Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

variantb

Użytkownik
  • Zawartość

    40
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

23 Świetna

O variantb

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. 1. Po odpowiedzeniu na jakiś temat z komurki HTC M7, czcionka na poczatku tekstu jest duża a później normalna. Nie mogę jej zmienić w edycji. 2. Pod adresem http://braciasamcy.pl/index.php?/discover/ mamy najnowsze posty ale czasem jest aktywnych tylko parę tematów i żeby się dogrzebać do czegoś innego trzeba przelecieć wiele stron. Aktualne tematy w których coś się dzieje to chyba lepsza opcja.
  2. Męska energia w kobiecym ciele to coś co mnie odpycha od większości pań.
  3. http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/goldman-sachs-donald-trump-kazimierz,68,0,2216260.html Coraz większe obawy mam co do Trump'a.
  4. Perfumeria naziemna musi wliczyć w koszy pracowników których zatrudnia i lokum w którym sprzedaje. W Sephorze i Douglasie chodzisz wąchać a w internecie kupujesz. Bardziej opłaca się kupować testery które są tańsze, a nie mają tylko oryginalnego pudełka, korka bądź jest napis TESTER. Między oryginalnym perfum a jego testerem nie ma zapachowej różnicy. Jeżeli jest, to jest spowodowana różnymi datami rozlewu lub warunkami w jakich były przechowywane... O Samczym Poradniku nie zapomniałem, ale opublikuję dopiero po powrocie do kraju(luty/marzec). Na końcu świata mam tragiczne łącze przez które nie mogę zebrać istotnych info.
  5. Panowie, wysoko jakościowe rozkminy. Przydało by się wyciągnąć ostanie kilkanaście postów i nowy temat otworzyć.
  6. Prawidłowe wnioski CopRobo. Przy takiej postawie ten "koszmar" samicy się zmaterializuje.
  7. Ostatnio wpadł mi do rąk Twój Styl, miesięcznik kupywany przez Mamę w moim dzieciństwie. Chętnie go wtedy chłonełem. Na 10 artykułów/felietonow tylko 2 były w miarę normalne. Cała reszta to mózgotrzepy jak się rozwieść, szczęśliwe życia karierowiczek, kochankowie itp. Co ciekawe miesięczniki mojego Ojca to Wiedza i Życie i Świat Nauki.
  8. Momentami nie wierzę w to co czytam... Te lewactwo rozpierdoli nam świat./
  9. Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Sprostowanie: Jej gość nie jest moim szefem, to nudny beta na wyższym stanowisku ale nie mający bezpośrednio na mnie wpływu. Stosunki z moim szefem mimo postawienia mu się mam dobre a nawet bardzo dobre. Samiec który mnie zbeształ jest na tym samym stanowisku co ja, ale z większym doświadczeniem zawodowym i bagażem (alimenty na córkę). Grupa to 30 osób w tym 2 samice, ta druga ma niskie smv i nikogo nie interesuje. Trafne uwagi @Artem, @GluX, @qbacki, @Mnemonic że jednak gdzieś ta samica mnie rusza, bo nie odczuł bym tego gdybym miał ją w dupie. Zgadza się że jest ochota żeby ją puknąć ale nie zamierzam tego zrobić. Na poprzednim kontrakcie była jej koleżanka ze studiów. Od początku podbijała i była mi uległa, mimo iż miała chłopaka który na nią wiernie czekał(gość dobrze prosperował przyszłościowo). Ale to nie była aż tak pewna siebie laska, żeby mi robić cyklicznie tego typu testy. Łudziła się do samego końca że coś będzie. Pod koniec pracy zrozumiała że nie ulegnę... również przeprowadziła zemstę którą dosyć mocno odczułem. Ponoć była zakochana... w mojej sile oczywiście. Miałem pewne wyrzuty sumienia, bo po paru miesiącach pracy przestała o siebie dbać i mocno przytyła./ ale po tym ataku się wyleczyłem. @qbacki dobrze piszesz. Zwiększenie wymagań wobec siebie. Skupienie się na istotnych dla mnie rzeczach. Ostro do przodu. O takie rady mi chodziło. Dzięki.
  10. Witam Bracia. To mój pierwszy temat więc trochę w nim o sobie napiszę. Jest to aktualna sytuacja w której się znajduję. Pracuję przez pół roku w miejscu praktycznie odizolowanym od świata, na dodatek z jedną grupą ludzi. W tej grupie znajduje się młoda samica 24l. która coraz mocniej mnie testuje/atakuje. Samica jest w związku z gościem na wyższym stanowisku, którego zakręciła wokół palca. Ewidentnie nim znudzona ale pogardę dobrze maskuje. Dziwnym trafem gość jest na stanowisku na które ona ma wskoczyć po zaliczeniu studiów. Atak 1 Początek pracy, nowa ekipa. Samica po kilku tygodniach (jak się poczuła pewniej) sonduje mnie tekstami typu "cześć młody", "młody dawaj tutaj". Moja reakcja to olewanie jej albo odpowiadanie tym samym. Z perspektywy czasu oceniam że za słaba ale musiałem wybadać hierarchię... W tej pracy duże znaczenie mają układy, kto z kim a opinia na koniec kontraktu może zrujnować przyszłość w zawodzie. Atak 2 Samica łapie mnie w pracy gdy robię sobie nie regulaminową przerwę. "Ty tu se pijesz herbatkę z panem X. a my(ona i mój szef) pracujemy". Później podczas regulaminowej przerwy, szef mówi że ja już przerwę miałem i żebym się nie rozsiadał, na co odpowiedziałem mu mocną ripostą i doprowadziłem do konfrontacji w wyniku której pokazałem w grupie swoją siłę psychiczną. Wieczorem samica puka do drzwi wciskając mi do rąk słodycze i mówi "przepraszam że się w stosunku do Ciebie zachowałam w nieodpowiedni sposób". Na co ja, zaspany, kiwam głową i przyjmuję podarki.