Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

GluX

Użytkownik
  • Zawartość

    1582
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez GluX

  1. Archetypy męskości Na początek trochę teorii: Robert L. Moore w 1990 napisał książkę pod tytułem "King, Warrior, Magician, Lover: Rediscovering the Archetypes of the Mature Masculine", jego dzieło bazowało na wcześniejszych dziełach Carla Gustava Junga. Moore w swojej idea zawarł myśl iż męskość można podzielić na 4 archetypy/rodzaje: -Król (King) -Wojownik (Warrior) -Czarodziej (Magician) -Kochanek (Lover) Podzielenie męskości w swoim założeniu upraszcza szukanie problemu w działaniu mężczyzny dla psychologa czy samego mężczyzny. Dzieląc nasze role, można jest w łatwy sposób ocenić, zbadać problemy i ich źródło, a następnie wypracować rozwiązanie, które często zmienia sporo w życiu. Omówmy każdy z archetypów po kolei: Król (King) W swoim założeniu Król to określenie części osobowości męskiej odpowiedzialnej za: 1) Wycentrowanie osobowości - silny król to przede wszystkim spokój i opanowanie, niezależne od okoliczności potrafi on nie być impulsywny, zawsze przemyśli swoje działanie i słowa. Jest to również świadomość, że jest się panem samego siebie i swojego umysłu. To zrozumienie, że bycie reaktywnym w świecie to słabość (frajerów). Jest swoistą opoką w czasach kryzysów. Rozumie doskonale: "Można mnie pokonać, ale to od mnie zależy czy będę przegranym". 2) Jest decydujący - po przez nadanie sobie pozycji króla, mężczyzna wyzbywa się wstydu. Osoba z dobrze ukształtowanym królem - nigdy nie spyta "co zrobić, żeby się komuś przypodobać". Jest królem, nie sprzedaje się, nie interesuje go bycie gwiazdą, jest przecież królem, więc po co miałby uzyskiwać uznanie innych, skoro ma uznanie najważniejszej osoby na świecie - siebie samego. Dzięki tej świadomości, król ma odwagę decydować - o sobie, najbliższych i dalszych. Bycie decyzyjnym to kwestia czasu jeśli potrafimy zachowywać świadomość w czasach kryzysu - to domena liderów, którą oczywiście można się nauczyć. 3) Żyje wraz z innymi - król, nie może być królem bez swojego ludu (w przypadku tyrana mowa o poddanych). Jednak sporo wciąż archetypów króli w dziejach kinematografii czy książek, którzy byli źli, podstępni i słaby - a swoich poddanych traktowali jak gatunek niższy. Cóż, dobrze wykształcony król to osoba, która rozumie ekosystem działania społeczeństwa, dba o swoich poddanych w sposób szczodry, sprawiedliwy oraz pełen miłości. Rozumie chociażby w rodzinie, że doceniona żona będzie lepiej zarządzać domem niż taka, której się nie poświęca uwagi - a potomstwo lepiej będzie się rozwijać, przy jego wsparciu (finansowym ale również emocjonalnym czy służąc swoim doświadczeniem). 4) Wydaje polecenia - Król to osoba decyzyjna, ale ma również świadomość, że musi wydawać polecenia - sobie jak oraz po zdobyciu odpowiedniej pozycji - innym. Wie, że jeśli działalność ma się rozwijać, potrzeba osoby z odpowiednią wizją, która ma niezłomną wolę. Wie, że ludzie uwielbiają ludzi zdecydowanych, inteligentnych, posiadających swój cel - bo mogą pracować pod jego przewodnictwem. Ale mądry król to lider, nie tyran. Wydanie poleceń nie może być puste, jeśli nie ma się odpowiednich zasobów czy pozycji. Nikt nie będzie miał szacunku do osoby, która sobie na to nie zasłużyła np. zawód syn. 5) Inspiruje, wspiera i błogosławi innych - wie dobrze, że im silniejsze posiada otoczenie, tym sam jest silniejszy. Zawsze inwestuje w najbliższych, wspiera ich dobrym słowem, pomysłem. Podsyca ich kreatywność oraz odwagę. Nie boi się pomagać innym w myśl, że zostanie zdetronizowany. Wierzy w dobroć ludzi, rozumie zależność karmy. Błogosławienie to coś szczególnego dla króla, bo daje on coś w rodzaju dobrego nastroju dla osoby z jego otoczenia. Błogosławienie to nie jest samo słowo, które tak używają kapłani (którzy często też są swoistymi królami w pewnych miejscach), błogosławieństwo to nasycenie emocjonalne drugiej osoby po przez kontakt z nią. To zarażenie jej entuzjazmem w celu, który ona chce. 6) Obmyśla swoje dziedzictwo - król wie, że umrze, że świat będzie się dalej kręcił po jego śmierci, ale chce odcisnąć piętno na tym świecie - pomniki, nadanie imienia danemu obiektu jak najbardziej w cenie. Ale czasem to po prostu wychowanie odpowiednio podopiecznych - np. trener swoich zawodników, najsławniejszy: