Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Pogromca_wdów_i_sierot

Grupa bojowa
  • Zawartość

    777
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Pogromca_wdów_i_sierot wygrał w dniu 4 Wrzesień 2015

Pogromca_wdów_i_sierot posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

512 Świetna

O Pogromca_wdów_i_sierot

  • Tytuł
    Starszy Sierżant
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

4824 wyświetleń profilu
  1. Piszę oficjalnie, żeby nie było odwrotu heh. Zawsze kiedy chcę mocno ograniczyć korzystanie z neta, for itd po jakimś czasie korci mnie, żeby napisać coś w miarę sensownego albo delikatnie przyśmieszkować w wymiarze nieszkodliwym społecznie. Przez miesiąc albo dwa nie będę się udzielać tu i w innych podobnych miejscach. Zostawiam tę symboliczną cyferkę 777 postów na ten moment. W międzyczasie pewnie poobserwuję co jakiś czas co się tu dzieje, siła nawyku. Jestem wdzięczny i dziękuję za wysoką wartość merytoryczną tego miejsca, ale muszę trochę zmniejszyć natłok informacji które do mnie docierają i poukładać parę spraw na spokojnie. pozdr.
  2. Cóż, nie chcę mówić źle o nieobecnym, Vincent ma dużą wiedzę w kilku dziedzinach i na pewno jest inteligentnym typem. Ale przypomniałeś mi wątek który kiedyś mocno mnie zastanowił. Assasyn w jakimś starym temacie rozważał czy może przyświrować z pewną chętną na niego mężatkę. Vincent wtedy skwitował te postawę "jesteś człowiekiem bez kręgosłupa moralnego nasz forumowy zabójco". Po czym jakiś czas później jak już wspomniałeś wydupcył sodomoorgazmistycznie kobitę która miała narzeczonego, wyjadając po zdarzeniu kiełbasę z lodówki niczym boczek z kiepskich i to już było w porządku. Inny przypadek - zwrócił mi uwagę, że mogę się straszliwie pomylić oceniając kogoś po wyglądzie. Po czym w jakimś wątku stwierdził, że poznał po uszach, że żona jego kumpla jest kobietą średnio prowadzącą się. A niedawno moralizował na wypoku m.in. że brzydzi się relatywizmem moralnym, ale jakoś widziałem przebijające w jego starszych postach czasem dosyć mocno podwójne standardy itp. Tylko moja opinia, nic znaczącego.
  3. Najciekawsza kawa to kopi luwak.
  4. Być może osobowość mnoga.
  5. Z ogólnego wydźwięku tekstu domyślam się, że możesz być na ten moment podłączony pod wysoki egregor. Pozwolę sobie na uwagę ogólną, nie skierowaną bezpośrednio do Ciebie. Prozelita zgłębiający ścieżkę ezoteryczno-okultystycznego mambo jambo powinien mieć świadomość, że wraz ze wzrostem energetyki człowieka rośnie też odpowiedzialność i wymagania co do jego postawy życiowej, a pod kanał łączący człowieka z ideałem mogą próbować podłączyć się istoty subtelne wprowadzające chaos, pasożytujące na tej energetyce, a w dalszej kolejności zrywające ją, zmieniające punkt zbioru. Także czujność zalecana na każdym stopniu rozwoju. To wszystko ode mnie.
  6. No i prawilnie, popieram.
  7. Oglądałem wczoraj materiał z pierwszego linku, ciężki temat. Co do jego wyglądu - niski, wygięty łuk brwiowy, głęboko osadzone oczy i patrzenie spode łba + kąt z jakiego łapała go kamera wytwarza taki niepokojący klimat. Do tego utrata podskórnej tkanki tłuszczowej, zjebana cera z wiadomych względów i hipertrofia niektórych mięśni twarzy pogłębia ten efekt. Na pierwszy rzut oka było widać, że to niebezpieczny typ bez kręgosłupa moralnego. Swoją drogą to zastanawiające, że u ludzi skrajnie zdemoralizowanych twarz przez większość czasu zastyga w nienaturalnym wyrazie, np. Ted Bundy - kpiący uśmieszek, postawa wyższościowa, Jeffrey Dahmer - odrealnienie, bycie nie tu i nie teraz. Zwłaszcza rejon oczu ("zwierciadło duszy") jest nie halo, ale inne dysharmonie też są widoczne, jest chyba ziarno prawdy w fizjonomice.
  8. Pij przed zaśnięciem mieszankę ziołową rzewień, senes, kruszyna, a do tego chmiel i serdecznik to będzie przeczyszczać nie przerywając snu.
  9. Miałem sen, iż pewnego dnia to forum powstanie, aby żyć według prawdziwego znaczenia swego credo...wróć, to nie moja kwestia. Też widzę trochę fermentu przewijającego się w niektórych wątkach w mniej lub bardziej subtelnej formie, czasem mam wrażenie, że forumkowa piąta kolumna nie śpi. Ale myślę, że mimo wszystko będzie dobrze, a nawet normalnie.
  10. Faktycznie kpina, oby apelacja coś dała. Zabić człowieka, bo upomniał się o swoje pieniądze? Januszy biznesu trzeba tępić jak stonkę ziemniaczaną żeby nie czuli się panami życia i śmierci. Mnie też jeden zalegał hajs przez długie miesiące i myślał, że nie ma tematu, ale przywołałem dziada do porządku i pieniążek wpadł do kabony. Jak groźba wytoczenia sprawy nie pomaga, to w łeb i do bagażnika[unikam przemocy, ale "co cesarskie cesarzowi, co prostackie prostakowi]. A tutaj dziadek po 60-tce, pewnie bez żadnych pleców, to śmieć ludzki sobie pofolgował...
  11. No hejka. Co tam się z Tobą dzieje, skąd to zwątpienie?
  12. @Mosze Red dobre. BTW przypomniał mi się ten mem:
  13. Nie wrócą te lata...jakoś mje naszło na te dwa klasyczne szosy.
  14. "Nie kocha się za coś lecz mimo wszystko." - wyświechtany slogan bez pokrycia w rzeczywistości, świetne wytłumaczenie czemu tkwi się w relacji w której coś bardzo mocno zgrzyta. "To co ludzie robili przed związkiem nie ma znaczenia, ważne co jest teraz" - czyli wytrych dzięki któremu można odciąć się od swojej przeszłości grubą kreską, a wszystkie zachowania które mogą zostać wytknięte przez partnera jako ekhm nieodpowiednie, zwalić na karb tzw. "błędów młodości".