Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Drizzt

Moderator
  • Zawartość

    562
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Drizzt wygrał w dniu 28 Styczeń

Drizzt posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

714 Świetna

O Drizzt

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

872 wyświetleń profilu
  1. Laska dała sobie zrobić dzieciaka jakiemuś ćpunowi, drugi przez nią wykitował, a Ty się pytasz czy możesz się czegoś złego po niej spodziewać? Oczywiście, że tak. I chyba tylko tego. Przecież to jest ciągle ta sama osoba. Nie wiesz kobiecie, że się zmieniła, szczególnie jak ma wobec Ciebie interes. Szykuje się niezła patola. Spierdalać i się nie zastanawiać. Poza tym jakoś mi się nie kleją te wariacje łóżkowe przy 2 śpiących dzieciakach w tym samym pokoju. Co najwyżej 'po bożemu' pod kołderką, na cichacza. Ale wtedy byłbym w tej kwestii mocno zaniedbany i nie cieszył bym się z takiego pożycia.
  2. Cześć.
  3. 12 gniewnych ludzi. Świetny film, gdzie zbiera się grupa mężczyzn w trakcie rozprawy sądowej, aby zadecydować czy oskarżony jest winny. Zajebista analiza, starcie różnych typów osobowości, spojrzenie z różnych perspektyw na jedną sprawę. Film jak dla mnie petarda, mimo, że polega na gadaninie w pokoju. Polecam, jak ktoś jeszcze nie widział.
  4. Zbliżam się do 30. Nie czuję parcia na związek, a tym bardziej na dzieci. Aczkolwiek obcuję z kobietami, bo czemu nie? Jak już się trochę rozumie, to jest fajne i pouczające. Bo tak na prawdę, dopiero doświadczenia weryfikują czy coś się nauczyłeś. Właściwie dopiero niedawno w miarę ogarnąłem swoje życie i poglądy. Mam wrażenie, że dopiero ostatnie lata dały mi najwięcej zrozumienia. A jeszcze tyle przede mną. Jak teraz pomyślę, że kilka lat temu oświadczyłem się kobiecie, że będę z nią do końca mojego życia, to zastanawiam się jak głupi byłem. Kurwa. Nie wyobrażam sobie w tym momencie podejmowania takiej decyzji przy tak pustym łbie jaki ma młody człowiek i hormonach, które sprawiają, że nie myślimy trzeźwo. Okolice 30 to fajny wiek, bo zaczynamy kumać wiele rzeczy i warto to wykorzystać. Dlatego jeśli ktoś jeszcze nie ma ochoty na dłuższą relację z kobietą, to nie widzę w tym nic złego. Niech się spełnia w tym co czuje. I nie ogranicza. Ja myślę, że dla mnie w pewnym momencie przyjdzie czas na 'stałą' kobietę. Ale zanim to nastąpi, chcę być odpowiednio przygotowany. To są ważne rzeczy, które mocno oddziałują na nasze życie. Wręcz, determinują przyszłość. Dlatego tak ważne jest, żeby być bardzo świadomym w co się pakujemy.
  5. @SledgeHammer Załóż sobie Limited w UK. Będziesz się rozliczał fakturkami, ulgi i kwoty wolne są całkiem wyoskie. Dużo więcej netto Ci wyjdzie niż w tym momencie.
