Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Brzytwa

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    5133
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    86

Zawartość dodana przez Brzytwa

  1. Na prośbę admina poprzedni wątek zostaje zamknięty. http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/1097-%C5%BCarty-podszyte-prawd%C4%85-lub-niekoniecznie/ Żarciki można kontynuować tutaj. Botoks to pochodna jadu kiełbasianego. Natychmiast po postawieniu rozpoznania zatrucia jadem kiełbasianym należy zastosować leczenie. Stosuje się metody swoiste i nieswoiste. Leczenie przyczynowe polega na podaniu wieloważnej, końskiej surowicy antybotulinowej (antytoksyny), zawierającej przeciwciała przeciw toksynie typów: A, B i E. Podaje się 50-100 ml antytoksyny w postaci iniekcji domięśniowych (w bezpośrednim zagrożeniu życia dożylnych). W każdym przypadku zatrucia, z wyjątkiem botulizmu niemowląt, należy ją zastosować. Poza tym należy przeprowadzić płukanie żołądka, zastosować środki przeczyszczające i głębokie wlewy doodbytnicze.
  2. PROSZĘ NIE PISAĆ W TYM WĄTKU. Wszelkie zgłoszenia obywatelskie przyjmuję przez opcję powiadomień. Posprzątane działy: Regulamin i zasady forum Portal Randkowy Sport i zdrowie Biznesiki, kupię, sprzedam, oddam, Motoryzacja Duchowość Technologie
  3. Zachęcam Was drodzy użytkownicy do wypełnienia krótkiej ankiety, która pomoże w budowaniu skutecznej, bezpośredniej taktyki i długofalowej strategii w rozwoju forum. Jeżeli Waszej odpowiedzi nie ma wśród podanych, to piszcie na PW lub tutaj. Dopiszemy.
  4. Baldur's Gate, Icewind Dale, PlaneScape Torment. Ktoś młócił? Ponadto wyszedł obecnie pierwszy po 15 latach przerwy tytuł w tym klimacie z podobną mechaniką - Pillars of Eternity. ED: Pikacz, odpowiem za Ciebie, żebyś się nie męczył:
  5. Dzięki za wspólną 'robotę', za znajomość, za te kilka razy jak się spotkaliśmy oraz za to że masz swoją cegiełkę w tym jak postrzegam kobiety w obecnej chwili. Decyzji komentować i oceniać nie będę - jakoś nie przystoi to dorosłym mężczyznom, dlatego życzę Ci powodzenia i pomyślnych wiatrów!
  6. Oświadczam co następuje. Z dniem dzisiejszym kończę ze sprawowaniem funkcji moderatora na forum braciasamcy.pl Te 2,5 roku spędzone tutaj jako 'straż miejska' dało mi dużo doświadczenia - zarówno tego pozytywnego jak i również niestety tego negatywnego, za co kierowany zasadą: 'nie ma złych eksperymentów, są tylko niewyciągnięte wnioski' jestem niezmiernie wdzięczny tak społeczności forum (zwłaszcza tej spotkanej na żywo), kolegom moderatorom, jak i samemu Markowi. Nie odchodzę z forum definitywnie, ale będę na forum zdecydowanie rzadziej niż to było do tej pory. Jak to się mówi - hajs się sam nie zarobi, a dodatkowo chciałbym poświęcić czas na swój własny projekt. Z uszanowaniem obok podpisany etc, etc
  7. Tak mnie coś natchnęło po zerknięciu do wątku, który założył @Assasyn - http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/4301-mentalno%C5%9B%C4%87-polaka-czyli-dlaczego-jeste%C5%9Bmy-smutni/#comment-92475 Natchnęło mnie to, że powtarzając stereotypy utrwalamy je. To kolejny poziom matrixa i w tym wątku chciałbym go zacząć zmieniać na bardziej korzystny. Dlatego bazując na mechanizmie tożsamości narodowej proponuję stworzyć wątek afirmacyjny oparty na następujących zasadach: 1. W wątku podajemy przykład rodaków, małych i dużych, płci obojga - a podstawowym kryterium wyboru jest to, co w życiu zrobili - ich dokonania - nie mylić z pozycją i stanowiskiem! (a więc odpadają przynależności do jakichkolwiek grup poza Polską!) Żadnych stopni naukowych, żadnych posad - tylko człowiek i jego czyny. 2. Dziedzina ich działań jest nieograniczona. Sport, nauka, sztuka, wojsko, muzyka, literatura, filozofia, przedsiębiorczość, bohaterski czyn, etc. - co tylko chcecie. Pod warunkiem, że są to rzeczy udokumentowane. 3. Nie zamieszczamy ich biografii, dat, statystyk, linków i rozwlekłych opisów ani skopiowanych z neta materiałów (pójście na łatwiznę). Żadnego copy-paste z wikipedii. Niech napisanie jednego-dwóch samodzielnych zdań określających ich dokonania będzie naszym wyrazem szacunku i niech aktywnie niweluje w nas nasze 'narodowe kompleksy'. 4. Obowiązkowo zamieszczamy ich zdjęcie lub wizerunek - o ile istnieje. 5. Z grona zamieszczanych osób wykluczeni są obywatele RP, którzy wyparli się swojej narodowości (nie mylić z obywatelstwem). 6. NIE PISZEMY O ICH WADACH, BŁĘDACH, PROBLEMACH I TRAGEDIACH! ŻADNEJ MARTYROLOGII! 7. Nie śmieszkujemy. Każdy post, który nie spełnia powyższych wymagań zostanie wyedytowany lub skasowany, a w skrajnych przypadkach poleci warn. Ja zacznę: Jerzy Kukuczka - wspinacz i himalaista. Pierwszy Polak i drugi człowiek na świecie, który zdobył Koronę Himalajów (14 ośmiotysięczników). Wytyczył wiele nowych dróg wspinaczkowych i jako jedyny człowiek na świecie zdobył dwa ośmiotysięczniki w ciągu jednej zimy. Jan Czochralski - chemik i metaloznawca. Odkrywca metody otrzymywania monokryształów krzemu dzięki którym możliwe było skonstruowanie tranzystora i budowa komputera. Dodatkowo w czasie okupacji z racji swoich koneksji podjął się sabotowania działań Wermachtu i ratowania rodaków.
