Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Oktabryski

Użytkownik
  • Zawartość

    100
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

89 Świetna

O Oktabryski

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Z tego na ile się orientuję, w Polsce jest właśnie zasada krwi (przynajmniej była w czasach, kiedy zdawałem PMP na studiach prawniczych). Zasada ziemi jest np w USA.
  2. @WąsatySamiec Twój post to tania propaganda. Zgodzę się z Tobą jedynie w kwestii masy krytycznej jeśli chodzi o zarobki w Polsce. Praca Ukraińców rzeczywiście przyczynia się do stagnacji pensji. Niemniej w sprawach banderowców, pomników itp. powielasz najprostsze stereotypy. Zadam Ci kilka pytań, które mam nadzieję, skłonią Cię do refleksji. Ile razy byłeś na Ukrainie? Czy wiesz czym się różni Ukraina Zachodnia od Środkowej czy Wschodniej? Ilu znasz Ukraińców? Rozmawiałeś z nimi o OUN / UPA? Pod pojęciem "znasz" kryje się dłuższa znajomość niż godzinna rozmowa przy kielichu na czyimś weselu. Słyszałeś o np frakcji OUN M? Wiesz jaką rolę pełniła ta organizacja w ukraińskim ruchu narodowym i dlaczego politycy tej frakcji nie ogłosili powstania rządu ukraińskiego w Kijowie w 1941? Przyjżałeś się dobrze pomnikom banderowców na Ukrainie? Np temu w Krzemieńcu? Widziałeś podpis? To, że ktoś wykrzykuje jakieś hasła antypolskie na rynku we Lwowie nie oznacza, że cały kraj jest antypolski.
  3. Kobiety coraz bardziej wypierają mężczyzn z biznesu

    Jeśli weźmiemy pod uwagę to, jakiego rodzaju miejsca pracy powstają ostatnio w Unii Europejskiej, nie powinna dziwić przewaga kobiet. W UE praktycznie nie powstają miejsca pracy w produkcji. Od lat zatrudnienie w przemyśle spada w całej UE (w niektórych państwach nie, ale per saldo w całej UE tak). Jakie miejsca pracy powstają? W administracji, w ssc, turystyce, marketingu, R&D. Są to tradycyjnie wybierane przez kobiety zawody. Jedynie R&D można uznać za trudny i przyszłościowy segment, jednak tu przewaga pań nie jest widoczna.
  4. @JoeBlue Czy to zdanie jest zastrzeżone? Muszę zacząć używać.
  5. Internetowa relacja

    @krisu, w związku z rewolucją kulturalną ogłoszoną na Forum nie będę przeklinał. Zamiast tego zawołam: - Motyla noga! O czym Ty piszesz? Jesteś na Forum od marca a zachowujesz się, jakbyś był odporny na wszelką prezentowaną tu wiedzę. Na serio masz 23 lata? Ogarnij się, proszę.
  6. Fedde, moim zdaniem problem tkwi w Twojej głowie. Ty ją po prostu nadal bardzo cenisz (silne emocje, które u Ciebie wywołuje są symptomem tego, że nie jest Ci obojętna). Najlepiej jeśli przyznasz to sam przed sobą. Jeśli tak się stanie, będziesz mógł wrócić pamięcią do momentu, w którym zacząłeś się angażować. Pomyśl o tym, że wszystko co Ci się wtedy o niej wydawało było zwykłą ułudą. Dla tej wyimaginowanej w Twojej głowie relacji chcesz psuć sobie święty spokój? Od tego jakiej odpowiedzi udzielisz sam sobie na to pytanie, zależy jak potoczy się impreza. Ponieważ powinieneś na nią pójść. Nie ważne czy przyjdzie z chłopakiem, mężem, kochanką, żółwiem, czy w przebraniu zakonnicy. Jest dla Ciebie po prostu obcą osobą. Zachowuj się w jej towarzystwie normalnie. Jeśli lubisz wypić, pij. Jeśli lubisz żartować, żartuj. Przy tym nie rób tego specjalnie dla niej. Staraj się ją traktować tak, jak traktuje się przypadkowego przechodnia w tłumie. Jeszcze w nie jednej takiej imprezie weźmiesz w życiu udział. Im wcześniej nauczysz się takie osoby ignorować, tym lepiej.
  7. Grożenie na forum a policja