Cus D'Amato, który wytrenował m.in Mike Tysona (wojownika). Król - materiał YouTube #1 Król - materiał YouTube #2 Król - materiał YouTube #3 Znane osoby z dobrze wykształconej pozycji króla w swojej osobowości -Don Vito Corleone z Ojca Chrzestnego -Tyler Durden z Fight Clubu -Maximus z Gladiatora -Terence Fletcher z Whiplash -Podpułkownik Frank Slade z Zapachu kobiety -Frankie Dunn z "Za wszelką cenę" -Trener Ken Carter -Yip Man -Francis Underwood z House of Cards -James Keziah Delaney z serialu Taboo -Skipper z Pingwinu z Madagaskaru -Król Leonidas z 300 -Batman (rola Christiana Bale'a) -Sigismund Dijkstra z Wiedźmina Cienie archetypu: -Za dużo -> Tyran - W przypadku nieograniczonej lub za dużej władzy, która zostaje przyznana dla danej jednostki Tyran sprawia, że jest on już Panem i Władcą tego co go otacza. Błękitna krew czy arystokracja to jedno z określeń na takich ludzi. Człowiek z za dużą ilością archetypu króla w swojej osobowości zapomina, że mimo niezależności i wycentrowania, jest częścią czegoś większego od siebie. Jest on żądny władzy głównie po to, aby niszczyć i pokonywać to czego nie trzeba, głównie dla pokazania swojej władzy dla innych. Gardzi słabością. Nie potrafi się zrelaksować oraz nie przyjmuje krytyki w żaden sposób. -Za mało -> Słabeusz - W przypadku, kiedy mężczyzna wyprze u siebie część króla, stanie się on słabeuszem, popychadłem. Bez własnego kompasu będzie dążyć do wartości narzuconych przez innych - moda, selfie w modnym miejscu. Nie będzie potrafił nigdy być asertywnym, agresywnym czy stanowczym. Tutaj często trafia wielu mężczyzn, którzy stali się pantoflami w związku. Wojownik (Warrior) W swoim założeniu Wojownik to określenie części osobowości męskiej odpowiedzialnej za: 1) Bycie agresywnym - Lecz nie w taki sposób jak to robią dresy na osiedlu, ale bycie agresywnym w sposób włożenia wszelkiego wysiłku, aby uzyskać to czego się chce. Bycie energicznym oraz pełnym inicjatywy. Wojownik rozumie rolę agresji w życiu codziennym, wie że jeśli nie będzie się rozwijał, nie będzie się zmagał z problemami to nie będzie już niedźwiedziem, postrachem tundry ale stanie się ursusem-omega czyli misiaczkiem. 2) Ma swój cel - Walczy o niego każdego dnia, jego życie nie jest skierowane ku szczęściu, przyjemności i komforcie. Ma w swoim sercu wyryty cel większy niż jego życie i podporządkowuje swój czas oraz swoje działania pod tym kątem. Nie mając celu stanie się leniwy i słaby, jego umysł nie będzie szczęśliwy bez celu, bo natura wyposażyła go w cechy drapieżnika. A drapieżnik musi mieć cel. 3) Bycie w tu i teraz - Wojownik skupia się na teraźniejszości, jest świadom, że nie mamy wpływu na przeszłość bo już wydarzyła, nie mamy wpływu również na teraźniejszość bo za szybko się ona dzieje, wie że jedyne na co ma człowiek wpływ tp przyszłość - ta bliska, jak i ta dalsza. Swoje cele osiąga szybciej dzięki pustemu umysłowi i pełnemu skupienia się na działaniu w tu i teraz. W taki sposób jest on najbardziej efektywny. Jest to umiejętność pochłonięcia się w 100% na wykonywanej czynności. 4) Jest zdolny do adaptacji - Niezależnie od sytuacji, nie będzie on płakał, że jego nowe auto miało właśnie wypadek i nie ma wykupionego AC. Jeśli nie ma niczego zastępczego to będzie jeździł chociażby komunikacją miejską, ale nie będzie się użalał i bronił się swoim wspomnieniami oraz przywiązaniem się do rzeczy materialnych. Będzie wiedział, że takie myślenie go ogranicza. Bez problemu odrzuci on rzeczy i osoby w swoim życiu, które nic nie wnoszą do jego życia, albo co gorsza - mu przeszkadzają. Wśród wojowników nie znajdziesz narkomanów i palaczy czy alkoholików - oni wiedzą, że takie używki robią z nich słabeuszy. Wojownik chce być silny, wykorzystuje do tego swoją zdolność do adaptacji. Niezależnie gdzie los wyrzuci wojownika, on sobie poradzi. 5) Bycie minimalistą - "Spartańskie warunki" to tutaj dosyć adekwatne stwierdzenie, które powinno być użyte. Ale minimalizm w roli wojownika to ograniczenie się do rzeczy niezbędnych i najważniejszych. Wojownik nie kupi niepotrzebnej pierdoły, nie ma czasu na zajmowanie się rzeczami nieważnymi. Nie ogląda całymi dniami TV, seriali, nie trzyma w szafie za wielu zbędnych ubrań, a jego szafki w mieszkaniu nie są pełne jakiś badziewi. Jeśli komórka to do dzwonienia, jak strój na siłownie to wygodny i trwały, a nie najmodniejszy, samochód wystarczający do czego ma służyć. Branie kredytów konsumpcyjnych to strzał w kolano dla filozofii wojownika. Ograniczenie życia to rzeczy i osób najważniejszy to minimalizm godny wojownika. 