Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wstydliwy

Użytkownik
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

35 Świetna

O Wstydliwy

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

337 wyświetleń profilu
  1. Spokojnie. Śmieją się ze mnie tylko dlatego, że zwróciłem się o pomoc tutaj. Mój temat stał się argumentem przeciw forum, pozornym potwierdzeniem ich opinii (a skoro dokopali się do mojego wątku, bardzo wnikliwie szukali takich potwierdzeń). Gdybym ujawnił się gdzie indziej, reakcje byłyby zgoła inne.
  2. Poczytaj o diecie paleo, wydaje mi się odpowiednia, aby zrzucać kilogramy w zdrowy i smaczny sposób z wyeliminowaniem uczucia głodu. W moim przypadku się sprawdzała, a mam duże skłonności do tycia.
  3. Swego czasu starałem się i poznawałem dziewczyny, które tak jak ja stronią od portali społecznościowych. Logika podpowiadała mi, że ten przejaw nietypowości pociąganie za sobą kolejne i znikną wszelkie problemy. Oczywiście trop okazał się błędny. Owszem, samice żyjące bez fejsbuka i tym podobnych mają, w moim mniemaniu, dodatkowe zalety, lecz w kwestii wad, czy raczej "imperatywu biologicznego", bez większych zmian.
  4. Spokojnie, podzieliłem się jedynie spostrzeżeniem. I tak na marginesie - mnie baba nie grozi, więc nie obawiam się ewentualnych dylematów.
  5. Poczekaj, poczekaj, temat tak sprawnie się rozwija, że za tydzień dopiszesz do tej listy: - wypierdolić wszystkie produkty spożywcze.
  6. Pozytywne skutki odwyku są zazwyczaj kwestią subiektywną, niemierzalną, ale jeden z nich był tak niespodziewany i dobitny, że nie uwierzę, że mi się wydawało. Chodzi o wzrost siły i komfortu podczas treningu. Gdy pierwszy raz wytrzymałem dłużej niż tydzień bez masturbacji dzięki samej sile woli, bez wsparcia innych czynników, pobiłem wszystkie rekordy siłowe o jakieś 20 %. 20 % po ponad tygodniu! Ponadto pierwszy raz przestały mi dokuczać bóle mięśni po poprzednich treningach. Czułem się jak na wspomaganiu, byłem w szoku. Niestety uzależnienie wzięło górę, a osiągi poleciały w dół. Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia?
  7. Bicie po mordzie nie jest dla mnie, ale zapasy mi się podobają. Zawsze miałem ciągoty do siłowania się z w podobny sposób, czy to na podwórku z kolegami, gdy urządzaliśmy sobie turniej z piaskownicą w roli ringu, czy to na szkolnych korytarzach, ku trwodze nauczycieli. I przeważnie wygrywałem. Żałuję, że nie wkręciłem się w ten sport, gdy był na to czas.
  8. Pomimo mojej może niespotykanej deklaracji tego pytania nie należy kierować tylko do mnie. Dzieci obżerające się słodyczami to norma. Zęby krzywe, ale jeszcze zdrowe.
  9. Mnie bardziej smakują produkty sklepowe, nafaszerowane chemią, niż domowe, naturalne. Ponadto nie mam problemu z jedzeniem produktów tanich, gorszej jakości. Podejrzewam, że to przyzwyczajenia z dzieciństwa. Na szczęście w przeciwieństwie do mojej matki nie brakuje mi rozsądku.
  10. Jeśli mowa o forumowej rzeczywistości, ja tak nie mam, ale do pewnego momentu. Nie obchodzi mnie, że pomagam komuś, kto nie pomógł mnie, jeśli nie został o to poproszony. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś się nie wypowiedział w mojej sprawie, to nie potrafił pomóc. Swoją drogą wolę kilka wartościowych porad niż ogromną stertę frazesów pisanych dla zaspokojenia potrzeby udzielania się.
