Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Mayki

Użytkownik
  • Zawartość

    150
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mayki

  1. Ukryta kamera

    Ale z Ciebie samiec alfa, chcesz za to medal? Masz nad nią tak dużą przewagę, że aż robisz wszystko, by się jej przypodobać. Podręcznikowy przykład na to, że małe pieski najgłośniej szczekają.
  2. Rzeczy, których nie wybaczycie

    @light Tak jak najbardziej uważam taki tekst do przełknięcia z moich ust, a to z uwagi na rosnącą stale pychę, arogancję i bezczelność kobiet. Naoglądały się takie seriali, nasłuchały głupich porad w internecie i próbują ustawić chłopa pod jakieś wzorce ideału. A bo ty się nie starasz, bo nie jesteś taki jak trzeba, bo prawdziwy facet powinien robić to i to i mówić to i tamto. A ponieważ ja nie wchodzę w związek po to, by słuchać jaki to ja jestem zły i okropny i że mąż jej przyjaciółki to jest lepszy bo bardziej się stara i dba i zabiera na randki do Egiptu, a ja nie - no to w tej sytuacji nie ma lepszego wyjścia jak odpowiedzieć szczerze "jak ci nie pasuję i jestem taki zły, to po co tu siedzisz - idź do innego, lepszego, a mnie zostaw w spokoju".
  3. Fizyka kwantowa - z czym to się je?

    Zależy co masz na myśli pisząc o myślach czy emocjach. Niektóre zasady mechaniki kwantowej "działają" również w psychologii, ale nie wiem, czy tego dotyczy pytanie, czy może tego, iż istnieje teoria o świadomości subatomowej, a więc o tym, że atomy "porozumiewają się" między sobą, a więc mają swoje własne myśli, język i emocje.
  4. Stylizacje męskie godne polecenia

