Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mayki

Użytkownik
  • Zawartość

    175
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mayki

  1. Blackdragonblog pisał o tym kiedyś w którymś ze swoich felietonów, jak znajdę czas to poszukam.
  2. Yyy ale przecież tam w Japonii jest to już właśnie najdalej posunięte spośród wszystkich krajów świata, ponad 30% mężczyzn jest singlami z wyboru, wolą porno niż kobiety. Dlatego Japonkom ciężko znaleźć odpowiedniego kandydata na męża.
  3. Dokładnie, coś w rodzaju "oj przestań, wiem że jestem zła, niedobra, narzekam na ciebie, nic w domu nie robię, flirtuję z twoimi kumplami i żyję za twoje pieniądze - ale za to przynajmniej masz lodziki". Właśnie dlatego dzisiaj tylu facetów cierpi - tak bardzo zależy im na seksie, że znoszą fochy i różne akcje swoich kobiet, byle tylko był seks. Myślą, że jak się postawią, to pewnie księżniczka by się obraziła i seksu by nie było.
  4. Akurat tutaj trochę odleciałeś... To, że ktoś studiów nie ma nie znaczy, że jest leniwy. Dzisiaj studia za wiele Ci nie dają, ja po magisterce będę zarabiał początkowo ok 2k na rękę, mój znajomy na studia nie poszedł, pracuje w wykończeniówce i zarabia więcej bez studiów. Fachowcy spawacze, stolarze, cieśle zarabiają więcej niż sporo wykształciuchów z mgr przed nazwiskiem. Kwestia samochodu jest często błędnie interpretowana przez młodych ludzi, którzy "życia nie znają". Samochód to nie tylko wydatki na benzynę i naprawy, ale też komfort i oszczędność czasu. Ja do 24 roku życia nie miałem auta i dla mnie to był horror. Gdziekolwiek chciałeś się ruszyć z domu = problem. Trzeba czekać 12 min na mrozie, przesiadki, na siłkę chodziłem 30 min piechotą w jedną stronę, po tramwajami wychodziło tak samo, bo jechały naokoło. A jak miałeś do załatwienia kilka spraw dziennie to bez taxówki ani rusz. W tramwajach zimno, w każdym smród szczochów, tłoczno. A ja jeszcze z torbą, teczką i niekiedy innym ustrojstwem w łapie. Teraz mam samochód i pomimo wydawania na niego kilka tys. rocznie nigdy nie zaakceptuję życia bez samochodu, choćbym miał jeździć Fiatem Pandą. Pomimo tego, iż mieszkam w centrum miasta. Na siłkę zamiast 30 min docieram w 8min, na uczelnię zamiast 25 min schodzi mi 12. Gdziekolwiek trzeba podjechać do specjalistycznego sklepu, pozałatwiać w urzędach itp. to nie ma żadnego problemu. Jak deszcz pada wisi ci to i powiewa, bo siedzisz w nagrzanym klimatyzowanym wnętrzu na wygodnych podgrzewanych skórzanych fotelach a nie na oblepionych żulami brudnych siedzeniach w tramwajach. Czas jest cenniejszy niż pieniądze, bez samochodu oszczędzasz szekle, ale na co ci one, jak nie masz nawet kiedy ich wydawać? IMO brak auta jest chyba tylko dla tych, którzy ciągle siedzą w domu lub mieszkają na osiedlu, gdzie wszystko (uczelnia, praca, sklepy, urzędy, kluby) mają pod ręką.
  5. Bukmacherka

