Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

seba33

Użytkownik
  • Zawartość

    329
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana seba33 w Rankingu w dniu 9 Kwiecień

seba33 posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

483 Świetna

O seba33

  • Tytuł
    Kapral
  • Urodziny 07.03.1985

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Polandia

Ostatnie wizyty

938 wyświetleń profilu
  1. Czy tyjąca koleżanka ma brać leki czy lepiej nie?

    Może to kwestia metabolizmu. Zwróćcie uwagę, że niektórzy wpierdalają za dwóch i niemal nie odchodzą od koryta, inni znowu jedzą przysłowiową marcheweczkę na dzień i zamiast chudnąć to tyją. Chodzi o to, że organizm zwalnia metabolizm i przełącza się na tzw tryb oszczędny w chwili gdy nie dostarczymy mu odpowiedniej dawki kalorii. Jest to pozostałość po czasach pierwotnych, gdy nasi praprzodkowie jedli gdy coś upolowali, a potem przez długi okres nie mieli nic w ustach. Wtedy organizm magazynował energię. Co zrobić aby to w końcu ruszyło? Przede wszystkim dieta niskowęglowodanowa - pięć małych regularnych posiłków co 3-4 godziny. Do tego ja piłęm rozcieńczony ocet jabłkowy podkreślam JABŁKOWY nie spirytusowy i wspomagałem się jeszcze naparami z zielonej i czerwonej herbaty (pu-erh). Mam jeszcze wątpliwości co do tego treningu - czy nie jest to oby trening na masę? Może tłuszcz się nie spala, a po prostu pod jego warstwą uelastyczniają się mięśnie? To jak z popularnymi brzuszkami. To że działają na chudnięcie to mit - ćwiczysz mięśnie brzucha, uelastyczniasz je, wzmacniasz itp, one rosną ale tego nie widać, bo zakryte są fałdkami tłuszczu. Podczas odchudzania najlepiej stosować ćwiczenia cardio tzn spacery, rowerki, biegi, marszobiegi itp. Dość dużo daje tu orbitrek - nie obciąża stawów, a wysiłek spory i bezpieczny. Ćwiczenia na siłę i masę mięśniową mogą być, ale tylko znikome i tylko dlatego że organizm spala pierw mięśnie. To tak w skrócie. Radziłbym spróbować tego, a później w ostateczności sięgać po medykamenty.
  2. Radziłbym być ostrożny. Skoro czytujesz Marka, to w jednym felietonie było wspomniane o rosiczce. Ta piękna roślinka wabi małego biednego owada słodkim zapachem, a gdy ten już się skusi i da się złapać to trawi go i pożera. Sądzę, że w Twoim przypadku jest podobnie. Radziłbym być ostrożnym i podchodzić do tego z dużą rezerwą, b o Pancia może chcieć Cię urobić. Co do dzieci to nie wierz jej w żadnym calu. One jedno mówią, a drugie robią. Zresztą instynkt macierzyński robi swoje prędzej czy później. Obserwuj, podchodź z dystansem, miej swoje gumki i nie daj się nabrać na dni niepłodne. I żadnych umów, a już broń boże ślubu. Powodzenia!
