Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Bojkot

Użytkownik
  • Zawartość

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

77 Świetna

O Bojkot

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Witaj
  2. Taka znajomość niema szansy przerodzić się w coś sensowniejszego! Nie mieć złudzeń, bo jak wjedzie samiec alfa, to od razu wybije jej z głowy "zabawę" i po prostu nie jesteś tym, kim trzeba!
  3. A propos wolności, dawno temu podczas demonstracji Polskiej Partii Emerytów, pewien staruszek na pytanie, dziennikarza: - Dlaczego państwo demonstrują, przecież mamy już wolność! Staruszek z lekkim politowaniem spojrzał i powiedział tak, co pamiętam do dziś, a co moim zdaniem oddaje kwintesencje demokracji i kapitalizmu: - Wolność bez pieniędzy, to niewola w nędzy!.
  4. Po tym co napisałeś ostatnio, zastanawiam się po czym wnosisz, że będzie chciała zdradzać męża? A może ma już kochanka, z którym jest "szczęśliwa"? Po co jej kolejny? Może pomyśleć, ze mąż coś podejrzewa i nasłał ciebie, żebyś ją podpuścił i żeby puściła farbę? Możliwości jest wiele, na spierdolenie sobie życia, dlaczego akurat chcesz do tego użyć tej "nieszczęsnej" kobiety?
  5. No to teraz wyobraź sobie, że twoja ci nie daje, bo rucha ją ten twój kumpel, któremu żonę chcesz sobie wziąć. I co, jak się czujesz? Może masz w dupie, że żona cię zdradza, a ty ją utrzymujesz, ale nie miałbyś "pretensji" do "kolegi"? Zrobisz jak uważasz, ale przygotuj się na to, że ona powie mężowi, że do niej podbijasz i będziesz miał jeszcze większy sajgon. A jeśli nawet nie powie, to nie koniecznie będzie chciał go opuścić, nawet jak da ci ciała. Pobawi się trochę na boku i zostawi w którymś momencie. Miła perspektywa?
  6. Dużą cześć opisałem w rożnych wątkach, wystarczy wejść na mój profil. Co do kosztów. Podstawowy koszt to 1200 pln za 6 godzin (w tej cenie było wszystko, co niezbędne - gps w samochodzie, dwóch ludzi, kamery, paliwa ect). Dobrze wybrałem moment więc zajęło im to 6 godzin pierwszego dnia i ok 18 drugiego. To był główny koszt. Agencji było kilka w rożnym okresie, koszty zbliżone, nie zależnie od zakresu usługi (full wypas, czy np. tylko nagrywanie rozmów z "koleżankami"). Ale to nie wszystkie koszty. Doszły badania DNA dzieci, testament z wydziedziczeniem (choć to najmniejszy koszt). Przy wynajmowaniu fachowców jest trochę niuansów, które wychodzą po drodze, mogę się podzielić doświadczeniem. Przyznam,, że koszty firm detektywistycznych zmusiły mnie do przeszkolenia się samodzielnie w monitoringu elektronicznym, więc jak ktoś zainteresowany służę doświadczeniem. P.S. Przy okazji można dowiedzieć się wiele o innych ludziach, którzy cię otaczają i tym co mają za paznokciami.
  7. Gdyby nie pewne inne przyczyny, moja jeszcze długą wodziłaby mnie za nos, bo jej ufałem. Jak sama powiedziała, nigdy nie przyszło by jej do głowy, że zechcę ją sprawdzić, bo przecież nigdy nie dawała mi powodów do braku zaufania (fakt). Czujecie, nie chodzi oto, czy kłamie, łga i oszukuje, tylko oto, aby pozory zachować. Na zewnątrz zawsze wszytko było cacy, każdy mi zazdrościł. Musiałem zatrudnić zawodowców, bo sam nic bym jej nie udowodnił, tak się kryła (koleżanki też pomogły).
  8. Wie, od samego początku naszej znajomości, że nie przywiązuję, zbyt dużej wagi do wypowiadanych przez ludzi, a szczególnie kobiety, słów, ale do ich czynów. Zrobiła, co zrobiła, przemyślałam sprawę, postawiłem warunki, które zaakceptowała i podjąłem decyzję. Kropka. Co to przyniesie? Zobaczymy. Jeszce za wcześnie żeby powiedzieć, czy żałuję, czy nie. Odejść zawsze można.
