Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

GluX

Użytkownik
  • Zawartość

    1510
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez GluX

  1. Więcej testosteronu

    Witam drodzy bracia samcy, w tym artykule/poradniku przedstawię w jaki sposób być bardziej męskim, a więc mieć więcej testosteronu. Korzyści z testosteronu wszyscy dobrze znamy, ale też kilka jest ukrywanych: -Dużo energii -Mocniejsze kości -Świetny nastrój -Zdrowe serce -Większy popęd seksualny -Większe zdolności umysłowe (albo jak kto woli wyższe IQ) -Zwiększona masa mięśniowa -Mniejsza tkanka tłuszczowa Znaczna większość facetów jest męska z natury, trzeba wiedzieć dlaczego tacy nie są, dlaczego efekt końcowy jest odwrotny tzn jest samce są coraz bardziej niemęscy. - Uwarunkowanie społeczne - pośmiejecie się i zdziwicie. Piramida żywności - przekręt ogromnej skali - wszystko po to, aby zalegające zboże zostało skonsumowane podczas II wojny światowej, kiedy w USA całe mięso poszło dla żołnierzy.LINK DO PIRAMIDY Później, ktoś mądry wpadł na pomysł, żeby tego nauczać każdego w wieku szkolnym. Wszystko po to, abyś mógł żyć na jedzeniu drugiej kategorii, nie głodował i pracował na podatki. Prawdziwa żywność, jest droższa, nie jakoś sporo, lecz jest. A im gorzej się odżywiasz, tym niższy poziom testosteronu Im w społeczeństwie mniej męskich osobników, tym łatwiej im kontrolować to społeczeństwo - może tu podpiąć każdą chyba teorię spiskową, z UFO włącznie, dlatego nikomu z góry nie zależy na Twoim testosteronie, bo po co? Dlatego prawa mężczyzn są coraz bardziej ograniczane, a kobiet zwiększane. Gdzie kobiety przejmują męską kierownicę, tam łatwiej kontrolować. Kobieta nie wyjdzie na ulice i nikogo nie pobije przecież. Wszechobecna celebracja homoseksualizmu - pracowałem i pracuję z kilkoma "ciepłymi". Wiem jedno, 99% z nich to faceci z bardzo niskimi testosteronem, można powiedzieć, że natura nie obdarzyła ich za mocno fizycznością i psychiką. Z kobietami im nie wychodzi, bo te chcą siły, a pociąg seksualny jakiś tam mają i trzeba go zaspokoić. Celebracja tego jest o tyle zła, że hamuje w nasz naturalny męski odruch pogardy dla gorszych fizycznie kompanów. Bo po co Ci był słaby i chuderlawy "ciepły" jaskiniowiec jak musiałeś upolować ogromnego mamuta? Żeby Cię dopingował? Dlatego uważasz, że niski poziom testosteronu jest ok, a 1800 na miesiąc to szczyt Twoich możliwości. Bielizna - od lat jesteśmy uczeni, że trzeba nosić majtasy albo bokserki - Ja przestałem - i co? Mam się świetnie! Musicie wiedzieć, że bielizna zwiększa mocno temp jąder, gdzie jest produkowany testosteron. Im większa temp tym gorzej się to wszystko tam dzieje. Nie bez powodu jądra są na zewnątrz, a nie pod żołądkiem. (PIS ostatnio chciał tego zakazać, wszyscy się śmiali, ja się nie odzywałem, bo wyszedł bym na idiotę, a nikogo na siłę nie będę oświecać). Jedyne co to musimy bardziej dbać o higienę no i częściej prać spodnie - raz na 2 tyg spokojnie wystarczy. [Nie bez powodu w filmach porno faceci nie mają bielizny ] Kosmetyki - dużo z nich zawiera estrogen, progesteron oraz pochodne ich. Im więcej estrogenu, tym mniej testosteronu. Dlatego ograniczmy się do podstawowych środków - mydło, pasta do zębów, szampon i zestaw do golenia się. Bycie grubym jest ok - NIE JEST OK. Ludzie otyli są chorzy - ich układ hormonalny jest w tragicznym stanie, serce pracuje na ciągle podwyższonych obrotach, ciągle się pocą, a stawy modlą się kiedy to wszystko się skończy. To prawie tak samo jak ciągłe przeziębienie. Nie oszukujmy się, dla mężczyzny najlepszy poziom to gdzieś ok 10%, dla osób po 60 - 13-15% Teraz najważniejsze, jak wrócić do formy, czyli bycia samcem z krwi i kości. Tym kim się urodziłeś i masz być. Zaczynamy dobrze jeść - to co wrzucasz do siebie, to później dostajesz w swoim samopoczuciu. Dobrze jeść tzn: -Dużo mięsa tłustego - białko to budulec, ale to tłuszcz zwierzęcy jest najlepszy do produkcji testosteronu - od teraz codziennie