    Na bukmacherce da się zarobić, trzeba tylko mieć gruby hajs (np. 50-100 tys.) na granie i grać z głową. Większość ludzi bawiąc się w typerkę myśli, że będzie zawsze wygrywać. A tak się nie da bo są losowe zdarzenia, których się nie przewidzi. Ostatnio obstawiłem Sevilla - Liverpool czystą 2, gol na 3:3 padł w 93 minucie, Lazio - Fiorentina to samo - karny w 93 minucie i 1:1. Zawsze trafiają się lepsze okresy i gorsze - raz wejdzie ci kupon z 10 meczami, innym razem obstawisz 10 singli i żaden ci nie wejdzie. Są dni, w których wszystko ci wchodzi, a trafi się dzień jak skurwysyn i same niespodzianki. I właśnie tę prawidłowość trzeba wykorzystywać - nie możesz wiecznie wygrywać i nie możesz wiecznie przegrywać. Dlatego najlepiej jest grać kupony z 2-4 meczami o AKO 3-8 progresją. Jak masz 100 tys. na granie to spokojnie jesteś w stanie przepierdolić 15 kolejnych debli z rzędu, co jest niewyobrażalnie mało prawdopodobne a i tak zarobisz, trafiając tego 16. Jak grasz kupony o AKO 6-8 to możesz 30 razy z rzędu przegrać, a to też mało prawdopodobne, bo przynajmniej kilka razy w miesiącu trafi ci się dobry dzień i trafić te 4 mecze to nie problem. Mój rekord w tym roku to 16 kuponów z rzędu przegranych, ten 17 wszedł o kursie ok. 33. Oczywiście wiecznie zarabiać na tym nie można, prędzej czy później bukmacher nałoży ci limity i po zabawie, zostają naziemni, ale jak tych będziesz skubał z tysięcy co miesiąc to i na kogoś takiego znajdą sposób, by uniemożliwić mu granie.
  6. Przejdzie im... Całe moje życie to pomaganie innym, na studiach to już w ogóle, nie masz pojęcia ile razy słyszałem, jak cudowną osobą jestem, że takich to ze świecą szukać, że beze mnie to by zginęły, jak one wszystkie mi się odwdzięczą itd. Teraz, kiedy semestry są już dużo prostsze i nie potrzebują mojej pomocy - jestem dla nich jak powietrze. Tylko cześć, cześć i tyle, żadnego co tam słychać. A tyle czasu poświęciłem im, by pomóc w zaliczeniu przedmiotów. Teraz zgodnie z prawem Briffaulta mają mnie w dupie, bo to co było kiedyś się nie liczy. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Gdybyś zgodził się nie wpisać oceny - w ich oczach urósłbyś do rangi frajera roku, który pewnie chce się dziewczynom podlizać, żeby którąś zaliczyć. NIGDY nie doczekałbyś się jakiejkolwiek wdzięczności, kobiety podświadomie gardzą takimi facetami, mówię Ci to z własnego doświadczenia.
  7. Festiwal białorycerstwa na wykopie.

    Ale trzeba przyznać, że jednak część dziewczyn staje po stronie faceta, więc zawsze jakaś nadzieja jest
  8. Krótko i mocno

    Dziewczyna zakochała się w kasiastym kolesiu, stąd oziębłość wobec ciebie. Panna badała grunt czy da radę przeskoczyć na inną gałąź. Okazało się, że koleś chciał ją tylko do zabawy, więc zapłakana chce do ciebie wrócić. Cala historia. I te tłumaczenia, że ona musi to przemyśleć. Kobiety po 2 minutach rozmowy z tobą wiedzą, czy chciałyby pójść z tobą do łóżka czy nie a ty wierzysz w to, że ona musi się namyślić? Wiesz jak wygląda w praktyce namyślanie się kobiet? Wchodzi w romans z takim jegomościem i sprawdza, czy jest ok czy chciał się tylko zabawić. Jak jest ok to po 2-3 miesiącach sielanki przychodzi do ciebie i z tobą zrywa. Jak chciał się tylko zabawić to wraca do ciebie "ja już się namyśliłam". Pisałem już o tym kiedyś - nigdy nie wracaj do dziewczyny, która cię zostawiła. Chciała znaleźć kogoś lepszego, ale jej nie wyszło!
  9. Odpowiedziałbym głośno "widzisz jak to fajnie i wygodnie jest oddawać się mężczyźnie za pieniądze, dwa razy dziennie zajmujesz się moim sprzętem i wszystko masz opłacane... O! Kupiłaś hot doga!? Nie za dużo tego szamania parówek na dzień?"
  10. Odpowiedzieć - może innym razem, ja na kręgle chodzę tylko ze swoimi partnerkami...
  11. Atencja poziom hard "supermodelki"

