Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

K272

Użytkownik
  • Zawartość

    82
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

78 Świetna

O K272

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny 01.01.1972

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. W razie "W" Będę Dezerterem.

    Porównuję kraj w którym nikomu nie trzeba tłumaczyć, że służba wojskowa jest obywatelskim obowiązkiem. To po co nam nasz kraj? Skoro i tak nie jest nasz? Skoro tak, to po co nam ojczyzna? Może ktoś nas przygarnie, zrobi z nas jakieś poślednie województwo w swoim kraju i wtedy będzie cudownie? Przecież tam nie będzie polityków, firm, banków, banksterów i innych złodziei. Gdzie w służbie poborowej mowa jest o umieraniu lub kalectwie? Jak trafisz do poboru, to od ręki wysłany zostaniesz do okopów na front? na który, bo może coś przeoczyłem? Bogobojne i naiwne myślenie o honorze skończyło się szybciutko pod naporem armii niemieckiej która powstała jako siła militarna z poboru właśnie. W okresie międzywojennym posiadaliśmy liczącą się w europie armię i w przeciągu kilkunastu - kilkudziesięciu lat ten wysiłek został zaprzepaszczony. Tak było a przyczyny tego stanu są obecnie do rozważenia przez historyków, również po to by nie popełniać starych błędów. Jednak rozważania historyczne to raczej nie temat tej dyskusji a Twoje osobiste wycieczki pod moim adresem i przytyki o spierdalaniu do UK są co najmniej nie na miejscu. Jak chcesz dyskutować, to odnoś się do rzeczowych argumentów a nie sugeruj w spierdolony sposób, że jestem zdrajcą. Żenua do potęgi.
  2. W razie "W" Będę Dezerterem.

    Od: "trwają prace" do "rozpoczęcie poboru" droga jest długa i nikt nie powiedział, że nastąpi, więc nie ma co zgadywać. Jak pojawi się decyzja i odpowiednie przepisy, to będziemy się zastanawiać, co dalej oraz kogo i w jaki sposób będzie ona dotyczyła. Dziś jest to zwykłe wróżenie z fusów.
  3. W razie "W" Będę Dezerterem.

    Nie ma decyzji, owszem, co nie oznacza że nie rozpoczęły się prace których celem jest stwierdzenie, jakie nakłady i środki są potrzebne, by przywrócić służbę poborową. Pobór to niestety również sprawa polityczna i może tak się stać, że rozwiązanie to nie zostanie wprowadzone w życie. Ścierają się tutaj dwie opcje polityczne i koncepcje wojskowe. Jedna, to tworzenie wojsk obrony terytorialnej. Druga, to przywrócenie powszechnego poboru do wojska.
  4. W razie "W" Będę Dezerterem.