6) Konsekwencja - Raz podjęta decyzja przez wojownika to wyznacznik tego czemu się podda niezależnie od wszystkiego. Choćby świat stał przeciwko niemu, jeśli on widzi sens w tym co robi - opinia świata będzie dla niego nic nie warta. Dla wojownika najważniejsze jest to, co ma w sercu. Wie, że będzie upadać, że będzie raz gorzej, raz lepiej - ale będzie konsekwentny w tym co sobie postanowi. Bo to wyznacza jego wartość oraz pewność siebie. 7) Wykształcony - Wojownik jest mistrzem w swoim fachu, bo prawdziwy wojownik dąży do bycia wybitnym. Nie mam na myśli tego, że każdy ma robić teraz doktorat. Wojownik czyta, dokształca się, chodzi na kursy. Wiecznie się rozwija. Motto wojownika to "ciągle naprzód". Jeśli wojownik nie dąży do przodu, starzeje się szybciej niż czas mija. Wojownik zaspokaja swoją ciekawość oraz potrzebę odwagi. 8) Dyscyplina - Trzymanie dyscypliny w stosunku do samego siebie i swoich zasad to najważniejszy zasób lojalności. Jeśli wojownik mówi, że nikomu czegoś nie powie, to nikomu tego nie powie. Bo nie chodzi o uczciwość, względem drugiej osoby, a uczciwość względem samego siebie - najważniejszy kapitał jaki posiada wojownik. Dyscyplina to najwyższa forma szacunku do samego siebie. 9) Bez emocji - Aby wojownik mógł osiągać to co chce, nie może być podatny na swoje uczucia. Wie, że uczucia to tylko informacje od ciała, umysłu i świata. Ale on ma swoje cele i zasady, które są odporne na wszelkie wahania emocji. Emocje z założenia nie są stałe, a w pracy wojownika tylko przeszkadzają. Nie ma miejsca na słowa "nie mam motywacji". Wojownik, jeśli ma niesprzyjające okoliczności to je ignoruje i tworzy swoje, przyjazne dla jego celów 10) Ewolucjonista - Wojownik wie, że aby się rozwijać, musi pozwolić rzeczom bezużytecznym upaść. Wie że w dalszej perspektywie lepiej pożegnać kogoś i później udawać, że się go nie zna niż aby taka osoba mąciła nam w życiu. Wojownik otacza się tylko rzeczami oraz osobami, które są dobre dla niego i tylko takie rzeczy i kontakty praktykuje. Szanuje swój czas i nie boi się samotności. Wie, że musi zrobić miejsce na nowe, lepsze rzeczy. Wojownik - materiał YouTube #1 Wojownik - materiał YouTube #2 Wojownik - materiał YouTube #3 Wojownik - materiał YouTube #4 Wojownik - materiał YouTube #5 Wojownik - materiał YouTube #6 Znane osoby z dobrze wykształconej pozycją wojownika w swojej osobowości: -William Walance - Braveheart -Doug Stamper z House of Cards -Rust Cohle z True Detective -Christian Wolff z The Accountant (chyba najbardziej wyraźny archetyp wojownika z jakim się spotkałem) -Rico z Pingwiny z Madagaskaru -Leon Zawodowiec -Zbigniew Religa w Bogowie -Joker z Mrocznego Rycerza -Hachiko (pies) z Mój przyjaciel Hachiko -John W. Creasy z Człowiek w Ogniu -Clint Eastwood w większości westernów oraz Gran Torino -Niki Lauda z Wyścig -Bryan Mills z Taken -Geralt z Rivii z Wiedźmina Cienie archetypu: -Za dużo -> Sadysta - w przypadku gdy samodyscyplina i agresja bez zasad moralnych sprawia, że powstaje mężczyzna bez skrupułów, który potrafi nakierować swoją agresję w za dużych dawkach na otoczenie, innych oraz swoje cele. Pozbawiając się w tym miejsca na inne archetypy, szczególnie swój przeciwstawny - kochanka. Każdy pracoholik to sadysta. -Za mało -> Masochista - w przypadku, gdy mężczyzna nie zaakceptuje swojej agresji, testosteronu oraz wszystkich rzeczy, świadczącym o nim jak o drapieżniku - mimowolnie nakieruje swoją agresję, swoją energię na szkodzenie samemu sobie. Każdy mężczyzna, który ma syndrom ofiary, wyparł swój archetyp wojownika. Czarodziej (Magician) W swoim założeniu Czarodziej to określenie części osobowości męskiej odpowiedzialnej za: 1) Skarbnica wiedzy - Czarodziej studiuje, studiuje i jeszcze raz studiuje, ale nie tak jak dzieciaki w wieku 19-24 lat w akademiku. Archetyp czarodzieja, jest odpowiedzialny głównie za zdobywanie wiedzy - po przez książki, eksperymenty i badania. To dzięki ciągłej nauce, zaspokajaniu swojej ciekawości stają się właśnie skarbnicą wiedzy. 