Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rnext

Starszy Moderator
  • Zawartość

    1480
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Ostatnia wygrana Rnext w Rankingu w dniu 21 Kwiecień

Rnext posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

2665 Świetna

O Rnext

  • Tytuł
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Las Sosnas

Ostatnie wizyty

1806 wyświetleń profilu
  1. Nie znam wprawdzie nazwiska, jednak rzeczywistość pokazuje, że nie ma komu uchylać skopanego prawa, bo ci, którzy je stanowią, sami niekoniecznie zamierzają mu podlegać (vide: władza demoralizuje). Zresztą często w tego typu rozmowach, natychmiast przychodzi mi do głowy porównanie prawa do płotu - "wąż się prześliźnie, tygrys przeskoczy ale bydło zostaje w zagrodzie". W kwestii: zero formalizacji związków, całkowicie się z Tobą zgadzam i sam propaguję. Dla faceta ślub to de facto pogrzeb, tylko w innej oprawie.
  2. @rewter2 tu właśnie zasadza się problem - jeśli np. ustawodawca, ustanowi prawo, że po przekroczeniu 25 roku życia oddajesz jako obywatel nerkę do banku mrożonych nerek, to ich przymusowe wycinanie będzie zgodne z prawem, czyli legalne. Kiedyś legalna była branka na 25 lat do carskiej armii czy "prawo pierwszej nocy". I co? Wystarczy zatkać komuś usta tym, że takie jest/było prawo? Nie polemizujemy przecież tutaj z zapisami kodeksu, bo ten jak widzisz można kształtować dość swobodnie i wbrew wolności jednostki, niczym interpretację Koranu przez szyickich imamów. Wskazujemy ledwie, na czyją korzyść działają jego zapisy i kto tak naprawdę jest w kleszczach "opresyjnego patriarchatu".
  3. Ciekawy temat, bo niby któż lepiej zna się na kłamstwie niż kłamca, na manipulacji lepiej niż manipulant czy na oszustwie lepiej niż oszust. Brak możliwości w jakiejś dziedzinie, rodzi kompensację w postaci rozwoju umiejętności i zdolności w innej. Trochę jak niewidomi więcej słyszą a głusi więcej widzą. Jest w tym pewien haczyk i pułapka w jednym - kłamcy otoczeni są kłamcami a oszuści oszustami. Ciekawa menażeria. Panie musiały się jakoś "odnaleźć" w samczym świecie i wykształcić swego rodzaju "tropizm", żeby móc zaspokajać własne potrzeby a z dodatkową pomocą przyszła im ewolucja, dając "władzę" nad spętanymi popędami mężczyznami. Przypominacie sobie tutaj zapewne nasze z @Długowłosy'm manifesty o panowaniu nad rządzą - po prostu odbieracie tym samym władzę nad sobą. Ktoś, niezależnie czy to seksowna blondyna (albo ruda ;)), polityk, czy Wasz szef, mając nawet odrobinę władzy nad nami ("władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie") , w pierwszym rzędzie myśli o swoich korzyściach i własnym dobru a dopiero gdzieś tam na końcu procesu myślowego, o ogólnych kosztach swojego postępowania/podejścia. Nieco psychopatią trąci, prawda? No cóż, "psychopatia selektywna" kobiet działa i ma się tak, jak nasze emocje względem młotka którym mamy wbić gwóźdź. Zwykłe narzędzie do osiągnięcia celu. Ale nie celu młotka. Najwyżej sensu jego istnienia. Czytania ludzi, detekcji kłamstwa oraz samego kłamania można się nauczyć. I uczą się - celnicy, agenci czy oficerowie śledczy. Z dobrym skutkiem. Niewiele w tym magii a sporo wiedzy i treningu. Zawsze jednak pozostaje pytanie - po co sami mamy kantować otoczenie, po co kłamać i oszukiwać? A niech sobie panie czytają z nas jak chcą. Tak jak złodziej otacza się złodziejami, tak szczery człowiek - szczerymi. Żeby było zabawniej, ponoć osoby ufne trafniej oceniają innych, lepiej dobierają znajomych i współpracowników oraz sprawniej wykrywają ściemy. Ech... gdyby współczesne kobiety zrozumiały skalę krzywd, jakie sobie same wyrządziły... Parafrazując - "panie - paniom zgotowały ten los".
