Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

żniwiarz

Użytkownik
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

37 Świetna

O żniwiarz

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. @manygguh, Czyli po prostu chodzi Ci o to, żeby mieć szanse na ulicy z kimś o 1,5głowy wyższym. Bez sensu, bo można trafić na takiego co ma 1,7m a będzie nie do przejścia. Z resztą Ty chcesz na ulicy gościom robić wysokie kopnięcia? Z większymi przeciwnikami to zdecydowanie polecałbym : I piszę to jako najprawdopodobniej najniższy uczestnik forum, więc ten temat swego czasu wałkowałem i wiem z czym się je i z czego wynikają pobudki chcących coś z tym wzrostem kombinować. Jest jeden pewny sposób na przedłużenie kości, ale jest bardzo bolesny, kosztowny i ryzykowny - zdecydowanie nie warto.
  2. Nie chcę zniechęcać, ale więcej jak 1cm jest praktycznie nierealne. Są zawodnicy, którzy jadą przez długi czas na HGH i na tym z 1cm urośli, a co tu mówić o podciąganiu. Po to są chyba kategorie wagowe w sportach walki. Z resztą niby co Ci da takie wydłużenie wzrostu? Z założenia podciąganie na drążku rozciągnie Ci długość korpusu, a wysokość jego umocowania i długość nóg pozostanie bez zmian, więc i zasięg kopnięć bez zmian. Chyba, że za nogi będziesz na tym drążku wisiał.
  3. Poza kanałem Marka ciężko o jakieś linki, bo po prostu sam zacząłem łapać o co chodzi, że to całe ciśnięcie na zmiany i to w jaki sposób podchodziłem do poprawy swojego życia jest o dupę rozbić, bo czułem się źle sam ze sobą. Nie dążyłem do tego, żeby czerpać przyjemność z własnego wnętrza , tylko szukałem tego na zewnątrz - napędzały mnie myśli typu "będę coś wart jeśli zdobędę kobiety", "będę coś wart jeśli zarobię hajs", a jak tego nie mam to jestem gównem. Przeczytaj "Stosunkowo dobry" Marka, przesłuchaj trochę audycji, a zaczniesz łapać o co chodzi i w jakim kierunku iść.
  4. Wiedza i świadomość na niewiele się zdają jeśli nie pracujesz z podświadomością, co wałkuje słusznie cały czas nasz @Stulejman Wspaniały. Ja od gdzieś 6 lat miałem już jakąś wiedzę, ale co odlatywałem od gównianej egzystencji, to spadałem z powrotem na dupę, bo nie było pracy u źródła. Na dobrą sprawę to zmiany nabrały tempa tak od roku. Słuchaj audycje Mareczka, bo choć leje czasem wodę (co akurat w sumie lubię:)), to trafiają się takie perełki, że możesz doznać olśnienia i dotrze do Ciebie czemu jest jak jest.
  5. Bardzo ambitnie. Sam mam duże ambicje i plany, ale jeszcze w tym momencie nie dał bym podobnej przysięgi. Niemniej jednak popieram i trzymam kciuki ! Co do opcji, to ja bym szedł w biznes. Z tego co piszesz są solidne podstawy na sukces, a kariera na YT to zupełnie inna para kaloszy. Z resztą jedno nie wyklucza drugiego i jak zrobisz kapitał to możesz potem latać po świecie i nagrywać PS: Ile masz lat?
  6. No w tym przypadku, to chyba bardziej co siusiak mówi Bo rozum i serce w tej sytuacji akurat to raczej ma tylko jedną opcję. Jeśli mówimy o pójściu do div to możesz to zrobić teraz, a możesz za 5 lat. Tak więc nie będzie czego żałować, bo to akurat można zrobić zawsze o ile pieniądze i hydraulika pozwala. Natomiast jeśli to zrobisz, to przekroczysz pewną granicę i po prostu tego już się nie cofnie. W tym małżeństwie jest jak jest, ale oboje macie czyste konto. Czy warto dla zamoczenia ryzykować, że potem będzie się wyzywanym przy dzieciach od kurwiarzy? Ja bym próbował coś z tej kobity jeszcze próbował wykrzesać w pierwszej kolejności. Nie wiem jak u Ciebie z pornusami i rękodziełem, ale generalnie odstawienie tych procederów potrafi wyraźnie przesunąć próg wrażliwości, a co za tym idzie podnieść chcice na partnerkę i podwyższyć odczuwaną przyjemność z obcowania pomimo jej średniej atrakcyjności.
