Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Artem

Jr. moderator (sport)
  • Zawartość

    667
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Artem w Rankingu w dniu 6 Listopad 2016

Artem posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

697 Świetna

O Artem

  • Tytuł
    Sierżant
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Oxenfurt

Ostatnie wizyty

1246 wyświetleń profilu
  1. Miałem zakładać osobny wątek ale jednak nie będę zaśmiecać Forum. Zdecydowałem, że opuszczę Wasze zacne grono na jakiś czas. Poszukam dziewczyny, ożenię się z nią, przepiszę jej mieszkanie i dopiero potem tu wrócę A tak na poważnie, to chciałbym się skupić na kilku innych postawionych sobie celach, doświadczyć życia bez Forum, ograniczyć korzystanie z internetu. Myślę, że taka przerwa mi dobrze zrobi, bo ostatnio czułem, że się trochę tu wypaliłem, że mam już od Was mnóstwo teorii a teraz pora na praktykę Oficjalnie więc chciałbym się z Wami pożegnać na czas nieokreślony, może to będzie kilka miesięcy, może dłużej... Chciałbym więc serdecznie Wam wszystkim podziękować za te ponad 9 miesięcy, za wszelkie rady, dyskusje, beki z loszek, rozmowy na chacie (te o grach, muzyce i innych), za "MANDAT!!!". Dzięki @Stulejman Wspaniały za stworzenie takiego fajnego miejsca gdzie można doświadczyć pewnego rodzaju męskiej inicjacji, dostać wiedzę, której się nigdzie nie dostanie. Gdyby któryś z Samców miał do mnie jakiś osobisty byznes lub chciał się skumać w realnym życiu to zapraszam na priv, jeszcze przez kilka dni będę się kręcić na Forum więc odpowiem i coś tam możemy wymodzić Trzymajcie się, a tymczasem Wasz Jaskier jedzie w trasę koncertową
  2. Witam po krótkiej przerwie, ale ten czas leci Pora na podsumowanie tego co udało mi się osiągnąć w swoim życiu pod wpływem przysięgi. Zdaję sobie sprawę, że kilku rzeczy nie zrobiłem. Może znowu było tego za dużo, jednak dzięki temu też odkryłem w jaki sposób najskuteczniej nad sobą pracować i wprowadzać nowe nawyki. 1. Zacznę więc od tego czego nie udało mi się zrobić: nie nauczyłem się pływać ani nie zapisałem się jeszcze na sporty walki. Związane to było głównie z moją sytuacją finansową. Podjąłem trening w domu, który praktykowałem przez jakiś czas. Niestety przerwałem. Odpuściłem raz, drugi, trzeci i już jest mi ciężko wrócić. Wytworzyłem nawet pewien system treningów, do którego wrócę niebawem tylko go lekko zmodyfikuję. 2. Teraz omówię kwestię spraw, których nie osiągnąłem ale wobec których zmieniło mi się podejście, co może wróżyć osiągnięcia tychże celów w późniejszym czasie. a. No fap. Podziwiam osoby, które próbują swoich sił w seksualnej wstrzemięźliwości. Zdaję sobie sprawę, że porno robi spustoszenie w głowie jednak staram się tak bardzo nie spinać by go unikać. Moja taktyka jest trochę inna: nie ma sensu się skupiać na porno, lepiej się skupiać na innych rzeczach i nie wartościować porno w górę czy w dół. W życiu mam ciekawsze pasje a że mnie najdzie ochota bo nie mam samiczki w pobliżu, no to mam się za to biczować? Bez sensu J b. Kobiety. Nad tym tematem ciągle pracuję i będę jeszcze długo pracować. Z