  4. Nie ma co daleko szukać - przykład kabareciarza Wójcika - sąd zasądził mu płacenie na rzecz byłej żony 5k PLN alimentów miesięcznie. Nie nie, nie na dziecko, bo akurat z nią dzieci nie ma, tylko właśnie "na waciki" dla modliszki.
  5. W kwestii "potencjału zarobkowego dawcy", pozostaje tylko się cieszyć, że sędziny nie są na tyle rozgarnięte, żeby wyprowadzić proste wnioskowanie - nie ma pan wyższego wykształcenia, chodzi boso, zawodu też żadnego a w dodatku dłubie coś tam w garażu dziadka. Krótko - prezentuje pan potencjał zarobkowy Steve'a Jobsa. Ale niestety, cały system zachęca i co więcej - wspiera pasożytnictwo kobiet na pracy mężczyzn. Niezrozumiałe jest ignorowanie tak jawnej niesprawiedliwości i nierówności przez działaczki na rzecz równouprawnienia. Ale rozumiem - najpierw tematy najważniejsze dla tych pań, czyli coś o randze ściągania symboli religijnych przez błyskotliwych działaczy partii filozofa z Biłgoraja, co miało rozwiązać wszelkie problemy społeczne i walczyć chyba z biedą. Członków i działaczy
  6. Ontrackujesz? W każdym razie siemasz!
  7. No nie wiem, nie wiem... nie chcę Ci psuć samopoczucia, ale chyba jednak nie. I na przyszłość - dziel wpisy na akapity.
  8. Kobieta niczego nie odbierze, jeśli nie dasz sobie tego odebrać. Równie dobrze można za słowo "kobieta" podstawić kogokolwiek.
  9. Make-up to pryszcz przy tego typu oszustwach genetycznych:
  10. @Donovan to że są tam jacyś ludzie to niech se będą. Trudno jest być "rodzynkiem w cieście", gdy wokół nie ma ciasta. A słyszałeś o ludziach, którzy jeżdżą z całej PL do BER w dniu premiery najnowszego iPhone i stoją dwa dni w kolejce żeby go mieć? Kolejki się ustawiają za przedmiotem, obiektywnie niewiele wartym (dobra, sam mam "japka"), który za niedługi czas wyląduje na portalu aukcyjnym w cenie "zdechłych psów". To również podpada pod niepanowanie nad popędami. Nie należy po prostu się skupiać wyłącznie na kobietach i wstawiać ich w każde równanie, bo doprowadzisz do tego, że cały Twój świat będzie się kręcił wokół dupy i dupa będzie Cię kontrolowała jak Ty pilotem kontrolujesz swój telewizor. Tak jak kręci się dla tych przez Ciebie wspomnianych, co po sanatoriach czas tracą i de facto instrumentalne zainteresowanie ze strony kobiet powinni odbierać jako obelgę a zamiast tego cieszą się jak głupi do sera. Ale skoro nie mają nic lepszego do roboty niż bycie niewolnikiem udając wolnego człowieka... Jak chcesz, Ty wybierasz.
  11. A to widzisz, Blondi chciała się nauczyć szyć i robić ew. poprawki krawieckie w swoich ciuchach. Stwierdziłem, że zrobię jej prezent i kupię maszynę, ale najpierw ma iść na kurs i ogarnąć, czy da radę i się jej spodoba, na co z entuzjazmem przystała. Pogadałem z niegdysiejszą sąsiadką, która z sukcesem na znanym portalu sprzedawała szyte własnoręcznie ciuchy. Poleciła kurs kroju i szycia od którego sama zaczęła (myślę że w każdym większym mieście są takie ośrodki "rozwoju osobistego kobiet" więc znajdziesz) i maszyny w które warto celować (tu padło na Janome z przedziału wówczas ca 1500 PLN). Generalnie negatywnie się wypowiadała o (chińszczyźnie) Łucznikach i tanich marketowych Singerach, a przeszło przez jej pedał różnych maszyn kilka. Tak że IMO najpierw kurs a potem przyzwoita maszyna. Bardziej skomplikowane czy cięższe rzeczy i tak trafiają do krawcowej, ale reszta dobrze wychodziła, bo teraz mniej maszyny używa. No i fajna jest w chacie baba, która ogarnia takie rzeczy. Takie trochę pierwotne to jest - ty chłopie na polowanie a ja tu wszystko ogarnę. Fajne.