    To nie jest fejk. Trwają prace nad przywróceniem służby poborowej. Czemu? Doświadczenia z Ukrainy pokazały wyraźnie, że armia zawodowa nie wystarczy w razie realnego konfliktu. Najgorsze co może się stać w takim scenariuszu, to wariant Ukraiński, kiedy zaatakowany kraj traci w szybkim tempie armię zawodową i nie ma zaplecza kadrowego, które uzupełniło by straty. W związku z tym, już po wybuchu konfliktu zaczyna realizować pobór. Mając takiego sąsiada jak Rosja nie możemy być niczego pewni. Na sojuszach raz już się przejechaliśmy. Tworzenie poboru to najbardziej logiczne co w takiej sytuacji można zrobić. Takie opinie - o wynoszeniu się z kraju, to skrajna postawa z drugiego końca skali na której sam się znajdujesz, pisząc że masz na to wyje***e. Obrona ojczyzny to normalny obowiązek zarówno mężczyzn jak i kobiet. Dla Ciebie istnieje "kasta", dla mnie istnieje moja mała ojczyzna. Moja rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, mój dom, miejscowość w której się wychowałem i ojczysty język, którym mogę rozmawiać na ulicy. Poczytaj wspomnienia żołnierzy z czasów wojny. Ilu z nich walczyło za polityków a ilu za ojczyznę, za przyjaciół, rodzinę czy kolegów z oddziału. Mnie też nie przekonują powstania i historia. Nie wybieramy sobie miejsca i czasu w którym pojawiamy się na świecie. Żyję tu i teraz i troszczę się o to kogo i co mam, tu i teraz. Piszesz, że kładziesz c***j. A co w sytuacji gdy przyjdzie ktoś, kogo jedynym celem będzie to, żeby Cię zabić? Zabić Twoich bliskich? Ty dajesz żyć innym a co w sytuacji, gdy ci inni nie zechcą dać żyć Tobie? To nie myślowy skrót, tylko myślowa ułomność. Po to robi się pobór powszechny, żeby bezładną zbieraninę zmienić w realną siłę. Żadna rakieta Ci tego nie załatwi. Argument "z dupy" zgadzam się. W zasadzie. Tylko wyobraź sobie, że istnieją na świecie ludzie, dla których pobyt w wojsku był startem w dorosłe życie. Zostali po raz pierwszy oddzieleni od mamy i taty i musieli nauczyć sobie radzić w życiu samemu. Niesamowite? Niemożliwe? A jednak. Każdy dorosły człowiek bierze sam odpowiedzialność za swoje życie. Twoja postawa i argumentacja to w mojej osobistej opinii właśnie brak jaj i kręgosłupa moralnego. Być może go nie masz, być może jesteś za młody i jeszcze się u Ciebie nie pojawił. Cwaniactwo i kombinatorstwo to w mojej opinii Twoja postawa, gdy piszesz, że kładziesz c***j i niech inni się martwią i pracują za Ciebie. Kolejny argument "z dupy". Brak pozwolenia na broń to większy problem związany z latami komunizmu, gdy władze PRL-u rozbroiły społeczeństwo bojąc się jego zbrojnego oporu. Potrzeba teraz dużo pracy a być może nawet zmiany pokoleniowej, żeby zrozumieć, że posiadanie broni to przywilej ludzi wolnych, to coś, co każdemu należy się jak prawo do oddychania. To coś, do czego nie należy dorabiać socjalistycznej ideologi, która zakłada, że ludzie to idioci i WSZYSTKO w ich życiu trzeba poddać regulacji i WSZYSTKO trzeba im powiedzieć, również to jak mają żyć. Kolejną sprawą którą w której mylisz pojęcia to broń dostępna dla cywili a broń w wojsku, używana przez żołnierzy. Nikt nie twierdzi, że leżenie w okopach i zabijanie innych ludzi to coś dobrego i normalnego. Znów wracamy do podstaw. Co zrobić, gdy przyjdzie do Twojego domu inny człowiek żeby Cię zabić? Ty uciekniesz, OK a co z tymi którzy nie potrafią, nie zdążą, nie mają jak i gdzie uciekać? Zostawisz ich na śmierć? To dopiero jest cwaniactwo... "Tylko" ? Podatków też nie płacisz, bo jakiś cwaniak je ukradnie? Przepisów drogowych też nie stosujesz, bo jakiś cwaniak też wyprzedza na podwójnej? Kradniesz i gwałcisz, bo trafiła się okazja? Tak? Myślę, że nie, więc o jakim narzucaniu teraz piszesz? Dbałość o wspólne dobro jakim jest ojczyzna jest dla Ciebie szczekaniem "bogoojczyźnianych osobników dotkniętych mesjanizmem i kretynizmem"? A co powiesz o krajach takich jak np Szwajcaria? Ludzie idą tam służyć w wojsku i jest to dla nich coś oczywistego i naturalnego. Coś, czego nie trzeba im tłumaczyć, pomimo tego, że ominęły ich największe zawieruchy wojenne i są otoczeni samymi "przyjaznymi" sąsiadami... Nie pozdrawiam.
  5. Seksistowski Nobel za odkrycie fal grawitacyjnych

    Wracając na chwilkę do "gazety" ktoś bardzo celnie ich wypunktował pod artykułem o białych starych facetach dostających Nobla, pytając kogo w tym roku zrobili ich człowiekiem roku. Nie będę podpowiadał, sami sprawdźcie, ubaw po pachy :-)
  6. Nie locha, tylko Pani - bardzo o to proszę.

