Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Fedde

Użytkownik
  • Zawartość

    155
  • Donations

    100,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

74 Świetna

O Fedde

  • Tytuł
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Historia głównie II WŚ, gitara, sport

Ostatnie wizyty

838 wyświetleń profilu
  1. Poprzedniczkę zjebałem, to potem zrobiła z siebie ofiarę i ponastawiała resztę kobiet przeciwko ;> Skąd pomysł, że chce jej akceptacji/żeby była zadowolona? Chujowo się pracuje gdy masz kilka kobiet, które są przeciwko Tobie, a, że męska część też powiedzmy bardzo prokobieca, to potem wychodzi jakbyś nie wiem jaką krzywdę komuś zrobił, bo poszło coś nie po myśli jednej dziewczyny. Można robić swoje i mieć w dupie, ale praca wymaga kontaktu z innymi, więc jak się wszyscy na Ciebie krzywo patrzą to średnia sytuacja ;> A nie jestem zimnym alfą co ma wszystko w dupie, wszystkich zdominuje i co tam jeszcze ;p Chcę po prostu spokoju w pracy, a tu sytuacja brnie w jakimś dziwnym kierunku. Gdybym mógł na osobności zwrócić uwagę to bym to zrobił, a tak to się obawiam jakichś scen ;>
  2. Witam Panowie, Od niedawna mam w biurze nową stażystkę. Jako, że miałem już przygodę z flirtowaniem w pracy i wiem z jakim kwasem to się potem wiąże, to nie mam zamiaru robić tej głupoty po raz drugi. Panna jest kilka lat młodsza ode mnie, za kilka miesięcy jej tutaj już raczej nie będzie, jednak wiadomo, że milej pracuje się w dobrej atmosferze niż w klimacie spięć i jakichś wzajemnych pretensji. Otóż owa dziewczyna, koleguje się raczej dalej niż bliżej z panną z którą flirtowałem wcześniej w tejże pracy, a której już tu nie ma. ;x Wiadomo, że musiała jej coś tam nagadać, jak to kobieta, na początku dało się wyczuć spory dystans względem mnie, byłem traktowany chłodniej niż reszta pracowników powiedzmy. Dało się to zrozumieć ;> Z czasem jednak zaczynała jakby się do mnie przekonywać. Zrobiła się bardziej otwarta, do tego coraz bardziej zaczęła się stroić. Na początku potrafiła przyjść w dresach, bez makijażu, teraz wystrojona, koszule, włosy zrobione, czerwona szminka itd. Ja byłem względem niej raczej neutralny, żadnych podrywów, komplementów itd. (w odróżnieniu od reszty, ślinili się na potęgę) żeby nie brnąć w te chore układy znowu ;> Można powiedzieć, że na chłodno. Do tego słyszałem, że podobno zajęta, chociaż się nie chwaliła i na fb ani śladu chłopaka (podobno to teraz modne u loszek, nie wiem :D). Więc tym bardziej odpada, bo nie ma co do zajętych podbijać przecież. Zaczęło się szczucie cycem, tu się wypięła przypadkiem że dupa praktycznie na wierzchu, tu sama zaczynała się droczyć, bawienie się włosami itd. Mamy takie wąskie przejście między stanowiskami, to zaczęła się tak ustawiać, że praktycznie nie mogę przejść nie dotykając jej, a innej drogi nie mam. Swoją drogą z jej koleżanką się na to „kuszenie” złapałem i skończyłem jako orbiter – może to z jej strony chęć rywalizacji, że skoro na tamtą poleciałem, to ona nie może być gorsza ;p W każdym razie nie zmieniło to mojego stosunku do niej, wiadomo, coś tam się pożartowało jak to w pracy, jednak nie poświęcałem jej zbytnio uwagi. Doszło do tego, że jest na mnie po prostu wkurwiona. Nie wiem czy boli ten brak atencji czy o co chodzi, dalej się wdzięczy, ale co się luźniej odezwę to z taką złością wymieszaną ze smutkiem odpowiada. Ktokolwiek inny przyjdzie to normalnie z nim rozmawia, do mnie z pretensją ;> Chyba mam odczuć, że jestem gorzej traktowany. Także bracia, doradźcie jak znormalizować tą znajomość? Niczego od panny nie chcę, olanie jej całkowicie może to jeszcze pogorszyć znając życie, a ja chciałbym po prostu względnie normalnej atmosfery w pracy ;> Pozdrawiam!
