Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Veni

Użytkownik
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

25 Świetna

O Veni

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

524 wyświetleń profilu
  1. Kiedyś moje dziewczę obecne spytało mnie, co najbardziej cenię w kobiecie. Odpowiedziałem to co pierwsze przyszło mi do głowy - "żeby miała fajny tyłek, a Twój jest bardzo fajny."
  2. Kilka dni temu obejrzałem cały film Cassie Jaye, The Red Pill. Naprawdę świetny dokument. Pokazuje jakimi problemami zajmuje się MRA, czyli Ruch na rzecz mężczyzn. Bardzo dobrze się ogląda, są wywiady i z członkami MRA, jak i z feministkami. Polecam, jest również wersja z polskimi napisami. Kiedyś uważałem podobnie, tak jak to głoszą media głównego nurtu. Że kobiety mają gorzej, są uciskane przez mężczyzn, którzy trzymają całą władzę. Ten film otwiera oczy na wiele spraw, pokazuje świat z drugiej strony. Pozycja obowiązkowa dla każdego, zwłaszcza dla tych, którzy tkwią głęboko w matrixie spraw męsko-damskich.
  3. Wiesz, ale całkiem prawdopodobne jest, że jak kochacie się, to ona myślami jest z trenerem - wyobraża sobie jego jak zamyka oczy. Przynajmniej w moim przypadku tak było, wyczytałem w wiadomościach. Także nie rób sobie nadziei, że ona robi to z miłości do Ciebie - ona to robi raczej z czystej kalkulacji, nie chce zostać sama.
  4. Zią widać wziął dosłownie tę poradę i sobie wyjeżdża na romantyczny wyjazd. Spoko, też takie rzeczy robiłem, też zabierałem moją ukochaną na wycieczki. Tylko że potem okazało się, że jak ja wychodziłem z hotelu na miasto, żeby przynieść coś do jedzenia, to moja ukochana pisała smsy do swojego "kolegi". Ale ja byłem żonaty, miałem dziecko i kredyty, robiłem to w sumie dla dziecka głównie. Teraz bym nie robił takich rzeczy, ale trzeba wiedzy, żeby to zrozumieć. Wtedy jeszcze nie znałem tego forum. Z drugiej strony, seks może będzie dobry. Kobieta gdy widzi, że gałąź może zostać złamana, i spadnie z hukiem na tyłek, może (ale nie musi) uruchomić to co ma najlepsze dla mężczyzny, czyli seks.
  5. Podziękuj losowi, że taka sytuacja nie wynikła po ślubie i nie masz dziecka - w moim przypadku tak było, przeczytałem podobne rozmowy (niestety bardziej pikantne niż Twoje) na messengerze po 15 latach związku i po siedmiu małżeństwa. No i super, że trafiłeś na to forum w takim momencie swojego życia - dostałeś tu tyle cennych i zgodnych rad, że nie sposób przejść koło nich obojętnie, tym bardziej jeśli wciąż żywisz do niej jakieś uczucia. "Tego kwiata to pół świata" - kiedyś też myślałem, że to nieprawda, że moja dziewczyna jest wyjątkowa, że to jest ta jedna jedyna, bajeczna połówka pomarańczy... Teraz rozumiem, że to wszystko to jest jeden wielki jebany matrix.
  6. Autor: @Subiektywny http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/5651-tak-kończą-idealiści-i-wrażliwcy-bez-wiedzy/&do=findComment&comment=121335 Autor: @Stulejman Wspaniały Kobietopedia. Autorzy nieznani.
  7. Niestety nie tylko małżonek wyłącznie winny może płacić alimenty na drugiego małżonka. "Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje obowiązek alimentacyjny w sytuacji, gdy jeden z byłych małżonków: - nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, - został uznany za niewinnego rozkładu pożycia, - został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia. W sytuacji, gdy wyrok rozwodowy zapadł bez orzekania o winie, bądź sąd ustalił winę obojga małżonków, były współmałżonek, który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego rozwiedzionego małżonka środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego."
