Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Artem

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    674
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Artem w Rankingu w dniu 6 Listopad 2016

Artem posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

707 Świetna

O Artem

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

1366 wyświetleń profilu
  1. Ale też i gamoń co to kilku zdań nie rozumie w regulaminie
  2. Te szabelki to nie jest głupi pomysł. Na marsze feministek będą jak znalazł Swoją drogą fajne to logo. Z jednej strony przypomina penisa wchodzącego w pochwę ale z drugiej? No właśnie, ma ono jakieś inne znaczenie?
  3. Gratuluję awansu! Życzę powodzenia oraz wytrwałości w walce z trollami i innymi tego typu pasożytami
  4. @BrightStar o właśnie on wspomniał że skończył kursy: hipnozę, masaż tantryczny i nlp. Zapomniałem o tym a to największy dowód jego puatowości Księgowy robił z siebie pośmiewisko. Loszce poprawił humor to fakt ale jakim kosztem? Zrobił z siebie pajaca. Zapomnieliśmy jeszcze o tej parce która się umówiła na kolejne spotkanie. Ta brunetka była chyba bardzo zdesperowana. Rozmowa im się nie kleiła a ona jednak chwaliła się przez telefon że super itp. No śmiech na sali. A ten koleś? Do jakiejś innej loszki dzwonił, żeby się pochwalić że jest na randce Jak dziecko się chwali mamie. Boże do czego ten pieprzony matriks nas, mężczyzn zaprowadził... Gdzie jest męska godność w dzisiejszych czasach? A no właśnie, w cipce...
  5. Panowie daliście się nabrać. Sporo tu ruchaczy i myślałem że któryś z Was się skapnie... Ten koleś to PUA i nic więcej. To co robił to stosował świadome strategie a cel miał jeden - chciał sobie poruchać i nic więcej. 1. Od początku rozmowy z nią zaczął eskalację dotykiem którą usprawiedliwiał jakąś ciekawostką. 2. Był wyluzowany, więc jest ograny z loszkami ewentualnie sam szkoli podrywaczy. 3. Wzbudził w niej pozytywne emocje ale zaczął to psuć w momencie smarkania. Co ciekawe zwróćcie uwagę kiedy zaczął smarkać - kiedy ona zaczęła o sobie opowiadać, chcąc się dobrze jemu sprzedać. Zaczyna mówić, że ma pasje itp. a on smarka To świadome i poniżające zagranie podchodzące pod tzw. nega. 4. To że ona jest z Poznania a on ze stolicy to była tylko wymówka i to dość sztuczna. Nie przekonałby mnie taki argument albo inaczej argument był dobry ale nieprzekonywująco powiedziany, czyki typ wiedział co chce zrobić z loszką już wczesniej. 5. Na tym spotkaniu wywołał w niej emocje - co jest dla PUA niekiedy priorytetem w uwodzeniu, ona przeszła przez całą gamę emocji: od wzruszenia po złość. Jak jej dawał kosza chciała krzyczeć i płakać widać to po niej. Po co więc koleś dał jej kosza? 6. Na końcu programu lektor powiedział, że ten typ napisal do niej najpewniej na fejsie. W założeniu PUA miała ona się zgodzić na kolejną randkę po tym rollercoasterze emocjonalnym. Koleś pokazał swoją wartość i poniżył ją. Podejrzewam że gdyby to nie działo się na oczach całej Polski to ona by się zgodziła na kolejne spotkanie. Lektor powiedział że ona odmówiła a odmówiła tylko dla tego aby utrzymać ramę nie bycia łatwą Ta druga blondi nie wzbudza mojego zaufania totalnie. Gada o diecie a pije alko i żre ciasto XD No i to co sami zauważyliście z tym jej spojrzeniem gdy koleś wspomniał o chrześniaku jest strasznym kurestwem z jej strony. Pieprzone podwójne standardy... Macie w tym odcinku też przykład jak można wpaść we friendzone a mam tu na myśli typa który pajacował i tańczył przy tej loszce w okularach. Możecie wyśmiewać takie programy ale serio można z nich wiele wynieść tylko trzeba umieć obserwować