  3. Zaraz mnie tu popierdoli. Przepraszam za przekleństwo, ale inaczej nie potrafię, gdyż jestem wielkim fanem twórczości Stephena Kinga. Można go lubić czy też nie, ale z pewnością nie można przejść obok niego obojętnie. Ciekaw jestem czy ta ta tępa krowa potrafi chociaż wymienić tytuł jednej czy dwóch powieści Autora, nie mówiąc już o czytaniu. Pierdoli tak od rzeczy, gdyż pewnie wyczytała na jakimś pseudo kwejku czy powiedziała jej psiapsióła, że twórczość Kinga jest dla inteligentnych inaczej. Oczywiście, bo loszki nie potrafią same ocenić tylko przyjmują wszystko bezkrytycznie. A jakby ktoś miał wątpliwości to w skrócie wyjaśnię. King jako autor sprawił, że na horrory zaczęto patrzeć inaczej. Udowodnił, że ten gatunek nie musi być wcale prymitywny, ale może byc uznawany za dzieło sztuki, choć on sam ma co do tego wątpliwośc.i czemu dał wyraz w niefabularnej książce "Dance macabre". Weźmy pod lupę takie powieści jak "To" czy "Lśnienie". Tam pod powłoką prostych prymitywnych strachów Autor ukazał skomplikowane zależności międzyludzkie, ukazał postawy wobec zagrożenia. To wielowątkowe monumentalne (jeśli można się tak wyrazić) i ponadczasowe dzieła wymagające od czytelnika sporo uwagi i myślenia. Ale King to nie tylko horror. Autor sprawdza się również w takich gatunkach jak thriller ("Missery"), fantastyka ("Pod Kopułą", "Bastion" czy cykt "Mroczna wieża") lub też opowiadania ( rewelacyjne "Skazani na Shawshank". "Mgła" czy "Uczeń szatana" na podstawie których nakręcono wspaniałe filmy). Także gratuluję jeszcze raz loszce erudycji...
  4. http://sympatia.onet.pl/tips/advice/katarzyna-miller-kobietom-wydaje-sie-ze-beda-mialy,5676352,advice-detail.html?utm_source=onet.pl&utm_medium=referral&utm_content=kmiller&utm_campaign=trescired_0614 Rzucił mi się w oczy kolejny gówniany wywiad z jakąś pseudo znawczynią. Otóż pani ta napisała książkę "Instrukcja obsługi mężczyzny. Korci mnie, by przeczytać ale tylko i wyłącznie w celach szkoleniowych. Nie wiem jednak czy mój mózg to wytrzyma. Pani zarzeka się, że jej dzieło czytają też mężczyźni, a ona ich uwielbia, choć jest feministką. Typowe robienie kurwy z logiki. Nic nowego. Dalej kobieta idzie już tendencyjnie: Mówi o biednych paniach, które są ofiarami tyrana faceta. Czyli nic nowego. Skoro - jak twierdzi - lubi facetów czemu cały mówi tendencyjnie. Ano dlatego, że na tego typu portalach target to starzejące się frustrujące kobiety, którym trzeba podać to co chcą usłyszeć. Czemu pańcia nie napisze o przemocy wobec facetów. Oczywiście mężczyzna dręczony psychicznie latami nie może krzyczeć i się poskarżyć, bo zostanie wyśmiany. Zresztą cały ten wywiad to wielki bełkot. Postawiona teza i do niej dobierane argumenty.
  5. Książka o twardzielu

