Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

chudy.bolek.3891

Użytkownik
  • Zawartość

    161
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

100 Świetna

O chudy.bolek.3891

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Centralna Polska
  1. Dziewczyna z dzieciakami

    @Normalny A ty z nowym Panem swojej ex już wódkę piłeś? Dochodzę do wniosku że w moim przypadku to trzeba by pogratulować nowemu partnerowi ex. W sumie to powinien wódkę postawić Takie pępkowe trochę jak się wkupuje do nie swoich dzieci
  2. Miałem straszny sen.

    Raczej nie. Tez tak mam jak piszesz.
  3. Od rycerza do żołnierza

    Chwile @xawery982 ty byles Bad Boyem i Pani zrobila cie na dobrego chlopaka? To chyba juz mamy odpowiedz na twoje watpliwosci. Ona juz nie ma kogo ratować. Zacznij ćpać i chlać a wróci w podskokach. Przynajmniej w teorii.
  4. Od rycerza do żołnierza

    @xawery982 Uważaj na siebie bo sinusoida emocji w twoim wykonaniu się dopiero zaczyna. Kiedyś przeczytasz mojego posta i się uśmiejesz. Dzis masz taki dzień ze góry byś przenosił jutro będzie taki dzień ze będziesz płakał w poduszkę i wył jak zbity pies. Obserwuj siebie i swoje emocje i nie jedz na nich tylko je obserwuj. Sinusoida z czasem zmniejszy amplitudę i częstotliwość aby stać się flat linem. Pogódź się z tym że twój mózg odstawia właśnie narkotyk. Nie wiem skąd jesteś ale jak chcesz pogadać dawaj na priv. Ostatnio już kilku ludzi przeciągałem przez podobne sytuacje z efektem odstawienia. Mi osobiście pomógł kumpel nawet dwóch. Psycholog jakoś nie dał rady postawić mnie na nogi
  5. @roxtedy Też tak ostatnio mam, Za to lubię jak się stara żeby cię do tego łóżka zaciągnąć bo mi się czasami nie chce
  6. Witam, Chciałem troszeczkę temat odgrzać. Znalazłem sobie FF turlam ja średnio raz na dwa tygodnie raz na miesiąc (nie za często) ona po 30, samotna ma własne mieszkanie i swój biznes, swoje zainteresowania i swoich znajomych których totalnie nie znam. Trwa to już ze 4 miesiące, czasami ja się wpraszam, czasami ona mnie zaprasza. Ot gdzieś wyskoczymy na bilard, później do niej na herbatę i do łózka. Nigdy nie zostałem na noc. Kalosze zabieram ze sobą. Nie jest to taka relacja przyjacielska bo ciężko powiedzieć żeby ktoś się stał twoim przyjacielem po nastu spotkaniach i łóżku. Ona do mnie nie pisze żadnych SMSów nie dzwoni, czasami się nie odzywamy przez dwa tygodnie a później kilka SMSów i lądujemy w łóżku. Zaznaczam że ona wie że mam swoje szkraby ( ale oprócz tego faktu nigdy nie mówiłem jej o mojej ex i dzieciach - nie zna tego obszaru mojego życia w ogóle jak i kilku innych) Pytanie do was jak wyglądały te wasze spotkania z waszego doświadczenia? Tylko i wyłącznie seks, czy też jakieś dyskusje na zasadzie co robiłaś przez ostatnie dni tygodnie. Na czym byłem w kinie, gdzie planuje polecieć/pojechać? Interesuje mnie raczej jak wyglądały te spotkania niż w jakiej relacji byliście ( dla mnie to pierwsze takie doświadczenie więc chciałbym poznać doświadczenia innych). P.S. Żeby nie było wątpliwości z mojej strony miłości z tego nie będzie i jak zaczną się jakieś gadki o przyszłości to mówię Arive derci , Sajonara!! Z góry dzięki.
  7. Od rycerza do żołnierza

