Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Zwierzak

Użytkownik
  • Zawartość

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

31 Świetna

O Zwierzak

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Ta skromna wiedza pua to jest jego mindset, postawa, zachowania - coś co wypracował latami obcowania z kobietami, a nie (jak sądzę, że myślisz) kilka sztuczek, które ma w zanadrzu. Myślę, że to działa na zasadzie (około) 50/50. 50% jego atrakcyjności to fizyczność a drugie 50% to to co mówi, jaką ma postawę, jak się zachowuje. Chudy 165cm typek gdyby mówił to co on i zachowywał się tak samo, miałby szanse, ale mniejsze, bo gdzieś tam dodawałby sobie punkty za zachowanie za to odejmował za wygląd zewnętrzny. Za to typek 165cm z super skillem w uwodzeniu mógłby go nawet przeskoczyć w skuteczności. Społeczność PUA to nie tylko relacja trener - kursanci. To także grupa osób wychodzących razem do klubu czy na ulicę by poznawać kobiety. Wtedy uczą się od siebie, zdobywają doświadczenie zupełnie za darmo. A czy jest sens? Według mnie tak, ale u odpowiednich trenerów (czyli ok. 5% rynku). Tego nie usłyszałem od żadnego trenera uwodzenia, których działalnością się interesuję (piszę o tych 5% rynku). Oni uczą odpowiedniego mindsetu, postawy, odpowiednich zachowań, ale nie w formie jakiś kilku sztuczek w pigułce. Nie wiem jak reszta trenerów, może oni takie coś sprzedają i fakt, to jest bzdura. To na 100% jest reklama, bo facet wstawiając to na YT ryzykuje rozpoznawalność u innych kobiet. A jeśli jakaś kobieta mu się spodoba, podejdzie do niej, a ona rozpozna w nim trenera to jego szanse drastycznie spadają (bo ona widzi w nim nałogowego podrywacza a nie osobę pomagającą innym facetom w relacjach damsko męskich). Są odpowiednie grupy na FB i fora, gdzie można się chwalić "zdobyczami" z odpowiednimi ludźmi, a nie z całym Internetem.
  2. Pytasz się Nas, a w tytule tematu już napisałeś, że to przykład wykastrowania. Więc nie wiem czy to temat do dyskusji czy podparcia Twojej tezy. Moim zdaniem to w żadnym wypadku nie jest "wykastrowanie mężczyzn". Kierowcy w lato muszą nosić długie spodnie za to ich koleżanki noszą spódnice do kolan. Więc założyli spódnicę, aby zwrócić uwagę społeczeństwa na ich "problem" i wymusić na kierownictwie zmianę zasad ubioru. Tyle. Nie ma tu nigdzie zachowań lub działań, które pokazywałyby "wykastrowanie mężczyzn".
  3. Mam wrażenie, że nie tylko Ty, ale zdecydowana większość użytkowników tego forum ma takie podejście. Tylko dziwi mnie ta nagonka na trenerów, dla nich celem jest uwiedzenie kobiety, a w jakim stylu to zrobią ma mniejsze znaczenie, ważne, że są skuteczni. Za to Wy napiszecie, że facet się płaszczy i błaga o kawałek cipki. Tylko, że jego to nie obchodzi bo dostaje to co chciał (seks), za to dla Was ważniejszym aspektem jest np. nie granie pod kobietę. To było 2-dniowe spotkanie z kilkoma trenerami gdzie każdy miał swój 1-2godzinny wykład. Dałem za to 50zł. To taka informacja, żebyście nie pomyśleli czasem, że poszedłem na kurs za 3k Nie wpłynęło wcale, bo wszystko pozapominałem. Uważam, że na pewnym, całkiem niskim poziomie (wystarczy, że ogarnie się podstawy mindsetu) kursy są już niepotrzebne, za to intensywna praktyka jak najbardziej. Od dwóch lat nie chodzę już na żadne szkolenia z uwodzenia (chociaż uważam, że takie 2-dniówki po 5 dyszek są super bo można poznać