Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ziomek

Użytkownik
  • Zawartość

    40
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

50 Świetna

O Ziomek

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

205 wyświetleń profilu
  1. MENSPORT22

    Dość ciekawa i oryginalna historia.
  2. Sposób na rozpropagowanie forum

    Nie popieram hedonizmu, nihilizmu czy dekadencji. Jednak pomyślałem ( być może niepotrzebnie) o wyplenienie tego syfu, plus uratowanie życia zagubionym samcom. Ale... Jest przysłowie, że co komu jest pisane, to czeka rozkraczone. Dlatego po przeanalizowaniu komentarzy pomyślałem, iż ci co chcą, to i tak tu przyjdą. A resztą? Świata raczej i tak nie zbawimy, ale swoje życie, na lepsze, jak najbardziej.
  3. Sposób na rozpropagowanie forum

    Może źle to ująłem. Chodziło mi o niecodzienne historie. Niekoniecznie przekręcone. Ogłoszenie byłoby prawdziwe np. " pozdrawiam ptaka, który obsrał mi głowę na ławce w parku, podczas randki ( teraz serio nie kłamie:D)", albo " nie pozdrawiam typka z bloku, który rzucał ludzi jajkami". W komentarzach byłyby podane linki do wartościowych tematów, felietonów, audycji. Ale potrafię przyjąć Wasz punkt widzenia. Po części traktuję forum, jak święte miejsce, dla prawdziwych wybrańców, ludzi oświeconych. Więc, przypuszczam, że to byłby lipton. Bo na 1 spoko samca, mogłoby przyjść 10 trolli. Z drugiej strony jest szansa, że ten jeden samiec zostałby bardzo wartościowym użytkownikiem. Ale to już są domysły. Jak wspomnieliście forum ma inne priorytety. Zapomniałem o pewnych ideach, które tu obowiązują. Być może kiedyś lepszy sposób promocji i się tym podzielę. Jak np. Logo sponsora na koszulkach sportowców.
  4. Witam. Od razu zaznaczę, że ten pomysł jest dość kontrowersyjny. Doszedłem do wniosku, iż trzeba zrobić coś przypałowego, coś co wzbudzi w ludziach skrajne emocje. Przeanalizowałem w pośpiechu gwiazdy filmowe, celebrytów lub nawet sportowców, którzy chcą zachować swoje 5 minut sławy i stwierdzam następującą prawidłowość. Sukces lub pewne osiągnięcie samo się obroni, pomimo wpadki. Mam tu na myśli m. in. Michaela Phelpsa i jego " kłopoty" z trawką. Ale przejdźmy do sedna. Ostatnio umieściłem na facebooku, barwne ogłoszenie, na tablicy fikcyjnego użytkownika, o nazwie " Spotted " dowolne miasto"". Post dostał wiele lajków, jak na moją okolice. I tu nasuwa się sugestia. Czy warto byłoby pisać kontrowersyjne, nietuzinkowe, zmyślone lub intrygujące ogłoszenia, a pod nimi zamieszczać posty z linkami do kanału Radio Samiec lub innych stron, które stworzył pan Marek? Prawdopodobnie dużo osób zignorowałoby podane link, odrzucając ich sprawdzenie. Ale ludzie bardziej rozgarnięci mogliby się wciągnąć i być cennym nabytkiem dla forum. Co o tym sądzicie Bracia?
  5. Stalking na wykop.pl - koniec "zabawy".

    W piątek miałem nieciekawe myśli. Martwiłem się nawet o Pańskie życie. Dopiero temat, który zamieścił pań Mosze Red, mnie uspokoił. Dlatego jestem uradowany, że sprawą zajęła się prokuratura, a także ma Pan ochronę prawną. Trochę przejęły mnie groźby związane, z wjazdem na chatę. Choć teraz wydaje mi się to bajką, tak jak liczne pomówienia, które miały wywrzeć negatywny wpływ na społeczeństwo. Piękna kontra, jak w " Ojcu Chrzestnym" lub " Omercie", na płaszczyźnie, w której praktycznie sami się pogrążyli, wyprowadzając ciosy w siebie. Doskonała strategia z udawaniem słabości. Wspomniana wcześniej sytuacja pokazuje, co Sun Tzu miał na myśli, z wprowadzaniem dezinformacji. Pozdrawiam i życzę po raz kolejny dużo wytrwałości.
  6. Zaliczone.