  9. Oczywiście, że ona go sprowokowała, ja to wiem i ona temu nie przeczy. Znam sprawę z wieloma szczegółami (detektywi) i wiem, że prosiła go o zerwanie kontaktu wiele razy, ale on nie odpuszczał, czuł, że ona ma potrzebę, a resztę miał w dupie.
  10. Mnie kolega zrobił coś takiego, zniszczył życie mojej żonie i mnie. Ona się zabawiła, kolega sobie poużywał ("żyć bez nie nie mógł"), ale ponoć nigdy nie chciała ode mnie odejść, więc zerwała tą znajomość, a ja nie kopnąłem jej w dupę, tylko ze względu na dzieci. Teraz on ma zryty łeb, ją prowadzam na bardzo krótkiej smyczy (choć nigdy wcześniej bym tego nie podejrzewał, wydaje się, że jej odpowiada krótka smycz, miała nawet do mnie pretensje, że jej nie ustawiłem do pionu, kiedy nie było jeszcze za późno). Moja rada, poczytaj to forum, a dowiesz się jak odzyskać jaja i zacząć prowadzać swoją sucz na krótkiej smyczy, a zapewniam cię, że może będzie ci za to wdzięczna, bo z tego co piszesz, byłeś dla niej bankomatem na każde życzenie, a słyszałeś kiedyś o takim zboczeniu żeby, ktoś szanował/kochał się w bankomacie? Masz intercyzę, w dużej mierze jesteś wygramy na starcie. Żony kolegi nie ruszaj, bo do tragicznych skutków możesz doprowadzić. Tu emocje i konsekwencje są o niebo wyższe, niż przy obcych. Musisz zaruchać 10/10, chłopie idź do dobrego burdelu lub do klubu. Taniej, bezpieczniej i sumienia nie zszargasz, bo ono długo się goi.
  11. Wielu ludzi jest jak lustra (empatia), wysyłasz w ich kierunku pozytywne sygnały, a oni ci je odbijają/odwzajemniają. Jedni doszli do tego sami, inni zostali tak wychowani. Emanujesz pozytywną energią, jesteś pomocny i uprzejmy, to możesz liczyć na uprzejmość i bezinteresowność innych. Chodzisz naburmuszony, jesteś opryskliwy i chamski, radź sobie sam, nikt z własnej woli ręki ci nie poda. Jeśli ktoś tego po prostu nie czuje, to kalkulacja jest prosta. Lepiej być nastawionym pozytywnie do świata i innych organizmów nas otaczających, bo to może ci się zwrócić, nie mówiąc o zbawiennym wpływie na swoje własne samopoczucie.
  12. Zakupy je odprężają. Odprężenie przynosi medytacja, a medytacja, to min. oczyszczenie umysłu z wszelkich myśli i po prostu istnienie. Ja mam inny przykład co do robienia zakupów przez niektóre kobiety (bo mężczyzn na pewno to nie dotyka, no chyba, że gei lub trans). Taki dialog przy sklepowej półce, na zakupach na grilla. Ona - No nie, muszę kupić ten dżemik! (słoik o pojemności dwóch łyżeczek do herbaty) On - Na cholerę ci dżem na grillu? Ona - na nic! Ale zobacz, jaką on ma piękną zakrętkę! I kupiła ten dżem P.S. A wiecie kto płacił?
  13. Gotów przychylić się jestem, że dla nieprzygotowanych (nie prepresów) lepiej będzie w wojsku. Ucieczka? O ile zakładamy, że wojna nie będzie naprawdę globalna. Jeśli np Chiny zyskają przewagę, mają wystarczającą ilość ludzi, żeby sięgnąć po najodleglejsze zakątki świata, bez wysługiwania się miejscowymi. Może nie od razu, ale z czasem. O ile można założyć, że wojna nie będzie globalna, to są inne zagrożenia, bardziej globalne, a wtedy nie ma gdzie uciekać. Światowy, niekontrolowany krach gospodarczy, uderzenie asteroidy, wybuch mega wulkanu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Superwulkan), ect. A co za tym idzie brak prądu, z czasem ropy, gazu, chleba, wódki, a nawet wody, czy możliwości hodowania roślin. Takie cuś być może przetrwają tylko najlepiej przygotowani. Jak się przygotować? Własna ziemia, domek opalany drewnem, własna studnia, własne warzywa i owoce, własne zwierzęta, (duża piwnica, gdzie można przechowywać zapasy), własna maczeta i wielki karabin z dużą ilością kulek, żeby tego wszystkiego bronić. A jeszcze lepiej jeśli będzie was kilkudziesięciu w takiej wiosce, a każdy będzie umiał coś lepiej od innego. Użyteczne umiejętności: lekarz, kowal, stolarz, rusznikarz, cieśla ect. Uprawą roślin, hodowlą i myślistwem powinien parać się każdy. P.S. W Patagonii, Australii czy Kanadzie jak zaszyjecie się w głuszy, na wypadek wojny, też powyższe umiejętności i możliwości są jak najbardziej wskazane. PZU - Przezorny Zawsze Ubezpieczony.
