Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mayki

Użytkownik
  • Zawartość

    182
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

487 Świetna

O Mayki

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

1125 wyświetleń profilu
  1. Rozbrajanie shittestów

    Jasne, że moja, nigdzie nie napisałem, że się nie znasz czy coś w ten deseń. Każdy ma swój styl rozmawiania z dziewczyną. Zawsze byłem miłym chłopcem i zawsze zastanawiałem się co tu powiedzieć i napisać, żeby się panna nie obraziła. Ostrożnie dobierałem słowa i mocno analizowałem, jak na to zareaguje kobieta. Efekt - moje rozmowy były nudne, zachowawcze i poprawne politycznie, co przekładało się na to, że lądowałem w zakładce kolega. Postanowiłem więc się zmienić, jak to nazwałeś przykozaczyć i efekty widzę gołym okiem. Przestałem analizować co ona sobie pomyśli, tylko mówię co chcę i jak chcę. Efekty - kobiety przestały patrzeć na mnie jak na miłego chłopca, zaczęły się nawet na mnie obrażać za moje teksty i bardzo szybko wracać Dlatego Twoje teksty są jak najbardziej ok, widocznie u Ciebie działają, dla mnie są zbyt łagodne i neutralne (każdy ma jakieś problemy - tego typu tekst kojarzy mi się z odzywką "no i tak to już jest"). Odnośnie dalszej części Twojej wypowiedzi - nie ma czegoś takiego jak najlepszy tekst na shittest - rozwiązań jest mnóstwo, tak jak mnóstwo jest jest możliwości w jaki sposób panna Ci odpowie. Jedna ma poczucie humoru, inna nie. A Ty popełniasz błąd, bo podajesz, co Twoim zdaniem mogłaby odpisać dziewczyna na moje teksty i traktujesz to jako pewnik. A przecież nie musi tak być. Tekst z przebieralnią zaserwowałem jednej pannie poznanej na domówce to się z tego głośno zaśmiała. Gdyby dziewczyna na tekst o PlayStation odpowiedziałaby mi "to pilnuj dalej, nara" to bym pomyślał, że nie ma poczucia humoru. Tak samo z resztą tekstów. Co zrobię z Tym dalej i jak to poprowadzę zależy od Tego, co od niej usłyszę. Nie moja i Nie Twoja w tym rola, by dumać jak kobieta odpowie na nasz tekst, bo takich możliwości jest mnóstwo. Za dużo myślisz i analizujesz, ja kiedyś też tak robiłem - ciągle zastanawiałem się co dziewczyna pomyśli o mnie i jak zareaguje jak jej napiszę jakieś słowa. I jak się pewnie domyślasz - zazwyczaj dziewczyna reagowała na swój własny sposób. No bo tekst "każdy ma jakieś problemy" sztampowy nie jest I co z tego że są sztampowe, prawienie komplementów kobiecie też jest sztampowe, a jednak każdy to robi. @Tornado To samo co kolega wyżej - podajesz swoje własne przemyślenia co kobieta mogłaby pomyśleć o tych tekstach, ale to zawsze będą tylko Twoje przemyślenia - kobieta może zareagować zupełnie inaczej. Tekst o kanapkach - ciekawa analiza, dobry pomysł z dorzuceniem tekstu o łóżku, ale ja też mogę dorzucić swoją własną analizę - że po Twojej odzywce dziewczyna pomyśli, że zależy Ci tylko na seksie skoro na początku walisz takie teksty. Nie mogłoby tak być? Pewnie że mogłoby, w erze afery metoo kobiety są strasznie przewrażliwione, mam koleżankę, która każdego kto powie jakiś żart o seksie określa zboczeńcem. Serio. Możemy się tak do usranej śmierci przerzucać własnymi analizami co dziewczyna mogłaby odpisać na czyjś tekst, to nie ma sensu, bo każda zareagować może inaczej. To nie jest nasza rola, naszym zadaniem jest pokazać, że nie jest łatwo wyprowadzić nas z równowagi, co dziewczyna na to odpowie to już jest jej zadanie. Ja jedynie doczepiłem się do pierwszego tekstu kolegi, w którym niepotrzebnie się zdenerwował na pytanie o pracę, co zostało zresztą zauważone przez pannę. A to nie jest definicja dobrze odbitej piłeczki. Jeśli przeszkadzają Ci takie pytanie odpowiadasz kulturalnie "nie podaję takich informacji osobom, które krótko znam". I tyle, bez żadnej spiny pt. "a czemu się pytasz, a czemu chcesz wiedzieć? Zarówno tekst "każdy ma jakieś problemy" jak i jakikolwiek inny pokazujący, że się nie przejmujesz "za to umiem robić świetne kanapki" są dobre, bo pokazują, że masz dystans do sytuacji. A że jeden jest bardziej neutralny, a drugi kozaczeniem? Że przy drugim dziewczyna może pomyśleć o służalczości? Dajcie spokój chłopaki, nie analizujcie tyle bo dziewczyna i tak zrobi swoje. Życie nie polega na chodzeniu po mieście z podręcznikiem uwodzenia i rzucaniem tylko zaakceptowanych przez świtę supersamców alfa tekstów, które zostały drobiazgowo przeanalizowane pod kątem ewentualnych ripost ze strony panny. Nie musisz zawsze odpowiadać perfekcyjnie, do praktycznie każdego tutaj podanego tekstu można by się na siłę doczepić, tylko po co. Nie nasza w tym rola, by odpowiadać na takie teksty. Chciałem zwrócić tylko uwagę, by przy odbijaniu piłeczki zachować dystans i spokój, a w jaki sposób konkretnie jej odpowiesz - zależy od twojej własnej pomysłowości. Ja podałem swoje przykłady, @mutu później podał swoje wersje i pewnie każdy z tutaj obecnych podałby swoje. No i spoko, ile ludzi tyle pomysłów. Byle na luzie i bez spiny.
  2. Rozbrajanie shittestów