  8. Ojojojoj, bieeeedaaactwo... Zabawny jesteś, ale nadal jest mi Cię żal.
  9. Heh. Chłopie. W co Ty marzysz :> Jak dziewica się za Ciebie weźmie i rzeczywiście będzie chciała Twojego dziecka, to po prostu znaczy że tak jej zadziałał mechanizm biologiczny odpowiedzialny za rozród w oparciu o jej wiek, status, możliwości, urodę, bla, bla bla itd. Ale ona tego nie robi DLA CIEBIE OSOBIŚCIE, tylko dla całego gatunku homo sapiens sapiens. Taka smutna, życiowa prawda. To, że możesz z tego całego 'interesu' czerpać określone korzyści w postaci jakiejś tam satysfakcji osobistej, to nie sprawia z automatu że to Ty jesteś 'pępkiem' tego procesu. Wręcz przeciwnie.
  10. Role kata i ofiary u osób niestabilnych emocjonalnie potrafią się zmieniać sinusoidalnie. Skoro masz takie pragnienia jak opisujesz, to masz także głęboko zaprogramowane wzorce masochistyczne. Nie da się doświadczać tylko jednej z tych emocji. No, chyba że jesteś psychopatą. Wtedy chylę czoła. Aczkolwiek bardziej wyglądasz mi na rasowego piwniczanina. I co najśmieszniejsze - nie ma tu znaczenia czy to co napisałeś robiłeś/robisz szczerze czy cisnąłeś bekę od momentu założenia konta. Podświadomość - czyli emocje - jest silniejsza od logiki i woli, zwłaszcza w sytuacjach skrajnych emocjonalnie a do takich zalicza się nie tylko strach i rozpacz ale także śmiech i jego manifestacje w realnym życiu (czyli np: aktywność sieciowa). Poczucie 'humoru' bardzo dużo mówi o emocjach człowieka. Myślę, że śmieszkowaniem tylko maskujesz wewnętrzny ból życia. Żal mi Cię.
  11. Zaprawdę, genialne i dojrzałe rozwiązanie godne mężczyzny XXI wieku...
  12. Jeżeli zapisujesz materiał video z przeznaczeniem pod slow-mo to pamiętaj żeby zwiększyć maksymalnie bitrate lub ilość klatek na sekundę podczas nagrywania - w zależności jaką opcję masz dostępną w kamerze/aparacie/fonie. Ułatwi to zachowanie wysokiej jakości materiału. Wtyczki typu twixtor (i nie tylko) dorabiają dodatkową ilość materiału pomiędzy klatkami podczas konwersji na konkretne tempo slow-mo korzystając z materiału oryginalnego jako półproduktu. Im lepszej jakości masz materiał źródłowy ---> tym lepszy efekt końcowy. Co zresztą się sprawdza nie tylko w przypadku video. Grafika statyczna, czy dźwięk - też podlegają tej zasadzie.
  13. Konkretnie do jakich czynów łamiących prawo pozwana się przyznaje?
  14. Polecam się wsłuchać w tekst:
  15. Dodatkowo możesz się rozwijać na dwóch frontach - czysto estetyczno-artystycznym - i tu przyda się Tobie coś zwanego teorią muzyki (a w zasadzie konkretne działy tej dziedziny) oraz dział fizyki odpowiedzialny za opisywanie fal dźwiękowych - czyli po prostu akustyka (teoretyczna). Pozycja podana wyżej jest mniej więcej po środku.
