Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ethereal

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    47
  • Donations

    500,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

32 Świetna

O Ethereal

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

898 wyświetleń profilu
  1. wywiad z dyrektorem PARPA

    Jestem przeciwnikiem zakazów bo prohibicja nic nie dała w US, (aczkolwiek należy w mej opinii robić negatywny PR alkoholowi) natomiast problem polega na tym że to maskowanie problemu, ludzie piją żeby poprawić sobie humor i jeżeli zniknie jeden nawyk np poprawianie sobie samopoczucia alkoholem, to pojawi się nawyk poprawy samopoczucia ciastkami (jak to Marek często mówi) bądź czymś innym.
  2. Human Design i moja analiza

    Type Manifesting Generator Strategy To Respond Not-Self Theme Frustration Signature Satisfaction Definition Split Authority Sacral Profile Investigator - Martyr (1/3) Incarnation Cross Right Angle Cross of Tension (38/39 | 48/21)
  3. Aczkolwiek ostatnie zdanie jest poprawne Pytanie tylko czy pani "psycholoszka" uważa ze szczęście to nawyk kochania siebie czy, znalezienia pana idealnego który pozwoli formować się jak plastelina. I czy pani psycholog wie coś na temat psychologi ewolucyjnej. I skutków związanych z byciem słabym samcem a kobiecym pożądaniem.
  4. Telegonia

    Swoją drogą, przypomniało mi się jak jeszcze niedawno naśmiewano się z teorii jakoby siłą umysłu można wpłynąć na geny, a tu proszę Epigenetyka (mechanizmy zmiany ekspresji genów, które są aktywowane pod wpływem środowiska) jest oficjalną dziedziną nauk biologicznych, a jak wszyscy tu na forum wiemy spora cześć tego co zwiemy środowiskiem to filtry nałożone na naszą podświadomość (jeśli wręcz nie wszystko ukłon w stronę solipsyzmu).
  5. Telegonia

    Witam, panowie jaka jest wasza opinia na temat telegoni niedawno natrafiłem na YT na ten filmik jak myślicie czy istnieje szansa ze to prawda czy może jednak jest to jakaś forma manipulacji w celu kontrolowania ludzkiej seksualności. Czy jeśli jest to prawda i pewnego dnia naukowcy potwierdzą występowanie tego zjawiska czy wywoła to zmiany w ludzkiej seksualności jakie są wasze przemyślenia na ten temat w świetle niedawnych badań. Źródła : https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/16084184/ http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0045592
  6. Nawyki i ich przekształcenie

    Jak najbardziej zgadzam się ,że warto rozważać wiele opcji ażeby zminimalizować zagrożenie ,ale w jaki sposób znaleźć złoty środek pomiędzy minimalizowaniem ryzyka a paranoicznym strachem ? To już niestety paranoja, racjonalny umysł może tworzyć negatywne scenariusze w nieskończoność (co na przykład nie wystąpi u osób mało inteligentnych) i teraz pojawia się powyższe pytanie o złoty środek. Wynika z tego że jedyna opcja to przepracowanie strachu. Czy osoby które stosują zasadę "jakoś to będzie" w nieświadomy sposób eliminują lęk ufając wszechświatowi\losowi\bogu (np w transerfingu znajduje się podobna technika polega ona na afirmowaniu sugesti mój świat się o mnie troszczy). I pytanie do @Mosze Red ,na podstawie swoich obserwacji zauważyłeś może czy osobą z mentalnością "miej wyjebane a będzie ci dane" jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności nie wiedzie się lepiej, od osób wiecznie wyszukujących zagrożeń(przynajmniej do czasu aż ponownie zacznie nim na czymś przesadnie zależeć).
  7. Pytanko czy nawyk który zniknie, zmieni się w inny nawyk na innej płaszczyźnie np. ktoś strasznie boi się o pieniądze załóżmy ze nagle bardzo się wzbogaci (tak ze będzie ustawiony do końca życia), i ten strach o pieniądze zniknie ale strach to nawyk czy skoro nie został on przepracowany to oznacza ze przekształci się on w jakiś inny rodzaj strachu o coś innego. Czy może jednak się rozpuści nie przekładając się na inna płaszczyznę. Bądź od czego to zależy że jeden nawyk się rozpuści a inny nie np. ludzie z palenia przestawiaj się na ciastka.
  8. Zmiana regulaminu