2) Mistrz technologii - dzięki ciągłej nauce, czarodziej może opanować wiedzę o tym jak działa wszechświat. Poznając, bawiąc się materią może on tworzyć nowe technologie, pierwotne założenie czarodzieja to osoba przeistaczające prawa naturalne na bardziej zrozumiałe dla nas ludzi w formie pisemnej czy praktycznej. Głównymi dziedzinami są tutaj - matematyka, biologia, fizyka, chemia oraz filozofia (i wszystko pośrednie - medycyna, elektryka, elektronika itp). Zadaniem czarodzieja jest ułatwić życie otoczeniu. 3) Bycie skłonnym do refleksji - O ile wojownik to energia akcji i aby całe życie nie kopać rowów łopatą, za pomocą refleksji będziesz mógł użyć koparki. Refleksja to wyobrażanie sobie innych sposobów rozegrania danych sytuacji, które się już zdarzyły. To dzięki nim możesz mądrzejszy każdego dnia i nie popełniać tego samego błędu dwa razy. 4) Bycie skromnym - Trudno mi to było określić w naszym języku, ale idea tego jest następująca: Czarodziej nie rozmawia z każdym, nie dzieli się swoją wiedzą z każdym. Wie, że nie każdy go zrozumie, ale również, że można się dzielić wiedzą tylko z osobami, które na tym skorzystają. Nauka musi być przekazywana, ale wiedza powinna być przekazana tylko odpowiednim osobom, które tego chcą i są tego godne. Dużo tutaj mężczyzn popełnia błąd m.in. rozmawiając o polityce z każdym czy też opowiadając o swoich technicznych studiach humaniście. 5) Alchemista życia - Czarodziej szuka ciągłych okoliczności do bycia lepszym człowiek. Rozumie, że porażki posiadają w sobie zawsze ziarno sukcesu, które warto odnaleźć. Mimo porażek nie poddaje się, a z każdym upadkiem jest mądrzejszy, silniejszy i bardziej efektywny. Nie boi się życia i chce czerpać z niego pełnymi garściami - niezależnie czy to co nadchodzi jest złe czy dobre. 6) Filozof - Ale mam tutaj na myśli, osobę która gada rzeczy niepraktyczne po pijaku, tylko tego kim pierwotnie powinni być filozofie - przewodnikami życia. Dzięki nauce, bogatemu doświadczeniu mogą oni pomagać innym poprzez służenie radą. Niczym szaman w plemieniu, który był odpowiedzialny za wyjaśnianie świata oraz wszelkie rytuały i obrządki. Czarodziej - materiał YouTube #1 Czarodziej - materiał YouTube #2 Czarodziej - materiał YouTube #3 Czarodziej - materiał YouTube #4 Czarodziej - materiał YouTube #5 Czarodziej - materiał YouTube #6 Znane osoby z dobrze wykształconej pozycją czarodzieja w swojej osobowości: -John Forbes Nash Jr. z Beautiful Mind -Walter White z Breaking Bad -Somerset z Se7en -Dr Hannibal Lecter z Milczenia Owiec (Ten serialowy bardziej by podszedł pod wojownika) -Dr Bob Sweeney z Więzień Nienawiści -Sean Maguire z Buntownik z wyboru -Andy Dufresne z Skazani na Shawshank -Albus Dumbledore z Harrego Pottera -Nicola Tesla (osoba z najbardziej wykształcony archetypem czarodzieja jak dotąd) -Prot z K-PAX -Carter Chambers z Bucklet List -Kowalki z Pingwiny z Madagaskaru -Vasemir z Wiedźmina -Dr House Cienie archetypu: -Za dużo -> Manipulator - czarodziej, który ma w sobie za mało wiedzy, aby móc nauczać. Jest to częstość w świecie coachingu, gdzie ludzie, którzy nic nie osiągnęli uczą innych. Ja używam sformułowania "dzieci wychowują dzieci" w takich przypadkach. Manipulator, osoba która posiada wysoką wiedzę i nie przekaże jej albo osoba, która nie posiada wiedzy i chce ją sprzedać. -Za mało -> Niewiniątko - osoba, która wyparła w sobie ciężką pracę w celu bycia mądrzejszym, w studiowaniu i uczeniu się, a mimo wszystko chce osiągnąć to wszystko bez włożenia chociażby sekundy w naukę. Niewiniątko to osoba, która chce zasługi i tytuły bez zapłacenia odpowiedniej ceny za to wszystko. To często ludzie na średnich szczeblach, którzy narzekają na lekarzy i prawników, że tyle zarabiają. Jak jesteś taki pewny siebie, to może sam zostaniesz lekarzem? Kochanek (Lover) W swoim założeniu Kochanek to określenie części osobowości męskiej odpowiedzialnej za: 1) Smakosz życia - Kochanek to nie określenie jedynie seksualne, to nastawienia do życia i świata. Kochanek chce smakować, poznawać i doświadczać nowego. Nie mam tu na myśli zmiany partnerów czy orientacji seksualnej. To otwarcie się na doznania i aktywne ich poszukiwanie. Dotyk, smak, zapach, słuch, wzrok - smakosz chce poznawać, podróżować, bawić się. 2) Dziecięcość - Kochanek cechuje się odwagą, która nie jest skażona w żaden sposób wstydem i poczuciem winy. Akceptuje w pełni to kim jest i chce się dzielić sobą i życie z innymi. Jeśli ktoś potrafi się zaczepić na ulicy bo razem stoicie na przejściu dla pieszych to z całą pewnością, kochanek jest dobrze wykształcony u takiej osoby. Taka osoba nie wstydzi się nigdy niczego, gdy ma problem to prosi o pomoc. Rozumie, że wszyscy jesteśmy tacy sami na pewnym poziomie i się nie różnimy. Nie jest on zaprogramowany zewnętrznymi wyznacznikami jak "musisz mieć to, żeby być prawdziwym mężczyzną", nie podąża za modą, nie widzi sensu szukania akceptacji wśród innych, bo nie odczuwa wstydu ze względu na to kim jest. Jest to postawa oznaczająca prawdziwą wolność. 