pochodną. Tak więc podejmując w życiu decyzje o zmianie – musisz być świadom tego, że: -Będziesz musiał się zmuszać do rzeczy, których nie lubisz aby uzyskać to co chcesz -Towarzystwo z czasem będzie Cię ograniczać, jeśli nie będzie się rozwijać w kierunku co Ty -Będziesz musiał podjąć decyzję, żeby opuścić towarzystwo Cały temat chcę teraz zamknąć w tym, że będziesz musiał opuścić swoje środowisko. Mimo młodego wieku, przechodziłem to kilkanaście razy w życiu, ostatni raz – kiedy jeszcze się przejąłem to było gdy się rozstałem z byłą, którą bardzo kochałem. Dzięki doświadczeniu opiszę tutaj pewien schemat. Ambicja do dążenia i stawania się bardziej sobą wymaga tego, abyś nie tracił czas na relacje, które utrzymujesz w życiu, a: -źle na Ciebie wpływają -trzymasz je ze względu na sentyment i przywiązanie -trzymasz je ze względu, że nie poznasz nikogo lepszego w swoim mniemaniu -nie wnoszą nic do Twojego życia To jak zareaguje towarzystwo, które opuszczasz świadczy o tym czy zrobiłeś dobry ruch. Reakcje osób można zobowiązać do dwóch zachowań: Powie Ci, że się cieszy, że Cię poznała i miała chwilę spędzone z Tobą. Rozumie Twoje postępowanie i życzy Ci jak najlepiej. Jeśli ktoś Ci tak podziękuje, zawsze miej namiary na taką osobę do końca życia – to znak, że potrafi ona brać bezosobowo to co przynosi życie, rozumie filozofię zmiany – w efekcie posiada ogromną siłę. Powie, żebyś spierdalał – zdenerwujesz ją i zacznie Cię obrażać. „Nie masz jaj, żeby być ze mną po prostu” „Jesteś nic nie wart” „Zmarnowałam z Tobą czas” „Odbiła Ci woda sodowa do głowy” „Nie masz w sobie za krzty pokory i szacunku do rodziców” „To było na żarty, ja tak nie myślałam” Następnie w tym towarzystwie Twoja osoba będzie obrażana oraz dewaluowana. To w sumie dobry znak, bo gdybyś nic nie znaczył, to nikt by nie chciał umniejszać Twojej wartości. Nikt nie obgaduje żula i go obraża na forum publicznym, co nie? To również znak, że podjąłeś dobrą decyzję – czemu? Jednostki skłonne do takich zachowań, mają poczucie, że do nich należysz i jesteś im coś winny. Środowisko jest brutalne dla odmieńców. Jeśli lider środowiska Cię skrytykuje, to większość podaży za nim – również ludzie, którym pomagałeś niedawno, byłeś gotów nastawić za nich kark, śmiałeś się z nimi czy po prostu rozmawiałeś i dzieliłeś się doświadczeniami. Oni nie pójdą z Tobą. Nie miej do nich żalu nigdy, wybacz – każdy popełnia swoje błędy – ale nie zapominaj o tym. Nigdy nie wracaj. Relacji się nie naprawia, a zmienia się je. Jest 7 miliardów ludzi na świecie, nie musisz biedować – na tym świecie jest wystarczają dużo książek, ludzi, pieniędzy abyś miał je dla siebie w takich ilościach i jakościach jakich chcesz. Świat to nieograniczony zasób. Wyrusz w przygodę, spakuj się, ogol się na łyso, poznawaj dużo osób, śmiej się do późnej nocy, często się kochaj, dużo podróżuj i zwiedzaj - żyj niebezpiecznie, popełniaj błędy, ucz się ciągle. To jest Twoje życie, przeżyj je tak jak Ty chcesz. To mój manifest wolności. GluX