    Myślę Anderson, że masz problem. Nie chodzi mi o Policję, tylko o to co masz w głowie. Na Forum było powtarzane tyle razy, że kobiet nie nienawidzimy, nie chowamy do nich wyimaginowanej urazy. A Ty sobie ubzdurałeś, że ktoś Ci coś zrobił i wyładowujesz się na kobiecym jak rozumiem forum. Ogarnij się, chcesz uzależniać spokój i poczucie spełnienia od tego, czy jakaś pani się z Tobą spotyka? Nie ważne czy Policja zapuka do Twoich drzwi. Masz problem. Zrób coś z tym.
  8. Nie umiem podrywać

    @Insightful, pisząc o randkowaniu często można popaść w dwie skrajności: albo postawić randki na pierwszym miejscu swoich celów, albo stwierdzić, że trzeba zająć się sobą a kobiety same Cię znajdą. Uważam, że obie podpowiedzi są złe. Na pewno zajęcie się sobą rozumiane jako rozwój zawodowy, uprawianie sportu, czy zdobycie wyższej pozycji społecznej, sprawi, że będziesz częściej i chętniej wybierany przez kobiety. Jednak samo zainteresowanie kobiety nie sprawi, że ona poprowadzi relację z Tobą. Podobnie nie sprawi to, że kobieta sama wskoczy do Twojego łóżka. Powtarzanie truizmu, że trzeba zająć się sobą jest tak naprawdę ucieczką od problemu randek. Wzięty na serio i bez krytycyzmu, może doprowadzić do sytuacji, w której wysportowany, przystojny, zamożny i bywały w świecie mężczyzna nie potrafi poprowadzić kobiety na randce. Równie złym podejściem jest postawienie na pierwszym miejscu spędzania czasu jakkolwiek i z jakąkolwiek kobietą. Takie randkowanie jest bezproduktywne i zużywa Twój cenny męski czas. Zanim zaczniesz randkować musisz zbudować odpowiednie nastawienie, tzn. zdać sobie sprawę ze swojej wartości jako mężczyzna (bądź zacząć budować ją). Musisz też przemyśleć swoje nastawienie względem innych ludzi. Piszę o tym, ponieważ nie da się zmienić nastawienia względem kobiet, jeśli ma się niezdrowe (usłużne) podejście do innych mężczyzn. Podejście zarówno względem kobiet, jak i mężczyzn, wynika z tego samego obszaru ludzkiej psychiki, którym jest poczucie wartości. Na studiach miałem znajomego, który mawiał, że woli, żeby ludzie go szanowali, niż lubili. Nie rozumiałem wtedy jeszcze tego mechanizmu, dlatego zajęło mi kilka lat i parę zmarnowanych „koleżeńskich” znajomości, zanim do tego dojrzałem. Oprócz tego ważne jest również przyjrzenie się sobie szczerze i odpowiedzenie na pytanie, jakie są moje mocne i słabe cechy. Należy szczerze przyznać przed sobą, jakie ma się słabe strony i starać tak dobierać (a) kobietę, (b) czas i (c) miejsce randkowania, aby nie używać bądź przynajmniej nie eksponować tych cech. Ja na przykład jestem niskiego wzrostu (172 cm). Dlatego zawsze umawiam się z kobietami – przynajmniej minimalnie – niższymi ode mnie. Randkowanie jest naturalną funkcją zdrowego organizmu. Zazwyczaj jest tak, że cechy, które przydają się nam do randkowania, przydają nam się również do innych rzeczy. Na przykład zanim zacznie się umawiać na randki, należy zadbać o swój wygląd, poprawić kondycję fizyczną, nie zaszkodzi pójść do dentysty. Pamiętam, że na studiach miałem straszne problemy ze skórą twarzy. Chcąc zacząć chodzić na randki odwiedziłem chyba dziesięciu dermatologów i wypróbowałem bodajże wszystkie dostępne wtedy na rynku preparaty na trądzik. Finalny efekt – gładka i matowa skóra – sprawił mi co najmniej tyle samo przyjemności, co fakt chodzenia na randki. Podobnie było z ubraniem. Zanim stałem się aktywny randkowo, było mi obojętne w czym chodzę. Większość czasu chodziłem w czarnych wyciągniętych swetrach, jak na metalowca przystało. Prawdę powiedziawszy nie umiałem wtedy kupić innego ubrania. Chcąc zacząć wyglądać atrakcyjnie, zacząłem interesować się ubiorem. Ilekroć zauważyłem na chodniku elegancko ubranego mężczyznę, zwracałem uwagę na to, jak się ubrał. Po jakimś czasie zacząłem sam dobierać elegancki ubiór. Po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że przy okazji randkowania poprawiłem sobie komfort życia. Dzięki tej zależności (randki = poprawa wygody życia) randkujesz