    A ja polecałbym również szukanie inspiracji, np. tutaj https://pl.pinterest.com/search/pins/?rs=ac&len=2&q=mens fashion casual&eq=men&etslf=6931&term_meta[]=mens|autocomplete|undefined&term_meta[]=fashion|autocomplete|undefined&term_meta[]=casual|autocomplete|undefined Zobaczysz co Ci się w ogóle podoba i będąc w sklepie będziesz mniej więcej wiedział czego szukać. Oprócz tego na FB polecam stronę "Dobrze ubrany facet", wprawdzie zazwyczaj pojawiają się tam jakieś stylizacje z marynarkami, ale od czasu do czasu coś bardziej na co dzień też się trafi.
  5. To coś słabo Ci się te zagrywki przydają, skoro co chwila masz jakiś problem z panną, z którym przychodzisz tu na forum. Żadna tam nauka... to jest właśnie powód, by ignorować to co kobieta mówi, bo po co się przejmować tym, że TERAZ dziewczyna Cię nienawidzi, skoro za 40 minut jej przejdzie i ojebie ci kiełbachę? Sporo masz do uporządkowania w głowie chłopaku...
  6. Z uwagi na charakterystykę tego forum, często nie tylko kobiety, ale i nowi użytkownicy poddają w wątpliwość treści, które się tutaj pojawiają, twierdząc, że kobiety wcale nie są takie jak je przedstawiamy. Cóż, być może i nie, problem jednak jest taki, że obraz współczesnych kobiet tworzą one same, a nie sfrustrowani stulejarze, co dobitnie udowadniają wszelkie babskie fora. Dzisiaj natknąłem się na prawdziwą perełkę - zaintrygowany krzykliwym tytułem tematu "SZANUJMY DOBRYCH MężóW" kliknąłem w linka w nadziei, że może jednak są kobiety, które doceniają swoich mężów. I faktycznie, okazało się to prawdą, ale... nie taką, jaką chciałoby się usłyszeć. Patrzcie jaki dobry mąż! Przez 3 lata zapierdalał ponad siły i jeszcze przeprasza swoją żonkę, że ją zaniedbywał i jeszcze w ramach przeprosin wręcza jej kluczyki. Skarb!!! PS Na końcu kobieta pisze "spełniliśMY", chociaż z opisu wynika, że to mąż ciężko pracował, ale to pewnie literówka, zdarza się najlepszym... Mówi się, że kobietę zdobywa się komplementami. Starałem się więc mówić im tych komplementów jak najwięcej, ale to nie skutkowało. Teraz wiem dlaczego: kobietę zdobywa się komplementami wypowiedzianymi w momencie sfinansowania w całości dużej zaliczki na poczet wspólnego mieszkania. Ehh, całe życie w błędzie... Kurcze, znów ta nieszczęsna literówka... Wiele z Braci obecnych na forum narzeka na to, że kobiety tylko marudzą zamiast docenić. Czytajcie i uczcie się jak być dobrym mężem! Wystarczy spełniać zachcianki żonki, dużo zarabiać, oddawać jej większość hajsu, a gdyby żonka popełniła jakiś błąd (zniszczyła samochód, poskikała na pałce sąsiada) wybaczyć jej i zapomnieć! Prawda, że proste? Link do całości: http://www.netkobiety.pl/t18037.html
  7. No proszę, treści promowane na forum trafiają do coraz szerszego grona i coraz częściej pojawiają się nawet na babskich stronach: https://kobieta.wp.pl/wiemy-z-jakiego-powodu-kobiety-najczesciej-zdradzaja-swoich-partnerow-6151236474029697a
  8. Ano sęk w tym, że to nie do końca tak jest. Kobiety zawsze pragną tego, co jest MODNE, bo dla każdej kobiety opinia o niej jest najważniejsza. Skoro bycie fit jest teraz modne i wiele atrakcyjnych dziewczyn ma takich facetów, to jak przyjdzie taka ze zwykłym szarym Kowalskim, to na tle swoich przyjaciółek wypadnie blado. W XVIII czy XIX wieku co ciekawe najbardziej atrakcyjni byli bladzi szczupli faceci. Dlaczego? Bo opalony przypakowany koleś najczęściej był robolem pracującym na słońcu, a żadna kobieta z wyższych sfer nie chciała prowadzać się z robolem, bo to przyniosłoby jej wstyd (i brak pieniędzy)
  9. Problemem jest to, że dzisiejsze kobiety nie bardzo chcą żyć w małżeństwie tak jak by tego sobie mężczyźni życzyli. Dzisiaj kobiety są dumne z tego, że nie gotują, nie sprzątają, nie piorą dla faceta, bo one się szanują i nie są niczyją służącą. Jak kobieta jest słaba w łóżku, to też jest z tego dumna, bo ona się szanuje i nie jest dziwką. Ciągle krzyczy się o samodzielności i zaradności mężczyzn. Jednocześnie kobiety wymagają podporządkowania i pracowania na nią i jej dzieci. Bo tak trzeba. Panuje przekonanie, że dbający o kobietę mąż to dobry mąż, dbająca o męża żona to usłużna dziwka nie mająca godności. Wczoraj rozmawiałem z koleżanką, singielka, lat 27. Powiedziała, że mąż powinien być takim trochę pantoflem, bo jednak z wiekiem kobieta ogarnia więcej rzeczy w domu i to ona powinna podejmować decyzje. Nie miała tu na mysli typowego pantofla, któremu kobieta zabrania spotkań z kolegami, ale jednak uważa, że to żona powinna nosić spodnie w związku i decydować np. o finansach. Powiedziała, że jest to również oznaka szacunku do kobiety (bycie jej lekko posłusznym). Kiedy powiedziałem jej, że to powinno też działać w drugą stronę, a jednak kobietom źle się kojarzy bycie posłuszną żoną i że nawet ostatnio była afera ze szkoleniem pt. "jak być dobrą i posłuszną żoną", które spotkało się z falą krytyki, stwierdziła, że się nie dziwi i ją też by to oburzyło, bo to trochę upokarzające dla kobiety. Ciężko w takiej sytuacji podjąć decyzję o ślubie, jesli masz świadomość, że albo się podporządkujesz, albo rozwód. Rady proponowane przez Starszych Braci są oczywiście pożyteczne, ale jak trafi się na dobrą zawodniczkę, to ona będzie wolała odejść i znaleźć innego frajera niż męczyć się z prawdziwym samcem alfa i mieć świadomość, że aby coś od niego dostać, będzie musiała na to zapracować. Po co, jak inny beta-provider da jej to samo za darmo?
  10. Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    Dobrze, że coraz więcej osób publicznie przyznaje jak wyglądają realia życia po ślubie
  11. A czego tu się spodziewać, jak większość mężczyzn 30+ jest zmęczonych pracą, małżeństwem, dziećmi. Jesteśmy przepracowanym narodem, któremu po godzinach pracy nie chce się nigdzie wychodzić. I tak siedzimy w tych domach "odpoczywając" i klapciejemy. Mój żonaty wujek mówił mi, że jakoś po 30 opadł z wigoru życiowego, nic mu się nie chce robić, po pracy siedzi w domu z żoną i to wszystko, tak wygląda jego dzień. Smutne...
  12. Ja też nie zamierzam być z kobietą, która nie ma sylwetki modelki zrobionej na siłowni, wpieprzając tylko liście sałaty. Niech się laseczki pomęczą...
  13. Ja tłumaczę to sobie zawsze w taki prosty sposób, że cycki są integralną częścią kobiety, dlatego lecenie na wygląd jest szlachetniejsze, bo powoduje, że chcąc nie chcąc pragniemy przebywać z daną osobą, natomiast w drugim przypadku facet jest zbędny, liczą się tylko jego papierki. 1. Mężczyzna lecący na cycki jakby nie patrzeć potrzebuje być z posiadaczką tych atrybutów, przebywać z nią i ostatnie czego by pragnął, to jej śmierci, bo wtedy nie miałby czego ściskać. 2. Kobieta lecąca na hajs widzi osobę mężczyzny jako zbędną, niepotrzebną, w zasadzie jakby umarł nie przejęłaby się tym zbyt mocno, zwłaszcza jakby odziedziczyła po nim majątek. Pisałem kiedyś o znajomej, która kilka dni po śmierci swojego męża żałowała, że nie wzięła z nim rozwodu, bo tak to odziedziczyłaby jego majątek bez długów.
  14. Tysiące lat ewolucji i kształtowania człowieka napędzanego pierwotnymi instynktami, którego głównym celem jest przetrwać i się rozmnożyć - ale chuj tam, wszystkiemu winne rozwody i alkohol. Znam mnóstwo kobiet wychowanych w normalnych pełnych rodzinach i jakoś wszystkie przejawiają wspomniane w artykule zachowania. Nie wspominajac o chwalonym przez Ciebie Zachodzie, gdzie laski odpierdalają większe cyrki niż te nasze karyny. Z całym szacunkiem chłopak, ale ty naprawdę nie wiesz o czym piszesz. Im lepsza sytuacja ekonomiczna, tym mniej stabilne związki - kobiety nie muszą żyć z facetami, mogą od nich odejść a i tak sobie poradzą. Na Zachodzie w niektórych krajach nawet 60-70% małżeństw się rozwodzi, u nas "tylko" 40%. Każda kobieta leci na hajs, ale tutaj nikt nie mówi, że lecą tylko na $$$. Uroda, pewność siebie czy gadane to też istotne czynniki, nie zmienia to faktu, że kobiety wbrew pozorom mózg mają i potrafią się domyślić, że wychowanie dziecka i fajne życie kosztuje, stąd każda pani planująca założyć rodzinę zwraca uwagę również na pieniądze. A najlepsze, jak słyszę "ja nie lecę na hajs" od kobiet, które biednych facetów widziały, ale u koleżanek: 1 koleżanka - "dzisiaj my kobiety nie lecimy już na dupków, teraz właśnie wolimy dżentelmenów" - jej fagas to gangsta, ma znajomości mafijne i kumpli w pierdlach, zarabia kilka-kilkanaście tys. miesięcznie, koks z siłowni, nieprawdopodobnie pewny siebie, napierdala każdego, kto krzywo na niego spojrzy, kiedyś pobił policjanta w trakcie kontroli drogowej, bo ten mu zaczął pyskowac. 2 koleżanka - "hajs wcale nie jest najważniejszy, może i niektóre faktycznie lecą na pieniądze, ale nie wszystkie" - jej chłopak jest kilka lat starszy, ma firmę, 3 mieszkania. Jak kiedyś z nią gadałem chwaliła mi się, że z nim wszystko jest takie łatwe i proste, że ona w ogóle się niczym nie martwi...
  15. Loszki są pocieszne

