Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

OldBernard

Użytkownik
  • Zawartość

    39
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

5 Neutralna

O OldBernard

  • Tytuł
    Kot
  • Urodziny 14.07.1995

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Klasztor Kosza Lin
  • Interests
    Sztuki i systemy walki wręcz, Kung fu miłością i pasją mą.
  1. Preludium do małżeństwa

    Niestety... nie dam rady. Ogarnąłem ceny mieszkań w moim mieście , rozejżałem się za dodatkową pracą. Nie utrzymam się na tę chwilę. Nie ma takiej opcji. W czerwcu się wyprowadzę na 100% ale do tego czasu muszę jakoś wytrzymać. Znacie Bracia jakieś sposoby? Napierdalanie jest już nawet bez potrzeby rozmowy. Często od samego rana. Nie zdążę nawet powiedzieć matce „dzień dobry” a nagle się dowiaduję , że coś źle zrobiłem. Co mi z medytacji i pozytywnego myślenia. To pomagało na kilka dni a potem znowu piekło. Nie wiem co dalej. Czytam książki @Stulejman Wspaniały , na chwilę pomaga a potem zdeżenie z rzeczywistością znowu.
  2. Masturbacja a miękki penis

    I po dwóch miesiącach odwyku pomogło? Ja jestem ponad 1,5 ROKU na odwyku (w trakcie miałem 2 mies powrotu) i nadal nic... Jak długo wcześniej byłeś uzależniony ?
  3. Depresja

    Ja ze swojego doświadczenia mogę poradzić sport (pozytywne zmęczenie bardzo daje ulgę w depresji) i nie siedzieć w domu. A co do wyjścia z tego to nie wiem bo sam nad tym pracuję od ponad 4 lat.
  4. Ksiądz, który chyba widzi matrix.

    Brawo dla księdza za odwagę. W dzisiejszym świecie dużo ryzykuje.
  5. Preludium do małżeństwa

    @slavex Już podjąłem pierwsze kroki w tym kierunku. Powoli , stopniowo. Założyłem sobie cel - wyprowadzić się do nowego roku. A przez ten czas , ogarniam mieszkanie , drugą pracę (raczej też dorywczą) , wyjaśnić moje problemy z jelitami czy aby napewno nic poważnego tam nie ma no i chyba najważniejsze , ograniczyć rozmowy z matką do minimum. Chociaż widzę , że chyba coś przeczuwa , bo pierwsze fochy się już zaczynają ;-/
  6. Preludium do małżeństwa

    Może tak być. Jak się nad tym zastanowię to myślę , że takowe sam w sobie wywołuję poprzez swoją bezradność i strach przed sprzeciwieniem się / odkryciem moich emocji. Dziękuję za pomoc
  7. Preludium do małżeństwa

    Heh , to nie może być przypadek ;p. Ale faktycznie podziałam coś. Tylko chciałbym jeszcze usłyszeć od innych jak widzą ten mój pomysł z „korepetycjami”.
  8. Preludium do małżeństwa

    To było by spoko. Tylko czy po takim szybkim kursie moje ewentualne usługi faktycznie były by coś warte? I na ile jest to kwestia pasji do tego? Wierzę w zasadę - jeśli chcesz zarabiać , rób to dobrze , jeśli chcesz być w tym dobry , musi to być twoją pasją. Ale kurczę ciekawy to jest pomysł. Pogadam ze znajomym fizjoterapeutą.
  9. Preludium do małżeństwa

