Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

AdamPogadam

Użytkownik
  • Zawartość

    657
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

252 Świetna

O AdamPogadam

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Radom
  1. Ostrzegam przed internetowymi "rewelacjami kobiecymi", najczęściej to po prosu bujdy czy wypryski ich marzeń. Mam kuzynkę, która całe życie przechodzi lekko dzięki bogatszej matce, mieszka w jej mieszkaniu na jej kredycie, czyta nocami romanse i siedzi godzinami iw internecie na czatach sratach i tego typu rzeczach. Mimo skrajnie słabego smv - już w wieku 30 lat posypały jej się zęby (coca cola plus golonka, dieta cud..) ciągle "wymaga" i roi sobie w głowie. Ale mimo tego matka i inni sieją w niej "oczekiwania" i marzenia że spotka kogoś lepszego niż ostatni mąż... Roszczenia kobiece to jest psycho-jazda. I pomyśleć że ona miała ORBITERA i nadal pewnego takiego ma... A ty przeciętny chłopaku możesz pomarzyć o orbiterce bez wiecie czego...
  2. PS 4 jakie tytuły polecacie

    Hej Panowie, na święta załątwiłem sobie ps czwórkę. Jakie tytuły polecacie? Mam bloodborne i przerabiam, tomb ridera i wieśmina 3. Żadne Horizony mnie nie interesują. Czy uncharted są dobre? Co ciekawego przerabialiście? Bo ja jakoś mało ciekawych tytułów widzę, więcej tego jest na PS 3.
  3. Feministki jak roboty, płyta im się zacięła, trzeba trzepnąć sprzęt, może się zresetuje... Ale pozwolą na to tylko samcowi alpha co nie?
  4. Jak mieć prawdziwie "wyjebane"..

    Starsi chcą "dobrze", ale tylko po swojemu Dzięki za pomocne słowo.
  5. Jakie polecacie gry RPG?

    Taktyczno-zręcznościowe rpg - Dark Souls 1, 2, Bloodborne (na ps4) , Darks Souls 3 (bardziej na online są niesamowite jajca).
  6. Wykształcona idiotka. Następny trybik w matrixie, który indoktrynuje kobiety do walki z mężczyznami, na czym korzystają tylko "wtajemniczeni" i korporacje.
  7. Jak mieć prawdziwie "wyjebane"..

    Aby mieć wyjebane, byle nie tak, żeby być dotkniętym znieczulicą... Jakieś techniki, tajniki ?
  8. Jak mieć prawdziwie "wyjebane"..

    Mój ojciec to pracowity człowiek, ale niestety komunistyczna indoktrynacja zrobiła z niego takie zombie duchowe. Ciągle wszystko źle, zazdrość wobec innych, pomówienia, oszukiwanie matki etc Tylko robota, robota, robota... Jego matka była typową "matroną" domową co kontrolowała męża, a najstarsze dzieci zapędzała do ciężkiej pracy na młodsze rodzeństwo. Są sami ciągle w sporze.
  9. 31 lat prawiczek

