Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

TasteThePain

Użytkownik
  • Zawartość

    73
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

96 Świetna

O TasteThePain

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

762 wyświetleń profilu
  1. Arcydzieło
  2. Doskonale pamiętam, jak jedna ślicznotka po udanym dancingu zaprosiła mnie do swojego pokoju w akademiku. Jej koleżanka była pierwsza, więc czekaliśmy na korytarzu, aż skończy z gachem, który ją wyrwał i wtedy nasza kolej. Niestety poleciałem tak grubo, że już na korytarzu zacząłem się do niej dobierać. Totalny spontan. Ściągam jej majty, kieca do góry, wkładam szybko rękę, ale chwila, chwila... co to za smród? To nie był zapach ryby, tylko śmierdziało jak z kontenera na śmieci. Wyjąłem rękę, wytarłem dyskretnie o jej ciuchy i powiedziałem coś w stylu, że nie ma co szaleć na korytarzu. Erekcja totalnie opadła. Zabiła mi klimat. Trochę pijany byłem, więc myślałem, że jak wejdziemy do pokoju to dam rade, ale niestety... Laska robiła mi loda z 5 min, a tu nic. Znowu zaświrowałem i powiedziałem, że tej nocy nie dam rady, bo jestem zmęczony, ale za to z rana solennie ją posunę. Wstałem, powiedziałem, że idę do piekarni coś kupić do jedzenia i zaraz wracam. Nie wróciłem oczywiście. Tragedia. Podałem lasce totalnie fałszywe dane o sobie, nie dałem jej swojego telefonu, żadnych wspólnych znajomych, a ona i tak miała czelność 2 dni później napisać do mnie, że fajnie było i że chce się spotkać. Absurd. Nawet się nie odezwałem. Wyobrażacie to sobie? Laska idzie do klubu, śmieje się, rozmawia z ludźmi, obcuje z nimi, ale nie podmyła się przed wyjściem. Kuźwa, przecież żaden normalny człowiek nie czułby się z tym swobodnie. Co niektóre kobiety mają w głowach? Idziesz do ludzi, to masz być zadbany. Prysznic, mydło, perfumy, zęby - wszystko. Wtedy nawet jak się trochę spocisz, to jest w porządku. Przed każdym numerkiem, w domowych warunkach podmywam się. Pachnący, wypolerowany penis, aż czysta przyjemność wziąć takiego do buzi. Jak można bez żadnych obostrzeń moralnych podsunąć mężczyźnie pod nos najgorsze skwary.... Na co one liczą? Kto się łapie na takie numery? Widocznie nikt nigdy nie zwrócił takiej uwagi. Musimy zwracać kobietom uwagę i wymagać, bo inaczej przestaną o siebie dbać.
  3. Bardzo doceniam Ronaldo za to podejście. Sam zawsze gadam, czym doprowadzam znajomych, a zwłaszcza matkę i swoją kobietę do szału, że czasy się zmieniły i oświeceni faceci mogą skorzystać z pomocy surogatki. Idealny układ, tak jak napisał z resztą trafnie @Jorund. Ciekawe na ile byłoby to możliwie przy zarobkach 5-6 tys netto. Taki nowy model klasy średniej, mężczyzna + surogatka? Sounds nice.
  4. Juventus nie wyszedł na drugą połowę. Nie wiem co się stało. Wyglądało to tak jakby oszczędzali się na dogrywkę. Szybkie dwa gole i chłopaki chyba psychicznie się nie podnieśli. Siódmy przegrany finał, tylko Juve tak potrafi... Tak czy owak Grande Juventus! Swoją drogą, stronę wcześniej wspominałem o Juve i Monaco, że zaskoczą w tej edycji. Monaco półfinał, Juventus finał Gdyby nie to, że spotkali się w półfinałach, to kto wie, że nie wytypowałbym idealnie pary finałowej
  5. Dzięki wielkie za wszystko. Z dziką rozkoszą czytałem każdy Twój post. Będę za Tobą tęsknił. Nie wiem co będziesz robił, ale masz zbyt dobre podejście do życia, żeby miało Ci się nie udać. Wierzysz w siebie i ja wierzę w Ciebie również Maestro, powodzenia!
