Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

jaro670

Użytkownik
  • Zawartość

    702
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana jaro670 w Rankingu w dniu 10 Maj

jaro670 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

793 Świetna

O jaro670

  • Tytuł
    Starszy Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. No i teraz będzie że wszyscy za granicą trzymają się w kupie tylko Polacy nie potrafią i ci którzy już tam są to im się w dupach przewraca i z zawiści pomóc nie chcą.
  2. @AlexLogan wiesz, dziś to widzę ale kiedyś dawałem się brać na poczucie winy że ja sam, to Paryż , to Rzym a oni tak ciężko mają i kupowałem , pomagałem. Oczywiście dopóki wujo dawał hajs to był gwiazdą wieczoru, wdzięczności nie było końca. Jak zakręciłem kurek to się stałem przeźroczysty dla nich. No może z wyjątkiem przytyków i wiecznej zawiści. Miałem ostatnio okazję przebywać z siorą i szwagrem 2 dni ale wymyśliłem powód żeby skrócić pobyt bo nie chcę przesiąknąć ich niską energią. Smutne to w chuj że człowiek musi unikać własnej siostry żeby nie nasiąknąć gównem.
  3. Ile to strzeliło szacownemu jubilatowi ? Pytam bo chyba równolatkami jesteśmy (50), dobrze trafiłem ? Tak czy inaczej wszystkiego stulejowego !!!
  4. W rodzinie mojej siostry panuje takie przekonanie że jak ktoś ma to powinien dać. Raz mój szwagier kupował auto od kumpla, pytam się za ile to auto kupuje a szwagier że te modele chodzą po 20 tyś ale ten kumpel powinien mu sprzedać za max 15 bo on jest bogaty. WTF. Towar jest wart ile jest i co do tego ma to czy kupujesz od zenka czy od Donalda Trumpa ? Do tego ciągłe zgrywanie ofiary bo siora i szwagier mają 3 dzieci i że wszyscy im powinni pomagać. Raz nie wytrzymałem i mówię im że to że mają 3 dzieci nie jest efektem ani przemarszu wehrmachtu ani armii czerwonej więc jest to ich wybór. Widziały gały co brały. Święte oburzenie ,prawie bluźnierstwo , szkoda słów.
  5. @Odlotowy tylko jakby zasady tej grupy były normą (jak u muslimówi) to szybko by gościa naprostowano. Posłuchałby starszyzny chociażby z lęku przed utratą twarzy i szybko ustawiłby cipkę do pionu. A powiedz jakiemuś Januszowi w Polsce że ma ustawić babę do pionu jak Twoje zdanie stoi przeciwko 90% zdań białorycerskich. Kogo Janusz posłucha, kto to go zakrzyczy ?Ty ? Nie przebijesz się.
  6. @Odlotowy taka stała niezmienna dominacja w związku jest chyba mozliwa tylko jeśli facet ma swoje, wspierające się nawzajem, współpracujące i często ze sobą przebywające środowisko gdzie takie zasady jak nasze są normą wśród facetów a nie stulejarskim wybrykiem natury. Jak się nie ma wzorców od dzieciństwa a wszyscy dookoła łącznie z facetami pociskają białe farmazony to można być Arnoldem a ramy nie utrzymasz.
  7. A tak mogło być miło gdyby się babsko nie pchało gdzie nie jej miejsce. Potrzebna tam była jak drzwi w lesie.
  8. Jest takie powiedzenie że pożycza się cudze i to na chwilę a oddaje swoje i to na zawsze. Mi się podobała sugestia Łazariewa że jak chce pożyczyć np. przyjaciel to trzeba mu pożyczyć tylko taką kwotę której stratę bez problemu przełkniemy w razie nieoddania czyli na polskie warunki jakieś 200-300 max 500. Co do książek to któryś z biskupów , nie wiem czy nie Hlond mawiał : nie pożyczam książek bo wiem jak powstała moja biblioteka. Ludzie często może by oddali książkę tylko czasem zapominają czyja jest dlatego ja mam wszystkie podpisane. Taki zwyczaj jeszcze z technikum.
