Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

radeq

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    846
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez radeq

  1. Chciałbym taką "osadę" kiedyś założyć jak w tym filmie, tylko 2-3 żony a nie jedna
  2. Bo cały dzień rezali, a nie jak my cały dzień przed kompem...
  3. Ładny offtop
  4. A czy przypadkiem jedno nie wyklucza drugiego? jakoś tą łapę trzeba wytrenować
  5. Ktoś tutaj chyba audycji nie słucha Równie dobrze może mieć inny zespół metaboliczny i lepiej funkcjonować na wysokich węglach, ja po postach @GluX poszedłem w wysokie tłuszcze i przez 3 msc lipa była, w sumie przy moim sporcie i tak to było bez sensu raczej. Zamiast wracać do normalnej ilości węgli jak wcześniej poszedłem w wysokie i ładnie sylwetka się kształtuje, w treningu też progress i samopoczucie też lepsze. Każdy powinien jedną i drugą skrajność przetestować i potem wybrać odpowiednie warianty mieszane.
  6. to też, ale sauna to takie cardio przy okazji.
  7. Dieta: deficyt kaloryczny na wysokich białkach (~2,5 g/kg masy ciała), reszta węgle (da rade nawet jakieś zwykłe ciasta dorzucić) i niewielka ilość tłuszczów (15% np). Wysiłek: codziennie ostra tyrka 3-4 godzinne spacery, 2h ostro na rowerze itd, no ale jeżeli wszystko boli to i nawet spacer nie wchodzi w grę to w sumie chyba ta sauna tylko pozostaje, ale nie wiem czy to zadziała bo nie próbowałem na saunie się wycinać.
  8. Niech złapie przypadkiem za cipkę/cycka to zobaczymy na czym stoi
  9. Ogarnąć życie, a widząc ich uśmiechać się od ucha do ucha i wypowiadać takim fajnym akcentem "heej" w przypadku kobiet i "siema" do facetów
  10. Z 3-4 lata temu jednemu klientowi tłumaczyłem co to jest średnia w raportach, po dwóch godzinach już nie wytrzymałem i powiedziałem coś w stylu "a chuj tam, pierdolę taką rozmowę" i odłożyłem słuchawkę. Do dzisiaj jest jednym z moich głównych klientów Z kobietami wchodzę w logiczną dyskusję głównie po to, żeby móc obserwować jak wychodzą z siebie
  11. dobry kanał
  12. miło siedzieć obok kobiety szczególnie w pociągu obok siedmiu
  13. no bez przesadnej gloryfikacji kobiet proszę
  14. Nie ma nic gorszego niż wyższa panna - od tyłu na stojąco nie poruchasz, a stanie na palcach jest dość słabe, a cięższa albo w podobnej wadze to już dopiero przejebane - nie zerżniesz, tzn nie potraktujesz takiej jak worka kartofli w łóżku...
  15. Stawiam, że to kwestia samca, pojawi się Pitt to by jeszcze z dupy do ryja wzięła :] Nie bez powodu najlepszy seks jest jak laska coś przeskrobie i chce zmiękczyć faceta.
  16. A po chuj Ci taka stara panna? Laska już wie, że trochę przegrała życie, to musi Cię jak najszybciej zaklepać.
  17. Dodaj partnera, niech siądzie na dupie Ogólnie też myślałem, że mam formę, ale kółeczko i wznosy nóg mnie pokonały, więc u Ciebie widzę dodawanie ciężaru.