    Z całym szacunkiem, nikt mądry się nie rodzi, ale to nie są dobre teksty na odbicie shittesta. W obu przypadkach autor za bardzo wziął sobie do serca pytania dziewczyny, wykazując zdenerwowanie, zamiast zlać to wszystko ciepłym moczem i trochę pożartować - czym się zajmujesz? - obecnie niczym. Chcę znaleźć bogatą dziewczynę, która będzie pracować, a ja będę siedział w domu i pilnował, żeby nikt nie ukradł telewizora i PlayStation Po drugie pytanie o zarobki to nie shittest, tylko dociekliwość. Shittesty mają bardziej na celu ośmieszyć cię, wprowadzić w zakłopotanie, wyprowadzić z równowagi tak, by kobieta zobaczyła czy jesteś pewny siebie czy tylko takiego zgrywasz przed nią. To reakcja obronna kobiet na bajerantów lubiących chwalić się co to oni nie potrafią. Generalnie zasada jest jedna - cokolwiek usłyszysz - nie przejmujesz się tym, a wręcz potwierdzasz to, co panna Ci zarzuca: - brak ci odwagi, nie masz jaj - całe szczęście, przynajmniej mogę bezkarnie włazić do damskich przebieralni - ehh widzę nie potrafisz tego zrobić - moja była też tak twierdziła, ciekawe czy macie więcej cech wspólnych - nie wyglądasz mi na pewnego siebie faceta - ale żebyś widziała, jakie kanapki potrafię dziewczynie zrobić... - jeśli zamierzasz mnie podrywać, to lepiej odpuść, bo mam chłopaka - uff całe szczęście, dzisiaj Liga Mistrzów i po tym jak na mnie patrzysz bałem się, że będę musiał spędzić z Tobą cały wieczór
  3. @Stulejman Wspaniały Nie chcę się z Tobą kłócić, tamto forum zarabia na reklamach + zarabiało na płatnej rejestracji, więc oczywiste jest, że nie jest tak wesoło. Przytoczyłem tylko przykładową reakcję admina. Nie, masz nie pozwalać, by grupka koleżków gnoiła Twojego moderatora, w kwestii konfliktu H5-Kortuxy stoję po stronie Twojej i Mosze. Jeśli nikt stąd nie był wyrzucany za krytykę, to zwracam honor, po prostu ostatnio obiło mi się coś o uszy, że poleciały warny czy tam bany za jakieś lajkowanie postów czy prośby o odejście z forum za otwartą krytykę Twojej postawy. I nawet jeśli nikt nie poleciał, to często wspominałeś w swoich postach, że dany user powinien polecieć za to, co pisze o Tobie czy Twoim forum, bo włożyłeś w nie sporo wysiłku itd. i nie życzysz sobie, aby ktokolwiek brudził w Twoim własnym domu. I generalnie o to mi chodzi - każdy kto krytykuje forum czy Twoją postawę spotyka się z ostrą reakcją i oskarżeniem o brak szacunku do Twojej pracy. A to tak nie działa. Jeśli ktoś pokazuje mi swój nowy samochód - mam prawo mu powiedzieć, że mi się nie podoba. Szanuję Cię za to, co robisz, mam świadomość, jak jesteś poturbowany przez ludzi i życie, ale od dawna zauważyłem, że za bardzo przejmujesz się krytyką. To logiczne, że admin forum będzie częściej atakowany i krytykowany niż zwykły user i powinieneś być na to odporny. Spójrz na celebrytów - są znani, ale za to w internecie robi się z nich miazgę. To jest normalne, im jesteś bardziej znany, tym bardziej narażasz się na krytykę. Założyłeś forum pod swoim nazwiskiem, pół Polski Cię kojarzy (na babskich forach, w komentarzach na YT u innych jutuberów jak Rokez czy Szlęzak się o Tobie wspomina) więc nie możesz oczekiwać, że nikt Cię nie będzie krytykować bo przecież to Twoje forum. Mój post bardziej dotyczył zwykłych userów, którzy robią wielką spinę, bo ktoś ma inne zdanie niż oni (patrz H5 czy Glux), ale Ty też nie lubisz, jak ktoś ma inne poglądy niż Ty, dlatego wspomniałem również o moderacji. Pozdrawiam
