Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

wroński

Użytkownik
  • Zawartość

    1951
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana wroński w Rankingu w dniu 3 Czerwiec 2015

wroński posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

1520 Świetna

O wroński

  • Tytuł
    Starszy chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    nachuizm

Ostatnie wizyty

3076 wyświetleń profilu
  1. Naświetlanie UVB, lampy, witamina D3

    Weźcie mi tutaj nie tego o MH, to syf. Nawet ruślinki pod tym nie rosną, znaczy rosną, ale się wyciągają i opóźnia się kwitnienie..., o czym to ja Aha. Tak więc jedynie słusznym i właściwym rozwiązaniem jest HPS. Jest to 2700-3500K, jest duża wydajność świetlna (ale to powyżej 150W, bo te 17500lumenów to cieńko trochę) i jest cacy. Pamiętam, że nieraz zostawiałem uchylonego boxa żeby słoneczna poświata rozlała się po mieszkaniu. Wspomnienia Metalohalogeny dają światło białe, a właściwie to niebieskie tyle, że ludzkie oko tego nie widzi + pewna ilość innych barw. HPS daje pełne spektrum, prócz UV blokowanego i tak przez szklany klosz/osłonę. Co do zasilania poleciłbym stateczniki elektroniczne. Magnetyczne są takie se, buczą a zapłonnik bzyczy.
  2. Kac morderca nie ma litości.

    Fantasta
  3. Jak nieładna to bogata, nadrobię wyobraźnią jak ona nadrobi entuzjazmem. A jak nie ma kasy to niech chociaż ładna będzie, tyle musi wystarczyć.
  4. Gdybym miał znowu 20 lat z tą wiedzą co teraz? Nie cholerka, raczej 17 ... . A w zasadzie to pieprzyć takie pisanie. Wszystkie te bzdury, potknięcia, błędy, wariactwa, szaleństwa, olśnienia, manie, namiętności, alkohol, dragi i uzależnienia od nich, muzyka lepsza i gorsza, towarzystwo takie srakie i owakie i mnóstwo innych spraw. Cały ten szajs zwany moją osobistą historią to właśnie ja a właściwie Ja Z rozmaitych perypetii wychodziłem cało w zasadzie tylko dzięki fartowi. Chyba, że ktoś na górze ma słabość do takich pojebów Nie wiem. No i tak sobie nie pierwszy raz myślę, że gdyby za chwilę miał mnie trafić szlag to trudno. To była niezła jazda. Nawiasem mówiąc wykonawca ma u mnie kompletnie przesrane, ale kawałek jest wcale ok. Gucio, 30 koła, no i nie zapomnij o odsetkach A póki co na karierkę masz szlaban
  5. Miałem, w sumie to mam. Tyle, że tej osoby nic to nie kosztuje. Może czasem, ale przy jej majątku i dochodach to takie pitu-pitu. Taki bonus z pewnej wieloletniej znajomości. Choć tak po prawdzie dziewczyna nie ma jak się mi wypłacić, ale to inne historie z gatunku co to ich nie było i nieprawdą są a jeśli cokolwiek to nie w ten sposób i gdzie indziej
  6. No, mam. A coś z niczego nawet ja potrafię ugotować Że mi się nie chce gotować nawet cosia z czegoś insza sprawa.
  7. Niepłacący klienci