    @xawery982 Wygląda na to ze jesteśmy prawie równolatkami kolego. Tyle tylko ze ty nie masz dzieci i jeszcze się nie ochajtałeś, a ja właśnie idę do sadu po rozwód po ponad 15 latach znajomości Sytuacja w mojej relacji wyglądała identycznie jak u ciebie. Dałbym sobie a moja rękę uciąć - i wiesz co? - teraz bym nie miał reki. Pomimo tego ze w domu dwójka bajtli a ja pracuje od rana do wieczora to ta druga strona znalazła sobie czas i miejsce by obrabiać innego przez rok czasu. I uwierz mi nawet nie wiesz kiedy będzie to robiła. (Jak będzie jej się chciało to i w schowku na miotły w pracy laskę koledze zrobi - który według ciebie jest taki be ). Ona już emocjonalnie od ciebie odpłynęła kolego (jakby była z tobą to by chciała z tobą spędzać czas i właziła by ci regularnie do łóżka). Według mnie jest z tobą z przyzwyczajenia. Kiedy zorientuje się że (albo któraś z koleżanek jej to podpowie - tak jak było to w moim przypadku) może mieć emocje od kogoś innego pójdzie w te pędy do nowego. Mam wrażenie ze my z wiekiem chcemy trochę stabilności i spokoju. A im potrzeba emocji nigdy nie wygasa. Kiedyś odgrzebałem starą pocztę od niej i to co tam było napisane i jakie rzeczy sobie przyrzekliśmy dziś włożyłbym miedzy bajki mojej córki. Trzymaj się, bo widzę ze podupadasz mocno na duchu. Jeśli podejmiesz decyzje o rozstaniu to podejmij ja definitywnie (nie daj jej tej możliwości) - daj sobie jeszcze chwile czasu na obserwacje siebie i tego co ona w tobie powoduje jakie emocje w tobie wzbudza. Zapomnij o was (właściwie to zawsze jesteś tylko ty sam jeden jedyny - dbaj o siebie - jeśli tobie będzie dobrze innym tez będzie) i powiedz sobie gdzie chcesz być za 5 lat. Powiem ci tylko że ja wychodzę z tego od prawie roku i nie jest łatwo ale zaczynam lubić siebie, dostrzegam inne aspekty świata który mnie otacza. Jeszcze raz powodzenia życzę. Duży jesteś dasz radę
  8. Spotkanie z gachem

    No dobra. Temat do odswierzenia. Własnie dowiedziałem się ze ex już chce przedstawić nowego rycerza moim pociechom (zapytala sie mnie co ja na to). Stwierdziłem ze dla mnie luz ale najpierw chce z Panem się spotkać i porozmawiać wiec niech da mi numer to się z nim umowie i spotkam Odpowiedz w stylu chyba zwariowałeś nikt nie ma czasu na takie spotkania a przecież powinniśmy się spotkać we troje. Moja odpowiedz w stylu - dla dobra dzieci to każdy powinien mieć czas a po drugie to ona mi do tego spotkania nie potrzebna, ja chce się spotkać z nim a nie z nimi. Czekam na odpowiedz Teraz przygotowując się na rozmowę zastanawiam się nad pytaniami. - przywitać się i pogratulować - @Adolf jak najbardziej. - plan na przeprowadzenie rozmowy w stylu rozmowa o prace albo wręcz jakby to nowy chłopak córki przyszedł się spotkać z ojcem - pierwszy temat do poruszenia to chyba żeby coś o sobie powiedział bo mnie to już na pewno zna na wylot z jej relacji (cel: poczuć kim on jest) - drugi temat do poruszenia to jak on chce zbudować relacje z moimi dziećmi w przyszłości i czy ma na to jakiś plan czy płynie z prądem rzeki który mu ex nadaje (cel: zdefiniować poziom zaangażowania). Cos jeszcze? Ogólnie nie mam chęci spłoszyć chłopaka bo papiery w sadzie dopiero czekają na dowiezienie tematu ale tez chcę wiedzieć kim jest i jak planuje spędzać czas z moimi dziećmi. Z góry dzięki za feedback.
  9. Witam, Jeśli nie tu to proszę moderacje o przeniesienie. Sprawa wygląda tak ze po kilku rozmowach z kumplami przez ostatnie pół roku wychodzi na to ze mam słabą pamięć (jedni powiedzą ze super drudzy ze słabo) ale Moje wspomnienia z dzieciństwa, podstawówka, liceum a nawet studia czy okres po jest dla mnie w dużej mierze czarna plama. Oczywiście mam jakieś wspomnienia jak spojrzę na zdjęcia czy ktoś coś zacznie opowiadać ale tak sam z siebie żeby coś wyciągnąć to zero. Kumple mi mówią ze oni pamiętają naprawdę dużo. Jakieś wyjazdy co robiliśmy jak się bawiliśmy a dla mnie to był po prostu wyjazd sztuk raz może kilka zdań bym powiedział ale obrazów w głowie nie ma szans żebym przywołał. Tez tak macie? Pytanie to po prostu moja ludzka ciekawość.
  10. Pozew o separację