  6. Nie jest tak źle z tymi częściami do subaryny. Obecnie da się znaleźć ludzi, którzy ściągają masowo tego typu auta z Anglii. W większości powypadkowe co prawda, ale konkretne części można kupić wcale nie po kosmicznej cenie. Aczkolwiek, taki GTek czy WRX i dalej STI, posiadają sporo komponentów "sportowych", a te zawsze muszą być droższe niż zwykłe, cywilne. Coś za coś, wiadomo. Ostatnio znowu chwilę się kajtnąłem WRXem w kombi. Surowizna w środku, dosyć głośno i słabe blachy, ale ja przy tym napędzie i silniku zapominam o takich rzeczach. Jak zajeżdżę Hondziane, to chyba pójdę w tą stronę właśnie. Mimo, że nie jest zbyt ergonomicznie, wygodnie, luksusowo. Co kto lubi, jeden woli kisiel, drugi budyń, jak to kolega mawia. Ewentualnie można powiększyć komfort, zachowując silnik i napęd, wybrać Foresterka Nie jest może najpiękniejszy, ale wydaje się, że to porządny, męski wóz.
  7. @Subiektywny To jest najprostsze co może być i na mnie też działa. Nie wiem jak to wagowo wygląda, ponieważ wagi nie używam. Właściwie nawet nie wiem jaka liczba by wyskoczyła w tym momencie, pewnie z 90. Ale jak widzę po brzuchu, że coś się zaczyna niedobrze dziać, to na miesiąc / 2 miesiące ograniczam cukry i węglowodany. Czyli zero słodzonych napojów (tylko woda, herba, kawa), słodyczy, ciastek, chipsów, jogurtów, gotowych sosów, fast foodów itp. Dużo mniej pieczywa, ryżów, makaronów. W ten sposób bardzo szybko wracam do takiego wyglądu jaki mi pasuje. Właściwie prawie bezboleśnie, bo zawsze jestem najedzony, ale w inny sposób. Tyle, że w dzień jak mam trening lub mecz, muszę zjeść konkretniejszą dawkę węgli, bo liczy się dla mnie żeby mieć wtedy jak najwięcej powera. Jeszcze tu wrzucę tak a propos diet
  8. @m4t Partnerski, czyli tzw. równy wkład? Niemożliwa jest sytuacja, żeby chociażby 2 strony starały się jednakowo. Zawsze jedna zabiega bardziej. Z reszta mężczyźni i kobiety to zupełnie inne istoty, inne zachowania, poglądy, psychika, myślenie itd. Jak między takimi dwojga można postawić znak równości?
  9. Najzwyczajniej w świecie zfriendzonowała Cię Po co foszki i ciasteczka? No po to żeby ewentualna gałąź nie uciekła za daleko. Cóż, latałeś za nią jak piesek, z resztą sam to teraz widzisz. Po pierwszym odmówionym spotkaniu trzeba było już przestać zachowywać się jakbyś chciał ją wydymać. Na zasadzie "nie to nie, mam inne, a uganiać się nie będę". Jest prawdopodobne, że wtedy to ona wyszłaby z propozycją. A tak, Twoje chwilowe foszki, dalsze bieganie za nią i proszenie o spotkanie wypadły słabo. Tańczyłeś jak ona zagrała. A jak wiadomo, w oczach pań raczej nie świadczy to o sile mężczyzny. Tak poza tym, w pracy bym odpuścił, chyba, że to jest korpo zatrudniające ponad 100 osób i ewentualna, pojebana sytuacja między Wami nie wpłynie na klimat i Twoją pracę. Pozdro.
  10. @Vaeith Fajnie, że się podzieliłeś swoją historią. Czasem samo uzewnętrznienie daje pewną ulgę. Co Ci poradzić? Hmm. Po pierwsze, świat nie jest taki zły, jak Ci się wydaje. Ty jesteś tylko odbiornikiem rzeczywistości, która jest jaka jest. Sam nadajesz jej znaczenie i sposób w jaki ją odbierasz. Musisz zrozumieć, że wszystko zaczyna się od tego co sam o sobie myślisz oraz jak siebie traktujesz. Każda ofiara zachowuje się jak ofiara. Zanim jeszcze stanie się ofiarą dla ludzi z zewnątrz, jest nią sama dla siebie. Dlatego, zmieniając siebie, zmieniasz cały świat. A raczej Twój obraz. Bo świat jest jeden, ale każdy odbiera go inaczej. Śmieszne nie? Jak jedna, ta sama sytuacja może