  6. W czasie przerwy od forum poczytałem trochę tego co tu piszesz. Lubię Cię i szanuję i to co teraz robię to piszę ze zwykłej troski. Nieraz pisałeś na chatboxie, że socjologia nie zapewni mi zawodu. Może tak, może nie, nie wiem, jeszcze nie szukam pracy, ale mam już cynk co do roboty typowej dla socjologa. To jest mniej ważne teraz. Chodzi mi o to, że socjologia nauczyła mnie myślenia. Zdałem sobie sprawę, że u kogoś jest tak, u innych może być inaczej. Jedni wierzą w Allaha i jest spoko, inni w Chrystusa i też jest git. Jedni jedzą koty, inni jedzą psy, bo taka jest ich kultura. Jednym pomogła medytacja a innym nie i to też jest spoko. Miałem taką dyskusję z jednym gościem. Byłem na diecie ketogenicznej za Twoją namową, za co bardzo Ci dziękuję bo też zacząłem się tematem żywienia interesować. Schudłem nic nie ćwicząc i jestem z siebie bardzo zadowolony. Z tym gościem rozmawiałem sobie o dietach, on był na wysokobiałkowej i trenował. Wychwalał tę dietę wysokobiałkową, że schudł, że mięśnie zrobił dzięki treningom i jedzeniu dużej ilości kurczaka. Ja mówię: spoko. Ja schudłem około 7 kg bez treningów w ponad miesiąc dzięki diecie wysokotłuszczowej. I co koleś na to? "Co ty pierdolisz to nieprawda" Nie skłamałem typa. Ale do czego zmierzam, to do tego, że wierząc bezmyślnie w jeden możliwy skuteczny sposób sami się mocno ograniczamy. A czemu tak to piszę? Ano temu: @GluX Ty chyba nie miałeś prawdziwej nerwicy lub depresji. Ktoś kto ma zniszczone poczucie własnej wartości, zrujnowaną psychikę, myślisz że tak chętnie zacznie napieprzać na siłowni i zdrowo się odżywiać? Zauważyłem, że lubisz wierzyć w jakiś jeden sposób, który jest lekiem na całe zło. Masz tak z dietami, sposobem życia, książkami, które polecasz. Świat i ludzkie potrzeby są znacznie bardziej różnorodne niż treningi na siłce czy zdrowe żarcie. To owszem i pomaga ale też NIE ZAWSZE jest to jedyna możliwa droga. To, że Tobie coś nie pomogło lub coś nie służy nie oznacza, że na innych będzie działać tak samo. Widzę, że lubisz kołczować ale niestety masz tendencje do zapożyczania negatywnych cech od kołczów, np. "mój sposób jest najlepsiejszy i innego nie ma". Wiesz jest filmik, w którym Grzesiak nagle tłumaczy jak to jego programy sprzed kilku lat, którymi szkolił ludzi są teraz gówno warte bo mu się nagle odmieniło. Czyli wcześniej wmawiał ludziom, że jego szkolenia są najlepsze a teraz mówi wprost tym ludziom, że to był shit? Wnioski nasuwają się same. A co do nerwicy, jeśli chcesz ją leczyć siłownią to powodzenia Do kołczów nie powinny przychodzić osoby z problemami psychicznymi lub emocjonalnymi. Takie osoby najpierw powinny się budować u psychologów. Kołczing moim zdaniem to praca nie nad trzonem samego siebie tylko nad delikatnymi poprawkami, jak wyznaczanie sobie celów czy motywacja a nie leczenie nerwic. Można zrobić tylko krzywdę innym, co widać po nienaturalnie zachowujących się mężczyznach po szkoleniach PUA, którzy zakładają kolejne maski uwodzicieli zamiast dotrzeć do trzonu swoich problemów, czyli emocji. Napisałem to nie ze złośliwości ino z troski, bo bez sensu jest siebie samego ograniczać. Pozdrawiam Cię serdecznie!