  4. @Metody Od dłuższego czasu zauważyłem to samo. Dziwi mnie, że na forum, gdzie jest tak wysokie stężenie "samców alfa" jest tak dużo wrażliwości i delikatności zarówno po stronie moderacji jak i użytkowników. To już kolejny raz, gdy jakiś user odchodzi przez kłótnię. A za nim odchodzą inni, dzisiaj już chyba ze 4 licząc z @Selqet. Obecnie ludzie są niewyobrażalnie słabi psychicznie, jedną krytyką można wgnieść ich w ziemię. Jestem od wielu lat obecny na największym forum muzycznym w Polsce. Adminem tam jest kobietka. Moderacja tam miała swego czasu kiepską opinię jako kółka różańcowego trzymającego się razem i lajkującego swoje posty. Ale wiecie, co u nich było najlepsze? Że podchodzili do forum z dystansem i nastawieniem "nie podoba się to zmień forum". Na lajcie, bez żadnej spiny. Jak to funkcjonowało w praktyce? - Chłopak zakłada temat "czy moglibyście zmienić layout strony? Ten obecny jest gówniany, nie wiem kto to projektował, nic nie widać, w ogóle nieczytelne, zmieńcie to" - Adminka odpowiada "Layout zostaje bez zmian, pozdrawiam". Temat zamknięty Czujecie różnicę? Tam nikt nie wchodzi w polemikę z userami - to ich forum i wszystko jest tak jak moderacja chce, a jak ktoś krytykuje forum, trzaska mu się drzwiami przed nosem w postaci "nie, nie zrobimy tak jak chcesz, do widzenia, temat zamykam". I koniec, żadnych banów za krytykę forum, żadnych warnów za lajkowanie czyichś postów, żadnego wyliczania ile to dla forum poświęciliśmy, to wszystko robimy za darmo, a wy tego nie doceniacie i nas krytykujecie, jak w ogóle śmiecie, wypierdalać z forum. Tam jakakolwiek krytyka forum gaszona jest postawą moderacji "gówno nas obchodzi że nas nie lubisz". Dokładnie taka, jaka powinna być postawa samca alfa, który ma poczucie własnej wartości. Tymczasem tutaj szewc bez butów chodzi, niby promujemy silną, męską postawę, a w praktyce jak jest każdy widzi...
  5. Czy ty w ogóle przeczytałeś to co napisałeś? Ludzi brzydkich i niedoskonałych jest sporo, bo tacy się rozmnażają. Wiele defektów ludzie odziedziczają po rodzicach i nie trudno się zorientować, że jak rodzice są ładni, to i dzieci brzydkie nie wychodzą. A ponieważ więcej dzieci rodzi się u tych biedniejszych i brzydszych rodzin, to efekt jest jaki jest. Monogamia doprowadza do sytuacji, że każdy bez względu na to jakie ma geny powinien się rozmnożyć. A to doprowadza do rozprzestrzeniania "słabych" genów. Mówi o tym hipoteza snastu - im wieksza selekcja, tym lepsze jakościowo osobniki się rodzą. Dlatego gdyby pozwolić się rozmnażać tylko atrakcyjnym ludziom, to wprawdzie istniałoby ryzyko zawężenia puli genowej i wzrostu deformacji genetycznych, ale generalnie - ilość jednostek słabych i brzydkich w ciągu 3 pokoleń zmalałaby drastycznie.
  6. Aleś ty naiwny... Taka tragedia, nie będzie sexu w Sylwka. Jak ty to wytrzymasz? Niech rodzice lepiej nie idą nigdzie na sylwka, mamcia będzie w razie czego w pobliżu, żeby pocieszyć. Obraz nędzy i rozpaczy rodu mężczyzn XXI wieku. Ja nie wiem po co ktoś przychodzi na takie forum posiadające tyle wiedzy i doświadczenia starszych osób, skoro młodzi nie chcą z tej wiedzy korzystać i wiedzą swoje lepiej. Panna mieszka w Holandii, tysiące km od Ciebie i nagle chce rzucić dobrze płatną pracę i wrócić do Ciebie + naciska, byś kończył bez gumki + odstawia teatrzyki "pacz widzisz biore tabsy, bedzie ok". W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Panna zaciążyła z Holendrem na imprezie, a ty