    A ja bym się zgodził z kocicą. Pierwszą myślą po przeczytaniu posta @jaro670 było "oho, obraził się :D". Bo niestety tak to wygląda, widać, że Cię to rusza, że nie jesteście razem. Nieutrzymywanie kontaktów z byłą nie oznacza, że nie może się w ogóle odzywać czy o cokolwiek zapytać. Moim zdaniem zdecydowanie bardziej eleganckim zachowaniem jest zwykła oschłość i pewnego rodzaju olewka: ona - a tak co u Ciebie? jak rodzice? ty - ok ona- to dobrze ty - dobra muszę już lecieć, na razie Kiedy była pisze do Ciebie, dajesz jej parę minut na rozmowę (jeśli je masz) i po tych kilku chwilach kończysz rozmowę. Dajesz jej kulturalnie do zrozumienia, że nie chce Ci się z nią gadać. Jak nie masz czasu czy ochoty, piszesz jej że nie masz czasu rozmawiać. Jak się pyta o twoje życie towarzyskie, odpowiadasz na luzie, że właśnie szykujesz się na randkę z biuściastą 18-latką, dlatego musisz już kończyć. Jak się pyta jak tam twój pies, odpowiadasz, że bardzo dobrze, że cieszysz się, że polubił twoją nową 19-tkę, bo z reguły nie przepada za nowymi osobami. I tyle i nie trzeba się od razu spinać "a co cię to kurwa obchodzi". Takie jest moje zdanie, ale ja nie mam doświadczenia z kobietami, więc mogę się mylić
  16. Poczułeś tak wielką wolność i ulgę po rozstaniu, że od razu pakujesz się w kolejną relację... Spoko Nie jesteś wolny, tylko zniewolony przez swój popęd seksualny. Na obecnym etapie zrobisz wszystko dla jakiejś cycatej blondi, która będzie obracać cię jak chce, a ty nawet tego nie dostrzeżesz i dalej będziesz twierdził, że jesteś nieskrępowanie wolnym Panem świata.
  17. Z pożyczaniem jest jak z udzielaniem kredytu w banku - pożycza się tylko tym, których na to stać. Biedny kumpel, który od 3 lat nie potrafi oddać mi 200 zł bo "nie ma teraz hajsu" chciał ostatnio pożyczyć ode mnie auto (marki premium). Zgodnie z radami z forum odmówiłem stanowczo bez żadnego zbędnego tłumaczenia, powiedziałem, że ja samochodu nikomu nie pożyczam, takie mam zasady, to skwitował tylko pod nosem, że się boję, że on 9 lat jeździ i nigdy wypadku nie miał. Ale dzięki temu mam spokój, wie, że ode mnie nic nie utarguje.
  18. To nie jest definicja friendzone. Dzisiaj często nadużywa się pojęcia FZ i myli go z pospolitym koszem czy nieszczęśliwym zakochaniem. To, że nie podobasz się koleżance, zaś sam do niej wzdychasz nie znaczy, że jesteś w friendzonie. Osobiście uważam, że granica tkwi tam, gdzie kobieta zaczyna przerzucać na kolegę obowiązki jej partnera, nie będące jednocześnie seksem. Jeśli koleżanka, która nie widzi Ciebie jako partnera seksualnego chce, byś poszedł z nią na zakupy czy użyczył jej ramienia do wypłakania - to jest friendzone, bo są to czynności, które powinien robić jej chłopak a nie ty. W takim momencie dochodzi do upokarzających sytuacji, gdzie dziewczyna idzie z kolegą na zakupy, by ten jej coś doradził, po czym po skończonym shoppingu oznajmia koledze, że musi się zmywać, bo chłopak na nią czeka z romantyczną kolacją (i seksem po). W tym czasie on zamiast szlajać się ze swoją panną na zakupach, śpi, gra w PlayStation czy idzie na siłkę. Wyręczasz kolesia z jego "obowiązków", a pannę rucha i tak on. Zatem większość przysług w stylu "przyjedź po mnie, zrób za mnie, załatw za mnie, napraw mi" kwalifikują się do friendzonowania, bo od tego dziewczyny mają chłopaka, żeby takie rzeczy dla nich robił.
  19. Dzięki za wszystkie bardzo wartościowe wpisy, jesteś jedną z tych osób, które naprawdę warto słuchać, dlatego liczę, że od czasu do czasu się na forum pojawisz. Powodzenia
  20. Kolejny powód aby żyć bez ślubu