musisz zjeść przynajmniej karkówkę/golonkę/boczek/dobrą kiełbasę -Warzywa - 300g dziennie to absolutne minimum. - warzywa mają charakter zasadowy + posiadają minerały i witaminy -Pijemy min 2-3 litry wody dziennie -Jemy jajka do woli! -Na noc jemy dużą dawkę węglowodanów (zaśniesz po tym jak dziecko) -Z rana nie jemy żadnych węglowodanów - jak osobiście polecam jajecznice z boczkiem. -Dbamy o suplementację probiotyków - ogólny stan naszego układu pokarmowego. -Wyrzucamy z jadłospisu: *pszenice - mąki, ciasta, makarony, chleb (gluten to okropna sprawa i to co nam robi w organizmie mogłoby Cię przerazić) *nabiał - białko i cukry nie są przez nas dobrze przyswajalne, mogą je pić dzieci, ale nie dorośli. Kefiry, mleko, jogurty, twarogi - to wszystko żegnamy. *cukry - wszystkie napoje słodzone, ciastka, słodycze *owoce - fruktoza to okropna sprawa, jest przetwarzana tylko przez wątrobę, a nadmiar idzie od razu w tłuszcz Przestajemy palić papierosy - każdy wie dlaczego. Ja powiem tylko od siebie jedno. Albo palisz i jesteś słaby, albo nie palisz i jest silny - Twój wybór. Suplementacja - stosujemy ją, bo dzisiejsze warzywa nie mają już tyle minerałów i witamin -Witamina C lewoskrętna - 1kg można kupić za 30-40zł - dziennie 1-7g - korzyści są ogromne - brak zachorowań, oczyszczenie organizmu, lepsza kondycja stawów -Magnez - najlepiej cytrynian magnezu - 250g za 35 zł dostaniemy - 0,5-1g przed zaśnięciem - śpimy po tym jak dziecko, nasz układ nerwowy jest jak nowy na drugi dzień -Cynk - Tutaj według norm przyjętych przed producenta, zażywać przynajmniej 100% -Witamina D3+K2 - najważniejsze odkrycie w XX wieku z zakresu medycyny, o którym mało kto wspomina. 5-10 tyś IU (ważne, żeby była wraz z Wit K2 - najlepiej w formie MK7) -Witamina A+E - bierzemy tyle wit A ile bierzemy D3. Kompleksowo możemy to załatwić w postaci takich suplementów jak: -Now Foods Adam lub Special Two -Orange Traid + Greens -ZMB6 Scitec (na świetny sen) Dbamy o relaks i sen. Poza magnezem i cynkiem na noc, który nam pozwoli spać bardzo głęboko - ważne jest to, aby nie siedzieć do późna na komputerze czy przed TV - ja osobiście polecam poczytać książkę, coś co nam pozwoli odetchnąć po całym dniu latania za pięknymi kobietami i pieniędzmi. Im większy stres tym mniejszy testosteron - jak kogoś stać to polecam masaże - jak nie to pozostaje spacer lub basen, żeby się popluskać. Uprawiamy sport - mając na myśli sport, mówię tu o takim który nam służy - Intensywny i krótki - Najlepiej siłownia - tutaj radzę odezwać się do jakiegoś profesjonalnego trenera, żeby ułożył nam plan treningowy i najważniejsze to pokazał jak ćwiczyć - co do diety, nie przekonałbym się - mało osób układa ją, bazując na najnowszych technologiach (wyjątki, które polecam słuchać to koniu151, DSM, Ajwen i Mauricz) Jeśli nas nie stać na siłownię polecam bieganie systemem HIIT - czyli interwały. Nie biegamy na długie dystansy, nie jeździmy rowerem setek kilometrów, i nie pływamy na basenie. Chodzi o to, żeby ciało zszokować, na krótko, a potem żeby się generowało i było silniejsze. Nie chodzi o to, żeby używać swojego ciała na maksa. Porównaj sobie w lekkoatletyce facetów - na 100m i na 10km - sam zrozumiesz. Schudnij - ograniczając węglowodany i wchodzą na dietę ketogeniczną można sporo schudnąć i zdrowy sposób. Ważne, bo tkanka tłuszczowa konwertuje testosteron w estrogen. Im więcej tłuszczu tym bardziej jesteś Misiem, a nie Niedźwiedziem. No i ograniczamy alkohol - raz tygodniowo wystarczy Ci w zupełności w dużej ilości, jeśli możesz przestań kompletnie, pij jak najrzadziej - (ale i tak czasem trzeba dać w palnik) Pamiętaj drogi samcu - masz być w pełni męski, tak jak Cię stworzył świat, na podobieństwo Boga, a nie świni w oborze. Po pół roku stosowania tych zaleceń dostrzeżesz ogromną różnicę, o której niektórzy mogą zapomnieć. Dzielę się tym, bo sam przebrnąłem przed długą drogę do normalności i chcę, żeby ludzi podobnych do mnie było jak najwięcej.