masz za to płacić, proste. A nawet gdyby tak nie było i włączył jej się instynkt, musisz wiedzieć o jednej rzeczy - dla kobiet liczą się ICH potrzeby, a nie Twoje. Jeśli szczerze porozmawiasz z nią i jej powiesz, że nie chcesz teraz dzieci - dziewczyna będzie mieć to serdecznie w dupie i jeśli tylko zechce - zrobi sobie to dziecko z twoją pomocą czy bez. Poczytaj historie kobiet, nawet publikowane na popularnych portalach, w których tłumaczą się dlaczego po swojemu zrobiły sobie dzieciaczka i w jaki sposób. Cytat jednej z delikwentek "mój mąż tak naprawdę chciał mieć dziecko, tylko że o tym nie wiedział. Dlatego sama podjęłam tę decyzję i nie żałuję. Teraz jest ojcem 3-letniej córeczki i codziennie widzę, jaki jest szczęśliwy"
  7. Blackdragonblog pisał o tym kiedyś w którymś ze swoich felietonów, jak znajdę czas to poszukam.
  8. Yyy ale przecież tam w Japonii jest to już właśnie najdalej posunięte spośród wszystkich krajów świata, ponad 30% mężczyzn jest singlami z wyboru, wolą porno niż kobiety. Dlatego Japonkom ciężko znaleźć odpowiedniego kandydata na męża.
  9. Dokładnie, coś w rodzaju "oj przestań, wiem że jestem zła, niedobra, narzekam na ciebie, nic w domu nie robię, flirtuję z twoimi kumplami i żyję za twoje pieniądze - ale za to przynajmniej masz lodziki". Właśnie dlatego dzisiaj tylu facetów cierpi - tak bardzo zależy im na seksie, że znoszą fochy i różne akcje swoich kobiet, byle tylko był seks. Myślą, że jak się postawią, to pewnie księżniczka by się obraziła i seksu by nie było.
  10. Akurat tutaj trochę odleciałeś... To, że ktoś studiów nie ma nie znaczy, że jest leniwy. Dzisiaj studia za wiele Ci nie dają, ja po magisterce będę zarabiał początkowo ok 2k na rękę, mój znajomy na studia nie poszedł, pracuje w wykończeniówce i zarabia więcej bez studiów. Fachowcy spawacze, stolarze, cieśle zarabiają więcej niż sporo wykształciuchów z mgr przed nazwiskiem. Kwestia samochodu jest często błędnie interpretowana przez młodych ludzi, którzy "życia nie znają". Samochód to nie tylko wydatki na benzynę i naprawy, ale też komfort i oszczędność czasu. Ja do 24 roku życia nie miałem auta i dla mnie to był horror. Gdziekolwiek chciałeś się ruszyć z domu = problem. Trzeba czekać 12 min na mrozie, przesiadki, na siłkę chodziłem 30 min piechotą w jedną stronę, po tramwajami wychodziło tak samo, bo jechały naokoło. A jak miałeś do załatwienia kilka spraw dziennie to bez taxówki ani rusz. W tramwajach zimno, w każdym smród szczochów, tłoczno. A ja jeszcze z torbą, teczką i niekiedy innym ustrojstwem w łapie. Teraz mam samochód i pomimo wydawania na niego kilka tys. rocznie nigdy nie zaakceptuję życia bez samochodu, choćbym miał jeździć Fiatem Pandą. Pomimo tego, iż mieszkam w centrum miasta. Na siłkę zamiast 30 min docieram w 8min, na uczelnię zamiast 25 min schodzi mi 12. Gdziekolwiek trzeba podjechać do specjalistycznego sklepu, pozałatwiać w urzędach itp. to nie ma żadnego problemu. Jak deszcz pada wisi ci to i powiewa, bo siedzisz w nagrzanym klimatyzowanym wnętrzu na wygodnych podgrzewanych skórzanych fotelach a nie na oblepionych żulami brudnych siedzeniach w tramwajach. Czas jest cenniejszy niż pieniądze, bez samochodu oszczędzasz szekle, ale na co ci one, jak nie masz nawet kiedy ich wydawać? IMO brak auta jest chyba tylko dla tych, którzy ciągle siedzą w domu lub mieszkają na osiedlu, gdzie wszystko (uczelnia, praca, sklepy, urzędy, kluby) mają pod ręką.
  11. Bukmacherka