3) Budowanie relacji opartych na otwartości, zaufaniu oraz intymności - Kochanek posiada relacje, które są dla niego oraz drugiej osoby źródłem inspiracji, miłości, przyjaźni. To osoba, która potrafi nawiązywać więź z innymi ludźmi, właśnie przez świadomość tego, że wszyscy jesteśmy na pewnym poziomie tacy sami. Swoją odmienność traktuje jak świetne uzupełnienie relacji, wymienia się doświadczeniami, wspomnieniami i myślami. Tworzy bliskość i namiętność w kontaktach. Kochanek - materiał YouTube #1 Kochanek - materiał YouTube #2 Kochanek - materiał YouTube #3 Znane osoby z dobrze wykształconej pozycją kochanka w swojej osobowości: -Driss z Nietykalni -Forrest Gump -Noah Calhoun z Pamiętnika -Wolfgang Amadeusz Mozart z Amadeusz -George Jung z Blow -James Hunt z Wyścig -Kapitan Jack Sparrow z Piraci z Karaibów -Szeregowy z Pingwinów z Madagaskaru Cienie archetypu: Za dużo -> Uzależniony. Kochanek staje się uzależniony w przypadku gdy skupi się na tym, aby skupiać się na braniu miłości. Podczas gdy największe piękno jest gdy się nim dzielimy czy też ofiarujemy, nie oczekując niczego w zamian. Dawanie prezentów daje najwięcej radości i satysfakcji. Kochanek uzależniony od dawania miłości oznacza, że problem jest na poziomie wewnętrznego dziecka. Dorosły nie ma powodu by potrzebować uwagi, miłości bez której nie może funkcjonować. Wiele facetów zostaje w tym miejscu gdy nie uda im się po związku w który się mocno zaangażowali Za mało -> Impotent emocjonalny. Oczywiście chodzi o niezdolność do dzielenia się emocjami. Zazwyczaj wyparcie strefy emocjonalnej skutkuje w dalszej perspektywie brakiem satysfakcjonujących relacji, w których mężczyzna można się spełniać jako mężczyzna w sferze emocjonalnej, towarzyskiej czy też seksualnej. Impotenci zwyczajnie nie potrafią się bawić. Nie chodzi już tu czasem o to, że ktoś nie ma czasu na imprezę, ale zwyczajnie podczas czasu zabawy nie wiedzą jak się zachować. Teraz główne założenia w leczeniu mężczyzny to zwyczajnie zdiagnozowanie, który z archetypów jest zaniedbany i dać mu odpowiednie wskazówki, aby wesprzeć dany archetyp u mężczyzny. Dla każdego z archetypów podam narzędzia służące pomocy samemu sobie, narzędzia są proste: Król (King) -Więcej twórz niż zużywasz -Zdecyduj co chcesz pozostawić po sobie tutaj -Zbuduj praktyczną wizję tego co chcesz osiągnąć -Bądź czyimś mentorem -Znajdź swojego mentora -Ustal swoje główne zasady w życiu -Odetnij pępowinę od rodziców -Stań się samodzielny -Zbuduj plan na życie i go przestrzegaj -Strzeż się podążania za pieniędzmi, władzą i seksem -Żyj wśród innych Wojownik (Warrior) -Czytaj biografie ludzi sukcesu -Rób rzeczy których się obawiasz -Medytuj i uspokój umysł, następnie skoncentruj się na tym co chcesz osiągnąć, tworząc mentalny model swojej osobwości -Zbuduj system działania i wartości w którym będziesz funkcjonować -Spisuj każdego dnia listę do zrobienia lub grafik -Kup książkę, która Ci przyda -Stwórz zasady do których będziesz lojalny -Wyznaczaj sobie nowe wyzwania -Zapisz się na sztuki walki - aby zrozumieć lepiej agresję -Zrób generalne porządki w mieszkaniu - zapoznaj się z filozofią 5S Czarodziej (Magician) -Zapisz się na szkolenie -Kup książkę która pomoże Ci lepiej zarabiać -Każdego dnia przeznacz godzinę na naukę -Medytuj i pozwól sobie na czas wyłącznie na myślenie -Dołącz do organizacji lub klubu, gdzie będą obowiązywały zjazdy -Wykorzystuj wolne chwile na audiobooki i programy, które pomogą Ci być lepszym -Zapisz się na studia jeśli masz taką potrzebę Kochanek (Lover) -Bądź spontaniczny -Planuj każdego tygodnia, że zjesz coś nowego -Wyjedź gdzieś -Spotkaj się z przyjacielem czy znajomym, z którym chciałbyś mieć lepszy kontakt -Miej odwagę poznawać nowe osoby -Witaj się z sąsiadami i współpracownikami -Przynajmniej raz tygodniowo zjedź z kimś obiad czy kolację -Zadbaj o odpoczynek i relaks - GluX.
