Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

chudybyk

Użytkownik
  • Zawartość

    40
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

39 Świetna

O chudybyk

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Żarty podszyte prawdą lub niekoniecznie 2.0

    @zuckerfrei jeśli to nie jest reżyserowane to...ja jebe
  2. Ziomuś nie zgodzę się z toba. Jak masz przerobione kompleksy, to każde spotkanie może toczyć się tak samo, czyli tak jak ty tego chcesz, co więcej żadne emocje nie wezma gory, gdy będziesz potrafił je kontrolowac. Narazie to się bronisz tutaj jak małe dziecko. Piszesz coś o wzbudzaniu emocji u kobiety zeby myślała o drugim spotkaniu. Ty nie potrafiłeś tego zrobić a teraz szukasz odpowiedniego wytłumaczenia. Nie stary, to tutaj nie przejdzie
  3. Wizyta u psychiatry

    I to jest klucz. Ja chciałem prawdę a nie przekonywanie mnie do tego że w gównie też może być fajnie. Prawdę dostałem tutaj na forum
  4. Wizyta u psychiatry

    @Mr.Meursault bardzo podobnie to widzę i odczuwam @azamoy znam kilka osób po terapii czy w trakcie z tym wglądem w siebie. U żadnej z tych osób nie widać znaczącej poprawy. Mielą te same tematy kilka lat a brakuje działania. Niby widza schematy i błędy, natomiast nie podejmują wyboru, dalej boją się konsekwencji. Siedzą w gównianych związkach, chujowej pracy a samorozwój znają tylko książek
  5. Wizyta u psychiatry

    Ależ to ja sobie uświadomiłem gdzie popełniłem błędy i co było nie tak. Mam wzorzec rycerza(brak ojca) i kobieta miała sprawić że będę żył długo i szczęśliwie. I tutaj jak najbardziej można to przerobić na terapii, problem polega na tym że dokonałem wyboru pod wpływem tego wzorca. Zdaje sobie też sprawę z tego że każda kobieta bym to przeszedł bo do tego dążyłem podświadomie. Co innego też jak idziesz na terapię będąc w małżeństwie a co innego jak jesteś sam. Jeśli jesteś w ciągłej interakcji z druga osoba jak np ja z żoną to rozwój jest mocno ograniczony ponieważ ta druga osoba będzie się buntować widząc twoje zmiany. Pełna zgoda że od wiedzy do zmiany to jest dluuuga droga, natomiast każdy wybiera sobie jak przez tą drogę chce iść. Mówisz że przez 7 miesięcy nie liznąłem tematu...to jest twoja opinia, ja mogę widzieć to zupełnie inaczej. To że ktoś potrzebuje kilku lat terapii nie znaczy że inny nie ogarnie tego w rok innym sposobem. Mam też inne zdanie co do tego że terapia to jedyne wyjście z sytuacji. To nie jest jedyne wyjście, to jedna z opcji
  6. Wizyta u psychiatry

    Właśnie kołczem nie był. Był psychoterapeutą indywidualnym i małżeńskim, natomiast chłop nigdy nie był w małżeństwie. Wiesz, teraz mam porównanie. Spędziłem na tej terapii około 7 miesięcy i około 5 miesięcy jestem na forum. Moje odczucia są takie, że na terapii byłem wciągany w matrix. Podam prosty przykład, mówię że nie mam zaufania do żony. Dostaje pytanie dlaczego, no to odpowiadam że kłamała tyle razy że po prostu to zaufanie straciłem, a że kłamała w ważnych dla mnie sprawach to tym bardziej. I tu się zaczynało, że może to ja inaczej widzę, że może tak naprawdę to nie ufałem matce a przerzucam to na żonę itd itd. A prawda jest taka że robiła mnie w chuja, i tam nie ma piątego dnia, krótki kaszel. Odczuwałem że instytucja małżeństwa jest tam mocno broniona, nawet kosztem mojego samopoczucia. Na forum dostałem gorzka pigułkę bez popity. Przeczytałem wszystkie tematy w działach swiezakownia, manipulacje kobiet, samorozwój i kilka innych. Zajęło mi to około 4 miesiące, a czytałem komentarz po komentarzu. Kurewsko trudna wiedza do przyjęcia i zaakceptowania ale w środku czułem że to jest to, że to tak działa. Terapeuta raczej mnie chronił przed tą wiedzą, rozbijaliśmy gówno na atomy a skuteczność zerowa. Każda zdobytą wiedzę testuje na żywych organizmach. Po terapii byłem tamponem dla innych, bo przecież każdy ma prawo do emocji i uczuć a trza być empatycznym, zrozumieć drugiego człowieka. Nie kurwa, nie trzeba, nie mam w obowiązku wiecznie słuchać gorzkich żali oraz świadczyć przysługi za Bóg zaplac. To forum to skarbnica wiedzy, poparta doswiadczeniem. Tutaj uczę się zdrowego egoizmu, że ja się mam dobrze czuć a nie wszyscy do okola. Tutaj przeczytałem żeby zabezpieczać się finansowo, że jak się coś jebnie to nie zostanę z palcem w dupsku, na terapii był by to brak zaufania do żony i zaraz dostał bym kontrę że jak to...przecież to nie jest partnerstwo, i tak w kółko Macieju. Mnie terapia nie pomagała stać się facetem, tylko dobrym kolega. Ja potrzebowałem dostać prawda w ryj żeby się obudzić. Tylko jak by terapeuci tak działali, to kto by na tym zarobił
  7. Dlaczego kobieta dominuje w związku?

