Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

manygguh

Użytkownik
  • Zawartość

    200
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana manygguh w Rankingu w dniu 7 Marzec

manygguh posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

210 Świetna

O manygguh

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Warszawa

Ostatnie wizyty

302 wyświetleń profilu
  1. Teoretycznie są, ale raczej nie w Polsce. Może gdzieś na Podlasiu wśród prawosławnych lub katolickich górali. A tak, to raczej nie w PL. Poza tym nie każdy chcę mieć żonę chrześcijankę i dzieci wychowywane w tej religii. Więc zostaje zagranica.
  2. Mógłbyś rozwinąć? Idziesz do apteki i mówisz: Poproszę jodyne? I tyle? Ile tego kładziesz na siebie? Jak robisz taką kąpiel? Jakie są proporcje składników i gdzie je kupujesz?
  3. Jak na oko można stwierdzić, że ktoś ma 34 lata?
  4. @qbacki Tu nie chodzi o wybór między Twoimi marzeniami, a dziewczyny. Nie ma tu wymiany seks za spełnioną prośbę, bo nic nie spełniasz, a seks i tak masz. Przeczytaj jeszcze raz co napisał SledgeHammer. Mówisz jej jedno, robisz drugie. Tak jak one nam. Skupiasz się na sobie i robisz swoje. Laskom się zmienią nie raz ich marzenia. Wystarczy, że zobaczy jakiś film, czy coś w sklepie. Ty robisz swoje i ona za Tobą podąża. A trzymanie jej w niepewności to metoda kija i marchewki równocześnie. Lewarujesz dziewczyną jak chcesz i nie rezygnujesz ze swoich marzeń.
  5. Skoro był Cro Cop tu musi być też...
  6. Autor: @SledgeHammer "Kobiecie" obiecuje się WSZYSTKO a robi swoje, czyli wszystko co się robi, robi się dla siebie. !!!!!!!!!!
  7. Plus tych dziewczyn jest taki, że są one z krajów słabo sfeminizowanych w porównaniu z resztą Europy. Minus jest taki, że mogą na nas lecieć po to by dostać stały pobyt, a następnie obywatelstwo. Takie dziewczyny traktuje się jako inwestycję rodzinną. Skąd mam wiedzieć, czy ona leci na mnie, a nie na mój paszport i w międzyczasie ma jakiego Olega, Wołodymyra czy Siergieja, a ja będę jej tylko potrzebny dla papierkowej roboty? To mnie głównie powstrzymuje od poważniejszych relacji z nimi. Według mnie, dziewczyny ze Wschodu starają się bardziej, są ładniejsze, trochę normalniejsze, ale obawiałbym się, że po ślubie mogłyby szybko czmychnąć na inną gałąź. Tak jak Nigeryjczycy i Egipcjanie żeniący się z Polkami. Jak sprawdzić jej intencję? Oto jest pytanie!
  8. Laski lubią jak im się kłamie, bo to generuje w nich emocje. Skrajne emocje, ale to je napędza. To jest główny temat rozmów między psiapsiółkami, które mają chłopaka. One tego potrzebują. Jak nie dajesz, to pójdą do 'bad boya', który im to da. To nie jest takie ciężkie do rozkminienia.
  9. Temat Polek lecących na cudzoziemców był już wałkowany. Nie ma co powtarzać. Świetnie wyjaśnił to Subiektywny:
  10. Większość z tych ciapatych to turyści, którzy przyjeżdżają do Wawy na weekend. Warszawa została też uznana za jedno z najlepszych miast w Europie dla organizowania wieczorów kawalerskich (tanio, centralne położenie 2 maks 3h lotu), więc zjeżdżają się Włosi głównie. Jest też trochę studentów z orgasmusa (głównie Hiszpania lub ciapsony z innych krajów i paszportami krajów zachodnich), ale też i turcy z arabami. Polska jest atrakcyjna, bo tu jest tanio do imprezowania i studiów, mało kto z ciapatych tu zostaje. Poza tym jeszcze raz, my nie odróżniamy za bardzo araba od włocha, hiszpana od turka. Wszyscy ciapaci jak jeden chuj, więc faktyczna liczba muslimów panoszących się po Wawie jest mniejsza. Przyjrzałbym się bardziej czeczenom, bo to największa grupa muslimów w Polsce i kilku z nich ma teraz proces o zbieranie hajsu na i.sis. Pieniądze na adwokatów dla ciapatych dał Chalidow.
