Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SpecimenSix

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutralna

O SpecimenSix

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Może ten podpunkt jest nieco źle sformułowany. Oczywiście mam na myśli zwiększenie pewności siebie, co spowoduje że strach zniknie, albo zostanie zdegradowany do strachu przed rozcięciem wargi lub innymi obrażeniami.
  2. Ja się często spotykam z różnymi docinkami i przechwalaniem się "ile to ja nie mam", "ile to mój syn panienek nie przerobił", "czego to ja do domu nie kupiłam" itp. I to z taką satysfakcją w głosie, że ona ma, a ktoś inny nie Kiedyś mnie to wkurzało, ale teraz mi szkoda tych ludzi, bo wiem, że tak naprawdę są bardzo nieszczęśliwi i muszą sobie jakoś poprawić nastrój.
  3. Cześć, chciałem przysiąc przed samym sobą i Wami takie oto rzeczy: - zero porno i walenia gruchy, na razie przez miesiąc - praca nad samooceną - wypieranie z siebie negatywnych emocji - zejście z 86 do 79 cm w pasie - ogarnięcie sobie "pierwszego razu" (prawdopodobnie z prostytutką) - zwiększenie pewności siebie w kontaktach z kobietami i autorytetami - wyleczenie się ze strachu przed sparingiem z gościem większym/bardziej doświadczonym ode mnie Przysięga wchodzi w życie od dziś. Życzcie mi powodzenia
  4. Ja też mam podobne problemy ze snem. O 5 już bym mógł wstać, często zdarza się, że obudzę się w nocy i się wiercę. Mi pomaga zjedzenie węglowodanów przed snem, ciepły prysznic, filtr niebieskiego światła w kompie no i czysty umysł. Do tego co jakiś tydzień-dwa mam napady nocnej "chcicy", na którą praktycznie nic nie pomaga (walić nie zamierzam :D).
  5. Czyli standardowo, niby płacę składki, ale i tak na odpierdol..
  6. Cześć wszystkim Mam do Was pytanie. Czy jest możliwość załatwienia sobie plomb na zęby na NFZ, a jeśli tak to jak to zrobić?
  7. U mnie dzisiaj w robocie nie dało się uniknąć dawania kwiatków. Wszyscy faceci to pantoflarze, a że firma mała, w małym mieście to nie chciałem się wychylać. Ale opiszę Wam, co mnie spotkało. Szczerze mówiąc nawet mnie to nie zszokowało, po tym co tutaj się naczytałem 1. Żadna kobieta z mojego najbliższego otoczenia nawet się ze mną nie pożegnała przy wychodzeniu z pracy. Akurat byłem w kuchni (ja druga zmiana), one przyszły, przebrały się i sobie poszły 2. Jedna babka która idzie na emeryturę od kwietnia po wyjściu z pracy zadzwoniła do mnie, że widziała właśnie pracownicę, która przyszła do nas z innego oddziału firmy. I żebym wziął jej kwiatek (tej co dzwoni) i dał tej co przyszła. Bo ona i tak go nie będzie brała do domu. Prawie ją opierdoliłem. Zadzwonić do kogoś, kto dał prezent i powiedzieć, żeby dać komuś innemu bo jej niepotrzebny. Oczywiście tego nie zrobiłem, a jutro jak coś powie na ten temat, to nie wytrzymam. Marek pisał w swoich książkach żeby szanować i kochać kobiety, ale po takich akcjach nie mogę, no po prostu nie mogę... Edit: no ale prawie bym zapomniał. My też coś od nich dostaliśmy. Flaszki. Żeby nie było że tylko samo zło wygarniam
  8. 7, 8
  9. @Vaeith SSRI? Ja też raz byłem u psychiatry i przepisał mi te leki. Ale jak przeczytałem o PSSD natychmiast przestałem je brać i powiedziałem, że sam znajdę inny, alternatywny sposób. No i znalazłem to forum i felietony Marka. Odwyk od fapania znacznie zmniejszy Twoją fobię, jak nie możesz całkiem wyeliminować, to po prostu ograniczaj jak tylko się da. Bo najzwyczajniej w świecie marudzisz. Był czas (1,5 roku temu), że pod względem psychicznym było ze mną naprawdę tragicznie. Teraz też nie jest za dobrze. I za 5 lat pewnie dalej nie będzie. Ale wiesz co? Im bardziej się nad sobą użalałem, im więcej narzekałem i marudziłem, tym było gorzej. Po co tkwić w czymś co nie przynosi rezultatów? A co do pracy to.. może rodzice, albo dalsza rodzina mogą Ci coś ogarnąć?
  10. Ja trzy lata temu jak poszedłem na staż, to tak się bałem, że z nikim się nie przywitałem i nie przedstawiłem się. Zdarza Ci się fapować? Jeśli tak, to przestań, albo maksymalnie ogranicz. Częste strzelanie tylko pogłębia fobię, sprawdzone. Czytałem nawet artykuł i było tam napisane dlaczego tak się dzieje, ale niestety nie mogę go znaleźć.
  11. U mnie w szkole było bardzo podobnie. Z tą różnicą, że dochodziła jeszcze przemoc fizyczna. Do tego w domu miałem konkretny młyn- awantury praktycznie dzień w dzień, ojciec lubił wypić i nie pracował, a matka go nie kochała i zdradzała. Jak czytam Twój post to dziwię się sam sobie, że nie miałem myśli samobójczych. Moje rady- czytaj Marka, forum, słuchaj audycji i powoli wcielaj nową wiedzę w życie. A baby na razie musisz olać. Co do poprawy samooceny. Zacznij uprawiać jakiś sport. Ja sam osiągnąłem całkiem niezłą sprawność fizyczną, jeśli weźmie się pod uwagę, że w gimnazjum nie mogłem przebiec 500 metrów. I ręczę, że to bardzo dużo daje. No i ogarniaj ten zespół. Czy po "cudownych" latach w szkole miałeś/masz objawy fobii społecznej?
  12. Ja tego dnia wybieram się na sparing
  13. Kiedyś w pracy pewna starsza pani doradzała mi jak znaleźć żonę. Zapytała się koleżanki siedzącej obok jakie dziewczyny mają wymagania. Standardowo własne mieszkanie, kasa, bla bla bla. Jak powiedziałem że faceci też mają swoje wymagania, to cała załoga zaczęła się śmiać (same kobiety i jeden facet). Niestety sam jeden nie byłem w stanie ich przekrzyczeć i odpuściłem. Ale w środku byłem konkretnie wkurwiony. Nie na nich tylko na to, że przez całe lata dzieciństwa wciskali innego. Sam nawet swego czasu marzyłem o zaliczaniu panienek w podobny sposób jak gość o którym pisze autor tematu. Nie dla zabawy czy przyjemności, tylko z zemsty. Na szczęście przeszło. Z tej sytuacji wyciągnąłem jeden wniosek- kobiety mają ogromne mniemanie o sobie, wymagania z kosmosu, ale jak od nich się czegoś wymaga, to już się bardzo im to nie podoba.