  2. I ten prowadzony, który ewidentnie jest opłacony przez jakąś firmę farmaceutyczną ....
  3. Zmiana

    Zmiana Każdego człowieka dążącego do bycia lepszym sobą będzie ciągle towarzyć wybranka życia – zmiana. Zmiana musi każdorazowo występować u jednostki stale kształcącej się, stale podążającej do swoich wartości, celów i ambicji – ponieważ na świecie nikt nie ma dostępu do jednej, uniwersalnej prawdy, którą można by się poruszać całe życie. A więc poruszanie się jednostki zawsze przypomina błądzenie w ciemnościach, w których pełno pułapek, zasadzek i trudności – tak jest i nic z tym nie zrobimy. To co najczęściej może Cię ograniczać to dwie rzeczy – Ty sam oraz środowisko. Jak widzisz, napisałem „oraz”, a nie „lub”. Każdorazowo ogranicza Cię przeszłość, którą splatasz się i mimowolnie wytworzone relacje z otoczeniem. To nic złego, to naturalny proces – tak jak poznawanie się kobiety i mężczyzny, w efekcie stają się kochankami. Czysta chemia, hormony oraz nasze podstawowe dążenia biologiczne jako osobników stadnych. Nikt z nas nie chce być sam, nawet świadome osobniki – ponieważ w głębi każdy z nas jest taki sam. Niestety ewolucja to bardzo bolesny proces. Ale im szybciej zrozumiesz, że ból oraz poświęcenie się jest naturalną ceną do zapłaty za rozwój – tym będziesz osiągać więcej w życiu. Mit słów „rób to co kochasz” albo „jeśli robisz to co kochasz to nie przepracujesz ani jednego dnia” wrzucam do śmietnika – są zasady dotyczące niewielkiego promila naszego społeczeństwa. Jeśli komuś się udało robić to co kocha i ma z tego serio dobre pieniądze – czapki z głów i uszanowanko. Niestety w większości przypadków – nas, ludzi – jesteśmy zmuszeni do robienia rzeczy niekoniecznie miłych czy przyjemnych, aby dostawać to co chcemy od życia. Naucz się języka obcego, zdaj studia, ukończ kurs, ćwicz codziennie, nie jedz słodkiego, nie pij alkoholu, czytaj codziennie książki, nie siedź do późna przed ekranem itp. Niestety, do takich rzeczy musimy się zmuszać, ale to właśnie dzięki „muszę”, dobrowolnemu „muszę” stajemy się wolni: "musze” ćwiczyć, żeby dobrze wyglądać, a w przyszłości nie mieć problemu ze sprawnością, „muszę” wstać o szóstej żeby dzisiaj wszystko zdążyć zrobić, żeby nie cierpieć w sytuacjach kiedy nie mam pieniędzy, „muszę” się nauczyć na ten przedmiot, żeby zdać studia „musze” usiąść godzinę dziennie, żeby nauczyć się języka – w efekcie zmienić pracę na lepszą. Z natury umysłu, zawsze szukamy najłatwiejszych i najlżejszych sposobów na życie – dlatego program 500+ sprawił, że tak dużo osób przestało pracować ;). Łatwo nam się osiada na mieliźnie życia, w jego szarym kącie, z każdym miesiącem stajemy się bardziej misiowaci, bardziej wygodni, wpadający w rutynę życia. Praca-dom-sklep. Podstawowe potrzeby zaspokojone? Tyle wystarczy. W tym momencie chcę powiedzieć, że jeśli nie masz ambicji to tutaj przestań czytać. Nie interesuje mnie co myślisz, ani kim jesteś – jeśli nie działasz jak człowiek ambitny to nim nie jesteś. Ambicja to dziwka, której się płaci w krwi, zepsuciu, pocie, bólu i cierpieniu. Kto nie jest gotów na zepsucie i śmierć, ten nie jest gotów żyć. Kto nie jest gotów umrzeć teraz, nie będzie wolny nigdy. Bo ogranicza go strach, lęk przed tym co życie ma najlepsze – wariacją najróżniejszych doświadczeń – od szczęścia, przyjemności, uśmiechu po strach, smutek oraz ból. Przeciętny zjadacz glutenu woli jednak nie ryzykować, bo „życie jest niebezpiecznie”. Lepiej siedzieć w domu, chodzić przez 30 lat do jednej pracy – niech każdy dzień toczy się