Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rapke

Użytkownik
  • Zawartość

    187
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Rapke

  1. Obowiązek to masz dbać jedynie o stan techniczny, baba sobie z tym nie poradzi. A raczej obowiązek masz dbać o bezpieczeństwo. Resztę olej, jej małpy, jej cyrk.
  2. Mam to samo odczucie!!! Hahaha @topic Niech każdy żyje jak chce, jego sprawa, jego życie. My mamy większą wiedzę teoretyczną niekiedy również praktyczną. Nie ma co sobie zaprzątać głowy tym jak ktoś podchodzi do życia.
  3. A o co miała pytać? O to co dziś robiłeś? Nie wiedziała jak rozpocząć rozmowę, jak zbudować dalszą interakcje to zapytała standardowo. Ja w tym nic dziwnego nie widzę, sam bym o to samo zapytał jakaś randomową kobitkę z którą bym rozpoczął gadkę przez neta. No czy wy wszystko musicie tak brać dosłownie? Ale tak tak wiem, wszędzie jest drugie dno, a każda kobieta tylko CZYHA by was ograbić, oszukać, zgnoić, zniszczyć. To popadanie w paranoje. To forum jest po to by na błędach doświadczonych braci wiedzieć czego można się spodziewać, a nie na siłę doszukiwać się teorii spiskowych na każdym kroku...
  4. Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    @zuckerfrei żegnaj bracie
  5. WOŚP kolejna edycja

    Ja ponadto chciałbym nadmienić, że Jerzy Owsiak jest synem pułkownika milicji obywatelskiej. Pułkownika Komendy Głównej
  6. WOŚP kolejna edycja

    Owsik tylko w 50% finansuje uzupełnienie braków w sprzęcie instytucji za które de facto odpowiedzialne jest państwo. Reszta idzie na własne struktury i opłaty za imprezy. Znajomy pracuje w Urzędzie Miasta w mojej malutkiej mieścinie na podkarpaciu, 2 lata temu rozmawialiśmy o Wielkiej Orkiestrze Świątecznego Przekrętu i wychodzi na to, że miasto dopłaca do tej zabawy średnio 20-30tys co roku, bo światełko do nieba, bo artyści występujący na scenie :> Może ma to sens w takiej Warszawie, czy Krakowie ale nie w mieście gdzie jest 30tys mieszkańców. Zgodnie ze statutem fundacji WOŚP, tylko pieniądze z działalności gospodarczej fundacja musi wydać na cele statutowe, czyli ochronę zdrowia. Natomiast pieniądze uzyskane ze zbiórek publicznych, aukcji, darowizn, imprez może legalnie wydać na dowolny cel PS Zebrane pieniądze Owsiak przetrzymuje do jesieni danego roku obrachunkowego na lokatach, a z odsetek (kilka milionów zł), jak twierdzi, organizowany jest Przystanek Woodstock. Czy chcecie żeby z waszych pieniędzy banda ćpunów, homoseksualistów i innych sekciarzy spod znaku Hare Kryszna bawiła się i odurzała ? W imię równości, wolności i tolerancji (tfu) ?
  7. Związek;+ i -

    Najlepiej wynieść się do lasu 500km od cywilizacji i wmawiać sobie, że jest się szczęśliwym dzięki złotym radom z forum braciasamcy... No ja już padam na ryj i nie mogę czytać tych złotych rad użytkowników z 10-20 postami...
  8. Łatwo przyszło łatwo poszło, nie masz czym się przejmować i nie ryj sobie głowy, że ją kochałeś. Zauroczyłeś się. Samobóje i inne depresje oraz taka chwiejność nastrojów zwiastuje tylko jedno. Borderline To chyba tyle w temacie. @zuckerfrei W tym samym momencie z tym borderem
  9. Zderzenie ze ścianą po zerwaniu

    Miałem takie same przemyślenia odnośnie poznawania kobiet. Jak przestałem do tego przywiązywać wagę i skupiać się na tym oraz zastanawiać ryjąc sobie niepotrzebnie beret nagle zaczęło ich robić się wokoło mnie sporo. Całe życie przed Tobą, skupiaj się na swojej przyszlości. A jak koniecznie chcesz poznawać to kluby/dyskoteki, wkręć się w jakieś męskie towarzystwo, najlepiej dobra ekipa 5+ chłopaków wtedy jeden przed drugim się popisuje jakich to "dup" nie zna i sprowadzają na zmianę, a Ty korzystasz.
  10. Odpowiedzi braci nie czytam, bo trochę dużo i zapewne już to padło. Borderline albo DDA Uciekaj.
  11. Spędzanie Sylwestra samemu

