Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

bumblebee

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    233
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

123 Świetna

O bumblebee

  • Tytuł
    Starszy Szeregowiec
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Zadupie
  • Interests
    Życie

Ostatnie wizyty

643 wyświetleń profilu
  1. Mindset. Jeśli Cię to męczy to będziesz ciągle o tym myślał. Spójrz na to z innej strony - nie wpadłeś z żadną, nie musisz harować na dzieciaka. Jeśli natomiast czujesz taką POTRZEBĘ, to pogadaj z jakimiś laskami, na pewno którejś się spodobasz i sobie pobaraszkujecie. Wstyd? A co to ktoś ma wypisane na czole, że prawiczek i że to źle? Co innego jeśli CHCESZ, ALE Z JAKIEGOŚ POWODU NIE MOŻESZ. Wtedy i tak najpierw trzeba popracować nad sobą.
  2. Nie, ale najważniejszy. Podobnie u kobiet wygląd to główny (obecnie zazwyczaj jedyny) towar przetargowy. Zawód jest nieodłącznym elementem i nie ma się co dziwić - wpojono zupełnie co innego, a inaczej jest. Prawda jest prosta i na forum znana - zajmij się sobą i pamiętaj, że partnerka to nie twoja mama.
  3. Nowe Depesze:
  4. Jeśli znasz angielski to, jako wielki orędownik Coursery, polecam specjalizację: https://www.coursera.org/specializations/hsk-learn-chinese Niektóre punkty *popracować nad samooceną *zarobić trochę kasy są zbyt ogólne, dobrze sobie ustalić ile czasu i w jaki dokładnie sposób coś robię. Tak samo jak piszesz plan na dany dzień: jesteś lepiej przygotowany mając określone, realne oczekiwania wobec swoich ewentualnych działań. Inaczej się rozdrobnisz i będziesz robił wszystko, a zarazem nic. Powodzenia w realizacji.
  5. Nawet z ojcem można być nieogarem. Mój ojciec ogarniał wszystko, ale jak przychodziło co do czego to wszystko robił sam, bo twierdził że się nie znam. Potem, oczywiście, dziwił się że nic nie umiem skoro na nic nie pozwalał.
  6. Mnie to szczerze mówiąc nawet bawi. Jak widzę urojenia panienek względem facetów i co one same mają do zaoferowania i oferują to jest to tak niewspółmierne, że aż się czasem łapię za głowę. Niech mają roszczenia, coraz większe wymagania, życzę powodzenia i SZCZĘŚCIA, które w przypadku kobiet jest tak ulotne jak ich miłość. Tylko, że coraz więcej młodych chłopaków przy dostępie do informacji zauważa, że coś jest nie tak, a taka pani może znaleźć się za przeproszeniem w dupie, gdy jej zegar biologiczny zacznie świrować. No chyba że rycerstwo...ale w sumie to są siebie warci.
  7. Zbyszek Grocholski - Banki i Rynki Finansowe
  8. Mogłeś więc napisać w ten sposób z początku, a nie wyzywać kogoś od knurów. Dopisujesz teraz rzeczy, które mi nawet przez myśl nie przeszły, a z polskimi obozami koncentracyjnymi to już pojechałeś po całości. XD Niemniej przyznam ci rację - nie jesteśmy gorsi i nigdy nie byliśmy. Jednak jak porównać średniego z wyglądu mężczyznę i średnią kobietę to to drugie pod wpływem dodatków będzie się lepiej prezentowało, ale w sumie kobieta tylko to posiada, mężczyzna może zdecydowanie więcej. Obniżasz poziom nie wartością merytoryczną wypowiedzi, bo masz dużo racji, tylko wycieczkami osobistymi, których w tym wypadku można było uniknąć. Pozdrawiam serdecznie.
  9. Oczywiście, że nie. Tylko, że naprawdę przystojnych facetów o których piszesz nie jest aż tak wielu, ilu takich znasz co babki faktycznie mają mokro jak tylko go zobaczą? To już było wałkowane milion razy, ale bez tych wszystkich dodatków większość babek też by dupy nie urywała, ba, średnie chłopaki by lepiej wyglądali. xd Po co to ad personam? Obniżasz tylko poziom tego miejsca. Chociaż ostatnimi czasy to widzę, że ogólnie jakaś taka tendencja do obrażania się wzajemnie. Tylko chyba to nie było zamysłem twórcy tego forum... Chujnia panowie.
  10. Hmmm... w sumie sam co nieco napiszę. 1) Podwoiłem swoje pieniądze - mam kasę na co mi obecnie potrzeba i w sumie nawet mogę odłożyć, jest to dla mnie ważne, bo żyję zdecydowanie godniej niż w poprzednim roku i to tylko dlatego, że... zacząłem działać, pomogła mi w zasadzie jedna osoba 2) Nauczyłem się angielskiego na bardzo wysokim poziomie i niemieckiego na zadowalającym. 3) Zacząłem zauważać potrzebę rozwijania swojej wiedzy na więcej tematów niż lingwistyka - zacząłem się interesować i czytać o różnych rzeczach, robię kursy i staram się to (na miarę moich możliwości) wykorzystywać. 4) Przez kilka miesięcy ćwiczyłem, a przez długi czas miałem się problem zebrać z tym do kupy i trochę poprawiłem sylwetkę. 5) Ogarnąłem się odrobinę życiowo - mimo że mam w sobie kupę lęków, co jakiś czas je przełamuję i idę dalej 6) Zauważyłem w swoim życiu wiele schematów, w szczególności w moich kontaktach z płcią... tą drugą. No i co dla mnie najważniejsze - zdecydowanie mniej myśli samobójczych, a nawet jeśli się pojawiają to potrafię sobie z tym radzić. Zaniedbałem trochę sferę duchową, mało medytowałem, ale to można nadrobić. Ogólnie rok na +, ale cholernie mnóstwo pracy nade mną jeśli mam zwiększyć swoją satysfakcję. Pierwsze kroki jednak poczyniłem już w tym roku, żeby w nowy wejść z impetem i nowymi doświadczeniami. Trzymajcie się Bracia!
  11. Gitara, wyciągasz wnioski i działasz. Masz obrane cele i już wiesz jak do nich podchodzić, teraz tylko robić dalej. Powodzenia!
  12. Dobrze, że można się z czymś takim podzielić, bo też ostatnio jest kiepsko, szczególnie psychicznie... jakaś taka beznadzieja chwilowo.
  13. Dzisiaj ojciec pod wpływem chwili powiedział, że kobiety strasznie się zmieniają po ślubie. Niby nic wielkiego, ale babki od razu podskoczyły do ataku, a moja matka patrzyła na niego jakby miała zamordować. Przecież to oczywiste. No i oczywiście kobieca część rodziny dłuugo wypytywała kiedy znajdę swoją drugą połówkę. Raczej nie ma mowy o konkretnym dobru dziecka, a raczej wpasowanie się w ramy społeczeństwa żeby potem móc powiedzieć - o ten mój Brajanek sobie życie ułożył, dobrze zarabia itd. Nosz kurwa, przychodzimy tu z niczym, a potem jesteśmy wrzucani w wir czegoś, czego nie ogarniamy. Twór społecznego programowania nie jest w stanie stworzyć nic poza tym programem.