Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

catwoman

Samice
  • Zawartość

    213
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

89 Świetna

1 obserwujący

O catwoman

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

735 wyświetleń profilu
  1. Jestem totalną cipą jeśli chodzi o takie negocjacje. Zawsze miałam rozkminy, że pracodawca pewnie nie ma, że państwo go okrada itp. Obecnie jednak pracuję w budżetówce i o moje podwyżki postuluje związek zawodowy, także ja sumienie mam czyste
  2. Jestem ortodoksyjnie hetero, więc NIE, NIE i jeszcze raz NIE.
  3. Nooo kurna, obowiązkowo Graliśmy z bratem do zajechania padów. Na szczęście w najlepsze gry można było grać we dwójkę, więc kłótni tylu nie było Nie będę oryginalna, moja czołówka: 1.Contra - nie trzeba nic mówić, klasa. 2.Mario - do dzisiaj słyszę tę melodię w głowie... 3.Tank - największą radochę sprawiało mi budowanie własnych, często absurdalnych plansz 4.Road Fighter - oj grało się, grało... 5. Duck Hunt - jako wege-dziecko miałam rozterki moralne...
  4. Moim zdaniem w tym materiale było o wiele więcej wątków do dyskusji niż kłócenie się o definicję Państwa dobrobytu BTW, podejrzewam, że gdybyś zapodał ten film jakiejkolwiek lasce, to żadna nie uzna, że to ona jest taką 'kurrrrwą' Co do samego filmiku, to w drugiej części imho za często pada słowo "kurrrrwa" odmieniane przed wszystkie przypadki Ale może tak musi być, żeby przekaz był dosadny. Ogólnie materiał ciekawy, chętnie bym go puściła dalej, ale jednak fragmenty o spuszczaniu się na twarz trochę nie przystoją.
  5. @agatek2501, zatem ja już kompletnie nie rozumiem, czemuś Ty się z nim przespała...
  6. No ja jednak pozostanę na swoim stanowisku, że takie zachowanie nie przystoi ani kobiecie, ani mężczyźnie.
  7. Ano. Tylko jak kobiety tak robią, to dlatego, że są "srakie i owakie, rządzą nimi emocje, nie należy traktować ich poważnie" itp. a jak facet tak robi - "kobiety też tak robią" Ja rozumiem, że łatwiej Wam przyjąć punkt widzenia faceta, ale minumum obiektywizmu byłoby wskazane :>
  8. @Mosze Red, napisałam przecież, że analogiczną sytuację w wykonaniu kobiety potraktowałabym tak samo. To Ci oczywiście umknęło? :] Akurat dyskrecję w takich sprawach cenię sobie bardzo. A wydaje mi się (choć oczywiście mogę się mylić), że plasterek nie zrobił tego w imię męskiej solidarności, tylko po prostu miał ból dupy, że laska woli exa.
  9. Nie mogę już czytać tego, jak ten koleś "plasterek" został rzekomo skrzywdzony. Skrzywdzony bo panna się z nim puknęła. Prawie mi go żal Dla mnie koleś okazał się totalną cipą i lamusem kiedy "pochwalił się" exowi co robił z jego byłą. No kurna, nie wiedziałam, że tacy kolesie istnieją. Dodam, że w drugą stronę (tzn. gdyby kobieta zachowywała się w ten sposób) również bym to w ten sposób oceniła. I z pewnością z Plasterkiem zerwałabym wszelkie kontakty. Piaskownica.
  10. Nie widzę tu wykorzystania. Oboje chcieli, obietnic nie było. Co poruchał to jego
  11. -Nie stać mnie na to [-kup mi]
  12. Podoba im się pozycja społeczna tych panów a nie to czy mają przypudrowane czoło Kwestie o których tu piszemy całkiem prosto są wyjaśnione w książce "Darwin kontra Marks. Czyli dlaczego lewica skazana jest na wymarcie" Można przeczytać, absolutnie nie kłóci się ona z prawdami życiowymi głoszonymi na tym forum, a daje szersze spojrzenie. No widzisz, a my musimy Jasne, ŻODYN nie lubi mocnej tapety, ale w naturalnym makijażu praktycznie każda kobieta wygląda lepiej. A ponieważ facetom się to podoba - to kobiety stosują :> Mi pełny makijaż zajmuje max 15 min jeśli się przyłożę, 10 na szybko, także też już bez przesady, że trwa to 2 godziny. Makijaż u wizażystki trwa godzinę, a jak wiadomo tam już idzie konkretna szpachla
  13. Nie wiem jakich masz znajomych, ale moi koledzy się nie malują Jasne, pewnie jest promil takich gości, podobnie jak jest promil lasek, którym się to podoba. Ale to mniej więcej jak z puszystymi laskami - też niby ktoś na nie leci, a jednak ja nikogo takiego nie znam I oczywiście - Ty sobie makijażu nie zrobisz, ale gdyby to się stopniowo przyjęło, tzn. "kto się nie maluje ten nie rucha", to Twoje geny nie zostałyby przekazane dalej a malujących się kolegów - owszem. Zmieniłyby się wzorce, kilka pokoleń i panowie nosiliby róż w kieszeni :]
  14. @Eleanor, nie musisz pisać o sobie w trzeciej osobie Szczerze to nie do końca kumam czemu mniej urodziwe panie nie pomagają sobie makijażem. Mam w pracy taką kumpelę, dobra dziewczyna, niestety Bozia urody poskąpiła. Mogłaby sobie pomóc makijażem (ma szeroko rozstawione oczy, makijażem można to skorygować), ale tego nie robi... Można by rzec - uczciwie, ale ja uważam, że skoro można sobie pomóc to czemu nie? Kto doceni tę uczciwość? Ano nikt Inna sprawa, że może nie umie, tapeciarstwo też jednak pewnej wprawy wymaga, żeby siary nie było... Sama dość mocno maluję oczy (ale nie na "pandę"), podkładu też używam, mimo to nie mam problemu, żeby pokazać się ludziom bez makijażu (np. na basenie, na wyjazdach o poranku itp.). Do tej pory nikt szoku nie doznał Zdecydowanie lepiej wyglądam jednak z makijażem, więc stosuję. Z promocji w Rossmannie też skorzystałam, u nas jednak dantejskich scen nie było Drogi @Pozytywny Nie malujecie się nie dlatego, że tacy piękni jesteście, tylko dlatego, że kobietom się to nie podoba Gdyby się podobało i stanowiło dla kobiet "wabik" (a dla Was duże oczy i usta stanowią właśnie wabik, dlatego kobiety podkreślają je makijażem) to część z Was by się malowała i uznawano by to za normę. Także możesz jedynie paniom podziękować, że pod tym względem są mądrzejsze i zwracają uwagę na bardziej przydatne rzeczy niż męskie długie rzęsy
  15. Może już zapomniałam jak to jest mieć -naście lat, ale kurna, nie czaję co tu w ogóle rozkminiać? Ja od czasu do czasu wybieram się z kolegami (czasami też z koleżankami) na koncerty (zdarzają się i kilkudniowe, olaboga :>) i mój mąż nigdy nie miał o to żadnych wątów. "Za młodu" chadzałam na piwo spotkać się ze starymi kumplami i nic się nie działo, po trzech piwach wracałam do domu. Ja pierdolę, ludzie, związek to nie więzienie... Uprzedzając pytania, również nie mam nic przeciwko jego wyjściom z innymi ludźmi (kobiety zaliczam do ludzi ).