  12. Mam wrażenie, że niemiłościwie nam panująca inżynieria prawno-społeczna, prowadzi nieuchronnie do radykalnego i klarownego podziału na dwie kasty: kurwy i pracusiów. Stanowimy niebezpieczne dla systemu zarzewie buntowników, bo niekoniecznie chcemy pracować wyłącznie na rzecz owych "kurew", patrzymy i widzimy. Czasem nawet widzimy rzeczy jakimi są i bez patrzenia Systemowo jesteśmy zmuszani do utrzymywania owych, choćby z własnych podatków (np. programem 500+). Chcemy czy nie, finansujemy paniom ich swawolny i beztroski styl życia. Skoro płacę takiej np. 500 miesięcznie, to niech chociaż za ten hajs, przyjdzie raz w tygodniu chatę mi posprzątać. Ale nie - nie mamy żadnego prawa czegokolwiek od nich wymagać a skrajną bezczelnością byłoby oczekiwanie szacunku czy wdzięczności. Bo jakże ktoś może być wdzięczny, jeśli mu się należy? Mało tego, że płacimy, to jeszcze cieszymy się jak świnie z budowy pobliskiej ubojni. Myślicie że one tego nie wiedzą? "Jeśliś frajer, to płać". Właśnie dlatego gremialnie twierdzą że "prawdziwych facetów już nie ma" i wszyscy to "pizdusie". No i przecież są "lepszą płcią" a skoro wszystko im o tym codziennie przypomina, to musi być prawda. A "lepszemu" przecież więcej wolno. Niemcy przecież też byli "lepsi" od Polaków, dzięki czemu mogli nas bez wyrzutów sumienia wyrzynać. W przekonaniu pewnej rasy, jesteśmy bezdusznym mięsem, więc mamy festiwal pogardy i bezlitosnej eksploatacji. Jakiś czas temu rozmawiałem ze znajomą o ogólnie ujmując - braku równowagi między jin i yang. Powiedziała w pewnym momencie - "bo {wy faceci} jesteście skończonymi durniami {dotyczyło uleganiu popędom}, a która mądra kobieta nie wykorzysta głupiego?" (ona ogólnie lubi się wyrażać o kobietach jako "mądrych", takie femi-skrzywienie ma). Podkreślić wężykiem. Sex - tak, ależ proszę! Tylko nie za wszelką cenę. Szanuj się, bo nikt inny lepiej tego nie zrobi. Zdradzicie przyjaciela dla zysku? Sprzedajecie swoją pracę za 1PLN na godzinę? Bo taką wartość w oczach większości pań ma męska energia im poświęcana. Choć zasadniczo jest nawet bezwartościowa, bo piesków merdających ogonkiem i gotowych aportować jest jak ziaren piasku na plaży. Ceńcie się tak w biznesie jak i w relacjach. Jako w relacjach panie to czynią.
  13. Kobiety i piękno to trudne połączenie, niemal "oksymoroniczne". Przeważnie nie są piękne, tylko co najwyżej ładnie wyglądają. Mało kto to rozróżnia, a nasz automat przyjmuje powszechnie jakieś uproszczenie. Ale jeśli spojrzeć nieco głębiej, to u większości kobiet, tuż pod skórą, jest niezły syf, będący prostą konsekwencją promowania określonego typu (zestawu cech przetrwalnych) pramatek przez biologię. No cóż, jednak męska część miała w tej promocji swój udział. Skoro jednak to samice wybierają dawcę, to one są odpowiedzialne za kształt gatunku. Więc jeśli im się np. współcześni faceci nie podobają, gardzą nimi i brzydzą, to pretensje do mamusi i babci proszę kierować, zamiast obwiniać ich ofiary Tapetujecie się? No to tapetujcie się dalej. Ta gra w dużej mierze polega na oszustwie (genetycznym również - patrz operacje plastyczne pań). Byle tylko nie zabrakło naiwniaków, to możemy być spokojni o gatunek homo (ledwie) sapiens. Tylko po co niby on się namnaża?
  14. Też biorę pod uwagę ergomaxa, wstępnie jednak celując w jakiś model Herman Miller, tyle że tu ceny potrafią dopiero załamać. W każdym razie jeszcze nie zdecydowałem. Może to będzie Wam pomocne (ergohuman nawet nieźle - 11ty): https://www.omnicoreagency.com/best-ergonomic-office-chairs/
  15. Siemaszko!