  18. Ze sportem i siłownią mam styczność prawie całe życie, jednak jakoś ten brzuch zawsze olewałem, chyba głównie wychodząc z założenia, że żeby zejść na niski BF i go pokazać to trzeba mocno trzymać dietę, więc w sumie po co go robić, przecież i tak się wzmacnia przy innych ćwiczeniach więc jestem usprawiedliwiony. Tak się zastanawiam czy nie jest to w sumie sztucznie wykreowana zależność aby organizm odkładał tłuszcz właśnie na brzuchu i tym samym nakręcał biznes spalaczy i odżywek, jak również "ćwiczenia brzucha nie spalają oponki" praktycznie powtarzane przez każdego, a jak ktoś myśli że tak można (najczęściej laski) to zjebiemy taką osobę z góry do dołu 2 tygodnie temu postanowiłem to zmienić i zacząłem ostro cisnąć brzuch i zauważyłem coś zajebistego: bardzo szybko z punktu widzenia wizualnego i dotykowego zmalał brzuch, napalam się w lustrze i lubię się łapać za boczki. Możliwe, że szybko odczułem to bo mam tłuszcz na poziomie ok 14-16%, chociaż zakładam, że przy dużej otyłości powinien być większy efekt nawet. Zacząłem myśleć co i jak i zaczęło mi się to wszystko układać w logiczną całość: 1. Organizm odkłada tłuszcz tam, gdzie jest mu najłatwiej. Czyli jeżeli nie ćwiczymy mięśni brzucha, to nie ma co trzymać naszych bebechów na miejscu, więc tworzą się przestrzenie które organizm może wykorzystać jako magazyn smalcu. Ktoś kto używa mocno zaciśniętego paska w spodniach i ma nadwagę, będzie miał w tym miejscu prawie zerowy poziom tłuszczu bo organizm nie ma jak go tam upchnąć, więc pójdzie w brzuch i uda. Zobaczcie po ludziach, ten z paskiem ma brzuch zwisający i opadający za pasek (na samym pasku zero tłuszczu), a ten kto chodzi w dresach i luźnych gaciach jest taką wielką piłką, gdzie tłuszcz z brzucha idealnie łączy się z tłuszczem z nogami. 2. Ćwicząc dane partie rozwijamy/uszczelniamy powięzie - czyli "siatkę" która spina wszelkie mięśnie i inne tkanki w jedną całość. Ktoś kto ćwiczy ma tą siatkę mocną i trzyma wszystko na swoim miejscu, ktoś kto siedzi przed TV ma ją rozwaloną i bardzo elastyczną przez co organizm w jej przestrzeniach może gromadzić tłuszcz - powstaje wtedy efekt galaretowatych mięśni albo tłuszczu. Poniżej obrazek żeby pokazać o co chodzi, dlaczego osoby starsze są takie "rozflaczone" (przekrój przez chyba udo, obibok - środkowe zdjęcie, dolne 70 letniego triathlonisty): 3. W sytuacji w której wzmocnimy mięśnie brzucha, a najlepiej je zmasujemy i będą one grubsze, nastąpi "kompresja" na tkanki wewnątrz brzucha i organizm zostanie zmuszony do przeniesienia tłuszczu w inne rejony ciała. Jako, że te inne rejony ciała będą już niejako naturalnie lepiej umięśnione i ukrwione, będzie łatwiej nam ten tłuszcz spalić, niż taką grubą warstwę z brzucha. 4. Jednocześnie wraz z większym napięciem wewnątrz brzucha, zwiększy się również napięcie na zewnątrz brzucha - bardziej elastyczne powięzie i dodatkowe ukrwienie całego rejonu brzucha również powinno się zwiększyć, tym samym wizualnie będzie na plus, jak również będzie łatwiej spalić ten tłuszcz. 5. Więc ćwicząc na siłowni i olewając brzuch wchodzimy w spiralę niemożności spalenia tłuszczu z brzucha, więc psychicznie niby będziemy zadowoleni z efektów całego ciała, ale ciągle będzie nas ten brzuch wkurwiał i będziemy wydawać kasę, żeby się go pozbyć. 