Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Zwierzak

Użytkownik
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

2 Neutralna

O Zwierzak

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Moim zdaniem wszystkie cechy, o których mówi autor tematu: są wartościowe dla kobiet i dają efekty jeżeli chodzi o relacje krótkoterminowe: one night stand, fuckfriend, związek do kilku miesięcy. Za to te cechy: potrzebne są przy relacjach długoterminowych, małżeństwach, zakładaniu rodziny. Dobrzy PUAsi mają mnóstwo seksualnych relacji z kobietami nie będąc szefami firm czy nie szastając forsą - robią to umiejętnościami z pierwszego cytatu. Problem w tym, że żaden z nich nie jest w poważnym, długoterminowym związku (pewnie żaden z nich nie jest zainteresowany takim związkiem). Obstawiam, że Wy wszyscy, którzy wypowiedzieliście się w tym temacie, poparliście swoją opinię doświadczeniem/ami z długoterminowego/ych związku/ów. Ja też ok. miesiąc temu napisałem podobną wypowiedź co autor tematu i teraz wydaje mi się, że tutaj rację ma każdy - zależy jakich relacji z kobietą/ami chcemy. Nie uważacie, że Ci, którzy nie mają ochoty na wchodzenie w długie związki z kobietami, a myślą, że potrzebne są im cechy z drugiego akapitu, wpadają w pułapkę? Zamykają się wtedy na relacje z kobietami, a przecież hajs, pozycja społeczna to cechy potrzebne w długoterminowych związkach.
  2. Jeżeli laska ma chłopaka to pomyśl o tym, że jest przez niego zaspokajana seksualnie, a w pracy może mieć chęć poflirtować z Tobą (ale tylko i wyłącznie). Co nie znaczy, że nie mógłbyś pójść z tą relacją dalej, ale to już zależy od Twoich umięjętności radzenia sobie na takim gruncie. A na koniec trochę humoru:
  3. Też lubię posłuchać muzyki na dobrym sprzęcie, nieraz głośno, a jak wymaga cisza nocna - trochę ciszej Mój zestaw nie jest może audiofilski i razem za niego dałem 400zł, ale ma to coś i na pewno jeszcze długo mi posłuży. A więc: Wzmacniacz Unitra DIORA WSH-111 FOTO Ma 20W na kanał przy czym jest 4omowy, a moje głośniki mają 8 omów co tak na prawdę daje moc 10W na kanał. Mam pokój ok. 12m2 dochodzę do poziomu głośności 7/10 i dalej nie daję rady więc to 10W bije dzisiejsze 100watowce. Ma drewniane ścianki, na przodzie odjechane (jak się nazywają te wskaźniki podświetlone na żółto?), mój ojciec znalazł go na klatce schodowej, zrobiłem mu przegląd u profesjonalisty i śmiga. Na allegro takie cacka chodzą za 200-300zł. Kolumny Altus 140 FOTO - nie wiem dlaczego jest poziome Trafione na allegro za 400zł, bardzo chciałem mieć wersję brązową, potem dopiero dowiedziałem się, że taka nigdy nie wyszła z fabryki a to jest własnoręczna przeróbka. Wygląda na profesjonalna więc zorientują się tylko znawcy tematu. Mają 30cm głośnik basowy (zawszę mówię, że może nie mam 30cm penisa, za to mam 30cm głośnik basowy ), zbyt wysoką górkę (dlatego wysokie tony przykręciłem), sprzedałem maskownice - takie piękne głośniki nie mogą być zakryte. Sprawdzają się bardziej w muzyce dyskotekowej (do tego zostały stworzone), ale słuchając rocka też na nie nie narzekam. Mój tata ma te same głośniki ale już inny wzmacniacz (jakiś starszy pioneer) i nie dają tyle basu i kopnięcia co na mojej Diorce. Wiem, że jakbym poszedł do sklepu HI-FI to pierwszy lepszy sprzęt powaliłby jakością mój, ale jak na razie na moją grubość portfela i zmysł słuchowy spokojnie wystarczają Pozdrawiam
  4. @Stulejman Wspaniały Pan Popko odpowiada na Twój argument o byciu grubym: <iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/3dYTznqhOAs?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
  5. Ja + dwie kobiety - wydaje się być spoko opcją, chociaż nigdy nie miałem szansy spróbować. Więcej kobiet już bym raczej nie ogarnął ze względów kondycyjnych. Jeśli opcja gdzie jest dwóch facetów + jedna kobieta to tylko w przypadku gdzie masz jakiegoś zaufanego kolegę/przyjaciela, który zna laskę (bądź Ty znasz), która chce tego. Ale to tylko na określonych zasadach (brak jakiegokolwiek kontaktu fizycznego z facetem, nie strzelanie na laskę kiedy kolega stoi za nią itp.) bo tak to już zahacza o seks biseksualny. Nie byłem nigdy w swingers klubie, ale nie wyobrażam sobie, żeby poszła tam jakaś młoda, atrakcyjna laska - ona może mieć swingers klub w zwykłym lokalu, wystarczy, że poderwie dwóch kolesi. Co to były za spotkania? Jaka konfiguracja? PS: Nie rozumiem czemu temat Was tak oburzył, tematy o dziwkach nie są dla Was równie "kontrowersyjne" co seks grupowy?