  6. Dzień dobry, witam wszystkich bardzo serdecznie i niestety, ale zwracam się z prośbą o pomoc. Podjąłem się pracy w roli szkoleniowca/trenera. Propozycja przyszła nagle i no i zgodziłem się, bo dobre zarobki i dostane fajne referencje. Będę debiutował w takiej roli i strasznie zjada mnie stres. Jestem jeszcze młody i "nieoklepany". Przypomniałem sobie takie słowa "Życie jest przygodą dla odważnych - albo niczym" no i zgodziłem się, zaryzykowałem. Minus jest taki, że zaczynam na spontanie, tzn za 3 dni, a naprawdę sporo muszę się przygotować. Będą to zajęcia w formie ćwiczeń dla przyszłych przedsiębiorców z regionów wiejskich. Mam podręcznik i są tam przykładowe ćwiczenia na zajęcia, trochę sam pogadam, jakoś dam radę, ale nie mam żadnych filmów... Będę podejmował następujące tematy: I Prawo i praktyka działalności gospodarczej II Tworzenie biznesplanu; wizja przedsiębiorstwa; analiza opłacalności III Zarządzanie przedsiębiorstwem. Kompetencje osoby przedsiębiorczej IV Nowe technologie w prowadzeniu przedsiębiorstwa (w tym bankowe narzędzia online) V Marketing i reklama w małej firmie VI Kryzys w przedsiębiorstwie Oczywiście szukałem na youtube jakiś materiałów, choćby takich co kiedyś puszczali na Discovery Channel czy innych tego typu kanałach popularnonaukowych w tv, ale nie mogę nic znaleźć, ponieważ za każdym razem jak wpisuje hasła: przedsiębiorstwo, zarządzanie, motywacja, marketing, sukces w biznesie, psychologia w biznesie itd, to zawsze wyskakują jakieś vlogi, a te są nie do zaakceptowania... Blogerzy i ich "widzimisię" odpadają, siłą rzeczy. Kolega który parę ładnych lat siedzi jako szkoleniowiec/trener, tylko w innej dziedzinie(doradztwo zawodowe) doradził mi koniecznie filmiki. Znalazłem coś ciekawego jak przemawia Stevie Jobs, Anthony Robbins, nadałyby się ostatecznie, ale niestety bez lektora, tylko napisy. Te popularnonaukowe typu z Discovery byłyby najlepsze, ale totalnie nie znam ani ich tytułów, ani nic, a i zawsze były z lektorem I teraz tak, byłbym bardzo wdzięczny za udostępnienie każdego filmiku tutaj, który uważacie za wartościowy i mógłbym go wpleść w szkolenie, biorąc pod uwagę tematy, które wcześniej wymieniłem. Im więcej tym lepiej. Mi się już głowa gotuje i nie wiem za co się wziąć... ehh. Byłym mega wdzięczny za pomoc. Mam nadzieję, że z waszą pomocą uda się. Będę też wdzięczny, jeżeli są tu jacyś fachowcy, którzy siedzą w podobnych klimatach i mają jakieś rady, wskazówki dla mnie jak się zachowywać w takiej roli, na co zwrócić uwagę itd. Niemniej jednak najważniejsze są te filmiki. Bardzo proszę o tytuły, linki, whatever... Serdecznie pozdrawiam!
  7. Chciałem wjechać, ale lekarka zupełnie mnie nie zrozumiała i dała mi skierowanie do dermatologia w związku z tymi tłuszczakami(wtf), więc u mnie temat upadł, choć byłem nakręcony na to. Do dermatologia nie poszedłem już, bo uznałem, że to strata czasu. Znajomości nie mam, więc nie mam jak nakręcić tego LDN. Może jeszcze z jakimś innym "spoko" lekarzem spróbować? Sam nie wiem. Piszcie jak się czujecie po tym Zamiast tego chyba zrobię sobie kuracje z 5htp w dawce 200mg. Działanie powinno być podobne, w końcu to serotonina ma robić tą różnicę, a przynajmniej ten suplement jest powszechnie dostępny.