  2. Nowa Miss Helsinki: Wybrana spośród: Wywiad z miss - żeby przyjrzeć się jej bliżej, bez retuszu: http://www.iltalehti.fi/viihde/201701062200050155_vi.shtml Niestety większej ilość informacji nie ma - "polskie" media nic nie mówią w tej sprawie. Komentarze mówią same za siebie: Jest to powtórka z Miss Texas 2013, kiedy wygrała Ivana Hall: Również komentarz Max Kolonko w tej sprawie, który trafnie opisuje co i jak: Na koniec to co było źródłem informacji - czyli śmieszny mem w którym nie wiedziałem o co chodzi - takie podsumowanie całego tematu idealnie: źródła: www.facebook.com Google-grafika
  3. @Silny Popełniałem wiele błędów w życiu, zapewne będę popełniać ich jeszcze dużo w życiu, ale nie o tym chcę pisać. Marku, odchodzę w takim razie w cień, podjąłeś oficjalnie decyzję w którą stroną ma iść forum - oboje o tym wiemy. To jest Twoje forum i Twoje zasady - To Ty nim sterujesz. Zwyczajnie "dusiłbym" się tutaj, gdybym został dłużej - szkoda byłaby obustronna dla nas - ale robię to dobre dla mnie bo jestem egoistą Nauczyłem się sporo tutaj, ale już wystarczy - czas iść dalej, w stronę nowych wyzwań. Żadnego "żegnam", "do zobaczenia". PS1 Moja prośba o nie usuwanie treści które są na forum. Chciałbym, żeby użytkownicy mieli szansę zapoznać się z nimi - jeśli to możliwe. Zrzekam się wszelkich praw do nich. PS2 Do wszystkich którzy mnie nie lubili - kij wam w tyłek i kotwica w plecy. PS3 Do wszystkich którzy mnie lubili - Skody Superb w automacie i piersiastych 19stek.
  4. Temat ciekawy i baaaaardzo przydatny, zapraszam do oglądania:
  5. @HORACIOU5 Przepraszam, że Cię to zabolało.
  6. Chciałbym wrzucić swoje 3 grosze, bo ostatnio też namieszałem troszeczkę. Rozumiem, chęć budowania stabilnego rządu na forum, dawania posad posłom i senatorom podczas panowania republiki. Rozumiem również tworzenia bezwzględnego prawa włącznie z karą śmierci (permaban), który jest egzekwowany przez nasze tajne służby wewnętrzne. Rozumiem również, że nie chcemy żadnego kotła bałkańskiego tutaj. Ale niestety to co widzę tutaj to nie jest wchodzenie w system wolnościowy, a powoli wchodzimy w socjalizm - a jak historia socjalizmu często prowadzi do komunizmu - czyli braku wolności wypowiedzi, jeśli nie przyćmiewa ona ideałom wyznawanym przez grupę rządzącą - tzw. polityczna poprawność, która może się objawiać w wielu aspektach. (proszę nie myśleć, że mutlikulti to poprawność polityczna - kiedyś ona się przejawiała np. tym, że nie można było krytykować Stalina). Więc poprawność polityczna będzie dążyć tego, aby zminimalizować możliwość występowania polaryzacji w państwie - co jest normalnym zjawiskiem - bo nie można kontrolować stada jeśli ma własne zdanie - i to mnie boli. Ostatnio okazałem inne zdanie niż większość i zostałem zjechany przez każdego z rządzących - bo właśnie miałem inne zdanie niż reszta. Na pewno moje zdanie było kontrowersyjne, na pewno było ono inne niż wszystkich, na pewno zaburzało ono światopogląd dużej ilości ludzi - może nawet gdybym był w błędzie i żył w błędzie - to jakim prawem dostałem takie komplementy względem mojej osoby od rządzących? -powinienem wiedzieć kiedy zamknąć buzię @Długowłosy -brak mi krzty rozumu @Długowłosy -poinstruowany sytuacją, że zostanę odsunięty od grupy przy swoich poglądach, jeśli ich nie zmienię @dr Mordechaj B'rzyt-wa -nie mogę łamać zasad solidarności grupy @dr Mordechaj B'rzyt-wa Chciałbym dodać - że nikogo nie obraziłem poza tym, że uważałem w tamtym temacie że strojenie