nie wbrew sobie, ale z korzyścią dla siebie. Moim skromnym zdaniem najlepiej o samym randkowaniu napisał Długowłosy, poniżej wkleiłem link do Jego postu. Pierwsza i nieudana randka Poniżej zamieszczam kilka swoich spostrzeżeń, raczej podstawowych. Dla osób, które mają własne spore doświadczenie nie będzie to nic ciekawego. Zanim doprowadzisz do spotkania powinieneś sobie uświadomić, jakie okoliczności mają znaczenie dla kobiety przy wyrobieniu sobie Twojego wizerunku. Zaznaczam, że piszę o nowopoznanej kobiecie. Randkowanie z koleżanką z pracy ma tę zasadniczą wadę, że pani już Ciebie zna. Dlatego trudno będzie Ci wyjść poza ramy Twojego wizerunku ustalone w pracy. Randkowanie z koleżankami z pracy (UWAGA: niebezpieczne) to nieco inna tematyka, postaram się to opisać w innym poście. Najkrótsza odpowiedź brzmi: wszystko ma znaczenie. Kobiety są urodzonymi zbieraczami informacji, w krótkim czasie dowiedzą się o Tobie więcej, niż mógłbyś przypuszczać. Dlatego to jak zachowujesz się przed randką ma duży wpływ na to, jak kobieta będzie Cię postrzegać na randce. Jeśli dzwonisz często, w krótkich odstępach czasu, sprawiasz wrażenie, że zabiegasz o randkę. Jeśli rozciągasz rozmowę, zahaczając o tematy niezwiązane z randką, sprawiasz wrażenie, że zabiegasz o randkę. Nie rób tego. Ja z zasady umawiam randkę w ciągu krótkiej, sprowadzonej do konkretów rozmowy: spotkajmy się tu i tu, o takiej porze. Podstawowa zasada brzmi: nie bój się przełożyć, bądź odwołać randki, jeśli tylko masz taką potrzebę. Oczywiście musi to nastąpić odpowiednio wcześniej, żeby kobieta nie jechała na darmo tramwajem. Wysyłasz w ten sposób kobiecie sygnał, że masz inne potencjalne, dostępne możliwości spędzenia czasu. Każde randkowanie składa się z: a) Prezentacji swojej osoby; Oceny kobiety (w przypadku kobiety jest to ocena mężczyzny) pod kątem przydatności do ONS lub LTR. Innymi słowy randkowanie służy nie tylko temu, żeby zaprezentować siebie, ale również do tego, aby ocenić, czy chcesz mieć dalej do czynienia z aktualnie spotykaną kobietą. W przypadku typowego PUA możesz usłyszeć, że nie ważne jak się czujesz w trakcie randki, masz doprowadzić kobietę do łóżka. Dlatego kobiety 9/10 czy 10/10 należy cisnąć bez względu na to, jak bezbarwnymi są osobami. Jest to wierutną bzdurą. Randka ma być przyjemnym (stymulującym) wyzwaniem także dla Ciebie. Jeśli nie widzisz celowości kontynuowania znajomości, kulturalnie skróć randkę i nie odzywaj się więcej do tej pani. Kiedy rozpoczynasz randkowanie, musisz wiedzieć, że rozmowa na randce odbywa się na poziomie emocji a nie logiki. Większość kobiet, które spotkałem jest wampirami emocjonalnymi. Ilekroć kobieta odkryje silne źródło emocji w osobie jakiegoś mężczyzny, instynktownie zwraca się ku niemu. Dlatego w poradnikach PUA można przeczytać wyświechtane twierdzenie, że kobiecie należy dostarczyć koktajl emocji. Jednak nie każda kobieta reaguje dobrze na tą samą miksturę emocji. Niestety na odkrycie tego, jakie nuty grają najlepiej w gamie emocji konkretnej kobiety, masz tylko jedną, góra dwie, randki. Dlatego w czasie randek powinieneś zadać możliwie dużo pytań, które pozwolą Ci naprowadzić interakcję na właściwy tor. Potem szansa bezpowrotnie mija, a Ty zastanawiasz się, dlaczego nagle przestało się wam dobrze rozmawiać. Z mojego doświadczenia wynika, że widomym znakiem tego, że randka zeszła na złe tory jest to, kiedy kobieta zaczyna opowiadać o swoich niepowodzeniach w pracy, albo zaczyna wyrzygiwać się emocjonalnie w związku z jakimkolwiek innym nieszczęśliwym tematem (śmierć jej psa dwa lata temu). Oznacza to, że instynktownie poczuła, że jako partner się jej nie przydasz. Możesz jeszcze wtedy robić za emocjonalny kosz na śmieci owej pani. Jest to sygnał do tego, że masz wykonać ostatnią próbę zmiany kierunku randki. Jeśli Ci się to nie uda, później będziesz tylko tracił czas. Na szczęście, jeśli spodobałeś się kobiecie z wyglądu a początek randki wypadł pobudzająco, kobieta będzie Ci