Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Drizzt

Moderator
  • Zawartość

    605
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Drizzt w Rankingu w dniu 24 Luty

Drizzt posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

786 Świetna

O Drizzt

  • Tytuł
    Sierżant
  • Urodziny

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

1004 wyświetleń profilu
  1. Ten światopogląd jest częścią jego życia i wiele sytuacji codziennych się z tym wiąże. Właściwie wszystko. Więc z jakiego powodu ma o tym nie mówić i tego unikać? Jeśli Cię to nie interesuje, to po prostu nie słuchaj audycji o ezoteryce. Dlaczego ludzie kierujący się w życiu tylko tym co zostało naukowo udowodnione nie potrafią zaakceptować, że ktoś może mieć inne podejście? Ja nie czuję pogardy ani irytacji w stosunku do kogoś kto wyznaje wyłącznie materialne wartości w życiu. To jego sprawa, ale nie słucham jego wywodów gdzie próbuje udowodnić, że Bóg, niewidzialna energia czy dusza nie istnieje. Jakie ma znaczenie, to że ciało/umysł nie pamięta poprzednich wcieleń skoro Dusza pamięta? Nic nie ginie. A jak myślisz skąd osobowość w nowej istocie? Dlaczego noworodki chorują, mają dysfunkcje? Bo dostał się wirus, zakarzenie, poród się nie udał, były komplikacje w ciąży. Ale dlaczego? Dlaczego akurat tej osobie to się przytrafiło, a nie innej? Przypadek? Pech? To jest właśnie karma. Rozwój, postęp. Aby tego dokonać musimy doświadczać różnych rzeczy. Gdybyśmy na pewniaka wiedzieli jak jest po śmierci, że zaraz będzie kolejne wcielenie, to nie jeden by sobie palną w łeb. Bo mu coś nie wyszło. Finalnie, wydaje mi się, że dążymy właśnie do świadomego pozniania Źródła naszej istoty i otworzenie tego kanału, który mamy zamknięty. Tak myślę. Osobiście właśnie najbardziej lubię słuchać Marka rozkmin ezoterycznych. To są bardzo subtelne rzeczy. Trzeba wykazać się dużą wrażliwością, aby to dostrzec, zrozumieć. Szukając suchych faktów, badań i takim twardym napierdalaniem do przodu się tego nie ogarnie. Wiem, że nie jesteśmy tylko ciałem. Wiem, że posiadamy niewidzialną energię. Wiem, że nie ma w życiu przypadków. Wiem, że choroby, wypadki, niepowodzenia nie biorą się z dupy, tylko są wynikiem naszych działań z tego lub poprzednich żyć. To wszystko nieoderwanie łączy się z sytuacjami z życia, dlatego Marek o tym także mówi. Życie bez próby wyjaśnienia tego i zgłebienia tematu było by dla mnie puste.
  2. Czy możliwe? Na pewno tak. Kumpel u Gacy zrobił 45kg w ok. pół roku. Ale to jest restrykcyjna dieta i napieprzanie na siłowni prawie dzień w dzień godzinami. Drugi 20kg w 3 miechy bez zmiany diety, tylko rower. Ale też prawie codziennie, dystanse 50-100km. To przykłady z 'podwórka'. Da się chudnąć sama dieta i samym ruchem, ale najlepsze i najszybsze rezultaty są jak to połączysz. Nie wiem jak ruch Ci zaproponować przy Twoich dolegliwościach <myśli>. Wioślarz nie, bo barki, a na najprostsze bieganie?
  3. To jest właśnie SMV. Dopiero gdy ktoś ma wyższe niż Twoje, będzie Cię traktować w ten sposób. Nie ma szans na nauczenie tego kogoś. Sam fakt, że musisz to robić obniża go w Twoich oczach.
  4. Chyba zabrakło gdzieś w środku słowa 'myśl' :-D @Selqet Odnośnie tematu właśnie ogólnie mówiąc wnętrz :-D nie przeszkadza mi taki styl. Ale ja po prostu lubię minimalizm w różnych dziedzinach. Nie rozumiem ludzi, którzy otaczają się całą stertą niepotrzebnych rzeczy lub gromadzą jakieś starocia. Dużo ludzi nie znosi pustego miejsca i na siłę musi tam coś wpierdolić. Ja tak nie mam. Co jakiś czas robię remanent i wywalam albo oddaję to czego nie używam i jest zbędne.