    A to nie jest tak, że poziom testosteronu z wiekiem u mężczyzn spada? I nie ważne czy ślub czy nie? A fakt, że u żonatych mężczyzn wykazano niższy poziom testosteronu nie wynika poniekąd z tego, że trudniej znaleźć 35 letniego singla? Zatem większość badanych starszych facetów była jednocześnie żonatymi? Moja teoria jest taka, że żonaci mają niższy poziom teścia, bo prowadzą leniwy i kanapowy tryb życia. Naturalnie z wiekiem ten poziom maleje, ale można go sobie zwiększyć, ćwicząc fizycznie, zdrowo się odżywiając itp. A jak wiemy - po ślubie nie ma czasu na pierdoły takie jak siłka, wszak potrzeby żonki i małego Brajanka są ważniejsze, toteż coby nie zostać zniesławionym jako zły mąż, który zaniedbuje rodzinę - faceci rezygnują z wszelkich form aktywności. Do tego pizza, chipsy i piwo przy wieczornym filmie, które jeszcze bardziej pogarszają sytuację. Niedawno na netkobietach był temat dziewczyny, która stała się zazdrosna o męża, który poszedł na siłkę, schudł i wygląda teraz bardzo dobrze. Powiedziała wprost, że jej poczucie bezpieczeństwa jest zagrożone i najlepiej by było, jakby mąż znów przytył.
  21. Warny forumowiczów jak blizny po walce

    A ja jestem cipa, bo nie mam żadnego warna
  22. Uzębienie - implanty, licówki.

