Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ksanti

Użytkownik
  • Zawartość

    270
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

147 Świetna

O Ksanti

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Azja = azjatki, blondynki, psychologia, gitara, pływanie, snowboard, cywilizacje, finanse

Ostatnie wizyty

1075 wyświetleń profilu
  1. Dzisiaj trochę poczytałem sobie zagraniczne blogi i oglądnąłem filmiki na yt odnośnie randkowania w Japonii. Przyznam szczerze, że dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy ale i natrafiłem też na dosyć mocny artykuł, który sprawił, że zacząłem się zastanawiać nad tą ciemną stroną medalu. Wygląda na to, że w Azji panuje równie wielkie spierdolenie jak na zachodzie a jedynie potrafią się dobrze z tym kamuflować. Między innymi z tego opisu wynika, że Japonki kulturowo różnią się od białych, pośredniością w komunikacji (nigdy nie powie wprost, więc łatwiej manipulować) do tego shit testy są jeszcze większe. Reszta software'u raczej bez zmian. Tyrają w korpo po 12h, między czasie chodzą po klubach (nie wszystkie) a po 30 szukają sobie bogatego łosia z zachodu. Czasem budzą się z tym za późno. Przy tym księżniczkowatość level Asia (Instagramy i Twittery popularniejsze tam od fb), bawią się w niezależne kobiety, przyciąga je do wartości zachodnich. Ostatnio pewna Japonka na czacie mi pisała, że wiele dziewczyn tam żyje "dziwnym" życiem. Do tej pory nie wiem do końca co to oznacza, ale wspomniała coś, że nie potrafią się dobrze zachowywać, są nadpobudliwe, przy tym zero ambicji życiowych itd. Trafić tam ideał chyba jeszcze ciężej niż u nas, z racji barier kulturowo-językowych oraz anonimowego życia w tłumie. Sama aglomeracja miejska Tokyo liczy tyle mieszkańców ile cała Polska. Ładne Japonki to są nawet 11/10 ale bez milionów na koncie i pozycji społecznej to chyba ciężko taką zapoznać, plus cała gromada zachodnich orbiterów. Taką to zapłodnić i spierdolić... żartuje Co do rozłąki z dziećmi jest jeszcze większy hardkor niż u nas. Ojciec w przypadku rozwodu może już nigdy w życiu nie zobaczyć dziecka. Korea idzie podobnym śladem co Japonia. Potem Chiny itd. Zostaną latiny, murzynki i muzułmanki. No albo nasze kochane i wiecznie sfochowane panie. To ostatnie już tylko z samej wygody bo rzut beretem i relatywnie mniej hajsu pójdzie (na podróże i inne koszty rodzajowe) Artykuł http://www.returnofkings.com/38058/the-ugly-reality-of-dating-japanese-women Co o tym sądzicie?
  2. Jak mieć prawdziwie "wyjebane"..

    Też chciałbym opanować mistyczną sztukę wyjebanizmu Na pewno dobrym gruntem do opanowania tej sztuki jest zostanie pustelnikiem lub wersja light niezależność finansowa.
  3. Jaki kurs tańca?

    Niby racja. Ale z tym poznawaniem to jak na razie słabo A jak poznam to albo poniżej 7 (dla mnie nie atrakcyjna) albo nie zainteresowana lub zjebany charakter. Poznanie fajnej laski jest jak wygrana w lotto Dlatego chciałbym sobie zwiększyć szanse na różne sposoby. Nie lubię zaludnionych miejsc. Zdecydowanie pójdę i obczaję obydwa!!! Może rzeczywiście polubię taniec. Taniec całkiem spoko jedynie ta muzyka... ultra białorycerska i aż uszy bolą od wokalu Swoją drogą bardzo fajna pani, pewnie dużo takich słucha/ tańczy do disco polo. No chyba faktycznie nie ma co liczyć na znalezienie dziewczyny do związku na parkiecie To tak sobie żartuje bo raczej i tak nie gustuje w tancerkach/ zobaczymy. Dlatego może faktycznie ta bachata będzie dobrym wyjściem na rozwój. Aczkolwiek tak jak napisałem wcześniej, obczaję zarówno disco foxa jak i bachatę, ewentualnie coś innego jak mi się spodoba.
  4. Zagadka na dziś: ładna czy brzydka?