  8. Też posiadam krzesło Ikea Markus od ponad dwóch miesięcy. Wersja skórzana. Wygodne, ładne, spełnia swoje zadanie. Jako że dużo siedzę przy kompie, i mam czasem problemy z plecami, to wolałem wydać trochę więcej na dobre krzesło. Zresztą w pracy mamy krzesła, które kosztują około 1000zł/sztuka, także Markus w porównaniu z tamtymi jest w dobrej cenie.
  9. Powiem Ci jak ja zrobiłem, ale jak na tym wyjdę, to się okaże za ładnych parę lat. Moja sytuacja jest bardzo podobna do twojej. Wspólny kredyt hipoteczny, małe dziecko, rozwód. Przyszła ex żona bez zdolności kredytowej. Jako że jej rodzice mieszkają daleko, to myślała o wyjeździe do nich z dzieckiem. Chcę być blisko dziecka, dlatego poszedłem na pewne ustępstwa. Gdy już byłem przekonany co do rozwodu, zrobiliśmy rozdzielność majątkową i od razu podział majątku. I teraz tak - mieszkanie przepisane zostało na mnie, ja będę spłacał kredyt. Robię to w ramach alimentów, oraz dodatkowo co miesiąc pomniejsza się mój dług wobec niej, powstały po podziale majątku. Tej kasy starczy ex na kilka lat wynajmu. Czyli tak jakbym wynajmował swoje mieszkanie. Z kolei sam wynajmuję tanio kawalerkę. Plusy: - moje dziecko zostało w tym samym pokoju - dobro dziecka w tej chwili jest dla mnie najważniejsze - mam kasę z "wynajmu", którą bym musiał płacić w ramach alimentów. - mieszkanie jest zapisane na mnie u notariusza - wynająłem mieszkanie niedaleko, by być blisko dziecka Minusy: - musiałem wynająć kawalerkę, na co też idzie kasa - mam kredyt na mieszkanie, w którym obecnie nie mieszkam. Tak jak pisałem, jak na tym wyjdę, okaże się w przyszłości. Nie znalazłem lepszego rozwiązania na daną chwilę.
  10. Taka niestety jest prawda, w szkole uczymy się przeróżnych rzeczy, czym się różni tasiemiec uzbrojony od nieuzbrojonego, a takiej podstawowej rzeczy jak zarządzanie finansami osobistymi nie znajdziemy w programie nauczania. Przyznam, że jeszcze dwa, trzy lata temu taki byłem. Życie z miesiąca na miesiąc, zero poduszki finansowej... Przykład - poszedłem po kredyt na samochód, potrzebowałem 15000 zł. Bardzo miły pan w banku, jak zobaczył moje zarobki, to od razu mówi, "dam panu 20 000, mamy taką promocję". No i wziąłem, czemu nie. Innym razem pracodawca spóźnił się kilka dni z wypłatą - zabrakło mi 5 zł żeby kupić ładniejszą choinkę! Teraz jak sobie o tym myślę, to ciężko mi w to uwierzyć, jak mogłem być tak lekkomyślny. Ale w końcu zacząłem myśleć, że coś jest nie tak - zarabiam coraz więcej, a moje oszczędności nie istnieją. Zacząłem się interesować, co robię nie tak. Pomogły mi blogi Szafrańskiego oraz Iwucia. Od dwóch lat spisuję swoje wydatki, patrzę gdzie pieniądze uciekają przez palce. Pomogło, spłaciłem szybciej kredyt na samochód, pojawiły się oszczędności na kilka miesięcy życia. Polecam ciekawy wpis http://marciniwuc.com/finanse-osobiste-wedlug-kena-barbie/
  11. @Grzenio - dzięki za polecenie. Zdaję sobie z tego sprawę, że DAC znacznie polepszy mi jakość dźwięku. Z powodu mojej wyprowadzki od małżonki i rozwodu właśnie chcę sobie zafundować bliżej niezdefiniowany zestaw stereo oparty na DAC. Na razie wiem tylko tyle, że ma być to wzmacniacz stereo (razem z/albo osobno DAC), oraz koszt około 2500 - 3000 zł. Mimo wszystko, na moich Creative Aurvana live słyszę różnicę między zwykłym spotify, a spotify premium, słuchając bezpośrednio ze zintegrowanej karty dźwiękowej.