miejsca chciałbym podziękować @Długowłosy i @HORACIOU5 za kilka forumowych rad dzięki którym nie mam aż takiej spiny odnośnie kobiet oraz związków. Co nie zmienia faktu, że chcę spróbować na własnej skórze i zobaczyć o co w tym chodzi. Zostało mi tylko popracować jeszcze nad pewnymi zdrowymi przekonaniami i niezdrowymi kompleksami i będzie git ;D c. Emocje. Dla mnie ogarnianie emocji oznacza przeżywać je i akceptować, że są. Wypracowałem sobie fajny nawyk uśmiechania się do siebie w lustrze. Czasami się cieszę jak idiota do swojego odbicia Oczywiście, w miejscach publicznych wystarczy mi tylko zwykły uśmiech. Polecam to! I polecam komplementować siebie i swoją Podświadomość! Polecam dziękować! 3. Sukcesy - semestr zaliczony bez poprawek - śpiew i gitara jak najbardziej jest progres - dieta: zacząłem praktykować dietę ketogeniczną (za co dziękuję @GluX) i jestem na skraju keto a zwykłego low carba, jednak ciągle nad tym pracuję. Obecnie praktycznie nie piję w ogóle alkoholu, nie jem fast foodów, nie ciągnie mnie do słodkiego – przeżyłem oznaki odstawienia cukru. Może i niebawem wejdę w ketozę, kto wie W styczniu ważyłem 84 kg, gdy zacząłem ograniczać węgle waga spadła do 80 kg i tyle też miałem gdy rozpocząłem ketozę 1. lutego. Teraz waga się waha między 76-77 kg, czasami 78 ale głównie ten poziom mi się utrzymuje. Z tego osiągnięcia jakim jest utrzymywanie diety i zmiana nawyków żywieniowych jestem niezmiernie dumny J Dzięki tym wyzwaniom teraz widzę, że niektóre zmiany w człowieku nie mogą zajść do jakiegoś terminu. To wymaga procesu, może i lat żeby osiągnąć wymarzony efekt. Zwłaszcza jeśli to są przekonania albo mechanizmy, które pielęgnowaliśmy przez długie lata. Nie składam Wam kolejnej przysięgi. Owszem podpisałem kolejną umowę z samym sobą ale zachowam to jednak już dla siebie. Mam już listę kolejnych celów J Muszę przyznać, że składanie takiej przysięgi to było ciekawe doświadczenie i polecam każdemu. Dziękuję za wszelkie słowa otuchy, porady, które tutaj od Was otrzymałem. Pozdrawiam, Artem
  3. Nie uderzam w Ciebie ani nie krytykuję tylko zauważyłem, że jest taka tendencja wśród młodych mężczyzn, że mimo, że nie są przygotowani finansowo i życiowo to brną w te śluby jak nie wiem co... Mam już kilku takich kumpli. Kurde hajtać się przed 30tką... Tyle ograniczeń sobie narzucać w tak młodym wieku... Co za dziwna moda, której sam o mały włos nie byłem ofiarą. Pisałeś swego rodzaju afirmacje mam rozumieć? Czego konkretnie słuchałeś? Co polecasz? Szczere i serdeczne gratulacje
  4. Tak odnośnie tłustego czwartku ktoś mądrze zwrócił uwagę, czemu to jest tłusty czwartek skoro je się głównie węglowodany? Co do klasyka co "ludzie powiedzą" trzeba dodać, że oni ZAWSZE coś powiedzą. Widzisz, ksiądz ma większą władzę niż Bóg Wierny prędzej posłucha nakazu księdza niż nakazu z Dekalogu. O np. "nie miej Bogów cudzych przede mną". Ksiądz tez może być bogiem dla takich osób. No ale do kościoła chodzić TRZEBA Cukier to zło i karmiciel nowotworów. Narkotyk. Ludzie się do tego przyzwyczaili jak do Facebooka. Zabierz im cukier, wyłącz im internet zobaczysz jak się będą "miotać jak szatan". Ale tak to- nie są uzależnieni jakby co
