Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

OldBernard

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3 Neutralna

O OldBernard

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny 14.07.1995

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Sztuki i systemy walki wręcz, Kung fu miłością i pasją mą.
  1. Taka , której jedynym wymogiem będzie mój charakter i święty spokój. Oczywiście musi być ładna , zadbana ... i posłuszna
  2. Jak spieniężyć nietypową pasję?

    @Metody Mam 22 lata. Dywizę zapamiętam i przemyślę. Dzięki za video. Porusza.
  3. Jak spieniężyć nietypową pasję?

    Dziękuję Wam za ostatnie trzy porady. Apropos postawienia wszystkiego na jedną kartę - już dawno to zrobiłem. Od dwóch lat wszystko inne podporządkowałem pod treningi a co do Youtube też wydaje mi się to jedyną , realną na tę chwilę opcją wypromowania się. Myślałem o wyreżyserowaniu (i zagraniu) kilku , krótkometrażowych filmów w stylu "kina kopanego". Powoli , krok po kroku będę szedł w tym kierunku. Dziękuję za pomoc
  4. Moje obrazy

    Kwiaty oszałamiające ale osobiście dla siebie wybrał bym ten ostatni z kobitką
  5. Jak spieniężyć nietypową pasję?

    To mi się najbardziej widzi. Był to pierwszy pomysł , na który wpadłem. Jak się za to wziąć?
  6. Jak spieniężyć nietypową pasję?

    Wszystko super , tylko to są rzeczy dobre na dorabianie sobie a mi chodzi o sposób na życie. O coś na co mógłbym poświęcić całą swoją energię i oczywiście żebym mógł się z tego utrzymać.
  7. Cześć Bracia. Moją pasją odkąd pamiętam jest Kung fu i szeroko pojęte sztuki walki. Tak jak w tytule, zastanawiam się jak mógłbym z tego żyć? Na 90% wykluczam zabawę w MMA , a do zostania Sifu (mistrzem) potrzeba mi jeszcze wiele, wiele lat praktyki. Prosiłbym was o konstruktywne wypowiedzi. Z góry dziękuję.
  8. Obawy przed moją własną agresją

    Jak pewnie wcześniej czytałeś, również ćwiczę (również 4 razy w tyg i oprócz tego w domu. Wolne mam tylko w niedzielę) , ale nie w tym problem. Przeczytaj proszę cały wątek, może zrozumiesz o co mi chodzi. Pzdr
  9. Obawy przed moją własną agresją

    Ok. Czym obniżyłeś kortyzol? Medytacją?
  10. Obawy przed moją własną agresją

    Zatkało mnie Ok, czyli wychodzi na to , że zostaje mi trening medytacji... i musowo jakaś dieta. ehh, więcej pytań niż odpowiedzi - praca, praca,praca! Dziękuję tutaj wszystkim braciom , którzy włączyli się do dyskusji. Pozdrawiam temat do zamknięcia?
  11. Obawy przed moją własną agresją

    Właśnie o tym też myślałem. Mam jakieś problemy z jelitami, gazy, kloc 5 razy dziennie. Byłem u gastrologa - nic. Robiłem badania krwi - nic, test na nietolerancję glutenu - nic. W sumie nie wiem co jeszcze można zrobić. Pomoże ktoś?
  12. witam braci :)

    Cześć. Też stałym słuchaczem jestem , tylko na forum od niedawna.
  13. Obawy przed moją własną agresją

    "Zmień to" - to tak jak byś powiedział człowiekowi w depresji - "Bądź optymistą". Nadal nic nie wiem. Wychodzenie poza strefę komfortu? Mam za którymś razem się nie powstrzymać i zbesztać kogoś albo od razu je*nąć? -Praworęczny , ale wyrobiłem w miarę kontrolę nad obiema rękami(lata nauki gry na perkusji i fortepianie, sztuki walki, pisanie również lewą ręką). -Po technikum mechanicznym -wychowany w duchu katolicyzmu ale po audycjach Pana Kotońskiego , powoli z tego wychodzę. Z resztą zawsze czułem , że z tymi religiami jest coś nie tak.
  14. Obawy przed moją własną agresją

    Czy tai chi podpada pod medytację? (Modlitwa buddy , formy kung fu itd.) a co do leków nie wierzę w nie. Brałem już przeciwdepresyjne. Na krótką metę maskują problemy ale ich nie rozwiązują.
  15. Obawy przed moją własną agresją

    Powiem tak: od ok.4 lat intensywnie trenuję sztuki walki , od ponad dwóch lat kung fu i tai chi i od strony agresji fizycznej jest o niebo lepiej również wpłynęło to pozytywnie na moje poczucie szczęścia i pewność siebie. Gorzej jeśli chodzi o sferę charakterologiczną i momenty "walki słownej", czyli wtedy gdy trzeba być agresywnym i zawalczyć o swoje (w cywilizowany sposób). Mam domysły , że może chodzić o moje "programy" w głowie. Całe życie wychowywała mnie matka (mam 22lata). Zawsze mi powtarzano , trzeba być miłym, skromnym, nie wybijać się a każda pewność siebie z mojej strony traktowana była jak "chamskość" , i to chyba mi teraz pokutuje ale nie wiem jak się konkretniej za to zabrać.
×