  3. I już po spotkaniu ;> Dzięki Panowie, ustawiliście mnie do pionu, nagranie Bytofa i praca nad samooceną chociaż tylko przez tydzień dały zajebisty efekt. Był pełen spokój, a jak zobaczyłem typa tej loszki ;p podejrzewam, że dobry chłopak ale... hm usługiwał księżniczce, ubrany (może nie mi to oceniać, ale to też o czymś świadczy) no tak powiedziałbym jak w wczesnych latach 2000 i to z jakiegoś targu czy coś ;> koszula w spodnie, spodnie wysoko aż mi się go żal trochę zrobiło ;p Zły jestem na siebie, bo później było dużo za dużo alko ii z dwiema innymi dużo starszymi pracownicami konkretnie obrobiliśmy jej dupę, trochę się wtedy ze mnie wylało to co najgorsze, że tak powiem... I to się może po firmie trochę rozejść. Mogłem przystopować z alko ale teraz już za późno, trochę moralniak jest, bo słabe to było. Także jeszcze raz dzięki Wam! Pozdrawiam ;>
  4. Jak czytam Twoje posty to jakbym widział moją "koleżankę" z którą na całe szczęście nie wyszło. Także rozumiem jak to może od środka niszczyć, wysysać z energii, a do tego całe otoczenie uznaje ją za taką wspaniałą chociaż wiadomo jak jest ;> U mnie wyszło tak, że względnie nas od siebie odizolowało, ale dużo pracy potrzeba, żeby się z tego "wyleczyć". Odbudować samoocenę i spokój wewnętrzny ale warto. Życzę powodzenia ;> PS. Polecam za Markiem Bernstein'a w tym temacie.
  5. @ObiŁan z pierwszym nie mam problemu, i nie palę ;p ciekawi mnie do czego zmierzasz, rozwiń proszę ;> @OdważnyZdobywca pójdę, teraz już nie będę się wykręcał.
  6. Dzięki Panowie ;> @jaro670 myślę, że celnie bardzo ;> @JoeBlue wypełniony nią to może, nie, bez niej na swoje życie nie narzekam Duży plus za Norwida ;> @HORACIOU5 może i źle to odebrałem. Ochłonąłem trochę, macie dużo racji. To mszczenie może i rzeczywiście byłoby słabe. Nic to, na chłodno przeanalizuję to co wyżej jeszcze z kilka razy, i do pracy ;> Thx za wsparcie Pozdrawiam o/
  7. @HORACIOU5 tak, można powiedzieć, że zignorowałem, byłem wtedy jeszcze otumaniony ową panią. Nie powiedziałbym, że tkwię w martwym punkcie, bo było ze mną gorzej znacznie, i od tego dna na którym byłem pisząc wtedy jak na moje się odbiłem. Staram się pójść wyżej, to też prosiłem o poradę, bo sobie z tą jedną rzeczą nie potrafię poradzić. Może i jestem stratą czasu, w takim razie dzięki, za zmarnowany czas ;> czuje, że co bym nie odpisał i tak będzie źle, a to, że marudzę jak baba,a to ,że nie szanuję poświęconego mi czasu. Szanuje, doceniam i jestem na prawdę wdzięczny Panowie.
  8. @JoeBlue ja wiem, że może i tak by było najlepiej, ale jak dla mnie to by pokazało moją słabość ;> mam kilka tygodni, żeby popracować nad sobą, może ze dwa... Takie 40 dni odwyku od świata by dobrze zrobiło no ale można pomarzyć ;p Nie jest tak, że " Wiele gorzej juz sie nie da", widzę ją ze 2 razy w miesiącu, tyle, że wypadło to spotkanie, które jak dla mnie będzie o czymś tam świadczyć @dvdx staram się ale to jakoś nie wychodzi ;>
  9. Czasu minęło już sporo ;> Ale może potrzeba więcej, nie wiem. Już nie raz mi się wydawało, że mam "spokój" a potem się księżniczka pojawiała i wkurw brał górę ;>
  10. @Adolf no właśnie z tymi "normalnymi" to nie mam problemu ;p ona nie jest normalna ;> Ona leciała w chuja, ja zjebałem tym, że powinienem dawno temu olać jej temat a nie go ciągnąć ;> @Normalny tylko nie potrafię do tej naturalnej obojętności dojść. @HORACIOU5 Generalnie to miałbym ją w dupie, tyle, że to jest środowisko mojej pracy, duża część osób wie o naszym konflikcie, i problem w tym, że oni wezmą stronę "pokrzywdzonej" loszki, bo ja to nienawidzę kobiet i się jej czepiam nie wiadomo o co ;> Jakoś strasznie mi nie zależy na opinii innych, jednakże "boli" mnie, że ta opinia będzie zjebana, bo ona znowu zrobi jakieś przedstawienie które wszyscy łykną, a ona jest po prostu złą kobietą, i bardziej szanuje znajome, które się puszczają ale się z tym nie kryją, niż taką co to gra panią idealną a zachowuje jak zachowuje. Odgrywanie się jest słabe, ok, wiem. Uniosę się honorem i wyjdę na pizdę, że tak powiem. Bo będę w porządku. Bo zachowam się tak jak trzeba. Dość mam już braku szacunku co do mojej osoby, za dużo razy na to pozwalałem ;>