    Kilkanaście sekund szukania w Google:
  23. Nie no, spoko, rozumiem, jest tylko jeden problem, którego nie zauważacie w tej sytuacji: W trakcie małżeństwa: Kobieta - wychowuje dzieci Mężczyzna - zarabia pieniądze Po rozwodzie: Kobiecie przyznaje się opiekę nad dziećmi, bo przecież to ona rodziła i wychowywała Mężczyźnie zabiera się połowę majątku, bo przecież kobieta wychowywała dzieci i nie miała czasu na robienie kariery Mężczyźnie zabiera się pieniądze w postaci alimentów, bo przecież to też jego dziecko i musi wspomóc finansowo w dalszym jego rozwoju Łapiesz do czego zmierzam? Jeśli kobieta uważa, że to jej należy się 100% opieka nad dzieckiem, bo przecież to ona się nim zajmowała, to jako facet uważam, że mi należy się 100% wypracowanego przeze mnie majątku. Skoro kobiety chcą 50% naszych majątków jako zadośćuczynienie po rozwodzie, to mężczyznom powinno się przyznawać 50% opieki nad dzieckiem również jako zadośćuczynienie. Oczywiście bez alimentów. A tak to obecnie wygląda w ten sposób, że: Kobieta otrzymuje to, czym zajmowała się przez lata (dziecko) + 50% tego, czym zajmował się mężczyzna (pieniądze). Facet natomiast traci 50% tego, czym się zajmował i nie dostaje prawie niczego, czym zajmowała się kobieta (ograniczony czas z dzieckiem). Wniosek jest taki, że kobieta zarabia na rozwodzie, a facet traci. A to, że w 70% to kobieta wnosi pozew o rozwód stanowi tylko potwierdzenie tej tezy...
  24. Wyczucie czasu w poznawaniu kobiet

    Walisz takimi tekstami i się dziwisz, że laski nie wyrwałeś?
  25. Sensowna kontra jest taka, że gdy on zarabia pieniądze i robi karierę, ona żyje na jego koszt. To on opłaca jej całe życie, gdyż ona siedzi w domu i nie pracuje. Zwykła wymiana dóbr, która trwa na bierząco (on na bierząco łoży na jej utrzymanie, ona na bierząco sprząta mu dom i daje dupki). Zatem w chwili nagłego zerwania takiego kontraktu, w świetle logiki nikt nie jest pokrzywdzony - ona traci dostęp do jego pieniędzy, za to on traci seks + ogarnięcie domu + zajmowanie się dziećmi. Teraz on musi znaleźć sobie kogoś kto się zajmie jego domem, a ona musi znaleźc sobie kogoś innego, kto będzie na nią łożył hajs. W takiej sytuacji kobiety nie widzą, że fakt siedzenia w domu z dziećmi został już przez faceta opłacony na bierząco w postaci hajsu przynoszonego do domu, z którego pani chętnie korzystała. Przez te wszystkie lata mieszkała w jego domu, jeździła jego autem i kupowała jedzenie za jego pieniądze. Jej trud i wysiłek był opłacany na bierząco, więc po rozwodzie nic jej się dodatkowego nie należy. Dlatego wspólnota majątkowa jest niesprawiedliwa - w przypadku rozwodu tracę dostęp do dupki swojej żony, przestaje mi sprzątać i gotować. Tracę wszystkie profity z jej obecności w moim domu. Natomiast ona otrzymuje 50% mojego majątku jako zadośćuczynienie. Innymi słowy - to trochę tak, jakby kobieta po rozwodzie była urzędowo zmuszona do uprawiania seksu z ex mężem z powodu obniżenia się jego standardu życia (miał regularny seks, teraz nie ma). Kiedyś ciocia powiedziała mi, że to niesprawiedliwe, że ona przez 15 lat pierze skarpetki facetowi, a potem zostaje z niczym, bo się mu znudziła. Twierdziła, że po tych wszystkich latach coś jej się należy. Spróbujcie w towarzystwie kobiet powiedzieć, że waszym zdaniem powinien być obowiązek udstępniania dupci swojemu ex mężowi, gdyż to niesprawiedliwe, że przez 15 lat wydajesz pieniądze na kobietę i teraz nic z tego nie masz, więc ci się należy...
×