    Wtedy z uśmiechem jokera podnosisz rękę, delikatnie prostujesz palec wskazujący i kierujesz w stronę drzwi. Jeśli panna jest oporna, robisz to samo tylko z nogą wyprostowaną w kolanie
  8. Jak z nią postępować?

    BySporo czasu jeszcze minie zanim ogarniesz w jak ciemnym dupsku jesteś. A teraz take it easy, z tego da się wyjść. Musisz się oderwać od niej emocjonalnie, to będzie najtrudniejsze boś od niej uzależniony. Działasz na własną szkodę puki co(jak w każdym uzależnieniu). Nie wkurwiaj się na siebie, byłeś nie świadomy dokonując wyborów i jeszcze nie raz potkniesz się o własne nogi, tak to jest jak się uczysz czegoś nowego, sam to przechodze. Zabezpieczaj się finansowo Brachu, będzie ci to potrzebne w dalszych działaniach. Z autopsji polecam kobietopedie a potem obserwację innych kobiet, związków i relacji międzyludzkich. Zaczniesz łapać o co biega. Uwierz mi stary, jak dobrze to ogarniesz to za dwa, trzy lata będziesz jebał z tego śmiechem, choć teraz pewnie ciężko ci w to uwierzyć
  9. Żegnam forum.

    Chłopaku(bo do mężczyzny to ci bardzo daleko), zachowałeś się jak...baba. Wziąłeś to co ci było potrzebne a w zamian dostaliśmy pomyje. Ego w kosmos(jeszcze o mnie usłyszycie), na mnie nie robi to żadnego wrażenia. Ze znajomością słowa szacunek widzę też stoisz na bakier. Zgadzam się Marku z Tobą że jest to przykre, bo ja tu świadomości nie widzę, chłop ma dalej schematy, czyli nauka w las. Pokory zero ale to wróci z czasem z podwójnym pierdolnięciem
  10. Wizyta u psychiatry

    Wypowiem się bom liznął temat. W pewnym momencie podjąłem terapie indywidualną bo ciężko miałem ogarnać swoje emocje. Terapia trwała 9 miesięcy. Powiem krótko. Nic się po niej nie zmieniło, co więcej, terapię prowadził facet i wbijał mi rycerskie myślenie, czyli empatia dla żony, więcej zrozumienia itd. Za którymś razem nie wytrzymałem i mówie mu, panie to nie działa a jest wręcz gorzej, ten dalej tłukł swoje. Czułem się później winny po tych sesjach. Tak więc jeśli chodzi o relacje damsko męskie to porażka. W moim przypadku terapia nie dała skutków, natomiast trafienie na to forum to był strzał w dyche. Tutaj zrozumiałem wzorce, co więcej, tutaj czuję się zrozumiany, a to podstawa. I najważniejsze. Wiedza którą tu zdobywam, pokrywa się z rzeczywistością
  11. Sankcje i kary

    Dokladnie bracie @Adolf. Ja z moją się się chyciłem ostatnio(loszko jazdy) i zamiast drzeć mordę to zapytałem się jej czego ona chce w końcu. Małżonka ma odpowiedziała, ciszy i spokoju, no i namówiła...dwa dni mnie w domu nie było:)
  12. Oczami Mężczyzny - co to ku*wa jest?

    Jakby nie patrzeć, nasze forum skupia dość pokaźną grupę Ludzi, co miesza panu blogerowi w interesach. Chłop walczy o klienta:)
  13. #MeToo = koniec adoracji i atencji

    To atencjuszka. Nie wdawajmy się w dyskusję to sobie pójdzie szukać atencji gdzie indziej
  14. #MeToo = koniec adoracji i atencji

    @pumcia1982 właśnie czytanie boli jak skurwysyn.....czytanie twoich postów
×