    @Brat Jan Mówisz masz. Osobiście niezbyt mi się podoba, ale dałem takie pierwsze lepsze zdjęcie z gugla jako kontrast. Na upartego 7 mogłoby być. U tej lekarki nie podobają mi się głównie duże brwi, hakowaty nos i kształt dłoni i stóp. Aczkolwiek wierzę w to, że ktoś może po prostu lubić takie kształty i w ogóle. Link do jej Insta, wniosek masa tapety na twarzy i typowa fitnesiara. Do sylwetki nic nie mam bo sam lubię szczupłe.
  5. Zagadka na dziś: ładna czy brzydka?

    O kurcze. To macie naprawdę niskie wymagania co do wyglądu kobiety Uważam, że obiektywnie nie jest ładna a do niektórych zdjęć po prostu bardziej korzystnie się ustawiła. Na realu na pewno wygląda gorzej. W internecie pełno takich zdjęć to już się przyzwyczaiłem do tych tricków. Patrzę na zdjęcie numer 2 i sobie myślę - no f**** way. Powyższe oceny typu 7 to bym rozumiał ale przy poniższej twarzy.
  6. Zagadka na dziś: ładna czy brzydka?

    U mnie bardzo słaba, poniżej skali "ruchable". A tak w ogóle blondynki i Azjatki foreva
  7. Jaki kurs tańca?