całego mind-setu miesiącami przed podrywem kobiety to przekonywanie się do tego, żeby nie czerpać z życia przyjemności i robić z tego cnotę - uważałem, że to filozofia dla przegrańców - bo to ich usprawiedliwienie życiowe, a usprawiedliwianie to nie jest domena zwycięzców - oraz tego, że mimo wszystko mamy zwierzęce instynkty. [Myśl która w sumie bazuje na filozofii Nietzsche nt. Nadczłowieka, w której krytykował on Chrześcijaństwo z tego powodu] Gdzie ta wolność słowa, gdzie nie można się mylić? Co do @Pikaczu - moim zdanie, powinien być on sądzony tylko za to, że: -pisze chaotycznie i nieczytelnie -obraża kogoś na forum publicznym Jeśli natomiast idziemy w stronę tego, ze Pika wyraził swój pogląd pod tematem topowym, który ma reklamować forum - to już nie jest to forum, a powoli przekształca się w biznes. Również Pika nie powinien być wywalony, jeśli przeszkadza X osobom, bo nie ma wolności, a jest dupokracja: A jeśli robimy z forum biznes - z czym w sumie utrwalił mnie @Mosze Red - gdy odpowiedział, że jako pracodawca nie ma obowiązku mówić, dlaczego wylali mnie z moderatorni - to nie możemy już mówić o pasji i bezinteresowności. Rząd forum musi wybrać jedną z dróg i pogodzić się z konsekwencjami - czy jest to miejsce wolności słowa i myśli dla mężczyzn czy działem sprzedaży produktów Marka. Bo jeśli działem sprzedaży to Marek będzie pływał w pieniądzach - jest on mega inteligentny w tym co robi. Jeśli miejscem wolności słowa - to jako członkowie będziemy mieli szansę ewoluować w coś znacznie większego - może nawet jakiś ruch społeczny za kilkanaście lat? Ale Marek będzie musiał nadal jeździć skuterem. Brak mi w tym forum to co było gdy tu wpadłem rok temu - braterstwa, wolności słowa(nawet brutalnego) oraz tolerancji (ale nie akceptacji - instant akceptacja jest dla naiwniaków). PS. Te wasze żydowskie avatary chyba zaczynają działać
  7. @EnemyOfTheState Francja już upada: http://www.dzienniknarodowy.pl/4683/francja-fabryka-peugeot-zamknieta-przez-muzulmansk/
  8. Warto poświęcić chwilę uwagi szczególnie na to co mówi jeden z przedsiębiorców o Szwecji w filmiku. @Silny - nie możemy brać przykładu z Niemiec, Francji czy UK - ponieważ PL jest w innym stadium rozwoju niż te kraje. Trzeba pamiętać co te kraje robiły kiedy były w sytuacji gospodarczej PL - a robiły to, że był kapitalizm pełną gębą. Kraje Zachodu już sobie wypracowały pozycję - i chyba lepszej nie będą mieli
  9. Romantyzm XXI wieku |Edit: Kawał Szef się dobiera do sekretarki, po chwili lala się pyta -Włożyłeś? -Taaa -O BOŻE JAKI WIELKI
  10. @Artem Kolega mówił, że rimming spoko
  11. @Artem Spróbuj filmów gejowskich :>
  12. @dr Mordechaj B'rzyt-wa @The Saint Może kiedyś zmądrzeję, na starość
  13. @dr Mordechaj B'rzyt-wa Jasne, rozumiem Cię - ale powiedz mi - ale tak szczerze, z serca. Czy jeśli jestem jaki jestem - z swoimi zaletami i wadami - powinienem się zmieniać żeby zdobyć towarzystwo na forum? Czy nie to właśnie robią rycerze dla księżniczek właśnie, żeby im się spodobać? Ja się nie szmacę - jestem jaki jestem - nie zmieniam się nigdy dla nikogo, jedynie dla siebie, w stronę którą ja chcę, gotowy zapłacić koszty który jestem świadom BTW. Zapomniałeś dodać te słowa! "A kto Ci szklankę na starość poda?"