  6. W 99% przypadków po weekendowych kursach jakiegokolwiek trenera facet nadal nie jest w stanie podchodzić do kobiet, bo zmiana nigdy nie następuje tak szybko. Nie bronię Frywolnego, ale po prostu jedno/kilkudniowe kursy nie przynoszą żadnych wymiernych korzyści. W przypadku od zera do bohatera trzeba ok. 2 lat regularnego wychodzenia i praktykowania, żeby puściły blokady o lęku przed podejściem.
  7. Odpowiada wyrazem twarzy "spieprzaj pętaku" bo facet nie był dla niej atrakcyjny lub nawet był odrzucający. Czy zdarzały Ci się takie sytuacje?
  8. Panowie, mam problem. Psychicznie jestem w stanie wytrzymać bez fapania, ale fizycznie nie jest już tak kolorowo. Po kilku dniach abstynencji mam problemy z zasypianiem, cały czas myślę o seksie, ogólnie jestem rozkojarzony i ten stan przeszkadza mi w wykonywaniu codziennych obowiązków. Jest na to jakiś sposób czy to mija po jakimś czasie i po prostu trzeba to przeczekać?
  9. @AdrianoPeruggio Chyba wiesz dlaczego Trump nie narzeka na brak kobiet (i nie jest to fryzura)?
  10. Te zajęcia interesowałyby mnie gdyby nie było kobiet. W rzeczywistości nie zajmuje się żadnym z powyższych za to jest siłownia, zdrowe odżywianie, rozwijanie mojej pasji, zarabianie kasy.
  11. Widzę, że swoim postem wywołałem małą gównoburzę, a nie to było celem. Przede wszystkim tekst "nienawiść do kobiet" nie powinien zostać przeze mnie napisany (nawet jeśli bym uważał, że nienawidzicie kobiet) za co z całego serduszka PRZEPRASZAM administratorów i użytkowników tego forum. Mój staż tutaj jest mały i nie chcę zostać źle zapamiętanym już na samym początku. Do napisania poprzedniego postu zmotywowała mnie wypowiedź jaro670: Zabolało mnie to, że (wg. mnie przez wypowiedzi użytkowników tego forum) jaro zmienił swoje postrzeganie kobiet na wysoce odpychające. Dlatego apelowałem do młodszych użytkowników forum o wykształcenie przekonań na temat kobiet na podstawie własnych doświadczeń. Jednak po przeczytaniu odpowiedzi nie wiem czy niektórzy nie zmarnowaliby sobie życia gdyby zaczęli spotykać się z kobietami z typowo białorycerską postawą. Także tutaj muszę trochę zaktualizować swoją postawę na: poznajcie opinie głoszone na tym forum, ale nie wyrzucajcie ich (kobiet) ze swojego życia, tylko przeżyjcie sami jak to z nimi jest. Mam 23 lata, testosteron i libido na takim poziomie, że ostatnio bzykałem laskę do 5 rano i jeszcze robiłem pompki z nudów (nie chwalę się jakby co... a może i tak :D). Rozumiem, że mój wiek i hormony mogą dyktować moje obecne postrzeganie świata i piramidę wartości. Ale to że seks jest dla mnie najlepszą przyjemnością w życiu nie przeszkadza mi w relacjach, rozwoju, nie szukam go też na siłę. Ostatnio spałem z laską w jednym łóżku, a jej nie bzykałem. Mam jedną życiową pasję, daje mi mnóstwo satysfakcji, ale jakbyście mi teraz dali przez godzinę tą czynność a seks z dobrą laską to wybieram to drugie. Wiem, to pewnie wszystko przez hormony. Może nadejdzie w moim życiu taki dzień, że mi się poprzestawiają priorytety ale na razie czuję, że jest tak a nie inaczej i jest mi z tym dobrze. Co do tematu Warszawa/małe miasto/ wieś - w Warszawie nigdy nie zauważyłem u siebie/ u kogoś żeby dziewczyna olała go za brak kasy (wiem, że są takie kluby, że bez kasiory się nie opłaca nawet zagadywać do lasek np. The View w Warszawie), za to w mniejszym mieście już tak (30000 mieszkańców). Za to jeszcze lepiej jest na wiejskiej dystkotece. Kuzyn opowiadał mi jak każda zagadana przez niego dziewczyna mówiła, że jest z Warszawy, ale żadna nie potrafiła powiedzieć z jakiej dzielnicy. Mam nadzieję, że tekst o iPhonie nie wywołał reakcji