być różnie odebrana. Oprócz tego, Twój stan emocjonalny wpływa na to, co Ci się przydarza. O tym przeczytasz w transerfingu. Np. Jak może Ci się coś udać, skoro masz w sobie przekonanie, że skończy się porażką? Z takim nastawieniem nawet nie ma sensu próbować. Warto być gotowym na przyjęcie porażki, ale nie może to być myśl przewodnia, które determinuje Twoje nastawienie, działania i stan emocjonalny. Poza tym, wszystko dzieje się po coś. To nie są złośliwości losu. Takie zdarzenia mają Cię czegoś nauczyć lub z czegoś wyleczyć. Trzeba to przyjąć, zaakceptować i spróbować zrozumieć. Polecam Ci mocno Łazariewa. Na początek możesz posłuchać z Youtube. Na prawdę wrtościowe treści, które jeśli się wczujesz, zmieniają postrzeganie wielu spraw i pomagają "lżej" żyć. Przeżyłeś trochę nieprzyjemnych rzeczy, teraz czas odwrócić sytuację i poznać inne doznania To co było, jest dla Ciebie zestawem lekcji, które należy odrobić i wyciągnąć wnioski. Tylko tyle, nie przeżywaj tego w kółko od nowa. Jesteś tak samo wartościowym człowiekiem, jak każdy inny. Nikt nie jest wyjątkowy. W końcu wszyscy składamy się z tego samego. Powodzenia i głowa do góry!
  11. Wierzę, że tak jest, ale 1k na moje potrzeby to za dużo Dzięki za info.
  12. Temat rozbrzmiewa coraz głośniej, to może z rozpędu i mi poradzicie ? Muzykę puszczam z PC z integrą. Mam do tego podłączone słuchawki HyperX Cloud i głośniczki Microlab fc330. Jak poprawić jakość dźwięku za <400zł ? Czy wziąć coś takiego co Grzenio polecał --> DAC USB FiiO E10K Olympus2 czy po prostu kartę muzyczną?
  13. @The notorious Hehe, śmieszna historyjka. A nie wpadło Ci do głowy, że Ty też coś zjebałeś? Jest taka śmieszna postawa, jak ktoś się narąbie jak świnia, to ma później do innych pretensje, że go nie tak potraktowali. Ale nie pomyśli, że swoim zachowaniem (którego pewnie nie pamięta) robi komuś obciach, wygaduje głupoty, nieraz komunikuje wszem i wobec prywatne sprawy swoich "przyjaciół" i ogólnie wymaga opieki swoich kumpli. Więc oni mają olać swoje plany, zagryźć zęby i zamienić się w niańkę, bo kumpel nie potrafił powiedzieć sobie stop w pewnym momencie... I jeszcze potem mieć pretensje? Za co? Za swoje zachowanie można mieć pretensje tylko do siebie. Jak Ci ktoś pomoże, to super. Ja bym kumpla nie zostawił. Ale nikt nie ma takiego obowiązku i nie możesz tego wymagać. A może Twój kolega chciał pociupciać jakąś panienke, wchodzi do namiotu, a tu najebane zwłoki. No sorry, ale miał prawo się wkurwić. Czasem warto odwrócić sytuacje i nie mieć się za pępek świata. Sam miałem kiedyś, dawno, podobną sytuację. Koledzy mnie zostawili, a ja po drodze przerwórciłem się i wstać już nie mogłem. Na szczęście przypadkowo znalazł mnie inny kumpel i zaprowadził, a raczej zawlókł do domu. To był jedyny raz. gdy nie byłem w stanie sam wrócić... Pamiętam, że wtedy wkurwiłem się na znajomych. Ale teraz patrzę na to inaczej. Jak ktoś robi z siebie najebaną pokrakę, a nie jest to pierwszy raz kiedy pije alkohol, to za wszystko może winić tylko siebie. Aczkolwiek przyjaciela się tak nie zostawi, ale nie można od wszystkich wymagać, że Ci pomogą.