6. Na siłownię gdzie chodzę, jak już ktoś robi brzuch to robi to na odpierdol byle tylko zrobić i odhaczyć. 7. Dodatkowo jak już ktoś ćwiczy brzuch, to progress odbywa się na zasadzie zwiększania ilości powtórzeń, co nie prowadzi do większej jego masy a tylko wytrzymałości, więc konieczne jest dołożenia ciężaru albo takie utrudnienie sobie ćwiczenia, żeby ciągle stymulować brzuch do rozrostu. 8. Nie wiem ile ważą mięśnie brzucha, ale jeżeli zwiększymy ich masę o 1 kg, to ilość zużywanej energii w ciągu dnia będzie większa = spalanie nadmiaru kalorii. 9. Wraz z wzmocnieniem brzucha prostuje się nasza sylwetka, miednica przestaje się zawijać do tylu i dupa mniej wystaje, więc dodatkowo zyskujemy na wzroście i bardziej otwartej pozycji ciała/sylwetki. Jakie ćwiczenia robimy?: 1. Wznosy nóg na drążku (z czasem dodajemy ciężar na stopy): 2. Scyzoryk (z czasem dodajemy ciężar na stopy): 3. Kółeczko (z czasem dodajemy ciężar na tyłek albo plecy, nie na okolice lędźwi, i jeżeli boli dolny obszar kręgosłupa to na 99% technika leży): Ćwiczymy tak 2-3 w tygodniu. Nie robimy ćwiczeń typu: 150 zwykłych brzuszków, bo to chuja da, ma być krótko a konkretnie, ma palić. I jak ćwiczymy to staramy się czuć ćwiczony mięsień, a nie myślimy w trakcie o dupach. Fajnie by było jakby znalazły się 2-3 osoby które by przetestowały wszystko to co napisałem i podzieliły się swoimi wrażeniami odnośnie brzucha.
  19. @Tramal Temat jest o mięśniach brzucha, a nie zastępowaniu siadów i mc ww. ćwiczeniami. Z drugiej strony ile jest osób na tym forum robiących ciężkie siady i MC? 1%? a ilość osób chcących je robić pewnie na tym samym poziomie. Więc podawanie takich argumentów w tej dyskusji jak dla mnie nie ma żadnego sensu. A czy ciężko zauważyć to nie wiem, w końcu wspomniałem o usprawiedliwianiu się na samym początku zaraz. @manygguh Jak zaczniesz ćwiczyć to sam zobaczysz ile robić, na początku jak zrobisz więcej niż 5 powtórzeń to będzie duży wyczyn. Później raczej max 3 serie, po 10-15 powtórzeń.
  20. Dokładnie to samo napisałem w arcie, gdzie wskazałem, że to błędne myślenie... Więc jeżeli nie czytałeś albo przegapiłeś ten moment, to idealnie potwierdzasz moje spostrzeżenia Kumpel któremu posłałem arta w sumie też potwierdza inną tezę:
  21. chuja mu się tam przepala, mózg się wyłącza i to jest w tym najpiękniejsze, a nie myślenie w trakcie seksu czy aby na pewno dobrze się uczesałam...
  22. Natura podpowiada panom: jebać wszystko co się rusza a paniom: wszystko co daje korzyści.
  23. Ja bym powiedział, że podstawą jest ujemny wynik kaloryczny albo zerowy w połączeniu z wysiłkiem. W Norwegii potrafiłem zjeść z pól kilo najtańszych ciastek a sadło leciało aż miło, chociaż zastanawiam się czy to właśnie przez prosty skład tak się właśnie nie działo, a teraz to niektóre słodycze to takie wymyślne chemiczne mikstury, że o ja pierdole...
  24. Kiedyś zerwałem z laską przez hashimoto, chociaż jej tego nie mówiłem i poczekałem na dogodny moment żeby spierdolić, ale komukolwiek bym tego nie powiedział (z reguły kobietom) to jestem krytykowany A co do wyglądu i dopasowania charakterów, po prostu te mniej urodziwe się starają o facetów, stąd takie wrażenie, że wszystko idealnie się zazębia, po czasie i tak wychodzi, że jest tępa jak każda inna