Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Gromisek

Użytkownik
  • Zawartość

    271
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

173 Świetna

O Gromisek

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

958 wyświetleń profilu
  1. Medytacja

    Ja stosuję bardzo prostą technikę jeżeli chcę medytować, a emocje nie bardzo pozwalają. Biorę 10 głębokich wdechów i wydechów. Czasem 20 i przechodzę najpierw do płytkiej medytacji, a później do właściwej. Zazwyczaj emocje szybko znikają po tym. Czasem wchodzę do medytacji na 15 minut (nawet jeżeli emocje mnie rozpraszają), żeby je opanować, a po jakimś czasie bez problemowo przechodzę do dłuższej sesji. Zastanawiam się, czy nie spróbować 3-6h godzinnej sesji, ale musiałbym ją jakoś rozbić, bo po 1-1,5h robię się już senny i mnie wyrzuca. Ale gdybym robił podejścia po 40minut z 5-15 minutowymi przerwami, to kto wie... Tylko musiałbym jakoś w nocy, bo tak to cały czas ktoś coś ode mnie chce :P.
  2. Medytacja

    @Quo Vadis? Jest kilka metod, którymi udało mi się osiągnąć taki stan. 1)Medytacja trwająca 1-3h co jest bardzo męczące (jak dla mnie po 1,5h), żeby utrzymać ten stan i nużące nawet. Można robić to w blokach po 30/60minut z 5-10 minutową przerwą. Po takiej sesji zazwyczaj nie ma opcji, żebym spał dłużej jak 2-4h, lub w ogóle. 2)Zaśnięcie w medytacji co przydarza mi się rzadko, ale to najlepszy sen jakiego można doświadczyć. Trwa podobnie, bo 2-4h no i masz 30+ bez snu i zmęczenia. 3)Wyobrażasz sobie kulę w dłoniach, w której zbierasz energię z ciała i otoczenia. Ugniatasz ją jak śnieżkę, staje się coraz bardziej ciężka. Dobrze jeżeli równolegle kontrolujesz przebieg energii w ciele i starasz się, żeby skierował się w stronę głowy. Następnie dłonie z kulą przenosisz z wysokości bioder/pępka coraz wyżej, aż do klatki starając się, by poczucie energii w ciele wręcz eksplodowało (można wyobrażać sobie aurę w okół ciała, która coraz bardziej rośnie i rośnie). 4)Łatwiejszą wersję (3) podejrzałem z Huny. Stosują oddech z huny (sprawdź sobie w necie jak to wygląda "oddech huny", bo jak ja bym starał się to wyjaśnić, to nikt by nie zrozumiał ) równolegle wyobrażamy sobie gejzer energii w ciele, która równocześnie z oddechem "wybucha". Przy wydechu "fontanna" z wody nabiera najbardziej mocy. Fajnie jakbym wyobrażenie ustawić w spodzie kręgosłupa, żeby ów wyobrażone energia przepłynęła przez całe ciało, aż do 7 czakry. Wiesz, że Ci się udało jeśli ciało jest bardzo zrelaksowane. Nie zawsze to działa. Największą rolę odgrywa to "odczuwanie" energii. Czym bardziej się w to wkręcisz oduczcie tym pewniejszy sukces.
  3. Medytacja

    @Byłybiałyrycerz To jest trochę inaczej. Jeżeli nie jesz mięsa, bo czegoś oczekujesz, lub robisz, to z powodu jakiejś mody, to nie zadziała. To musi być decyzja podjęta w pełni przez Ciebie, która wypływa z wewnątrz. Akceptacji samego siebie i prawa do życia innych istot, które też mają prawo do życia. Inaczej to nie jest nic warte w duchowym rozwoju. Jakiś czas myślę, żeby nie spróbować głodówki, ale chciałbym, żeby to było na łonie przyrody i bardzo delikatnie przeprowadzone. Taka wewnętrzna refleksja i docenienie jedzenia itd. Pewnie jakoś w wakacje spróbuje.
  4. Medytacja