  12. Jeśli chodzi o słuchawki, to używam od dwóch lat Creative Aurvana Live! Zbierają świetne opinie, polecam poczytać. Mam dwie pary, jedną w pracy, drugą w domu. Cena około 200 zł, a biją na głowę słuchawki za 400-500 zł. Źródłem dźwięku jest na razie laptop i spotify premium, także i tak bym nie usłyszał większej różnicy między droższymi o kilka stów. A jeśli nie ma różnicy, to po co przepłacać.
  13. Potwierdzam to co pisali przedmówcy - dysk SSD w tych czasach to podstawa. W twoim budżecie brałbym ASUS, Intel Core i3, Pamięć: 8 GB, Dysk: 480 GB SSD, Grafika: NVIDIA GeForce 920M, + Intel HD Graphics 5500 - 2399 zł. Sam kupiłem podobny około pół roku temu. Świetnie się sprawuje.
  14. We Wrocku szkolenia tego typu organizuje Nokia, zarówno dla osób chcących zostać testerami jak i programistami. http://nokiawroclaw.pl/nasze-akcje/akademia/ Rynek jest taki chłonny, że firmy muszą same szkolić sobie pracowników, bo nie ma kto pracować. Na razie nic nie zapowiada końca tego eldorado, wręcz przeciwnie - zarobki rosną bardzo szybko, coraz więcej korporacji przenosi do nas swoje centra developerskie, albo od siebie (cięcie kosztów) albo z Indii (jednak Polacy są lepszymi fachowcami oraz bliższymi kulturowo.) Zdaje mi się, że tylko jakiś globalny kryzys podobny do tego z 2008 roku mógłby to zahamować, ale na razie nic na to nie wskazuje. W wielu firmach sprawnie funkcjonuje system, gdzie za polecenie specjalisty, który potem przepracuje w firmie okres próbny można zarobić standardowo 2000zł (czasem stawka dochodzi do 8000zł). Jeśli chodzi o Ukraińców, to pracowałem z kilkoma. Ci których spotkałem, to bardzo dobrzy fachowcy. Ale oni mają bardzo dobre warunki pracy u siebie, nie muszą wyjeżdżać. Mam koleżankę w HR, ciężko ich nakłonić do przyjazdu do nas. Chyba że ich wojna wygoni. Podobnie jak polscy programiści nie muszą wyjeżdżać za granicę żeby dobrze zarobić. Od pewnego pułapu pieniądze to nie wszystko. Co do wskazówek dla chcących zacząć przygodę z programowaniem, nie zostało wspomniane jeszcze o języku angielskim, który bardzo często jest niezbędny oraz ma duży wpływ na późniejsze zarobki.
  15. Czesław ma świetne kawałki, polecam ten tekst. Życiowy, nie powiem. Z dedykacją dla wszystkich ojców. Tatuś był taki śmiesznyIdeały ciężkiej pracy nigdy mu nie przeszłyI kochał nas przez cały czasPrzez to zmiękł a mężczyzna musi być jak głazDlatego kiedy sypiał z mamąMama była smutna ranoTatuś szukał złota w mamieDługo kopał ale trafił na kamieńBrak urobku złota zdawał się wynikaćZ niskiej wydajności osoby górnikaChociaż tata żebrał poszukiwacz srebraWnet się do roboty wziąłTatuś jakby tego było małoPił za ich zdrowie żeby teraz się udałoOch tato teraz widzę to inaczejTo nie była raczej twoja zła robotaNie ma w mamie teraz srebraI nie było wtedy złota Ostatnio ten utwór mi się spodobał: W tym oceanie trafiasz jakoś na wyspę swą - Helenę Bohnam Carter.Przez jakiś czas masz tu port, jest fajnie.Później euforia wycofuje się za mgłę.Paręnaście lat wprzód macie rozwód już a ty niebieską kartęi nie wiesz kiedy stało się to. Czy to bracie nie śmieszne?Dzieci winią cię za każdą klęskę,starzy kumple gryzą ziemię, ty też chceszbo myślisz co dzień o ucieczce... stąd. I na zakończenie, trochę mniej nostalgicznie, przesłanie, żeby już przestać być białym rycerzem Mej rady wysłuchaj, mój przyjacielu,żony nie szukaj,po prostu ruchaj!