  8. Nie zdradzam, ale nie dlatego, bo komuś będzie przykro, tylko robię to dla siebie, bo takie mam zasady, a partnerka tylko na tym korzysta, że taki mam system wartości, o tak Ci powiem. Na pewno nie robię tego dla kogoś. Wiesz, jak swoje człowiek przerobi, okazuje się, że seks jest jakby przereklamowany. Ja nie potrzebuje sobie już nic udowadniać w tej materii, może dlatego nie jest to dla mnie żadną pokusą. Nie raz, nie dwa odmawiałem, nie mam z tym problemu, nawet jak byłem solo, nie jestem desperatem. Uwierz mi, że jak trochę znudzisz się tym światem, czasem nawet wolisz pójść wcześniej położyć się spać i być świeżym następnego dnia, niż figlować w łóżku z jakąś Panią. Albo poczytać książkę... Nawet takie błache powody Z tym, że ja czerpię z tego siłę, że nie oddaje się kultowi ciała, ale wielu mężczyzn pewnie ma inne podejście do tej sprawy ode mnie
  9. Nic się nie stało, na moje oko po prostu nie jesteś otrzaskany z laskami. Każdemu na początku swojej drogi zdarzają się błędy, nie ma co rozpaczać. Dobrze, że chociaż palca umoczyłeś Ważne żebyś się nie zamknął na kobiety i dalej próbował. Grunt, żeby w realu dużo ćwiczyć. Samo nic się nie stanie. Przerobisz kilka lasek to nie będziesz miał dylematów, tylko zautomatyzowany będziesz robił to co jest konieczne. Nie warto nosić w głowie dylematów, jak długo dasz radę, czy się jej to spodoba itd. Co Cię to obchodzi? Choćby to były 2 minuty łóżkowego sparingu, ale zrobiłeś co swoje i się ciesz, a tak nie masz nic. Nawet minutki, za to kupę stresu. Będziesz miał ochotę, to na luzie będzie i drugi raz i wtedy dłużej. A jak dalej niezadowolony to i trzeci. Nie warto stawiać kobiety na piedestał, bo w drugą stronę to nie działa. Bardziej ją zniesmaczysz tym, że jej nie przelecisz mimo, iż sama Ci się wystawia, bo wyraźniejszych znaków, że kobieta ma ochotę się kochać nie dostaniesz. Nie po to ona robiła te szopki z wskakiwaniem do łóżka, żebyś ty się wstydził Stary, o takie rzeczy nigdy się nie pyta, bo to pokazuje Twój brak pewności siebie. Nie dziwię się, że "coś was od siebie odpychało". Laska wyczuła, że nie ogarniasz klimatu, pozamiatane. Romantycy są sexy, ale tylko w komediach romantycznych, w realu na odwrót. Zero seksapilu, za to na maksa śmieszni, albo i gorzej - żenujący. O kochaniu się nie rozmawia, tylko się to po prostu robi. Głośno o seksie, zapewnieniach o wielkiej miłości rozmawiają tylko desperaci, i tak też będziesz odbierany przez kobiety. Na przyszłość bierz co swoje i się tyle nie zastanawiaj. Powodzenia @Yezz! Wszystkiego dobrego
  10. Są mężatki, które nie zdradziły, ale tylko dlatego, że nie trafiły na porządnego "fachowca" na rynku matrymonialnym. Owszem, one uważają, że są wierne z wyboru, spławiają stulejarzy, szczycą się tym, ale tak naprawdę nigdy nikt im nie zrobił mocnego testu na wierność. Po prostu nigdy ktoś pokroju Leonardo DiCaprio do nich nie zarywał, to znaczy obrzydliwie bogaty, przystojny i z wysokim statusem społecznym, któremu nikt się nie równa. Jeżeli mężczyzna trzyma ramę, zna zasady i zarabia dobre pieniądze, ona nie ma z kim się strzelić, bo jej aktualny jest najlepszy, ale jakby teoretycznie taki Leonardo zaczął ją bajerować, to pewnie by zdradziła. Z tym, że taka sytuacja jest oczywiście mocno przerysowana, ale mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Moje zdanie jest takie, że są i wierne, ale nie tak do końca znowu z wyboru
  11. Wszystkie pozycje są sensowne, ale pod siebie wybrałbym 3,5,7. Już nie mogę się doczekać tych nagrań Powodzenia Mistrzu!