    @Quo Vadis? Ja kiedyś "bawiłem" się czakrami i "ponosiłem" swoją energię przez wizualizację. Wtedy jeszcze nie wierzyłem, że to coś dawało, ale bardzo chciałem zobaczyć efekty, a były one takie, że przez następne 40h nie mogłem zasnąć . Cały czas jakbym był mega wypoczęty, a jak po 30h w końcu położyłem się do łóżka, to tylko przekręcałem się z boku na bok. Koszmar, bo co robić z taką ilością czasu w końcu dopada Cię znużenie oglądaniem filmu/czytaniem/robieniem innych rzeczy, a o 4 w nocy, to dużo się nie porobi. Od tamtej pory zacząłem trochę uważać, na czym skupiam uwagę .
  5. Medytacja

    @Byłybiałyrycerz Miałem podobnie, gdy zaczynałem przygodę z medytacją. Zaczęło się to od kiedy zacząłem stosować metodę Silvy, którą polecił mi dobry znajomy, który też medytował jakiś czas. Zauważyłem, że ruch gałek ocznych, czy też takie odczucie zaczynało się kiedy wchodziłem w stan Alfa. Na początku wybijało mnie to transu, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłem. Jeżeli nie rozproszysz się, to mrowienie/bezwład powinien przenieść się na całe ciało, a przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Po jakimś czasie ów zjawisko zanikło samoistnie. Od dłuższego czasu w moich medytacjach nie dzieje się nic ciekawego. Mrowienie, czy inny relaks po tych paru latach jest tak normalny, że prawie go nie zauważam. Medytuje codziennie po 1-2h. Od już praktycznie 3 latach bez większych przerw. Zdarzały się bardzo "Dziwne" zjawisko podczas medytacji, a teraz za bardzo nic. Taka zwykła czynność (która bardzo oczyszcza umysł, poprawia komfort snu i samopoczucie, no ale nadal). Różne techniki przestały już tak działać i bardzo trudno wpaść mi w bardzo głęboki relaks, a ciało nawet tego za bardzo nie chcę, bo je to męczy i nuży. Ktoś ma może podobnie (podczepiając się pod temat, bo duży tu nawet ruch :D), lub przechodził przez coś takiego. Może ma to związek z tym, że nie czynię postępów na innych polach (jak ucięcie złych nawyków cukier, słodycze, mało ruchu ostatnio). Niby jakieś sygnały dostałem, że jak nie przerobisz tego, to nie ma wejścia dalej, bo bez podstaw, to nie masz co wchodzić dalej. A jest czego żałować, bo czym bardziej jest się otwartym na boskość tym większe cuda się dzieją, czego sam byłem świadkiem ;).
  6. Pies obronny

    Tylko pamiętaj, że duży pies, tu duże koszty utrzymania,bo pies ważący ~50-60kg potrafi zjeść ponad worek karmy na miesiąc, a do tego trzeba dawać mu odpowiednie jedzenie. Raz na jakiś czas żarcie z puszki i od czasu do czasu trochę zieleniny z surowym mięsem. Także szykuj się na wydatki 200-500zł miesięcznie. A do tego dochodzą szczepienia,(regularne wizyty u weterynarza i koszta leczenia, jak psu się coś stanie. Pomijam czas spędzony na: kąpieli, czesaniu psa, spacerach i zabawie. Oczywiście dla właściciela te rzeczy są oczywistością, ale jak nigdy psa nie miałeś, to może być z tym problem. Osobiście również polecałbym owczarka niemieckiego, ale warto prześwietlić hodowle, czy nie ma dysplazji. Niektóre gatunki psów trzeba sobie zaklepać pół, lub roku wcześniej, jak Ci się odwidzi zaliczka i tak znika) bo jest mała ilość hodowli, a pies nie może mieć mitu dwa razy w roku (niektórzy myślą inaczej, ale takich ludzi unikamy.). Pozdrawiam.
  7. Korzyści z czytania

