Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Hippie

Samice
  • Zawartość

    211
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

62 Świetna

O Hippie

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny 21.05.1993

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość:
    On the edge of the world
  • Interests
    psychologia, rozwój osobisty, podróże, muzyka, sport

Ostatnie wizyty

545 wyświetleń profilu
  1. Cześć

    Ahoj!
  2. Treningowo do przodu! :)

    @typiarz - powodzenia i zycze wytrwalosci ! Ja póki co siłownię sobie musiałam odpuścić ze względu na wydatki, dlatego zmusiłam sie do ćwiczeń w domu... Jak będę miała możliwość - wrócę na siłkę (baaardzo chce bo jest na niej więcej możliwości...mogłabym np robić więcej ćwiczeń na klatę i plecy. M.in martwy ciąg i ćwiczenia na suwnicy, rozpietki no i moje ulubione - cardio na orbitreku lub bieżni na max pochyle) kiedys z motywacja bylo b ciężko i miało sie lenia...teraz jest to swego rodzaju uzależnienie, przyjemność, niesamowite ładowanie baterii i odreagowywanie (zwłaszcza gdy okres tuz tuz :p)
  3. Upss...Ja tu też zapodałam zdaniem wielokrotnie złożonym. Teraz jak przeczytałam to się pogubiłam... a to wszystko dlatego, że pisałam w pośpiechu.
  4. Odnosząc się do tego Kowalskiego z Porshe...hipotetycznie jeśli samica zwróciła na takiego uwagę ale zarzeka się nawet sama przed sobą, że ją wcale nie obchodzi fakt istnienia tego Pana to jednak ją może gryźć po jakimś czasie to, że jej facet wcale nie jest tak dziany i jak dalej przez dłuższy czas będzie miał tego zwykłego golfa to w końcu przypadkiem ona zacznie się dusić w związku, stwierdzi, nudzi jej sie jej partner, zacznie grymasić, może przypadkiem spotka się z tym panem K ale nigdy nie powie tego wprost i nie przyzna sie nawet sama przed sobą, na siłę chcąc czuć, że ma czyste sumienie i to jest tylko wina samca że jest taki nieporadny etc. Już sam fakt, że może jej siedzieć w głowie ten pan K. coś może znaczyć. Jeśli się nie jest świadomym swojej podświadomości (a bardzo dużo kobiet nie jest) to zawsze takie rzeczy wyjdą po jakimś czasie. Po za tym jeśli kobieta zaczyna porównywać swojego partnera do innych samców to już wiedz, że coś się dzieje.
  5. Treningowo do przodu! :)

    Próbowałam motywować... bezskutecznie. Albo też się nie chwalą po prostu.
  6. Trochę o wszystkim

    Jakieś 4 lata temu miałam chwile okres że wychodził spod mojej ręki rysunek po rysunku... później się wypaliłam i straciłam zapał - co u mnie normalne.:P później wróciłam na chwile do tego jakiś rok temu ale rysunku niedokończyłam bo uznałam za beznadziejny i go wyrzuciłam. Jak znajdę na moim dysku zdjęcia moich dzieł to może tu kiedyś wrzucę.
  7. Doszłam do 4 punktu w tym rzekomym poradniku i... odechciało mi się dalej czytać. Czyli wychodzi na to że wg autorki my kobiety mamy okłamywać same siebie i przy okazji swoich chłopów jeśli nie spełniają naszych oczekiwań? Ja to tak przynajmniej odebrałam... Czasem przydaje się taka umiejetność jak czytanie między wierszami...
  8. Trochę o wszystkim