  2. Witam, jako miałem teraz 3 miesięczną przerwę - dzisiaj postanowiłem że reaktywuję swoje treningi. Nie tak intensywne jakbym chciał, bo wciąż czekam na operację kolana (nie ukrywam, że jakby ktoś by wiedział, gdzie w Poznaniu można załatwić szybko operacje na kolano to z chęcią bym się odwdzięczył). Założenia są proste, trening dla lepszego samopoczucia(nie żadna masa, czy redukcja), no i też narzucenia sobie rygoru - nie wpierdalania słodkiego, nie kuszenia się na okazyjne papieroski. Trening 3 razy w tyg. Pon - Śr - Pt Ćwiczenia typowo FBW w superseriach: Dieta:
  3. @qbacki zapraszam na mojego bloga, ostatni wpis to wlasnie o archetypach @Ksanti w takim przypadku popracuj nad ta energia
  4. Jak studiowałem artykuł o męskich archetypach, spotkałem się również z informacją, że sny są po to, żeby dawać nam wskazówki który z archetypów jest zaniedbany. Z każdym razem jak mi się śniła któraś z eks to wiedziałem, że energia kochanka jest za mała we mnie i trzeba ją wzmocnić/wesprzeć. Nie wierzyłem w to (bo ja w nic nie wierzę - wszystko sprawdzam, taki już jestem mało ufny względem matrixa ) i o dziwo zadziałało, więc to stosuje. Zazwyczaj miałem sny w których z kimś się biłem/konfrontowałem i przegrywałem to wiedziałem, że leży energia wojownika. Gdy były sny w których odczuwałem zagubienie i nie mogłem się zebrać do kupy (np jakaś stresująca niezależna sytuacja) to wiedziałem że chodzi o króla. Snu z czarodziejem miałem taki, że czułem się głupio raz rozmawiając z moim kumplem którego dawno nie widziałem a był mózgiem z matmy. Moje życie stało się lepsze jakościowo bo to był te "brakujące" punkt układanki, który niby się objawiały w śnie. Polecam nie wierzyć mi na słowo i samemu sprawdzić :>
  5. Jako mężczyzna który zawsze wyglądał 5 lat starzej niż miał faktycznie, powiem Ci jak to wygląda z mojej perspektywy. Jeśli chodziło o balety to wyrywanie dziewczyn w swoim wieku odpadało z tego względu że nie wyglądałem już na "studenta" tylko kogoś "poważniejszego". Zawsze to było minusem, bo również uderzały do mnie kobiety w wieku "chętnym ustabilizowania się" (czyt. niedługo spuchnę i szukasz frajera na wczoraj z obrączką). Z drugiej strony nie miałem problemu z ambitniejszą pracą zawsze po przez swój starszy wygląd - czasem się zastanawiam, czy się awansuje bardziej przez wiek czy bez kompetencje. Nie mniej gdy ludzi w gronie dowiadywali się "ile mam lat" to byłem ZAWSZE dyskryminowany przez to słowami typu: "ach, Ty to młody jesteś to nie rozumiesz" czy zwyczajnie niedopuszczaniu do mnie ważnych informacji bo jestem "młody i ambitny, podczas gdy ludzie z którymi współpracuję i mają po 30-35 lat, często zarabiają mniej od mnie. To właśnie od tych ludzi słyszę najczęściej "że kiedyś dostanę kopa od życia za zbyt dużą pewność siebie". Tak jakby oni nie dostali tego kopniaka co miesiąc widząc swoją wypłatę. Uwielbiają mi matkować, zamiast mnie szanować i traktować na równi. Wiedzą że mam wiatr w żaglach i zapierdalam, a przy tym mam talent i świetną genetykę. Liczne i czasem obrzydliwe plotki na mój temat też są dowodem uznania, że nie pasuje to towarzystwu. Również dla ludzi nowo poznanych jestem bardziej: odpowiedzialny, spokojniejszy, dojrzalszy itp. Podświadomie przypisują mi cechy osoby, która ma więcej lat. Mimowolnie gdy nabierzesz więcej odpowiedzialności, będziesz potrafił się bardziej koncentrować na swoich celach, będziesz bardziej asertywny, to wygląd Ci się zmieni i staniesz się bardziej "dojrzalszy", bo zmieni się Twoje myślenie, Twoja garderoba i nawet sposób chodzenia. Spotkałem raz faceta z podobnym problemem co mój - ale miał on 45 lat, czyli jakby przeszedł to co ja. Ciekawostka polega na tym, że ludzie tego pokroju dążą szybciej wyglądem często do przedziału 30-35 lat, a potem długi czas w nim "zamieszkują" - coś jak Keanu Reeves. Po prostu ten wiek chyba jest najbardziej optymalny dla mężczyzny jeśli chodzi o wygląd_zasoby_charakter. Największe plusy w moim wyglądzie miałem chyba w Liceum, kiedy w klasie maturalnej wyrywałem wszelkie studentki. Ale to było, minęło (łezka_w_oku.jpg) Czy chciałbym wyglądać młodo? Jeśli chodzi o pracę to kompletnie nie, jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie - wolałbym wyglądać na swój wiek. Im wyglądasz starzej, a pieniądze się nie zgadzają z wyglądem tym gorzej wyrwać coś. Bo wrzucają Cię w dziurę "nieudacznika" : ma 27 lat i zarabia tak słabo nadal? (mimo, że miałem 22 i wchodziłem dopiero na rynek pracy). Dziś jest zmienione diametralnie, odkąd zacząłem lepiej się ubierać, lepiej zarabiać. Długowłosy napisał kiedyś mądrą rzecz i sprawdza się obecnie mega u mnie:
  6. IBS

    @Strażak żeby kupić mopa obrotowego Viledy na promocji w Lidlu
  7. Jak czytam temat to mi się to ciągle przypomina :>
  8. @Superego Jak poleci na passata 06' TDI kombi to nie ma co się przejmować xD
  9. Prześlij mi, ja Ci załatwię kobietopedie za pół ceny
  10. @Geralt Uważam że świadomość zbiorowa forum ewoluuje w dobrym kierunku, coraz mniej wypowiedzi jest agresywnych względem kobiet, a coraz więcej jest suchych faktów i mechanizmów. To względem tego co było rok temu tutaj jest dużą różnicą, którą trudno zauważyć jeśli ciągle tutaj przebywamy. Ale odgrzebując tematy sprzed roku widać to wyraźnie Co do archetypów kobiety, to wiem że coś takiego istnieje - ale nie zgłębiałem się nigdy w to.