    Stawiamy na jakość czy ilość.
  9. To krążenie po bardzo grząskim terenie filozofii moralnej i relacji winy a odpowiedzialności za swoje czyny, a kłopot polega na tym że są to konstrukty czysto subiektywne. Dla przykłady jeżeli jeżeli idąc ciemną uliczką zostanę pobity jedna osoba powie ze to moja wina bo nie powinienem chodzić po ciemnych, uliczkach inna powie ze to moja wina bo nie powinienem nigdzie się zapuszczać bez gazu pieprzowego, jeszcze inna powie ze to moja wina bo nie powinienem chodzić sam i wszystkie te opinie opierają się na jakimś procentowym ryzyku pobicia, tylko ze problem polega na tym ze gdzie ustawimy granice. Jeżeli ryzyko pobicia w jakiś warunkach wynosi 40% i zostanę pobity to jest to moja wina czy jeszcze nie. Tak samo z gwałtem czy kobieta która skąpo się ubiera i chodzi sama po klubach jest sama sobie winna (nie zwalniam teraz sprawcy od odpowiedzialności on jest winny w 100%) raczej nikt nie powie ofierze gwałtu ze jest sama sobie winna bo zaryzykowała pomimo np. 34% szans na gwałt. Ja raczej powiedziałbym ze każdy czyn niesie z sobą konsekwencje lecz ustawienie obiektywnej granicy pomiędzy winą a odpowiedzialnością jest niemożliwe. Po prostu ktoś podjął jakąś decyzje i była ona niekorzystna i tyle wstrzymałbym się od oceniania. Ja stosuje pojęcie winy funkcjonalnej czyli tylko dla celów resocjalizacyjnych i korygujących zachowania. Tak wiec tak jak pisze jest to domena relatywizmu moralnego i subiektywnej granicy pomiędzy winą a odpowiedzialnością ile poglądów moralno etycznych tyle przesunięć tej granicy. Nieudzielenie pierwszej pomocy Determinizm I problem polegający na tym ze większość decyzji podejmuje podświadomość. Co nie oznacza ze ktoś nie powinien zostać poddany osądowi tylko dla tego ze ma jakieś predyspozycje do określonego czynu, ja jestem przeciwnikiem wchodzenia neurobiologi na wokandy sądowe.
  10. Kontrolowanie popędu

    Temat też był już poruszany, można przekierować energie seksualną, w książce Napoleona Hilla Myśl i bogać się jest o tym cały rozdział albo angielski net i fraza sexual energy transmutation.
  11. Wyjaśnijcie mi.

    To fakt.
  12. Prawiczek - to wstyd?

    Ja się w to nie zagłębiałem, ale w angielskim necie jest tego sporo. Albo Myśl i bogać się Napoleona Hilla bodajże jest tam rozdział na ten temat.
  13. Prawiczek - to wstyd?

    No cóż na płaszczyźnie biologicznej pozostaje tylko autoerotyka ,albo tantra żeby przekierować energie seksualną.
  14. Prawiczek - to wstyd?

    Powtarzanie milion razy praca nad samooceną wraz z wyższa samoocena jesteś szczęśliwszy sam z sobą i sztuka nieprzejmowania się opinią innych cytuje: "Kiedy jesteście skoncentrowani na wspaniałych myślach bez oceniania czy wiązania ich z jakąś osobą, miejscem, rzeczą, czasem czy wydarzeniem, na których opieracie wasze opinie i uprzedzenia, wtedy nie będziecie w stanie niczego sądzić" - Biała Księga Frustracja powstaje przez opinie społeczeństwa którą wpuściłeś do swojej głowy, że w jakiś sposób jesteś gorszy jako prawiczek. Po tych krokach można uczyć się LD ,ale to wyższa szkoła jazdy i nie wolno utożsamiać swojego szczęścia z LD to ma być tylko dodatek.
  15. Wyjaśnijcie mi.

    Ja osobiście jestem zadowolony, (nawet bardzo ) ale musiałem przejść przez wiele szkół samorozwoju i filozofii życiowych. Nie pisze tutaj żebyś siedział i rozmyślał o metodach, mam na myśli żebyś nie ograniczał się do jednej tylko metody ale pracował inteligentnie, jeżeli jedna metoda nie działa to zastosuj inną a nawet jeśli działa to warto poszerzać wiedzę może znajdziesz coś wydajniejszego. Bardzo mądre słowa, pua to z jednej strony potężna dawka wiedzy dla osób które nie mają naturalnych predyspozycji do podrywu (brak urody, majątku itd.) co pozwala na wyrównanie szans, ale z drugiej strony może to być zamiatanie problemu jakim jest utożsamianie swojego szczęścia z kobietą pod dywan. Ja wraz z wzrostem swojego wewnętrznego szczęścia zrezygnowałem z pua, gdyż musiałem na siłę zmieniać swoje zachowanie żeby dostosować je do tego co zalecają spece z podrywu, ale taka zmiana była dla mnie męcząca i sztuczna, nie czułem się sobą. A teraz po prostu jestem sobą i jest mi z tym dobrze, co nie znaczy że nie polecam pua raczej chodzi mi o to że trzeba wiedzieć jakie motywy nami kierują. Dlaczego zdecydowaliśmy się na pua, tak długo jak nie jest to metoda dostarczania sobie szczęścia tylko metody podrywu wszystko jest w porządku.
×