Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Eredin

Moderator
  • Zawartość

    2291
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Eredin wygrał w dniu 23 Grudzień 2016

Eredin posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

2732 Świetna

1 obserwujący

O Eredin

  • Tytuł
    Starszy chorąży sztabowy
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Nieokreślona
  • Miejscowość:
    Tir ná Lia

Ostatnie wizyty

2337 wyświetleń profilu
  1. Teraz jest wszystko niezdrowe, najlepiej nic nie jeść i niczego nie robić. A jeśli coś jest zdrowe, to niedługo uznają to za niezdrowe i na odwrót. @ciekawyswiata Sprzątam i myję samochód regularnie. Zawsze, gdy to robię, ludzie mówią mi, że pewnie jadę do dziewczyny na randkę. @DeMasta Kilka lat temu jechaliśmy gdzieś ze znajomymi i okazało się, że zapomnieliśmy jakiejś ważnej rzeczy. Postanowiliśmy po nią wrócić, na co siostra kolegi zareagowała wręcz przerażeniem, zaczęła się drzeć, że nie wolno zawracać, bo to przynosi pecha. Zawróciliśmy się, a ona wysiadła z samochodu i poszła do domu, bo stwierdziła, że nie będzie tak ryzykować.
  2. Jak zacząłem czytać i było o tych owcach, to ja myślałem, że idziecie do nich żeby je... wzbogacić genetycznie. Przepraszam, to nie ja, samo mi się tak pomyślało.
  3. I tu kolejny bezsensowny ,,przymus''. Wyobraźcie sobie człowieka wypijającego jeden kieliszek wódki. Myk, trzy sekundy, wypite. I co to zmieniło w życiu tamtych osób, że aż tak na to napierają i nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez tego?!
  4. @DeMasta I przypomniałeś mi o (nie)jedzeniu mięsa, a to przecież chyba największy bezsens, jaki poznałem w życiu. Kiedyś kupiłem sobie kawałek kiełbasy i idąc przez miasto w wielki piątek jadłem ją. Nie wiem, czemu to zrobiłem - 99 % miałem ochotę, 1 % żeby zobaczyć reakcje. Ludzie patrzeli na mnie, jakby chcieli mnie zabić... a przecież gdyby żyli na innej szerokości geograficznej (i byli wychowani w innej kulturze), nawet by nie zwrócili uwagi. I gdybym to zrobił dzień wcześniej, też by nie zwrócili uwagi. I tu mamy kolejny przykład, jak ludzie są warunkowani i ustawiani w szeregu... @kryss ,,MUSISZ!!!". No, ale jak Ty żyjesz bez kobiety? I jeszcze się nie zapiłeś? Jak to możliwe?
  5. Nie, żebym coś ten, ale proszę się nie wyśmiewać ze zbawcy ludzkości, bo was powykreśla z życia, a jego magiczny domofon zawibruje złowieszczo, zwiastując upadek ludzkości. Bohaterowie snu, nie obrazicie się jak coś Wam powiem?
  6. Ogólnie to wyszło od tematu jedzenia, ale nie ograniczajmy się do niego. Moim zamysłem gdy zakładałem ten temat było dzielenie się wszelkimi ,,nakazami'' tego typu, które na zdrowy rozum nie mają żadnego uzasadnienia. Żeby daleko nie szukać - ,,nie wolno pracować w niedzielę''. Nie to, że ktoś sobie robi taki jeden wolny dzień odpoczynku - NIE WOLNO!!! Tak, oczywiście, bo wszechmogący Bóg, który stworzył to wszystko obrazi się na jakiegoś tam Józefa spod Kalisza, bo sobie w niedzielę pokój pomalował... A w ogóle czym ta niedziela jest? To tylko ustalona przez ludzi nazwa, gdyby to wszystko wymyślili później lub wcześniej, dzisiaj nie mielibyśmy niedzieli, a przecież fizycznie byłby to ten sam dzień, który dzisiaj jest niedzielą. Rozumiecie o co chodzi? Niedziela nie istnieje , to tylko jakaś nazwa.
  7. Ostatnio ktoś mi chciał dać parę cukierków, nie chciałem, bo słodyczy w zasadzie już od dłuższego czasu nie spożywam. Po odmowie usłyszałem ,,słodycze też trzeba czasem zjeść''. Jak zapytałem o argumentację dlaczego trzeba, jakie są zdrowotne lub inne wskazania by jeść słodycze, otrzymałem w odpowiedzi głuche milczenie. Żadnego pomysłu dlaczego, po co, w jakim celu. Zwykłe ,,trzeba'' i tyle.
  8. W Carrefourze są dobre świeże bułeczki, czasami kupię 4-5 i zjem od razu tak po prostu. I zawsze słyszę to samo - ,,no ale suche bułki będziesz jadł? Weź sobie chociaż kawałek kiełbasy''.