    @Salsero Raczej nie lubię muzyki disco polo. Przede wszystkim chciałbym iść na jakiś kurs i poznać laski (niekoniecznie na związek). Aczkolwiek głównie związek (tłumaczyłem wcześniej), jeśli się da to może być ta mistyczna kochanka, ewentualnie "wing" i przyjaciółka, która ma ładne koleżanki. Na pewno dobrze jest też uczyć się czegoś co później się w życiu przyda. Generalnie też nie mam zbyt wielkiego pojęcia gdzie i w jakich okolicznościach można wykorzystywać określony taniec. Moim zdaniem na imprezy chodzi się głównie po to aby kogoś poznać. Jak wspominałem nie lubię za bardzo tańczyć, chociaż może tylko tak mi się wydaje. Poznanie fajnych dziewczyn uważam za dobry motywator. Zwłaszcza, że mam ogólnie mały kontakt z ludźmi. To teraz rozważam wybór między disco foxem a bachatą. Raczej nie chodzę po klubach i nie lubię klimatu gdzie jest dużo ludzi, więc disco fox chyba niezbyt no nie? Gdzie taki disco fox w ogóle się wykorzystuje? Nie znam się na tym kompletnie. To jakie są Twoje doświadczenia z samicami i tańcem? W sensie poznawania i relacji. Czy muzycy mogą mieć łatwiej z tańcem?
  8. Tak bardzo prawdziwe. Chociaż w realu z tego co zauważyłem przeważnie to patologiczne dziewczyny chodzą po ulicy jak pani ze zdjęcia po lewej Jednak do samych zdjęć taki strój jest równie bardzo nie elegancki. Przeglądam czasem Insta. Tam panuje kult fitnessu, pseudo modelek i celebrytów na każdym kroku. Jest też dużo facetów modnisiów i fitnesowców. Dobre jest to, że można sobie wybrać co się obserwuje. Z obserwacji tych "modelek" jak i tego co widuje na ulicy stwierdzam, że dziewczyny ubierają się w taki sposób, że gdyby ubrały na siebie worek na ziemniaki to nie byłoby większej różnicy. W połączeniu z ogólnym poziomem zaniedbania to tragedia. Włosy, manicure (sztuczne to mega tandeta), pedicure itd. Myślę, że wielu z nas zwraca uwagę na takie szczegóły. To mi się podoba, ale też zastanawiam się czy po prostu ta pani nie nadrabia ładną buzią Reszta jak dla mnie passe. Nie każde suknie są ładne. Pierwsza wygląda jak szlafrok po kąpieli. Druga jak zasłona okienna. Trzecia i czwarta zbyt obcisłe i wyglądają jakby były za małe. Do tego trzecia wygląda jakby jej wystawały majtki. Złoty kolor to tandeta, chyba, że tylko na sylwestra albo karnawał. Ogólnie rzecz biorąc niektóre panie najlepiej wyglądają bez ubrania Co do mody to dobrym przykładem są Azjatki (Japonki, Koreanki i tam gdzie burżuazja). Operują na dwóch skrajnościach. Albo ubierają się mega źle i tandetnie albo idealnie. Jednak to dobry wskaźnik do odsiewu pewnych samic. Poniżej kilka ciekawych przykładów od skośnokich pań. Na Pinterest jest bardzo dużo fajnych zdjęć, ale linkowanie tam nic nie daje. Jak ktoś chce sobie pooglądać zdjęcia to trzeba założyć konto https://pl.pinterest.com/pin/352054895861760879/ Tutaj skorzystam z tylko trochę gorszych zdjęć dostępnych na guglu (bardzo ciężko jest znaleźć coś fajnego), aczkolwiek też bardzo często prowadzą do Pinta. Zastrzeżenie takie, że modelki raczej szczupłe, ale na tym Pintereście sporo zdjęć dziewczyn z ładnymi buziami i idealnie ubranych. O ile Azjaci wyglądają jak krypto geje o tyle od eleganckich Azjatek naprawdę sporo można się nauczyć. Tradycyjnie na początek kimono. Zgrabna koreanka w sukience. Te kwiatki jakieś dziwne ale ogólnie jest dobrze. Przykład modnej tandety made in Korea. Chociaż zapewne czerpała motyw od znanego polskiego stylisty "Janusza". Powinny być takie mundurki dla uczennic i studentek Tutaj przykład, że styl biurowy też może być efektowny. Pani przypuszczalnie zapomniała o rajstopach i zapięciu koszuli Eee, znaczy chyba pomyliłem działy Za szczyt tandety uważam ubiór dziewczyn, które na ulice wychodzą w: dresach, pseudo indyjskich motywach, stylu reagge, bluzach, (zazwyczaj) legginsach, glanach/ ubiorze na "metala", no prawie wszystkie sub-kulturowe odchyły. Powyżej u Eleanor był przykład z różową/ fioletową sukienką. Moim zdaniem jest to bardzo niesmaczne Przypomniało mi się połączenie sukienki z tenisówkami Albo plecaczek jak torebka. Dla chcących się wyróżnić polecam strój "średniowiecznej" wojowniczki. Zawsze się sprawdza Na koniec "mądrość ludowa": Ładna kobieta prawie we wszystkim będzie wyglądać dobrze. Mniej ładna musi uważać w co się ubiera Oczywiście najlepiej być ładną, zadbaną i jednocześnie dobrze się ubierać.
  9. Jaki kurs tańca?

    Ooo dobrze wiedzieć. Jestem ukierunkowany bardziej na związek. Myślę, że do innego typu relacji nie mam predyspozycji zarówno fizycznych jak i psychicznych. Co nie znaczy, że jestem brzydki. Po prostu mocno się przywiązuje a i też wolę porno, niż relacje bez uczuć. Nie zakocham się w lasce, która miała sporo przygód jak i ze skłonnościami ku temu. Do tego ostatnio mam dziwne problemy zdrowotne, więc mógłbym nie uciągnąć pewnych spraw xD Dlatego głównie związek ale jeśli nie trafi się do tego czasu odpowiednia dziewczyna to... różnie to bywa. Nie lubię lasek co chodzą po klubach i muszą się wyszumieć bo wiem, że tylko same z nimi problemy. Co jeśli taka z kursu będzie chciała cały czas gdzieś chodzić. Mam takie obawy, że jak nie będę chciał tańczyć to laska po jakimś czasie się sfochuje i pójdzie w tango z kimś innym a ponieważ to intymny taniec to mogę mieć dodatkowe problemy z orbiterami. Przede wszystkim szukam ładnej młodej dziewczyny z fajnym charakterem. W drugiej kolejności chciałbym nauczyć się czegoś przydatnego w życiu społecznym co zaowocuje na przyszłość w relacjach z laskami. No i na końcu jakieś inne korzyści. Obawiam się, że gdybym chciał w pełni rozwijać się tylko dla siebie to musiałbym odciąć się od wszystkiego - ludzi, cywilizacji itd. Ale ja chce dziewczynę "poderwać' a nie rzucić o podłogę Widzę, bardzo ciekawie to wygląda
  10. Jaki kurs tańca?