bezpiecznie ku…no właśnie? Ku śmierci. Chcesz, czy nie – umrzesz. Koniec, kropka – nie dyskutujesz, wiesz o tym. Więc czemu nie przeżyć życia jak najlepiej, na własnych warunkach? Jako aparat imitacyjno-naśladowczy musisz rozumieć, że z kim przystajesz takim się stajesz. Towarzystwo to środowisko wtórne Twoich myśli, zachowań i słów – będzie Cię korygować, abyś nie odstawał od niego za bardzo – bo naturalnie lubimy podobnych do siebie, a odmieńców nie szanujemy, bo zaburzają nasz spokój, komfort przekonań. Pamiętaj co się stało z Jezusem ;). Tak więc jeśli będziesz się otaczać sportowcami to mimowolnie zaczniesz ćwiczyć. Zaczniesz otaczać się przedsiębiorcami to sam zaczniesz myśleć jakby tu zrobić biznes + będziesz mógł się poradzić kogoś, kto jest dalej od Ciebie. Zaczniesz się otaczać imprezowiczami i studentami? Zaczniesz przystawać do nich. Narzędzie wykorzystane w sposób przemyślany, pozwala na ogromny skok w rozwoju jednostki, ale tak jak z ogniem – trzeba uważać, żeby się nie poparzyć. Jeśli zaczniesz przystawać do ludzi smutnych i narzekających – sam zaczniesz to robić. Ludzie mało ambitni, siedzący co wieczór na ławce z piwskiem i szlugami? Niedługo kupisz sobie dresik Adasia oraz czapkę z daszkiem. Jesteś w toksycznym związku z kobietą? Niedługo przytyjesz, przestaniesz dbać o siebie – a po dawnym tygrysie zostanie Kłapouchy. Sam, widzisz – jeśli chodzi o towarzystwo – jest jedna zasada. Musi służyć Tobie. I nie ma tutaj odpowiedzi „trochę tak, trochę nie” – albo tak albo nie. Jeśli towarzystwo źle na Ciebie działa, zmieniasz je. Decyzja nie powinna być negocjowalna z nikim poza Tobą. To Twoje życie i w tym momencie bierzesz odpowiedzialność za siebie – bo musisz, bo nikt tego nie zrobi za Ciebie, bo jesteś świadom konsekwencji odwlekania tej decyzji w czasie, bo marnujesz swój limitowany czas w życiu. Nikt nie powinien móc wpływać negatywnie na Twoje wartości poza Tobą samym. Szczerość i pielęgnowanie małżeństwa z samym sobą to największy kapitał, jaki możemy stworzyć – wszystko inne jest pochodną. Tak więc podejmując w życiu decyzje o zmianie – musisz być świadom tego, że: -Będziesz musiał się zmuszać do rzeczy, których nie lubisz aby uzyskać to co chcesz -Towarzystwo z czasem będzie Cię ograniczać, jeśli nie będzie się rozwijać w kierunku co Ty -Będziesz musiał podjąć decyzję, żeby opuścić towarzystwo Cały temat chcę teraz zamknąć w tym, że będziesz musiał opuścić swoje środowisko. Mimo młodego wieku, przechodziłem to kilkanaście razy w życiu, ostatni raz – kiedy jeszcze się przejąłem to było gdy się rozstałem z byłą, którą bardzo kochałem. Dzięki doświadczeniu opiszę tutaj pewien schemat. Ambicja do dążenia i stawania się bardziej sobą wymaga tego, abyś nie tracił czas na relacje, które utrzymujesz w życiu, a: -źle na Ciebie wpływają -trzymasz je ze względu na sentyment i przywiązanie -trzymasz je ze względu, że nie poznasz nikogo lepszego w swoim mniemaniu -nie wnoszą nic do Twojego życia To jak zareaguje towarzystwo, które opuszczasz świadczy o tym czy zrobiłeś dobry ruch. Reakcje osób można zobowiązać do dwóch zachowań: Powie Ci, że się cieszy, że Cię poznała i miała chwilę spędzone z Tobą. Rozumie Twoje postępowanie i życzy Ci jak najlepiej. Jeśli ktoś Ci tak podziękuje, zawsze miej namiary na taką osobę do końca życia – to znak, że potrafi ona brać bezosobowo to co przynosi życie, rozumie filozofię zmiany – w efekcie posiada ogromną siłę. Powie, żebyś spierdalał – zdenerwujesz ją i zacznie Cię obrażać. „Nie masz jaj, żeby być ze mną po prostu” „Jesteś