    Na bukmacherce da się zarobić, trzeba tylko mieć gruby hajs (np. 50-100 tys.) na granie i grać z głową. Większość ludzi bawiąc się w typerkę myśli, że będzie zawsze wygrywać. A tak się nie da bo są losowe zdarzenia, których się nie przewidzi. Ostatnio obstawiłem Sevilla - Liverpool czystą 2, gol na 3:3 padł w 93 minucie, Lazio - Fiorentina to samo - karny w 93 minucie i 1:1. Zawsze trafiają się lepsze okresy i gorsze - raz wejdzie ci kupon z 10 meczami, innym razem obstawisz 10 singli i żaden ci nie wejdzie. Są dni, w których wszystko ci wchodzi, a trafi się dzień jak skurwysyn i same niespodzianki. I właśnie tę prawidłowość trzeba wykorzystywać - nie możesz wiecznie wygrywać i nie możesz wiecznie przegrywać. Dlatego najlepiej jest grać kupony z 2-4 meczami o AKO 3-8 progresją. Jak masz 100 tys. na granie to spokojnie jesteś w stanie przepierdolić 15 kolejnych debli z rzędu, co jest niewyobrażalnie mało prawdopodobne a i tak zarobisz, trafiając tego 16. Jak grasz kupony o AKO 6-8 to możesz 30 razy z rzędu przegrać, a to też mało prawdopodobne, bo przynajmniej kilka razy w miesiącu trafi ci się dobry dzień i trafić te 4 mecze to nie problem. Mój rekord w tym roku to 16 kuponów z rzędu przegranych, ten 17 wszedł o kursie ok. 33. Oczywiście wiecznie zarabiać na tym nie można, prędzej czy później bukmacher nałoży ci limity i po zabawie, zostają naziemni, ale jak tych będziesz skubał z tysięcy co miesiąc to i na kogoś takiego znajdą sposób, by uniemożliwić mu granie.
  12. Przejdzie im... Całe moje życie to pomaganie innym, na studiach to już w ogóle, nie masz pojęcia ile razy słyszałem, jak cudowną osobą jestem, że takich to ze świecą szukać, że beze mnie to by zginęły, jak one wszystkie mi się odwdzięczą itd. Teraz, kiedy semestry są już dużo prostsze i nie potrzebują mojej pomocy - jestem dla nich jak powietrze. Tylko cześć, cześć i tyle, żadnego co tam słychać. A tyle czasu poświęciłem im, by pomóc w zaliczeniu przedmiotów. Teraz zgodnie z prawem Briffaulta mają mnie w dupie, bo to co było kiedyś się nie liczy. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Gdybyś zgodził się nie wpisać oceny - w ich oczach urósłbyś do rangi frajera roku, który pewnie chce się dziewczynom podlizać, żeby którąś zaliczyć. NIGDY nie doczekałbyś się jakiejkolwiek wdzięczności, kobiety podświadomie gardzą takimi facetami, mówię Ci to z własnego doświadczenia.
  13. Festiwal białorycerstwa na wykopie.