    @manygguh Właśnie popatrzyłem sobie na yt i najbardziej spodobały mi się bachata oraz kizomba. Z czego to pierwsze wydaje się być o wiele trudniejsze. Taki taniec na pewno zaplusuje u latin (może kiedyś jak coś). Tak teraz sobie myślę, że w sumie gadkę mam dobrą, ale mowę ciała strasznie sztywną, może taniec latino pomógłby się odblokować. Zastanawiam się czy okulary nie będą przeszkodą w takich dynamicznych ruchach bo soczewki odpadają. Kizomba, wygląda jakby ciała tancerzy były do siebie niczym przyklejone W sumie ja właśnie jestem taki "przytulaśny" do samic. Oczywiście wolałbym tylko do tych ładnych i mi bliskich. Powstaje w mojej głowie takie pytanie. Czy gdybym znalazł sobie laskę lubującej się w takich tańcach to czy przypadkiem nie lubiłaby później sobie z innymi tak potańczyć. Jakby nie było uważam taki taniec za nieco intymny. Wygląda jak gra wstępna. Bardzo efektowna bachata. Swoją drogą gościu mimo łysiny świetnie wygląda. Jeszcze takie pytanie funkcjonalne-sytuacyjne. Czy taki taniec się przyda na dyskotekach i zwykłych potańcówkach? Co jeśli partnerka nie będzie za dobrze umiała tańczyć? @Tornado Misiowatość mi raczej nie grozi, musiałbym jakieś koksy brać. Z natury jestem zbliżony sylwetką do tego gościa, powoli łysina też się zgadza Na siłownie chodzę aby wyrobić sobie rzeźbę, kaloryfer i spalić tłuszcz ale też bez przesady. Sporty walki to nie moja bajka. Chodziłem kiedyś na karate ale tam wycisk ostry i jak pomyślę sobie o pompkach na kościach to podziękował Też pływam, ostatnio mniej. To jak to z tymi kobietami jest? Dodam, że interesują mnie młode, max 22.
  11. Witajcie bracia. Co prawda jestem przeciwnikiem tańca ale dzisiaj naszła mnie myśl aby w końcu spróbować. Cel to poznać jakieś fajne laski i nauczyć się czegoś przydatnego. Dodam, że trenuję na siłowni jednak jestem szczupły i "zgrabny" jakby co Kilka lat temu chwilkę chodziłem na taniec towarzyski ale wydawało mi się to nudne, walce, stożki itd. Dzisiaj popatrzyłem na wydarzenia fb i są tam jakieś bachaty, kizomby i kij wie co jeszcze. Osobiście nawet spodobał mi się wizualnie disco fox. Jednak nie wiem co dzisiaj jest najlepsze pod kątem poznawania ładnych dziewczyn i ogólnie przydatności na parkiecie. Jakie macie doświadczenia w tej kwestii? Na co najlepiej iść pod kątem 2 celów jakie powyżej podałem?
  12. Seks oralny - pomocy

    Na miejscu partnera cieszyło by mnie samo twoje zaangażowanie, przy tym umiejętności zeszłyby na drugi plan. Swoją drogą jakoś nie przepadam za oralem bo zbyt ciepło w buzi A potem do tego trzeba się całować... Najważniejsze są uczucia i umiejętność czerpania przyjemności z bycia razem. Samo to, że byłaś dziewicą dla wielu mężczyzn jest jak wyróżnienie. Daje zaufanie i poczucie wyjątkowości. Do tego jak jesteś ładna to nie musisz się niczym przejmować.
  13. No nieźle 2 zawody w cenie jednego
  14. Europa ponoć już 100 lat temu miała upaść. Podobno każde pokolenie to powtarza
  15. Rimming ?

    No przy otyłej pannie to każdemu się odechce. Gdybyś zobaczył pachnącą i czystą 10HB to byś pewnie zmienił zdanie
×