    No wreszcie wodzu zrobił odważny krok! Najwyższa pora, jeśli to forum ma swoje idee iść głosić w świat i nie uchodzić za zbiór dziwaków, chamów, prostaków i mizoginów nie radzących sobie z własnymi emocjami, troglodytów, którzy poziomem wypowiedzi ryją metr poniżej dna, głęboko w mule. O klasie wypowiadającego się świadczy jego słownictwo. Jeśli forum ma być postrzegane jako miarodajne oraz opiniotwórcze, to ta droga jest jak najbardziej słuszna. Brawo!
  7. Singielka jako prezent na urodziny żony

    Z męskiego punktu widzenia to zajefajny pomysł na prezent. Z kobiecego - może być wręcz przeciwnie. Jak to kobieta, jedno gada, drugie myśli, trzecie robi. Jak masz poukładaną kobietę, z którą się w miarę dogadujesz, która nie ciosa Ci kołków na głowie i jest Ci z nią dobrze, to nie ryzykuj... Jak bardzo chcesz spróbować, i myślisz, że to naprawdę dobry pomysł to i tak najpierw z nią pogadaj... Kolega tak zakończył swoje wieloletnie małżeństwo, żona się najpierw zgodziła, później wzięła udział w zabawie a na koniec wszystko mu się posypało z powodu jej zazdrości.
  8. Czy jedzie z nami moderator? Nie tak dawno zostałem upomniany za "niestosowne żarty i uwagi" w pewnym temacie szczepionkowym. Poszło o "kulturalną dyskusję, bez wycieczek osobistych i obrażania adwersarza". Rozumiem że jak ja się "pruję" to wszystko jest OK? @azagoth Państwo zadziałało tak jak powinno. I całe szczęście, być może uda się to dziecko uratować przed nieodpowiedzialnymi rodzicami.
  9. I bardzo dobrze, że zadziałał mechanizm chroniący dziecko przed nieodpowiedzialnymi rodzicami. Już wiele razy słyszałem w telewizji o idiotach, którzy u znachorów takich jak Zięba zamęczyli swoje dzieci głodząc je na śmierć lub odmawiając leczenia, które mogło ocalić im życie. Całe szczęście, że w tym przypadku tak się nie stało. Oby udało się złapać tych głupców jak najszybciej i odebrać im dziecko, zanim będzie dla niego za późno... Ja rozumiem, że ktoś chce wierzyć w zielone ludziki, płaską ziemię, zmowę farmaceutów trujących ludzi szczepionkami, czy ludzkość sterowaną przez kosmitów. Tylko czemu ten ktoś nie stosuje tych dziwactw jedynie wobec siebie a znęca się nad niewinnym, bezbronnym dzieckiem. Koszmar....
  10. Magisterka

    Gratulacje! To teraz jeszcze tylko egzamin na aplikacje adwokacką, jakaś praktyka we dwóch albo trzech kancelariach (no chyba ze rodzice mają swoją, to wtedy spoko), 3 lata aplikacji, egzamin zawodowy i można zacząć odcinać kupony... W ubiegłym roku do egzaminu radcowskiego (czyli teoretycznie łatwiejszego) w mojej okolicy przystąpiło ponad 60 osób. Zdały 3... Sporo jeszcze pracy przed Tobą ale jak się patrzę, jak żyją znajomi prawnicy, to chyba warto się jeszcze trochę przemęczyć?
  11. Widziałeś ile jest ogłoszeń napalonych samców, chętnych do pokrycia jakiejś karyny? Dokładnie, jak można tak bezrefleksyjnie rozsiewać swoje nasienie po świecie? Pojebane czasy, to mało powiedziane...
  12. Trafiłem na forum, gdzie kobiety poszukują dawcy nasienia. Poważnie. Ogłoszenia typu: "Przeleć mnie w jedną noc i zrób mi dziecko a później spadaj i nie pojawiaj się więcej w moim życiu!" Nie wiem czy była już o tym mowa na naszym forum, wklejam żeby nie umknęło, zobaczcie sami: https://robimydzieci.com/
  13. Niestety, nasze wyobrażenia przegrywają z rzeczywistością. Po pierwsze to nie Ty bzykasz nimfomankę, tylko ona Ciebie. Po drugie, to nie Ty się wyżywasz na niej, tylko ona na Tobie. Niby niewielka różnica ale zasadnicza. Prosty przykład. Spotykasz się na bzykanie powiedzmy w sobotę, dochodzisz, jest bosko a laska za 15 min chce powtórki. Robisz to drugi raz, jest bosko a laska za 15 min. che powtórki. Robisz jej dobrze językiem, bo zwyczajnie kutas Ci się nie podnosi a ona za 15 chce jeszcze. Robisz to jeszcze raz językiem a później ręką bo boli Cię język i usta a ona chce jeszcze i jeszcze ma focha, że tak słaby jesteś w łóżku i mógł byś się bardziej postarać. Padasz na ryj a laska pakuje się w koronkowe majty i krótką spódniczkę i wychodzi na balety, bo potrzebuje więcej wrażeń. Wracasz do domu, padasz wykończony ale w sumie stwierdzasz, że było całkiem fajnie, ostatecznie poruchałeś. Jest niedziela wyspałeś się, za godzinę żona zrobi obiad, tylko właśnie dostajesz sms'a że ona podjechała pod Twój dom, i czeka że do niej zejdziesz i ją zerżniesz, a jak nie, to ona przyjdzie do Ciebie do domu i opowie o wszystkim Twojej żonie... Więc uciekasz z domu, jedziecie w jakieś ustronne miejsce i "zabawa" zaczyna się od nowa. Wracasz skonany do domu wiedząc, że małpa nie da Ci spokoju i w każdym momencie może chcieć więcej. Dodaj do tego fakt, ze pracujecie w jednej firmie i ona czasem wpada, żebyś ją przeleciał na biurku. Wtedy gdy ją swędzi a nie wtedy, kiedy Ty masz ochotę. Nie ważne co robisz i czy masz czas na bzykanie. Dodaj do tego wspólny powrót do domu, gdzie prowadzisz auto a laska w środku miasta, na skrzyżowaniu, obok stojącego autobusu pełnego ludzi robi Ci loda, a na Twoje protesty że ludzie się patrzą i mogą filmować wzrusza ramionami, że ją to gówno obchodzi bo ona i tak ich nie zna. Kolega "poderwał" taką lapiryndę w nowej pracy. Przez pierwszych parę dni, po prostu zieleniałem z zazdrości, kiedy opowiadał mi co właśnie robią, robili albo będą robić. Wydawało mi się, że wygrał los na loterii i strasznie mu zazdrościłem tej laski. Po miesiącu gość się zwolnił i zerwał z nią wszelkie kontakty, pomimo szantaży, telefonów, smsów i "przypadkowego" wpadania na siebie na mieście. Wyobraź sobie faceta 35 lat, który niemal płacze, mówiąc o tym, co musiał kolejny raz zrobić, żeby mieć chwilę spokoju. A laska z wyglądu bardzo przeciętne 5/10, nie obejrzał byś się za nią na ulicy.
  14. Na czym stoję?