trenerów oraz osoby zajmujące się tematyką, poza tym jest mnóstwo śmiechu). Wiem, że temat był o szkołach uwodzenia, ale chciałem wytłumaczyć, dlaczego James się tak "płaszczy" przed dziewczyną i że to nie oznacza, że jest słaby tylko ma po prostu inny cel - zaruchać. @Jorund To było zdjęcie jego ręki na jej dupie (widać było jego tatuaże). To zdjęcie nie potwierdzało w 100%, że się z nią przespał, ale dlaczego miałbym mu nie uwierzyć? @BrightStar bardzo dobrze odpowiedział więc go zacytuję: Facet jest przystojny i ma poukładane w głowie, a przede wszystkim bardzo dużo działa z kobietami. Nie mam podstaw twierdzić, że kłamie. Na tych zdjęciach nigdy nie widać twarzy kobiety, poza tym one są wrzucane na zamknięte fora/grupy FB gdzie kobiety nie mają dojścia. Zdjęcia to jeszcze nic. Pomyśl o tym, że oni mają całkiem popularne kanały na YT, a praktycznie żadna dziewczyna ich nie rozpoznaje. Wydaje mi się, że laski po prostu nie trafiają na tą część internetu
  4. To, że ją wyruchał wiem bo widziałem od niego zdjęcie (byłem na szkoleniu, na którym analizował to podejście). Tak, bo jak podejdziesz do laski z intencją zaliczenia to nic nie ugrasz, bo ona wyczuje, że chodzi Ci tylko o jedno. A tak na prawdę to można podchodzić do lasek wyłącznie, żeby je puknąć i nic złego się nie będzie działo jeśli odpowiednio się to zrobi. No widzisz, a mnie nie interesuje jak do tego doszedł, ważne, że ją wyruchał. Ty się zażenowałeś, a on "popłaszczył się, pomęczył" i ją wyruchał. Ta laska miała mało do powiedzenia i była zestresowana tą interakcją, dlatego ich rozmowa była taka jałowa. Nie przeszkodziło mu to jednak we wzięciu od niej numeru i wyruchaniu jej. Widocznie miała fun skoro dała się zaprosić na randkę i wyruchać. Trafił na dziewczynę, która była speszona nim, ale ZAINTERESOWANA. Dlatego nie padło "spierdalaj", dlatego nie ruszyła przed siebie tylko kontynuowała rozmowę. To już jest Twoje wyobrażenie świata relacji damsko-męskich, jak widać na filmiku rzeczywistość jest inna i jemu to wyszło.
  5. Wy sobie popisaliście jaki to on nie jest głupi, żenujący, beznadziejny a on tą laskę wyruchał. Kto tu jest wygrany? To jest przykład interakcji gdzie James dosyć mocno napiera na tą laskę (werbalnie i niewerbalnie) dlatego wygląda to trochę chamsko, ale cel osiągnął więc do niczego nie można się tu przyczepić.
  6. A gdzie chcesz poznawać kobiety jak nie na ulicy, w sklepie, na przystanku itp.? Te "treningi" może i źle wyglądają, ale przez 2-3h można zdobyć tyle doświadczenia w kontaktach z kobietami ile przez miesiąc spotykania dziewczyn "przez przypadek".
  7. To już zależy od Ciebie czy będziesz miał dostatecznie dużo motywacji i uporu aby zdobywać doświadczenie z kobietami (pierwsze tygodnie podchodzenia mogą być usłane ciągiem porażek) i zaczniesz odnosić regularne sukcesy czy wyda Ci się to zbyt dużą inwestycją i odpuścisz. Lecz nie martw się - im mniej kobiet dla Ciebie tym więcej dla mnie A co do profesjonalistki, pamiętaj, że nie ważne jak super seksu byś u niej doświadczył za kilka dni znów będziesz tak samo napalony jak przed wizytą, dlatego traktuj to jako doraźną rozrywkę, nie rozwiązującą Twoich problemów z kobietami.