  7. Mam dwie blizny od Brzytwy i Quizasa. I obaj już nie są moderatorami. Przypadek?
  8. Miałem zakładać osobny wątek ale jednak nie będę zaśmiecać Forum. Zdecydowałem, że opuszczę Wasze zacne grono na jakiś czas. Poszukam dziewczyny, ożenię się z nią, przepiszę jej mieszkanie i dopiero potem tu wrócę A tak na poważnie, to chciałbym się skupić na kilku innych postawionych sobie celach, doświadczyć życia bez Forum, ograniczyć korzystanie z internetu. Myślę, że taka przerwa mi dobrze zrobi, bo ostatnio czułem, że się trochę tu wypaliłem, że mam już od Was mnóstwo teorii a teraz pora na praktykę Oficjalnie więc chciałbym się z Wami pożegnać na czas nieokreślony, może to będzie kilka miesięcy, może dłużej... Chciałbym więc serdecznie Wam wszystkim podziękować za te ponad 9 miesięcy, za wszelkie rady, dyskusje, beki z loszek, rozmowy na chacie (te o grach, muzyce i innych), za "MANDAT!!!". Dzięki @Stulejman Wspaniały za stworzenie takiego fajnego miejsca gdzie można doświadczyć pewnego rodzaju męskiej inicjacji, dostać wiedzę, której się nigdzie nie dostanie. Gdyby któryś z Samców miał do mnie jakiś osobisty byznes lub chciał się skumać w realnym życiu to zapraszam na priv, jeszcze przez kilka dni będę się kręcić na Forum więc odpowiem i coś tam możemy wymodzić Trzymajcie się, a tymczasem Wasz Jaskier jedzie w trasę koncertową
  9. Witam po krótkiej przerwie, ale ten czas leci Pora na podsumowanie tego co udało mi się osiągnąć w swoim życiu pod wpływem przysięgi. Zdaję sobie sprawę, że kilku rzeczy nie zrobiłem. Może znowu było tego za dużo, jednak dzięki temu też odkryłem w jaki sposób najskuteczniej nad sobą pracować i wprowadzać nowe nawyki. 1. Zacznę więc od tego czego nie udało mi się zrobić: nie nauczyłem się pływać ani nie zapisałem się jeszcze na sporty walki. Związane to było głównie z moją sytuacją finansową. Podjąłem trening w domu, który praktykowałem przez jakiś czas. Niestety przerwałem. Odpuściłem raz, drugi, trzeci i już jest mi ciężko wrócić. Wytworzyłem nawet pewien system treningów, do którego wrócę niebawem tylko go lekko zmodyfikuję. 2. Teraz omówię kwestię spraw, których nie osiągnąłem ale wobec których zmieniło mi się podejście, co może wróżyć osiągnięcia tychże celów w późniejszym czasie. a. No fap. Podziwiam osoby, które próbują swoich sił w seksualnej wstrzemięźliwości. Zdaję sobie sprawę, że porno robi spustoszenie w głowie jednak staram się tak bardzo nie spinać by go unikać. Moja taktyka jest trochę inna: nie ma sensu się skupiać na porno, lepiej się skupiać na innych rzeczach i nie wartościować porno w górę czy w dół. W życiu mam ciekawsze pasje a że mnie najdzie ochota bo nie mam samiczki w pobliżu, no to mam się za to biczować? Bez sensu J b. Kobiety. Nad tym tematem ciągle pracuję i będę jeszcze długo pracować. Z miejsca chciałbym podziękować @Długowłosy i @HORACIOU5 za kilka forumowych rad dzięki którym nie mam aż takiej spiny odnośnie kobiet oraz związków. Co nie zmienia faktu, że chcę spróbować na własnej skórze i zobaczyć o co w tym chodzi. Zostało mi tylko popracować jeszcze nad pewnymi zdrowymi przekonaniami i niezdrowymi kompleksami i będzie git ;D c. Emocje. Dla mnie ogarnianie emocji oznacza przeżywać je i akceptować, że są. Wypracowałem sobie fajny nawyk uśmiechania się do siebie w lustrze. Czasami się cieszę jak idiota do swojego odbicia Oczywiście, w miejscach publicznych wystarczy mi tylko zwykły uśmiech. Polecam to! I polecam komplementować siebie i swoją Podświadomość! Polecam dziękować! 3. Sukcesy - semestr zaliczony bez poprawek - śpiew i gitara jak najbardziej jest progres - dieta: zacząłem praktykować dietę ketogeniczną (za co dziękuję @GluX) i jestem na skraju keto a zwykłego low carba, jednak ciągle nad tym pracuję. Obecnie praktycznie nie piję w ogóle alkoholu, nie jem fast foodów, nie ciągnie mnie do słodkiego – przeżyłem oznaki odstawienia cukru. Może i niebawem wejdę w ketozę, kto wie W styczniu ważyłem 84 kg, gdy zacząłem ograniczać węgle waga spadła do 80 kg i tyle też miałem gdy rozpocząłem ketozę 1. lutego. Teraz waga się waha między 76-77 kg, czasami 78 ale głównie ten poziom mi się utrzymuje. Z tego osiągnięcia jakim jest utrzymywanie diety i zmiana nawyków żywieniowych jestem niezmiernie dumny J Dzięki tym wyzwaniom teraz widzę, że niektóre zmiany w człowieku nie mogą zajść do jakiegoś terminu. To wymaga procesu, może i lat żeby osiągnąć wymarzony efekt. Zwłaszcza jeśli to są przekonania albo mechanizmy, które pielęgnowaliśmy przez długie lata. Nie składam Wam kolejnej przysięgi. Owszem podpisałem kolejną umowę z samym sobą ale zachowam to jednak już dla siebie. Mam już listę kolejnych celów J Muszę przyznać, że składanie takiej przysięgi to było ciekawe doświadczenie i polecam każdemu. Dziękuję za wszelkie słowa otuchy, porady, które tutaj od Was otrzymałem. Pozdrawiam, Artem