nic nie wart” „Zmarnowałam z Tobą czas” „Odbiła Ci woda sodowa do głowy” „Nie masz w sobie za krzty pokory i szacunku do rodziców” „To było na żarty, ja tak nie myślałam” Następnie w tym towarzystwie Twoja osoba będzie obrażana oraz dewaluowana. To w sumie dobry znak, bo gdybyś nic nie znaczył, to nikt by nie chciał umniejszać Twojej wartości. Nikt nie obgaduje żula i go obraża na forum publicznym, co nie? To również znak, że podjąłeś dobrą decyzję – czemu? Jednostki skłonne do takich zachowań, mają poczucie, że do nich należysz i jesteś im coś winny. Środowisko jest brutalne dla odmieńców. Jeśli lider środowiska Cię skrytykuje, to większość podaży za nim – również ludzie, którym pomagałeś niedawno, byłeś gotów nastawić za nich kark, śmiałeś się z nimi czy po prostu rozmawiałeś i dzieliłeś się doświadczeniami. Oni nie pójdą z Tobą. Nie miej do nich żalu nigdy, wybacz – każdy popełnia swoje błędy – ale nie zapominaj o tym. Nigdy nie wracaj. Relacji się nie naprawia, a zmienia się je. Jest 7 miliardów ludzi na świecie, nie musisz biedować – na tym świecie jest wystarczają dużo książek, ludzi, pieniędzy abyś miał je dla siebie w takich ilościach i jakościach jakich chcesz. Świat to nieograniczony zasób. Wyrusz w przygodę, spakuj się, ogol się na łyso, poznawaj dużo osób, śmiej się do późnej nocy, często się kochaj, dużo podróżuj i zwiedzaj - żyj niebezpiecznie, popełniaj błędy, ucz się ciągle. To jest Twoje życie, przeżyj je tak jak Ty chcesz. To mój manifest wolności. GluX
  4. Nowa Miss Helsinki: Wybrana spośród: Wywiad z miss - żeby przyjrzeć się jej bliżej, bez retuszu: http://www.iltalehti.fi/viihde/201701062200050155_vi.shtml Niestety większej ilość informacji nie ma - "polskie" media nic nie mówią w tej sprawie. Komentarze mówią same za siebie: Jest to powtórka z Miss Texas 2013, kiedy wygrała Ivana Hall: Również komentarz Max Kolonko w tej sprawie, który trafnie opisuje co i jak: Na koniec to co było źródłem informacji - czyli śmieszny mem w którym nie wiedziałem o co chodzi - takie podsumowanie całego tematu idealnie: źródła: www.facebook.com Google-grafika
  5. Temat ciekawy i baaaaardzo przydatny, zapraszam do oglądania:
  6. @EnemyOfTheState Francja już upada: http://www.dzienniknarodowy.pl/4683/francja-fabryka-peugeot-zamknieta-przez-muzulmansk/
  7. Warto poświęcić chwilę uwagi szczególnie na to co mówi jeden z przedsiębiorców o Szwecji w filmiku. @Silny - nie możemy brać przykładu z Niemiec, Francji czy UK - ponieważ PL jest w innym stadium rozwoju niż te kraje. Trzeba pamiętać co te kraje robiły kiedy były w sytuacji gospodarczej PL - a robiły to, że był kapitalizm pełną gębą. Kraje Zachodu już sobie wypracowały pozycję - i chyba lepszej nie będą mieli
  8. Romantyzm XXI wieku |Edit: Kawał Szef się dobiera do sekretarki, po chwili lala się pyta -Włożyłeś? -Taaa -O BOŻE JAKI WIELKI
  9. @Artem Kolega mówił, że rimming spoko
  10. @Artem Spróbuj filmów gejowskich :>
  11. @dr Mordechaj B'rzyt-wa @The Saint Może kiedyś zmądrzeję, na starość
  12. @dr Mordechaj B'rzyt-wa Jasne, rozumiem Cię - ale powiedz mi - ale tak szczerze, z serca. Czy jeśli jestem jaki jestem - z swoimi zaletami i wadami - powinienem się zmieniać żeby zdobyć towarzystwo na forum? Czy nie to właśnie robią rycerze dla księżniczek właśnie, żeby im się spodobać? Ja się nie szmacę - jestem jaki jestem - nie zmieniam się nigdy dla nikogo, jedynie dla siebie, w stronę którą ja chcę, gotowy zapłacić koszty który jestem świadom BTW. Zapomniałeś dodać te słowa! "A kto Ci szklankę na starość poda?"