    Wow, jestem pod wrażeniem! Świetne cieniowanie... ale przede wszystkim nie mogę oderwać wzroku od oczu i ust Dobra robota, tak trzymaj! Ja chyba nie mam zacięcia do rysowania, szybko się niecierpliwie:P choć nie powiem troche się rysowało portretów i postaci anime.
  9. Siema Wam! Miałam wczoraj napisać ale już nie miałam weny (wyczerpała się po wcześniejszym wpisie:D) Dlatego napiszę dzisiaj moje wczorajsze jak i dzisiejsze osiągi treningowe: Wczoraj miałam gorszy dzień i nie zdołałam zrobić nic więcej prócz dwóch serii brzuchów: pierwsza - 150 druga - 170 Do tego 2 serie skłonów bocznych z obciążeniem 3kg po 15 powtórzeń i 2 serie wymachów nóg w tył po 15 Zawsze coś. I tak źle nie jest. Zauważyłam, że karmię swojego narcyza coraz częściej patrząc na siebie w lustrze i podziwiając poprawę... zwłaszcza na brzuchu gdzie zaczyna być widać zarysy małego kaloryferka i do talia mi się wysmukla... Aż chce się jeszcze więcej i więcej... motywacja 100%! A dzisiaj było tak: 1. Plank 3 serie: - 1:40 - 1:40 - 1:20 2. Skłony boczne z obciążeniem 3kg: 3 serie po 15 3. Skręty z obciążeniem 5kg na podłodze ze zgiętymi nogami w powietrzu 3 serie po 50 skrętów łącznie 4.Wymachy nóg w tył: 3 serie po 18 powtórzeń na każdą nogę 5. Przysiady sumo z obciążeniem 5 kg, 4 serie: 16, 20, 20, 22 6. Squaty: 70! Jednym ciągiem! Zaszalałam...Może następnym razem dojdę do 100? 7. Wymachy nóg w pozycji klęcznej w bok 3 serie po 20(na każdą nunę) 8. Ćwiczenie na klatkę piersiową - wyciskanie cytryny: 3 serie po 20 powtórzeń Jutro znowu zaczynam pracę więc przewiduję standardowo przerwę z treningiem do soboty. No chyba, że w któryś dzień ębęde miała jeszcze siłę po 12h w pracy ale szczerze w to wątpię... niezbyt mam energię wieczorem wstając do pracy o 4:40 i siedząc w niej od 6:00 do 18:00 Ale za to w następnym tygodniu mam 4 dni wolnego Więc są też tego dobre strony Póki co żegnam Was i do następnego!
  10. Czy ja kiedykolwiek kolekcjonowałam/czytałam jakiekolwiek gazety...niech pomyślę... chyba zdarzyło mi się ze 2 razy kupić jakieś bravo girl jak miałam z lat 13 ale chyba tylko dla jakiegoś dodatku, szminki czy innej pierdółki a i lubiłam jedynie w niektórych gazetach rozwiązywać krzyżówki i czytać horoskopy...Cosmopolitany i tego typu gazet też prawie w ogóle w rękach nie trzymałam a jak już to przelotnie, rzucałam tylko okiem jak już mi się kompletnie nudziło... to by było na tyle jeśli chodzi o moją styczność z jakimi kolwiek gazetami. Telewizji też się wyrzekłam będąc nastolatką, może jedynie oglądając jakieś discovery channel albo comedy central. Wpoiłam sobie że w telewizji i gazetach kłamią dlatego unikam jak ognia a jak już to biorę to z duużym przymrużeniem oka. Po za tym magazyny mody dla mnie zawsze wydawały się próżne i puste jak i ich czytelniczki. Ja przestawałam przeglądać jak widziałam np dane stylizacje i pod spodem ceny danych ciuszków. Nie dość, że nigdy specjalnie mi się nie podobały gazetowe trendy to jeszcze jak czytałam porady ile to zabiegów wciągu dnia trzeba robić i ile trzeba marnować czasu i kasy by się upiększać na siłę albo jeszcze jak widziałam jakieś ploty odnośnie gwiazd...ło matko!... chwytałam się za głowę i miałam ochotę tę gazetę wyrzucić do kosza... bo tam jej miejsce.
  11. Dzisiaj znowu eksperymentowałam i zrobiłam smoothie z garścią szpinaku, jedną łodygą selera naciowego, bananem i jednym plasterkiem cytryny (bez pestek i skóry), zblendowałam wszystkie składniki standardowo z wodą (lałam na oko) - wyszły mi z tego dwie porcje. Pyyychotka! Piłam coś podobnego w jednej restauracji i się zastanawiałam jakie dokładnie tam są składniki a okazało się że ten ciekawy aromat daje seler. Jest też wystarcająco słodkie dzięki bananowi, więc nie trzeba absolutnie słodzić białym zabójcą!
  12. Dzisiaj na obiad kminię makaron z pesto pomidorowym, pomidorkami suszonymi, kurczakiem i sosem pieczarkowo-śmietanowym składniki: makaron penne (rurki) 1 słoiczek pesto pomidorowego (można znaleźć w lidlu) pół słoika pomidorków suszonych (tj jak wyżej) 2 cycki kurczaka pieczarki obrane i pokrojone w talarki (opcjonalnie) kilka liści pietruszki sól, pierz, papryka słodka, czosnek granulowany (lub jak kto woli - świeży) śmietana kremówka (30%) 1 łyżka mascarpone (nadaje fajnej kremowej konsystencji i smaku) ostatecznie mała ilość zaklepki z mąki i wody do zagęszczenia sosu filety kurczaka kroję w kostkę przyprawiam solą, pieprzem, papryką i czosnkiem, podsmażam na patelni. W miedzy czasie gotuję makaron wg przepisu i upodobań (u mnie zawsze al dente ;)). Pieczarki obieram, kroję w talarki i wrzucam do rondelka, jak wypuszczą sok i trochę przyrumienią dodaję vegety(lub soli), pieprzu i opcjonalnie posiekanej natki pietruszki, zalewam śmietaną kremówką i gotuję na małym ogniu koło 5-10 minut pod koniec dodaję mascarpone (lub zaklepki z mąki) do zagęszczenia. Makaron płukam letnią wodą, odsączam i daję do dużej miski w której mieszam z pesto, pokrojonymi w paseczki pomidorkami suszonymi, i obsmażonym kurczakiem. Na talerzu potrawę polewam na wierzchu sosem. Smacznego!
  13. Muzyka (połączone Sylwii i Marzeny)

    Soundtracki z Mafii też zawsze spoko, kojarzą mi się z francuskim albo włoskim klimatem...zawsze jak tego słucham automatycznie marzy mi się wycieczka do Włoch (np Wenecji) albo Toskanii, ewentualnie Paryża :
  14. Rewolucja odzieżowa według Hippie

    Opisałam w tym wpisie. Jest to odpowiednik ciuchlandu/secondhandu jak w pl tylko wygląda nieco inaczej, bo można oddać za darmo tam stare, używane ciuchy (a z tego co wiem w secondhandach polskich zwykle nie) a fundacja przeznacza pieniądze z tych sprzedanych ciuchów na różne akcje dobroczynne.
×