  9. @radeq ja mam ostatnio zabawę i jak widzę że laska nieciekawie traktuje mojego zioma to mu przed nią dla beki robię mega pr jakie to on przed nią lufy posuwał ,ze za nim to się przecież pół osiedla ugania , że jak idziemy na piwo to go panny co chwila zaczepiają, uśmiechają się. Straszną mam bekę jak babom moich ziomków zwiera styki. Chociaż mam jednego pierdołę którego tak wypromowałem przed loszką a ten zaczął odkręcać że nie, tak nie jest. Ja mu na to zamknij japę, przytakuj i wyskakuj ze stówy bo ci wieczorną gałę załatwiłem.
  10. Też lubię pytać po co, ładnie zwiera ludziom styki. Lubię też odpowiadać jak w którymś skeczu KMN : - kiedy się ożenisz ? - jak wrócę z Radomia - a kiedy wrócisz ? - nie wybieram się Ale powiem wam że w dłuższej perspektywie trzeba mieć sporo siły i odwagi żeby nie iść z matrixem. Ja przez swoje podejście do życia i starokawalerstwo byłem przez lata ignorowany, marginalizowany przez ożenioną i odziecioną część mojej rodziny ( czyli większość). Kiedyś było to powodem mojego sporego bólu. Dziś jak wiem jak to działa, cieszę się swoim życiem i szczerze mi lata koło pędzla co se matrix myśli. Ich życie , ich sprawa, mogą mnie mieć głęboko w dupie, odpłacam im wtedy tym samym. Tylko po czasie ujawnia się moja przewaga bo ja ich nie potrzebuję a oni mimo że pozornie mnie ignorują to jednak przychodzą po czasie. Ciężko ludziom przełknąć fakt że ich nie potrzebujesz i że masz czelność być z tym szczęśliwy.
  11. Wesele to fajne miejsce do obserwacji matrixa, najpierw jak wszyscy są trzeźwi to mają fason i maski trzymają się dobrze żeby później pod wpływem alko spaść z hukiem bo przez kilka godzin wielu osobom to ciężko utrzymać. W ogóle wesela to ciekawe zjawisko, taka parada matrixa, obłudy plus fałszywe zainteresowanie "bliskich" naszym związkiem , pytania : a kiedy wy i tym podobne. Na weselu proponuję nie pić tylko poobserwować. Więcej to da niż nie jeden wykład z psychologii. Nie mówiąc o obserwacji loszek podczas wesela kiedy to ich chutliwa natura jest jakby bardziej widoczna bo niektórym pannom utrzymać usta czy piczkę z dala od okazyjnego bolca przychodzi wtedy szczególnie ciężko.
  12. Bo PUŁA tak mówio ale po co to oni sami nie wiedzo.
  13. @PyrrusAutor tego mechanizmu właśnie nie dostrzega , myśli że skoro kolega potrafi prowadzić Scanię z 40-to stopowym kontenerem to on też potrafi mimo że umie prowadzić malucha i to z biedą.
  14. Zawsze się odzywają, jeszcze się zdziwisz jak durne legendy potrafią wymyślać. Miałem raz pannę w Wawie która żeby się odezwać wykorzystała ...... powódź w 2010 dzwoniąc do mnie w panice że Wisła jej zaleje dom a laska mieszkała na Grochowie czyli ładny kawałek od rzeki.
  15. @SzachMat i to jeszcze przy założeniu że max w 10% może mu się z nią udać, to że przed mężem się rozkłada jak ośmiornica na słońcu (za co jej chwała) to nie znaczy że tak będzie reagować na autora ale skąd on może to wiedzieć. A co przez tą próbę (bo na tym najprawdopodobniej się skończy) może zwalić to żal myśleć. Panie Autor, myślenie typu Ala ma lizaka to ja tez kcem jest raczej typowe dla samiczek. Poszukaj jaj. Wydoroślej.