  16. SKANDAL! Herezja! Kłamstwo! Rasizm! Faszyzm! A tak na poważnie, to niestety - tego rodzaju podejście nie bierze się z nikąd. Przyczyn można szukać zarówno w wychowaniu i wzorcach domowo/szkolno/środowiskowych jak i w samym środowisku pracy. Z kim przestajesz taki się stajesz. Jak się jest otoczonym przez nierobów, cwaniaków, beton umysłowy i frustratów to z czasem się tym przesiąka 'duchowo'. Dlatego w dzisiejszych czasach podejście 'znajdę sobie jedna robotę na 30 lat i potem tylko się będę kisił' to jest poroniony pomysł.
  17. Jak lubisz portrety to zacznij od najtańszego modela - czyli siebie. Bierzesz lustro i lecisz z koksem. Artyści z naprawdę niezłą renomą jak Rembrandt, Van Gogh czy Picasso nieustannie malowali siebie - więc nie ma w tym nic złego z kulturowo-społecznego punktu widzenia. A jak się rozkręcisz, to bierz modeli ze swojego otoczenia - rodzinę/znajomych. I duuużo szkicuj z natury. Polecam robić sesje speed-sketch. Bierzesz stoper i ustawiasz go żeby pikał co 60 sekund, a potem masz 60 sekund żeby zrobi szkic modela/przedmiotu w tym czasie. Jak stoper piknie to zmieniasz modelowi pozę / zmieniasz przedmiot lub jego kąt ułożenia. 15 minut takiego ćwiczenia dziennie i gwarantuję Tobie, że skill Ci poszybuje w kosmos. To całkowicie normalny stan rzeczy. Praca twórcza wbrew temu ci się o niej uważa jest wyczerpująca i psychicznie i fizycznie - więc wymaga odpowiednio rozłożonych przerw na odpoczynek. Odstępy między cyklami intensywnej pracy i totalnego lenistwa to sprawa indywidualna. Podstawa to nie traktować czasu bez weny jako czasu straconego. Wykorzystaj go na bardziej prozaiczne rzeczy, lub na poznanie teorii tego co robisz (jak portret - to bierz się za anatomię) i uczenie się przez poznawanie prac innych ludzi - opatrzysz się i z czasem intuicyjnie będziesz wyczuwał która praca jest 'dobra' a która 'słaba'.
  18. Masz rękę do narzędzia i to widać. I się chwali że to rozwijasz. Ale jak u każdego amatora jest tu dużo do poprawy zwłaszcza na polu kompozycji i proporcji - co w sumie powinno ludzi cieszyć bo jest to ogromne pole do nauki i rozwoju. Na początek polecam poszukać trochę starszej literatury traktującej o kompozycji (najlepiej wydanej przed wojną) i dużo rysować z rzeczywistości a nie ze zdjęć - przyzwyczaisz się do świadomego szukania i łapania określonych proporcji zamiast lecieć 'na automacie' z fotki. Chyli po chłopsku: Chcesz narysować samochód - bierzesz bambetle w plener i rysujesz samochód. Chcesz narysować gołą babeczkę - płacisz jej za pozowanie. Tylko się nie zrażaj, bo na początku takiego podejścia będzie trudno. I mam na myśli NAPRAWDĘ KURWA TRUDNO. Jest to związane z całkowitym przemodelowaniem postrzegania i tego jak się buduje na dwuwymiarowej płaszczyźnie iluzję trójwymiarowej rzeczywistości bazując na tej ostatniej a nie na gotowym obrazie. OKO-RĘKA-GŁOWA - ten tercet musi być zgrany do perfekcji, co się wiąże z setkami godzin poświęconymi na trening. Ostatnia sprawa to odkrycie i wyrobienie własnego stylu. To jest praca na lata. I niestety nie da się odkryć 'siebie' bazują na rysowaniu ze zdjęć. To jest dobra nauka warsztatu rysunkowego w sensie wyrobienia sobie ręki do narzędzia. Natomiast nie zastąpi ani umiejętności obserwacji rzeczywistości ani nie zastąpi własnej wyobraźni i wizji przyszłej pracy. Jest takie powiedzenie, że "Najtrudniejsze jest siąść w pustym pokoju z białą kartką i po prostu zacząć rysować" - to jest metafora szukania 'siebie', czyli tego co się autentycznie chce stworzyć bez wspierania się czymś co już ktoś zrobił (zdjęcie/fotografia też jest obrazem który samodzielnie podlega prawidłom kompozycji, koloru, itd...). Z własnego doświadczenia powiem tylko, że pójście 'offroad' z tym co się robi to jest jedyna metoda żeby nie dopadło nas znużenie tym co robimy - pije tutaj do Twojego wyboru motoryzacji jako 'tematu' wokół którego się poruszasz. Jak będziesz wytrwały w tym co robisz, to zobaczysz, że po wieeeelu latach to się zmieni. I to niekoniecznie na gorsze.