Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

verde

Użytkownik
  • Zawartość

    238
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

137 Świetna

O verde

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny 20.07.1988

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Kondominum alkoholowo-diskopolowe pod zarządem radykalnie katolickim

Ostatnie wizyty

751 wyświetleń profilu
  1. Filmy o niezapomnianym przekazie

    Rewelacyjne, męskie kino. https://www.cda.pl/video/185805a7
  2. Laska bez ręki to jeszcze nic. Spójrzcie na to: Nie oceniam tych ludzi i nic do nich nie mam, ale zastanawiam się co kierowało tym facetem przy wyborze tej kobiety.
  3. Białorycerskie wyznanie z internetu

    Nie stoję tutaj po żadnej ze stron, ale twoim zdaniem każda laska się w ten sposób zachowuje? Tacy ludzie jak ty mają zakrzywiony obraz rzeczywistości przez swój mizoginizm / zakompleksienie. Topicie się ze własnym sosie. Czasami mam wrażenie, że to forum jest w pewnym stopniu oderwane od rzeczywistości. Nie mówię tutaj o chwaleniu białorycerstwa - bo jechanie po tym jest jak najbardziej uzasadnione! Ale o postrzeganiu kobiet ogółem. Tak się składa, że poza przelotnymi znajomościami sam znam bardzo dobrze kilka samic (z żadną mnie nic nie łączy) i ich zachowanie jest zgoła inna niż tutaj najbardziej chorzy krytycy opisują. Najlepszym przykładem jest moja siostra rodzona, która - nie, nie zdradza męża, tym bardziej z badboyami. Wiem to, ponieważ mam z nią bardzo dobre relacje i mówiła mi o rzeczach, o których nawet nasza matka i jej mąż nie wiedzieli. Normalna, porządna kobieta mająca więcej oleju w głowie niż nie jeden facet. A tutaj na forum można często dojść do wniosku, że każda samica to szlauf na 100%. Tego się kurwa nie da czytać... Marek mówi, żeby nie nienawidzić kobiet za to jakie są, a sam toleruje takie zachowania. Ogarnijcie się. Czekam na hejty.
  4. Co te PIS-orki odpierdalają?

    Post z facebooka JKM. Wiem, że ten człowiek jest tutaj mało lubiany i wyśmiewany (w szczególności w nagraniach guru), ale jak mu tutaj nie przyznać racji?
  5. Mechanika dla początkujących

    Proste dla ogarnięcia dla kogoś, dla kogo jest to pasją. Ja studiuję informatykę i mieliśmy tam taki przedmiot jak "Teoria obwodów". Dla mnie nieciekawy, nudny jak flaki z olejem, zawsze tam usypiałem. Trudno się o tym słucha, jak mnie to w ogóle nie interesuje. Kazałbym Ci się nauczyc czegoś, czego nie lubisz, albo Cię nie obchodzi - uwierz, że byłoby Ci 3 razy trudniej niż zwykle. Ja rozumiem, że to jest proste i powinno się to ogarniać, próbuję tylko wyjaśnić, że komuś kompletnie nie w temacie przychodzi to znacznie trudniej.
  6. Od grudnia zeszłego roku piszę z jedną kobietą. Poznałem ją na facebooku. Napisałem do niej ze względu na wspólne zainteresowania. Do spotkania od tamtej pory nie doszło, ona zawsze ma coś ważniejszego do zrobienia (np. domówki z koleżankami). Choć to ja miałem do niej pojechać (prawie 150 km). Nie błagałem jej o spotkanie, tylko pytałem. Myślę, że głównym powodem tego jest to, że po prostu jej się nie podobam. Ona się tłumaczyła, że niedawno zakończyła 3-letni związek i nie może zapomnieć o byłym. Ale moim zdaniem prawda jest taka, że gdyby napisał do niej jakiś nadziany przystojniak, to w ciągu tygodnia znalazłaby czas na spotkanie, choćby na drugim końcu Polski. Od jakiegoś czasu dałem sobie spokój i przestałem do niej pisać, ona też nieszczególnie się do tego zbiera. Wygaszam tę znajomość, szkoda czasu.
  7. Ale nie mogę się zameldować tam, gdzie mieszkam obecnie, bo wynajmuje zaledwie pokój.
  8. Podłączę się do tematu, bo nie ma sensu zakładać nowego. W jaki sposób zmienić podejście do kobiet? Niestety ostatnio doszedłem do wniosków, że pakowanie się w jakieś związki nie ma obecnie dla mnie sensu. Nie jestem na to gotów, bo moja samoocena jest zbyt niska, co jedynie potwierdza brak zainteresowania ze strony kobiet. Mimo to często odzywa się we mnie ten głos i "brakuje czegoś". Czas mam wypełniony niemal po brzegi (praca, studia, hobby, kalistenika), niestety i tak każdego dnia znajduje moment na myślenie o loszkach. Nie chciałbym tego, wolałbym poświęcić to na coś pożyteczniejszego. Niestety nie potrafię się przestawić na to odpowiednie myślenie. Znacie jakiś skuteczny sposób? W tym momencie priorytetem powinno być dla mnie skończenie studiów, podnoszenie samooceny, trening i wyjazd za granicę na parę lat. Niestety myślenie o dupach (które zdecydowanie do niczego nie prowadzi) jest dla mnie strasznie męczące. Kiedyś słuchałem takiej audycji Marka, że takie myślenie zostało nam wpojone przez media. Wierzę w to, jednak moja podświadomość nie chce.
  9. Jestem zameldowany w jednym mieście, jednak mieszkam w drugim. Z tego co wiem, to opłaty są regulowane na bieżąco. Z miejscem zamieszkania który mam w dowodzie, nie mam absolutnie nic wspólnego. Nawet nie byłem tam nigdy. Mogę mieć jakieś problemy?
  10. "W każdej kobiecie kurwy dwie trzecie." - autor nieznany
  11. Pieśni BiałoRycerskie