  5. Niet. Wierząca katoliczka - żona - ma w obowiązku zaspokajanie potrzeb męża, także seksualnych. Teoretycznie. Ale co która ma w bani to już inna sprawa
  6. Uuuuu grubo. O ile jestem w stanie Ci uwierzyć, że żyjesz w ten sposób, to kobiecie... NIE. Religijna czy nie, kobieta jest kobietą i jeśli zabłądzi na chwilkę, zejdzie z drogi Kościoła, to nie będzie się czuć winna i w jakiś absurdalny sposób wszystko sobie przetłumaczy. Nie pokładałbym takich nadziei jak Ty w jakiejkolwiek istocie ludzkiej. ???? Przecież to jest główne założenie KK. Jeśli w to nie wierzysz, to jaki jest sens przestrzegania wszystkich innych przesłanek od nich? Po co Ci dobre uczynki, wstrzemięźliwość, pokora, kajanie się, przestrzeganie reguł od księży itd. skoro nie da Ci to wstępu do Królestwa niebieskiego? Jeśli się przyznasz, że w to nie wierzysz, to w oczach Kościoła jesteś stracony. Zastanów się o co Ci chodzi.
  7. Siema.
  8. Hej.
  9. O ho, zaczyna się Hej.
  10. @adrv To jest prosta sprawa. W pracy jesteś po to, aby pracować, a nie podrywać. Najlepiej mieć zasadę, żeby nie wchodzić w zbyt bliskie relacje z laskami z pracy. Oszczędzi to wielu nieprzyjemności i pojebanych sytuacji.
  11. Z tego co widzę, powstaje taka prawidłowość, że młodzi po odkryciu prawdziwej natury kobiet przeżywają szok, czują odrazę, pogardę, niechęć czy nienawiść w srosunku do nich. Ja tego nie doświadczyłem, pewnie dlatego, że już swoje się nawkurwiałem w długim związku. Ale myślę, że to jest kwestia czasu. Trzeba trochę poczekać aż to się wszystko w bani ułoży i się to dobrze zrozumie. To nie są diablice, zostały stworzone tak samo jak my. Zrozumcie, że gdyby one nie funkcjonowały w ten sposób to ludność prawdoppdobnie do tej pory by wyginęła. Frustrujące może być tylko to, że zostaliśmy perfidnie okłamani przez system na ich temat. A wkurwiając się na prawdziwą naturę kobiet to tak jakby wkurwiać się na Boga (wszyscy jesteśmy jego dziełem). Za malutcy jesteśmy na takie osądy. Młodzi, więcej luzu, dajcie sobie czas
  12. Mi bardzo przypasowały pachnidła Chanel. Na dzień allure homme lub homme sport, wieczorowo de bleu. Ale i tak prawdziwy mężczyzna pachnie potem, koniem i piwem
  13. Witaj.
  14. Jest tak dlatego, że my mężczyźni z natury nie zwracamy uwagi na takie subtelne znaki, zagrywki. Nie analizujemy. Szczególnie w młodości, przemy do przodu, wszystko jest proste. A kobitki jeśli coś inicjują to tak delikatnie, żeby w razie potrzeby można było się tego wyprzeć W Kobietopedii przeczytasz, jak one funkcjonują - inaczej niż my. Co do śmiałości w relacjach z laskami, to musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie dlaczego się boisz? Czy zbyt mocno Ci zależy? Czy boisz się niepowodzenia? Może coś innego? Wiedz tylko, że masz jeszcze tyle czasu i tyle kobiet jest na świecie, że nawet jak Cię zleje 10, 100, to nic nie zmienia i ciągle masz praktycznie takie same szanse na udaną relację i bzykanie. Proponuję wyluzować, korzystać z życia, nie przejmować się, ponosić porażki i uczyć się. Trafiłeś w fajne miejsce, korzystaj z tych dobrodziejstw, a z czasem ułożysz sobie zajebiste życie. Wielu z nas dużo by oddało, żeby znaleźć się tutaj w Twoim wieku. Wykorzystaj to