    Mi już mózg paruje od tego wszystkiego. Po nocach nie śpię a w dzień mnie z nerwów skręca (i z biegunki...). Dzisiaj dzięki chłopakom zaczynam konkretnie zastanawiać się jak znaleść pracę , w której wytrzymam (z ww powodów) a jednocześnie nie pożałuję tak radykalnej decyzji jak zmiana trybu życia o 180 stopni. Dzisiaj w przypływie desperacji przyszedł mi do głowy pomysł o ogłoszeniu się na olx; „Prywatne lekcje z samoobrony dla początkujących udzielę z dojazdem do klienta. 20zł/h” lub analogicznie tylko , że lekcje gry na perkusji. Jestem po szkole muzycznej. Całkiem nieźle sobie w tym radziłem. Choć bardziej wolę pierwszą opcję. Jak na razie dorywczo pracuję w sklepie sportowym na czarno. Ale długo tam nie zagrzeję. Czy ktoś rozgarnięty w takich sprawach mógłby się wypowiedzieć czy to w ogóle ma sens i czy jest to przede wszystkim zgodne z prawem (nie mam uprawnień instruktorskich).
  10. Preludium do małżeństwa

    Czy traktowanie jej jak głupiutką , małą dziewczynkę załagodzi cała sytuację / da jej do myślenia , do czasu zanim się wyprowadzę?
  11. Preludium do małżeństwa

    @manygguh Od kilku miesięcy na treningach też mam problemy. Kombinuję jak się da ale i tak musiałem zredukować liczbę i intensywność treningów to minimum. @Adams Głodówki próbowałem , niewiele pomogło dlatego zacząłem chodzić po lekarzach i na razie wszyscy zgodnie twierdzą , że nic nie ma. A leki psychiatryczne brałem przez ostatnie 4 lata i na własne życzenie już z nich się wycofuje bo to tylko przykrycie problemu a nie rozwiązanie. Jestem świadomy , że wyprowadzenie się diametralnie poprawi moją sytuację ale póki co nie dam rady. Chyba pozostaje mi tylko dalsze robienie badań , faszerowanie się nowymi lekami i zmiana nastawienia myślowego. Podejżewam , że sprawa zakończy się na medytacji (jeśli jelita pozwolą na medytację...) no i gderająca , „pobożna” mamusia. Wszystko to mi się wydaje rozmyte i ni cholery nie wiem jak to się dalej potoczy. Ale dziękuję bracia za informacje , których mi udzieliliście. Będą dla mnie jakimś na pewno drogowskazem. Dziękuję za wsparcie.
  12. Preludium do małżeństwa

    Przeczytaj mój pierwszy post. Do punktu nr.3 nie ma problemu. Ale dalej to już jest na tę chwilę niewykonalne. Dlatego też nie odniosłem się do Twojego wcześniejszego posta. W tym momencie sprawa kręci się wokół: Co mogę NA TĘ CHWILĘ zrobić przy moich problemach?
  13. Preludium do małżeństwa

    Nadal nie wiem co robić. Potrzebuję konkretów. Czy Guru mógłby się wypowiedzieć w tej sprawie? @Stulejman Wspaniały
  14. Preludium do małżeństwa

    @MoszeKortuxy Ok , to jest wartościowe co mi napisałeś ale z tą nienawiścią się nie zgodzę. Miałem do niej nienawiść przez lata , potem przerodziło się to w nienawiść do kobiet ogólnie aż ostatecznie obróciło się to w nienawiść przeciwko sobie samemu. Od niedawna dopiero pracuje nad naprawianiem tego. A praca... fakt, na pewno po studiach się wyprowadzę ale do tego czasu jakoś muszę zyskać kontrolę w tej relacji bo inaczej przegram życie. Tylko problem tkwi w tym , że nie wiem co w tym kierunku zrobić. Bo jak kolwiek się jej nie postawię , jak tylko delikatnie zasugeruję , że swoim zachowaniem robi mi krzywdę , zaczyna się odwracanie kota worem i tekst: „To wyp***j z domu” .
  15. Preludium do małżeństwa

    Psycholog , TAK - od czasu tego „incydentu” uczęszczam. Poprawa jest tylko taka , że poza domem mniej myślę negatywnie o otaczającej mnie rzeczywistości. Ale wracam do domu i frustracja pojawia się na nowo. Odnośnie stałej pracy , to jak jak pisałem wcześniej. W tym momencie to już ciało zaczęło nawet fizycznie się buntować. Po kilka biegunek dziennie (nie jest to IBS , od dwóch miesięcy chodzę po lekarzach i robię badania).
×