  14. Jesteś jasnowidzem, czy co? Przecież ty już wiesz co się wydarzy. Nie przeraża cię to? Czytałeś forum? To powinieneś wiedzieć, że ta wizja się ziści . Jeśli wolisz kobiety silniejsze o siebie, starsze, pogódź się z miejscem pantofla, czyli pod łóżkiem swojej Pani, która będzie w nim zabawiać się z twoim najlepszym kolegą (wcześniej czy później to nastąpi). A ty będziesz tylko do pilnowania dzieci, sprzątania i prania. Na tej drodze na pewno nie spotkasz romantycznej miłości (bo prawdopodobnie takowa nie istnieje, a jeśli już, to jest ulotna i krótkotrwała). Romantycznie i platonicznie to mężczyzna może kochać co najwyżej siebie. Jesteś doktorantem. Podejdź do sprawy naukowo. Zacznij od płatnych spotkań z kobietami (www.eamore.com). Bez choćby pewnej wprawy, a co za tym idzie pewności siebie, w sprawach seksu (z kobietami), raczej nie popchniesz sprawy do przodu. Spotykaj się z ludźmi (hobby które wiąże się ze spotkaniami innych osobników, sport, wolontariat., pielgrzymki ...). Lepiej późno niż wcale. Nigdy nie daj poznać, że masz kasę. Nie sknerz, ale i nie rozrzucaj lekką ręką. Chcesz zaszaleć, szalej wydawaj na maksa, ale nie wiąż jakiejkolwiek przyszłości z ludźmi, których poznasz podczas takiej imprezy. Po jakimś czasie zauważysz, że oczekują coraz więcej, a jak nie dostają, odwracają się na pięcie i odchodzą. Chcesz, żeby kobiety zaczęły widzieć w tobie mężczyznę? Musisz być wyrazisty, stanowczy, przekonujący ect., we wszystkim co robisz. Rodzina. Tak fajna, ale jeśli ty nią kierujesz (kobieta będzie cię "kochać" tylko jeśli będzie wiedzieć, że stoisz na czele tej rodziny, one tego oczekują), gdy robisz to umiejętnie i wiesz gdzie zmierzasz. Romantyzm w tym układzie jest wtedy, gdy dajesz prezent swojej kobiecie bez powodu, a gdy minutę potem ona coś odpierdolili, ostrą zjebę, ze stanowczym oczekiwaniem poprawy jej zachowania. Tak wygląda, w oczach kobiety, prawdziwy romantyk (moim zdaniem).
  15. Już opisałem tą historię w innym wątku: ale tu też pasuje. Kuzynka koleżanki odwiedziła ją w wakacje. Widać było, że chce się wyszaleć i poszaleliśmy, choć nie tak do końca (miała dopiero 16 lat jak okazało się na koniec). Po ok. 2 tygodniach pojawiła się starsza siostra tej kuzynki i z rozbrajającą szczerością, na pierwszej imprezie powitalnej powiedziała mi, że przyjechała, bo siostra jej mówiła, że ze mnie fajny gość. Z nią już poszedłem na całość. Po jakimś tygodniu koleżanka dzwoni i pilnie wzywa mnie do siebie (kończyła liceum i mieszkała jeszcze z rodzicami). Przychodzę, wprowadza mnie do swojego pokoju i wychodzi. Wpada ta starsza kuzynka i mówi mi coś takiego: - słuchaj, obok w pokoju jest mój chłopak. Przyjechał mi się znów oświadczyć i ja nie wiem co robić. Czy mam się zgodzić? Ja na to- za ścianą czeka twój chłopak, który prosi cię o rękę, a ty pytasz gościa, którego znacz od ok. tygodnia czy masz się zgodzić? - Tak - mówi- ale ja chcę być z tobą, co mam mu odpowiedzieć? Wiesza się na minie i uderza w ślimak. Dla mnie to był wstrząs, poczułem światło w swoim umyśle, wszytko stało się jasne i klarowne. - odpowiedz co chcesz- mówię - ale ze mną nie masz co wiązać jakiejkolwiek przyszłości. Po roku byli już małżeństwem.