  14. @dr Mordechaj B'rzyt-wa O tak - wyznaję zasadę "nie kopię się koniem" - Ty byś się tylko kopał tutaj - bo nie odwołujesz się do tego co piszę, a do mojej osoby bezpośrednio. Co to znaczy? Że chcesz się sprzeczać, żeby mi dokopać - a ja nie mam czasu na tu - chcę dyskutować o świecie i zasadach w nim panujących - moja osoba jest mało ważna dla mnie jak już napisałem przed chwilą. Dlatego, po prostu Cię olewam - tak jak każdego kto chce mnie po prostu obrażać, bo z tego nic nie mam - jesteś dla mnie bezwartościowy jak tylko chcesz mnie obrażać. Możemy się sprzeczać o tym co napisałem, ale jeśli celujesz bezpośrednio do mnie bo masz jakieś tam uczucia i przemyślenia to nie mam czasu Ale bezwartościowy - nie, że głupi, tylko że z takiej rozmowy nic nie mam - bo np co by było Tobie po rozmowie z kimś kto Cię tylko obraża? Możesz się bronić, no ale po co? żeby druga osoba miała satysfakcję? Bez sensu I mechanizm wyparcia nie jest świadomy, ja to robię w pełni świadomie Wręcz z premedytacją!
  15. @dr Mordechaj B'rzyt-wa Mów gdzie mam wysłać dyplom i gratulacje
  16. @HORACIOU5 To czy mam rację czy nie - mało mnie to interesuje - bo zawsze dostrzegam możliwość pomyłki - ale nie biorę jej pod możliwość przed faktem, a po fakcie. To co mnie interesuje to rozwiązanie, którego właścicielem mam gdzieś kto jest - ważne, że działa. No właśnie, unikać cierpienie - tak jakby cierpienie było czymś złym, cierpienie jest częścią życia - ba! w miarę rozwoju widzę, że umiejętność pokochania cierpienia - a w sumie szukania braku komfortu to klucz do sukcesu. I o ile forum jest ŚWIETNYM miejscem - bo daje BARDZO SKUTECZNE narzędzia do funkcjonowania w rzeczywistości to zawsze każdy z nas powinien sam szukać i eksperymentować w życiu jeśli chodzi o jego wewnętrzne cele. Szukać, testować, badać i wyciągać wnioski - to, że ktoś napisze w wątku, że coś takiego miało miejsce to biorę pod uwagę, ale zawsze SPRAWDZAM czy to co pisze - się pokrywa z rzeczywistością. Tak jak mówiłem, nie interesuje mnie moja osoba - interesuje mnie to co działa - sam siebie postrzegam jako narzędzie do zmiany rzeczywistości, a nie środek wszechświata. Dlatego nigdy się nie obrażam i nie można mnie jakoś specjalnie obrazić - moja osoba jest mało ważna w tym co się dzieje na świecie i dzięki takiemu podejściu zyskuję bezosobowe podejście do świata. Ja powiedziałem że takie 3 motywy człowieka - i każdy z nas nim ulega. Ja akurat wolę spotykać się z loszkami - niż się nimi "chwalić" w towarzystwie. @Samiec Alfa Gdybym na każdy trening musiał być gotowy, gdybym mógł trzymać dietę tylko kiedy jestem gotowy - to nic z tego by nigdy nie wyszło. Umiejętnością nadrzędną dla mnie to elastyczność - czyli mała podatność na to co kto kieruje bezpośrednio do mnie oraz działanie wbrew "sobie", aby uzyskiwać to co chcę kosztem tego egoistycznego komfortu. To jest dobrowolne "muszę" - muszę to zrobić, bo mam swoje cele. Muszę tamto zrobić, żeby mieć dany efekt. To dzięki zmuszaniu się można uzyskiwać to się chce - bo nasz charakter oraz umysł jest ulotny i się przystosuje do tego - tak jak opisałem kilka postów z politykami - układ ciało-umysł-rzeczywistość