  13. @dr Mordechaj B'rzyt-wa O tak - wyznaję zasadę "nie kopię się koniem" - Ty byś się tylko kopał tutaj - bo nie odwołujesz się do tego co piszę, a do mojej osoby bezpośrednio. Co to znaczy? Że chcesz się sprzeczać, żeby mi dokopać - a ja nie mam czasu na tu - chcę dyskutować o świecie i zasadach w nim panujących - moja osoba jest mało ważna dla mnie jak już napisałem przed chwilą. Dlatego, po prostu Cię olewam - tak jak każdego kto chce mnie po prostu obrażać, bo z tego nic nie mam - jesteś dla mnie bezwartościowy jak tylko chcesz mnie obrażać. Możemy się sprzeczać o tym co napisałem, ale jeśli celujesz bezpośrednio do mnie bo masz jakieś tam uczucia i przemyślenia to nie mam czasu Ale bezwartościowy - nie, że głupi, tylko że z takiej rozmowy nic nie mam - bo np co by było Tobie po rozmowie z kimś kto Cię tylko obraża? Możesz się bronić, no ale po co? żeby druga osoba miała satysfakcję? Bez sensu I mechanizm wyparcia nie jest świadomy, ja to robię w pełni świadomie Wręcz z premedytacją!
  14. @dr Mordechaj B'rzyt-wa Mów gdzie mam wysłać dyplom i gratulacje
  15. @HORACIOU5 To czy mam rację czy nie - mało mnie to interesuje - bo zawsze dostrzegam możliwość pomyłki - ale nie biorę jej pod możliwość przed faktem, a po fakcie. To co mnie interesuje to rozwiązanie, którego właścicielem mam gdzieś kto jest - ważne, że działa. No właśnie, unikać cierpienie - tak jakby cierpienie było czymś złym, cierpienie jest częścią życia - ba! w miarę rozwoju widzę, że umiejętność pokochania cierpienia - a w sumie szukania braku komfortu to klucz do sukcesu. I o ile forum jest ŚWIETNYM miejscem - bo daje BARDZO SKUTECZNE narzędzia do funkcjonowania w rzeczywistości to zawsze każdy z nas powinien sam szukać i eksperymentować w życiu jeśli chodzi o jego wewnętrzne cele. Szukać, testować, badać i wyciągać wnioski - to, że ktoś napisze w wątku, że coś takiego miało miejsce to biorę pod uwagę, ale zawsze SPRAWDZAM czy to co pisze - się pokrywa z rzeczywistością. Tak jak mówiłem, nie interesuje mnie moja osoba - interesuje mnie to co działa - sam siebie postrzegam jako narzędzie do zmiany rzeczywistości, a nie środek wszechświata. Dlatego nigdy się nie obrażam i nie można mnie jakoś specjalnie obrazić - moja osoba jest mało ważna w tym co się dzieje na świecie i dzięki takiemu podejściu zyskuję bezosobowe podejście do świata. Ja powiedziałem że takie 3 motywy człowieka - i każdy z nas nim ulega. Ja akurat wolę spotykać się z loszkami - niż się nimi "chwalić" w towarzystwie. @Samiec Alfa Gdybym na każdy trening musiał być gotowy, gdybym mógł trzymać dietę tylko kiedy jestem gotowy - to nic z tego by nigdy nie wyszło. Umiejętnością nadrzędną dla mnie to elastyczność - czyli mała podatność na to co kto kieruje bezpośrednio do mnie oraz działanie wbrew "sobie", aby uzyskiwać to co chcę kosztem tego egoistycznego komfortu. To jest dobrowolne "muszę" - muszę to zrobić, bo mam swoje cele. Muszę tamto zrobić, żeby mieć dany efekt. To dzięki zmuszaniu się można uzyskiwać to się chce - bo nasz charakter oraz umysł jest ulotny i się przystosuje do tego - tak jak opisałem kilka postów z politykami - układ ciało-umysł-rzeczywistość