Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

overkill

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    394
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana overkill w Rankingu w dniu 20 Marzec

overkill posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

256 Świetna

O overkill

  • Tytuł
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Trójmiasto

Ostatnie wizyty

928 wyświetleń profilu
  1. To, że samica nie może znać naszych sekretów to jest mega ważne. Często sekrety to jakieś słabości, które ona zawsze wykorzysta albo wypomni. Najlepsze są teksty z ich strony - "no co ty, mi możesz powiedzieć"
  2. "była trochę tylko zainteresowana" bo czytelne sygnały dawałeś że ci zależy że orbiter jesteś. Ale poczytasz poukładasz sobie i za jakiś czas zobaczysz różnicę.
  3. @NormalnyJa już się tym nie emocjonuje. To po prostu normalne. Praktycznie każda baba pójdzie za kasą tym bardziej w dzisiejszych konsumpcyjnych czasach.
  4. To jest super! Czyli "chce mieć dzieci, marzę o tym i chce złapać frajera na dziecko - to mój cel nr 1 !!!!"
  5. Zafiksowałeś się na udowodnienie samemu sobie, że jesteś facetem i możesz kogoś wyrwać. Typowy efekt jazdy w dół po rozwodzie. W sumie to normalne i nic nadzwyczajnego. Potraktuj to jako mała lekcję, która czegoś Cię nauczyła i coś z niej wyniosłeś. Niemniej jednak na Twoim miejscu zgłębiłbym lekturę forum i książki Marka wtedy dokładnie będziesz wiedział dlaczego Twoja partnerka, o której tu piszesz zachowywała się w ten sposób. Co więcej wiedziałbyś jak ją zatrzymać i zrobić tak, że to ona by za Tobą biegała.
  6. @chudy.bolek.3891Zjazdy są - to normalne . Nikt nie jest terminatorem. Najważniejsze abyś maksymalnie jak potrafisz ochronił przy tym swoją materię organiczną.
  7. Dobra robota. Myślę że takie zestawienie było niezbędne. To takie małe podsumowanie pracy wszystkich forumowiczów od x czasu wstecz.
  8. @TheFlorator Otrzymałeś mądre rady. Ze swojej strony, w ramach podsumowania bo prochu tu już nie wymyślę, wypunktowałbym to tak: 1. Masz 36 lat i to jest ostatni moment aby się ogarnąć. Wyobraź sobie, że przeciągasz to jeszcze 10 lat - syn ma 18 , ty 46 czyli zaraz 50 i gwarantuję ci, że będziesz w tym samym miejscu swojego związku jeśli nie gorszym, a na pewno to ty będziesz bardziej rozjebany emocjonalnie. 2. Chcesz ratować syna a nie siebie, potwierdzam, że to błąd "punktu odniesienia" . Nie wiesz czy za ładnych parę lat syn, patrząc na to wszystko nie oleje Cię a ty zostaniesz w podwójnym poczuciu porażki - małżeńskiej i ojcowskiej. Dobrze jest to przemyśleć. 3. Laskę powinieneś spisać na straty . Po takich akcjach co tu wypisujesz - darcia mordy, wrzasków, i pogorszeniu się Twojego zdrowia - nie ma innej drogi, trzeba ratować siebie. 4. To ona wyznacza ramę a raczej jej brak bo Twoja już dawno się roztrzaskała. Sęk w tym, że po latach ciężko byłoby przywrócić granice, osobiście uważam, że to praktycznie niemożliwe, a jeśli już to bardzo czasochłonne i długotrwałe. 5. Absolutną rację ma @giorgio, co z resztą jest tu pisane na forum co chwila - kobiety się nie zmieniają. Znasz jakąś, które deklarowała, że nie będzie czegoś robić i była w tym konsekwentna?? Ja nie znam ani jednej. Żeby była konsekwentna musisz wziąć w ryzy albo postraszyć, ze nie dasz pieniążków - wtedy to działa. A tak sama z siebie ? Nie ma mowy. 2 dni dobrze a potem znowu karuzela. Poza tym jak ona ma się w dwa dni zmienić, jak ludzie nad zmianami swoich zachowań i nawyków pracują latami??? Obejrzyj jedną z audycji Marka na ten temat. 6. Przywróć sobie podstawy godności i szacunku do samego siebie. To na początek.
  9. @Długowłosy Dziękuję za wszelkie Twoje posty i zawarty w nich przekaz poparty pełną świadomością tego co chciałeś przekazać. Wszystkiego dobrego i powodzenia.
  10. @SearcherofPerfection Krótko: w mojej ocenie szanse na jakiś konkretny związek są niewielkie. Taka rywalizacja Ciebie będzie przede wszystkim denerwować i podkur...ć bo sam już widzisz, że to chory film. Tak naprawdę to jest toksyczne. Moja była żona tez miała takie fazy - wiecznego niedowartościowania, a jak zaczęła zarabiać więcej to oczywiści mi zaczęła wypominać między wierszami, że mam mniej.
  11. Tu się zgadzam. Lepiej jednak w kwestiach alimentacyjnych i rozwodowych wziąć kobietę.
  12. @Headliner już dawno nabrałem dystansu do prawników, nawet jak facet prawnik powie mi że to nie tak jak powinno być, to co mam sprawę do sądu skierować, przecież on nie zagwarantuje mi wygranej .
  13. To jest normalne niestety. Bo sytuacja porozwodowa praktycznie nigdy nie działa na korzyść faceta . Warto to sobie mocno zapamiętać. Ja nie zgadzałem się na dodatkowe koszty, dorzuciłem troszkę do ustalanych alimentów, a i tak płacę w wakacje i jak jadę z synem to płace ale moja była jak jedzie to ode mnie nie żąda niczego. Generalnie jest niby ok, ale tak szczerze też nie jest to w pełni fair. Prawnik z która się konsultowałem między innymi w sprawie alimentów wakacyjnym powiedziała, że : "to są niestety koszty rozwodu"
  14. Płacić musisz co miesiąc ale po co się zgadzałeś na dodatkowe koszty na pół to nie wiem. 1100 to sporo to po co jeszcze dodatkowe koszty ? Ta zgoda na dodatkowe koszty jest wpisana w porozumienie? Czy to jakieś luźne ustalenie?
  15. Rzadko, która wie czego chce. To mikstura emocji w niej buzuje i rzuca nią po ścianach Dałeś sobie narzucić jej schemat i tak to się kończy. Nie postawiłeś granic. No ale trudno o to kiedy jest się w matrixie. Nie trać motywacji. Przeorientuj się na dzieci. To Ci pomoże