    Wprawdzie naprawdę dużo piosenek disco-polo jest przesiąknietych białorycerstwem, ale ostatnio w radiu (niestety koledzy słuchają VOX FM) czasem zdarza mi się usłyszeć to: Co tu dużo mówić. Klasyk pizdowatości.
  12. Lęk przed utratą pracy- czy to normalne?

    Żeby odczuwać takich lęków coraz mniej, recepta jest jedna - ciągły rozwój. Doszkalanie się. Zdobywanie nowych umiejętności (nawet popartych wartościowym papierkiem). Otwarcie się na wiedzę i naukę. Ja parę lat temu byłem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, więc musiałem szukać pracy jaka popadnie. Niestety doświadczenia z tym mam bardzo złe. Potem jednak ruszyłem do przodu i cały czas nie przestaję tego robić. Z roku na rok dopisuje wartościowe rubryki do CV, dlatego nie boję się na pójście na żadną rozmowę kwalifikacyjną. Nie umiem nie wiadomo czego, ale wiem, że wyjeżdżając do takiej Warszawy pracę mam z miejsca. Ta świadomość znacznie podnosi moje poczucie własnej wartości. Tobie polecam tę samą ścieżkę.
  13. Mechanika dla początkujących

    Jakbym czytał o sobie. W zasadzie ja mógłbym założyć identyczny temat. Z tym, że ja jestem jeszcze większym laikiem niż ty, bo mimo tego iż posiadam prawko, to jeżdżę samochodem rodziców tylko jak jestem w domu (raz na kilka miesięcy). Z czego to się wzięło? Z braku zainteresowania motoryzacją. Nigdy mnie to nie jarało w żaden sposób. Rozmowy na ten temat są po prostu dla mnie nudne. Większość facetów po przodzie samochodu potrafi od razu powiedzieć jaki to model, ja niekoniecznie. Zdaję sobie sprawę, że kiedy sobie kupię samochód, to będę musiał to wszystko zacząć ogarniać, bo jakby mi zgasł na środku drogi, to na 99% nie wiedziałbym, co się zepsuło. Tak jak dla wielu z was "męska" piłka nożna jest nudna, tak dla mnie rozmawianie o ilości KM czy nowych alusach. Z tego powodu podłączam się do tematu. Może ktoś zna jakieś poradniki dla kompletnie zielonych, gdzie jest wszystko wytłumaczone jak dziecku.
  14. Jaki kurs warto zrobić?

    W jakim regionie Polski pracujesz? Ja jestem zwykłym magazynierem i w kiepskim regionie (świętokrzyskie) zarabiam tyle samo co Ty.
  15. Jaki kurs warto zrobić?

    Wielu, ale nie wszyscy. Jak kierowca do mnie przyjeżdża na załadunek, to on jest Panem i ładujemy wg jego widzimisię.
×