  11. Na swoim przykładzie powiem jak działa praca na archetypach: Na początku miałem silnie wykształconego maga jako introwertyk (co jest ich cechą naczelną zresztą). Kochanek wykształcił się przy pierwszych kontaktach z dziewczynami, gdy chodziliśmy na spacery. W całej osobowości, która była dosyć kobieca brakowało wojownika oraz króla. Gdy dopadł mnie kryzys związany z ich brakiem, bardzo mocno wykształciłem u siebie wojownika, co zresztą trzymam u siebie do dziś i bardzo pomaga to w życiu. Niestety, wojownik bez dobrze ukształtowanego króla będzie jedynie błądził po świecie i może być co najwyżej najemnikiem. Tak w sumie było, pracowałem dla firm które słabo mnie opłacały, bo nie miałem pomysłu na siebie. Dopiero wykształcenie w sobie króla, znalezienie mentora dało wyniki bardzo zadowalające w życiu, ale w całym tym nakierowaniu na wojownika, króla i maga, znowu mi brakuje kochanka z racji braku czasu. Ale i nad tym popracuje w swoim czasie @Geralt to jest chyba pierwszy taki poradnik opisujący w sposób obszerny archetypy męskości. Nigdzie nie znalazłem czegoś podobnego, raczej było na zasadzie jakieś śmiesznego wpisu na 5 akapitów. W moim mniemaniu koncept jest bardzo pomocny, bo łatwo zauważyć gdzie jest problem u mężczyzny i go naprawić. To co opisałem tutaj to materiał wartości 200-300zł, który sprzedają i wykorzystują coache (ale Ci bardziej kumaci )
  12. Ooo właśnie. Najpierw szukasz ekstremum jednego końca, potem szukasz ekstremum drugiego końca. Próbujesz to powiązać w jakiś sensowny i logiczny sposób - wtedy dopiero ma się przynajmniej niegłupi światopogląd na dany temat i coś tam można powiedzieć w towarzystwie
  13. @PewnySiebie Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo sam szukasz rzeczy w moim poście, które chcesz żeby były. Napisałem co zrobić, żeby nie zdradziła (zwiększając prawdopodobieństwo tego, że nie zdradzi). Ale na koniec napisałem Czyli wprowadzając zależność: -6+/10 zrobi to bez problemu analogicznie, na podstawie wykluczenia -reszta kobiet to zrobi, ale już będzie większy problemik dla nich, bo od 6 według statystyk zaczyna się zazwyczaj minimalne grono adoratorów z potencjałem do wykorzystania. I kłamstwem byłoby przekonanie, że każda kobieta zdradzi czy zostawi jak będzie miała lepszą opcję. Oczywiście, wraz ze wzrostem SMV u kobiety wzrasta prawdopodobieństwo dokonania zarzutu, ale jest to wciąż prawdopodobieństwo, a nie czysta zależność. Zawsze jak czytam takie posty jak Twoje widzę ten przykład, że autor ma jakiś problem ze sobą bo widzi tylko jedną część układanki. To są takie przekonania jak: -"Każdy kierowca motoru to dawka nerek" - a przecież jest grono ludzi, którzy jeżdżą latami i nie mieli wypadku dzięki ostrożności - faktem jest, że jazda na motorze zwiększa uczestnictwo w wypadku, a w przypadku samego zdarzenia, obrażenia są znacznie większe niż u kierowca samochodu. Do tej listy dodałbym kilka podobnych przekonań, które posiada większość zjadaczy glutenu. Głównie na forum przechodzi taka idea "Laski to nic nie warte istoty, najlepiej nie dotykać kijem. Zdradzają, obśmiewają w swoim towarzystwie i ciągle chcą pieniądze od faceta" Zawsze, gdy czytam post z takim przesłaniem, wiem że autor widzi tylko jedną stronę. Jakoś dziwnie jest to zawsze skorelowane z niskim powodzeniem życiowym. Nie spotkałem nigdy kobieciarza, który napisałby coś z tym stylu. Co ciekawe, kobieciarze znają dobrze kobiecą naturę. Nie boją się jej, nie wyśmiewają, tylko wykorzystują ją tak, aby mieć to co chcą ]:>
  14. Wątpię - napisałeś temat z pytaniem: "jak się zeszmacić, żeby zostać polubionym przez kobiety?" Czyli niech zgadnę, nie jesteś zadowolony z własnego życia towarzyskiego i erotycznego. Wnioskuję to, bo nikt nie pisze na forum z takimi pytaniami, bo chce być lepszy - pukać 5 lasek tygodniowo zamiast 3. A znacznej większości nawet wystarczy jedna kobieta. Nie kłam mi tu
  15. IBS

    IBS to nie przelewki to wiem z całą pewnością. Ale dobrze "rozegrane" badania i terapia przez dobrego dietetyka klinicznego pozwala na w miarę normalne życie - w PL może to jest 20 osób i nie mają oni kontraktu z NFZ (na Wierzbicką się czeka rok, a przyjmuje tylko prywatnie. Dobrze że wyszkoliła dwie młode, nowe dziewczyny u siebie w klinice). Niestety, dodatkowo nie jest to tania sprawa - dobrze przeprowadzona terapia to nawet 5-10 tyś. zł - i nie chodzi tutaj o opłacenie specjalistów tylko badania tyle kosztują (na kasę chorych to nic się w tym kraju nie zrobi) oraz sprowadzanie środków z USA czy UK. To jest osobista sprawa Marka co zrobi z tym - i go rozumiem w tym, że go wkurwia ten temat, bo również zmagałem się z chorobą wywołującą żałość wśród innych ludzi - wiem, jakie mechanizmy psychiki zazwyczaj w tym obcują. Z całą pewnością jest tutaj ogromna dawka