    A mnie wkurwiają frajerzy biorący kasę, wykonujący robotę i nie przysyłający faktur. Albo tacy co to towar przyślą i drą ryje, że nieopłacony jak nie przysłali faktury. Albo kretyni wysyłając towar w ciemno bez choćby zaliczki. Albo i tacy, którzy w "forma płatności" wklepują przelew zamiast pobranie pomimo, że w rezerwacji stoi jak byk pobranie. Albo debile wpłacający cześć kwoty z zaliczek Albo pojeby co myślą, że to takie zajebiste przelać tą złotówkę czy dwie mniej niż powinni. Znajdź później człowieku taką płatność po sumie. Albo skończone pojeby z gatunku ona jest nim a on tym. Czyli płatności dokonywane przez osoby trzecie w imieniu osoby drugiej składającej zamówienie na firmę... . Kombinacja dowolna. POD SCIANĘ!!! Ja tak mogę długo
  8. No, zdziwiłbyś się jak to wygląda na niektórych squotach Squotersi też by cię pewnie nieco zaskoczyli.
  9. "Chcesz mieć na co dzień uśmiech na pysku żyj jak na wysypisku." Ja tam widzę sporo potrzebnych rzeczy. Na przykład ten sęp. Z trudem by mi przyszło pozbycie się ptaszyska
  10. Może i dobry. Ale po pierwsze instalacja musi być szczelna żeby był cug. Dwa, trzeba dobrze dobrać wentylator/kompresor dający ten cug. A żeby go nie zarżnął syf umiejscowić go +- za filtrem Hepa.
  11. Tak samoróbnie i w sumie najlepiej. Na wejściu rura ciągnąca, zasys do wody, wyjście pod wodą z dyfuzorem (coś w stylu fajki wodnej). Dalej wyjście na filtr Hepa. Dalej filtr węglowy. Dalej bloker na cząsteczki pyłu węglowego, wystarczy cokolwiek. Co prawda trzeba wziąć pod uwagę, że wilgotność w domu się podniesie nieco.
  12. Pozowanie a rzeczywistość

    No to się poczułem urażony. A. to BUTY! B. Jakie ma znaczenie ile się zarabia? To BUTY! C. Sorki, ale i "buty" za 400 jak i za 40 to nie Buty! To jakieś człapaki. D. Wolę wydać..., no tyle a tyle i mieć coś na lata niż po roku chodzić w czymś co wygląda jak szmata E. Dobre buty odwdzięczają się za czułość. Te inne nie. F. Nawet odpicowane treki mogą wyglądać jak milion dolców. Dobre treki a nie jakieś szmaciaki. G. itd. itd. itd.
  13. Czego teraz słuchacie?

    Ostatnio starocie mi weszły, a może Patricia Morrison
  14. Panie rwą się do pracy

    Z tym dojazdem zawsze jest problem. Nie wiem czemu praca jak jest to jest gdzieś indziej. Z kolei u mnie w mieście często gęsto pracują osoby spoza mojego miasta. Popieprzone to jakieś. A teraz policzmy. Praca 8 godzin, dojazdy w dwie strony to jakieś cztery, nie każdy mieszka w centrum a są i korki i to i tamto. To daje dwanaście godzin poświęconych okołopracowej działalności. Do tego osiem godzin snu, mniej niezdrowo. Pozostają 4 godziny na jedzenie, zakupy, sranie, cokolwiek innego. Argumenty "kupi pan samochód" przy oferowanej gównianej pensyjce do mnie jakoś nie trafiają. A nawet gdybym go miał to nie wiem (przy oferowanych stawkach) jak bym siebie utrzymał. Ja wiem, ludzie tak robią i żyją. I właśnie dlatego mam ich za skończonych debili "Lepiej kraść niż pracować za grosze."
  15. Dajcie spokój. Może facet po prostu tak kochał country jak ja hip-hop czy disco-polo. Przyznam, że nieraz marzyło mi się gniazdo karabinu maszynowego na balkonie (mam taką spelunkę na dole) bądź plecak pełen granatów fosforowych na pip-pok camp ( co prawda jeszcze musiałbym tam pojechać, ale czego się nie robi dla idei ). No i poszedł facet za głosem serca i w ogóle. A wy robicie z niego zwyrodnialca. Wstyd. Oczywiście jest też opcja typowego psy-op bądź był konkretnie pieprznięty. Z drugiej strony rozmaite media podają rozmaite wersje. Cuś tu nie tego. Ja wybieram wersję radykalnego sprzeciwu wc wiochmenów.
×