Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

verde

Użytkownik
  • Zawartość

    234
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

128 Świetna

O verde

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny 20.07.1988

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Kondominum alkoholowo-diskopolowe pod zarządem radykalnie katolickim

Ostatnie wizyty

645 wyświetleń profilu
  1. Proste dla ogarnięcia dla kogoś, dla kogo jest to pasją. Ja studiuję informatykę i mieliśmy tam taki przedmiot jak "Teoria obwodów". Dla mnie nieciekawy, nudny jak flaki z olejem, zawsze tam usypiałem. Trudno się o tym słucha, jak mnie to w ogóle nie interesuje. Kazałbym Ci się nauczyc czegoś, czego nie lubisz, albo Cię nie obchodzi - uwierz, że byłoby Ci 3 razy trudniej niż zwykle. Ja rozumiem, że to jest proste i powinno się to ogarniać, próbuję tylko wyjaśnić, że komuś kompletnie nie w temacie przychodzi to znacznie trudniej.
  2. Od grudnia zeszłego roku piszę z jedną kobietą. Poznałem ją na facebooku. Napisałem do niej ze względu na wspólne zainteresowania. Do spotkania od tamtej pory nie doszło, ona zawsze ma coś ważniejszego do zrobienia (np. domówki z koleżankami). Choć to ja miałem do niej pojechać (prawie 150 km). Nie błagałem jej o spotkanie, tylko pytałem. Myślę, że głównym powodem tego jest to, że po prostu jej się nie podobam. Ona się tłumaczyła, że niedawno zakończyła 3-letni związek i nie może zapomnieć o byłym. Ale moim zdaniem prawda jest taka, że gdyby napisał do niej jakiś nadziany przystojniak, to w ciągu tygodnia znalazłaby czas na spotkanie, choćby na drugim końcu Polski. Od jakiegoś czasu dałem sobie spokój i przestałem do niej pisać, ona też nieszczególnie się do tego zbiera. Wygaszam tę znajomość, szkoda czasu.
  3. Ale nie mogę się zameldować tam, gdzie mieszkam obecnie, bo wynajmuje zaledwie pokój.
  4. Podłączę się do tematu, bo nie ma sensu zakładać nowego. W jaki sposób zmienić podejście do kobiet? Niestety ostatnio doszedłem do wniosków, że pakowanie się w jakieś związki nie ma obecnie dla mnie sensu. Nie jestem na to gotów, bo moja samoocena jest zbyt niska, co jedynie potwierdza brak zainteresowania ze strony kobiet. Mimo to często odzywa się we mnie ten głos i "brakuje czegoś". Czas mam wypełniony niemal po brzegi (praca, studia, hobby, kalistenika), niestety i tak każdego dnia znajduje moment na myślenie o loszkach. Nie chciałbym tego, wolałbym poświęcić to na coś pożyteczniejszego. Niestety nie potrafię się przestawić na to odpowiednie myślenie. Znacie jakiś skuteczny sposób? W tym momencie priorytetem powinno być dla mnie skończenie studiów, podnoszenie samooceny, trening i wyjazd za granicę na parę lat. Niestety myślenie o dupach (które zdecydowanie do niczego nie prowadzi) jest dla mnie strasznie męczące. Kiedyś słuchałem takiej audycji Marka, że takie myślenie zostało nam wpojone przez media. Wierzę w to, jednak moja podświadomość nie chce.
  5. Jestem zameldowany w jednym mieście, jednak mieszkam w drugim. Z tego co wiem, to opłaty są regulowane na bieżąco. Z miejscem zamieszkania który mam w dowodzie, nie mam absolutnie nic wspólnego. Nawet nie byłem tam nigdy. Mogę mieć jakieś problemy?
  6. "W każdej kobiecie kurwy dwie trzecie." - autor nieznany
  7. Wprawdzie naprawdę dużo piosenek disco-polo jest przesiąknietych białorycerstwem, ale ostatnio w radiu (niestety koledzy słuchają VOX FM) czasem zdarza mi się usłyszeć to: Co tu dużo mówić. Klasyk pizdowatości.
  8. Żeby odczuwać takich lęków coraz mniej, recepta jest jedna - ciągły rozwój. Doszkalanie się. Zdobywanie nowych umiejętności (nawet popartych wartościowym papierkiem). Otwarcie się na wiedzę i naukę. Ja parę lat temu byłem w bardzo trudnej sytuacji życiowej, więc musiałem szukać pracy jaka popadnie. Niestety doświadczenia z tym mam bardzo złe. Potem jednak ruszyłem do przodu i cały czas nie przestaję tego robić. Z roku na rok dopisuje wartościowe rubryki do CV, dlatego nie boję się na pójście na żadną rozmowę kwalifikacyjną. Nie umiem nie wiadomo czego, ale wiem, że wyjeżdżając do takiej Warszawy pracę mam z miejsca. Ta świadomość znacznie podnosi moje poczucie własnej wartości. Tobie polecam tę samą ścieżkę.
  9. Jakbym czytał o sobie. W zasadzie ja mógłbym założyć identyczny temat. Z tym, że ja jestem jeszcze większym laikiem niż ty, bo mimo tego iż posiadam prawko, to jeżdżę samochodem rodziców tylko jak jestem w domu (raz na kilka miesięcy). Z czego to się wzięło? Z braku zainteresowania motoryzacją. Nigdy mnie to nie jarało w żaden sposób. Rozmowy na ten temat są po prostu dla mnie nudne. Większość facetów po przodzie samochodu potrafi od razu powiedzieć jaki to model, ja niekoniecznie. Zdaję sobie sprawę, że kiedy sobie kupię samochód, to będę musiał to wszystko zacząć ogarniać, bo jakby mi zgasł na środku drogi, to na 99% nie wiedziałbym, co się zepsuło. Tak jak dla wielu z was "męska" piłka nożna jest nudna, tak dla mnie rozmawianie o ilości KM czy nowych alusach. Z tego powodu podłączam się do tematu. Może ktoś zna jakieś poradniki dla kompletnie zielonych, gdzie jest wszystko wytłumaczone jak dziecku.
  10. W jakim regionie Polski pracujesz? Ja jestem zwykłym magazynierem i w kiepskim regionie (świętokrzyskie) zarabiam tyle samo co Ty.
  11. Wielu, ale nie wszyscy. Jak kierowca do mnie przyjeżdża na załadunek, to on jest Panem i ładujemy wg jego widzimisię.
  12. Jestem fanem horrorów. Oglądam je regularnie. To grona najlepszych z tego gatunku moim zdaniem należą: Droga bez powrotu, Koszmar z ulicy Wiązów, Milczenie owiec, Lśnienie, Bez Litości, REC, Ostatni dom po lewej, Jestem Legendą, 1408, Underworld, Psychoza, Wywiad z wampirem itd.
  13. Jakbym miał się ożenić z taką, to miałbym podobną minę... Ciekawe co nim kierowało. Presja rodziny? Chęć zamoczenia w byle czym i zrobienia dzieci? Strach przed samotnością? A może wcześniejsza wpadka?
  14. W pewnym momencie ta historia skojarzyła mi się z Freddym Kruegerem. W pierwszej części też była taka scena, jak Freddy morduje swoimi ostrzami kogoś w kotłowni (czy w podobnym miejscu).
  15. Pochwalę się moim obrazkiem