ułatwiać to zadanie. Z jej punktu widzenia również liczy się to, aby randka była udana. Idąc na randkę kobieta poświęciła sporo czasu na przygotowanie się: zrobienie makijażu, paznokci, itd. Dlatego pomijając przypadki, kiedy zaplanowała randkę pomiędzy wizytą na siłowni a zakupami w Ikei (przyszła nieumalowana, spocona, w wyciągniętych dresach), raczej będzie jej zależało, żeby wyciągnąć z randki jak najwięcej przyjemnych dla niej emocji. Dzięki temu powinieneś mieć minimalną ilość podpowiedzi, na które emocje kobieta żywo reaguje. Naucz się czytać mowę ciała kobiety. Na przykład, w które miejsce są skierowane jej oczy, kiedy z Tobą rozmawia? Czy unika kontaktu wzrokowego? Czy bawi się włosami? Są to sygnały mowy ciała, im lepiej nauczysz się je rozpoznawać, tym bardziej będziesz rozumiał przebieg spotkania. Kolejną ważną sprawą jest doprowadzenie do intymnego kontaktu z kobietą, aby sprawdzić, jak zareaguje na taką relację. Jest to ważna sprawa i powinna nastąpić na wczesnym etapie znajomości. Nie potrafię Ci powiedzieć, na której powinno to się stać randce, dlatego, że zależy to od konkretnej kobiety. W przypadku otwartej, żywo reagującej kobiety, dobrze zrobić to na pierwszej randce. W przypadku wyważonej, trzymającej dystans do wszystkich kobiety, powinna to być druga bądź trzecia randka. Kobiety dosyć szybko wiedzą z kim będą się całować i uprawiać seks, dlatego nie muszą spotykać się z kimś 5 razy przed np. pocałunkiem. W poradnikach PUA można spotkać się z twierdzeniem, że najlepszą formą takiego kontaktu jest pocałowanie kobiety w usta. To dobry sposób, chociaż musisz pamiętać, że pocałowanie kobiety w usta nie jest celem samym w sobie. Pocałunek w usta nie jest jeszcze żadnym osiągnięciem, jak również nie oznacza, że wylądujecie w łóżku. Jest to tylko niewielki i dosyć początkowy fragment procesu, którego celem jest odfiltrowanie osób, które spotkały się z Tobą dla zabicia czasu. Równocześnie nie musi być to pocałunek, z mojego doświadczenia wynika, że można też dotknąć kobiety w pewnych… miejscach (najlepiej uśmiechając się zawadiacko). Pamiętaj, że celem jest wylądowanie w łóżku, a wczesny pocałunek może ale nie musi układać się w danym konkretnym przypadku w spójną sekwencję zdarzeń. Istnieje cztery czy pięć podstawowych strategii randkowania. Najpopularniejszą z nich jest negowanie (chyba taka jest polska forma nazwy). Polega ona na niwelowaniu mocnych stron kobiety poprzez ich delikatną i pośrednią negację np. za pomocą wypowiedzianej anegdoty. Jednakże z uwagi na to, że negowanie stało się zbyt popularny, na kobiecych portalach są już porady, jak odbić tą strategię. Na randce nie warto kłamać. Kobiety dobrze reagują na randkach na mężczyzn wykonujących „męskie” zawody. Mimo to nie ściemniaj, że jesteś policjantem, drwalem czy ratownikiem TOPR. Kiedyś skłamałem na randce, twierdząc, że wykonuję inny zawód niż w rzeczywistości. Miałem potem z tego powodu nieprzyjemności (pani potrzebowała akurat czegoś od takiego fachowca) i do dziś źle to wspominam. Warto też pamiętać, że kobiety są przede wszystkim ludźmi. Pomimo tego, że są „naturalnie” lepiej predestynowane do udziału w randkach (m.in. lepiej rozumieją mowę ciała), zdarza im się popełniać błędy. Dlatego nie podchodź do randki spięty. Randka nie jest niczym szczególnym, ani niczym spektakularnym. Im mniej się będziesz tym stresował, tym lepiej. Kiedy możesz uznać, że umiesz randkować? Bynajmniej nie jest to moment, w którym pierwszy raz uda Ci się pójść po drugiej randce do łóżka z nowopoznaną kobietą. W moim przypadku nie był to też moment, w którym przerwałem randkę z solidną 9/10, ponieważ nie miałem więcej ochoty spędzać czasu z tą osobą. Pani chciała kontynuować randkę, nalegała, żebyśmy zostali, jednak nie miałem specjalnie ochoty dalej się w to bawić. Tak naprawdę randkowanie jest umiejętnością, którą trzeba szlifować cały czas. Dlatego nie przejmuj się niepowodzeniami, wyciągaj wnioski i idź do przodu.
  9. Media manipulują