wstydu - ale osobiście mogę powiedzieć po sobie, że gdy się upora z problemem, można odczuć ulgę na psychice. Bo tego typu problem w umyśle nosiciela ciągle się przetasowuje i jest filtrem postrzegania rzeczywistości, szczególnie jeśli chodzi o kontakt z innymi ludźmi - zwyczajnie męczy umysł, bo układasz życie pod tą chorobę. Dodatkowo, wiem po sobie i ojcu - że problem z jelitami to zawsze problem z odpornością, częste infekcje, problem z emocjonalnością, rozdrażnienie oraz problem ze spokojem wewnętrznym czy nawet depresja (przynajmniej u mnie). Osobiście, dzisiaj nie wyobrażam sobie wrócić do problemu który miałem. Cieszę się, że potrafiłem podjąć męską i zdecydowaną decyzję - tak samo z kolanem, dziś mogę w pełni ćwiczyć. Poszła ogromna ilość pieniędzy i czasu oraz nerwów. Doceniam i wiem, jak bycie zdrowym to zwyczajnie luksus na który "nie stać" wiele osób, bo nie mieli szczęścia. Kolejna sprawa to przez to narzekanie, przestałem słuchać audycji. Bo wiem jak źle to działa na słuchacza umysł i podświadomość. Bo zawsze coś tam było wtrącone z tym tematem. A ja unikam ludzi, którzy zwyczajnie ciągle się żalą i narzekają - to samo kiedyś wypowiedziałem się o Panie S z Częstochowy. Tak jak pisałem i powtórzę - to Twoja sprawa co z tym zrobisz i nie mam prawa Cię zmuszać do tego. Ale ludzie mają prawo wyboru co do utrzymywania relacji z wybranymi przez siebie osobami i dokonują ich każdego dnia. Tak jak ja i z tego korzystałem - będziesz wiedział o co mi chodzi. Nie lubimy się Marku, ale masz moją szczerą ocenę w tym wszystkim, której nie dostaniesz od wielu osób, bo miałem podobny problem do Twojego i z niego wyszła oraz wiem czym jest IBS w sensie specyfikacji, działania oraz rokowań. Co z tym zrobisz, to nie moja sprawa. A czas biegnie - TIK, TAK.
  16. Niestety, Panowie taki filmik jest komentowany przez osoby: -o niskim SMV (niezbyt ładne kobiety, faceci na emeryturze - zakładam max 2,5k zł) -osoby zostawione w taki sposób, które nie posiadają samoświadomości - zazwyczaj na koncie swoje 2-3 zdjęcia, reszta - czyt. milion plus - swojego dziecka. Więc po co tracić czas na słuchanie kur, jak się chce być orłem?
  17. @aloha Widzę tutaj bardzo niski poziom samooceny u Ciebie. Ciągle zadajesz pytania w temacie: -jak je zrozumieć? -jak je poderwać żeby pójść do łóżka razem? -jak przejść shit testy żeby być uważanym za faktycznego samca? Wiesz kogo mi przypominasz? Tych wszystkich rurkowców, zniewieściałych mężczyzn, białych rycerzy. Ty chcesz wejść w system i się każdemu spodobać, albo chociaż sprawić wrażenie takie, żeby się spodobać komuś. Za dużo kobiet chyba nie miałeś w życiu, ale to nie powód to wstydu. Skup się na zasadach: -Poznawaj dużo kobiet -Rozmawiaj z nimi i je poznawaj, oraz dawaj się poznawać im -Zawsze miej wyjebane co o Tobie myślą i mówią -Takie powiązania przyjdą wraz z doświadczeniem o którym pisał Pikacz -Inwestuj w swoją wartość materialną z miesiąca na miesiąc -Przechodź od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu Efekt przyjdzie po paru miesiącach w sposób piorunujący
  18. 3 lata temu bym uwierzył w taki poradnik, ale dziś dałbym taką radę, żeby kobieta nie zdradziła: 1)Ciągle podwyższaj swoją i tak wysoką pozycję społeczną i materialnią 2)Mocniej się kochaj w łóżku 3)Bądź zawsze w pewnym stopniu niezależny, zimny i egoistycznych 4)Dbaj o swoja fizyczność Możemy tutaj dodać czynniki typu "więzi" czy "chemia" - ale trudno tutaj o wyczucie, dla jednej kobiety 5letni związek będzie miał już wartość sentymentalną, a dla drugiej będzie to część życia, którą określi wśród koleżanek słowami "a ten mój idiota...". I jak kobieta chce zdradzić to zdradzi jeśli jest 6+/10 bez problemu.
  19. Miały być wpinki do marynarki, ale na pomyśle to się zakończyło.
  20. @DeMasta Nie zrozumiałeś pytania, pytałem czy Ci się udało zredukować kogoś na samym cardio, a nie jaki efekt ma 99% ludzi na cardio. Próbowałem z jednym napaleńcem i jakoś to szło, aż w końcu go przekonałem do HIIT, dzisiaj sylwetka sztos :> To samo do samego cardio, jako dbanie o formę to fajne narzędzie, ale nie oczekujmy cudów po bieganiu długodystansowym.
  21. @DeMasta Masz jakieś osoby, które zredukowały się na cardio dobrze? Bo u mnie bez ciężarów nie było efektów.
  22. Na śniadanie jesz białka z boczkiem i 2-3h później chcesz jeść? :> To ile tego jesz? 1 jajko plus pół plasterka boczku?
  23. Tutaj jest dużo do roboty jeszcze: -wyjście ze strachu -wyjście z poczucia winy -wyjście z poczucia wstydu Ale małymi kroczkami, powoli do przodu, a nim się obejrzysz, będziesz inną osobą., Nastaw się na pracę nad swoimi emocjami, obrazem samego siebie (ego) i rób rzeczy których zwyczajnie się boisz
  24. Czyli z cyklu: "Wiemy, ale nie powiemy bo będzie niepoprawne politycznie"
  25. KURKUMINA, ZAWSZE: