Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

overkill

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    328
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

193 Świetna

O overkill

  • Tytuł
    Kapral
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Trójmiasto

Ostatnie wizyty

521 wyświetleń profilu
  1. Całkiem dobrze to rozegrałeś. Co najważniejsze utrzymałeś konsekwencję działania . Jakbyś się ugiął to wyobraź sobie jakby to teraz wyglądało . Dla niej to byłby pierwszy sygnał, że może zacząć jeździć po Tobie jak chce czyli z jej strony zero szacunku.
  2. Tym razem napiszę - nie słuchaj ojca. 1. Na jego przykładzie widzisz że powiela schematy, a powiela bo jest nieuświadomiony, że jest w matrixie 2. Nie będzie lepiej. Może być większe bądź mniejsze gówno. Sam przekalkuluj co wolisz (nie namawiam do decyzji, które zmieniają całe Twoje życie - sam musisz być tego pewien, że tej zmiany chcesz) Ps. Lepiej może być jedynie wtedy kiedy wszystko chwycisz za pysk i baba będzie znała zasady i reguły gry wraz z konsekwencjami nie zastosowania się do nich. Czy jesteś w stanie to zrobić ??? Na podstawie tego co tu od początku napisałeś - myślę, że nie. Trzymanie ramy przez cały czas (latami) jest bardzo trudne. Naprawdę wbrew pozorom niewielu to potrafi.
  3. Też tak myślę o sobie. Tak samo jak ty. Ale lepiej późno niż wcale. Bo niektórzy nie uczą się wcale. Z ostatniego czasu - historia mojego znajomego lat lekko ponad 50 . Facet po rozwodzie, potem już od dawna był z inną kobietą kupę czasu. Teraz po ponad 10 latach !!! jak zaczęła zarabiać dobre pieniądze zostawiła go z dnia na dzień (podkreślam dosłownie tak było)- normalnie z dnia na dzień jak zabawkę. Potraktowała go jak szmatę - a facet to bardzo dobry i uczynny człowiek. Jest w szoku i nie rozumie co się stało, a pomagał jej przez wiele lat w biznesie itd. Ja oczywiście wiem co się stało i rozumiem sytuację ale nie byłem w stanie mu objaśnić - 50 -letni biały rycerz nie przyjmuje argumentów. Dlatego ciesz się że masz już świadomość w swoim wieku i nie obwiniaj się że za późno.
  4. Dokładnie. Nie prowokuj, nie udawaj i nie ściemniaj niczego. Trzymaj emocje na wodzy a bynajmniej staraj się to maksymalnie robić jak możesz. Tanie prowokacje to metody lasek . Rób pomału swoje i jakby coś to pytaj na forum .
  5. @ravenTo co przechodzisz to niestety mocna życiowa lekcja. Ale uwierz mi wyjdziesz z niej mocniejszy mimo długotrwałych trudnych bojów bo lekko w tych sytuacjach nigdy nie jest. Nawet milionerzy muszą się ostro szarpać o swoją kasę. Moje zdanie jest jedno - po takich akcjach czy numerach laska jest dla mnie skończona. Jeśli dałbyś się namówić na powrót do "normalności" to oznaczałoby elementarny brak szacunku dla samego siebie. A pamiętaj że w zależności od sytuacji laska jest w stanie zmienić front o 180 stopni. Dziś ci dowala i gada o kolesiu a za miesiąc będzie mówić że nie wie co się z nią działo, że się pomyliła i to ty jesteś najważniejszy. To są tradycyjne i kultowe triki lasek. Normalnie "uwielbiam" to .
  6. @qbacki W ogóle Twoje rozmyślania o powrocie do tej laski świadczą, że jesteś jeszcze jedną noga w matrixie. Owszem, można mieć chwile słabości ale zaraz powinieneś przyprowadzić się do pionu. Jeśli liczysz, że nie wiadomo co z tej relacji wyjdzie to nie licz na nic. Otrząśnij się szybko. Lepiej próbuj z nową-nieznajomą. Zawsze kolejne doświadczenie.
  7. @Kleofas pomyliłeś się . Używasz schematu że są jakieś normalne laski . To część matrixa i mierzenia świata kobiet swoja męską miarą. Kto to w ogóle jest normalna laska ??? Tzn., że zachowuje się w porządku, jest stabilna albo takowa się wydaje i w ogóle super tak z zewnętrznego oglądu? Nie ma czegoś takiego jak 'normalna' laska bowiem u kobiet działają emocje a ten przykład który podałeś jest wręcz podręcznikowy. Spokojna była do czasu jak poczuła że może więcej i poszła za wirem emocji . To nie jest nic nadzwyczajnego - to kobieta.
  8. Historia jak jedna z wielu , zwłaszcza w Twoim wieku. Trzeba dokonać spokojnej oceny sytuacji co może być niełatwe bo ona będzie Cie "szarpać" emocjonalnie. To pewne. Wiesz kobieta jak jest w ciąży ma społecznie mega uprzywilejowaną sytuację - cokolwiek by nie robiła a o Tobie powie żeś egoista, niedojrzały gówniarz, pajac itd, to większość społeczeństwa włącznie nawet z Twoimi staruszkami będą się skłaniać w jej stronę. Inaczej , będąc w ciąży może stosować wszystkie techniki i metody, a ty niewiele będziesz mógł zrobić - no bo ona jest w ciąży. Kluczowy ratunek dla Ciebie w tej sytuacji to czekać na urodzenie dziecka. Teraz nie dowiesz się czy to ty faktycznie jesteś ojcem. Ale koniecznie zrób testy. (chyba że chcesz dać się dymać długie lata). I co jest ważne tutaj - tak naprawdę jadąc już ostro (ale tak powinno być i nie wiem czy tak zrobisz, bo młody jesteś i nie masz pewności co i jak) nie powinieneś uznawać dziecka do czasu testów DNA. Podejrzewam, że i tak z tej relacji gówno będzie już po takich akcjach i jak dziecko będzie Twoje no to trudno - alimenty i prawa do kontaktu z dzieckiem (tutaj powalcz o dziecko bo w tej sytuacji jak będzie Twoje to warto mieć chociaż mały wpływ na rozwój tego człowieka). Jak uznasz po porodzie i Cie wpiszą do aktu urodzenia jako ojca i potem zrobisz testy to odkręcanie tego sądownie może kosztować dużo nerwów i w naszym polskim piekiełku sądowym nie wiadomo jeszcze co oni zasądzą. Ps. Od niezrównoważonych emocjonalnie odjechanych lasek trzymaj się z daleka. Nigdy z taką laską szczęścia i jakiejś stabilności nie znajdziesz . To bardziej niż pewne . Ale to już wiesz
  9. To jest kwintesencja. Zrozumie to każdy kto w życiu kiedyś wierzył np. w związek na zawsze a kto nie wierzył kiedyś ? Niestety jest tak, że ludzie (kumple , przyjaciele, laski) przychodzą i odchodzą i naprawdę warto sobie to uświadomić, bo potem można przeżyć małe rozczarowanie
  10. Twoje spostrzeżenia nie są niczym nadzwyczajnym, myślę że kilkadziesiąt % (80 % może więcej tego nie wiem) facetów tak ma . Baba to takie zwierzę co się szybko przyzwyczaja do dobrego. Zauważ że z babą jest jak z dzieckiem - dziecko tez się szybko przyzwyczaja do dobrego. A że faceta sprowadza do roli bankomatu nie dając nic w zamian to w zasadzie norma - sam na to pozwoliłeś. Rozjechała Ci się rama i granice , a teraz ciężko to odkręcić . Bo co kasę będziesz wydzielał? To że przestała się starać to norma . Niektóre po kilku miesiącach przestają się starać uznając stan istniejący za całkowicie constans.
  11. Z psychologami jak i z lekarzami bywa różnie . Jeden pomoże drugi nie. Myślę, że przede wszystkim powinieneś przerobić lekturę forum i książki Marka i jego audycje. Pozwoli Ci to na powolne nabranie dystansu do otaczającej Cię rzeczywistości. Zaczniesz rozumieć mechanizmy, które Tobą kierują i uświadomisz sobie przyczyny, które sprowadziły Cię do takiej sytuacji. Droga do odbudowy samego siebie będzie z pewnością długa i pełna wybojów - wątpliwości, refleksji i innych rzeczy. To taka długotrwała sinusoida (ja tak kiedyś miałem) najpierw są duże zawahania bo będziesz jedna nogą w swoim "starym" świecie a drugą będziesz próbował wejść w nową przestrzeń. Z czasem zacznie się to regulować. Ale trzeba być przy tym pokornym i konsekwentnym wobec samego siebie bo nikt Ci za pomocą złotego środka nie odmieni nagle rzeczywistości. Będziesz musiał zrobić to sam. Forum może przy tym udzielać wsparcia.
  12. Związek z laską z dzieckiem to mega ciężki kaliber. Sam byłem w takiej relacji kiedyś około 8 miesięcy . Laska ciągnie maksymalnie do siebie i dla dziecka kosztem faceta. Facet jest dosłownie providerem, nawet jeśli jemu się wydaje, że to jakiś fajny związek. Dla wprawionych (czytaj tych co wiedzą o matrixie) już po krótkim czasie widać te manewry laski gołym okiem Znam kilka takich relacji, które się utrzymały . Niewielki procent tego nawet się udaje. Gdzie dorosłe już dziecko traktuje ojczyma jak ojca na przykład i wie, że mu coś tam w życiu zawdzięcza. Niemniej nad taką relacją trzeba pracować dwa razy mocniej niż w układzie facet - babka i ich wspólne dziecko
  13. Wszystko to wiem i przerabiałem. Przed rozwodem jak zabierałem dziecko do siebie nie płaciłem za miesiąc wakacji i było ok. Wiadomo, po rozwodzie - oficjalnie z wyrokiem ex nie chce się dogadać. Zasłania się opiekunką które jej pomaga itp. Mnie to mimo wszystko denerwuje i chciałbym tę sprawę jakoś ugryźć o ile się da właśnie. Denerwuje mnie tez że to polskie prawo w tym zakresie jest takie nieprzejrzyste i ja i inni w podobnej sytuacji nic z tym nie mogą zrobić. Jasne reguły dla wszystkich i nie byłoby problemu. Spróbuje pogadać z jakimś prawnikiem jeszcze.
  14. Chcę poruszyć temat, który nurtuje wielu ojców, którzy zabierają dzieci na wakacje np. cały miesiąc i w tym czasie muszą uiszczać alimenty. Przeczytałem na ten temat wiele rzeczy w internecie. Niektórzy piszą, że jak w wyroku jest zapisana comiesięczna kwota to nic nie da się zrobić. Inni piszą o rozwiązaniach, żeby po wakacjach zwracać się do sądu o zwrot (podobno komuś to się udało). Najlepiej dogadać się z matką dziecka. A co jeśli nie można się porozumieć? Ja tak mam i się zastanawiam co z tym zrobić. Może ktoś z Was wie coś na ten temat?