    Ale trzeba przyznać, że jednak część dziewczyn staje po stronie faceta, więc zawsze jakaś nadzieja jest
  14. Krótko i mocno

    Dziewczyna zakochała się w kasiastym kolesiu, stąd oziębłość wobec ciebie. Panna badała grunt czy da radę przeskoczyć na inną gałąź. Okazało się, że koleś chciał ją tylko do zabawy, więc zapłakana chce do ciebie wrócić. Cala historia. I te tłumaczenia, że ona musi to przemyśleć. Kobiety po 2 minutach rozmowy z tobą wiedzą, czy chciałyby pójść z tobą do łóżka czy nie a ty wierzysz w to, że ona musi się namyślić? Wiesz jak wygląda w praktyce namyślanie się kobiet? Wchodzi w romans z takim jegomościem i sprawdza, czy jest ok czy chciał się tylko zabawić. Jak jest ok to po 2-3 miesiącach sielanki przychodzi do ciebie i z tobą zrywa. Jak chciał się tylko zabawić to wraca do ciebie "ja już się namyśliłam". Pisałem już o tym kiedyś - nigdy nie wracaj do dziewczyny, która cię zostawiła. Chciała znaleźć kogoś lepszego, ale jej nie wyszło!
  15. Odpowiedziałbym głośno "widzisz jak to fajnie i wygodnie jest oddawać się mężczyźnie za pieniądze, dwa razy dziennie zajmujesz się moim sprzętem i wszystko masz opłacane... O! Kupiłaś hot doga!? Nie za dużo tego szamania parówek na dzień?"
×