    Zbychu doskonale odpowiedział Damianie. Twoja waira, twój mindset = to co masz w głowie to problem. To dość schematyczne, ja też tak miałem, a mam prawie 30 lat, nigdy "stałych związków", ale starałem się poznać o co faktycznie w tym chodzi, czy to rzeczywiście jakieś "szczęście". Najpierw obserwowałem środowisko, czytałem o biologicznych podstawach relacji międzyzpłciowych (to co się zakrywa sloganami typu miłość etc) zacząłem rozpoznawać i dystansować się do tego cyrku, gdzie każdy lata za hormonalnym hajem nie wiedząc w co się pakuje = lemingi. Wyczułem ten program, jak to Marek mówił, nie chcę grać w tę grę, gdzie jestem pionkiem. Nie mogę jednak z tego powodu nienawidzić kobiet, tak samo jak wywyższać wcześniej gdy byłem nieświadomym białym rycerzem. Nie czuję się lepszy, ani gorszy. Szukaj takiej równowagi. Ale najpierw pozbądź się iluzji, urojeń - seks to nic wielkiego, w ogóle całosć cielesnych interakcji to zwierzęca zabawa. Szczęście jest gdzie indziej, cielesne rzeczy przeminą, a "Słowo Pana trwa na wieki"
  10. Nie chcę wylewać żali i skowyczeć za bardzo, dlatego postaram się zwięźle i na zimno. Nie mam generalnie w domu "klimatu dla samorozwoju", prędzej depresyjna atmosfera. Moi szanowni rodzice ogólnie maja mnie za dziwaka, ciągle wywierają presję, aby się żenić, wchodzić w cały ten kierat rozrodczy, który mnie nie interesuje ani trochę. Matka ma jeszcze do mnie serce, ale ojciec to typowy beton. Zasadą jest że swoje waśnie małżeńskie zwalają na "niezgodność charakterów" zamiast na swoje zatwardziałe wady i niereformowalność. Nie znosi sprzeciwu i lubi manipulować. Jest generalnie typem malkontenta, zwłaszcza pod względem finansowym. Najbardziej przeraża mnie nie jego kult pieniążka, ale nieustanne pragnienie "kontroli", potocznie wpieprzania się w cudze życie oraz syndrom psa - cokolwiek nieznanego od razu zaszczeka. Co robić, co jeść, jak odpoczywać, jakie rozrywki - on chce wchodzić w człowieka ze swoimi buciorami. Jakakolwiek racjonalna dyskusja odpada, sam lubi prowokować kłótnie i żywi się negatywnymi emocjami. Wiem że sam potrzebuje psychologa, ale za chiny nie da sobie pomóc. Nie jestem w stanie samodzielnie zamieszkać, na razie bida, więc inne mieszkanie odpada. Jak mieć prawdziwie wyjebane, bo tylko to mi pozostało. Nie chcę więcej marnować energii, stresu, zdrowia na zbędne spory. Nawet już łez mi szkoda, betonu nie przebiję głową.
  11. No fap

    Kurva upadłem... Ale podnoszę się i zbieram energię dalej, podążam w kierunku większej godności... Bo co z tego mam ja, gdy to te cwaniary z seks biznesu (porno, kamerki etc) zyskują forsę, a ja tylko stratę energii i prywatnego morale....
  12. Mosze - bo natura cielesna kobiet jest wszędzie taka sama, jak i nasza. Wiem że to już banał na tym forum, ale tylko powtarzam. Szacunek u kobiety zależy najczęściej właśnie od czynników prymitywnych - zasobów, władzy/pozycji i atrakcyjności, więc nie ma co się jarać ich szacunkiem, bo on zazwyczaj jest tylko elementem biologicznego interesu na jaki są zaprogramowane, a nie czegoś faktycznie dotyczącego was jako osoby. "Polka by nie wytrzymała.." tak, Polki są zaprogramowane już "zachodnio" na bycie "szyją" faceta, pomimo że jednocześnie walą farmazony o "partnerstwie".
  13. Prawosławie to kalka katolicyzmu mieszająca się jeszcze bardziej z ludowymi baśniami niż katolicyzm. Kulty obrazów, dziwnych objawień no i pycha która prowadziła ich do prześladowania ewangelicznych chześcijan.
  14. Redpill a realia w Polsce

    Red pillersi po prostu zebrali do kupy pewne prawidłowości jakie obserwujemy w naturze. Nie da się jednak tego tak łatwo zgeneralizować, człowiek to nie tylko prosty zwierz, ludzka psycha to zawiła sprawa. U nas jest jeszcze warunkowanie katolickie - wersja kobieca katolicyzmu- "matka boska" która prowadzi do Boga (niebiblijne), kult matki w rodzinie z tym związany, kobiety jako te ostatnie dobre, bo mężowie to hulaki i brutale (bierze się z doświadczeń z samcami alpha, znajomy robił w Policji i widział jak naiwne baby bronią świrów), kobieta to ta która się poświęca i "kręci głową" (zasłyszane powiedzenie od "porządnej katoliczki" kuzynki, znacie je). U nas po prostu lewactwo jeszcze nie spowodowało tak mocnego przyzwolenia dla kultu kobiety jak na zachodzie.
  15. A to kobieta równa się stabilność? Hahaha tu nei chodzi o waszą stabilnosc, ale JEJ - ma mocny imperatyw biologiczny i opinię społeczną stada na karku, ty jesteś jakimś tam wyborem z braku laku. Nie ma porsche to jazda maluszkiem. Stabilność to TY w swoim wnętrzu, a także zdrowa psychicznie i duchowo kobieta dla której nie jesteś narzędziem biologicznym - podobno gdzieś takie istnieją....
×