zawsze dąży do homestazy. Bo świat ma wyjebane czy ja mam dobry humor czy nie - świat czeka, że moje działanie go zadziwi i gdzieś tam są odpowiednie osoby, które nieświadomie na to co zrobię - potencjalne kochanki, potencjalni przyjaciele, potencjalni znajomi, potencjalne przygody. @dr Mordechaj B'rzyt-wa To co ja mam Ci jeszcze mówić jak o mnie nie dbasz w ogóle ? @Eryk Rozumiem, że podejście "nie interesuje mnie co mówisz, pokaż mi co zrobiłeś" to jest satanizm? Badanie rzeczywistości i szukanie granic to new age? Pobijanie prędkości pojazdami to bardziej ilumii czy new age? Przebiegniecie przez Rogera Bannistera 1 mili poniżej 4 minut to satanizm? Szukanie granic rzeczywistości to według Ciebie coś niedobrego? Co do chrześcijaństwa to Apokalipsa św. Jana jest tutaj motywem przewodnim oraz Stary Testament. Nauki Nowego Testamentu - poza kilkoma wyjątkami są innym "poziomie"
  17. @HORACIOU5 jakim gównie, jakim po pachy - ja mówię, że lepiej ruchać i poznawać loszki niż siedzieć przed lustrem i mówić "jestem wspaniały, piękny i doskonały" - bo jest to suma sumarum okłamywanie się i robienie z siebie "gotowego" - a kto choć trochę ryzykował, wie - że przygotowanie nigdy nie jest 100% i w ostateczności trzeba polegać wyłącznie na sobie. Ja jestem zdania, że warto bawić się aż się zrozumie - że seks to seks - tylko tyle. Nie ma innej drogi niż przejście przez "piekło" moim zdaniem, bo nie będzie ono bazować na prawdziwym doświadczeniu, a na wymyślonych mechanizmach. Za dużo tutaj osób ma uraz do loszek lub tej jednej jedynej - i stworzyło sobie powiązanie seks = nieprzyjemne uczucie (np przez rozwód/rozstanie) i mówią - "Po co seks jak to zawsze boli na końcu bo się zakocham, a loszka mnie wykorzysta" i mamy to co mamy na forum. Rozwiązanie to ODBLOKOWAĆ SIĘ - i czerpać przyjemność z życia na poziomie na którym się powinno. Panowie - ja się pytam, czemu nie kochać się z loszkami skoro tyle jest chętnych do spróbowania i zwyczajnie czekają? To nie jest mądre nie kochać się jeśli można. Rzekłbym że wręcz nieludzkie - ale osobniki dzisiaj już przywykły do tego i mówią "aaa norma, że nie ma loszki - tutaj sobie włącze porno i będzie ok" i lecą takim substytutem długi czas. Nie mówię, żeby uzależniać szczęście od loszek - mówię, żeby czerpać przyjemność bo jest to możliwe
  18. @HORACIOU5 Bo co jest szlachetnego w poświęcaniu się żeby nie czuć cierpienia żeby zrozumieć, że nie jest prawdziwe?
  19. @HORACIOU5 Ja się nie zajmuję jak powinno być, a jak jest. @Długowłosy Czy jeśli ktoś bliski Ci umrze to nie będzie Ci smutno chociaż przez 1s? Jeśli tak, to jest u Ciebie potrzeba przynależności tylko na niskim poziomie. Na pokaz - to forma dominacji - "jestem lepszy bo mam więcej hajsu". Ja nie mówię, że to jest dobre Panowie - jak mówię, że tak jest z nami wszystkimi. I często osoby, które są świadome poświęcają potrzebę osiągnięć - przyjemności i luksusy na rzecz władzy -> mam więcej na koncie. Potrzeba władzy to podstawa wolności, bo tylko ten kto ma władzę i kontrolę nad otoczeniem może czuć się wolny na poziomie. Nie mówię tu o hipisach i żulach - oni też są wolni, ale czy chcesz być tak jak oni? No wątpię.