typu: "o, patrzcie go warszafka się odezwała". Po prostu takie są tu realia. Nie wiem gdzie mieszka Marek, ale jak mówił (podczas unboxingu swojego Iphona na YT), że będzie szpan jak będzie go wyjmował w Biedronce to się trochę zdziwiłem, bo w Warszawie nie wywołałoby to żadnego efektu na kobietach (no chyba, żebym miał wersję pokrytą złotem to może). Na koniec chciałbym się jeszcze odnieść do wypowiedzi @Długowłosy Nie wiem jakie PUA poznałeś, ale sztuczki, gotowe teksty i schematy to były w modzie dobre kilka lat temu na polskich forach uwodzenia. Teraz każdy trąbi o naturalności i zdrowym mindsecie przy podejściu do kobiet. Wiem, że 80-90% trenerów uwodzenia w Polsce to tragedia i nie powinni się w ogóle nazywać trenerami, ale są osoby, które mówią sensownie, znam też osoby, które przez wsiąknięcie w ten temat bardzo poprawiły swoje relacje z kobietami. Dlatego mnie to boli jak ktoś pisze tu na forum, że laski lecą na badboyów, albo tylko na status społeczny, albo na wygląd (lecą na to wszystko, ale po pierwsze jesteśmy składową tych wszystkich rzeczy więc każdy ma jakiś tam status społeczny, jest w jakimś sensie badboyem, ma jakiśtam poziom swojej prezencji i tym gra przed kobietą, po drugie możecie mieć taki zasób/zasoby w rękawie, że zdobędziecie kobietę, która szuka faceta o zasobie jaki nie posiadacie. Przykład: jeden trener uwodzenia poznał i uwiódł kobietę, której podobali się tylko umięśnieni faceci samemu będąc chuderlakiem [zagrał innymi cechami, którymi ją przyciągnął] jak ktoś będzie chciał to znajdę tą opowieść na YouTubie i wstawię). Ze swojej strony polecam kanał na YT Instynktowne Uwodzenie i ich twórców, ale przede wszystkim boga w tym temacie - Milroha (wpiszcie w google Uwodzenie według Milroha - jak dla mnie biblia jeżeli chodzi o uwodzenie). Facet też pisze o materializmie kobiet, o ich schematyczności i powtarzalności, ale nie pisze tak jakby miał niechęć do nich - po prostu rozumie jakie są i wykorzystuje to na swoje potrzeby. Nie znajdziecie tam też żadnej sztuczki czy gotowego tekstu. Pozdrawiam
  12. Czytam to forum od jakiegoś czasu i nie znalazłem bardziej merytorycznego miejsca w internecie niż to, ale w kwestii kobiet widać, że przez wielu użytkowników i ich wypowiedzi przelewa się niechęć/nienawiść do kobiet i podejrzewam, że wielu z Was zostało w przeszłości zranionych przez kobiety/kobietę, stąd taka postawa. Każdy wypowiadający opinię o kobietach powinien na początku posta napisać ile kobiet poznał w swoim życiu, z iloma sypiał, z iloma był w dłuższym związku. Faceci poniżej 50 poznanych kobiet (przynajmniej pierwsza randka) i 10 kobiet w łóżku nie powinni się wypowiadać o kobietach bo jest to zwyczajne wróżenie z fusów. A później młodsi użytkownicy forum adaptują tą niechęć do kobiet nawet sami nie poznając jakie na prawdę są kobiety, tylko wierzą komuś kogo nawet nie widzieli na oczy. W społeczeństwie są kobiety tępe, mądre, materialistki i te niepatrzące na kasę u facetów, takie lecące na badboyów bądź nie. Nie ma możliwości, żeby to ujednolicić i stwierdzić, że kobiety lecą na tych, a na tych już nie. Wiadomo, że kobiet z zepsutymi wartościami jest więcej, tak działa system, ale odwracanie się od kobiet jest wielką szkodą dla samego siebie. Wśród Was takich osobników, którzy potrafią żyć sami dla siebie jest garstka, reszta przejechała się na kobiecie/kobietach, teraz się od nich odwróciła i pisze, że nie interesują już ich kobiety, ale nadal w środku pragną tej bliskości, emocji, seksu i energii kobiecej. Każdemu, kto twierdzi, że rozwija się tylko dla siebie, a kobiety to tylko dodatek proszę o wyobrażenie sobie że