    Najprawdopodobniej było tak, że ta pani nie była zainteresowana kupnem czegokolwiek, a wypożyczeniem biżuterii do sesji bądź rozmową z właścicielem w celu obgadania możliwości "podarowania" jej biżuterii, którą ostatnio pożyczyła (no dajcie mi ją, plisss, ona jest taka piękna, ja jestem znana to zrobię wam fejm, plisss). Zapewne to nie był jej pierwszy raz, gdy truła im dupę, stąd stwierdzenie "dla pani czasu nie mamy". A ponieważ ego modelek wyjebane jest poza stratosferę, pani poczuła się urażona jak można ją tak olać, więc teraz robi antyreklamę jubilera aby się zemścić i udaje pokrzywdzoną.
  12. Mosze Red

    Czy Wy nie widzicie, że ekipa Sławka właśnie osiąga swój cel? Przecież to jest typowa zagrywka psychologiczna mająca na celu destabilizację w obozie wroga. Swoimi atakami zasiewają strach i nieufność, teraz mogą usunąć się w cień, resztę zrobią sami userzy forum, którzy wzajemnymi oskarżeniami i pomówieniami wprowadzą nerwową atmosferę i nieufność, co skończy się ucieczką starych wyjadaczy wnoszących wartościowy content, a samo miejsce stanie się coraz bardziej nieprzyjemne. Coraz bardziej męczą mnie te ciągłe oskarżenia o trolling czy wyłudzanie informacji. Nie twierdzę że tak nie jest, domyślam się że wróg nie śpi, ale lepiej na takie tematy dyskutować w gronie moderatorskim. To samo dzieje się przecież z uchodźcami - media specjalnie zalewają nas informacjami o przywilejach dla muslimów, by podirytowanie u Europejczyków rosło coraz bardziej. W końcu jakiś biały się wkurwi i zajebie kilku niewinnych muslimów w zamachu. A jak niewinni muzułmanie zginą, to i u zwykłych muzułmanów do tej pory nie mających nic do Europejczyków zacznie narastać wrogość. Społeczeństwo samo wywoła wojnę, na której władzom zależy. Warto to przemyśleć i wszelkie podejrzenia sprawdzać za zamkniętymi drzwiami przez moderatorów, a jeśli ktokolwiek podejrzewa, że ktoś próbuje wyłudzić od niego prywatne informacje, po prostu ich nie udzielać.
  13. Od siebie polecam tego bloga, sporo można się nauczyć nt. aspektów postępowania z kobietami w związkach: http://www.blackdragonblog.com Oraz jeszcze druga propozycja, chociaż tutaj zaglądam nieco rzadziej: https://therationalmale.com
  14. Nie chciałbym się wymądrzać, ale IMO trochę źle to pokierowałeś Tego typu rozmowy nigdy nie wyjdą nam facetom na dobre jeśli będziemy dawać kobietom dowody na ich argumenty. A ostatnim tekstem o swojej interesowności "nakarmiłeś" ją i jej psiapsie tezą, jakoby mężczyźni zawsze byli interesowni. Teraz ma twardy dowód na to, że liczymy na zysk z bycia w związku. Wg mnie najlepiej odwracać kota ogonem i to ją oskarżyć o materializm, interesowność itp. Chyba nie dam rady bla bla żeby się z Tobą zobaczyć - Rozumiem, że spotykasz się z facetami tylko wtedy, kiedy musisz coś przy okazji załatwić i będziesz coś z tego miała... To, że po prostu ja będę nie wystarcza? - jasne, że wystarcza, dlatego wpadaj śmiało do mnie jak będziesz mieć tylko czas. Gdyby coś odpisała, że wolałaby, żebyś to przyjechał, albo że to ty powinieneś przyjechać boś facet, odpisujesz widać, jak bardzo zależy ci na spotkaniu, skoro nie jesteś w stanie się ruszyć do kogoś, tylko czekasz, aż ktoś zjawi się u ciebie. Babci też nie odwiedzasz i czekasz, aż przyjedzie ze słoikami dżemu? Kwestia naszych osób jest istotna, a co gdzie i jak nie ma znaczenia - skoro nic innego nie ma znaczenia, to dlaczego nie chciałaś przyjechać do Gdańska tylko po to, żeby się ze mną spotkać? Gubisz się w zeznaniach, sama nie wiesz czego chcesz i ty chcesz budować coś poważnego?
  15. A mnie zastanawia bardziej coś innego - dlaczego mężczyznom tak bardzo zależy, aby być tym ostatnim w kolejce u kobiety. Z czasem kobiety się starzeją, coraz więcej zrzędzą i marudzą, w związku coraz większa rutyna i stagnacja. Osobiście zawsze związki traktowałem jako swego rodzaju etap w życiu, który kiedyś się skończy i nie widzę nic złego w tym, że po 4 latach babeczka mnie zostawi i pójdzie do innego. Lepsze to niż sytuacja na odwrót, gdy dziewczyna wybawi się za młodu na kuśkach innych fagasów, a na koniec jak zachce się dzieciaczka przyjdzie do mnie, by być ze mną po kres swych dni. Osobiście zawsze kojarzyło się to z jedzeniem resztek po obiedzie - gdy jest piękna i młoda, daje swe wdzięki innym. Gdy się zestarzeje i nikt już jej nie będzie chciał, dopiero wtedy przychodzi do mnie z cipką rozjechaną przez moich kolegów, z postawą "no to masz, w końcu się doczekałeś, teraz już mogę ci dać". Jak resztki po dobrym obiedzie...
  16. W razie "W" Będę Dezerterem.