    Czytanie zwiększa jakoby nasze życiowe doświadczenie. Nie jesteśmy w stanie przeżyć tysiąca lat, ale możemy uczyć się na cudzych błędach i obserwować schematy jakie oni wychwycili za swego życia w matrixie i u innych ludzi. Zwiększa to nasze szanse na podjęcie bardziej trafnych decyzji w niektórych sytuacjach, ponieważ posiadamy większy zasób informacji, który moglibyśmy zgromadzić przez całe życie samemu. Czytanie rozwija również kreatywność i jest sexy .
  8. W roku 2018 zostanę programistą.

    Ambitne zadanie, ale nagroda może być warta stawki . Dużo wytrwałości w dążeniu do celu. Rozpisz sobie wszystko dokładnie i do boju, aż się uda!
  9. Zagrożenia płynące z samotności.

    Jeżeli masz trochę wolnego czasu, to możesz grać w gry online i tam zdobyć trochę znajomości. Swego czasu udało mi się zdobyć grupkę znajomych, z którymi graliśmy w różne gry multiplayer. Wymaga to czasu i zaangażowania, no ale i w innym wypadku nie widzę jak można zdobyć znajomych bez spędzania z nimi czasu. Możesz również spróbować takich stron jak omegle, żeby pogadać z nieznajomymi. Osobiście doradzam udanie się na jakieś ścisłe forum tematyczne i tam regularnie się udzielać i próbować z niektórymi osobami przenieść rozmowę na inne komunikatory. Tak, by być w ciągłym kontakcie. Zazwyczaj tego typu znajomość się ogranicza do rozmowy na tematy z forum.
  10. Zagrożenia płynące z samotności.

    @dobryziomek Zdziwiłbyś się ile takich głosów masz w głowie, które są takimi tulpami, ale utożsamiasz się z nimi, więc ich nie zauważasz.
  11. Wewnętrzna cisza

    @Pytonga Nie wiem jakiej techniki stosujesz, ale na początku nie wydawaj rozkazów "teraz nie myślę", jak również nie skupiaj się na myślach. Niech mózg myśli sobie tak jak zwykle, ale przypatruj się myślą. Po jakimś czasie kiedy wchodzisz w coraz głębszy stan relaksu myśli same płyną coraz wolniej, aż trwasz w ciszy. Na początku to dość ciężkie do złapania, ale jak wejdziesz w taki stan 2-3 razy, to już z górki. Praktyka czyni mistrza. @Łapinski Ja w pewnym momencie zacząłem wyczuwać czemu zachowuje się w dany sposób np. ciąg myślowy, w którym wyrażam się o kimś negatywnie. Informacja leci do odpowiedniej szuflady i wyskakuje wynik: zazdrość, poczucie wyższości, pogarda. Bardzo ciekawy mechanizm. Niesamowite jest jak czuje się do kogoś niesamowitą nienawiść, a Twój mózg i tak wszystko analizuje i wypluwa informacje typu: Czujesz nienawiść do tej osoby tylko dlatego, że zawiodło Cię jego wyobrażenie jakim jest, a nigdy taki nie był. Ego drży i się nie zgada, ale wie, że to prawda i nienawiść mija. Taki mechanizm, żeby kalkulować sobie wszystko na zimno bez poczucia nienawiści nawet do najgorszych wrogów. Znajduje powody dlaczego tak się zachowali i staram się im wybaczyć, ale konsekwencje i tak muszą być ;>. Ale wszystko na zimno, bo gniew, stres itd. blokują logiczne myślenie i kreatywność.
  12. Moje urodziny

    Zdrowia, szczęścia, pomyślności i żeby Żanetkę głowa rzadziej bolała :>.
  13. Wspólna nauka angielskiego poprzez rozmowę

    Kiedyś uczestniczyłem w takich rozmowach, a nawet je prowadziłem. Callan method super sprawa w necie są książki, których można użyć.
×