nie ma kobiet, po prostu ta płeć przestaje istnieć. Co wtedy robicie ze swoim życiem? Jak żyjecie? Ja porzuciłbym cały rozwój, kupił sobie porządny telewizor, PS4, kilkanaście gier, dużo ziółka i abonament na codzienną pizzę. Nie interesowałoby mnie to jak wyglądam, jakie ciuchy noszę, czy jestem czysty czy nie, czy jestem otyły. Wielki człowiek powiedział kiedyś, że we wszystkim, co robisz w życiu, chodzi o seks. Oprócz seksu. W seksie chodzi o władzę. Dla mnie to 100% prawda. W mojej piramidzie przyjemności seks ma pierwsze miejsce. Nie przebijają tego nawet twarde narkotyki (nie brałem, ale wyobrażam sobie jakiego kopa dopaminowego mogą dać). To nie oznacza, że jestem od niego uzależniony, ale dla mnie jest to najbardziej jakościowa przyjemność jakiej człowiek może doświadczyć (oczywiście jest też rozwój duchowy, który daje dużo więcej, ale nie oszukujmy się - jakieś 99% użytkowników tego forum nie jest na takim poziomie rozwoju duchowego, żeby w nim widzieć większą przyjemność od seksu). Oprócz zbliżenia fizycznego jest też masa emocji, które daje obcowanie z kobietami i uwodzenie ich. Proszę sobie jeszcze wyobrazić, że możecie wybrać sobie jak będziecie spędzać jeden dzień. Dowolna zachcianka w ramach znanych nam praw i ograniczeń. Ja wybrał bym seks i spędzanie czasu z modelkami w jakimś hotelu lub na plaży. Powyżej padły przykłady materialistycznego podejścia kobiet, czy te sytuacji wydarzyły się na wsi, w mniejszym mieście czy może w dużym mieście? Mieszkam w Warszawie i myślę, że tutaj kobiety nie mają tak materialistycznego podejścia jak w mniejszych miasteczkach czy wsiach. Tam jest większa chęć na wybicie się. A w takiej Warszawie i tak większość wynajmuje mieszkanie i nie ma samochodu bo się po prostu nie opłaca, każdy ma iPhona więc to nie jest jakimś wyznacznikiem statusu. Zauważyłem, że po mniejszych miastach 20 latkowie wożą się dużo lepszymi furami niż w stolicy. Jest to tylko moja opinia, proszę nie brać tego jako prawdę objawioną. Apeluję do młodszych użytkowników forum, aby najpierw sami zaczęli poznawać kobiety, weszli w jakiś związek lub po prostu dobrze poruchali (dziwki się nie liczą) i wtedy tworzyli jakiekolwiek przekonania na ich temat. Tak jest bezpieczniej bo nie opieracie swojego życia o czyjeś przekonania. Pozdro.
  13. Dla mnie najgorszą cechą/zachowaniem kobiet jest brak okazywania intencji facetom. Kobieta, która jest pewna siebie w pracy, w domu, wśród koleżanek nie potrafi podejść do faceta i powiedzieć, że jej się podoba. Kobiety zawsze czekają na ruch faceta. Rozumiem, że jest to uwarunkowane energią męską/żeńską (męska prowadzi, żeńska ulega), ale zwykłe pogadanie z chłopakiem czy zaproponowanie mu spotkania jest czymś dziecinnie prostym, a dla kobiet jest to jakaś niewykonalna rzecz. Wydaje mi się, że przez to przechodzi im koło nosa dużo fajnych i ciekawych relacji. Oczywiście generalizuję, jest jakiś promil kobiet, które nie zachowują się tak jak napisałem powyżej.
  14. @Obserwator Stada Jeśli możesz to podaj jakieś źródło o tym co napisałeś lub sam rozwiń wątek tu lub na PW. @Adolf Nie piję kwaśnego mleka ale codziennie jem kapustę kiszoną, chyba nie robi to większej różnicy.
  15. Dla mnie 30% to jest OK. Jak nie trzymam diety to mam mocniejsze objawy. Tak jak napisałem wyżej, bez leków jest tak, że daję radę żyć, pracować, funkcjonować w społeczeństwie więc nie sensu szukać leków (lepsze efekty są przy trzymaniu diety, poza tym nie ma leku, który zaleczałby chorobę w 100%, jakby taki był to bym go wcinał i zapomniał o chorobie) Spełnię swoje marzenia, ale będzie to trudniejsze więc wolę to ogarnąć już teraz.