    Teraz widzę niebo pełne marzeń :-). Dzięki :-D. Jedna osoba polecała mi doktora ( oczywiście, za zaliczkę), który przygotowały mnie do testów psychotechnicznych. Na szczęście uparłem się, że sam się przygotuje. Opłaciło się, ponieważ z każdym dniem czuję się silniejszy, dzięki wypracowaniu pewnych nawyków i zdobyciu pewnej wiedzy ( ciągle jestem jej głodny). Teraz wiem, że każdy problem ma jakieś przesłanie i jest próbą charakteru. Teraz używam logiki, oraz talentów ( ciągle je odkrywam, a te które mam szlifuje) a nie emocji, aby pokonać przeciwności losu. Nie boję się niepowodzeń, tak jak kiedyś. Wady, natomiast staram się obracać w moje największe zalety. Tak poza tematem. Pogodziłem się ze starszym bratem, a z bratową utrzymuje neutralny grunt ( na ostatniej imprezie rodzinnej w ogóle mi nie docinała, czego nie można powiedzieć o innych " ofiarach" jej kompleksów, głównie dlatego, że ją ignorowałem i traktowałem jak powietrze).
  7. Zaliczone.

    Na razie zaliczyłem testy psychotechniczne. Wyniki, z wnioskiem o przystąpienie do służby przygotowawczej, zostały wczoraj wysłane do komisji uzupełnień. 20-21 sierpnia dostanę informacje zwrotną od WKU w " moim mieście", czy wniosek został pozytywnie rozpatrzony. Jeśli zostanie, to od 5 września zaczynam służbę przygotowawczą ( prawdopodobnie w Toruniu lub Bolesławcu). Odmowa oznacza tyle, iż będę musiał czekać do stycznia, na kolejne szkolenie. W każdym razie, swoje zrobiłem i teraz mogę czekać spokojnie na rozwój wydarzeń :).
  8. Zaliczone.

    Witam:). Dzisiaj był ten dzień, na który czekałem cały rok. Dzień, który miał pokazać, czy jestem gotów dostać się na szkolenie początkowe do wojska. To był rok w którym, momentami bardzo cierpiałem, ponieważ ten sukces rodził się w bólach. Jednak warto było tyle cierpieć, momentami się męczyć, ponieważ czuję, że staje się silniejszy oraz pewny siebie, jak nigdy w życiu. Nie zapominajmy o samoakceptacji. Na badaniach psychotechnicznych wypadłem niemal perfekcyjnie. Niemal, ponieważ z początku się trochę stresowałem. Na szczęście zachowałem pogodę ducha, co w połączeniu z moim opanowaniem ( zero tików nerwowych, wyprostowana sylwetka, pewne spojrzenie, głowa wysoko, bez drgań) sprawiło, że odniosłem sukces. Odpowiedzi udzieliłem tak dobrych, iż pani psycholog nazwała mnie kłamcą. Wyjaśniłem jej sytuację, oraz przypomniałem zasady. Czyli rozpatrzono mój rozwój od lipca 2016 do dzisiaj. Szanowna pani psycholog była wręcz zszokowana... Nie mogła uwierzyć w mój progresu. Dla niej to było nieprawdopodobne, że aż tak się podciągnąłem bez pomocy psychologa lub terapii. Wspomniałem jej o czytaniu książek oraz wykonywaniu afirmacji. Uwierzyła. Na pozostałe pytania odpowiadałem składnie, zaznaczając moją samodyscyplinę, nieugiętość, zaangażowanie, pracowitość. Podsumowując, szanowna pani opisała wyraz mojej twarzy, jako nieprzenikniony i była zdziwiona brakiem radość, oraz uśmiechu z mojej strony. Przypomniałem o mojej powściągliwości. Oczywiście lekko się uśmiechałem, aby pokazać jej cień emocji. Jestem zadowolony. Dałem sobie radę z moimi demonami z poprzedniego roku. Lecz, przede mną kolejne wyzwania. Dzięki czcigodni Bracia!!! Bez Waszych sugestii, pozytywnej energii i książek Guru, nie byłbym tym, kim jestem teraz. Drzwi się otworzyły, przede mną droga, długa i kręta.
  9. Starożytna Afryka