  7. Zdaje się, że już nawet z tym niezbyt ciekawie: http://www.se.pl/rozrywka/gwiazdy/problemy-jacka-lagwy-z-ich-troje-mial-fortune-teraz-nie-ma-nic_891767.html
  8. Ja akurat się przychylam do tego co pisze @verde. Tyle się tutaj pisze o chujowych zagraniach kobitek, a z drugiej strony proponuje się coś analogicznego do puszczenia się baby z listonoszem. Nie mówię, że sytuacja w tym małżeństwie jest ok, ale nie popadajmy w skrajności. Moim zdaniem ruchanie div, czy nie div w takiej sytuacji jest właśnie tak słabe jak zagrania bab. My chyba równamy bardziej do góry ?
  9. Kolego @Volf , niestety tak to wygląda. Pisanie w taki sposób jak przedstawiasz, da rezultat tylko wtedy, gdy odpowiadasz samicy wizualnie. Jak chcesz zwiększyć skuteczność to musisz uderzać w emocje+ciekawość . Jak konkretnie to zrobić to Ci nie powiem. U mnie po prostu pojawia się konkretny tekst w głowie, albo jest pustka i mogę się patrzeć na profil i jedyne co, to mogę napisać takie coś jak Ty. Nawet jak polecisz najlepszym tekstem to rozmowa potrafi się urwać po dosłownie dwóch zdaniach. Po prostu panny selekcjonują głównie przez to co widzą i teksty to tam mają drugorzędne znaczenie. Można też pisać jak radzi @Tramal ale coś mi mówi, że "nie poruchasz Zdun, oj nie poruchasz..."
  10. Popatrzcie jak się zachowuje Popuś, gdy prawdziwy kozak patrzy na niego z politowaniem i zażenowaniem.
  11. @EnemyOfTheState Murzyn w kapeluszu, w koszulce z napisem Jezus, sekmasterka i chłopaki bawiące się sztucznymi fiutami... Rak w stadium terminalnym
  12. Ja od siebie dodam parę groszy odnośnie strachu przed samotnością. Kolego, ja nigdy nie byłem w żadnym związku ( nie licząc jakiegoś miesięcznego spotykania), a mam 27 lat. Obecnie mam podobne podejście do @qbacki - zajebiście cenię sobie swoją przestrzeń i mi nie potrzeba do tego wszystkiego kobiety na stałe. Skusić się na wejście w jakiś związek, na ten moment mógłbym tylko z jakąś na prawdę ogarniętą kobietką, z którą nadawałbym na tych samych falach. Strach przed samotnością to jebana iluzja, jeden z filarów matriksa, dzięki któremu osobiście przez wiele lat żyłem w smutku, depresji i na 10% moich możliwości.
  13. A ja osobiście co przeczytam jakiś twój post, to trafiam na coraz to mniej mądre twierdzenia. Bzdury jakie wypisujesz wołają aż o pomstę do nieba. Trzeba było jeszcze dodać, że wódka też jest dobra na rozładowanie negatywnych emocji.
  14. Raczej zbieg okoliczności, bo ani wit. C ani kreatyna nie mają jakiegoś stricte działania w tym kierunku - jakbyś wziął mace lub mucuna pruriens, to byłby jakiś cień szansy, że to przez to. Mogło zagrać tutaj od groma innych czynników po drodze, które umknęły twojej uwadze. Wyżej wymienione to mogły mieć wpływ taki jak posłodzenie herbaty o jedną łyżeczkę więcej. Co do polucji, to wydaje mi się, że trochę to działa na zasadzie autosugestii. Tzn. utworzyłeś sobie taki schemat w toku wychodzenia z fapu, że spust = porażka. Po ponad roku bez fapu jakieś pojedyncze spusty nie mogą mieć aż takiego wpływu. Sam miewam takie coś, że jak spuszczę to wydaje mi się, że motywacja i samopoczucie - 100, ale ja mam maks. ponad miesiąc no-fapu, a tak to 1-2tyg. przeplatane. Jest jeszcze taka opcja, że po prostu należymy do jakiegoś promila osób, które mają mikro uszkodzenie/zaburzenie w OUN i jeden spust powoduje u nas takie zaburzenia w funkcjonowaniu.
  15. No i właśnie mam w związku z tym zagwozdkę. Bo mój jedyny dotychczasowy ONS był z panną, która właśnie była sucha. Twierdziła, że doszła i w sumie miała (udawała?) skurcze, wiła się. W każdym razie trochę rozkminy nad tym miałem, bo było to nasze pierwsze i ostatnie spotkanie.