zawsze dąży do homestazy. Bo świat ma wyjebane czy ja mam dobry humor czy nie - świat czeka, że moje działanie go zadziwi i gdzieś tam są odpowiednie osoby, które nieświadomie na to co zrobię - potencjalne kochanki, potencjalni przyjaciele, potencjalni znajomi, potencjalne przygody. @dr Mordechaj B'rzyt-wa To co ja mam Ci jeszcze mówić jak o mnie nie dbasz w ogóle ? @Eryk Rozumiem, że podejście "nie interesuje mnie co mówisz, pokaż mi co zrobiłeś" to jest satanizm? Badanie rzeczywistości i szukanie granic to new age? Pobijanie prędkości pojazdami to bardziej ilumii czy new age? Przebiegniecie przez Rogera Bannistera 1 mili poniżej 4 minut to satanizm? Szukanie granic rzeczywistości to według Ciebie coś niedobrego? Co do chrześcijaństwa to Apokalipsa św. Jana jest tutaj motywem przewodnim oraz Stary Testament. Nauki Nowego Testamentu - poza kilkoma wyjątkami są innym "poziomie"
  16. @HORACIOU5 jakim gównie, jakim po pachy - ja mówię, że lepiej ruchać i poznawać loszki niż siedzieć przed lustrem i mówić "jestem wspaniały, piękny i doskonały" - bo jest to suma sumarum okłamywanie się i robienie z siebie "gotowego" - a kto choć trochę ryzykował, wie - że przygotowanie nigdy nie jest 100% i w ostateczności trzeba polegać wyłącznie na sobie. Ja jestem zdania, że warto bawić się aż się zrozumie - że seks to seks - tylko tyle. Nie ma innej drogi niż przejście przez "piekło" moim zdaniem, bo nie będzie ono bazować na prawdziwym doświadczeniu, a na wymyślonych mechanizmach. Za dużo tutaj osób ma uraz do loszek lub tej jednej jedynej - i stworzyło sobie powiązanie seks = nieprzyjemne uczucie (np przez rozwód/rozstanie) i mówią - "Po co seks jak to zawsze boli na końcu bo się zakocham, a loszka mnie wykorzysta" i mamy to co mamy na forum. Rozwiązanie to ODBLOKOWAĆ SIĘ - i czerpać przyjemność z życia na poziomie na którym się powinno. Panowie - ja się pytam, czemu nie kochać się z loszkami skoro tyle jest chętnych do spróbowania i zwyczajnie czekają? To nie jest mądre nie kochać się jeśli można. Rzekłbym że wręcz nieludzkie - ale osobniki dzisiaj już przywykły do tego i mówią "aaa norma, że nie ma loszki - tutaj sobie włącze porno i będzie ok" i lecą takim substytutem długi czas. Nie mówię, żeby uzależniać szczęście od loszek - mówię, żeby czerpać przyjemność bo jest to możliwe
  17. @HORACIOU5 Bo co jest szlachetnego w poświęcaniu się żeby nie czuć cierpienia żeby zrozumieć, że nie jest prawdziwe?
  18. @HORACIOU5 Ja się nie zajmuję jak powinno być, a jak jest. @Długowłosy Czy jeśli ktoś bliski Ci umrze to nie będzie Ci smutno chociaż przez 1s? Jeśli tak, to jest u Ciebie potrzeba przynależności tylko na niskim poziomie. Na pokaz - to forma dominacji - "jestem lepszy bo mam więcej hajsu". Ja nie mówię, że to jest dobre Panowie - jak mówię, że tak jest z nami wszystkimi. I często osoby, które są świadome poświęcają potrzebę osiągnięć - przyjemności i luksusy na rzecz władzy -> mam więcej na koncie. Potrzeba władzy to podstawa wolności, bo tylko ten kto ma władzę i kontrolę nad otoczeniem może czuć się wolny na poziomie. Nie mówię tu o hipisach i żulach - oni też są wolni, ale czy chcesz być tak jak oni? No wątpię.