(BŁĄD?!) Po tym incydencie był spokój przez 2/3 tygodnie w których zwracałem większą uwagę na trzymanie ramy i jak najczęstsze przebywanie w stanie ALFA. Na + Atak 3 Samica coraz częściej pojawia się u mego boku podczas pracy. Coraz bardziej stara się mi przypodobać. Jest to przyjemne... ale z tyłu głowy mam cały czas zapalone czerwone światło i trzymam dystans, bo to nie pierwsza tego typu sytuacja. W końcu drapieżnik mnie dochodzi i zaczyna mnie wypytywać... robiła to też wcześniej a pytania dotyczyły coraz bardziej prywatnych spraw. Odpowiadałem tylko na te na które uznałem ze mogę odpowiedzieć, na resztę kłamałem ,tak jak to panie lubią: ), a inne olewałem lub zmieniałem temat. Samica pytała się gdzie i kiedy zamierzam jechać na wakacje po powrocie z pracy. Bo ona biedna będzie sama, bo jej gość zamierza całą kasę wydać na remont domu a remont będzie trwał długo i będzie się nudzić. Rozmowa w pewnym momencie wydała mi się mocno nie komfortowa i po prostu odszedłem od niej nie odpowiadając na pytanie. Jeszcze tego samego samego dnia poczułem mocne osłabienie energetyczne jak by mi ktoś prąd odłączył. Nie pierwszy raz i zauważyłem że ma to miejsce zawsze gdy kobiety się na mnie mszczą (za to że ich nie wyruchałem, oleję, nisko ocenię), a ma to miejsce mimo iż korzystam z własnego wewnętrznego "generatora energii". W pewnym momencie pojawia się samiec który mnie opierdolił za pracę. Mogłem się skonfrontować ale nie chciałem, nie miałem wewnętrznie siły i odpuściłem. Całość sytuacji obserwowała samica. Już następnego dnia kręciła się tylko przy nim. Następne dni samica ostro do niego podbijała a on zadowolony. Nie wiem czy przez tą sytuację tak straciłem że natychmiast przeskoczyła na kolejnego silniejszego, czy to kolejny shit test. Mam wrażenie że próbuje mnie sprowokować pokazując że jest lepszy od mnie. Częściowo jej się to udało, bo wewnętrznie czułem się chujowo i mocno wkurwiony. Dopiero po paru dniach samopoczucie zaczęło mi się podnosić. Po takich atakach muszę mocno pracować nad samoocena i odbudowywać siebie. Obecnie wyprowadzam się na prostą... SILNA RAMA. Gościa prostuje i póki co się nie stawia. Główną barierą która powstrzymuje mnie przed pewną reakcją jest miejsce pracy w którym nie czuję się pewnie. Na "wolności" nie mam z samicami tego typu problemów. Nie interesuje mnie zaliczenie jej (8/10). Moim celem jest wyjście z konfrontacji jako SILNY SAMIEC. Jedną z przyczyn tych ataków może być moje naprzemienne przebywanie w stanie Alfa / Beta. Tak mnie określił kiedyś kolega i chyba trafnie. Samica może mieć przez to spięcia pod kopułą, ludzie też nie wiedzą czego się po mnie spodziewać. W momencie kiedy muszę się "odciąć" od siebie przechodzę w inny stan, to ludzie z boku odbierają jako Alfa, z perspektywy czasu wydaje mi się, że jest to reakcja obronna z dzieciństwa gdzie mocno przeżywałem emocje i musiałem jakoś sobie z tym poradzić. Wewnętrznie jestem typem sensytywnym, mam też "wglądy" na poziomie duchowym o których może kiedyś napiszę. Moja obecna taktyka to przejęcie większej inicjatywy w grupie (nie lubię tego) i zmarginalizowanie jej wpływu na otoczenie by umocnić swoją pozycję i koniec końców ją zdominować. Jak Bracia wg Was powinienem postępować z tym drapieżnikiem?
  11. W tym roku zebrałem pędy młodej sosny i zrobiłem z nich super syrop. Na jesienno zimową grypę, idealny. Apapow i Gripeksow nie stosuję już. Organizm ma zwalczyć chorobę sam, bądź z pomocą naturalnych "środków". Żadnej chemii.
  12. http://www.prisonplanet.pl/kultura/quotpizzagatequot_czyli_jak,p577011485
  13. Polecam serię bajek: Był sobie kosmos Był sobie człowiek Byli sobie podróżnicy Byli sobie wynalazcy
  14. 1.Kończ to, już dawno przegrałeś i nic z tego nie będzie. 2.ODZYSKAJ JAJA.
  15. Na jakim poziomie odczuwałeś że dajesz im więcej? Chodzi o drenaż energetyczny, na którym korzystały? https://www.youtube.com/watch?v=DlPa76wznvg