    a ja bym Ci polecił "Życie na lodzie" - wywiad rzekę z jednym z najlepszych polskich hokeistów w historii - Mariuszem Czerkawskim. Wychowany w Tychach, można rzec w robotniczej rodzinie, w kraju w którym hokej stoi na mizernie niskim poziomie, wzbił się na szczyt. Polecam książkę oraz prześledzić jego historię. A tu filmik motywacyjny z Mario:
  6. Pukanie zakończone

    Idąc takim tokiem myślenia, to można kraść, bo kradziony na to pozwala, można zabijać, bo ofiara nie zabezpieczyła się dostatecznie itp. I tak przecież to się nie zmieni, a jak nie ja to ktoś inny... To wszystko jest racjonalizacja. Człowiek zawsze umie wytłumaczyć się sam przed sobą. Tyle w temacie. Idź i nie grzesz więcej
  7. Pukanie zakończone

    @Piccardo nie będę Cię obrażał, bo nie traktujemy się w ten sposób na forum, ale gdybyśmy się spotkali twarzą w twarz powiedziałbym Ci to, co mówi facet facetowi w pewnych sytuacjach. Może ta kobieta jest żoną, któregoś z Braci tutaj? Może on ciężko zapierdala, a ty posuwasz jego żonę? I jeszcze kurwa jesteś z tego dumny. Postępując w ten sposób sami uczymy kobiety takich zachowań. Pamiętaj tylko, że karma wraca...
  8. To teraz się chyba nie dziwicie dlaczego kościół katolicki przetrwał dwa tysiące lat. Ano dlatego, że nie dopuścili do rządzenia bab. Tą instytucją rządzili od samego początku faceci, nie dopuścili kobiet, chyba że do pomocy, ale nie do rządzenia. I efekt jest taki że Roman Catholic Church ma się dobrze i nic nie wskazuje, by miało to ulec zmianie.
  9. Relacja z nauczycielką

    Jeszcze dodam: w klasie bodajże czwartej podstawówki mieliśmy matematyczkę - mini, zgrabna, długie nogi na obcasie... Ojciec się denerwował, że uczy nastolatków. A jeden z kumpli...pod ławką trenował bicie konia... Oczywiście w szachy 😂😂😂😂
  10. A może @GluX chodziło, że nie jest człowiek marka, tylko człowiekiem Marka czyt. Wodza 😝
  11. Relacja z nauczycielką

    Co myślimy? Ano chyba każdy w mniej więcej Twoim wieku miał takie fantazje. Czy spróbować? Możesz uważnie wybadać teren, ale sądzę że nie ejden tak jak Ty do niej wzdycha. Znam przypadku że się udała taka relacja ale to loszka upatrzyła sobie wcześniej gościa. Także próbuj, delikatnie z wyczuciem, bo możesz sobie narobić problemów.
  12. Szkolenie z uwodzenia

    A czytałeś może "Kobietopedię" albo "Stosunkowo Dobrego"? Tam masz co nieco wyjaśnione odnośnie takich pseudo szkoleń. Lepiej daj tą kasę GURU, albo zorganizuj imprezę dla Braci. Będzie oo wiele lepiej spożytkowana, a i o uwodzeniu dowiesz się więcej niż na dziesiątkach tego typu kursów.
  13. Zakup Kobietopedi.

    To nie jest wina systemu edukacji. To wina "tumiwisizmu" i takowego podejścia do życia. Młody cały czas miał wszystko podstawiane pod noc, zawsze ktoś go wyręczał w najprostszych czynnościach, no i teraz są tego efekty. W wieku 19 lat miałem pierwszą pracę, sam założyłem konto i podpisałem umowę na telefon. Wziąłem na raty sprzęt RTV. Wcześniej nie raz czy dwa szedłem na pocztę zrobić przelew czy przekaz, a i tak nie uważałem się za jakieś nadzwyczaj nie wiadomo co. Rodzice jednak nigdy nie dawali mi pójść na łatwiznę i za to jestem im wdzięczny. Nie wyobrażam sobie żeby w tym wieku nie potrafić zrobić tak prostej rzeczy jak wypełnienie blankietu na poczcie i wysłanie przekazu. No, ale jak już wielokrotnie tu podkreślałem może autor postu miał zaborczą mamusię, która okazując chorą miłość trzymała go pod kloszem, bojąc się by nic synkowi się nie stało. To tylko gdybanie, ale pokazuje obraz współczesnej młodzieży. Nie trzeba mieć skończonych dziesięciu kierunków studiów, by być życiowo ogarniętym i w drugą stronę. Autorze postu radzę wziąć się za siebie. I nie rzucaj tutaj tekstów rodem z piaskownicy typu" Wy też jesteście nieomylni". Ja gdy dorastałem nie miałem jeszcze powszechnie dostępnego internetu, a wiedzę często zdobywałem w praktyce. Dzisiaj masz internet, google itp a więc wszystko wyłożone na patelni. Ogarnij się, bo mamusia wiecznie żyć nie będzie, a kiedyś będziesz musiał wyjść poza strefę komfortu. Im szybciej, tym zderzenie z prawdziwym brutalnym światem będzie mniej bolesne...
  14. Zakup Kobietopedi.

    Przecież widać, że to trollisko i was podpuszcza...
×