  10. Nie uderzam w Ciebie ani nie krytykuję tylko zauważyłem, że jest taka tendencja wśród młodych mężczyzn, że mimo, że nie są przygotowani finansowo i życiowo to brną w te śluby jak nie wiem co... Mam już kilku takich kumpli. Kurde hajtać się przed 30tką... Tyle ograniczeń sobie narzucać w tak młodym wieku... Co za dziwna moda, której sam o mały włos nie byłem ofiarą. Pisałeś swego rodzaju afirmacje mam rozumieć? Czego konkretnie słuchałeś? Co polecasz? Szczere i serdeczne gratulacje
  11. Tak odnośnie tłustego czwartku ktoś mądrze zwrócił uwagę, czemu to jest tłusty czwartek skoro je się głównie węglowodany? Co do klasyka co "ludzie powiedzą" trzeba dodać, że oni ZAWSZE coś powiedzą. Widzisz, ksiądz ma większą władzę niż Bóg Wierny prędzej posłucha nakazu księdza niż nakazu z Dekalogu. O np. "nie miej Bogów cudzych przede mną". Ksiądz tez może być bogiem dla takich osób. No ale do kościoła chodzić TRZEBA Cukier to zło i karmiciel nowotworów. Narkotyk. Ludzie się do tego przyzwyczaili jak do Facebooka. Zabierz im cukier, wyłącz im internet zobaczysz jak się będą "miotać jak szatan". Ale tak to- nie są uzależnieni jakby co
  12. Zażenowanie tego łysego gościa mówi wszystko. Ten system dąży do całkowitego zniewolenia mężczyzn. Facet pod pantoflem da sobą rządzić, czy to przez kobietę czy to przez polityka.
  13. A ja lubię świeże pieczywo sobie zjeść, najlepiej jakąś bułkę lub kajzerkę i popić ją... colą ;D Teraz tak nie robię ale wcześniej lubiłem tak się zajadać Ale te "schematy" są wszędzie. Teraz jak się zainteresowałem dietami i sobie z ludźmi rozmawiam to się dziwią, że się tyje od węglowodanów, cukru, owoców. Kolejny schemat? Praca z emocjami i przeżywanie ich. No nie wolno ci Dlatego dobrze jest się łapać, kiedy robimy coś z automatu, np. jemy w niedzielę rosół Gdy sobie coś takiego łapiemy to warto się zastanowić czy warto i następnie podjąć sobie jakąś decyzję w związku z tym czy się chce ten rosół gotować czy zjeść np. sam chleb @Voqlsky dla niektórych wąchanie potraw jest jak testy DNA "No co nie ufasz mi?"
  14. Zjedzenie samego chleba w gościach (moim zdaniem) wiąże się z tą słynną polską gościnnością. Działa to na zasadzie: to my tu zapierdzielaliśmy z plackami, szykowaliśmy żarcie a Ty suchy chleb wpieprzasz? Ludzie są strasznie zamknięci niestety. To co jest inne, dziwne,nietypowe od razu musi być dla nich głupie a nawet złe. Wystarczy zamiast piwa w barze zamówić wodę. "A dlaczego pijesz wodę?" - widzisz? musi być jakiś powód dlaczego nie zamówiłem alkoholu tylko wodę. U mnie powód faktycznie istnieje bo dieta, ale ludzie reagują tak jakbym zaczął przy nich się siurkiem bawić. Ale zwyczajnej ochoty na napicie się wody już nie mogę mieć, Ty nie możesz na zwykłe zjedzenie chleba ;D Moim zdaniem szkoły powinny mieć obowiązek organizowania jakichś podróży za granicę, nie żeby pozwiedzać zabytki McDonaldy, tylko żeby ludzie mogli podpatrzeć, że inni mają inną tradycję/obyczaje/upodobania i TEŻ ŻYJĄ, i że to też jest w porządku. U mnie się wkrótce zacznie, że nie mam dziewczyny - bo zasada jest taka żebym miał, że nie chcę się żenić- bo zasada jest taka żebym się chciał żenić, że jestem pedał - no bo jak to tak nie dostosowywać się do ZASAD (i następuje proces myślowy, szybka ocena: nie żeni się? nie dostosowuje do naszych reguł? nie rozumiem tego więc to ocenię, skrytykuję, bo to mi zagraża). Życzę sobie, brak irytacji w takich momentach gdy mnie od pedałów wyzywają, zwłaszcza gdy robią to znajomi lub rodzina
  15. Swój porąbany sen opisałem na blogu. Z tym, że u mnie Mordechaj przypominał Bonharta z Wiedźmina a Ty Mosze bardziej Franka Medrano, tego gościa od kalisteniki, dodatkowo umiałeś się bić Ale też była wycieczka i też były drzewa A teraz moja interpretacja: owieczki to nowi użytkownicy a jeszcze uciekali przed Wami bo do końca z białorycerstwa nie wyszli, barany to trolle, które się ukrywają pośród nowych użytkowników. Epicka walka to banowanie