  9. W podstawówce byliśmy na wycieczce szkolnej i jak poszliśmy na obiad to kolega nie jadł pomidorów bo po prostu nie lubi. Został wyśmiany i poniżony przez wiele osób aż widać było, że mu przykro. Co on takiego zrobił? Po prostu nie skonsumował tych pomidorów, tyle. Czy to aż takie straszne? Czy skrzywdziło to kogokolwiek? Zwyczajnie chłopaczyna nie czuje przyjemności jedząc pomidory, takie ma odczuwanie smaków, więc je to co lubi, a nie to co wg innych 'powinien' jeść, tyle. Nigdy tego nie zrozumiem. Nawet wtedy tego nie rozumiałem, a miałem 12 lat mniej niż obecnie.
  10. @SBathory - 4p - Brak tematu powitalnego, brak awatara, niezgłoszenie zdublowanego postu, nieznajomość regulaminu.
  11. Ludzie ze starszych pokoleń tak mają z tym jedzeniem, tylko nie wiem jaki to ma sens, jesz tyle ile potrzebujesz, a nie rozpychać żołądek na siłę. @Mocny Wilk jak Ty możesz tak robić? Umrzesz. Jesteś chory psychicznie. Rób tak jak inni!
  12. Witam wszystkich. Krojąc chleb w kuchni przypomniała mi się pewna niewielka bezsensowna (i powtarzająca się regularnie) ''akcja'' z dzieciństwa, toteż postanowiłem założyć taki temat. Jest już jeden o fałszywych matrixowych pojęciach (,,demaskujemy matrix''), ale ten ma bardziej luźny charakter. Dodaję go w dziale takim a nie innym, bo chociaż teraz jest mi to obojętne i mogę się tylko uśmiechnąć, tak w wieku 6 lat działało to na mnie jak sukcesy Marka na półprofesora - czyli dla niewtajemniczonych, strasznie mnie to denerwowało. Gdy za dzieciaka bywałem w gościach z rodzicami gdziekolwiek - czy na urodzinach u kuzynów, czy u ciotki na imieninach czy gdziekolwiek - nieistotne, ogólnie spotkania w rodzinnym lub podobnym gronie - lubiłem sobie wziąć zwyczajnie kromkę chleba i skonsumować. Tak po prostu, bez niczego. Wszyscy wiedzieli, że to lubię, zresztą w przypadku dziwnych spojrzeń za każdym razem ich o tym informowałem... ...i za każdym razem tym niecnym czynem, poprzez który zapewne zasługiwałem na krzesło elektryczne, doprowadzałem niektórych do szału. Wzbudzałem zainteresowanie niemal identyczne, jak obecnie będąc niepijącym. -NO ALE JAK TO MOŻNA SUCHY CHLEB? WEŹ SOBIE SZYNKI TROCHĘ. MASZ TUTAJ MASŁO CHOCIAŻ Z MASŁEM ZJEDZ. NIE JEDZ SUCHEGO CHLEBA. JAK TO TAK SUCHY CHLEB JEŚĆ? Często widziałem, że ludzi to po prostu wkurwia. Latali i skakali dookoła z różnymi dodatkami, próbując mi to wcisnąć na siłę. I teraz moje pytanie: ja pierdolę, serio?! Czy zjedzenie kromki chleba jest nielegalne? Czy doprowadzi mnie to do śmierci w męczarniach? Jakieś 3 lata temu słyszałem o gościu z Białorusi lub Ukrainy - nie pamiętam już - który do obiadu, gdzie były również ziemniaki, brał sobie chleb. Niektórzy otwarcie mówili (nie wiem czy wprost też mu to mówili, pewnie tak, chociaż może w innych słowach), że jest popierdolony. Czujecie to? Gość jest popierdolony, bo sobie zjadł jedzenie w takiej konfiguracji jak lubi, a nie jak mówi ogólnie przyjęty nakaz. Boże Temat jak już wspomniałem taki ''na luzie'', bo i ze mnie taki wyluzowany chłopak, mam wszystko, jeżdżę Fordem, jestem Konstytucją, ostatnio moczyłem nogi w wannie i byłem w Radomiu, taki ze mnie gość. Zachęcam do wpisywania podobnych ''akcji'' jeśli oczywiście dostrzegliście coś takiego w dniu codziennym.
  13. Kolejna sprawa: we śnie 8 metrów, w nagraniu 7 metrów. BYŁO BLISKO. Nie wolno zlekceważyć tych znaków. Wyjątkowe wydarzenia to i auto wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju.
  14. Właśnie Marek wstawił nagranie z kotem na drzewie. To nie może być przypadek. Napakowany baran -> kot, któremu Szef chce zaaplikować metanabol. Drzewo -> drzewo. To proroctwo.
  15. Wyłapałem z tytułu wątku dwie sprawy: -na Onecie -kobiety I odpuściłem sobie lekturę. Wiem, czego tam się można spodziewać.