    Dlaczego osobiście mam problem z obroną "własnej" ojczyzny? Bo ona nie jest moja... 1. Żyjesz w kraju, w którym politycy cię okradają i mają wyjebane na twoje potrzeby. 2. Władza doprowadza do konfliktu z innym krajem. 3. Władza każe ci walczyć za ojczyznę, sama zaś chowa się w bunkrach lub wymiata za granicę ze swoimi majątkami. 4. W trakcie wojny ginie mnóstwo zwykłych obywateli. 5. Wojna się kończy, elity wychodzą z bunkrów i wygłaszają patetyczne przemowy dziękczynne dla poległych 6. Ponieważ trzeba odbudować kraj, politycy wprowadzają 50% podatek dochodowy "bo przecież trzeba jak najszybciej odbudować kraj". Kiedyś gdzieś czytałem, jak już od tysiącleci mądrzy u władzy prali mózgi młodym ludziom, że śmierć w walce za ojczyznę to wielki honor, bo potrzebne im było stado baranów, które za darmo będzie walczyć za władzę i ich majątki.
  17. "Marszałek Żukow był najwybitniejszym dowódcą II wojny światowej. Skąd o tym wiemy? Pisze o tym sam Żukow" - autora cytatu nie znam.
  18. Zestarzejesz się, koleżanki chapną bogatych łosi, a Ciebie dopadnie frustracja, że twojego boya nie stać na zapewnienie takiego poziomu życia jakie mają koleżanki to zmienisz zdanie
  19. Ty: Nieprawdopodobny zbieg okoliczności... Ona: Dlaczego? TY: Bo to samo pomyślałem, jak spojrzałem na Twoje cycki...
  20. Mam pytania do was Panowie

    Zrób poradnik w formie obrazków dla @Anilli, szybciej załapie. I wrzuć go tutaj, to ocenimy, czy dobrze jej radzisz . Wszak my bardzo dbamy, aby kobiety na tym forum otrzymywały wartościową pomoc
  21. Nie twarzowy wygląd.

    Stereotypowe myślenie. Mężczyźni jadą po najmniejszej linii oporu - szukamy seksu tam, gdzie możemy. Dlatego brzydcy faceci chodzą na randki z brzydkimi dziewczynami. A ponieważ większość mężczyzn jest przeciętnych, toteż największe szanse na seks upatrują w dziewczynach "przyziemnych", czyli 5-8/10. Ilość adoratorów można określić za pomocą krzywej Gaussa, nieznacznie przesuniętej w prawo. Najwięcej adoratorów mają dziewczyny ładne, czyli 7-8/10. Te z najwyższej półki są często ignorowane przez mężczyzn przez myślenie "jest zbyt atrakcyjna dla mnie". Poza tym pojawia się myślenie "nawet jak ją zdobędę, to ciężko mi będzie ją utrzymać". Dlatego paradoksalnie najładniejsze dziewczyny w szkole i na uczelni mają przejebane, bo wielu fajnych chłopaków po prostu boi się podejść i zagadać. I wbrew pozorom ich nieco mniej atrakcyjne koleżanki, takie 8/10 mają znacznie więcej zainteresowania. Ja nie mam na myśli, żeby @Carl93m podbijał teraz do tych najładniejszych, zwracam tylko uwagę, że każdy ma swoje gusta i istnieją matematyczne szanse, że bardziej spodobasz się supermodelce niż przeciętnej koleżance.
  22. Nie twarzowy wygląd.