  11. Dlaczego nie? Jak obiecasz coś kobiecie i ona w to uwierzy to: 1. Będzie się bardziej starać: ,,no bo wtedy będę miała XYZ". A jako, że odciągamy to w czasie, to się coraz bardziej nakręca. Jak to kobieta zacznie sobie halucynować: ,, A dlaczego nie chcę? A może ma kogoś już? A może nie daję mu satysfakcji?". A samcowi pozostaje tylko patrzeć i zawadiacko kręcić wąsem. W skrócie: niepewność, w której non-stop utrzymuje się kobietę. 2. Ona czuje się lepiej. Mówi się jej co chce usłyszeć. Jak kobieta mówi samcowi: ,,ty to jesteś taki męski, zaradny i w ogóle", to samiec czuję fajniej i jest przyjemnie. Mimo, że nie koniecznie ona tak myśli. Tak samo tutaj. Kobiety patrzą na nas przez pryzmat tego, co możemy im dać. Czy jest to nie uczciwe? Gra męsko-damska to przeciąganie liny, kłamstewka są tego częścią. Poza tym, jak nie widzę nic złego w tym, jeśli kobieta mówi: Chciałabym 4-pokojowe mieszkanie i 3-kę dzieci. A ty mówisz, ok ale najpierw 3-pokojowe i 2-ka dzieci, żeby to miało ręce i nogi. Nie antagonizujesz jej. 3. Bardziej się kontroluje, bo działa mechanizm kija i marchewki. Nie obżera się, nie okazuje braku szacunku, nie odpierdala jej, bo wie że nie zyska, a tylko straci co już ma (jeśli samiec prezentuje odpowiednie cechy). 4. Lepiej dowiedzieć się o takich potrzebach na początku, żeby wiedzieć czy taka samica nie ma oczekiwań/ roszczeń, które mogłyby nam zaszkodzić np. finansowo, prawnie etc. Edit. do pkt.4: Generalnie ślub jest czymś takim, ale chodzi mi oprócz, ślubu, kredytów etc.
  12. Tu jest wyszukiwarka tanich, niskobudżetowych wczasów: http://lastminuter.pl/wycieczki/6-8 dni)
  13. Ziarenko zostało zasiane. Wiem, że emocjonalnie ciężko się wymiksować z takiego układu. Zapewne jesteś od niej uzależniony emocjonalnie, to znaczy, jak do Ciebie mów, jak na Ciebie patrzy, jak Cię dotyka, to czujesz się super. Nie chcesz tego stracić, to jest jasne i rozumiem to. Pomyśl, czy nie lepiej by było gdybyś nauczył się sam w sobie wyzwalać takie stany. Czuć się dobrze sam ze sobą, że nie potrzebował byś kobiety do tego, by nadawać na fajnych wibracjach. Ona może, a może już to robi, manipulować Twoim stanem, by uzyskiwać, to co chce. Pomyśl, czy nie lepiej by było, gdyby kobieta była dodatkiem do Twojego życia, wtedy sam kontrolujesz swoje życie. Popracuj nad swoją samooceną, by nie czuć uzależnienia od innej osoby. Dostałeś też inne wskazówki, fajnie że dostrzegasz różne scenariusze i zaczynasz zdawać sobie sprawę, że wszystko może pójść nie tak, jak sobie zamarzyłeś. To pierwszy krok. Przeramuj swoją relację, poczytaj tematy @Długowłosy'ego. Jak nie wiesz jak to zrobić, to zapytaj. Nie poddawaj swojej przyszłości walkowerem i myśleniem w stylu: ,, to zaszło już i tak za daleko, więc nie mogę się wycofać". Możesz. Nikt Ci nie każe uciekać od dziewczyny. Jeżeli jednak chcesz wziąć ślub, to zrób to mądrze. Przygotuj się. Prawnie, emocjonalnie, finansowo (zarabiasz tyle, że w przypadku np nałożenia na Ciebie alimentów nie lądujesz z powrotem u rodziców, którzy będą się musieli dokładać). W związku dominujesz i jest na Twoich zasadach. Jasne, jeśli jakiś czas nie dominowałeś i teraz nagle będziesz zgrywać samca-alfę to będzie to komiczne. Więc daj sobie czas, nie wiesz - zapytaj, nie wstydź się. Odwagi.
  14. Złoty środek to: 1. finansowa niezależność (własne konto, nie wspólne, Twoja nieruchomość i żadnego przepisywania własności, nawet częściowego) 2. Dbasz o siebie. Sam kupujesz sobie ciuchy, albo koleżanka, nigdy nie dziewczyna. Treningi, zdrowa dieta, jesteś w formie, fryzjer. 3. Rozumiesz jak działa psychika kobiety i lewarujesz w zależności od sytuacji, co np sprowadza się do tego, że...: 4. Nie dajesz jej poczucia bezpieczeństwa. Musi być ten element niepewności z jej strony, co robisz, gdzie jesteś, czemu tak dbasz o siebie. 5. Zarabiasz lepiej niż większość ludzi w swoim mieście. 6. Masz znajomych, przyjaciół i ona nie należy do tej grupy, kontakty są na zasadzie, że widzą o swoim istnieniu - patrz punkt 4. 7. Masz dobre relacje z rodzicami. Bracia dopiszą inne.