  8. @MichaelLevitt Jeżeli zależy Ci na FF/ONS nie musisz być bogaty, wpływowy czy popularny. Za to będzie się liczył wygląd (ciuchy, dodatki, perfumy, muskulatura), Twoja pewność siebie i skill w uwodzeniu (emocje, seksualność, dotyk i cała reszta gry). W przypadku jednorazowej przygody skillem możesz rozegrać prawie każdą kobietę (to wymaga kilku/kilkunastoletniego doświadczenia). Dlatego przede wszystkim praktyka i dobra prezencja. A, i pamiętaj, że w żadnym matrixie nie jesteś. To, że chcesz poznawać, bzykać kobiety i do tego potrzebujesz odpowiednich zasobów jest całkowicie normalne i nie znaczy, że będziesz się szmacił czy płaszczył przed kobietami. Jak chcesz jeździć na motocyklu i mieć z tego zajebiste emocje to musisz zrobić prawko, kupić strój i kask. To kosztuje kilka tysi i jakoś nikt nie mówi, że kupując to wszystko płaszczysz się przed motocyklem. W przypadku kobiet - inwestuje się pieniądze i czas w prezencję aby mieć dostęp do co raz lepszych kobiet. Jest inwestycja, jest i zysk. Nic po za tym. Niech Ci, którzy tak piszą o płaszczeniu się powiedzą po co kupują perfumy za kilka stów jak po kilku minutach nasz węch się do nich przyzwyczaja i ich nie odczuwają? Albo po co noszą fryzury, jeśli sami jej nie widzą?
  9. Codziennie jak kładę się spać analizuję co w danym dniu zrobiłem dobrze/źle oraz jak mogłem uniknąć błędów; obiecuję też sobie, że nie popełnię ich nigdy więcej. Pomaga tu miłość i szacunek do siebie oraz to, że bierzemy swoje życie i cele na poważnie. Czasem można popełniać jeden ten sam błąd przez lata, dlatego świadome i codzienne obserwowanie swoich poczynań, myśli i uczuć jest dla mnie bardzo ważne.
  10. @Jorund Prześlij tutaj lub mi na PW filmiki tych kolesi, których opisujesz. Sam obejrzałem dużo polskich filmików o uwodzeniu ale nigdy nie natrafiłem na takich typów
  11. Haha, Gra - książka, która uczy pod jakim kątem masz podchodzić do kobiety. To pozycja, którą warto przeczytać, żeby się pośmiać do jakich wniosków dochodzili pierwsi PUAsi w stanach, a nie źródło wiedzy, szczególnie dla początkującego. Nie wiem czy wiesz ale polecasz książkę, która prawi o metodzie Pana wyglądającego tak: To samo NLP. To było na fali jakieś kilka-kilkanaście lat temu. Teraz żaden z czołowych polskich trenerów nie opiera się na technikach NLP. @manygguh Zapoznaj się z książkami Tomka Marca. Jednak jakbym sam chciał zgłębiać swoją wiedzę od nowa to polecałbym jednak YouTube - kanały Instynktowne Uwodzenie, O'rety, Szkoła Jamesa. Darujcie sobie Gry, Mysterego, NLP. To relikty, na których już nikt (z trenerów i graczy) nie opiera swojego działania bo są sztuczne. Nie piszcie też, że na tym opierają swoją wiedzę trenerzy bo to świadczy tylko o Waszym poziomie wiedzy na temat obecnego PUA rynku.
  12. Zawsze zlewaj takie teksty, np. odpowiadaj w stylu: "tak, to super" z widoczną obojętnością na twarzy, ale nigdy nie reaguj oburzeniem.
  13. Logicznie to nie ma sensu, ale jeżeli daje im to duże emocje (pewnie większe niż przy stosunku z żoną) to to robią. Wydaje mi się, że oni już nie pożądają swoich żon lub zostali kiedyś zdradzeni i teraz mogą wejść w rolę tego, kto kontroluje zdradę. Na pewno stoi za tym jakaś rana emocjonalna bo nie wydaje mi się, żeby to było zwykłe zboczenie.
  14. A gdyby pieniądze z 500 plus przeznaczyć na ZUS to załatwiłoby to sprawę? Wiem, że to oznacza wymarcie, ale chyba musiałoby nam to zająć trochę czasu, co? To dlaczego nie płodzą dzieci?
  15. A wytłumaczy mi ktoś dlaczego ta sytuacja jest nazywana katastrofą? Co złego jest w tym, że będzie nas mniej?