  11. @Normalny znam znam ;> Puszczam sobie często ale no nie potrafię się opanować z tym wkurwem na nią... @Adolf kocha to już nie ;p nie ma co kochać czegoś pustego w środku ;> ale zemsta owszem, mimo wiem, że to słabe to z chęcią bym coś zrobił, taki Kevin Spacey z Seven są pewne zasady których się nie powinno łamać, wiem, że to loszka i one mają to w dupie... no ale ;> konsekwencje muszą być. A że w firmie wszyscy jej włażą w dupę, bo większość mężczyzn w firmie a kobiet kilka. Trudno. Wcześniej nie robiła bo niby świętojebliwa tyle, że Adolf tam cały czas będzie jej boyfriend ;p plus jest taki, że prawdopodobnie będzie także jej bliska koleżanka, która to ma ją niby zastępować u nas w biurze, niby zajęta ale na spotkanie ma iść sama, także, tu mógłbym uderzyć też, skłócą się, do tego podbijanie ego chłopaka + uświadamianie go co ona robiła, nie wiem tylko czy sumienie pozwoli
  12. Pewnie będzie się starała go pilnować, jak zobaczy, że jestem w pobliżu ;p no ale ma się te jako takie zdolności interpersonalne ;> Problem może być w tym, że jak koleś jest jakimś białym rycerzem do kwadratu urobionym przez pannę to akiekolwiek "skalanie" jej wizerunku, będzie odebrane no ;p trudno ;p wpierdol nie wpierdol, zaryzykować można ;> tanio skóry nie sprzedam, że tak powiem
  13. Dzięki Panowie ;> @Oktabryski ja tej panny nie cenie ;p ja po prostu nie chce jej oglądać na oczy ;p i nie ma już żadnej wyimaginowanej relacji ;p było minęło ;p tyle, że wkurwia to jak zręcznie panna manipuluje całym otoczeniem, tworząc obraz siebie, który nie ma nic wspólnego z prawdą... To jest łatwo powiedzieć zachowuj się normalnie ;> szukam właśnie porady jak ten dystans osiągnąć, bo znanymi mi sposobami nie potrafię ;> @Arox może to i sposób pójść w tą stronę ;> podziękować za doświadczenia, może to pomoże, dzięki ;> Co do panów młodszych stazem ;> ja wiem, że sam jestem w dupie, hmm tyle, że powiedzmy z normalnymi dziewczynami nie mam problemu ucinać relacji, z wampirami energetycznymi jednak to wygląda trochę inaczej, jeśli się już dacie w to wciągnąć jak ja :> To nie takie proste się z tego uwolnić, zresztą @Stulejman Wspaniały nie jedną audycję o tym nagrał/napisał artykuł (za starych dobrych czasów ;p) @Tornado w sumie jeśli nie będzie mi chciał nastawiony przez loszkę wyjebać to czemu nie ;p wydaje się to genialny plan ;p tylko obawiam się, że po alko mimo wszystko załączy mi się uświadamianie jak to ona z nami wszystkimi flirtowała ;p
  14. Pracuje nad sobą, jest duża różnica, nawet jak odpuściłem na 2 dni to potem się źle czułem, bo jest tak spora różnica w odczuwaniu samego siebie ;> Doświadczenie ok ja wiem ;p z siłą też generalnie nie mam problemu, pracuje w miejscu gdzie często mam sporne sytuacje z klientami, i radzę sobie z tym dobrze. Chodzi o to, że pracując teraz nad sobą wiem, że nie pozwolę sobie żeby ktoś się względem mnie chujowo zachowywał. Tyle, że no panna przyjdzie, będę ją traktował jak powietrze, jej rycerzyk przysapie no i ja nie będę mógł odpuścić. Tylko, że w oczach wszystkich to ja będę ten problemowy...
  15. @SennaRot Do siebie też mam żal, tak wiem jakie są kobiety, ale wtedy dałem się omotać temu wszystkiemu, a teraz nie potrafię tak do końca przebaczyć chociaż próbuje, siedzi to we mnie, brzydzi mnie tak do głębi, to co robiła... Tak wiem, gdybym się zachował jak mężczyzna to by tego nie było, ale się nie zachowałem, dużo mnie to wszystko nauczyło, otworzyło oczy tak bardziej ;> bo wcześniej to głównie teoria była, a wiadomo, że jak się dostanie po dupie to jest całkiem inaczej ;> Zaangażowałem, bo powiedzmy, że jestem "wrażliwy" + niska samoocena no to dla wampira emocjonalnego idealnie ;> dostaje dużo "ciepła" itd, nie powiem też żebym się zachowywał całkiem jak pizda, no ale w sumie wyszło na to, że bardziej sam siebie oszukiwałem niż kontrolowałem sytuację.
×