  5. Zażenowanie tego łysego gościa mówi wszystko. Ten system dąży do całkowitego zniewolenia mężczyzn. Facet pod pantoflem da sobą rządzić, czy to przez kobietę czy to przez polityka.
  6. A ja lubię świeże pieczywo sobie zjeść, najlepiej jakąś bułkę lub kajzerkę i popić ją... colą ;D Teraz tak nie robię ale wcześniej lubiłem tak się zajadać Ale te "schematy" są wszędzie. Teraz jak się zainteresowałem dietami i sobie z ludźmi rozmawiam to się dziwią, że się tyje od węglowodanów, cukru, owoców. Kolejny schemat? Praca z emocjami i przeżywanie ich. No nie wolno ci Dlatego dobrze jest się łapać, kiedy robimy coś z automatu, np. jemy w niedzielę rosół Gdy sobie coś takiego łapiemy to warto się zastanowić czy warto i następnie podjąć sobie jakąś decyzję w związku z tym czy się chce ten rosół gotować czy zjeść np. sam chleb @Voqlsky dla niektórych wąchanie potraw jest jak testy DNA "No co nie ufasz mi?"
  7. Zjedzenie samego chleba w gościach (moim zdaniem) wiąże się z tą słynną polską gościnnością. Działa to na zasadzie: to my tu zapierdzielaliśmy z plackami, szykowaliśmy żarcie a Ty suchy chleb wpieprzasz? Ludzie są strasznie zamknięci niestety. To co jest inne, dziwne,nietypowe od razu musi być dla nich głupie a nawet złe. Wystarczy zamiast piwa w barze zamówić wodę. "A dlaczego pijesz wodę?" - widzisz? musi być jakiś powód dlaczego nie zamówiłem alkoholu tylko wodę. U mnie powód faktycznie istnieje bo dieta, ale ludzie reagują tak jakbym zaczął przy nich się siurkiem bawić. Ale zwyczajnej ochoty na napicie się wody już nie mogę mieć, Ty nie możesz na zwykłe zjedzenie chleba ;D Moim zdaniem szkoły powinny mieć obowiązek organizowania jakichś podróży za granicę, nie żeby pozwiedzać zabytki McDonaldy, tylko żeby ludzie mogli podpatrzeć, że inni mają inną tradycję/obyczaje/upodobania i TEŻ ŻYJĄ, i że to też jest w porządku. U mnie się wkrótce zacznie, że nie mam dziewczyny - bo zasada jest taka żebym miał, że nie chcę się żenić- bo zasada jest taka żebym się chciał żenić, że jestem pedał - no bo jak to tak nie dostosowywać się do ZASAD (i następuje proces myślowy, szybka ocena: nie żeni się? nie dostosowuje do naszych reguł? nie rozumiem tego więc to ocenię, skrytykuję, bo to mi zagraża). Życzę sobie, brak irytacji w takich momentach gdy mnie od pedałów wyzywają, zwłaszcza gdy robią to znajomi lub rodzina
  8. Swój porąbany sen opisałem na blogu. Z tym, że u mnie Mordechaj przypominał Bonharta z Wiedźmina a Ty Mosze bardziej Franka Medrano, tego gościa od kalisteniki, dodatkowo umiałeś się bić Ale też była wycieczka i też były drzewa A teraz moja interpretacja: owieczki to nowi użytkownicy a jeszcze uciekali przed Wami bo do końca z białorycerstwa nie wyszli, barany to trolle, które się ukrywają pośród nowych użytkowników. Epicka walka to banowanie