    No więc o co Ci chodzi? Gdzie okazałem brak szacunku do drugiej osoby? Obraziłem kogoś? No nie sądzę, teraz to ja czuje się atakowany za odmienność zdania. No szczyt hipokryzji :>
  12. Spędzanie Sylwestra samemu

    Dalej róbcie sobie kuku, że samotność i spędzanie czasu jak alien jest spoko :> Nie wiem skąd te lansowanie życia w odosobnieniu. Każdy żyje po swojemu, ale niektóre przemyślenia zostawcie dla siebie, wchodzą tu młodzi, traktujący forum jak wiedzę objawioną. Wmawiają sobie potem forumowe mądrości nie rozumiejąc ich i żyją w konflikcie ze sobą co pogłębia ich nieszczęście. Póki jest czas bawcie się, wychodźcie do ludzi, spędzajcie miło czas, budujcie relacje z innymi - to też procentuje wzrostem pewności siebie...
  13. Wygrałeś życie, masz racje, traktuj to jako doświadczenie. Pewnie jesteś przed 30stką więc całe życie przed Tobą. Nie obwiniaj się o nic, nie rozmyślaj o niej, żyj dla siebie, ciesz się życiem. Ludzie robią sobie większe świństwa po dłuższym wspólnym pożyciu. Nie masz z nią ślubu, dzieci, wymiksowałeś się z tego "na farcie". Pamiętaj, porządnie do faceta stracone raz już nigdy nie wróci. Witaj bracie w nowym, lepszym życiu. Życzę powodzenia i sukcesów, a szczęście siedzi w Tobie, odkryj je!
  14. Oświadczyny bez klękania

    Też mi trollem podchodzi
  15. @Waflo Temat świeży więc bez obaw :> @topic Nie jestem w związku, to bardziej friends with benefits ale jestem zadowolony :>
  16. "histerie" bialego rycerza

    Zaprzątasz sobie niepotrzebnie nią głowę. Zajmij się sobą A przy najbliższej okazji tudzież rozmowie na pytanie "co tam" powiedz, że wszystko w jak najlepszym porządku, poznałeś fajną dziewczynę i właśnie dziś idziesz z nią na kawę, zapytaj w co się ubrać, wyślij kilka fotek i niech oceni która stylizacja najlepsza. Dodaj "wy dziewczyny macie podobne gusta, proszę powiedź w czym byłoby mi najlepiej". Albo każe Ci spie**ć albo coś wybierze, wtedy ładnie podziękuj dodając "wiedziałem że mogę na Ciebie liczyć, fajna z Ciebie koleżanka" Zobaczysz co się będzie dziać, większość braci z forum zna dalszy scenariusz, Tobie jednak pozostawię tę frajdę by samemu to odkryć.
  17. Moje urodziny

    Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń, również trafienia szóstki w lotka (nie oddawaj wszystkiego Żanetce!!!)
  18. Zagrożenia płynące z samotności.