    Miałem trochę podobnie, może u mnie sytuacja nie jest jakoś dramatyczna, ale nigdy nie akceptowałem swojej twarzy, nawet komplementy od koleżanek że jestem przystojny nie pomagają, ale staram się powoli to akceptować i na pewno praca nad sobą, ciałem, ciuchy, fryzura bardzo pomagają. Najlepiej by było, jakbyś zrozumiał, że kobiety patrzą na wygląd nieco inaczej niż my. Przeprowadzono kiedyś badanie, z którego wynikło, że mężczyźni mają gust bardziej spolaryzowany, tzn. generalnie podobają nam się te same kobiety, różnice są obserwowane tylko w ocenie - dla jednego będzie to 7/10, dla innego 9/10. U kobiet jest to natomiast totalnie pojebane, wykres ocen różnych mężczyzn przypominał poziomą linię, tzn. wszyscy mężczyźni dostawali noty zarówno 2/10 czy 4/10, jak i 8/10. Kobiety mają totalnie różny gust, oceniają bardziej emocjonalnie, ocena wyglądu zależy od mnóstwa składowych (np. $$$ ), stąd dla jednej facet będzie 8/10, a dla innej 1/10. Wystarczy poczytać sobie komentarze kobiet pod wszelkimi artykułami nt. przystojnych mężczyzn, by zobaczyć, jak różne gusta dziewczyny mają - są przypadki, dla których Benedict Cumberbatch jest przystojny, a Jake Gyllenhaal obrzydliwy. Mało tego, to jak sam na siebie patrzysz ma też wpływ jak odbierają Cię inni - jeśli uważasz się za brzydala, to cała Twoja postawa będzie o tym mówić otoczeniu. Dlatego nie warto bać się uderzać do tych najładniejszych "bo pewnie nie mam u niej szans" bo może się okazać, że bardziej spodobasz się tej ładniejszej niż brzydszej koleżance. A i dla Ciebie taka dziewczyna będzie 10/10, zaś dla kolegów tylko 7/10.
  23. Szkoda tylko, że kobiety w ten sposób tego nie rozumują i to, że mężczyzna wydaje więcej na wspólne wydatki w jej mniemaniu nie jest powodem do tego, by to on miał rządzić w związku. Chłopaki, zawsze mnie zastanawia pseudoargumentacja kobiet w takich sytuacjach - @DissolvedAir Jak Twoja kobieta próbowała przekonać Cię do zmiany układu? Mówiła, że życie drożeje, więc musisz przelewać więcej kasy, ale ona ze swoich nie dołoży, bo nie? Mają one jakieś swoje schematowe argumenty za takim posunięciem?
  24. Ukryta kamera

    Ale z Ciebie samiec alfa, chcesz za to medal? Masz nad nią tak dużą przewagę, że aż robisz wszystko, by się jej przypodobać. Podręcznikowy przykład na to, że małe pieski najgłośniej szczekają.
  25. Rzeczy, których nie wybaczycie

    @light Tak jak najbardziej uważam taki tekst do przełknięcia z moich ust, a to z uwagi na rosnącą stale pychę, arogancję i bezczelność kobiet. Naoglądały się takie seriali, nasłuchały głupich porad w internecie i próbują ustawić chłopa pod jakieś wzorce ideału. A bo ty się nie starasz, bo nie jesteś taki jak trzeba, bo prawdziwy facet powinien robić to i to i mówić to i tamto. A ponieważ ja nie wchodzę w związek po to, by słuchać jaki to ja jestem zły i okropny i że mąż jej przyjaciółki to jest lepszy bo bardziej się stara i dba i zabiera na randki do Egiptu, a ja nie - no to w tej sytuacji nie ma lepszego wyjścia jak odpowiedzieć szczerze "jak ci nie pasuję i jestem taki zły, to po co tu siedzisz - idź do innego, lepszego, a mnie zostaw w spokoju".
×