  20. @Długowłosy Ja jestem zdania, że 3 siły nas motywują: -Potrzeba przynależności -Potrzeba osiągnięć -Potrzeba władzy Seks z loszkami zaliczyłbym do 3 w przypadku samego FF - jeśli chodzi o związek to do 1 ew. jesli loszka jest ładna to żeby się pochwalić przed innymi - 2 @HORACIOU5 Sam przyznałeś kiedyś na czacie, że lubisz po prostu w spokoju siedzieć i robić muzykę (co szanuję) - i że nie wyobrażasz sobie żeby teraz jakaś loszka Ci bręczała nad uchem "na co tyle pieniędzy" itp Ja biorę w takim razie założenie, że nie idzie Ci z loszkami - ja podałem przepis na to jak mieć loszki - Ty pokazujesz podejście "jak nie cierpieć gdy nie ma się loszek". Jak pisałem - dla mnie bycie przegrywem to usprawiedliwianie siebie gdy idzie Ci chujowo - zamiast powiedzieć "idzie mi chujowo, zamierzam coś z tym zrobić" - Ty wstajesz i mówisz "jest dobrze, nie jest źle, daję radę, jest wszystko ok, jestem spokojny". Może Cię to zaboli, może nie - moim celem nie jest urażenie Ciebie. Bo nic tym nie zyskuję, tylko może nabranie świadomości tego co głosisz na forum? Tylu tu facetów którzy jawnie mówią że nie ruchają i mają problem ze sobą... Nie chcę tego, chcę żeby to miejsce było najlepszym miejscem na świecie! Ja jestem zdania, że jesteśmy zwierzętami a seks jest fajną przyjemność, którą warto nauczyć się uzyskiwać od świata. Nie uzależniać się, nie błagać o niego - ale zdobywać jak facet, na zasadzie - mi się należy od świata
  21. @HORACIOU5 Jak ktoś mówi co innego niż Ty - to nie znaczy że naskakuje na Ciebie. Opisałem bardzo szczegółowo jak działa psychika u człowieka i co faktycznie się liczy przy zmianie - nie jakieś wmawianie sobie, próba kontroli myśli itp Ja ćwiczę aby za 5 lat grać w reprezentacji Polski w futbol amerykański - to jest jeden z moich celów w życiu. To jest moja motywacja do działania, mój cel. Opisałem to w pierwszym temacie przy przywitaniu się na forum To jest moja pasja, moje hobby 1. Ależ ja szanuję każdego co robi inaczej - na podstawie swojego doświadczenia pokazuję jak zmieniać nawyki - a nasze kontakty z kobietami to objaw naszego charakteru - a więc nawyku (charakter jest nawykiem) Nikogo nie zmuszam - BA! ja nie chcę żeby ktoś mi wierzył na słowo - niech się sam przekona - potem odpisują mi ludzie że to co pisze to działa. Ale nigdy nikogo nie chcę zbawiać - ja daję tylko wybór - jak Morfeusz :> 2. Bycie przegranym to usprawiedliwianie się - czyli okłamywanie siebie że jest ok - kiedy nie żyjesz na warunkach na których nie chcesz. Resztę opisałem w poście 3. Ty to odbierasz jako agresję - ja opisuję rzeczywistość po imieniu w sposób brutalny. Zdaję sobie sprawę że gatunek ludzki jest płochliwy, ale jesteśmy facetami i rozmawiamy na poziomie. 4. Bo będziesz to robił i tak żeby ruchać cipki - po co ta cała otoczka samodoskonalenia - jak widzę to zawsze tam bardzo bardzo głęboko u każdego faceta jest to chęć ruchania. A jeśli teraz już będziesz ruchał to zrozumiesz co faktycznie jest ważne i co chcesz robić. 5. Dopuszczam - ja pokazuję mechanizmy działania skutecznego w życiu - nie musisz z nich korzystać, ale zachęcam - bo dają po prostu efekty - a kto ma efekty na polu na którym się chce - tego warto słuchać
  22. @Drizzt Jak to się ma do rzeczywistości w której kobietki są faktycznie zainteresowane seksualnie tylko facetami 8,5+/10 jeśli chodzi o geny i charakter - a każdym innym przypadku jest to transakcja za kapitał który ma facet, tak aby dać kobiecie fundusze na zbudowanie rodziny? Czyli seks za hajs? Wniosek jest prosty - trzeba być w 2% populacji facetów - WTEDY kobiety będą się starać o Ciebie. Żadne tam jakieś płacenie czy coś. Bądź świadom kto ma władzę w relacji kobieta-facet i dlaczego - baw się procesem
  23. @Artem 1. Kawa sypana (przed zmieszaniem trzeba pozbyć się fusów) albo zbożowa jeśli bez kofeiny ew. rozpuszczalna - masło klarowane mlekovita - olej kokosowy stosuję również 2. Zależy od zapotrzebowania jednostki - ale poniżej 15zł nie da się zejść 3. Dieta powinna być jak najmniej przetworzona na początku - czyt min 1-2 miesiące na poczatku - potem można sobie pozwolić po adaptacji 4. Kupuje gotowe - szczególnie uwielbiam buraczki <3 5. Alkohol wybija Cię z ketozy - dopiero po adaptacji można sobie pozwolić, bo jak jesteś w ketozie to wrócić do niej nie jest problem. Ale adaptację trzeba przejść od początku do końca.