    Dzięki. Nie omieszkam sprawdzić przypisów:). Większości kontynentu, zapewne tak. Obrazki mnie rozbawiły;). Ale nie zapominajmy o piramidach.
  10. Starożytna Afryka

    Poszukuję dobrych i wiarygodnych książek dotyczących starożytnej Afryki lub jej poszczególnych państw. Szanowni Bracia, znacie jakieś tytuły, godne uwagi?
  11. Niezapomniane wydarzenie

    Nie wiem. I szczerze wątpię, czy jeszcze zamieszkuje moje okolice. Na razie mam inne cele. Na kobietki jeszcze przyjdzie czas;)
  12. Niezapomniane wydarzenie

    Ja się tam cieszę, że miałem taką sytuację. Przynajmniej uświadomiłem sobie, iż mam jaja i nie zawaham się ich użyć, jeśli natrafię na ładną klientkę i na dodatek chętną ( choć widząc perspektywę ślubu i dziecka, szybko mogę stracić ochotę na cokolwiek). Ostatecznie nic z tego nie wyszło i nigdy więcej jej nie spotkałem, czyli ta historia nie kończy się happy endem, jak w komediach romantycznych. Dlatego trochę się dziwię, że osiągnąłem taki stan na trzeźwo. Jedyne halucynacje miałem podczas biegania, gdy byłem bardzo odwodniony i przemęczony. Kiedyś się tym ekscytowałem. Teraz podchodzę do tematu na chłodno i z dystansem. Po to właśnie założyłem ten temat, by się upewnić, czy to był bardzo wysoki haj hormonalny. Jako naiwny małolat mogłem myśleć, że ta laska, to jakiś ideał. Ale po nabyciu pewnej wiedzy doszedłem do wniosku, że to mogło być zwykłe dziewczę, które wywołało u mnie skrajne emocje seksualne. Zauważ, że opisałem ją tak, jak zapamiętałem. A teraz, jako starszy o 6lat człek, który nie jest prawiczkiem i inaczej podchodzi do pewnych spraw, rozłożył tą sytuację na czynniki pierwsze. I wysnułem wniosek. To były szczyty haju hormonalnego. Nie jakieś wyższe uczucie, tylko nasze ( moje i jej) zwierzęce pożądanie, rodem z prehistorii. Blondyna była silnym bodźcem, pobudzaczem, a ja po prostu przypomniałem sobie instynkty z dziada pradziada. Tyle, że żyjemy w innych czasach i nie mogłem się na nią rzucić i porwać do jaskini.
  13. Kilka lat temu spotkało mnie dziwne wydarzenie. Z początku myślałem, że trafiłem na swoje kobiece wcielenie, jednak po nabyciu pewnej wiedzy przypuszczam, że to było najsilniejsze uczucie pożądania jakie przeżyłem w życiu. Ale czy na pewno? Przechodząc do konkretów. Byłem wtedy rozczarowanym 18-letnim prawiczkiem, którego w dość bolesny sposób uświadomiła pewna dziewczyna, iż nic między nami nie będzie. W sumie pewne rzeczy mi uświadomiła i olśniła ( przegrałem przez nachalność, brak eskalacji, moją grzeczność, poprawność oraz wpakowanie do szufladki " friendzone"). Moje rozczarowanie trwało kilka miesięcy. Aż przyszedł pewien piątkowy dzień, w środku września. Tego dnia, po zakończeniu praktyk, udałem się do innej szkoły na stołówkę. Zamyślony stawiałem kolejne kroki, nieświadomy, co mnie miało spotkać. Gdy zbliżałem się do byłem szkoły, w której była umiejscowiona stołówka, z budynku wyszły dwie osoby. Widziałem je kątem oka. I w tym momencie zostałem znokautowany. Niebieskooka blondynka skrzyżowała się ze mną wzrokiem w tym samym momencie. Jakbyśmy razem tą chwilę czekali całe życie. W jej spojrzeniu było coś, co nie pozwalało nam od siebie oderwać wzroku. Momentalnie wytrzeszczyłem oczy. Serce zaczęło mi kołatać, jakbym wykonywał nadludzką pracę. Palce u rąk się trzęsły. W brzuchu odczułem ścisk. W ustach momentalnie moja ślina wyparowała. Kolana miałem jak z waty. Poczułem mrowienie z tyłu głowy ( telepatia?), oraz jej energię i miałem wrażenie, że ona wewnątrz przeżywa, to samo co ja. Nawet kutas mi stanął, a także odczułem łaskotki na mosznie. Gdy się zbliżaliśmy do siebie, to mnie coraz bardziej zatykało, a czas zwalniał. Jak się zbliżyła do mnie na wyciągnięcie ręki, to momentalnie się lekko uśmiechnęła. Miała najmilszą twarz i najszczerszą aurę, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem. Chciałem się odezwać, ale byłem w takim szoku, że nie potrafiłem. Miałem ściśnięte gardło. Po wszystkim tak odleciałem, że doznałem amnezji. Bez kitu nie mogę sobie przypomnieć, co się ze mną działo przez jakieś 5 następnych minut. Co to było? Po tym doświadczeniu wiem, że ktoś na mnie czeka i na bank będę miał kogoś, albo wiele kochanek. Od tamtej pory nie boję się odtrącenia. Jak i również czyje, że trafię na jakąś konkretną kobietę. Ta historia wydarzyła się na serio. Nie jest przerysowana. Wszystko, co czułem i widziałem dokładnie opisałem. ty
  14. Niesamowity debilizm