    @Adolf Wspolczuje. Patrze na ojca i widze jak sie chlop meczy z moja matka. Kobiet dla mnie i dla wnuczkow do serca przyloz ale po ojcu jezdzi jak po lysej szkapie. Na dzien dzisiejszy mojej jeszcze zonie dziekuje ze to ona dala powod do rozwalenia naszego malzenstwa, a nowemu koledze juz serdecznie wspolczuje @Adolf Trzymaj sie. Jak nie masz nic do stracenia wyplacaj kase laduj sie w Mercedesa i ruszaj przed siebie. Ale czy jestes do tego zdolny? Mam wrazenie ze my mezczyzni powinnismy wiecej ryzykowac, a przez te zwiazki i wzorce nam wpajane spoleczenstwo ucina nam jaja.
  11. Temat przerabiany, ale puśćmy jeszcze raz

    Witam, Temat został uśpiony na dość długi czas, a dużo się od tego początku tej historii wydarzyło. Tak jak doradzaliście nie spinałem się przy niej i starałem się emocjonalnie wyjść z każdej konfrontacji na spokojnie (czasami godzinne spotkanie z nią musiałem odsypiać cały dzień - to dopiero pokazało mi jak jest w stanie wypompować mnie z energii). Na dzień dzisiejszy: - rozdzielność była już w dawno - nastąpił podział majątku (ona wzięła chałupę i kredyt na siebie (przepisała go na siebie w banku) - a ja wziąłem oszczędności i jeszcze jest mi coś winna) - adwokat mi nie wierzył że udało się to tak prze procesować - wynająłem mieszkanie i mieszkam na swoim - mamy opiekę naprzemienna - dzieciaki są około pół miesiąca u mnie i u niej - poznałem nowych ludzi którzy pomogli mi wyciągnąć się w gore z tego gówna i cały czas trzymają mnie ponad linią wody - zdecydowanie polecam iść w relacje z facetami a kobiety stosować jako przerywnik i czasoumilacz - własnie jestem na etapie dopinania pozwu rozwodowego i składania go w sadzie (rozwód za porozumieniem stron, brak orzeczenia alimentów, jasno opisana sytuacja o powodzie rozstania) - samica współpracuje - tematy poruszane to dzieci (budżety ustalane miesięcznie -> część wydatków pokrywam ja część ona wychodzi 50/50) Samopoczucie - są jeszcze górki i dołki ale porównując to do sytuacji sprzed pół roku to jest to ledwo male bujanie na fali a nie sztorm na otwartym morzu. Jeszcze trochę drogi przedemną. Rozprawa w sadzie, wychowanie dzieci etc. Czerwona pigułka jest strasznie gorzka, ale daje poczucie wyzwolenia i pokazuje tyle nowych dróg. Jedyne co boli to to ze ciężko teraz komukolwiek zaufać. Nowe kobiety traktuje lekko przedmiotowo (haj nie jest się w stanie przy żadnej z nich odpalić - być może już się nie odpali ). Wydaje mi się ze już nie będę w stanie emocjonalnie zaangażować się w żaden związek i powiedzenie trudno nie wyszło idę dalej będzie przychodziło mi zbyt łatwo - sam nie wiem czy to