  11. W moim przypadku wszystko jest przeciwko mnie - nie mam "genu" do ładnej sylwetki, mam ogromny deficyt siły w stosunku do gabarytów, moja dieta składa się z prawie wszystkiego, czego nie lubię, bardzo łatwo się otłuszczam, bardzo długo muszę pracować na jakiekolwiek efekty. Można by rzec, że to nie jest sport dla mnie. Ale nigdy nawet nie rozważałem, by to porzucić, i prawdopodobnie nigdy tego nie zrobię. Dla mnie trening siłowy to priorytet i zawsze znajdę czas na sesję. Jeśli masz wątpliwości, lepiej, abyś zajął się czymś innym. Wątpiący albo sięgają po wspomaganie, albo tracą czas. Wystarczy, że będziesz dbał o aktywność fizyczną.
  12. W tym sporcie mówi się "stop" tylko wtedy, gdy zdrowie nie dopisuje. Nie wyobrażam sobie zapierdalać latami, by stłumić ambicje lub przestać, bo komuś coś się nie podoba. Tym bardziej że efekty potrafią być bardzo nietrwałe.
  13. A mnie zastanawia, dlaczego mamusie tak bardzo boją się pozostawić dzieci na podwórku, gdy pada deszcz. Zaczyna padać i wszystkie place zabaw pustoszeją. Dzisiaj rozpętała się kilkuminutowa burza, a po niej kolejna, znacznie gorsza - wściekła matka, która siłą prowadziła swoją "pociechę" do domu ze słowami "ja ci kurwa pokażę!". Dziecko zwyczajnie nie usłyszało potępieńczo wykrzykiwanych nakazów powrotu do domu, będących natychmiastową odpowiedzią na byle grzmot, a teraz będzie karane za nic. Co ciekawe, nigdy nie słyszałem, aby to ojciec wołał dziecko do domu w czasie załamania pogody. Za moich małoletnich czasów bardzo często matki powtarzały nam, że mamy bawić się tylko w obrębie podwórka, że nie wolno przechodzić przez ulicę. Na szczęście mieliśmy to gdzieś i jeździliśmy komunikacją w odległe rejony miasta. Dzięki temu przeżyliśmy mnóstwo przygód.
  14. https://www.youtube.com/watch?v=ZGoWtY_h4xo Piosenka znana, może się podobać, ale tekst jest straszny, szczególnie tytułowy wers.
  15. Domyślałem się, że zostanie przywołany estetyczny aspekt erotyki i jego wykorzystanie w sztuce. Jednak przewaga jej prymitywnej i obliczonej na zyski siostry jest obecnie zbyt duża. Niewykluczone, że pornografia nawet w niewielkich dawkach ma wyniszczający wpływ na mózg, a w odpowiednich okolicznościach, o które wcale nie musi być trudno, uzależnia niemal natychmiast. Mój problem zaczął się od strzępów gazet, które znajdowałem w krzakach jako dziecko. Czymże jest ochłap jakiejś gazety? Czy nie jest to "umiarkowany" kontakt z pornografią, który nie powinien szkodzić? A jednak zaszkodził. Dlaczego uważasz piętnowanie wszechobecnej nagości, z wyszczególnieniem pornografii, za bezsensowne? Ja myślę, że warto uświadamiać ludzi, warto o tym rozmawiać, a może kiedyś coś się zmieni, może dzięki temu wiele osób nie podzieli naszego losu. Źle mnie oceniłeś. Wcale nie oczekuję szybkich i łatwych efektów. Od dawna toczę krwawą wojnę ze sobą i nie poddaję się pomimo ciężkich ran. Dzięki za miłe słowa, ale nie oszukujmy się - nikogo nie obchodzi, czy wytrwamy i ile przeszliśmy, nikt nie jest w stanie nam pomóc. Albo sami sobie poradzimy, albo polegniemy. Opisujesz swój sukces, ale nic nie wspomniałeś o tym, jak nisko upadłeś, jak długą drogę miałeś do przebycia. Jednak sądząc po chętnie opisywanych przez ciebie seksualnych przygodach śmiało można założyć, że nie byłeś ciężkim przypadkiem, że nie dotyczyły cię typowe problemy ciężkich przypadków. Jeśli to prawda, nie stawiaj siebie za przykład.