    Doceniam Wasze wsparcie. To po części dzięki Wam pozbyłem się moich wątpliwości z poczatku maja. Jeszcze chwilę pomieszkam. Góra dwa lata. Warunkiem jest stabilność finansowa. Sytuacja jest już spokojna i stabilna. Tak jak mówiłem, pewnie brat pewnie zaczął się rozczulać i mu przeszło. Nawet odzywamy się do siebie normalnie półzdaniami. Bratowa oczywiście nie może znieść tej " zniewagi", przez co nawet się na mnie nie patrzy. Marnych prowokacji nie było i na razie się nie spodziewam. Przypuszczam, że gdy usłyszę od kogoś, z tej dwójki pochlebstwa, to prawdopodobnie zostanę poproszony o " pomoc", a raczej wykorzystanie mnie. Tyle, że to już się wcale stać nie musi. Chce być jednak elastyczny, biorę pod uwagę każdy możliwy scenariusz, przez co nie będę zaskoczony najgorszą intencją. Aczkolwiek będę na to przygotowany. Ps. Panowie, jeszcze niecałe trzy tygodnie i dam Wam znać, czy zaliczyłem testy psychotechniczne na szkolenie początkowe do wojska:)
  15. Ostatnia kłótnia z eks. Ona: Ty nigdy kogoś takiego jak ja nie znajdziesz. Poza tym zasługuję na kogoś lepszego. Ja: Fakt. Radzę ci wyrwać gwiazdora porno lub jakiegoś Arabskiego księcia. Wtedy będziesz mogła leżeć cały czas w łóżku, jak kłoda. Loszka zaczęła płakać, że ją upodliłem i poczuła się beznadziejnie. Oraz zwątpiła ( przynajmniej na krótko) w swoją seksualność. W konsekwencji mogłem się ucieszyć, że pozbyłem się pasożyta, jak i również osoby, przez którą byłem próżny.
×