    Nie wiem, ja tam nawet jeśli chciałbym nie dałoby rady "być samotnym". Nie wiem czy przez moje przyjazne nastawienie do świata czy przez osobowość, ale przyciągam do siebie ludzi, nie chwale się, ale na prawdę znajomi sami inicjują ze mną spotkania, może dlatego mam takie wrażenie że mam dużo znajomych, może dlatego że mieszkam w małym mieście ( 80tys mieszkańców), aczkolwiek potrafię się zająć sam sobą lubię swoje towarzystwo więc gdyby powyższe sytuacje nie miały miejsca dałbym radę. Oczywiście nie mówię o ekstremalnych sytuacjach gdzie nie mam totalnie nikogo, bo to dla mnie chore. Człowiek to istota społeczna i jeśli nie potrafi nawiązać porozumienia z innym człowiekiem coś z nim nie tak. Nie wiem dlaczego niektórzy na forum tak "lansują" samotność. Ze strachu przed światem? Przed ludźmi? A ty drogi autorze tematu, bracie @Carl93m nie igraj lepiej ze swoją psychiką bo serio styki mogą się popalić :> To o czym piszesz nie jest normalne.
  19. Historia którą chce tu opisać to dla mnie temat otwarty pomimo upływu lat, zostałem zgnojony na wszystkie możliwe sposoby, do teraz myśląc o tym czuje się źle, czuje się wykorzystany, oszukany i gorszy. Nie jest to już tak silne uczucie jak kiedyś, ale nadal boli. Zraniona ambicja i samcza duma. Chciałbym opisać tu ku pożytkowi dla młodego narybku, którego przybywa na forum tę historię oraz dla siebie, będzie to w pewnym sensie moja spowiedź, nikomu tego nigdy nie opowiadałem. Kolejnym faktem przemawiającym o tym by się podzielić tym przykrym doświadczeniem było moje wczorajsze przypadkowe spotkanie w galerii handlowej samiczki występującej w tym wątku. Nie wiedziałem gdzie mam uciekać wzrokiem, całą noc nie spałem i myślałem o całym tym syfie. Pozwólcie, że wyleje tu swoją historyjkę. Miałem wtedy 21 lat, silne parcie na związek, ruchanko itd. Niestety cały czas wpadałem we friendzona, co najwyżej mogłem się przytulić na pożegnanie z jakąś panienką. Tak, wtedy poznałem ją, impreza sylwestrowa, ona niewinna, ładna i ogólnie motylki w brzuchu od pierwszego momentu. Wtedy bym nie dopuścił do myśli jakie gówno kryje się za tym pięknym uśmiechem i niewinnością. Znajomość rozwijała się szybko, smski, gadu-gadu. Byłem w 7 niebie. Nawet się za rękę trzymaliśmy!!! Moja myszka spotykała się ze swoimi znajomymi w gronie których był jej były chłopak, "ale teraz to już tylko kolega" - przecież wierzyłem swojej myszce (Waliła się z nim od pół roku - skąd wiem? Sama mi o tym opowiadała z uśmiechem na ustach ) Było jeszcze dwóch z którymi "fajnie się gadało" i byli "dobrymi kolegami". (Również po czasie się dowiedziałem, że "tylko raz" będąc ze mną w związku "zapomniała się" i "tak jakoś wyszło", "ale wiesz, że Cie kocham?" ) Po czasie jakoś wygasły tamte jej znajomości, najnormalniej w świecie została kopnięta w dupę, teraz byłem tylko ja, 24/7 z telefonem w ręce oczekiwałem prób nawiązania kontaktu z jej strony. Potem trafiliśmy w nieciekawe towarzystwo, alkohol, narkotyki. To z mojej winy, wtedy się obracałem z takimi ludźmi. Teraz to wyszło z niej całe gówno, mimo to dalej biały rycerz kochał swoją myszkę. To co pod moją nieobecność wyprawiała moja luba z kolejnymi "dobrymi kolegami" to ja mogę się tylko domyślić. (Dochodziły do mnie pewne niuanse, ale wydawało mi się wtedy, że to z zazdrości koleszkowie między sobą opowiadają takie bzdury ) Nie mogłem sobie z tym poradzić, nabrałem do niej niechęci, obiecywałem sobie że to koniec znajomości, bo już nie związku, ona zerwała. Tutaj najlepsze, "zrywam z Tobą bo Cie kocham i nie chce żebyś cierpiał przeze mnie, ale możemy się czasem widywać będę dzwonić". No i dzwoniła, codziennie, rozmawialiśmy czasami dobre 2h. Opowiadała mi o nowych kolegach poznanych na dyskotece, że mieli fajne auta, "a Ty kiedy sobie kupisz?" Widywaliśmy się pomimo zerwania od czasu do czasu, nadal o niej myślałem i tęskniłem. Wiedziałem, że trzeba to urwać, ale nie miałem na tyle sił. Gdy opowiadałem, że nasza znajomość w takim wydaniu nie ma racji bytu ona odpowiadała "przecież Cię kocham", (no skoro mnie kocha to faktycznie nie mogę ranić mojej myszki ) Codziennie wysrywanie się na mnie, opowiadanie o nowych kolegach doprowadziło do totalnej ruiny psychicznej. Do tej pory pluje sobie w twarz za to że dałem się tak osrać, że byłem taką bezbronną pizdą, takim nikim, zerem... Historia zakończyła się całkowitym odcięciem od niej, instynkt przetrwać za wszelką cenę wygrał, albo ja albo ona. Straciłem na to wszystko rok życia. Teraz mogę powiedzieć na szczęście tylko rok. Niestety jak widzicie boli nadal. Mówię, już nie tak jak kiedyś, ale ślad pozostał. No i patrzcie drodzy bracia, panie potrafią nienawidzić facetów bo raz zostały zdradzone, bo zostały okłamane, one mają prawo, bidulki Natomiast ja, czy inny z braci niepochlebnie wyrażający się o jakiś patologicznych egzemplarzach, nazywając rzeczy po imieniu, K***a, S**a, Dzi***a zostanie zwyzywany, zgnojony, potępiony. Nie podpisuje wszystkich pań pod ten konkretny przykład, ale dlaczego to one mogą narzekać na mężczyzn i ich wyzywać od najgorszych a my nie?
  20. Rafonix / matko****ca

