Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rnext

Starszy Moderator
  • Zawartość

    2452
  • Donations

    30,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Ostatnia wygrana Rnext w Rankingu w dniu 10 Listopad

Rnext posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

4724 Świetna

1 obserwujący

O Rnext

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Las Sosnas

Ostatnie wizyty

3490 wyświetleń profilu
  1. @KurtStudent myślę że to kwestia przeformatowania strategii - streamy na własnym WWW a na YT tylko ew. zajawka. Pomału chyba coraz więcej ludzi się łapie, że YT puszcza tylko jedynie słuszną linię partyjną, bo jak mawiał towarzysz Stalin - "w miarę postępów socjalizmu walka klas się zaostrza".
  2. Na to skojarzenie naprowadziło mnie, dawno zasłyszane powiedzenie, że "mężczyzna jest głową a kobieta szyją". Czy jest w tym ukryte przesłanie, że mężczyzna myśli główką a kobieta działa szyjką (macicy)? Tak czy inaczej, jestem ciekaw intencji autora tego powiedzenia. Ponieważ "matrix" wydaje się być rodzajem gry ewolucyjnej w której rolę joysticka (pamiętacie jeszcze taki sprzęt?) przejmuje nasz "mały powstaniec", który w sprawnych (nomen omen) rękach w tej grze pomaga wygrać. Różne rzeczy, frukty, benefity, ilość zer na liczniku, przetrwanie gatunku itd. Radość i satysfakcja z gry spada na grającego, a joystick vel penis jest zachwycony, że ktoś go użył i mógł parę razy strzelić. Zatem penis, jest ewolucyjnym narzędziem do zarządzania i wygrywania w matrixie. Niejako nawiązuję do kilku wątków forumowych, gdzie jest mowa o męskiej samokontroli, zachowaniu godności (vide ostatnia audycja RS), właściwych wyborach, czyli aspektach, nad którymi tylko głowa ma kontrolę a nie głowica (jądrowa). Jeden z niestety już ex-userów wspominał czasem słowa swojego bodaj swojego dziadka (?), że "gdyby 20-latkowie mieli świadomość 40-latków to kobiety biegałyby po ulicach i wyły". Wprawdzie przemyciłem na forum nieco bardziej drastyczną wersję tego spostrzeżenia, ale zostawmy to w tej złagodzonej formie. Dwudziestolatkowie, budujcie więc sobie zawczasu świadomość 40-latków. Nie po to, by panie wyły, tylko żebyście nie wyli sami. Miałeś sex? Może nawet z ex? I tak naprawdę kto kogo wydymał? Dla kilku sztychów i wyspermienia wielu zrobi i odda wszystko. Stanowimy awangardę, jak wielokrotnie Marek podkreślał - swoistą elitę, która miała odwagę spojrzeć w przepaść. Dlatego namawiam do budowania szacunku do samego siebie również poprzez odebranie władzy firmie "Penis & Cipka Sp. z o.o.". Panie, wyposażone są w odpowiedni software i hardware, bez mrugnięcia okiem przełączą nasz tryb działania, zrootują nam system, jeśli nie odpalimy firewall'a, którego będziemy aktualizować.
  3. Osobiście z borderką nigdy się nie zadałem, ale akurat z laską, która jak się okazało lubiła "przypudrować nosek" to i owszem. Tzn. i tak z nią nie wiązałem żadnych planów, zwłaszcza że lubiła poimprezować i śmiało mogłem obstawiać że jak jej nie ma w domu, to jej auto stoi pod domem jej ex. Ale to dopiero jak sobie poskładałem do kupy różne rzeczy. Ostatnie nasze spotkanie wyglądało tak, że zobaczyłem "cudze" otarcia i siniaki na jej plecach (lubiła być ostro przeczołgana po podłodze), to już nawet jej funkcjonalność masturbatora mi całkiem zbrzydła. Zresztą większość moich pań miała skłonność do rozgrywania kilku kutangów jednocześnie. Ale jak wiecie, słabość miałem onegdaj do takich. Ale w jej przypadku to po prostu wizje pomocnicze jeszcze - obciąganie jakimś zaropiałym dealerom, przepalanie kasy na proszek. Eeeee, to nie dla mnie.
  4. Czyli że jakieś kastrowane kapłony z rady też głosowały "za".
  5. Mentalizm

    @dobryziomek przeczytałem darmowy fragment, bo nie znam tej książki. No i tak powiem, że za wiele tam nie ma treści (jak na mój gust). Potem poczytałem o autorze i hm, raczej bym po nią nie sięgnął.
  6. Myślenie życzeniowe kontra rzeczywistość. Poniżej ładna alegoria w dwóch (t)aktach.
  7. Mentalizm

    @dobryziomek a jaką czytasz? Galosa?
  8. Mnie krojenie Idealny tandem chirurgów - psychopatów
  9. @wiosna, @Aniania - dla jasności - mnie również żenuje wiele zachowań mężczyzn i "mężczyzn" (dla równowagi, żenuje mnie znacznie więcej zachowań pań). Ale jeśli miałbym odpowiedzieć, czy to mnie martwi? Już raczej nie. Czasem irytuje. Ale robię swoje. Nie oglądam się ani na prawaków ani na lewaków, ani na panów ani na panie i cudze zdanie. Nie mam dzieci (przynajmniej o których bym wiedział) ani nie zamierzam, więc mam ten komfort, że mogę się aż tak nie przejmować. Coś tam próbuję włożyć do tego kotła, ale chyba i bez wielkich oczekiwań co do skutków.
  10. @wiosna a to sorry W aż takie odmęty netu nie trafiłem. Co Ty paCZysz? Ale i tak spójrz - patrzysz na to z delikatnym szyderstwem, prawda?
  11. @Aniania powiem Ci tak - dziś kobieta może być niby kim chce, ma do wszystkiego prawo, od "wyrażania swojej seksualności" (pod którą zwykle ma się kryć obciąganie po klubach, albo widowiskowy poród kurczaka niczym jedna z Pussy Riot po jego uprzednim zapakowaniu w waginę czy szydełkowanie waginą przez znów inną) po stawianie żądań i wymuszanie przywilejów z racji płci. Ale faceci? Faceci nie mają żadnych praw. Nie mogą malować płócien kutasem ani chodzić w rurkach. Narzekać też nie mogą. Jedyne co im wolno, to stać pod pręgierzem i udawać że deszcz pada gdy się na nich pluje.
  12. Dżizsss, przecież to stała, współczesna, kobieca mantra. Drogie panie, już Wy się lepiej za definiowanie męskości nie bierzcie, bo jak przychodzi co do czego to lądujecie same z dzieciakiem "nonejma" albo w wyborach głosujecie na tego, kto miał ładniejszy krawat na plakacie. Kobiecość sobie zdefiniujcie przyzwoicie najpierw, bo w tym aspekcie jest "The Grengolada". @Hippie było parę razy. Wystarczyło użyć wyszukiwarki.
  13. Ja bym proponował żeby zjadła. Ale tak ze 2 tyg. po zrobieniu To by była dopiero sztuka!
  14. @Lalka też tak robiłem z tym naczyniem z wodą. Może po prostu lepszy (chleb) mi nie wyjdzie i tyle. W każdym razie zdecydowałem, że naprawiam sam. Dziś zamawiam grzałę. Na rzecz naprawy przemawia jeszcze jeden fakt - znamy ten piekarnik na wylot a kaprysów innego trzeba by się "nauczyć".
×