    Gratuluje zrobienia najtrudniejszego kroku! Teraz kolejne, równie ważne. Pomyśl o jakimś sporcie, takim który będzie ci zajmował popołudnia, męczył i który możesz ćwiczyć bez względu na pogodę. Sport podniesie Ci samoocenę a wydzielające się po treningu endorfiny poprawią samopoczucie i złagodzą ból po rozstaniu. Fajnie iść gdzieś do ludzi na jakieś zajęcia w grupie. Zyskasz nowych kolegów, nowe znajomości. To bardzo pomaga. Powiem Ci coś jeszcze. Świat jest pełen sensownych kobiet, które same do Ciebie przyjdą, jak wyczują że jesteś wolny. Tylko nic na siłę, nie lecz kaca klinem, nie wpadaj z ramion jednej prosto w ramiona drugiej. Bycie samemu (po tak długim byciu razem) nie jest fajne ale pozwala ogarnąć życie i odnaleźć w nim własną drogę. Wcale bym się też nie zdziwił, gdyby Twoja ex zapragnęła za jakiś czas Twojego powrotu. Dostałeś od niej kopa na wyjście, bo czuła że jeszcze taką krzywdę może Ci zrobić. Teraz straciła całą swoją władze nad Tobą. Jak coś będzie chciała, to będzie musiała o to Ciebie prosić, zupełne odwrócenie relacji. Sam się przekonasz, z dnia na dzień będziesz widział coraz wyraźniej w jakim chorym związku byłeś i jaką manipulantką była Twoja ex. Uwierz mi, za jakiś czas jej kolejne gierki będą Cię tylko śmieszyć. Potrzebujesz czasu, żeby się ogarnąć i stanąć na nogi ale teraz jest jak w filmach SF. Twoja moc rośnie z dnia na dzień :-) Trzymam kciuki!
  15. Mizoandria czyli nienawiść do mężczyzn

    Gdyby ktoś się zastanawiał w jakim kierunku idą te wszystkie postępowe zmiany, to proszę, najnowsze badania z postępowej Szwecji, gdzie już obecnie większość społeczeństwa to... samotnicy: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Samotni-jak-Szwedzi-Co-drugie-gospodarstwo-domowe-w-kraju-1-osobowe-7541444.html
×