    Tak to jest, jak ktoś zrobi sobie z kobiet centrum swojego życia. Kobiety są, potem odchodzą, albo odchodzisz Ty. Nie ma się czym przejmować. Mam wrażenie, że np forumowy PUA na koniu wyciągnął z tego Forum 10 razy więcej niż Ty. On przynajmniej lubi tą niepewność związaną z podrywem, ale robi to na chłodno i z dystansem. Ty natomiast prowadzisz jednoosobową krucjatę przeciw utartym schematom w imię posięścia jakiejś pani.
  10. @Rnext obserwuję Twoje wpisy i widzę, że masz negatywny stosunek do kobiet "in corpore". Nie moja sprawa. Ale tekst o żerowaniu na wysypiskach pojawił się w Twoich postach już kilka razy. To jakiś Twój fetysz? Przesadasz z tym i potem nie dziwię się, gdy czytam w innym miejscu, że to Forum "poza Redem i Długowłosym to banda frustratów". Mam taką propozycję, żebyś wyluzował.
  11. Zerwałem - czy słusznie ?

    Haha trzymajcie mnie. Jeśli to co napisałeś jest prawdą, wygląda na to, że trafiłeś ten wyjątkowy okaz, który ostatni raz ktoś widział w Tybecie. A ona Ci się nie podoba. Wiesz co? Masz rację, dam Ci namiar na jedną fajną blacharę. A na poważnie, wygląda na to, że nie jest tak różowo ale tego nie opisałeś.
  12. Błędne koło

    @Młody98 pytasz, gdzie popełniłeś błąd. Popełniłeś ich całe mnóstwo. W zasadzie nie chce mi się pisać, ponieważ Bracia już to wszystko opisali w innych wątkach. Zgodnie z zasadą szanowania dorobku tego Forum polecam Ci, żebyś przestudiował starsze tematy dotyczące podrywu i manipulacji w związku. W szczególności polecam wątki założone przez Długowłosego. Jeden z Braci poświęcił też dużo czasu na przygotowanie kompilacji najciekawszych wypowiedzi na Forum. Oprócz tego polecam lekturę Stosunkowo dobrego i Kobietopedii autorstwa Marka. Trzymaj się.
  13. A ja pierwsze, o co bym zapytał, to czy tampony też się wstydzi sama kupować? Bez wstępu, bez tłumaczenia się. Potem już tylko z górki.
  14. Niespodziewany dołek

    Kronos, spotykanie się z kobietami nie polega na byciu ich przyjacielem. To prostu tak nie działa. Poznałem w życiu nie wiem ile kobiet (na stopie koleżeńskiej, jako chłopak, sąsiad, współpracownik). Nie mam żadnej przyjaciółki. Wiesz jak się z tym czuję? Znakomicie. Mam swoje życie, swoje sprawy i kolegów. Nie Przeszkadza mi to spotykać się z kobietami i nawiązywać "romantycznych" znajomości.
  15. Niespodziewany dołek

    kronos popełniłeś błąd. Nie należy utrzymywać kontaktów z byłymi. Najczęściej są to osoby, które dobrze nas znają i dlatego mogą potencjalnie spowodować duże spustoszenie. Lepiej zresetować relację z taką osobą: ona niech buduje nowe znajomości, Ty nowe. Drugi błąd polega na tym, że nadal nie przepracowałeś pewnych rzeczy w swojej głowie. Bycie z drugą osobą nie jest jakąś nagrodą, wyróżnieniem, potwierdzeniem czyichś przymiotów. To jest po prostu taki stan, gdzie człowiekowi dochodzą nowe przyjemności i bardzo dużo nowych obowiązków. Jedni z kimś są, drudzy nie. Za dużą wagę przywiązujesz do tego, czy z kimś jesteś, czy nie.
×