Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

żniwiarz

Użytkownik
  • Zawartość

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

57 Świetna

O żniwiarz

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

239 wyświetleń profilu
  1. Trochę słaby ten wynik, ale nie jest przesądzone, że symptomy od tego, bo są i przypadki co z takim poziomem czują się ok. Nie wiem jak u Ciebie z aktywnością, jedzeniem i suplementacja, ale od tego bym zaczął. No i nie wiem jakie inne badania robiłeś, ale w tej sytuacji to pełny panel hormonów włącznie z Wit d , bo jej niedobór może mieć spory wpływ. W najgorszym wypadku wchodzisz na igłę i trzymasz hormony w normach w ten sposób.
  2. Oj tam, oj tam - niby wstyd się przyznawać i opowiadać, ale miło czasem sobie wspomnieć różne takie żenujące akcje
  3. "Chłopie, wyjmij kalkulator, albo przelicz se pod kreską to równanie" - na R za tą kwotę masz od 10-30 numerków. A tak poważniej, z tego co widzę, to Ty masz na głowie teraz jakieś terapie, rozwód, więc leczenie tym czym się struło, w tym przypadku to takie średnie rozwiązanie.
  4. I jak tam? Jest ktoś jeszcze na LDN? Za niedługo wchodzę na 3mg i jestem bardzo ciekaw efektów.
  5. Panie, od poczucia winy to prędzej opadnie niż stanie. Ty po prostu jesteś Rambo, gotowy nawet w najcięższych warunkach napierdalać do wroga ze swojego karabinu
  6. No powiem tak, że nick adekwatny - faktycznie trzeba być rambo w chuj kozak, żeby nie wymięknąć przy takiej akcji Tak sobie myślę, że poza korzyściami z wyrzucenia tego z siebie, temat przysłuży się też innym. Teraz każdy zakładający temat o tym, że nie rucha, zostanie odesłany tutaj i od razu będzie wiedział, że może być gorzej.
  7. W sumie to zbierałem się do kupienia tego nagrania i właśnie szukałem jakiejś opini. Myślę, że potencjalni kupujący chętnie przeczytaliby jakieś wyjaśnienie w tym temacie.
  8. No tak to bywa w dyskusjach o religii i polityce, że dyskusja przybiera nieprzewidywany obrót. Napisz jak Tobie się ta religia dodaje z byciem w tej społeczności. Jak dla mnie bycie religijnym na tym forum to jak bycie murzynem w NSDAP.
  9. Tak, tylko zwróć uwagę, że religia jest potrzebna zawsze większości, natomiast sceptycznie nastawiona jest do niej mniejszość. Z kolei jeśli mówimy o postępie, to za niego zawsze odpowiada mniejszość. I to w sumie dotyczy każdej dziedziny życia zawsze większość skupia się wokół czegoś co opracuje wybitna mniejszość. Należałoby też oddzielić duchowość od religijności. To, że ja jestem sceptyczny wobec religii, nie oznacza, że nie mam w sobie duchowości. To jest właśnie kluczowy chwyt religii - nie ma Boga poza religią, muszą być dogmaty, zbawienie tylko przez Jezusa itd. Duchowość, jak wspomniałeś zaczęła się wykształcać, gdy pojawiła się świadomość i oczywiście bez tego nie ma społeczeństw. Natomiast religia to twór ludzki, stworzony przez te mniejszości o których wspominam. A stworzony po to by te masy podążały za tym, co dla mniejszości pożądane, a wszystko oparte właśnie na tych potrzebach duchowych, które każdy posiada.