  19. @Długowłosy Ja jestem zdania, że 3 siły nas motywują: -Potrzeba przynależności -Potrzeba osiągnięć -Potrzeba władzy Seks z loszkami zaliczyłbym do 3 w przypadku samego FF - jeśli chodzi o związek to do 1 ew. jesli loszka jest ładna to żeby się pochwalić przed innymi - 2 @HORACIOU5 Sam przyznałeś kiedyś na czacie, że lubisz po prostu w spokoju siedzieć i robić muzykę (co szanuję) - i że nie wyobrażasz sobie żeby teraz jakaś loszka Ci bręczała nad uchem "na co tyle pieniędzy" itp Ja biorę w takim razie założenie, że nie idzie Ci z loszkami - ja podałem przepis na to jak mieć loszki - Ty pokazujesz podejście "jak nie cierpieć gdy nie ma się loszek". Jak pisałem - dla mnie bycie przegrywem to usprawiedliwianie siebie gdy idzie Ci chujowo - zamiast powiedzieć "idzie mi chujowo, zamierzam coś z tym zrobić" - Ty wstajesz i mówisz "jest dobrze, nie jest źle, daję radę, jest wszystko ok, jestem spokojny". Może Cię to zaboli, może nie - moim celem nie jest urażenie Ciebie. Bo nic tym nie zyskuję, tylko może nabranie świadomości tego co głosisz na forum? Tylu tu facetów którzy jawnie mówią że nie ruchają i mają problem ze sobą... Nie chcę tego, chcę żeby to miejsce było najlepszym miejscem na świecie! Ja jestem zdania, że jesteśmy zwierzętami a seks jest fajną przyjemność, którą warto nauczyć się uzyskiwać od świata. Nie uzależniać się, nie błagać o niego - ale zdobywać jak facet, na zasadzie - mi się należy od świata
  20. @HORACIOU5 Jak ktoś mówi co innego niż Ty - to nie znaczy że naskakuje na Ciebie. Opisałem bardzo szczegółowo jak działa psychika u człowieka i co faktycznie się liczy przy zmianie - nie jakieś wmawianie sobie, próba kontroli myśli itp Ja ćwiczę aby za 5 lat grać w reprezentacji Polski w futbol amerykański - to jest jeden z moich celów w życiu. To jest moja motywacja do działania, mój cel. Opisałem to w pierwszym temacie przy przywitaniu się na forum To jest moja pasja, moje hobby 1. Ależ ja szanuję każdego co robi inaczej - na podstawie swojego doświadczenia pokazuję jak zmieniać nawyki - a nasze kontakty z kobietami to objaw naszego charakteru - a więc nawyku (charakter jest nawykiem) Nikogo nie zmuszam - BA! ja nie chcę żeby ktoś mi wierzył na słowo - niech się sam przekona - potem odpisują mi ludzie że to co pisze to działa. Ale nigdy nikogo nie chcę zbawiać - ja daję tylko wybór - jak Morfeusz :> 2. Bycie przegranym to usprawiedliwianie się - czyli okłamywanie siebie że jest ok - kiedy nie żyjesz na warunkach na których nie chcesz. Resztę opisałem w poście 3. Ty to odbierasz jako agresję - ja opisuję rzeczywistość po imieniu w sposób brutalny. Zdaję sobie sprawę że gatunek ludzki jest płochliwy, ale jesteśmy facetami i rozmawiamy na poziomie. 4. Bo będziesz to robił i tak żeby ruchać cipki - po co ta cała otoczka samodoskonalenia - jak widzę to zawsze tam bardzo bardzo głęboko u każdego faceta jest to chęć ruchania. A jeśli teraz już będziesz ruchał to zrozumiesz co faktycznie jest ważne i co chcesz robić. 5. Dopuszczam - ja pokazuję mechanizmy działania skutecznego w życiu - nie musisz z nich korzystać, ale zachęcam - bo dają po prostu efekty - a kto ma efekty na polu na którym się chce - tego warto słuchać
  21. @Drizzt Jak to się ma do rzeczywistości w której kobietki są faktycznie zainteresowane seksualnie tylko facetami 8,5+/10 jeśli chodzi o geny i charakter - a każdym innym przypadku jest to transakcja za kapitał który ma facet, tak aby dać kobiecie fundusze na zbudowanie rodziny? Czyli seks za hajs? Wniosek jest prosty - trzeba być w 2% populacji facetów - WTEDY kobiety będą się starać o Ciebie. Żadne tam jakieś płacenie czy coś. Bądź świadom kto ma władzę w relacji kobieta-facet i dlaczego - baw się procesem
  22. @Artem 1. Kawa sypana (przed zmieszaniem trzeba pozbyć się fusów) albo zbożowa jeśli bez kofeiny ew. rozpuszczalna - masło klarowane mlekovita - olej kokosowy stosuję również 2. Zależy od zapotrzebowania jednostki - ale poniżej 15zł nie da się zejść 3. Dieta powinna być jak najmniej przetworzona na początku - czyt min 1-2 miesiące na poczatku - potem można sobie pozwolić po adaptacji 4. Kupuje gotowe - szczególnie uwielbiam buraczki <3 5. Alkohol wybija Cię z ketozy - dopiero po adaptacji można sobie pozwolić, bo jak jesteś w ketozie to wrócić do niej nie jest problem. Ale adaptację trzeba przejść od początku do końca.
  23. Cześć, jako że zauważam, na forum jest trochę osób, które chciałyby zacząć ćwiczyć albo zmienić coś w sobie - np. samopoczucie na lepsze itp - tworzę taki temat. Chcę aby stworzony temat był miejscem gdzie świeżaki spotykają się z wiedzą innych którzy są już trochę dalej - mamy kilku speców już na forum, którzy siedzą w tym dłużej niż ja. Działamy na zasadzie chatboxu - ktoś się pyta -> @NickUżytkownika i odpowiadamy. Po drugie możemy tutaj uzupełniać swoją wiedzę, o nowości kolegów.