    Dla mnie to prymityw. Widziałem pare jego filmików, ale to nic ciekawego.
  21. Serio musicie drogie kobitki robić taki syf na tym forum? ;/
  22. Wyszedłem z domu w którym miała być wigilia parę minut przed rozpoczęciem :> Czasami się po prostu nie da :>
  23. Drogi bracie @Baelish takie zachowania mają miejsce nawet w towarzystwie, którego tło jest czysto koleżeńskie. Nie ma kręgosłupa moralnego, tylko chęć udowodnienia że jest się tym lepszym, tym silniejszym, chęć zaruchania. Byłem 2 razy świadkiem takich sytuacji. Scenariusz identyczny jak opisujesz, tylko jeden szczegół był inny, towarzystwo czysto koleżeńskie, ziomki ziomkom takie akcje potrafią robić. To są dopiero padalce :> Związek potraktuj jako ten przełomowy, wywalający Cię z martrixa, kolejne już nie będą takie same, o ile zdecydujesz się w takowy wejść. Cenne doświadczenie dla Ciebie. Już wiesz, że nie warto planować przyszłości z kobietą, bo może się coś takiego wydarzyć pomimo zapewnień, że "hehe to tylko koledzy" "hehe ale zazdrosny misiu jestes" etc etc. Przyszlość planuj sam ze sobą, buduj siebie, swoje własne imperium, swojego własnego gladiatora, który ma iść przez życie z podniesioną głową. Nigdy nie pozwalaj kobiecie myśleć, że jest jedyna i niepowtarzalna, otaczaj się koleżankami, ty mów "hehe myszko ale z ciebie zazdrośnica" "hehe to tylko koleżanki" :> Niech one rywalizują o Ciebie. Im więcej kobiet wokól Ciebie tym bardziej jesteś dla nich atrakcyjny :> Pamiętaj i trzymaj się zdrowo!
  24. Ciężka sprawa - proszę o radę

    O JA KURWA PIERDOLE... Goń to od siebie i walcz z całych sił o małego, to psycholka, @zuckerfrei trafnie stwierdził, że borderki to zwierzęta przemawiające ludzkim głosem. Dla niej nie ma granic, zrobi wszystko, osobiście samemu jest mi smutno to czytać co piszesz bo wiem co to znaczy borderka. Trzymaj się stary i się nie poddawaj. Już widzisz, że w tej wojnie nie ma zasad. Albo Ty i mały, albo przegrane życie dziecka przy jej boku. Jeśli z nią zostanie nic z chłopaka nie będzie. Znając życie palnie sobie w łeb po przegranej w walce o dziecko, samobóje wśród borderek to norma, nie z takich powodów nawet. Tu będziesz miał kolejny problem by udobruchać dzieciaka po stracie matki. Nie chce Ci sprawiać przykrości, ale najbliższa przyszłość kolorowa nie będzie. Mimo to życzę Ci jak najlepiej, wierzę, że dasz radę i wyciągniesz siebie i małego ze szponów tego demona.
  25. Agresywny pies, głupi właściciel

    @marios27 Nie pierdziel się w tańcu, zobaczysz następnym razem bez kagańca dzwoń po policje. Może nawet 500zł pouczyć A jak piesek się wyrwie do policjanta to go zastrzeli bez namysłu. Była taka sytuacja u mnie na osiedlu, policja przyjechała przeszukanie robić u jakiegoś dilera, mieli swojego psa, owczarka. Na parterze mieszkał dres z amstaffem lub pitbullem, pies wyskoczył przez okno do owczarka policyjnego to zarobił kulkę.
×