  12. Jestem dumnym kibicem Juventusu, więc wiadomo, że trzymam kciuki za ekipę z Turynu. Wszystkie topowe drużyny mają mniejsze lub większe kryzysy. Barcelona, Bayern, Real, Atletico... to już nie to, i tu właśnie upatruję szansę Juve. W tym sezonie nie ma drużyny, która rzeczywiście byłaby w kosmicznej formie, dlatego wydaje mi się, że właśnie Juve i Monaco mogą zaskoczyć w tej edycji. Juve cyniczne i skuteczne do bólu, bardzo zdyscyplinowane taktycznie, tylko 16 straconych bramek w lidze, zawsze będą trudnym przeciwnikiem, a Monaco w tym sezonie 75(!) strzelonych bramek w lidze, w meczu na szczycie na wyjeździe zremisowali z PSG, a mogli spokojnie wygrać. Aktualnie piastują fotel lidera z 3 pkt przewagą. Już 2 lata temu Monaco wyrzuciło Arsenal w 1/8 LM przegrywając pierwszy mecz u siebie 2-0, a teraz są dużo mocniejszą ekipą. Swego czasu jeździło się na spotkania fanów i oglądało się wspólnie mecze w 30-40 osobowej grupie. Włoskie przyśpiewki, wszyscy biało czarnych barwach, szaliki, flagi, emocje, sami fanatycy od lat, atmosfera była the best Miło wspominam
  13. Wiesz jak nazywam faceta który zrobi wszystko dla swojej kobiety? - Jak? - Mężczyzną! 20 tys polubień pod jednym postem. Prawie 700 tys lajków pod profilem. Koleś za pielęgnowanie matrixa powinien dostać dożywocie
  14. Myślicie, że to pomoże na tłuszczaki? Lipidus to też nowotwór, tylko, że łagodny, a z tego co mówi Dr Bihari te małe dawki hamują, a nawet cofają rozwój guzów i nowotworów. Jakbym poszedł do lekarza z taką gadką, to by mi przepisał dawkę 4,5 mg rozrobioną na miejscu w aptece? Do tej pory wyciąłem 12 guzów, a nadal mam niemało tego świństwa na ciele.
  15. Dla fanów treningu siłowego: Przeczytałem rekordowo w jeden dzień. Miałem wtedy 14 lat. Wtedy też zaczęła się moja przygoda z treningami. Wróciłem do niej ponownie po latach i nadal świetnie smakuje. Mega energizująca biografia podzielona na dwie części. Pierwsza to życie Arnolda, druga cześć to porady treningowe. Arnold tak zaraża energią, że masz ochotę zostać Mr Olymipa. Prawdziwy fanatyk. Ten facet narzucił swój styl, odcisnął swoje piętno w świecie kulturystki. Metody, które wypracował do dziś są aktualne i korzystają z nich wszyscy mistrzowie. Niewątpliwie spopularyzował robienie masy sarkoplazmatycznej, ale był przy tym niesamowicie sprawny i silny, co go różniło od reszty "spiętych klocków". To był nowy trend i tak pozostało do dziś. Zwycięzca, bohater, legenda. Książka napisana prostym językiem, bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Mocno motywuje do treningu. Dla fanów zespołu Motorhead i klimatów r'n'r: Urodzony w Boże Narodzenie, syn kapelana, choć ten zostawił go gdy miał trzy miesiące, więc wychowywała go matka. Niezły początek. Tym samym Lemmy od małego miał na bakier z wiarą. Od małego rozrabiał, ale to nic dziwnego chyba Ciekawostką jest, że był technicznym Jimmiego Hendrixa, który na tyle go polubił, że częstował go pigułami. Później okazało się, że Lemmy jednak woli amfetaminę i miała ona znaczący wpływ na jego twórczość. Momentami śmieszna, momentami smutna, mnóstwo ciekawych historii, ale pokazuje, że nawet jeżeli jesteś najbrzydszym facetem na świecie, możesz mieć każdą Z jednej strony nie miał żadnego talentu, mówi się o nim żartobliwie, że jest najlepszym z najgorszych basistów, ale z drugiej strony stal się Ojcem Chrzestnym muzyki metalowej, symbolem.To od niego zaczął się Trash Metal. Mówi się, że jest jedynym który się nie "sprzedał" i ja się z tym zgadzam bo styl Motorhead, sposób bycia Lemmiego, od zawsze był taki sam. Motorhead, to nie tylko muzyka, to przede wszystkim lifestyle, to trzeba czuć. Lemmy to rock n roll. Kupuje mnie autentycznością, szczerością, humorem, ciekawym życiem, system wartości, sposobem bycia... wszystkim "must have" dla fanów klimatu, ale także dla tych co januszowo lubią poczytać coś "innego" przy kominku.