  10. No i dotarliśmy do sedna. To właśnie miałem na myśli - nie wiadomo co by było jakby nie miało miejsce panowanie religii, a postęp to zasługa ludzi, którzy w swojej działalności raz byli wspierani, a raz tępieni przez kościół. Na pewno na tamten czas religia to był krok na przód w stosunku do tego co było. Jednakże wydaje mi się, że z tej dziczy ludzkość czy w ten czy inny sposób by wychodziła i to niekoniczenie musiało być chrześcijaństwo. Po prostu wszystko na tym świecie ma tendencję do ewolucji w kierunku form bardziej złożonych albo unicestwienia. Więc te prymitywne cywilizacje rozwijałyby się innym torem albo zostały by podbite przez inną cywilizację albo uległy by samo-destrukcji.
  11. No faktycznie autorytet. Freud to był taki "bolek" psychiatry na tamte czasy, tylko że Bolka naszego w przeciwieństwie do niego, już za życia dojechali, ale pewnie i jeden i drugi będzie funkcjonował jako autorytet u niektórych.
  12. A czy te dobre wartości nie mogłyby być krzewione bez całej religijnej otoczki ? Tak samo - czy te rzeczy nie powstały by bez religii? Czy to stało się dzięki religii, czy dzięki mądrym, kreatywnym osobom, które tworzyłyby czy z religią, czy bez niej? Jeśli darzysz ją autorytetem to twoja sprawa, dla mnie kobieta jest obojętna, więc póki nie opisuję jej obraźliwie, nie widzę powodów do upominania. Odkładając na bok słuszność bądź niesłuszność tego co głosi, skąd mam mieć pewność, że nie są to banialuki starej babki, która za młodu działała za instynktem jak każda, a po przekwitnięciu zebrało się jej na mądrości? Ja wiem, że zaraz mi napiszesz, że przecież jest znany jej życiorys, że przeżyła to i tamto, ale to nie uwiarygadnia głoszonych przez nią obecnych poglądów i tego, że sama tak żyła. Ekhm... No zauważyłem właśnie to elastyczne podejście. Ta elastyczność odnosi się w szczególności do tłumaczenia swoich niemoralnych zagrań. To chyba jakoś się nazywa konkretnie, ten... Hipokryzja. Prawdziwy katolik nie zje kiełbasy w piątek i nie odpuści niedzielnej mszy, bo mu na to wiara nie pozwala. Ale zachować się jak kurwa wobec bliźniego to już tylko grzech lekki. Oj ile razy ja się z takim czymś już spotkałem... Elastyczność, no tutaj to mnie rozbawiłeś
  13. Pytanie, tylko czy cywilizacja, w której żyjemy powstała dzięki istnieniu tej instytucji, czy pomimo jej istnienia. Tak jak piszesz, miała swoje jasne i ciemne momenty, więc tak historycznie wychodzi z grubsza na zero w bilansie. Może na mały plus. Natomiast patrząc z punktu widzenia wpływu na pojedynczą jednostkę był to zawsze wpływ negatywny, bo tak jak 1k lat temu tak i teraz religia sprzedaje swoim wyznawcom fałszywy obraz świata, manipuluje i uzależnia. Ta kumpela papieża, o której wspomniałeś opowiada rzeczy, które za mojego białorycerstwa i wieków ciemnych łykałem jak pelikan, gdyż wyraża ona to do czego ja, a pewnie i wielu innych tutaj się garnęła i łaknęła. Czyli pięknej, romantycznej relacji z kobietą, która jest istotką szlachetną, wierną wartościom i swojemu mężczyźnie, którego wybrała nie za to co ma i jak wygląda, ale za to jakim jest człowiekiem. Chciałbym w to wierzyć, ale chwilę już żyję i im więcej widzę i wiem, tym większym bullshitem mi się prelekcje tych moralistów jawią.
  14. Agca coś tam na ucho Papie gadał, więc może nie chodziło o żadne pijary i wybaczenie, tylko żeby mu sypnął, który kardynał dał zlecenie
  15. Napisz coś więcej. Jak to wyglądało wcześniej? Bo z tego co piszesz, to portal był po 40-tce. Czy pomimo braku związków, dymałes coś? Ile masz konkretnie tego wzrostu ?