dobrze czy nie ale wychodzi na to że taką ospę przechodzi się tylko raz. Dziś rano jechałem do pracy słuchałem Polskiego Rocka z lat 80 patrzyłem przez okno na poranne niebo i sam do siebie się śmiałem Chciałbym wszystkim podziękować za wsparcie przez ostatnie 6 miesięcy byliście ostoja i otworzyliście oczy na tak wiele rzeczy. Trzymajcie bracia kciuki, żeby dowieźć temat do końca na moich warunkach
  12. Hmm, Ta laska jest pierwsza z tindera, w odwodzie jest FB z kotra spedzilem "mily" urlop. Tyle ze ta laska z tindera jest swiezym tematem a ta FB to stara odswiezona znajomosc. Teraz wlasnie testuje nowe budowanie relacjii, uda sie to sie uda nie to nie. Czlowiek cale zycie sie uczy
  13. Hmm, Kolejne wyjście z Tindera (dopiero drugie ale się rozkręcam). Laska fajna z twarzy figura tez ok, cycki male ale jak to @Grzenio pisał ja tez lubię takie z dola z Auschwitz. Tym razem rozmowa się kleiła, w myśl opowieści @Długowłosy było klik klak (spędziliśmy ponad 3 godziny) później odprowadziłem do domu, buziak w policzek (eh mogłem pójść po bandzie ale dopiero odbudowuje w sobie to coś) i ogólnie myślałem ze temat jest tak średnio wtopiony (ale jakaś nauka z tego płynie). Myślę sobie przetrzymam ze dwa dni i napisze ze coś jeszcze ogarniemy w kolejny weekend żeby tematu nie zasypywać z góry. A tu koleżanka dzisiaj pisze text po krotce: ze bardzo podobało się jej wczoraj, na dodatek ubawiła się niezmiernie i dziękuje za miły wieczór. Pierwsza baza zaliczona? Trzeba ciągnąć dalej ? W sumie już wczoraj lekkie IOI wchodziło i kinetyzacja z mojej strony ale stwierdziłem ze nie ma co się spieszyć i bawmy się procesem Dogrywka pewnie w weekend Z drugiej strony na tych wszystkich czatach bez wyrazu i intonacji głosu może to się skończyć tym ze mnie w kulturalny sposób spławia albo friendzonuje Więc dzisiaj leci tekst że fajnie było i na pewno będzie z niej fajna koleżanka Let's the game begin
  14. Polucje - pytanie

    Takie male pytanie. Obecny status to no fap od 6 miechow i zero sexu przez ten okres. Jestem po 30. W trakcie ostatnich 6 mieisecy srednio raz na miesiac strzelam w nocy. Ale zauwazylem ciekawa przypadlosc ze sen wtedy mam pol swiadomy. Cos w stylu mam sie juz bzykac z babka ale wiem ze bez gumy ani rusz. Wiec zakladam gume zaczynam jazde, 30 sekund i budze sie zalany. Tez tak macie?
  15. Miłość w małżeństwie

    Oj z tym kumplem to bym uwazal. Hipergamia zawsze dziala. Mi powiedziala na odchodne po pryzprawieniu mi rogow ( pomimo dzieciakow i niezlego statusu majatkowego ) ze dla niej jestem tylko kumplem, bratem, partnerem i nic wiecej. A ona potrzebuje emocjii
×