  9. Mogłyby wyjechać żeby szukać prawdziwej milości do jakiegoś Mokebe tylko wygodniej jest się walnąć na sofie, rozłożyć jak królewna i marudzić, narzekać, że to świat jest zły a one są cacy. Bo taki wyjazd w poszukiwaniu Mokebe by się wiązał już z wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. Nie chodzi mi już o sensowność takiego wyjazdu czy to jak potem Mokebe poleje silną niezależną kwasem, oszuka czy zostawi. Chodzi mi o sam fakt podjęcia jakiegokolwiek działania. Wygodniej jest jednak szukać innych winnych za niepowodzenia w życiu. No ale to tak piszę gwoli przypomnienia bo przecież znamy dobrze te techniki Artykułu nie ruszam nawet do czytania ale wiem, że przekaz jest jasny: to mężczyźni są odpowiedzialni za porażki kobiet. Nowoczesne, samotne kobiety? Są samotne bo są nowoczesne
  10. Życie jest zbyt krótkie żeby czytać artykuły o silnych i niezależnych kobietach na Onecie
  11. Polecam akceptację siebie. Zajebiste ćwiczenie
  12. Marek jest tu gospodarzem a nie Marek I KOBIETY. Rozumiesz? Jeśli Szef uzna, że możecie pisać w innych wątkach niż Rezerwat to dostaniecie takie pozwolenie. Ciesz się i doceń to, że w ogóle możesz się wpisywać na tym Forum bo Rezerwat to dodatek a nie konieczność do funkcjonowania Forum. Bracia zróbmy sondę. Pytanie: który z Was był zniesmaczony bo go samica na tym Forum nie przywitała? Ja nie widzę zniesmaczenia tylko szacunek kobiety do mężczyzny, że się z mordą nie wpieprza tam gdzie mężczyźni rozmawiają. To przez wieki funkcjonowało też i w naszej kulturze i nikt się nie czuł urażony. Wręcz przeciwnie, gdy kobieta się wpieprzała między wódkę a zakąskę - to był dopiero nietakt! Chcesz witać ludzi na priv? To sobie witaj, proszę bardzo. Choć dla mnie to jest trochę... creepy. Założę się, że wchodząc na MĘSKIE Forum prawie każdy męski użytkownik, nie ma oczekiwania, że nagle jakieś samice zaczną mu wypisywać powitania. Z mojej perspektywy wyglądało to tak, że Rezerwat zacząłem dopiero po kilku miesiącach czytać od użytkowania Forum bo bardziej mi zależało na budowaniu relacji z samcami niż Wami. Gdyby faktycznie tak męskim użytkownikom zależało na Waszych powitaniach to by tutaj Rezerwat pękał w szwach od męskich wpisów, a wydaje mi się, że tak jest jedynie gdy mamy atak trollicy Chcesz się witać, pisz sobie privy skoro to dla Ciebie takie ważne. Albo sobie na Kafeterii załóż konto czy innym forum pani domu i tak witaj każdą nową użytkowniczkę. I to, że to ważne jest dla Ciebie nie oznacza, że dla wszystkich samic musi być Tyle ode mnie.
  13. Bawiłem się tylko w białko i faktycznie jakoś plecki mi trochę się rozrosły. Przestałem ćwiczyć, a robiłem ćwiczenia głównie w domu, to nagle wyskoczył mi brzdyń, który udało mi się zredukować dopiero teraz. I faktycznie to prawda: jesteśmy tym co jemy. Supli ani nie polecam ani nie zakazuję. Białko było smaczne, coś mi dało ale nie mam zamiaru do tego wracać.
  14. Ciekawi mnie jak to u nich będzie dalej wyglądało. On zarabia w ciul kasy, ona przecież też napisała książki, występuje, jakieś porady z byciem FIT daje. Jeszcze teraz dzidzia na pokładzie
  15. Dida Kaladze, Maldini, Nesta, Cafu Pirlo, Gattuso, Seedorf, Kaka Inzaghi, Shevchenko Ahh... Łza się kręci. Swoją drogą wiecie, że Sheva odszedł z Milanu przez żonę? Teraz rzadko oglądam LM. Kompletnie nie ogarniam tych piłkarzy co grają teraz w Milanie Ale kiedyś... kibicowało się...